czarna.dalia
20.06.05, 20:54
Pisano tu już krytycznie o ustawie o równych statusie. Ustawy nie czytałam
więc nie wiem czy to naprawdę to aż taki gniot jak pisaliscie (chociaż
chętnie w to wierzę)
Znalazłam za to taki oto kwiatek:
„walka z dyskryminacją kobiet na rynku pracy: - Państwo i pracodawcy stworzą
reguły, które pozwolą młodej polskiej kobiecie wyjść za mąż, urodzić dzieci i
kontynuować zarazem karierę zawodową;”
Jak myslicie skąd to populistyczne cudo pochodzi? Jeśli komuś się wydawało że
to dzieło feministek lub lewicy, to niestety się pomylił bo to fragment
programu gospodarczego naszych rodzimych liberałów czyli Rokity i spółki.
Strasznie mnie ciekawi jak liberał-Rokita wyobraża sobie wypracowywanie
takich reguł przez rząd i pracodawców, co konkretnie miałoby to być...
Mówiiąc szczerze wydaje mi się, że on sobie tego w ogóle nie wyobraża a tylko
próbuje mydlić oczy wyborcom – zwłaszcza kobietom. To też jakiś znak czasu:
najsilniejsza obecnie partia, ustami przyszłego premiera, głosi hasła de
facto feministyczne bo ma nadzieję zjednac tym sobie wyborców. Jednocześnie
ta sama partia głośno dystansuje się od feminizmu – bo wie że feminizm jest
obłożony w Polsce klątwą i lepiej trzymać się od niego z daleka.
Niezła schiza:))