Gość: Messa
IP: 212.160.172.*
13.07.04, 09:55
"Morgan Stanley, bank inwestycyjny z Wall Street, zapłaci swoim pracownicom
54 miliony dolarów odszkodowania. Pracujące tam kobiety oskarżyły bank o
seksizm, pomijanie w awansach i zaniżanie poborów.
"Na to zwycięstwo czekałyśmy od lat" - mówią kobiety, które po raz pierwszy w
historii Wall Street przeciwstawiły się męskiej dominacji.
300 specjalistek od bankowości, marketingu i operacji giełdowych zarzuciło
słynnemu bankowi dyskryminację z powodu płci. Mimo lepszego od swoich kolegów
po fachu wykształcenia zarabiały one od nich znacznie mniej, pomijano je
również w awansach i izolowano od poważnych kontaktów służbowych.
"A że wiele spraw załatwia się po godzinach pracy, w klubach tylko dla
mężczyzn, byłyśmy traktowane jak obywatele drugiej kategorii" - mówią
buntowniczki.
Komisja do przestrzegania spraw równości nakazała bankowi również
przeszkolenie całego personelu na temat dyskryminacji i stworzenie specjalnej
komórki monitorującej sytuację zawodową kobiet."