Gość: @
IP: *.studio.tpi.pl
05.03.02, 12:13
Zastanawiam sie, czym jest dla was wasze cialo - zrodlem nieszczesc i utrapien
czy moze raczej przyczyna radosci i dumy? Na ile ono was stwarza, a na ile
dekonstruuje? Czy traktujecie je jako srodek do celu (jakiego?), czy jako
wartosc sama w sobie? Tyle pytan...
Zeby nie bylo watpliwosci - sama jestem kobieta i kwestia mojej cielesnosci
wydaje mi sie niezwykle wazna.