Dodaj do ulubionych

Jak wychowanie "nie stereotypowe" to jakie inne ?

17.03.14, 22:21
Dziennikarka TVN-u w 2007 roku urodziła bliźnięta: Helenę i Franciszka. Podczas jednego ze spacerów spotkała Kazimierę Szczukę, znaną z ciętego języka feministkę, dziennikarkę i krytyk literacką. Prowadząca program "Najsłabsze ogniwo" dała dość nietypową radę koleżance po fachu: Ku.... Tylko pamiętaj, żebyś ich nie wychowywała stereotypowo - usłyszała Kuligowska od Szczuki.

Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Jak wychowanie "nie stereotypowe" to jakie in 18.03.14, 00:04
      Bardzo niemądrze pytać o wychowanie dzieci feministki. Feministki nie miewają dzieci, bo a)jesli zachodzą, to abortują b)przepadają za dziećmi, ale w occie i z cebulką
      • tigertiger Re: Jak wychowanie "nie stereotypowe" to jakie in 18.03.14, 07:32
        Skąd niby feministki miałby mieć owo potomstwo? Niepokalane poczęcie chyba nie wchodzi w grę? Nie dość, że brzydkie i zapuszczone to jeszcze sfiksowane i agresywne. Na dodatek mają zaburzoną gospodarkę hormonalną, progesteron u nich jest w zaniku, a testosteron aż kipi stąd te bujne owłosienie.
        • jagokicia Re: Tigretiger, dlaczego obrażasz feministki? 18.03.14, 17:55
          tigertiger napisała:

          > Skąd niby feministki miałby mieć owo potomstwo? Niepokalane poczęcie chyba nie
          > wchodzi w grę? Nie dość, że brzydkie i zapuszczone to jeszcze sfiksowane i agre
          > sywne. Na dodatek mają zaburzoną gospodarkę hormonalną, progesteron u nich jest
          > w zaniku, a testosteron aż kipi stąd te bujne owłosienie.

          Tigretiger, dlaczego obrażasz wszystkie feministki? Jakie masz do tego prawo?

          Co do progesteronu to nie pisałabyś takich głupstw gdybyś wiedziała jak jego wydzielanie kształtuje się w przebiegu cyklu miesięcznego.

        • kora3 Wiesz, co pznacza termin "niepokalene poczecie"? 19.03.14, 08:26
          tigertiger napisała:

          Niepokalane poczęcie chyba nie
          > wchodzi w grę?


          Pytam z ciekawości :) - rozumiem, ze nie będąc katolikiem - nie wiesz. Zatem po co używasz terminu, którego nie znasz?
          • tigertiger Re: Wiesz, co pznacza termin "niepokalene poczeci 23.03.14, 07:37
            Pytam z ciekawości:)
            Czemuż ty jako katoliczka zawłaszczasz sobie prawo do używanie słowa "niepokalany" wyłącznie w kontyście religii katolickiej?
            Czy katolik nie rozumie czym jest metafora, gdy kontekst w jakim pada dane porównanie jest ironiczny?
            Czy jeśli synonimem słowa "niepokalany" jest "bezgrzeszny" to sformułowanie "bez grzeszne poczęcie" będzie dla katolika tym samym co "niepokalane poczęcie" ?
            Rozumiem, że będąc katolikiem zafiksowanym na tropienie nie katolików, nie zwracasz uwagi na to komu odpisujesz i dla tego zwracasz się do mnie w niewejście formie, mimo, że odpisując mi pod ramką masz napisane: "Odpowiadasz na: tigertiger napisała:" ?
            • tricolour Trzeba odróżnić metaforę od kpiny... 24.03.14, 09:00
              ...a Ty "niepokalania" użyłaś w kpiarskiej formie. Identycznie jak burmistrz.

              Niepokalane poczęcie odnosi się zasadniczo do jednego wydarzenia w historii tak samo jak palnie Żydami w piecach nie jest sposobem pozyskiwania energii. Potrzebne jest wyczucie i delikatność przy opisywaniu wrażliwych zjawisk.
            • urko70 Re: Wiesz, co pznacza termin "niepokalene poczeci 24.03.14, 09:05
              tigertiger napisała:

              > Pytam z ciekawości:)
              > Czemuż ty jako katoliczka zawłaszczasz sobie prawo do używanie słowa "niepokala
              > ny" wyłącznie w kontyście religii katolickiej?

              Cała zabawa w tym, że Kora zadała słuszne pytanie. Słuszne w kontekście Twojej
              ironicznej sugestii "Niepokalane poczęcie chyba nie wchodzi w grę?"

            • jagokicia Re: "Ocean mądrości tigertiger" 24.03.14, 16:47
              To tylko metafora. ;)


              tigertiger napisała:
              > Pytam z ciekawości:)
              > Czemuż ty jako katoliczka zawłaszczasz sobie prawo do używanie słowa "niepokala
              > ny" wyłącznie w kontyście religii katolickiej?
              > Czy katolik nie rozumie czym jest metafora, gdy kontekst w jakim pada dane poró
              > wnanie jest ironiczny?
              > Czy jeśli synonimem słowa "niepokalany" jest "bezgrzeszny" to sformułowanie "be
              > z grzeszne poczęcie" będzie dla katolika tym samym co "niepokalane poczęcie" ?
              > Rozumiem, że będąc katolikiem zafiksowanym na tropienie nie katolików, nie zwra
              > casz uwagi na to komu odpisujesz i dla tego zwracasz się do mnie w niewejście f
              > ormie, mimo, że odpisując mi pod ramką masz napisane: "Odpowiadasz na: t
              > igertiger napisała:" ?
      • urko70 Re: Jak wychowanie "nie stereotypowe" to jakie in 18.03.14, 09:36
        bene_gesserit napisała:

        > Bardzo niemądrze pytać o wychowanie dzieci feministki.

        W starterze nie było ani słowa o tym jakoby K.Szczuka była pytana.
        • jagokicia Wychowanie niestereotypowe. 18.03.14, 18:05
          urko70 napisał:

          > bene_gesserit napisała:
          >
          > > Bardzo niemądrze pytać o wychowanie dzieci feministki.
          >
          > W starterze nie było ani słowa o tym jakoby K.Szczuka była pytana.

          Wychowanie niestereotypowe, to znaczy jakie?
          Ja tylko o to pytam.
          Bo nie myślę, że dotyczy ono wszystkiego na "opak".
          • urko70 Re: Wychowanie niestereotypowe. 19.03.14, 08:15
            jagokicia napisała:

            > urko70 napisał:
            >
            > > bene_gesserit napisała:
            > >
            > > > Bardzo niemądrze pytać o wychowanie dzieci feministki.
            > >
            > > W starterze nie było ani słowa o tym jakoby K.Szczuka była pytana.
            >
            > Wychowanie niestereotypowe, to znaczy jakie?
            > Ja tylko o to pytam.
            > Bo nie myślę, że dotyczy ono wszystkiego na "opak".

            Wiem o co pytałaś i na Twoje Pytanie dawno ironicznie odpowiedziałem.
            Tu odnosiłem się do innych słów.

      • jagokicia Re: Jak wychowanie "nie stereotypowe" to jakie in 18.03.14, 16:31
        bene_gesserit napisała:

        > Bardzo niemądrze pytać o wychowanie dzieci feministki. Feministki nie miewają
        > dzieci, bo a)jesli zachodzą, to abortują b)przepadają za dziećmi, ale w occie i
        > z cebulką

        Bene. To co napisałaś o feministkach to, ani to mądre, ani śmieszne, ani też głupie.
        Można wnioskować, że w sposób szczególny gustujesz w czarnym humorze lub też nic w tej dziedzinie nie masz do powiedzenia.
        Tylko dlaczego o sobie piszesz w liczbie mnogiej?


        • bene_gesserit Re: Jak wychowanie "nie stereotypowe" to jakie in 19.03.14, 20:30
          Z równie tajemniczych powodów, które kierują tobą, gościem w przebraniu kobiety, który w dodatku przeraźliwie wstydzi sie tego, co robi.
          ;)
          • jagokicia Re: Bene. 19.03.14, 21:07
            bene_gesserit napisała:

            > Z równie tajemniczych powodów, które kierują tobą, gościem w przebraniu kobiety
            > , który w dodatku przeraźliwie wstydzi sie tego, co robi.
            > ;)

            Bene. Akurat ja, nie mam powodu i potrzeby przebierania się. Całkowicie identyfikuję się ze swoją płcią genetyczną. Gustuję też w tradycyjnym kobiecym stroju. Na luz pozwalam sobie tylko w określonych warunkach np. rower, trekking, dom itp. Pozbyłam się też wszystkich spodnium z wstydliwego powodu, tj. wpinania się paska w moje brzuszne sadełko ;(
            Mój styl to "mała czarna" i wszystkie tego pochodne.

            Powracając do mego pytania o niestereotypowe wychowanie, czy wiesz coś o tym, czy są jakieś tego wzorce?


            • to.niemozliwe Re: Bene. 20.03.14, 22:10
              Niestereotypowe byloby wtedy, gdybysmy wychowywali na ludzi rozumiejacych swoje paradygmaty i wartosc odmiennosci innych.
              A tak, to feminstka wychowujaca dzieci w duchu feministycznym jest odpowiednikiem katola, ograniczajacego swoim dzieciom horyzonty poznawcze do "jedynie slusznej perspektywy postrzegania zlozonosci swiata".
              • jagokicia Re: Bene. 21.03.14, 17:40
                to.niemozliwe napisał:

                > Niestereotypowe byloby wtedy, gdybysmy wychowywali na ludzi rozumiejacych swoje
                > paradygmaty i wartosc odmiennosci innych.
                > A tak, to feminstka wychowujaca dzieci w duchu feministycznym jest odpowiedniki
                > em katola, ograniczajacego swoim dzieciom horyzonty poznawcze do "jedynie slusz
                > nej perspektywy postrzegania zlozonosci swiata".

