evita_duarte 01.11.05, 15:19 W sumie nic nowego ale bardzo interesujacekobieta.gazeta.pl/kobieta/1,66917,553162.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zlotoslanos Re: Maminsynek 01.11.05, 15:30 Nic nowego ale przynajmniej naukowo tłumaczą gdzie tacy rosną.Oj chyba hoduję maminsynka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Maminsynek 01.11.05, 15:35 zlotoslanos napisała: Oj chyba hoduję > maminsynka :-) Opanuj Ty sie poki nie jest za pozno :) Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Maminsynek 01.11.05, 15:54 zlotoslanos napisała: > Oj chyba hoduję > maminsynka :-) Jak olbrzymia większość feministek. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Maminsynek 01.11.05, 18:30 johnny-kalesony napisał: > zlotoslanos napisała: > > > Oj chyba hoduję > > maminsynka :-) > > Jak olbrzymia większość feministek. Poprosimy źródło tej informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Maminsynek 01.11.05, 18:47 Nie zdziwil bym sie takim informacjom, w koncu feministki tez sa zwolenniczkami bezstresowego wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
diablica.26 Re: Maminsynek 01.11.05, 19:36 Ale są przeciwne obsługiwaniu leniwych facetów, obojętne czy to mąż czy synek ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Maminsynek 01.11.05, 19:47 eee bleman maminsynek nie ma nic do rzeczy z bezstresowcem.To,że ma podane,pozamiatane nie znaczy,że mu wolno to i owo .Przeczytaj dobrze ten artykuł podany przez evitę.Skoro nie masz maminsynka,siedzisz wieczorami na brzegu łóżka przed snem i tłumaczysz synowi jak zasnąć to skąd możesz wiedzieć jak z maminsynkami jest? Dużo prawdy w tym artykule wyczytałam.Sama mam parkę i to prawda od dziewcząt się więcej wymaga tłumacząc,że lepiej i szybciej się rozwijają,a jak jeszcze po drodze syn choruje a tata Wielki Nieobecny Niesiedzący Na Skraju Łoża Przed Snem to ohohohoho...materiał na maminsynka,pierwszej wody. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Maminsynek 01.11.05, 20:04 zlotoslanos napisała: Dużo prawdy w tym artykule wyczytałam.Sama mam parkę i > > to prawda od dziewcząt się więcej wymaga tłumacząc,że lepiej i szybciej się > rozwijają,a jak jeszcze po drodze syn choruje a tata Wielki Nieobecny > Niesiedzący Na Skraju Łoża Przed Snem to ohohohoho...materiał na > maminsynka,pierwszej wody. Naprawde od corki wiecej wymagasz???!!!! No moja droga nic tego nie usprawiedliwia ani chorowitosc syna ani nieobecnosc tatusia :P Wstydz sie :P Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Maminsynek 01.11.05, 20:08 Wymagam teraz od wnuczki :P Żebyś Ty widziała jaka mądra jest :P Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Maminsynek 01.11.05, 21:57 Dlaczego dyskryminujesz syna ? Czy naprawde chcesz zeby byl mniej zaradny od corki ? A potem sie dziwic ze "mezczyzni" sa zyciowo niezaradni i kobiety zaczynaja dominowac. Kiedys chlopak(15 lat) dostawal batem w plecy i wio do roboty ;-), teraz sie huha i dmucha. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Maminsynek 01.11.05, 22:02 Teraz się chucha ,dmucha i jeszcze każą siedzieć u syna na brzgu łoża i opowiadać przed snem,jakie to życie jest piękne :-) Nie ma kto siedzieć to może jeszcze da siem go uratować ? A zamiast bata mam mocną pięść" raz mi luby rzekł < milunia uderz mnie tu w bark bo mnie coś boli> jak mu przykur...łam to dech stracił :D:D Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Maminsynek 01.11.05, 22:05 Ale serio, rozpieszczanie synkow nie ma sensu i jest szkodliwa. Pokusil bym sie o stwierdzenie ,ze rozpieszczanie syna tylko zwieksza dystans "rozwojowy" jaki go dzieli od rowiesniczek :/ Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Maminsynek 01.11.05, 22:16 bleman napisał: > Ale serio, rozpieszczanie synkow nie ma sensu i jest szkodliwa. > Pokusil bym sie o stwierdzenie ,ze rozpieszczanie syna tylko zwieksza dystans > "rozwojowy" jaki go dzieli od rowiesniczek :/ O to to to. Corce bedzie ciezko a i synowi nikt w zyciu pozniej nie bedzie poblazal jak mamusia. Znam takiego jednego. Szkoda slow. Odpowiedz Link Zgłoś
niedowiarek1 Re: Maminsynek 01.11.05, 22:25 > Ale serio, rozpieszczanie synkow nie ma sensu i jest szkodliwa. > Pokusil bym sie o stwierdzenie ,ze rozpieszczanie syna tylko zwieksza dystans > "rozwojowy" jaki go dzieli od rowiesniczek :/ Jaka jest różnica pomiędzy mamisynkiem a mamy dupkiem? najlepiej napisać że nie ma zadnej.Ale to nie prawda.To drugie dotyczy dorosłych facetów,ale to tylko wasza wina ze tak wychowałyście swoich synów.Jak przystało na dupka tyle mam do powiedzenia,a schodzę z kompa bo moja sie ukąpała i mnie zgania.Komu mam za to podziękować? <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Maminsynek 01.11.05, 19:48 bleman napisał: > Nie zdziwil bym sie takim informacjom, w koncu feministki tez sa zwolenniczkami > > bezstresowego wychowania. A ta informacja skąd? Blemanku, wszystko ci się myli. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Maminsynek 01.11.05, 21:58 Z nikad. Twierdze ejdynieze gdyby okazalo sie to prawda to bym sie nie zdziwil. Odpowiedz Link Zgłoś
nietakasama Re: Maminsynek 01.11.05, 23:14 Bo? Zgodnie z powszechnie panującymi stereotypami powinno być wręcz na odwrót, potomek płci męskiej powinien być szybciej niż córka izolowany uczcuciowo. Tak sobie gdybasz dla zasady? Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski To zupełnie archaiczne i infantylne wywody 02.11.05, 21:07 Homo sapiens jest tak jak szympans gatunkiem, u którego dominuje strategia ukształtowana przez tzw. dobór krewniaczy, oparta na współpracy spokrewnionych samców w obronie samic i terytorium przed samcami z wrogiej hordy. Samce rzadko opuszczają strony rodzinne, samica zaś, aby uniknąć kazirodztwa, musi szukać partnera wśród obcych. Kobiety są genetycznie przystosowane do szybkiego opuszczenia domu rodzinnego i instynktownie ciągnie je wyprowadzenia się między obcych, daleko od rodziny. Mężczyzna przeciwnie, instynktownie chce mieszkać w domu lub blisko domu, żeby móc bronić w razie czego swojej rodziny i żeby w razie zagrożenia móc wezwać na pomoc braci i kuzynów. Jest to bardzo rzadki model nawet wśród stadnych ssaków, gdyż wymaga umiejętności współpracy w prowadzeniu wojen z sąsiadami, aby zalety tego systemu przeważyły nad wadami (konflikty i agresja wewnątrz hordy). W hordach, które nie prowadzą wojen, bardziej opłaca się trzymać razem samicom i przepędzać dorastających agresywnych samców, których chuć zagraża stadu. A u goryli np. mamy mieszany model, często syn dziedziczy harem ojca, chociaż zwykle dorosłe samce ruszają na samotne łowy, polują na dzieci obcych grup rodzinnych, zabijają je i w ten sposób werbują matki do swojego haremu - samice wolą opuścić władcę, który nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa swoim dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś