Dodaj do ulubionych

"zamiast się żenić po prostu znajdę kobietę.......

IP: *.media4.pl 04.05.04, 14:02
której nie lubię i dam jej mieszkanie" ROD STEWARD
no i co panie o tym sądzą?
jaki jest punkt widzenia współczesnych feministek na małżeństwo?
moim zdaniem to facet jest poszkodowaną stroną w tej"instytucji"
szanuję brdzo kobiety, które potrafiły wyrwać się z kręgu myślowego pt" muszę
znaleźć męża pod koniec studiów" i realizują własne ambicje, plany.
Obserwuj wątek
    • warshawiak Re: "zamiast się żenić po prostu znajdę kobietę.. 04.05.04, 14:15
      Gość portalu: marcin napisał(a):

      > której nie lubię i dam jej mieszkanie" ROD STEWARD
      > no i co panie o tym sądzą?
      > jaki jest punkt widzenia współczesnych feministek na małżeństwo?
      > moim zdaniem to facet jest poszkodowaną stroną w tej"instytucji"

      Naturalnie! Dla bardzo bogatego faceta (np. taki Guzowaty czy Kulczyk)
      optymalną formą byłby harem z co najmniej tysiącem kobiet (do wyboru w
      zależności od nastroju). Niestety, mało kogo na to dziś stać, poza tym w naszym
      kręgu kulturowym ta zdrowa tradycja zanikła wieki temu. Dziś starzejąca się
      baba chce robić za harem i uważa jeszcze, że coś się jej za to należy.
      Stanowczo odradzam panom małżeństwo i stałe związki.
    • e_wok Nie dziwie mu sie 04.05.04, 15:13
      Kiedy sie jest po raz kolejny puszczony w trabe przez wyzsza od siebie
      blondynke to ma sie dwa wyjscia - albo byc zupelnie zalosnym albo oglaszac
      wszem i wobec, ze sie wlasciwie pragnelo takiego obrotu sprawy - wtedy sie jest
      zalosnym czesciowo, bo zawsze jest szansa, ze kilku niezbyt bystrych uwierzy,
      czego tu wlasnie mamy przyklad.
      • Gość: marcin Re: Nie dziwie mu sie IP: *.media4.pl 04.05.04, 16:00
        nie jestem znawcą życia "gwiazd" ale z tego co wiem, ten pan wymienił żonę
        na "młodszy model"(nie mnie to osądzać)
        i został pozbawiony sporej części gotowizny, przez tęże żonę.

        "poziom bystrości"-mój jest niski, ale nie jestem sam jak widzę,
        pozdrawiam
        • e_wok Re: Nie dziwie mu sie 04.05.04, 16:09
          Gość portalu: marcin napisał(a):

          > nie jestem znawcą życia "gwiazd" ale z tego co wiem, ten pan wymienił żonę
          > na "młodszy model"

          - kolejnosc byla odwrotna - najpierw mlodszy model znalazla sobie malzonka.




          >
          > "poziom bystrości"-mój jest niski, ale nie jestem sam jak widzę,

          Owszem. Ale warshawiak taki juz jest i trzeba sie do tego po prostu
          przyzwyczaic.
          • warshawiak Re: Nie dziwie mu sie 04.05.04, 16:35
            e_wok napisała:

            > Gość portalu: marcin napisał(a):
            > > "poziom bystrości"-mój jest niski, ale nie jestem sam jak widzę,
            >
            > Owszem. Ale warshawiak taki juz jest i trzeba sie do tego po prostu
            > przyzwyczaic.

            Jestem, jaki jestem mój Sępie Miłości i dlatego właśnie niegdy nie liczyłem na
            poklask starzejących się bab, które śnią po nocach o Clarku Gable i
            przechwalają się swoją formą poporodową;)
            • e_wok Re: Nie dziwie mu sie 04.05.04, 16:49
              warshawiak napisał:


              > Jestem, jaki jestem mój Sępie Miłości i dlatego właśnie niegdy nie liczyłem
              na
              > poklask starzejących się bab, które śnią po nocach o Clarku Gable i
              > przechwalają się swoją formą poporodową;)

              Acha. A kogo wlasciwie masz na mysli?
              • warshawiak Re: Nie dziwie mu sie 04.05.04, 16:57
                e_wok napisała:

                > warshawiak napisał:
                >
                >
                > > Jestem, jaki jestem mój Sępie Miłości i dlatego właśnie niegdy nie liczyłe
                > m
                > na
                > > poklask starzejących się bab, które śnią po nocach o Clarku Gable i
                > > przechwalają się swoją formą poporodową;)
                >
                > Acha. A kogo wlasciwie masz na mysli?

                Starzejące się baby, które śnią po nocach o Clarku Gable i przechwalają się
                swoją formą poporodową;)
                • e_wok Re: Nie dziwie mu sie 04.05.04, 18:23
                  A, to nie o mnie.
    • Gość: marcin Re: "zamiast się żenić po prostu znajdę kobietę.. IP: *.media4.pl 04.05.04, 16:20
      to co stwierdził(faktycznie niewysoki, i po 50-tce.)
      facet to jego sprawa, ale coś w tym jest.
      po co narażać się na spędzenie życia z istotami, które niestannie wymagają od
      nas bycia "człowiekiem sukcesu"?
      po co być porównywanym z jakims "panem Gieniem", dawna miłością z liceum, co
      to "ma stację benzynową"
      które w dowolnej chwili życia oleją nas dla takich właśnie "Gieniów" bo obca
      jest im wszelka stałośćw tzw. "miłośći"? (nie , nie rzuciła mnie panna)
      obarczającymi nas winą za całe zło tego świata?
      10 X bardziej wolę moją pracę, płacą mi przyzwoicie(mam nadzieję że tak
      zostanie) jeżdżę po świecie ile się da, mam swoich przyjaciół ,swoje
      zainteresownia
      i najbardziej sobie cenię, bo ciągle w nią wierzę, damsko-męską przyjaźń
      a co do kobiet kochających nas "do końca "i "bezwarunkowo"
      to jedynymi są (nie, nie jestem jestem jedynakiem mieszkającym z matką ;-) )
      nasze matki i tyle.
      nie jestem nic nikomu winien, i niech ten stan trwa jak najdłużej.
      pozdrawiam.

    • Gość: kohol Re: "zamiast się żenić po prostu znajdę kobietę.. IP: *.crowley.pl 04.05.04, 16:44
      Gość portalu: marcin napisał(a):

      > której nie lubię i dam jej mieszkanie" ROD STEWARD
      > no i co panie o tym sądzą?

      Facet może sobie mówić co chce :)
      Akurat nie jest on dla mnie jakimś super autorytetem jeśli chodzi o stosunki
      damsko-męskie :)

      > jaki jest punkt widzenia współczesnych feministek na małżeństwo?

      Nie wiem, jaki jest punkt widzenia WSZYSTKICH feministek, ale mój jest tak
      prosty, że aż nudny - kochasz - chcesz być z daną osobą całe życie - chcesz
      wziąć ślub - proszę bardzo - nikt nikogo nie zmusza ani nie zniechęca.

      > moim zdaniem to facet jest poszkodowaną stroną w tej"instytucji"

      Twoim zdaniem :)
      Moim zdaniem - jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.
      A jeśli facet jakiś jest poszkodowany - naiwnością byłoby twierdzić, że to
      wina "tej podłej baby".

      > szanuję brdzo kobiety, które potrafiły wyrwać się z kręgu myślowego pt" muszę
      > znaleźć męża pod koniec studiów" i realizują własne ambicje, plany.

      Z niczego takiego się nie wyrywałam.
    • Gość: ruda Re: "zamiast się żenić po prostu znajdę kobietę.. IP: 62.148.79.* 05.05.04, 12:16
      Gość portalu: marcin napisał(a):

      > której nie lubię i dam jej mieszkanie" ROD STEWARD

      nie rozumiem: to on myśli, że faceci się żenią z kobietami, których nie lubią?

      > moim zdaniem to facet jest poszkodowaną stroną w tej"instytucji"

      a to ciekawe...
      bo badania wykazują, że żonaci mężczyźni mają lepszy stan zdrowia i żyją
      przeciętnie o 10 lat dłużej, niż nieżonaci... (dokładnych wyników nie zacytuję,
      bo nie pamiętam)

      > szanuję brdzo kobiety, które potrafiły wyrwać się z kręgu myślowego pt" muszę
      > znaleźć męża pod koniec studiów" i realizują własne ambicje, plany.

      też szanuję takich, jesli pochodzą z małych miejscowości, albo jeśli
      to "wyrwanie" dokonały kilkadziesiąt lat temu

      bo jak teraz, i jak w dużym mieście, to powoli robi się odwrotnie: odwagi
      wymaga wychodzenie za mąż i urodzenie dzieci...

      pozdrawiam
      ruda
      • senior_cohones droga "ruda".... 05.05.04, 13:15
        droga "ruda" masz rację-żyją dłużej, ale co to za życie............. ;-)
        poza moimi rodzicami(względnie szczęśliwymi) znam bardzo, bardzo mało udanych
        małżeństw...
        może to prawo wieku, ale mając 25 lat wolę szlajać się po świecie, robić
        zdjęcia, przekonać się czy potrafię prowadzić firmę i zajmować się swoimi
        sprawami.
        a jak już spotkam kobietę, która będzie potrafiła być prawdziwą przyjaciółką i
        partnerką to zobaczę i tyle
        jak na razie zdecydowanie mi się nie pali
        pozdrawiam serdecznie

        ps. coś jednak jest z prawdy w radach starszych facetów
        marcin
        • Gość: kohol Re: droga "ruda".... IP: *.crowley.pl 05.05.04, 15:01
          senior_cohones napisał:

          > droga "ruda" masz rację-żyją dłużej, ale co to za życie............. ;-)

          Aha, żonaci też mniej piją :) (mój mąż się uśmiał, jak to usłyszał)
          Albo mają mniej okazji, albo mniej powodów :)

          > może to prawo wieku, ale mając 25 lat wolę szlajać się po świecie, robić
          > zdjęcia, przekonać się czy potrafię prowadzić firmę i zajmować się swoimi
          > sprawami.

          Tylko co to ma do rzeczy? Wiele osób tak chce.

          > a jak już spotkam kobietę, która będzie potrafiła być prawdziwą przyjaciółką
          i
          > partnerką to zobaczę i tyle

          To będzie musiała młodziutka być... 25-latki, które potrafią być prawdziwymi
          przyjaciółkami i partnerami są już zwykle wyhaczone...
          • senior_cohones do "kohol" 05.05.04, 16:21
          • senior_cohones cały post do kohol 05.05.04, 16:24
            ok piją mniej ale powodów maja tyle samo, albo więcej
            po prostu nie mają okazji, no może jak wyslą żone do sanatorium.......

            każdy chce ale nie każdy może z marudzącą żonką na karku

            pewnie że żonka moja będzie młodzitka-jeszcze się nie narodziła, tak myśle hehe
            podrawiam serdecznie
            • Gość: kohol Re: cały post do kohol IP: *.crowley.pl 05.05.04, 16:33
              senior_cohones napisał:

              > ok piją mniej ale powodów maja tyle samo, albo więcej
              > po prostu nie mają okazji, no może jak wyslą żone do sanatorium.......

              E, to chyba niektórzy.

              > każdy chce ale nie każdy może z marudzącą żonką na karku

              Na szczęście nie każdy ma marudzącą żonkę albo marudzącego mężyka.
              • senior_cohones Re: cały post do kohol 05.05.04, 16:35
                dokładnie, szanowna pani

                ja tam na razie unikam
                pozdrawiam serdecznie
                marcin
                • Gość: Pat Bateman preferujesz rozmowy... IP: *.lnet.pl 05.05.04, 16:43

                  z samym sobą?
                • Gość: kohol Re: cały post do kohol IP: *.crowley.pl 05.05.04, 16:44
                  Asekurant :D
                  • Gość: Efka Re: cały post do kohol IP: *.access.uk.tiscali.com 05.05.04, 17:00
                    Kochani czy ja cos nie rozumiem czy wy podtrzymujecie ten obludny przymus
                    wychodzenia za maz po 25 roku zycia..
                    az sie boje wracac do kraju..
                    narazie enjoy life

                    a wlasciwie dlaczego tu zajrzalam
                    .. chyba jednak kompleks przemijalnosci
                    pozdrawiam
                    • Gość: kohol Re: cały post do kohol IP: *.crowley.pl 05.05.04, 17:03
                      Coś nie rozumiesz?
                      :D
    • ggigus Re: "zamiast się żenić po prostu znajdę kobietę.. 05.05.04, 17:50
      no wiesz, Marcin, juz tu ktos pisal, ze mezczyzni zonaci zyja dluzej, zdrowiej,
      rzadziej zapadaja na depresje czy wrzody zoladka i maja nizsze cisnienie. Sa na
      to badania.
      A skoro wg Ciebie facet jest poszkodowany, to sie po prostu nie zen, ciesz sie
      z zycia itp.
      Aha, jestem mezatka i troche irytuje mnie upychanie do kata pt: "msze znalezc
      meza" minr i wszytskich innych mezatek i zonatych. Ja nie musialam. Troche
      mniej generalizacji w pogladach na swiat i innych ludzi pozwala nam dostrzec
      cala zlozonosc tego swiata i istot go zamieszkujacych, ze pozwole sobie na
      pouczajacy ton.
      pozdrawiam
      • senior_cohones do ggigus 05.05.04, 23:22
        dzieki za rady
        ale nie jest argumentem za małżeństwem, podobno udowodniona długość życia
        żonatych mężczyzn
        raz-jak wspomniałem-co to za życie
        dwa-dziadek kolegi był zonaty nawet ze 3 razy i to go dopiero wykończyło ;-)
        w "instytucji" małżeństwa kobiety też są poszkodowane więc generalnie jestem
        przeciw
        pozdrawiam serdecznie
        marcin
    • triss_merigold6 Re: "zamiast się żenić po prostu znajdę kobietę.. 06.05.04, 10:23
      Małżeństwo, konkubinat, luźny układ - to wszystko jest dla ludzi. Nie chcesz
      się żenić, nie musisz, Twoja sprawa. Może kiedyś zmienisz zdanie a może nie.
      Generalnie uważam się za feministkę i nie widzę w instytucji małżeństwa niczego
      złego ani szkodzącego którejś ze stron (przynajmniej z zachodnim kręgu
      kulturowym). Małżeństwo nie musi przeszkadzać w realizacji planów, ambicji
      zawodowych, hobby, to kwestia porozumienia między dorosłymi ludźmi, którzy
      wiedzą o co im w życiu chodzi i do czego dążą.
      • senior_cohones mądre słowa triss ale................. 06.05.04, 23:42
        zdania nie zmienię
        • triss_merigold6 Re: mądre słowa triss ale................. 07.05.04, 10:58
          Masz 25 lat tak? W wieku 25 lat byłam mężatką, dwa lata później rozwódką i
          zapierałam się, że małżeństwo jest gorsze niż więzienie.:) Przeszło, minęło,
          emocje opadły, pobyłam sama i teraz stoję przed drugim ślubem. Niczego nie
          żałuję.:)
          Jesli ktoś jest typem samotnika albo potrzebuje wciąż nowych doznań
          (adrenalinowego kopa) to małżeństwo w tradycyjnym rozumieniu tego słowa
          unieszczęśliwi oboje, chyba, że wykażą maksimum dobrej woli i cierpliwości.
          Celowo nie piszę tolerancji bo to wytarte obecnie określenie.
          • senior_cohones droga Triss 07.05.04, 13:05
            ja wolę uczyć się na błędach innych
            kiedy spotkam prawdziwą przyjaciółkę , to się zastanowię
            heh pewnie za dużo wymagam
            marcin
    • veritas Hmmm 07.05.04, 09:34
      Gość portalu: marcin napisał(a):
      > której nie lubię i dam jej mieszkanie" ROD STEWARD no i co panie o tym sądzą?
      > jaki jest punkt widzenia współczesnych feministek na małżeństwo?
      Z tego co piszesz jest to opinia na temat małżeństwa Roda Stewarta. Czyżbyś
      uważał go za feministkę :)

      > szanuję brdzo kobiety, które potrafiły wyrwać się z kręgu myślowego pt" muszę
      > znaleźć męża pod koniec studiów" i realizują własne ambicje, plany.
      Miło przeczytać, że w tym kraju "Matek-Polek" cenione są też konbiety, dla
      których ostateczną ambicją nie jest znalezienie męża, i które realizują własne
      ambicje i plany
      • senior_cohones Re: Hmmm 07.05.04, 13:03
        nie wiem czy jest "feministą"( to pewnie coś jak kobieta-kopernik)
        to po prostu gorzko-refleksyjno-humorystyczne spostrzeżenie na temam instytucji
        społecznej
        jeżeli mam wybierać to nie jestem feministą ale lesbijką raczej - coś mnie
        ciągnie do kobiet od paru ładnych lat , mimo ich wrednego w większości
        charakteru
        pozdrawiam serdecznie
        marcin

        ps
        pewnie że szanuję niekt. kobiety za osiągnięcia i niezależne myślenie,
        ale sama wiesz jak ich mało
        poza tym ,niekt. twierdzą że te cechy zabijają ich kobiecość...
        kłaniam się nisko
        s_c
    • envi Re: "zamiast się żenić po prostu znajdę kobietę.. 07.05.04, 19:19
      do ślubów mam awresję,studia kończę za rok,męża nie szukam.
      • senior_cohones droga Envi 09.05.04, 11:35
        envi napisała:

        > do ślubów mam awresję,studia kończę za rok,męża nie szukam.

        droga envi wszyscy mi mówią że będzie ze mnie świetny żonkoś, ale wolę już
        śluby czystości. ;)
        marcin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka