Gość: endorfina
IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl
28.09.04, 12:26
...... a zaczyna feministka?
To pytanie kieruję głównie do zdeklarowanych panów antyfeministów, choć
oczywiście nie tylko - bo bardzo chciałabym poznać Waszą opinię. Nie chodzi
tu wyłącznie o radykalno-aktywistyczną emancypantkę, ale raczej, przede
wszystkim o - powiedzmy sobie - taką zwyczajną, z pod znaku "light".
Interesuje mnie, co dana osobniczka według Was robi - czego nie robi, co
myśli - czego nie itp., itd. Postarajcie się unikać zbędnego teoretyzowania -
piszcie po prostu o tym, jaka jest według Was, na co dzień. Możecie, np.
stworzyć wypracowanie, pt. "Tydzień z życia polskiej neosufrażystki".
Proszę również, o odpowiedź na następujące pytania (lub o ewentualne,
pomysłowe odniesienie się do nich w 'rozprawce'):
1. Czy aborcji poddają się tylko feministki, czy również 'normalne' kobiety?
(Czy może jest raczej tak, że kiedy 'normalna' kobieta poddaje się aborcji,
to automatycznie zostaje feministką?)
2. Czy wszystkie pracujące zawodowo kobiety są feministkami? Jeżeli nie, to
które z nich?
3. Czy wszystkie studiujące kobiety są feministkami? Jeżeli nie, to które z
nich?
4. Czy zamężna, posiadająca dzieci kobieta może być feministką? Jeżeli tak,
to dlaczego, w jakim przypadku?
5. Czy wszystkie "niezależne" (czytaj: niezamężne) kobiety są feministkami?
Jeżeli nie, to które z nich?