Dodaj do ulubionych

Nieznalska

IP: *.ists.pl / *.gemini.net.pl 28.03.04, 12:36
Czesc,

Widze kilka postow o manifie wiec dolacze swoje 3 grosze. Zastanawia mnie,
dlaczego jednym z hasel tegorocznej manify bylo poparcie dla pani
Nieznalskiej i jej hmm... sztuki? Dziwi mnie mowiac szczerze, ze feministki
daly sie zaprzac do ofensywy obrony Nieznalskiej, ktora (ofensywa, nie
Nieznalska) sprawia na mnie wrazenie starannie zaplanowanego skandalu
majacego na celu tylko i li wypromowanie owej hmm... artystki.
Dziwi mnie, ze feministki tak latwo staly sie narzedziem prywatnej kampanii
promujacej ta pania.

Dziwi mnie tym bardziej, ze w naszym kraju jest duzo wiecej spraw, ktore
feministki powinny miec na uwadze, niz obrona dziela przedstawiajacego fiuta
na krzyzu.

Dziwi mnie ogromnie, bo dla mnie osobiscie fiut na krzyzu nie stanowi zadnej
wartosci artystycznej i jest moim zdaniem tanim chwytem bazujacym na
przepisie: symbol religijny + genitalia = kontrowersyjne dzielo.

I chcialabym sie dowiedziec, jaka jest filozofia feminizmu polskiego -
bronimy wszystkiego, co ma jakikolwiek zwiazek z kobieta, bez wzgledu na sens
i wartosc tego czegos?

pozdrawiam
Jotka
Obserwuj wątek
    • raymond.new Re: Nieznalska 28.03.04, 13:05
      Cała ta sprawa jest obrzydliwa. Nie jestem specjalnie pobożny, ale potrafię
      wczuć się w sytuację ludzi, którym na widok takiej "sztuki" włosy stają dęba na
      głowie. Gdyby to przynajmniej bluźniercze w jakiś sposób było, zmuszało do
      refleksji, poważnej dyskusji... Chamska, obrażająca chrześcijan (i nie tylko)
      prowokacja, obliczona na wzbudzenie autopromocyjnego skandalu - tyle można na
      ten temat powiedzieć.
      Czemu feministki tego bronią? Dlatego, że autorką jest kobieta? Nie bardzo
      rozumiem...
      • kochanica.francuza Re: Nieznalska 28.03.04, 13:34
        .
        > Czemu feministki tego bronią? Dlatego, że autorką jest kobieta? Nie bardzo
        > rozumiem...
        Jako feministka indywidualna tez nie rozumiem. Jestem przeciw "dziełu"
        Nieznalskiej. Niech nie rżnie ona głupa, że niby miała na myśli co innego.
        Wiadomo, z czym krzyz się kojarzy, katolicki, prawoslawny czy grecki, a jesli
        chciała ukazać absurd i pewne u-swięcenie dbania o cialo we współczesnej
        kulturze, to mogła temu dac inny wyraz.
      • Gość: Klarysa Re: Nieznalska IP: 62.233.181.* 28.03.04, 14:01
        Problem polega na tym,że współczesny ,"statystyczny" Polak tak mało wie o
        tzw.sztuce współczesnej,ze nie ma nawet płaszczyzny do udawadniania,co jest
        sztuką,a co jedynie sprytnie wyreżyserowanym skandalem.Jeżeli nic nie wiemy o
        podejściu do cielesności u Kobro,Szapocznikow,czy Kuryluk,nijak nie jesteśmy w
        stanie stwierdzić na czym żeruje artysta ,bądź na czym polega jego
        oryginalnośc.Potem wystarczy kilka odpowiednich "newsów" w mediach i już
        mamy "pseudo skandal" Dlaczego nikt nie czepia się XIX -sto wiecznych akwafort
        Ropsa, przedstawiających nagie ,ukrzyżowane kokoty w pończochach?Bo nikt o nich
        nie mówi!Gdyby wystawa Ropsa przyjechała do Polski(co nam ,niestety ,nie grozi)
        i rozlokowano by ją w krakowskim Muzeum Narodowym,jestem pewna,że zaraz
        znalazłby się ktoś ,kto nazywałby opluwaniem narodowych świętości fakt,iż Rops
        wisi obok projektów witraży Wyspiańskiego.Podobnie sprawa ma się ze spektaklami
        Jarzyny i Warlikowskiego w "Rozmaitościach" .Wielu fragmentom można przypiąć
        łatkę" Kalania wartosci chrześcijańskich i moralnosci w ogóle" A dlaczego się
        tego nie robi? Nikt nie ma w tym interesu - żadna partia,żadne
        stronnictwo,Jarzyna jest już za dobry na "lokalne"podkładanie świni.Jestem
        jednak pewna,że wystarczyłoby troszkę podkręcić niektóre madia i ojciec
        Maslak ,opowiadałby jakie to bezeceństwa odbywają się w
        sztańskich "Rozmaitościach" Nie bronię Nieznalskiej,ani mnie ona ziębi,ani
        parzy,ale myśle sobie,że każdy kto ma "łeb na karku" widzi,że cala ta gadka o
        szarganiu wartości ,świetnie zrobiła rozglos kiepskiej instalacji,o której
        inaczej wiedziałby kustosz i paru nawiedzonych,którzy dziś wciąż chodzą do
        galerii...
        • tad9 Re: Nieznalska 28.03.04, 21:29
          Gość portalu: Klarysa napisał(a):

          > Problem polega na tym,że współczesny ,"statystyczny" Polak tak mało wie o
          > tzw.sztuce współczesnej,ze nie ma nawet płaszczyzny do udawadniania,co jest
          > sztuką,a co jedynie sprytnie wyreżyserowanym skandalem.

          Problem polega właśnie na tym, że spora cześć "sztuki" współczesnej to
          wyreżyserowany skandal.
          • lee.miller manipulacja druga 28.03.04, 21:32
            tad9 napisał:

            > Gość portalu: Klarysa napisał(a):
            >
            > > Problem polega na tym,że współczesny ,"statystyczny" Polak tak mało wie o
            > > tzw.sztuce współczesnej,ze nie ma nawet płaszczyzny do udawadniania,co jes
            > t
            > > sztuką,a co jedynie sprytnie wyreżyserowanym skandalem.
            >
            > Problem polega właśnie na tym, że spora cześć "sztuki" współczesnej to
            > wyreżyserowany skandal.

            Skandal czy też szarpnięcie odbiorcą jest cechą sztuki od zawsze. To ją zresztą
            odróżnia od kiczu.
            • Gość: (s)nail Re: manipulacja druga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 00:28
              > Skandal czy też szarpnięcie odbiorcą jest cechą sztuki od zawsze.
              > To ją zresztą odróżnia od kiczu.

              Pieprzysz farmazony koleś, nie masz pojęcia ani o sztuce ani o kiczu. 90% współczesnej sztuki to sztuka pozorowana, a skandal właśnie jest najprostszym sposobem na upozorowanie "wielkiej sztuki".
              • Gość: Klarysa Re: manipulacja trzecia IP: 62.233.181.* 29.03.04, 11:19
                Definicja kiczu ,zaczerpnieta zresztą z tytułu książki o nim traktującej -Kicz
                to sztuka szczęścia.Zatem wszystko,co pokazuje prawdę ,obnaża ,piętnuje i
                dotyka odbiorcę z zasady nie może być kiczem ,bo przeczy zasadzie lukrowano-
                szczęśliwej estetyki pokazującej " jelenia na rykowisku".
                • tad9 Re: manipulacja trzecia 29.03.04, 17:31
                  Gość portalu: Klarysa napisał(a):

                  > Definicja kiczu ,zaczerpnieta zresztą z tytułu książki o nim traktującej -
                  Kicz
                  >
                  > to sztuka szczęścia.Zatem wszystko,co pokazuje prawdę ,obnaża ,piętnuje i
                  > dotyka odbiorcę z zasady nie może być kiczem ,bo przeczy zasadzie lukrowano-
                  > szczęśliwej estetyki pokazującej " jelenia na rykowisku".

                  Idiotyzm. Istnieje całe mnóstwo kiczowatych obrazów pokazujących nieszczęscia.
                  • Gość: klarysa Re: manipulacja trzecia IP: 62.233.181.* 29.03.04, 18:41
                    Kicz nie jest tak płynnym pojęciem ,jak się wydaje.Wyróżnia go ,między
                    innymi,ckliwy sentymentalizm i nadmiar formy.Zarówno jeleń na rykowisku w
                    blasku księżyca,jak i ojciec obcinający sobie nogę,aby wykarmić nią 6 dzieci i
                    żonę w ciąży z sześcioraczkami ,odwołują się do tej samej zasady -nadmiaru i
                    sentymentalizmu.Nie ma więc różnicy między szczęściem,czy nieszczęściem - w
                    kiczu wszystko jest maksymalnie na niby.Dlatego nie wzrusza,nie obnaża ,nie
                    pietnuje,co jest cechą prawdziwej SZTUKI ,a jedynie przesadza .
                    • nadszyszkownik.kilkujadek Alleluja... 30.03.04, 00:20
                      Tyle rozmów o tym, co jest sensem sztuki (osobiście uważałem, że sensem
                      jest 'żeby było ładnie') - i wszystko na nic. Bo teraz wiemy już, że chodzio
                      to, aby wzruszać, obnażać i piętnować.

                      Nie wiem, czy produkcje Nieznalskiej to kicz, czy nie. Nie czuję się na siłach
                      postawić diagnozy szczegółowej, bo w tym celu musiałbym się zapoznać z
                      przedmiotem. A nie chce mi się. Pokuszę się o ocenę bardziej ogólną.

                      Otóż, z niewiadomych przyczyn, przyjęło się uważać, że artysta powinien przez
                      swoją sztukę wyrazić *siebie*, względnie swoje poglądy. Tylko okazuje się, iż
                      owo wyrażone *ja* jest strasznie nieciekawe i w zasadzie nic tam nie ma. Już
                      lepsi byli pompiarze, bo dawno temu nie trzeba było dyplomów, żeby się z kogoś
                      śmiać.

                      Pani N. mnie bawi, bo po pierwsze zachowuje się głupio, robiąc durne uniki. Że
                      to nie to, że symbolika wcale nie religijna. Krzyż w naszej okolicy niesie
                      bardzo konkretne i bardzo silne konotacje. Trudno mówić o 'wielości znaczeń',
                      gdy jedno przysłania wszystkie pozostałe.
                      Udawanie 'mnie chodziło o co innego' dowodzi, że albo artystka jest tępa jak
                      siekiera do rąbania cukru i nie 'powiedziała co wiedziała, ale nie wie, co
                      powiedziała', albo też że robi sobie jaja z tak zwanej opinii i z sądu. W tym
                      drugim wypadku nie dziwiłbym się, jakby rozeźlony sędzia przysolił jej jakąś
                      karę za obrazę sądu.

                      Osobiście uważam kategorię 'obraza uczuć' za zupełnie zbyteczną. Dotyczy
                      zarówno instalacji 'Pasja', jak i plakatów z radiowym pokrętłem na damskim
                      cycu.
              • lee.miller to jest dowcip roku :D 29.03.04, 17:16
                Naprawdę od dawna nie czytałam na tym portalu nic równie wesołego, hihi :D

                Zabierasz głos w kwestii, czym jest sztuka, jednocześnie pisząc do kogoś
                podpisującego się "Lee Miller" per koleś :)))))))))
                • Gość: (s)nail Re: to jest dowcip roku :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 18:13
                  A co w tym widzisz zabawnego? Ty jesteś Lee Miller??
                  • lee.miller Re: to jest dowcip roku :D 29.03.04, 21:54
                    Czy kiedy ktoś podpisuje się "basia" to będziesz do basi pisał "kolego"?
                    • Gość: (s)nail Re: to jest dowcip roku :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 00:36
                      W Internecie tak bywa. Sądząc po sposobie pisania wnioskowałem, że jesteś facetem, ale cóż... może feministki już tak mają... :@
                      • lee.miller pudło po raz drugi, ponieważ 30.03.04, 00:37
                        nie jestem feministką.

                        dobranoc.
            • tad9 Re: manipulacja druga 29.03.04, 17:30
              lee.miller napisała:


              > Skandal czy też szarpnięcie odbiorcą jest cechą sztuki od zawsze. To ją
              >zresztą odróżnia od kiczu.

              Być może, ale gdy rzecz ogranicza się do "skandalu" mamy właśnie do czynienia z
              kiczem.
              • lee.miller Re: manipulacja druga 29.03.04, 17:59
                W tym problem, ze rzecz nie ogranicza się do skandalu.
                • tad9 Re: manipulacja druga 31.03.04, 18:11
                  lee.miller napisała:

                  > W tym problem, ze rzecz nie ogranicza się do skandalu.

                  A co tam jest jeszcze poza przygłupią myślą?
              • Gość: Klarysa Re: manipulacja druga IP: 62.233.181.* 29.03.04, 18:28
                To jakiś pokrętny aksjomat.Skandal i kicz nie mają ze sobą wiele
                wspólnego.To ,co kiczowate nieczęsto bywa skandaliczne,a skandaliczne,rzadko
                wpisuje się w estetykę kiczu. Kicz i skandal to nie są wymienne słowa:)
    • Gość: Monika Re: Nieznalska IP: *.chello.pl 28.03.04, 16:16
      Gość portalu: Jotka napisał(a):

      > Dziwi mnie mowiac szczerze, ze feministki
      > daly sie zaprzac do ofensywy obrony Nieznalskiej, ktora (ofensywa, nie
      > Nieznalska) sprawia na mnie wrazenie starannie zaplanowanego skandalu
      > majacego na celu tylko i li wypromowanie owej hmm... artystki.
      > Dziwi mnie tym bardziej, ze w naszym kraju jest duzo wiecej spraw, ktore
      > feministki powinny miec na uwadze, niz obrona dziela przedstawiajacego fiuta
      > na krzyzu.

      Dziwi mnie, że ciągle jest pełno ludzi, którzy chcą mówić feministkom czym
      powinny a czym nie powinny się zajmować.

      Co do meritum, to nie jest wina Nieznalskiej ze dla niektórych ludzi "fiut" to
      coś strasznego, obrzydliwego i uwłaczającego godności, a nie część ciała jak
      głowa lub ręka. A niby dlaczego "fiut" tak kogoś razi ? Mnie nie razi. Jeśli
      razi innych, to oni mają chyba problemy, a nie Neznalska.

      A prawdą jest, że na krzyżu razem z Jezusem wisiały i jego "fiut", jak to się
      wyraziła autorka postu. Więc dlaczego ignorować ten prosty fakt i udawać, że
      nie wisiał ?

      Ale czy to pewne, że chodziło i Jezusa ? Na krzyży zginęły dziesiątki tysiący
      ludzi, kilku bogów i pomniejszych bożków.


      > Dziwi mnie ogromnie, bo dla mnie osobiscie fiut na krzyzu nie stanowi zadnej
      > wartosci artystycznej i jest moim zdaniem tanim chwytem bazujacym na
      > przepisie: symbol religijny + genitalia = kontrowersyjne dzielo.

      Nie podzielam tego zdania, jak najbardziej w sztuce sakralnej członek i to
      najcześciej we wzwodzie, był reprezentowany w wielu kulturach: lingam, Priap,
      hermy i można by mnożyć przykłady. Ikonografia jest bardzo bogata.

      Osobiście uważam dzieło Nieznalskiej za miernotę. Reklame jej zrobił proces i
      wyrok skazujący, a nie samo dzieło, które mogło zostać po prostu niezauważone i
      zapomniene.

      Mimo, że nie znalazło w moich oczach uznania, to uważam ze artystka miała
      całkowite prawo je stworzyć i wystawić.

      > I chcialabym sie dowiedziec, jaka jest filozofia feminizmu polskiego -
      > bronimy wszystkiego, co ma jakikolwiek zwiazek z kobieta, bez wzgledu na sens
      > i wartosc tego czegos?

      W wypadku Nieznalskiej broni się praw artysty, bez względu na płeć. Prawa do
      wolności wypowiedzi. A, że ten konkretny artysta był kobietą to i feministki
      wypowiadają swe zdanie w tej sprawie.

      A ty jesteś za cenzurą, czy przeciw ?

      P.S. Stosunek autorki postu do "fiuta" też nie wydaje mi się pozbawiony
      jakiegoś niezdrowego podtekstu.

      • tad9 Re: Nieznalska 28.03.04, 16:27
        Gość portalu: Monika napisał(a):


        > A ty jesteś za cenzurą, czy przeciw ?

        Nieznalska przegrała proces o obrazę uczuć religijnych. Czy jesteś za czy
        przeciw praworządności?


        >
        > P.S. Stosunek autorki postu do "fiuta" też nie wydaje mi się pozbawiony
        > jakiegoś niezdrowego podtekstu.

        A czy doszukiwanie się wszędzie niezdrowych podtekstów nie wydaje Ci się
        niezdrowe?
        • Gość: Monika Re: Nieznalska IP: *.chello.pl 28.03.04, 16:30
          tad9 napisał:

          > Gość portalu: Monika napisał(a):
          >
          > >
          > > P.S. Stosunek autorki postu do "fiuta" też nie wydaje mi się pozbawiony
          > > jakiegoś niezdrowego podtekstu.
          >
          > A czy doszukiwanie się wszędzie niezdrowych podtekstów nie wydaje Ci się
          > niezdrowe?

          To oczywiście, na przykład w dziele Nieznalskiej :)
        • Gość: Monika Re: Nieznalska IP: *.chello.pl 28.03.04, 16:34
          Odpowiedziałam za szybko :)

          tad9 napisał:

          > Nieznalska przegrała proces o obrazę uczuć religijnych. Czy jesteś za czy
          > przeciw praworządności?
          >
          A co to jest obraza uczuć religijnych ?
          • Gość: Klarysa Re: Nieznalska IP: 62.233.181.* 28.03.04, 16:52
            Ok,to ja napiszę ,że moje uczucia religijne,o estetycznych nie wspomnę ,obraża
            masowa produkcja obrzydliwych,gipsowych figurek Maryi depczącej węża,który
            wyglada jak dżdżownica .To mnie naprawdę denerwuje ,bo jest taki poziom braku
            smaku,który dostrzeże i niewidomy.Od razu zaznaczam,ze nie piszę o sztuce
            ludowej ,bo to sztuka przez duże SZ w porównaniu z tandetnymi dewocjonaliami.
            • nadszyszkownik.kilkujadek Dewocjonalia... 28.03.04, 17:16
              ...to wogóle nie jest sztuka w rozumieniu współczesnym. To produkcja użytkowa,
              jak gipsowe manekiny. Takie manekiny na rozwieszenie religijnej ostentacji.
              O Nieznalskiej było już tyle razy, że chyba nie da się nic nowego na ten temat
              napisać. W każdym razie nie budzi mojej szczególnej sympatii.
            • tad9 Re: Nieznalska 28.03.04, 21:28
              Gość portalu: Klarysa napisał(a):

              > Ok,to ja napiszę ,że moje uczucia religijne,o estetycznych nie
              wspomnę ,obraża
              > masowa produkcja obrzydliwych,gipsowych figurek Maryi depczącej węża,który
              > wyglada jak dżdżownica .

              Więc zaskarż producentów do sądu. Jeśli wygrasz - racja będzie po Twojej
              stronie, tak jak dziś racja jest po stronie tych, którzy pociągnęli przed sąd
              Nieznalską.
              • Gość: barbinator do Tada IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.04, 08:42
                Na wątku o ateistach powątpiewasz w to, czy pewne typowe dla człowieka (a nie
                występujące u zwierząt) zdolności mają w ogóle jakąkolwiek wartość. Jedną ze
                zdolności wspomnianych w tamtym kontekście była umiejętność doznawania uczuć
                religijnych.
                Mam w związku z tym pytanie: jeśli uczucia religijne nie mają dla ciebie
                wartości, to na jakiej podstawie popierasz wyrok skazujący Nieznalską?
                Natomiast jeśli mają wartość, to proszę byś przestał udzielać wymijających
                odpowiedzi na wątku o ateistach i uczciwie napisał "tak, to ma dla mnie
                wartość" - pomoże to ruszyć tamtą dyskusję z miejsca.
                Pozdr. B.
                • tad9 Re: do Tada 29.03.04, 17:29
                  Gość portalu: barbinator napisał(a):

                  > Na wątku o ateistach powątpiewasz w to, czy pewne typowe dla człowieka (a nie
                  > występujące u zwierząt) zdolności mają w ogóle jakąkolwiek wartość. Jedną ze
                  > zdolności wspomnianych w tamtym kontekście była umiejętność doznawania uczuć
                  > religijnych.

                  Istotnie umiejętność odczuwania doznań religijnych jest jedną z cech ludzkich
                  obcych zwierzętom (i ateistom). Masz słuszność.

                  > Mam w związku z tym pytanie: jeśli uczucia religijne nie mają dla ciebie
                  > wartości, to na jakiej podstawie popierasz wyrok skazujący Nieznalską?
                  > Natomiast jeśli mają wartość, to proszę byś przestał udzielać wymijających
                  > odpowiedzi na wątku o ateistach i uczciwie napisał "tak, to ma dla mnie
                  > wartość" - pomoże to ruszyć tamtą dyskusję z miejsca.

                  A co tu ma do rzeczy ich "wartość"? Zdolność do karania pewnych zachowań to
                  także cecha ludzka.


                  > Pozdr.
              • Gość: Klarysa Re: Nieznalska IP: 62.233.181.* 29.03.04, 11:12
                Najbardziej pawdopodobny scenariusz w tym wypadku wyglądałby inaczej -
                oskarżenie musiałoby objąć co najmniej 8 firm produkujących ten chłam,a nie
                jedną konkretną osobę;oprócz tego jeszcze sieć "Veritasu"odpowiedzialną za
                rozprowadzanie.Sprawa ciągnęłaby się w nieskończoność ,a wydzwięk medialny
                byłby następujący(o tym,że w ogóle wydzwięk by zaistniał,nie wątpię,bo sprawa
                byłabyto precedensem)- W katolickim kraju,ktoś ma czelnośc obrażać uczucia
                Polaków związane z czcią należną wizerunkom Matki Boskiej (nieważne,że "Nie
                będziesz miał bogów cudzych przede mną "- i ,starotestamentowe,nie będziesz
                czcił bałwanów.W związku ztym,sprawa taka mogłaby szybko zmienić wektor
                oskarżenia,co nie zmienia faktu,że racja i tak byłaby po mojej stronie.
          • tad9 Re: Nieznalska 28.03.04, 21:26
            Gość portalu: Monika napisał(a):

            > A co to jest obraza uczuć religijnych ?

            To, czego dopuściła się Nieznalska. Jeśli rzecz Cię interesuje - musisz
            zapoznać się z aktami sprawy.
            • Gość: Monika Re: Nieznalska IP: *.chello.pl 28.03.04, 21:35
              tad9 napisał:

              > > A co to jest obraza uczuć religijnych ?
              >
              > To, czego dopuściła się Nieznalska. Jeśli rzecz Cię interesuje - musisz
              > zapoznać się z aktami sprawy.

              Ja nie pytałam czego dopuściła się Neznalska, tylko co to jest obraza uczuć
              religijnych, bez względu na to czy to Nieznalska czy Jan Kowalski.

              Nie potrafisz sprecyzować ?
              • tad9 Re: Nieznalska 28.03.04, 21:36
                Gość portalu: Monika napisał(a):

                > Nie potrafisz sprecyzować ?

                Nie muszę. Ważne, że sąd potrafił.
                • lee.miller Re: Nieznalska 28.03.04, 21:43
                  Sąd nie definiował obrazy uczuć religijnych.
                  • tad9 Re: Nieznalska 28.03.04, 22:09
                    lee.miller napisała:

                    > Sąd nie definiował obrazy uczuć religijnych.

                    Stwierdził jednak ich naruszenie.
                    • lee.miller Re: Nieznalska 28.03.04, 22:51
                      Na tym polega problem tego sądu.
                      • tad9 Re: Nieznalska 29.03.04, 17:33
                        lee.miller napisała:

                        > Na tym polega problem tego sądu.

                        Myślę, że to raczej problem Nieznalskiej.
                        • lee.miller Re: Nieznalska 29.03.04, 18:00
                          Myslę, że nie, ponieważ los Nieznalskiej jest raczej przesądzony.
                • Gość: Monika Re: Nieznalska IP: *.chello.pl 28.03.04, 21:56
                  tad9 napisał:

                  > > Nie potrafisz sprecyzować ?
                  >
                  > Nie muszę. Ważne, że sąd potrafił.

                  To znaczy, że gdyby sąd ją uniewinnił, to byś uważał, że Nieznalska nikogo nie
                  obraziła ?





                  • tad9 Re: Nieznalska 29.03.04, 17:34
                    Gość portalu: Monika napisał(a):


                    > To znaczy, że gdyby sąd ją uniewinnił, to byś uważał, że Nieznalska nikogo
                    nie
                    > obraziła ?


                    Nie. Uznałbym, że w opinii sądu to czego się dopuściła nie narusza przepisów.
                    Obraza to rzecz osobista. Kogoś może np. obrażać kolor autobusu.
                    >
                    >
                    >
        • lee.miller maniupulacja 28.03.04, 21:30
          tad9 napisał:

          > Gość portalu: Monika napisał(a):
          >
          >
          > > A ty jesteś za cenzurą, czy przeciw ?
          >
          > Nieznalska przegrała proces o obrazę uczuć religijnych. Czy jesteś za czy
          > przeciw praworządności?

          czy jeśli sąd wyższej instancji odrzuci orzeczenie i uniewinni Nieznalską,
          będzie to oznaczało, że jest przeciw praworządności?

          I co powiesz o ostatniej głośnej sprawie dziennikarza, za którym murem stanęły
          różne srodowiska (w tym prawnicze) krytykując werdykt?

          nieładnie tak manipulować...
          • tad9 Re: maniupulacja 28.03.04, 21:35
            lee.miller napisała:

            > czy jeśli sąd wyższej instancji odrzuci orzeczenie i uniewinni Nieznalską,
            > będzie to oznaczało, że jest przeciw praworządności?

            Skąd taki dziwny pomysł?


            > I co powiesz o ostatniej głośnej sprawie dziennikarza, za którym murem
            stanęły
            > różne srodowiska (w tym prawnicze) krytykując werdykt?

            Dziennikarze to histerycy.
            • lee.miller Re: maniupulacja 28.03.04, 21:42
              > > czy jeśli sąd wyższej instancji odrzuci orzeczenie i uniewinni Nieznalską,
              >
              > > będzie to oznaczało, że jest przeciw praworządności?
              >
              > Skąd taki dziwny pomysł?


              Och, jakie to jest przykre, kiedy trzeba tłumaczyć każdą prostą analogię :(
              Wyżej utozsamiłeś/łaś krytyczny stosunek do orzeczenia sądu z byciem przeciw
              praworządności, stąd moja kpina z takiej konstrukcji.

              >
              >
              > > I co powiesz o ostatniej głośnej sprawie dziennikarza, za którym murem
              > stanęły
              > > różne srodowiska (w tym prawnicze) krytykując werdykt?
              >
              > Dziennikarze to histerycy.

              Nie pytam Cie o zdanie na temat dziennikarzy, bo nie tego dotyczy ten wątek,
              ani nijak ma się to do Twoich postów.

              Więc może prościej: skoro wybitne autorytety prawnicze w tym kraju krytykują
              wyrok przeciwko dziennikarzowi to czy to oznacza, że sa przeciwko
              praworządności?

              Demagog z Ciebie, ale na szczęście łatwy do obnażenia :)
              • tad9 Re: maniupulacja 28.03.04, 22:09
                lee.miller napisała:


                >
                >
                > Och, jakie to jest przykre,

                Przykre jest to, że zdajesz się nie widzieć różnicy między rewizją wyroku przez
                sąd wyższej instancji a awanturowaniem się na ulicy.

                > Więc może prościej: skoro wybitne autorytety prawnicze w tym kraju krytykują
                > wyrok przeciwko dziennikarzowi to czy to oznacza, że sa przeciwko
                > praworządności?

                Nie znam argumentów merytorycznych przedstawianych przez te autorytety
                prawnicze. Jakie one właściwie są?
                • lee.miller Re: maniupulacja 28.03.04, 22:55
                  Przykre jest to, ze uważasz ocenę wyroku za niepraworządność. Co jest bzdurą
                  oczywiscie.

                  Przykre jest równiez to, że nie wiesz, iż demonstracje są niezbywalnym prawem
                  jednostek w społeczeństwie obywatelskim i nazywasz je "awanturami na ulicy". To
                  znaczy, ze nie zasługujesz na zycie w demokracji.

                  Ponieważ nie znasz argumentacji sadu pierwszej instancji i nie potrafisz sam
                  zdefiniować obrazy uczuć religijnych, nie bedziemy rozmawiać o argumentacji
                  np.prof.Zolla czy też prof.Filara.
                  • tad9 Re: maniupulacja 29.03.04, 17:38
                    lee.miller napisała:

                    > Przykre jest to, ze uważasz ocenę wyroku za niepraworządność. Co jest bzdurą
                    > oczywiscie.

                    Nie "ocenę wyroku" lecz formę tej oceny: awantury uliczne.


                    >
                    > Przykre jest równiez to, że nie wiesz, iż demonstracje są niezbywalnym prawem
                    > jednostek w społeczeństwie obywatelskim i nazywasz je "awanturami na ulicy". T

                    Demonstracja "bo wyrok mi się nie podoba"? Bez przejścia całej procedury (sądy
                    wyższej instancji?). Tak - to warcholstwo.


                    > znaczy, ze nie zasługujesz na zycie w demokracji.
                    >
                    Demokracja nie zasługuje na mnie.


                    > Ponieważ nie znasz argumentacji sadu pierwszej instancji i nie potrafisz sam
                    > zdefiniować obrazy uczuć religijnych, nie bedziemy rozmawiać o argumentacji
                    > np.prof.Zolla czy też prof.Filara.

                    A to dlaczego?
                    • lee.miller niestety mylisz sie głęboko 29.03.04, 17:59
                      Nie bedę z Tobą dyskutować nad różnicą między "awanturą uliczną" a
                      manifestacją, bo jest oczywista. Jeśli odrzucasz formę sprzeciwu publicznego
                      pt.zgodna z prawem manifestacja, to znaczy ze odrzucasz część demokracji. Skoro
                      demokracja nie zasługuje na Ciebie, zamieszkaj w jakimś lepszym ustroju. Po co
                      się tak stresowac na codzień?

                      Otóż tak się składa, że żyjemy w wolnym kraju, w którym każdy obywatel ma prawo
                      skrytykować wyrok. Nie ma oczywiście takiego prawa, że wolno dopiero po
                      przejściu całej procedury odwoławczej. Nie wiem skąd Ci takie pomysły
                      przychodzą do głowy. Zresztą byłaby to musztarda po obiedzie.

                      Re dlaczego: bo na dyskusji z Tobą raczej stracę :)
                      • tad9 Re: niestety mylisz sie głęboko 29.03.04, 18:44
                        lee.miller napisała:

                        > Nie bedę z Tobą dyskutować nad różnicą między "awanturą uliczną" a
                        > manifestacją, bo jest oczywista. Jeśli odrzucasz formę sprzeciwu publicznego
                        > pt.zgodna z prawem manifestacja, to znaczy ze odrzucasz część demokracji.

                        Częścią demokracji jest raczej przestrzeganie pewnych procedur, a nie
                        urządzanie awantur uliczych "bo wyrok sądu mi się nie spodobał". Tego rodzaju
                        awantury, to coś co demokracja toleruje, a nie coś, co o niej stanowi. Nie
                        mówię przecież, że feministki nie miały prawa urządzać tej manifestacji. Mówię
                        tylko, że świadczy ona o nierozumieniu przez nie zasad praworządności.


                        >Skoro
                        >demokracja nie zasługuje na Ciebie, zamieszkaj w jakimś lepszym ustroju. Po co
                        > się tak stresowac na codzień?

                        Jakoś wytrzymuję.



                        > Otóż tak się składa, że żyjemy w wolnym kraju, w którym każdy obywatel ma
                        >prawo skrytykować wyrok. Nie ma oczywiście takiego prawa, że wolno dopiero po
                        > przejściu całej procedury odwoławczej. Nie wiem skąd Ci takie pomysły
                        > przychodzą do głowy. Zresztą byłaby to musztarda po obiedzie.

                        To mogłoby być motto Andrzeja Leppera.


                        • lee.miller demagogia, demagogia, demagogia... 29.03.04, 21:48
                          Myślę, że Lepper raczej w Twoim pisarstwie mógłby znaleźć motto. Obaj jesteście
                          demagogami.


                          > Nie bedę z Tobą dyskutować nad różnicą między "awanturą uliczną" a
                          > > manifestacją, bo jest oczywista. Jeśli odrzucasz formę sprzeciwu publiczne
                          > go
                          > > pt.zgodna z prawem manifestacja, to znaczy ze odrzucasz część demokracji.
                          >
                          > Częścią demokracji jest raczej przestrzeganie pewnych procedur,


                          A jakaż to procedura demokratyczna została naruszona, haha? :D
                          Nie ma takiej "procedury demokratycznej", że nie wolno krytykować publicznie
                          wyroku sądu pierwszej instancji. Czy jest? Tobie sprawia przyjemność pisanie
                          rzeczy, które kupy się nie trzymają?

                          a nie
                          > urządzanie awantur uliczych "bo wyrok sądu mi się nie spodobał". Tego rodzaju
                          > awantury, to coś co demokracja toleruje, a nie coś, co o niej stanowi.

                          Nie prawda. Prawo do swobodnej wypowiedzi publicznej jest fundamentem
                          demokracji. Istnieje wiele form, ale najbardziej demokratyczne zabrania głosu,
                          to obok wyborów czy referendum, właśnie legalna manifestacja.

                          Czy pikiety zwolenników restrykcji antyaborcyjnych też uważasz za "awantury
                          uliczne"?


                          Nie
                          > mówię przecież, że feministki nie miały prawa urządzać tej manifestacji.
                          Mówię
                          > tylko, że świadczy ona o nierozumieniu przez nie zasad praworządności. ami.

                          Wygląda na to, że jedyną osobą, która nie rozumie zasad praworządności jesteś
                          niestety Ty. Powtarzam raz jeszcze - respekt dla praworządności nijak nie ma
                          się do oceny wyroku sądu. Czy wybitni prawnicy krytykujący go, jak rzeczone
                          feministki, również nie rozumieją zasad praworządności? Trochę się chyba
                          zaplątałeś.
                          • tad9 Re: demagogia, demagogia, demagogia... 29.03.04, 22:30
                            lee.miller napisała:

                            > A jakaż to procedura demokratyczna została naruszona, haha? :D

                            Żadna. Chodzi jednak o "pierwszy odruch". Ktoś, mający pojęcie o
                            praworządności, będzie wpierw wykorzystywał mechanizm sądowy, a potem -
                            ewentualnie - manifestował. Feministki, jako barbarzynki od razu awanturują się
                            na ulicy. I to je demaskuje.

                            > Wygląda na to, że jedyną osobą, która nie rozumie zasad praworządności jesteś
                            > niestety Ty. Powtarzam raz jeszcze - respekt dla praworządności nijak nie ma
                            > się do oceny wyroku sądu. Czy wybitni prawnicy krytykujący go, jak rzeczone
                            > feministki, również nie rozumieją zasad praworządności? Trochę się chyba
                            > zaplątałeś.

                            Gdyby robili to w sposób w jaki wygłupiły się feministki - świadczyłoby to, że
                            mają kłopot z pojmowaniem praworządności.

                            • lee.miller oj coś słabo u Pana z logiką ;) 29.03.04, 22:51
                              jak Pana troszkę przycisnąć :))))

                              Otóż drogi Tadzie,
                              jedyną osobą uprawnioną do wykorzystania dalszej drogi sądowej jest Nieznalska.
                              Twój postulat, by feministki to zrobiły, jest dość zabawny, albowiem
                              absurdalny :))))

                              Poza tym plączesz się coraz bardziej, skoro piszesz:

                              > Gdyby robili to w sposób w jaki wygłupiły się feministki - świadczyłoby to,
                              że
                              > mają kłopot z pojmowaniem praworządności.

                              napisawszy wyżej, że nie kwestionujesz ich prawa do manifestacji i jasno wyżej
                              oświadczając, że praworządność polega na tym, iż najpierw wykorzystuje się
                              droge sądową, a potem artykułuje się własne zdanie publicznie.
                              • tad9 Re: oj coś słabo u Pana z logiką ;) 31.03.04, 18:10
                                lee.miller napisała:

                                > jak Pana troszkę przycisnąć :))))
                                >
                                > Otóż drogi Tadzie,
                                > jedyną osobą uprawnioną do wykorzystania dalszej drogi sądowej jest
                                Nieznalska.

                                I dobrze. Niech się tym zajmie 0 jeśli ma ochotę.


                                > Twój postulat, by feministki to zrobiły, jest dość zabawny, albowiem
                                > absurdalny :))))

                                Feministki postulować mogą zmianę prawa na podstawie którego skazano
                                Nieznalską, by w przyszłości uniknąć podobnych wypadków.





                                > napisawszy wyżej, że nie kwestionujesz ich prawa do manifestacji i jasno
                                wyżej
                                > oświadczając, że praworządność polega na tym, iż najpierw wykorzystuje się
                                > droge sądową, a potem artykułuje się własne zdanie publicznie.

                                Kwestionuję styl.
                • wojtek_blankietowy znam 28.03.04, 22:59
                  tad9 napisał:
                  > Nie znam argumentów merytorycznych przedstawianych przez te autorytety
                  > prawnicze. Jakie one właściwie są?

                  ja znam
                  niewspólmienie wysoka kara do zarzucanego czynu,
                  kodeks postepwoania karnego wyraznie mowi iz stosowanie kar izolacyjnych jest
                  osttecznoscia i powinno miec zastosowanie tylko w wypadku gdy inna kara nie
                  odniesie skutku
                  wysoka kara grzywny wobec dziennikarza dzialalby na niego lepiej niz kara
                  pozbawienia wolnosci ktroa zrobila z niego menczennika i utwierdzila go w
                  slusznosci decyzji ktora podjal
                  • lee.miller zaraz, zaraz 28.03.04, 23:08
                    Przede wszystkim brak wzięcia pod uwagę którejśtam konwencji europejskiej,
                    która zezwala na szeroką krytykę władz przez media i odmawia piastującym
                    funkcje publiczne takiej samej ochrony jaka przysługuje osobom prywatnym.
        • sagan2 Re: Nieznalska 29.03.04, 09:55
          tad9 napisał:

          > Nieznalska przegrała proces o obrazę uczuć religijnych. Czy jesteś za czy
          > przeciw praworządności?

          czy jezeli zostanie wprowadzona liberalna ustawa antyaborcyjna, to bedziesz
          pytani "czy jestes za czy przeciw praworzadnosci" zadawal kazdemu
          "prolajfowcowi", ktory wypowie sie krytycznie o nowej ustawie?...
          • tad9 Re: Nieznalska 29.03.04, 17:41
            sagan2 napisała:


            > czy jezeli zostanie wprowadzona liberalna ustawa antyaborcyjna, to bedziesz
            > pytani "czy jestes za czy przeciw praworzadnosci" zadawal kazdemu
            > "prolajfowcowi", ktory wypowie sie krytycznie o nowej ustawie?...

            Nie ponieważ kwestia życia stoi ponad prawem. Nie można zalegalizować zabijania
            ludzi.
            • sagan2 Re: Nieznalska 29.03.04, 23:10
              tad9 napisał:


              > Nie ponieważ kwestia życia stoi ponad prawem. Nie można zalegalizować zabijania
              > ludzi.

              kara smierci legalizuje zabijanie ludzi.
              jestes przeciwko karze smierci?
    • lee.miller dziwi mnie, ze Jotce chce się tak manipulować 28.03.04, 21:26
      mianowicie to stary numer napisać, ze ktoś jest manipulowany przez - w tym
      przypadku - artysykę. stary i nieładny.

      chciałaś obrazić feministki zarzucając im, ze nie potrafią myśleć?

      to, że Ty czegoś nie popierasz (lub nie rozumiesz) nie oznacza, ze Ci, którym
      się to podoba są manipulowani

      poza tym od zawsze sztuka zaczepiała sacrum - polecam przyjrzeć się historii
      sztuki i literatury, nihil novi. zawsze też znaleźli się chętni prokuratorzy do
      scigania twórców - najwybitniejsze przedstawicielki tego gatunku, to te panie
      od łojca derektora, które nie widziały, ale protestują.

      • tad9 Re: dziwi mnie, ze Jotce chce się tak manipulować 28.03.04, 22:10
        lee.miller napisała:


        > to, że Ty czegoś nie popierasz (lub nie rozumiesz) nie oznacza, ze Ci, którym
        > się to podoba są manipulowani
        >
        > poza tym od zawsze sztuka zaczepiała sacrum - polecam przyjrzeć się historii

        To co zmajstrowała Nieznalska nie jest sztuką.


        • wojtek_blankietowy tu chodzi o wolnosc wypowiedzi 28.03.04, 22:56
          tad9 napisał:
          > To co zmajstrowała Nieznalska nie jest sztuką.

          to jest kwestia dyskusyjna, dla jednych jest dla innych nie

          jesli tylko Nieznalska zaskarzy orzeczenie sadu pierwszej instancji powinna
          wygrac w drugiej instancji

          Za obraze uczuc religijnych powinno uznac sie np. niszczenie krzyza
          przykosclenego czy polewanie farba portertu papieza umieszczonego na drzwiach
          kosciola. Natomiast z tego co wiem dzielo nieznalskiej bylo umieszczone w
          galerii a to zmienia okolicznosci zdarzenia. Przy wydawaniu wyroku sad powinien
          brac pod uwage calosc okolicznosci widac ze tego nie wzial bo wtedy taki wyrok
          nie maliby miejsca, gdyz jest to swoistego rodzaju kontratyp wylaczajacy
          karalnosc czynu.

          Z wyrokami mozna polemizowac sedziowe tego nie lubia ale jest to absolutnie
          dozwolone. Nie oznacza to wbrew temu co twiedzil tad9 braku praworzadnosci. Z
          wyrokiem polemizuje adwokat w apelacji, z wyrokiem dyskutuje doktryna wydajac
          glose krytyczna wobec wyroku (nawet Sadu Najwyzszego).

          W tej calej sprawie chodzi o cos innego. Chodzi o prawo do swobody wypowiedzi.
          Nieznalska nie nosila tej "sztuki" przed kosciolami lecz umiescila ja w
          galerii. Kogo ona obrazala nie musial chodzic jej ogladac.
          Ludzie badzmy tolerancyjni i nie robmy cyrku.
          Mielismy juz raz panstwo ktore gonilo jak sie zle powiedzialo o Leninie, to co
          teraz jak sie ziemie na kleczkach pocaluje to tez bede gonic bo obrazam papieza?
          • sagan2 Re: tu chodzi o wolnosc wypowiedzi 29.03.04, 09:53
            wojtek_blankietowy napisał:


            > teraz jak sie ziemie na kleczkach pocaluje to tez bede gonic bo obrazam
            > papieza?

            zdaje sie, ze to juz bylo, prawda?...
          • tad9 Re: tu chodzi o wolnosc wypowiedzi 29.03.04, 17:40
            wojtek_blankietowy napisał:


            > Za obraze uczuc religijnych powinno uznac sie np. niszczenie krzyza
            > przykosclenego czy polewanie farba portertu papieza umieszczonego na drzwiach
            > kosciola. Natomiast z tego co wiem dzielo nieznalskiej bylo umieszczone w
            > galerii a to zmienia okolicznosci zdarzenia.

            Galeria to miejsce publiczne. Gdyby Nieznalska wystawiła swoje "dzieło" we
            własnej piwnicy - to zmieniałoby okoliczności zdarzenia.
        • lee.miller Re: dziwi mnie, ze Jotce chce się tak manipulować 28.03.04, 22:57
          To jedynie Twoja skromna opinia. Środowiska twórcze na szczęście dość
          powszechnie formuują inną.

          BTW, jak odróżniasz sztukę od niesztuki?
          • Gość: bezdenny Re: dziwi mnie, ze Jotce chce się tak manipulować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 17:02
            lee.miller napisała:

            > To jedynie Twoja skromna opinia. Środowiska twórcze na szczęście dość
            > powszechnie formuują inną.
            >
            > BTW, jak odróżniasz sztukę od niesztuki?

            jakie środowiska twórcze powszechnie formułują opinię, że, powieszenie
            genitaliów na krzyżu to sztuka?
            Nieznalskiej trafił się los na loterii, ale była zbyt głupia, żeby go nawet
            otworzyć. Ani ona ani jej produkty nie zasługują na żadną uwagę. gdyby miała
            choć trochę konsekwencji i "odwagi artysty" to mogła zrobić kolejny spektakl i
            trochę "pocierpieć dla sztuki" Zamiast tego poryczała się jak pierwsza lepsza
            pensjonarka.
            Feministki same dokonują wyboru. jeśli chce im się bronić Nieznalskiej i
            manifestować - droga wolna. Konsekwencją tego jest jednak m.in. to, że trudniej
            (i całe szczęście) im się przebić do ludzi ze swoją ideologią. Obywatel
            przygląda się manifestacji w obronie Nieznalskiej i mówi tak: "feministki to
            baby, którym podoba się przyczepiony do krzyża kutas. Na dodatek mówią, że to
            sztuka".
            Sąd skazał ją - i słusznie. Jeśli coś może obrazić uczucia religijne w Polsce,
            to napewno bezczeszczenie krzyża. Nieznalska zbeszcześciła krzyż - o to jej
            chodziło. Tyle, że tej pensjonarce zabrakło odwagi by ponieść konsekwencje
            swych czynów.
            Odszczekam to wszytko co napisałem o Nieznalskiej, jeśli odważy się wydać z
            siebie jakiś inny produkt. Dotyczący np. religii Żydów. Mogą to być wrzucone do
            nocnika, albo sedesu i oblane moczem święte księgi żydów, albo cokolwiek, co
            oni za święte uważają. Może na świecznik pozatykać jagnięce głowy. Niech zrobi
            coś takiego.
            • Gość: Monika Re: dziwi mnie, ze Jotce chce się tak manipulować IP: *.chello.pl 31.03.04, 17:50
              Gość portalu: bezdenny napisał(a):

              > jakie środowiska twórcze powszechnie formułują opinię, że, powieszenie
              > genitaliów na krzyżu to sztuka?

              Pewnie to samo które już dawno uznało za dzieła sztuki: sedes, gówno artysty,
              żelazo, stary, połamany parasol, samą ramę, pocięte nożem płótno, filiżankę
              obciągniętą futrem i inne podobne cudeńska. Tylko, że to było dość dawno... jak
              widać nie do wszystkich to jeszcze dotarło.
        • sagan2 Re: dziwi mnie, ze Jotce chce się tak manipulować 29.03.04, 09:49
          tad9 napisał:


          > To co zmajstrowała Nieznalska nie jest sztuką.

          Tad, a co to jest sztuka?...

          ... i mam nadzieje, ze rozumiesz, iz odpowiedz "nie to co zmajstrowala
          nieznalska" nie osmieszy bynajmniej mnie...
          • tad9 Re: dziwi mnie, ze Jotce chce się tak manipulować 29.03.04, 17:42
            sagan2 napisała:


            > Tad, a co to jest sztuka?..

            Jeśli nie wiesz - nic na to nie poradzę.

            • Gość: Tomek F. Re: dziwi mnie, ze Jotce chce się tak manipulować IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 30.03.04, 10:05
              tad9 napisał:
              > sagan2 napisała:
              >
              > > Tad, a co to jest sztuka?..
              >
              > Jeśli nie wiesz - nic na to nie poradzę.

              jasne Tad bo sztuka jest tylko to co TY za nia uwazasz a nie daj bog by ktos
              smial miec inne poglady
              troche tolerancji prosze
    • Gość: Jotka Re: Nieznalska IP: *.ists.pl / *.gemini.net.pl 01.04.04, 22:35
      Czesc,

      Postaram sie podsumowac wszystko za jednym zamachem.
      Przeczytalam w jednym poscie cos, co trafia w sedno - ze robienie takiej
      instalacji, a potem wykrecanie kota ogonem, ze to absolutnie nie zaczepia
      tematyki religijnej jest zagraniem co najmniej niedojrzalym. Zyjemy w takim
      rejonie swiata, gdzie symbol krzyza kojarzy sie wyjatkowo jednoznacznie.

      Ktos pisal, ze sztuka od zawsze zaczepiala religie. Dobra. Tylko niech
      artystka/artysta ma odwage powiedziec "moje dzielo swiadomie zawadza o te
      tematyke", a nie instalowac cos i potem grac idiote, ze to absolutnie nie tego
      dotyczylo. Troche konsekwencji.

      Ktos fenomenalnie napisal, ze podczas krzyzowania Jezusa na krzyzu wisial
      tez "jego fiut". Nawet tego nie skomentuje, bo nie chodzi tu o doglebna analize
      meandow meskiego ciala, a uwaga jest generalnie niesmaczna i bardzo niskiego
      kalibru.

      A o feminizmie polskim uwazam, ze jest ułomny. Zdeklarowane feministki robia
      mase durnych rzeczy w stylu krucjata w sprawie Nieznalskiej, tak, ze kiedy
      przypadkiem zdarzy sie, ze maja cos sensownego do powiedzenia, nikt ich nie
      slucha. A od pierwszych sufrazystek sa odlegle o lata swietlne.

      Pragne rowniez oswiadczyc, ze moim celem nie bylo zmanipulowanie nikogo :D
      Jezeli wyrazenie swej opini na tym forum jest automatycznie podciagane pod
      manipulacje, to ja temu forum juz dziekuje.

      pozdrawiam
      • Gość: Monika Re: Nieznalska IP: *.chello.pl 01.04.04, 23:00
        Gość portalu: Jotka napisał(a):

        Odniosę się do jednego co dotyczy mnie

        > Ktos fenomenalnie napisal, ze podczas krzyzowania Jezusa na krzyzu wisial
        > tez "jego fiut". Nawet tego nie skomentuje, bo nie chodzi tu o doglebna
        >analize meandow meskiego ciala, a uwaga jest generalnie niesmaczna i bardzo
        > niskiego kalibru.

        Dlaczego niesmaczna ? nie wisał ? Czy Jezus nie miała "fiuta"? Niesmaczne ze
        przypominam, że jednak wisała ?

        Jeśli ci chodzi o słowo "fiut" to ty tak się wyraziłaś, ja pozostałam przy tej
        konwencji. Jesli to jest dla ciebie niesmaczne to trzeba było wyrazić się
        inaczej. Jeśli natomiast coś innego ci się wydaje niesmaczne.... proszę o
        wytłumaczenie bo nie bardzo wiem o co ci chodzi.

        Niskiego kalibru... tego też nie zrozumiałam. Możesz wytłumaczyć co miałaś na
        myśli.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka