bene_gesserit
14.12.09, 18:47
Z listu do WO:
Jako polonistka zawracam uwagę na język. Ten używany przez
Środę, pełen parodii, satyry czy absurdu, nie ma szans przebić się
do ogromnej części społeczeństwa, gdyż jest zbyt trudny. Młodzież
(i nie tylko!) ma problemy z odbiorem prostych tekstów. Potrzeba
nam więcej pracy u podstaw, prostych przekazów. Nie tych
kontrowersyjnych (aborcja) i łatwych do zaatakowania przez
przeciwników. Mam wrażenie, że aborcja stała się przekleństwem
równouprawnienia kobiet w Polsce. Podczas zbierania podpisów pod
petycją o parytet na listach wyborczych normą było tłumaczenie, co
to jest ten parytet.
Mnie w ogole zastanawia, jak mowic o feminizmie do bardzo mlodych
ludzi, powiedzmy - starszych nastolatków. Niby sposo jest mlodych i
bardzo mlodych feministek, ale one glownie skupiaja sie w
srodowiskach lewicowych. Nie ma podobnych osrodkow, kanalizujaca
femninistyczna energie dla liberalek np, nic nie wiem o podobnych
tego typu organizacjach dla feministek chrzescijanskich itd.