                Wdaje mi się, że wszyscy funkcjonujemy w ramach jakichś paradygmatów. Wydaje mi się, że rodzice przekazują potomstwu przyjęty sposób widzenia rzeczywistości oparty na zespole norm, wzorców i reguł postępowania.
                Czyli aktualne wychowanie można uznać za niestereotypowe. Tak?

                Istnieją też paradygmaty feministyczne. To one miały by zawężać horyzonty poznawcze?

                Może rozwiniesz swoją myśl w sformułowaniu: "katola, ograniczającego swoim dzieciom horyzonty poznawcze do "jedynie słusznej perspektywy postrzegania złożoności świata".


    • corgan1 Kazia Szczuka nie ma dzieci? 18.03.14, 01:01
      Jeśli nie ma to jej rady można spokojnie olać.

      > Tylko pamiętaj, żebyś ich nie wychowywała stereotypowo
      Może chodzi o to, że jak będzie dziewczynka to należy jej pokazać że praca w kopalniach i kamieniołomach jest również dla dziewczynek, podobnie jak praca w budownictwie, prowadzenie tirów, gra w piłkę nożną, podnoszenie ciężarów itp.
      • aron2004 Re: Kazia Szczuka nie ma dzieci? 18.03.14, 08:48
        Kobieta może być inżynierem budowlanym, a faceci niech noszą cegły. Wilk syty i owca cała.
        • urko70 Re: Kazia Szczuka nie ma dzieci? 18.03.14, 09:45
          aron2004 napisał:

          > Kobieta może być inżynierem budowlanym, a faceci niech noszą cegły. Wilk syty i
          > owca cała.

          A czemu nie miałaby tak pracować zawód 1

          Podczas gdy jej brat pracował by tak: zawód 2

          ?

          I zarabiała by więcej....
          • jagokicia Re: Kazia Szczuka nie ma dzieci? 18.03.14, 16:48
            urko70 napisał:

            > A czemu nie miałaby tak pracować zawód 1

            Oj tam Urko. Widzę, że Ty jako rasowy pan chciałbyś "uziemić" kobiety. Nic z tego. Nasze pazurki służą do zupełnie czego innego
            >
            > Podczas gdy jej brat pracował by tak: zawód 2

            Myślę, że korzystniejsze jest dla progenitury w pierwszych dniach jego życia oglądanie świata w tym lepszym piękniejszym wydaniu homo sapiens. Widzę, że nie doceniasz walorów płci "pięknej".

            > I zarabiała by więcej....

            My już chcemy zarabiać dużo więcej.


            • urko70 Re: Kazia Szczuka nie ma dzieci? 19.03.14, 09:06
              jagokicia napisała:

              > Oj tam Urko. Widzę, że Ty jako rasowy pan chciałbyś "uziemić" kobiety.
              >
              > Myślę, że korzystniejsze jest dla progenitury w pierwszych dniach jego życia og
              > lądanie świata w tym lepszym piękniejszym wydaniu homo sapiens. Widzę, że [...]

              > > I zarabiała by więcej....
              >
              > My już chcemy zarabiać dużo więcej.

              Zawód 1 jest znacznie lepiej opłacany od zawodu 2
              Zamiast "widzieć" rzeczy których nie spróbuj odpowiedzieć na postawione pytania.
              • jagokicia Re: Kazia Szczuka nie ma dzieci? 19.03.14, 21:40
                urko70 napisał:

                > Zawód 1 jest znacznie lepiej opłacany od zawodu 2
                > Zamiast "widzieć" rzeczy których nie spróbuj odpowiedzieć na postawione pytania

                Widzę, że nie doceniasz walorów płci "pięknej".

                Urko!
                Niestety zawód nr. 1 odpada z błahych powodów:
                a) niszczyły by się moje pazurki
                b) nikt nie podziwiałby ciężkiej pracy mojej kosmetyczki i fryzjerki
                c) gdzie prezentowałabym moje nowe kreacje
                d) na nic nie zdały by się litry wylewnej wody perfumowanej/toaletowej
                e) ale najbardziej bolały mi brak wyrazu podziwu, uznania, zainteresowania ze strony płci zwanej brzydką

                Zawód nr. 2 to posiada to czego najbardziej kobieta pragnie.
                Szpitalna samarytanka jest najbardziej wyczekiwanym, uwielbianym i zauważanym człowiekiem nie tylko przez potrzebujących zdrowotnej pomocy panów ale i panie i dzieci.



                • urko70 Re: Kazia Szczuka nie ma dzieci? 24.03.14, 09:11
                  jagokicia napisała:

                  > Widzę, że nie doceniasz walorów płci "pięknej".

                  Widzę coraz więcej :)

                  > Urko!
                  > Niestety zawód nr. 1 odpada z błahych powodów:
                  > a) niszczyły by się moje pazurki
                  > b) nikt nie podziwiałby ciężkiej pracy mojej kosmetyczki i fryzjerki
                  > c) gdzie prezentowałabym moje nowe kreacje
                  > d) na nic nie zdały by się litry wylewnej wody perfumowanej/toaletowej
                  > e) ale najbardziej bolały mi brak wyrazu podziwu, uznania, zainteresowania ze s
                  > trony płci zwanej brzydką
                  >
                  > Zawód nr. 2 to posiada to czego najbardziej kobieta pragnie.
                  > Szpitalna samarytanka jest najbardziej wyczekiwanym, uwielbianym i zauważanym
                  > człowiekiem nie tylko przez potrzebujących zdrowotnej pomocy panów ale i panie
                  > i dzieci.

                  Jest wolny wybór i wybieramy (to spore uproszczenie na potrzeby dyskusji),
                  a potem doświadczamy konsekwencji swoich wyborów - tu pochowali psa.
      • easz Re: Ma dzieci, dziecko, ale 21.03.14, 21:49
        Ale co z tego, lepiej sluchac rad Pawlowicz i tabuna ksiezy.

        corgan1 napisał:

        > Jeśli nie ma to jej rady można spokojnie olać.
        >
        > > Tylko pamiętaj, żebyś ich nie wychowywała stereotypowo
        > Może chodzi o to, że jak będzie dziewczynka to należy jej pokazać że praca w ko
        > palniach i kamieniołomach jest również dla dziewczynek, podobnie jak praca w bu
        > downictwie, prowadzenie tirów, gra w piłkę nożną, podnoszenie ciężarów itp.

        A jak bedzie chlopiec? Zby sie nie odzywal nieproszony, nie 'ku...l' i nie mial zbyt duzych ambicji.
        I t p.
    • triss_merigold6 Re: Jak wychowanie "nie stereotypowe" to jakie in 18.03.14, 08:55
      Skąd w ogóle założenie, że dziennikarka miała pomysł na stereotypowe wychowanie dzieci czy jakieś inne w określonym duchu światopoglądowy/ideologicznym.
      Rady dotyczące wychowania dzieci jednak lepiej przyjmować od osób, które mogą pochwalić się jakimś doświadczeniem...
      • jagokicia Re: Jak wychowanie "nie stereotypowe" to jakie in 18.03.14, 17:02
        triss_merigold6 napisała:

        > Skąd w ogóle założenie, że dziennikarka miała pomysł na stereotypowe wychowanie
        > dzieci czy jakieś inne w określonym duchu światopoglądowy/ideologicznym.
        > Rady dotyczące wychowania dzieci jednak lepiej przyjmować od osób, które mogą p
        > ochwalić się jakimś doświadczeniem...

        Zgadzam się co do doradztwa innych doświadczonych rodziców. Warunkiem wygłaszania dobrych rad jest to, że zainteresowani wyrażą taką wolę.
        Nie rozumiem zaś zawołania Szczuki o niestereotypowe wychowanie.
        Być może wulgaryzm poprzedzający wypowiedzianą "mądrość", podpowiada od jakich słów winno zaczynać uczyć mówić dzieci.

    • pelorus Pani Szczuka to hipokrytka 18.03.14, 09:09
      Kiedyś w lokalu oblała kawą Reczka za jakiś artykuł, bodaj w "Payboyu"
      Wiedziała, że nie dostanie w mordę, bo jest kobietą. Wykorzystała więc świadomie ten tradycyjny przywilej wynikający z płci.
      Feminizm polega na czerpaniu korzyści z płci bez żadnych zobowiązań, które są uważane za przejaw seksizmu.
      • urko70 Re: Pani Szczuka to hipokrytka 18.03.14, 09:33
        pelorus napisał:

        > Kiedyś w lokalu oblała kawą Reczka za jakiś artykuł, bodaj w "Payboyu"
        > Wiedziała, że nie dostanie w mordę, bo jest kobietą. Wykorzystała więc świadomi
        > e ten tradycyjny przywilej wynikający z płci.

        Parafrazując:
        "mądry głupiemu ustępuje" można stwierdzić, że:
        "kulturalny ustępuje niekulturalnemu".
        Doskonałą pointą obu powyższych jest: "i dlatego ten świat tak wygląda".

        Albo obrazkowo: jak wygineli dżentelmeni .
      • jagokicia Re: Pani Szczuka to hipokrytka 18.03.14, 17:13
        pelorus napisał:

        > Kiedyś w lokalu oblała kawą Reczka za jakiś artykuł, bodaj w "Payboyu"
        > Wiedziała, że nie dostanie w mordę, bo jest kobietą. Wykorzystała więc świadomi
        > e ten tradycyjny przywilej wynikający z płci.
        > Feminizm polega na czerpaniu korzyści z płci bez żadnych zobowiązań, które są u
        > ważane za przejaw seksizmu.

        Pelorusie. Czy to, aż tak trudno zrozumieć? Kiedyś w tym celu kobiety upuszczały białą chusteczkę, teraz są bardziej oryginalne i polewają kawą.
        Widzę, że mężczyźni nie mają wyobraźni. I siedzą w tych zaskorupiałych stereotypach i nic nie umieją wyczytać z nowomowy ciała i gestów.
        • urko70 Re: Pani Szczuka to hipokrytka 19.03.14, 08:30
          jagokicia napisała:

          > pelorus napisał:
          >
          > > Kiedyś w lokalu oblała kawą Reczka za jakiś artykuł, bodaj w "Payboyu" [...]
          >
          > Pelorusie. Czy to, aż tak trudno zrozumieć? Kiedyś w tym celu kobiety upuszcza
          > ły białą chusteczkę, teraz są bardziej oryginalne i polewają kawą.

          Sugerujesz, że Szczuka podświadomie tęskni za facetem typu Raczek*?

          *zakładam, ze to "e" to literówka.
          • jagokicia Re: Pani Szczuka to hipokrytka 19.03.14, 22:00
            urko70 napisał:


            > Sugerujesz, że Szczuka podświadomie tęskni za facetem typu Raczek*?

            W naturze kobiety jest chęć wzbudzanie zainteresowania każdego mężczyzny. Myślę, że Szczuka wylewając na Raczka kawę chciała nie tylko wzbudzić jego zainteresowanie ale i od razu powróżyć z fusów.
            • pelorus O ile pamietam to chodziło o 20.03.14, 07:33
              jakiś artykuł w "Playboyu" zdaniem Szczuki seksistowski.
              Pani Kazia jak inne wojujące feministki uzurpuje sobie prawo do zabierania głosu w imieniu wszystkich kobiet. Gdyby to ją opisano w tym artykule, albo co gorsza (dla czytelników) opublikowano jej nagie zdjęcia, to ten wrogi akt byłby przynajmniej zrozumiały.
              • jagokicia Re: Pelorusie 20.03.14, 18:04
                pelorus napisał:

                > jakiś artykuł w "Playboyu" zdaniem Szczuki seksistowski.
                > Pani Kazia jak inne wojujące feministki uzurpuje sobie prawo do zabierania głos
                > u w imieniu wszystkich kobiet. Gdyby to ją opisano w tym artykule, albo co gors
                > za (dla czytelników) opublikowano jej nagie zdjęcia, to ten wrogi akt byłby prz
                > ynajmniej zrozumiały.

                Szczuka broni praw kobiet, więc i mojego też.
                Dlatego podjęłam dyskusję nad zdaniem wypowiedzianym przez Szczukę, bo jako kobieta go nie rozumiem.
                I o dziwo forumowiczki forum feministycznego podzielają moje zdanie. Gdyby było inaczej iskrzyłaby klawiatura w obronie "złotej myśli" Szczuki.
                • rekreativa Re: Pelorusie 20.03.14, 19:11
                  Ok, zatem doszłaś do wniosku, że Szczuka jest chamka o poziomie panów spod budki z piwem.
                  Tylko co z tego?
                  A tak w ogóle to się zgubiłam, czy bardziej Cię interesuje owo "niestereotypowe wychowanie", czy bardziej ekscytuje, że Szczuka powiedziała słowo na "k"?
                  • jagokicia Re: Pelorusie 21.03.14, 18:11
                    rekreativa napisała:

                    > Ok, zatem doszłaś do wniosku, że Szczuka jest chamka o poziomie panów spod budk
                    > i z piwem.
                    > Tylko co z tego?
                    > A tak w ogóle to się zgubiłam, czy bardziej Cię interesuje owo "niestereotypowe
                    > wychowanie", czy bardziej ekscytuje, że Szczuka powiedziała słowo na "k"?

                    Rekreativo.

                    Nie w moim stylu jest nazywanie kogoś aż w tak dosadnym określeniem jak Ty to zrobiłaś. Mogę tylko powiedzieć o nietakcie czy też lapsusie słownym Szczuki.

                    Nadal interesuje mnie to "niestereotypowe" wychowanie.


                • pelorus Re: Pelorusie 20.03.14, 20:05

                  > Szczuka broni praw kobiet, więc i mojego też.

                  Możesz tak uważać. Minie irytują ci, co mówią: "My Polacy(My kobiety, my.....i tak dalej) domagamy się.....". Czyli uzurpuj a sobie prawo wypowiadaniu si e w imieniu tych co o to nie prosili. Znam wiele kobiet, które nie wcale popierają feministek. Oczywiście jak w każdym ruchu są normalni i ortodoksi. Na przykład uważam, ze środowisko naturalne należy chronić, ale nawiedzonych "ekologów" nie lubię jak zarazy. Jak każdej skrajności zresztą.
                  A jak by to brzmiało, gdybym np powiedział, ze przemawiam w imieniu "środowiska męskiego". Jak zgrzyt metalu o szybę. Dysonans.
                  • bene_gesserit Re: Pelorusie 20.03.14, 20:48
                    A możesz wskazać takie wypowiedzi Szczuki? Dzięki z góry.
                  • rekreativa Re: Pelorusie 20.03.14, 22:03
                    Tylko akurat Szczuka nie uzywa takich sformułowań, z tego co kojarzę.
                    • jagokicia Re: Pelorusie 21.03.14, 17:56
                      rekreativa napisała:

                      > Tylko akurat Szczuka nie uzywa takich sformułowań, z tego co kojarzę.

