bugmenot2008_2
09.10.09, 19:12
Mam w miarę proste pytanie do zwolenników edukacji seksualnej: czy wierzycie w to, co mówicie? Bo nie wiem już, czy to jest naiwność, czy cynizm. Jak niby edukacja seksualna miałaby zmniejszyć liczbę ciąż wśród młodych ludzi? Na jakiej zasadzie?
W Polsce, na przykład, młodzież pisze i mówi fatalnie, z myśleniem abstrakcyjnym jest jeszcze gorzej, a już fizyka to dla nich czarna magia - a wszystko mimo edukacji polonistycznej, matematycznej i fizycznej w szkołach. Dzieci uczą się fizyki przez ileś tam lat, a mimo to nie są w stanie odpowiedzieć na najprostsze pytania.
Spytaj kiedyś takiego, na czym polega na przykład stan nieważkości kosmonautów - odpowie Ci że na tym, że Ziemia nie przyciąga. Spytaj, czy ciężkie przedmioty spadają szybciej - w mig Ci taki odparuje, że owszem, że dużo, dużo szybciej. Spytaj o treść drugiej zasady dynamiki sir Izaaka Newtona - wzruszy tylko ramionami.
Trzy podstawowe pytania z fizyki, podstawy podstaw, bardziej elementarnych pytań po prostu nie ma. Wszystkie przetestowałem wielokrotnie na absolwentach liceów, jeśli się jacyś napatoczyli - podstawowa wiedza fizyczna u nich leży.
Polskiego ile się dzieci uczą? Za moich czasów było to 12 lat - 8 podstawówki i 4 liceum. Teraz jest zdaje się podobnie. I przez te 12 lat jedyne, czego są w stanie się nauczyć, to debilna i nieprawdziwa zasada, w myśl której "przed że zawsze stawiamy przecinek, a przed i nie stawiamy nigdy". 12 lat nauki, a w głowie jedna tylko i do tego nieprawdziwa informacja.
O matematyce lepiej się nie wypowiadać, podobnie jak o historii.
I zupełnie nie widzę powodu, dla którego z edukacją seksualną miałoby być inaczej. Pomysł śmieszny. Zresztą o ile wiem, dane statystyczne z innych krajów również nie wskazują na skuteczność tejże edukacji - przykład UK choćby. Więc ilekroć ktoś w mojej obecności wyskakuje z pomysłem edukacji seksualnej w szkołach, to nie wiem, czy mam się mu zaśmiać w twarz, czy może gorzko zapłakać we własny rękaw. Obie reakcję są uzasadnione.
A wszystko to piszę zainspirowany taką mianowicie informacją, że w UK, gdzie wskaźnik ciąż u niepełnoletnich dziewcząt jest najwyższy, wprowadzono gdzieniegdzie edukację seksualną 4-latków. Słownie: czterolatków!
Dziękuję niniejszym za uwagę.