Dodaj do ulubionych

mit orgazmu

23.06.02, 15:52

Postanowiłem podzielić się z wami wiedzą o tym, jak jest na prawdę z tym
babskim orgazmem. MOje doświadczenia z kobietami są bardzo obszerne i wiem na
pewno, że lepsza kochanka to taka, która okazuje, że ma przyjemność z seksu,
nie ważne czy jest świeżo zarwaną laską, prostytutką, czy żoną. W ogóle problem
babskiego orgazmu jest sztuczny, wytworzony przez feministki,
żeby odebrać facetom przyjemność z seksu. Feministki nie umieją czerpać radości
z oddawania swojego ciała w posiadanie mężczyźnie, dlatego wymyśliły że niby im
też należy się orgazm, żeby faceci tak, jak one stracili satysfakcję ze
współżycia i trzeba przyznać, że osiągnęły tu duży sukces. Od wieków wiadomo,
że jest to totalna bzdura, ponieważ kobieta czerpie przyjemność z
bezinteresownego dawania, a mężczyzna jest zdobywcą. Dla normalnej kobiety jest
to wystarczajaca satysfakcja, bywa że dodatkowo nagradza ją orgazm, stanowi on
jednak tylko dodatek, ekstra nagrodę za bycie prawdziwą kobietą. W żadnym razie
nie ma sensu dążyć do wywołania u niej orgazmu, zwłaszcza że w ten sposób tylko
się od niego oddalamy. Normalne współżycie polega na zaspokojeniu potrzeb
seksualnych mężczyzny przy udziale kobiety, a dobra kochanka to taka, która
zrobi WSZYSTKO i zgodzi się na WSZYSTKO dla mężczyzny, nagrodę może być dla
niej (chociaż nie musi) orgazm, jest to jednak WYŁĄCZNIE jej sprawa, a
okazywanie zadowolenia ze współżycia należy do obowiązków kobiety, jeśli jest
niezadowolona to jej problem, powinna być.










Obserwuj wątek
    • bernacha nie masz co robic, impotencie? 23.06.02, 16:25
      obudz sie czlowieku...
    • Gość: zula Re: mit orgazmu IP: *.leased-02.binet.pl 23.06.02, 17:37
      ty jednak nie możesz tego stwierdzić:-)bo ŻADNA cię nie chce:-)
      • Gość: zula Re: mit orgazmu IP: *.leased-02.binet.pl 23.06.02, 17:41
        nie chce dłużej niż noc, sfrustrowany onanoisto:-) bo koncepcja którą
        przedstawiasz to właśnie masturbowanie się kobietą. ale na szczęście żadna nie
        jest taka głupia, zeby tego nie widzieć:-)to ty jesteś wykorzystany, casanovo!
        wiwat kobieca seksualność!
    • bernacha Re: mit orgazmu 23.06.02, 17:51
      Zainspirowana wątkiem o udawanych orgazmach, postanowiłam podzielić się z wami
      wiedzą o tym, jak jest na prawdę z tym meskim orgazmem. MOje doświadczenia z
      mezczyznami są bardzo obszerne i wiem na pewno, że lepszy kochanek to taki, który

      okazuje, że ma przyjemność z seksu, nie ważne czy jest świeżo zarwanym fagasem,
      meska prostytutką, czy mezem.

      W ogóle problem meskiego orgazmu jest sztuczny, wytworzony przez meskich szowinistow,
      żeby odebrać kobietom przyjemność z seksu. Mescy szowinisci nie umieją czerpać radości

      z oddawania swojego ciała w posiadanie kobiecie, dlatego wymyślili że niby im

      też należy się orgazm, żeby kobiety tak, jak oni stracili satysfakcję ze
      współżycia i trzeba przyznać, że osiągnęli tu duży sukces. Od wieków wiadomo,
      że jest to totalna bzdura, ponieważ mezczyzna czerpie przyjemność z
      bezinteresownego dawania, a kobieta jest zdobywcą. Dla normalnego faceta jest

      to wystarczajaca satysfakcja, bywa że dodatkowo nagradza go orgazm, stanowi on
      jednak tylko dodatek, ekstra nagrodę za bycie prawdziwym chlopem W żadnym razie

      nie ma sensu dążyć do wywołania u niego orgazmu, zwłaszcza że w ten sposób tylko

      się od niego oddalamy. Normalne współżycie polega na zaspokojeniu potrzeb seksualnych kobiety
      przy udziale mezczyzny, a dobry kochanek to taki, który
      zrobi WSZYSTKO i zgodzi się na WSZYSTKO dla kobiety, nagrodę może być dla
      niego (chociaż nie musi) orgazm, jest to jednak WYŁĄCZNIE jego sprawa, a
      okazywanie zadowolenia ze współżycia należy do obowiązków mezczyzny, jeśli jest
      niezadowolony to jego problem, powinien być.

      • Gość: zula Re: mit orgazmu IP: *.leased-02.binet.pl 23.06.02, 18:20
        :-) genialnie, siostro, genialnie ;-)
        • dr_no Re: mit orgazmu 24.06.02, 18:28
          eee... teraz to już przesadzacie wszyscy, może konopnicka też była kobietą?
          • Gość: zula :-) IP: *.leased-02.binet.pl 24.06.02, 22:04
            eee...ten wątek to moim zdaniem na żarty mozna traktować ino:-) swoją drogą the
            man powinien założyć jakiś kabaret, jego posty zawsze, zawsze tak mnie bawią,
            zwłaszcza, jak pisze: "z czego się smiejesz imbecylko?" albo "czy wyście
            powariowały, głupie babiszony?":-)myślę, ze Jaś Fasola by tego lepiej nie
            wymyslił;-)

            • dr_no Re: :-) 25.06.02, 17:16
              no cóż, ale temperamentu mu nie odmówisz!
              ale niektóre panie też nie przebierają w słowach, jest wiele tego przykładów:)
              • Gość: zula Re: :-) IP: *.leased-02.binet.pl 25.06.02, 17:56
                ojej, to chyba nie do mnie :-) ale wiesz, nędzna rozmowa to i zarty nędzne...
                • dr_no Re: :-) 25.06.02, 18:10
                  tak, tak! nie do wiary, unikasz odpowiedzialności, tłumaczysz się czynnikami
                  zewnętrznymi
                  • Gość: zula Re: :-) IP: *.leased-02.binet.pl 25.06.02, 18:24
                    czy nawet w zartach muszę być poważna i konsekwentna? umrzeć przyjdzie...
                    • Gość: dr_no Re: :-) IP: ispoltec* / *.isuzu.pl 25.06.02, 18:35
                      taki los:)))
    • Gość: Monika Re: mit orgazmu IP: *.abx.fr / 192.168.25.* 22.07.02, 11:18
      Wiesz gdyby tak wszyscy faceci mysleli i robili to juz dosc dawno gatunek
      ludzki by wymarl. Majac taka wizje seksu jaka opisales to wolalabym zostac
      zakonnica. Wspolczuje Twoim partnerkom, biedne kobiety trafily na niezla
      szowinistyczna swinie.
      I dobra rada jeszcze: po co Ci kobieta, w sekshopach sa takie lalki, mysle ze w
      pelni Cie zadowola.
      • Gość: Emu Re: mit orgazmu IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 25.07.02, 16:08
        A właśnie. Lalka idealną kochanką, nie zależy jej na własnej rozkoszy! ;))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka