Gość: krytyk2
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.12.04, 17:28
Zróbmy protokół zgodności i niezgodności.
Zgadzam się z feministkami co do tego ,że
- Są takie sprawy w życiu społecznym ,prawodawstwie ,które pozostają
do „naprawienia” w kwestii równości płci. Czyli –feminizm ma cos obiektywnego
do zrobienia
- Można i należy stosować różne formy promowania „ pożądanych” dla
kobiet uregulowań prawnych. To promowanie może przyjmować np. formę petycji
stowarzyszeń kobiecych do sejmu, rządu, interpelacji poselskich itd., pikiet
przed organami decyzyjnymi ,ale także – w postaci dziel literackich,
krytycznych .itd.
- Wśród części mężczyzn pokutują nadal „twardogłowe” postawy wobec
patriarchalnego modelu stosunków pomiędzy kobietami i mężczyznami
******
Nie zgadzam się z feministkami co do tego ,że
- należy uprawiać promocję bardziej sprawiedliwych rozwiązań prawnych
w agresywny sposób, nasycony nienawiścią do mężczyzn .
KOMENTARZ :Skuteczność takiej „propagandy” spada do zera-
obojętnie ,czy mamy do czynienia
tylko z przekonywaniem kolegów z Forum GW ,czy też dotyczy feministek
mających
cos do załatwienia z „czynnikami” rządowymi czy parlamentarnymi
- zakres sfery ,która winna być prawnie bądź mentalnie „poprawiona” na
korzyść kobiet jest bardzo duży.
KOMENTARZ:Uważam ,że –przeciwnie-pozostały tylko niewielkie poletka w ramach
koniecznych uregulowań prawnych. Trudniejsze, moim zdaniem ,zadanie leży w
odpowiedniej zmianie świadomości, która podlega jeszcze naturalnemu
bezwładowi ciążącemu w kierunku patriarchalizmu. I tutaj też (a zwłaszcza
tutaj) feministki winny wyzbyć się nachalnej retoryki ,nieprzejednanej
postawy roszczeniowej wobec pogrążonych jeszcze w mrokach patriarchalizmu
facetów. Tu nasuwa się proste stare porzekadło wychowawcze, że lepsze efekty
osiąga się „po dobroci”.
- Pożądane zmiany można osiągnąć natychmiast-wystarczy zmienić tylko
prawo i wyposażyć je w – że użyję języka sądowego – klauzulę wykonalności.
KOMENTARZ:Jest to złudzenie wynikające z pychy ,która nie dostrzega ,że pewne
zmiany –zwłaszcza te dokonujące się w świadomości społecznej- nie mogą
dokonać się z dnia na dzień. Oczekiwanie natychmiastowych efektów musi
zrodzić u feministek niecierpliwość a następnie frustrację .Frustracja zaś
rodzi agresję. Z czym mamy co rusz do czynienia na tym forum.(jest jeszcze
kilka innych powodów agresji, ale te wykraczają tymczasem poza interesujący
nas temat)
- Wszyscy faceci mają ten sam ,z gruntu nienawistny stosunek do „sprawy
kobiecej” i że każdy mężczyzna ,który ma inne zdanie niż feministka w danym
momencie, jest antyfeministą = idiotą, chamem,
Bez komentarza
Może ktoś dorzuci jescze inne mysli do protokołu?