onpozmroku
22.01.06, 01:09
Dlaczego inteligentni, atrakcyjni mezczyzni omijaja wyzwolone i niezalezne
kobiety...
1. Zwiazek - tzw. wyzwolone kobiety, niezależne, dobrze zarabiające,
wykształcone i inteligentne, choć Bóg raczy wiedzieć, co to znaczy nie nadają
się kompletnie do uczciwych związków chociaz cześć nich jest idealna na
jednorazową przygodę:) Jak ktoś już kiedyś napisał ideałami są wyłącznie w
własnej opinii i w artykułach w "She" ...
2. Egoizm - no wlasnie egoizm tych panienek nie zna granic. Wszystko zawsze
musi być tak ja one chcą, mężczyzna ma wyłącznie spełniać ich zachcianki bo w
przeciwnym razie czują się nie rozumiane albo uciskane przez męski szowinizm
i wpadają w dziecinną złość!! Rozmawiać z taką histerią się oczywiście nie
da, a facet z kulturą pięści wobec kobiety używać nie musi. Pisane że każdy
związek nawet koleżeński wymaga współpracy i kompromisów jest truizmem który
do ich inteligentnych emocjonalnie inaczej umysłów nie dociera...
3. Feminizm - większość rad dla wyzwolonych kobiet w głupawych,
feministycznych papkach sprowadza sie tylko do jednej: dogadzaj sobie
kochaniutka ile tylko można we wszystkim bo jesteś tego warta, a jak ktoś Cię
skrytykuje to się wypieraj i oburzaj, a jak dowody są niepodważalne to
wypieraj się jeszcze bardziej albo najlepiej się obraź, bo ten ktoś Cię nie
docenia:)) Pisze to ze smutkiem ale nawołują one do intelektualnego
prymitywizmu i moralnej niedojrzałości, a większość wyzwolonych kobiet jest
tym po prostu zachwycona! Reasumując zachowują sie po takich lekturach jak
wyemancypowane idiotki z serialu "Sex w wielkim miescie". I biegaja z tymi
torebeczkami i szpileczkach miedzy jedna restauracja a druga, machajac przed
nosem Visa Gold warcząc i ujadajac na facetów jak oszalałe, napalone i
wsciekle suczki :)))
4. Wyzwolenie - podwójna moralność jaka idzie za wyzwoleniem jest wprost
rozbrajająca haha:)) Okazuje się zawsze że to mężczyzna ma chodzić za taką
kobietą jak wierny pies, ma zrezygnować ze wszystkiego co tylko może się
wydać podejrzane, nawet z chodzenia na piwo ze złymi kolegami. Kobieta tym
czasem będzie bronić jak lwica prawa do: kawki z przyjaciólkami, wychodzenia
na dyskoteki ze znajomymi (obydwu płci i oczywiści bez faceta bo musi od
niego odpocząć), spotykania się ze swoimi byłymi żeby powspominać (bardzo
czesto to "wspominanie" konczy sie zwyklym pieprzeniem w domu byłego). Jedną
ręka będzie sprawdzać Ci komórkę i paranoidalnie wypytywać się o każde
napotkanie żeńskie imię, a drugą będzie do końca zaprzeczać ze miała
seksualną przygodę na boku, nawet gdy jest to oczywiste bo każdy o tym juz
dawno wie. Oczywiście Ty jako jej facet nie dowiesz się wcale albo w
najlepszym wypadku na szarym koncu i to od osob trzecich :)
5. Pieniadze - mimo że wyzwolone kobiety są na ogół niezależne finansowo,
dziwnym nie wyzwolonym trafem interesują się zawsze pieniędzmi i pozycją
mężczyzny na miarę prowincjonalnej dziewuchy która przyjechala do Warszawy i
na szybko szuka sponsora:) Oczekują że mężczyzna będzie wydawał te pieniądze
na nie albo przynajmniej się pieniędzmi przed nimi popisywał, a gdy słyszą w
końcu z jego ust "moje pieniądze więc ja decyduję", czują się ofiarą męskiej
dominacji. A kto decyduje o pieniądzach które one zarabiają? Z pewnoscia
koleżanki na zakupach i kochankowie w sypialni...
Stara prawdą jest, że każda kobieta, która odebrała solidne wykształcenie i
dzięki swojemu urokowi osobistemu osiagnela dobra pozycję finansową jest
jednocześnie chciwa, fałszywa i podejrzliwa we wszystkim co dotyczy
pieniedzy. Widzac dodatkowo ze prawie wszystkie maja braki w umiejętnościach
budowania silnych więzi emocjonalnych między partnerami mozna byc pewnym na
100% ze taka panienka bardziej pokocha Twoje pieniadze nic Ciebie,
przyjacielu...
6. Rywalizacja - powszechna propaganda podpuszcza kobiety do bycia lepszymi
na każdym polu od mężczyzny. Kończy się to tak że taka panienka nieustannie
udowadnia mężczyźnie ze jest inteligentniejsza, bystrzejsza i w ogóle lepsza.