                      Szczuka zasiada jako minister kultury w gabinecie cieni powołanego przez Kongres Kobiet.
                      Czy chcę czy nie chcę, Szczuka wraz z całym gabinetem cieni określiła swoje zadanie jako głos uzupełniający i wartość dodaną.
                      • rekreativa Re: Pelorusie 21.03.14, 19:38
                        I to w na Kongresie Kobiet padło zdanie "ku..., wychowaj je niestereotypowo", czy w prywatnej rozmowie z koleżanką?
                        Sorry, ja po prostu nie wiem, o co Tobie chodzi.
                        • jagokicia Re: Pelorusie 21.03.14, 20:05
                          rekreativa napisała:

                          > I to w na Kongresie Kobiet padło zdanie "ku..., wychowaj je niestereotypowo", c
                          > zy w prywatnej rozmowie z koleżanką?
                          > Sorry, ja po prostu nie wiem, o co Tobie chodzi.

                          Rekreatiwo, domyślam się, że doskonale wiesz o co mi chodzi, bo nic w tym zawiłego czy też wiele znaczącego.
                          Po prostu, Szczuka poleciła koleżance po fachu niestereotypowe wychowanie bliźniąt.
                          Moje pytanie dotyczy tego " niestereotypowego" wychowania.
                          Jak ono ma wyglądać.
                  • easz Re: Pelorusie 21.03.14, 21:56
                    pelorus napisał:

                    > A jak by to brzmiało, gdybym np powiedział, ze przemawiam w imieniu "środowiska
                    > męskiego". Jak zgrzyt metalu o szybę. Dysonans.

                    Dlaczego? Normalnie by brzmialo.
                    Czy pokrywaloby sie z prawda na tip top, to inna sprawa.
                    • pelorus Środowisko to dla mnie jakaś grupa, 22.03.14, 11:49
                      np zawodowa. Polowa gatunku to nie jest środowisko.
                      Środowisko feministyczne to prawidłowe określenie, ale środowisko kobiece to już jest nadużycie.
      • easz Re: Pani Szczuka to hipokrytka 21.03.14, 21:53
        pelorus napisał:

        > Kiedyś w lokalu oblała kawą Reczka za jakiś artykuł, bodaj w "Payboyu"
        > Wiedziała, że nie dostanie w mordę, bo jest kobietą. Wykorzystała więc świadomi
        > e ten tradycyjny przywilej wynikający z płci.

        A ja wiem, ze wiedziala, ze gosc jej jednak odda, bo wie, ze jest feministka i wtedy ona juz na calego bedzie mu mogla oddac, bo strasznie wtedy miala ochote, taka byla niedoru... parda, nabuzowana. Nie kumam czemu sie tak nie stalo, kompletnie. Moze jeszcze wtedy nie wiedziala, ze on jest gejem, no i to jej troche zaburzylo kalkulacje?

        > Feminizm polega na czerpaniu korzyści z płci bez żadnych zobowiązań, które są u
        > ważane za przejaw seksizmu.

        Tak tak, wyrocznio, idz uzupelnij definicje na wiki.
    • urko70 Re: Jak wychowanie "nie stereotypowe" to jakie in 18.03.14, 09:38
      agokicia napisała:

      > Dziennikarka TVN-u w 2007 roku urodziła bliźnięta: Helenę i Franciszka. Podczas
      > jednego ze spacerów spotkała Kazimierę Szczukę, znaną z ciętego języka feminis
      > tkę, dziennikarkę i krytyk literacką. Prowadząca program "Najsłabsze ogniwo" da
      > ła dość nietypową radę koleżance po fachu: Ku.... Tylko pamiętaj, żebyś ich nie
      > wychowywała stereotypowo - usłyszała Kuligowska od Szczuki.

      Obstawiam, że: nie ważne JAK. Ważne żeby inaczej.

      BTW krytyk czy krytyczkę?
      • jagokicia Re: Inaczej, to znaczy jak? 18.03.14, 17:26
        urko70 napisał:

        > Obstawiam, że: nie ważne JAK. Ważne żeby inaczej.

        Może zacznijmy po kolei, (A)stereotypowo, (B) stereotypowo:
        A. Dzieci wychowują rodzice
        B. Dzieci wychowują placówki państwowe typu Domy Dziecka, Zakłady Opiekuńcze itd
        A. Dzieci wzrastają w miłości rodzicielskiej w poczuciu bezpieczeństwa
        B. Dzieci wzrastają bez miłości w osamotnieniu bez poczucia bezpieczeństwa
        itd..................... .
        I tu się na razie zatrzymamy.
        Czy o to chodziło Szczuce?




        • urko70 Re: Inaczej, to znaczy jak? 19.03.14, 08:25
          jagokicia napisała:

          > > Obstawiam, że: nie ważne JAK. Ważne żeby inaczej.
          >
          > Może zacznijmy po kolei, (A)stereotypowo, (B) stereotypowo: [...]
          > Czy o to chodziło Szczuce?

          Zadałaś pytanie i ja na nie ironicznie odpowiedziałem (masz powyżej).
          • jagokicia Re: Inaczej, to znaczy jak? 19.03.14, 21:50
            urko70 napisał:


            > Zadałaś pytanie i ja na nie ironicznie odpowiedziałem (masz powyżej).

            Zasmuciłeś mnie faktem ironicznego podejścia do mego poważnego pytania :)
            • urko70 Re: Inaczej, to znaczy jak? 24.03.14, 08:46
              jagokicia napisała:

              > > Zadałaś pytanie i ja na nie ironicznie odpowiedziałem (masz powyżej).
              >
              > Zasmuciłeś mnie faktem ironicznego podejścia do mego poważnego pytania :)

              Bardzo mi smutno z tego powodu :)
              Jednak uważam, że mimo ironii była w niej prawda - choć oczywiście to tylko
              moja moje zdanie bo to o co chodziło K.Szczuce to wie tylko K.Szczuka.
              • jagokicia Re: Inaczej, to znaczy jak? 24.03.14, 17:01
                urko70 napisał:

                > Bardzo mi smutno z tego powodu :)
                > Jednak uważam, że mimo ironii była w niej prawda - choć oczywiście to tylko
                > moja moje zdanie bo to o co chodziło K.Szczuce to wie tylko K.Szczuka.

                Miałam nadzieję, że ta wiedza jest bardziej powszechna, że istnieje jakiś klucz otwierający sezam do skarbnicy instrukcji wychowawczych gwarantujących niestereotypowe wychowanie.
                Brak reakcji interlokutorek FF można zinterpretować, że zawołanie Szczuki było tylko zapachowym bączkiem , czy też bańką mydlaną po , której nic nie pozostało. Wiatr powiał i pusty frazes się ulotnił.
                • urko70 Re: Inaczej, to znaczy jak? 24.03.14, 23:13
                  jagokicia napisała:

                  > urko70 napisał:
                  >
                  > > Bardzo mi smutno z tego powodu :)
                  > > Jednak uważam, że mimo ironii była w niej prawda - choć oczywiście to tyl
                  > ko
                  > > moja moje zdanie bo to o co chodziło K.Szczuce to wie tylko K.Szczuka.
                  >
                  > Miałam nadzieję, że ta wiedza jest bardziej powszechna, że istnieje jakiś klucz
                  > otwierający sezam do skarbnicy instrukcji wychowawczych gwarantujących nieste
                  > reotypowe wychowanie.

                  W totalnym oderwaniu od wypracowanych przez wieki zasad, w oderwaniu od wszystkiego co dotychczasowe.
                  Kiedyś w podobny sposób wprowadzano socjalizm.

                  > Brak reakcji interlokutorek FF można zinterpretować, że zawołanie Szczuki było
                  > tylko zapachowym bączkiem , czy też bańką mydlaną po , której nic nie pozostało
                  > . Wiatr powiał i pusty frazes się ulotnił.

                  Brak reakcji to też reakcja szczególnie jeśli reakcji jest sporo w innych wątkach gdzie sie dokopuje szeroko rozumianej tradycji
    • tricolour Wychowanie niestereotypowe polega na tym... 18.03.14, 09:51
      ... że do koleżanki po fachu zwracamy się per "ku...".
      • urko70 Re: Wychowanie niestereotypowe polega na tym... 18.03.14, 10:26
        tricolour napisał:

        > ... że do koleżanki po fachu zwracamy się per "ku...".

        Krótko, treściwie, prawdziwie i dowcipnie. :)
        • jagokicia Re: Wychowanie niestereotypowe polega na tym... 18.03.14, 17:34
          urko70 napisał:

          > tricolour napisał:
          >
          > > ... że do koleżanki po fachu zwracamy się per "ku...".
          >
          > Krótko, treściwie, prawdziwie i dowcipnie. :)

          Hej, hej, panowie... !
          Co odezwały się męskie geny?
          Szczuka to kobieta. Myślę, że użycie słowa "ku...." to w jej wydaniu ani krótko, ani treściwie ani też dowcipnie a tylko "po męsku".
          • urko70 Re: Wychowanie niestereotypowe polega na tym... 19.03.14, 08:20
            jagokicia napisała:

            > urko70 napisał:
            >
            > > tricolour napisał:
            > >
            > > > ... że do koleżanki po fachu zwracamy się per "ku...".
            > >
            > > Krótko, treściwie, prawdziwie i dowcipnie. :)
            >
            > Hej, hej, panowie... !
            > Co odezwały się męskie geny?
            > Szczuka to kobieta. Myślę, że użycie słowa "ku...." to w jej wydaniu ani krót
            > ko, ani treściwie ani też dowcipnie a tylko "po męsku".

            Moja wypowiedź nie odnosiła się do słów Szczuki tylko do wypowiedzi tricolour.
      • jagokicia Re: Wychowanie niestereotypowe polega na tym... 21.03.14, 21:23
        tricolour napisał:

        > ... że do koleżanki po fachu zwracamy się per "ku...".

        Myślę, że to ku..... było tylko małym potknięciem.

        Zaś wychowanie niestereotypowe jest to coś, co jak dotychczas nikt nie rozgryzł.
      • easz Re: to raczej bezstresowe? 21.03.14, 21:53
        tricolour napisał:

        > ... że do koleżanki po fachu zwracamy się per "ku...".
    • porazostatni Re: Jak wychowanie "nie stereotypowe" to jakie in 18.03.14, 15:49
      I znowu wątkodawczyni udaje głupią, ale po prostu trolluje. Dziennikarka po 7 latach dokładnie pamięta. Poza tym nie wynika, że Szczuka podeszła i udzieliła, ale rozmawiały. Może to było żartobliwie ?
      • jagokicia Re: Porazostatni. 18.03.14, 17:42
        porazostatni napisała:

        > I znowu wątkodawczyni udaje głupią, ale po prostu trolluje. Dziennikarka po 7
        > latach dokładnie pamięta. Poza tym nie wynika, że Szczuka podeszła i udzieliła,
        > ale rozmawiały. Może to było żartobliwie ?

        Porazostatni.
        A na jakiej podstawie zarzucasz Marcie Kuligowskiej zaburzenia pamięci?

        Czy zwyczajowo tych z których zadaniem się nie zgaszasz lub przedstawione przez nich fakty Ci nie pasują, wyzywasz od głupich i trolli?
        To niskiego lotu poczynania. Życzę sprawniejszych skrzydeł i tym samym wyższych lotów.

        • kocia_noga Porazostatni 20.03.14, 07:29
          nie psuj im zabawy. Właśnie rozkoszują się tym, że Szczuka powiedziała wulgarne słowo na 'k' - co za szczęście!
          • jagokicia Re: Kocia nogo 20.03.14, 17:51
            kocia_noga napisała:

            > nie psuj im zabawy. Właśnie rozkoszują się tym, że Szczuka powiedziała wulgarne
            > słowo na 'k' - co za szczęście!

            Może dla Ciebie ze skłonnościami do wulgaryzmów, fakt używania ich przez innych jest pokrzepieniem ducha. Dla mnie zaś jest dowodem na brak koncepcji. Ci co już nic nie mogą i nie mają nic do powiedzenia używają wulgaryzmów jako wypełniaczy.
            Sama przyznasz, że to poziom panów spod budki z piwem.

            Można się domyślać, że zawołanie o niestereotypowe wychowanie, jest takim samym nic nieznaczącym jak wulgaryzm poprzedzający "złotą myśl" Szczuki.
            • to.niemozliwe Re: Kocia nogo 21.03.14, 04:25
              Uzycie slowa "K....a" w polszczyznie znamionuje afektywny stosunek osoby, ktora je wypowiada do tematu, osoby, itd..
              Wbrew pozorom nie jest juz uzywane jako wulgaryzm, chyba, ze mowimy tak o jakies osobie w kontekscie ocennym.
              Jednak, w wiekszosci przypadkow jest to oznaka leku, obaw osoby, ktora go uzywa. Leku, ze przedstawiana sprawa jest nie po mysli.
              Np. "K....a, znowu pada" lub "K....a, znowu nie pada" (o deszczu).
              Swoja droga, to dobre slowo - krotkie, zawiera gloske "r", przy wypowiadaniu ktorej wykonujemy grymas szczerzenia zebow.
              Sprobujcie znalezc film, gdzie aktor mowi k...a, a potem wylaczcie fonie i obejrzyjcie grymas twarzy: przypomina warczenie zakonczone krzykiem.
              Moim zdaniem z wulgaryzmem nie ma to nic wspolnego, poza proweniencja.
              • jagokicia Re: Kocia nogo 21.03.14, 18:05
                to.niemozliwe napisał:

                > Uzycie slowa "K....a" w polszczyznie znamionuje afektywny stosunek osoby, ktora
                > je wypowiada do tematu, osoby, itd..
                > Wbrew pozorom nie jest juz uzywane jako wulgaryzm, chyba, ze mowimy tak o jakie
                > s osobie w kontekscie ocennym.
                > Jednak, w wiekszosci przypadkow jest to oznaka leku, obaw osoby, ktora go uzywa
                > . Leku, ze przedstawiana sprawa jest nie po mysli.
                > Np. "K....a, znowu pada" lub "K....a, znowu nie pada" (o deszczu).
                > Swoja droga, to dobre slowo - krotkie, zawiera gloske "r", przy wypowiadaniu kt
                > orej wykonujemy grymas szczerzenia zebow.
                > Sprobujcie znalezc film, gdzie aktor mowi k...a, a potem wylaczcie fonie i obej
                > rzyjcie grymas twarzy: przypomina warczenie zakonczone krzykiem.
                > Moim zdaniem z wulgaryzmem nie ma to nic wspolnego, poza proweniencja.

                Chyba się mijasz z prawdą. Słowo k...wa nie tylko pochodzi z wulgaryzmów ale i jest nadal wulgaryzmem. Bogactwo polskiego słownictwa nie potrzebuje wzmocnień ze zbioru słów uważanych za wulgarne.
                Nic mi nie wiadomo o dewulgaryzacji tego słowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka