kamfora
12.08.02, 19:22
Niedawno trafiłam na forum Feminizm.
(przedtem omijałam, z różnych względów)
Przeważnie czytam, ale akurat mam ochotę popisać ;-)
Moje pytania są następujące:
Czy każda kobieta musi być albo feministką, albo antyfeministką?
A co z takimi, które widzą w każdej opcji dobre i złe rzeczy?
Czy konieczny jest wtedy kompromis? A jeśli ja na przykład nie
znoszę kompromisów i ograniczam do absolutnego minimum?
(minimum sama określam ;-)
Na razie tyle.
Pozdrawiam.