Oczywiście finał jest taki że jeśli już sprowokowany napuszonymi tyradami
podejmiesz rywalizację i podasz kilka trafniejszych argumentów na jakiś temat
mądralińska kobieta wpada w szał że nie jest najmądrzejsza:)) Czasem jest pod
wrażeniem (do takich można miec jeszcze nadzieje!) ale generalnie zaczyna się
bardzo źle czuć z tego powodu ze nie może dominować, jak na wyzwoloną
przystało i z reguły jest obrażona i niedowartościowana! Oczywiści jak
mężczyzna za głupi to podobno też źle bo nie jest różnorzędnym partnerem
haha :))
7. Zainteresowania - można spotkać wiele wykształconych, niezaleznych i niby
inteligentnych kobiet. Ale do kur... nedzy, rozmowa z nimi jest tak płytka i
nudna że od razu traci się ochotę na kontynuowanie znajomości! Tematy takich
rozmów sa niestety zawsze takie same. Najbardziej interesuje ich gdzie
pracujesz , ile zarabiasz , kim jest twoja rodzina, kogo prestiżowego znasz i
do jakich snobistycznych lokali chodzisz. Czym lepszy lokal odwiedzasz tym
latwiej i szybciej zaciagniesz taka wyzwolona szmatke do łóżeczka!! Za to
jeśli chcesz sobie pogadać o czymś abstrakcyjnym, o problemach głodu w
krajach III Swiata, wojnie w Iraku lub na jakis temat o ktorym nie pisano na
ostatniej rozkladowce Cosmo, inteligentną inaczej nagle ogarnia znudzenie,
rozczarowanie (ach misiu jaki Ty jestes niepraktyczny!!! :))) a i czasami
irytacja bo ... i tak nie masz racji, nawet jeśli o racje nie chodziło :)))
8. Oczekiwania - juz łatwiej pogodzic Zyda z Arabem niz dogodzić takiej
wyzwolonej babie. Chociaz, co trzeba nadmienic, zdarzają się idioci ktorzy
sie na to porywaja ale takie przypadki są z góry skazane na porażke.
Dlaczego? Bo oczekiwania takiej ladacznicy są calkowicie skrajne, z jednej
strony masz być potulnym i wiernym miskiem-fajtłapą który ignoruje jej
kochanków (misiu, to tylko kolega z pracy nic nas nie łaczy haha :) ),
rozrzutność w sklepie (jak mnie kochasz to mi to kupisz) i arogancję w dniu
codziennym, a z drugiej brutalnym macho z pozycją która wywołuje zwierzęce
podniecenie (kochanie, jakim Ty sie cieszysz autorytetem u innych) kiedy
przelecisz ja w toalecie podczas zakupów w Tesco...
9. Nawyki - wielu psychologów pisze o tym wyraźnie ze to bardzo trudno
zmienić, tym bardziej nawyki u wyzwolonych, niezaleznych kobiet. Z
alkoholizmu podobno nie można się wyleczyć, z erotomanii rowniez nie
(cholera, a juz sie łudzilem ze bede kiedys zdrowy:))). Problem polega na tym
że facet szczególnie młody nie ma aż tylu okazji do swobody seksualnej co
młoda niezalezna. Wiadomo z jakich przyczyn, nie ma sensu żebym robił o tym
wykład. Większość mężczyzn to tylko macho-gawędziarze, natomiast gdy
przestaje się szanować taka wyzwolona to bardzo szybko i łatwo się stacza
oraz gruntownie deprawuje. Potem z wiekiem jej atrakcyjność spada i na szybko
pragnie stałego, uczciwego związku. Uczciwego w jej mniemaniu i oczywiscie do
czasu kiedy nie znudzi sie jej codzienne zycie bez imprez i ciaglej meskiej
adoracji. Niestety, w wiekszosci wypadkow jest juz za pozno bo przeciez nikt
nie bedzie chcial wyklepanej przez połowe miasta szmatki. Jest wówczas
obrażona i krytycznie ocenia mężczyzn, czesto pod kierunkiem "alez mamusiu,
zaden nie byl dla mnie dość dobry" :))) I wchodzi pozniej taka niezalezna
lafirynda na internetowe randki z nadzieja ze w koncu znajdzie naiwniaka
(koniecznie z innych okolic) ktory nie bedzie mial pojecia o wczesniejszych
numerach jakie odstawiala puszczajac sie z chłopakami "z miasta" lub podczas
wyjazdow do Italii.
Dlatego tez właśnie to wstrzemięźliwości młodych kobiet jest tu elementem
krytycznym i stąd owa szkodliwość puszczalstwa. Złe nawyki łatwo nabyć ale
ekstremalnie trudno zmienić, a nierówność w związku zawsze mu szkodzi, a
szczególnie tak drażliwa dla mężczyzna nierówność w dośw