24.02.06, 02:02
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=37084419&a=37376502
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=37084419&a=37384155
W odpowiedzi na Twe wielogodzinne opracowania mojej osoby pragnę się
ustosunkować w następujących kwestiach. A mianowicie, mniemam, że pomyliłaś
osoby pisząć o ubezwłasnowolnieniu. Paranoidalne wręcz doszukiwanie się
podtekstu w czyichś literach, doszukiwanie wyimaginowanych pobudek jest
chorobliwe. Założyłaś swe Forum, może tam byłaby oaza spokoju , tam nikt by
Cię nie denerwował. " Faule Tada niczym w porównaniu z faulami wprowadzenia
kliki " - droga Kocio zapewne nie uwierzysz ale Twój sokoli wzrok źle
wyśledził,że wyczytałaś to co chciałam,żebyś wyczytała - nie znam Tomka. Nie
wiem nawet czy to kobieta czy mężczyzna. Natomiast zastanawiam się po co Ty
go wyśledziłaś i podałaś na tacy? Po co, chciałaś,żeby wrócił? Ja wiedziałam
czemu odszedł, zapewniam Cię,że tylko link z FK spowodował o jego powrocie.
Ale to Twoja zasługa. Powinnaś się cieszyć i cieszysz się zapewne w ukryciu
bo czymbyś się zajmowała? Ale wiesz , mało mnie to interesuje bowiem nie
spędzam dnia ze szklanką przy ścianie by podsłuchiwać lub podglądać sąsiadów.
Uważam , natomiast,że Twe inwektywy w moim kierunku przekroczyły granice
przyzwoitości. Swojego czasu pisałaś ,że jest tu miejsce dla nas obydwu ja
widzę,że nie starasz się znaleść swojego, tylko jakoby usilnie próbujesz
zwolnić moje. Znów o Tadzie ( ciekawe dlaczego Kociu ? ) wabiony kiszką i
słusznie,że nie skorzystał z zaproszenia by pisać sztukę na Twym Zacnym
Forum," skoro tylko różową wielką PUPĘ miałby za to mieć w zamian "? Skąd Ty
bierzesz takie teksty? Obśmiejesz wszystko i wszystkich, nawet to o czym nie
masz bladego pojęcia - zabawę w słowa. Tadowi się nie dziwię. Dziwię się
natomiast Tobie droga Kociu ponieważ jak pewnie wiesz jako zagorzała onegdaj
czatowniczka, na Forum nie ma jak zamienić prywatnych kwestii, stąd maile.
Ale ponieważ częstotliwość zaglądania na pocztę nie jest współmierna z chęcią
uzyskania odpowiedzi stąd u uczestników ponaglenia. A ktoś kto w klice nie
jest a pisze często i gęsto :
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=37383540
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=37170780
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=37315686 znaczy,że źle Ci życzy? Ja
ze swej strony zapewniam,że nikomu źle nie życzę jak również wiem,że jest tu
sporo osób , które mi również źle nie życzą - czego i Tobie Kocia życzę ze
szczerego serca. Znajdź sobie grono , o którym możesz z ręką na sercu
powiedzieć klika. Nie odpisuj, albowiem to co chciałaś już powiedziałaś. Nie
sprowokujesz mnie bym pojechała tekstem gorszym od Tomkakp.Jesteś usunięta,
bowiem zarażałaś mnie swym zgorzknieniem, brakiem tolerancji, dobrego humoru,
nigdy nie powiem,że jestem feministką bo nie chcę utażsamiać się z takimi
szpilami w tak zakamuflowanych koronkowych rękawiczkach. Odpowiednia skarga
na Twoje publiczne dywagacje na czyjś prywatny temat poszła do moderatora.
Obserwuj wątek
    • johnny-kalesony Re: Do Kociej 24.02.06, 02:11
      O materdeju ...

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • evita_duarte skarzypyta bez kopyta 24.02.06, 05:36
      jezyk lata jak lopata ;P
      A na powaznie niektorych rzeczy nie powinnas mowic niektorym ludziom, teraz to
      widze. Ja tez jestem papla i czasem za duzo gadam do osob z foruma na privie
      ale na szczescie mi sie jeszcze nie zdarzylo, zeby ktos cokolwiek wyciagnal.
      Tym bardziej dzieki niektorym za to jacy sa. Nawet tym zlotos za ktorymi Ty nie
      przepadasz :P
      • kocia_noga Re: skarzypyta bez kopyta 24.02.06, 10:14
        evita_duarte napisała:

        > jezyk lata jak lopata ;P
        > A na powaznie niektorych rzeczy nie powinnas mowic niektorym ludziom, teraz
        to
        > widze. Ależ Evito, wszystko o czym napisałam było jawnie i puiblicznie podane
        na tym forum. Posądzanie mnie o wykozrystywanie poufnych informacji jest
        niegodziwe.Ktoś, kto decyduje sie szeroko informować o swoich prywatnych
        sprawach na publicznym forum po prostu może się liczyć z tym,ze będa one
        dyskutowane.
        • evita_duarte Re: skarzypyta bez kopyta 24.02.06, 15:35
          kocia_noga napisała:

          > evita_duarte napisała:
          >
          > > jezyk lata jak lopata ;P
          > > A na powaznie niektorych rzeczy nie powinnas mowic niektorym ludziom, ter
          > az
          > to
          > > widze. Ależ Evito, wszystko o czym napisałam było jawnie i puiblicznie po
          > dane
          > na tym forum. Posądzanie mnie o wykozrystywanie poufnych informacji jest
          > niegodziwe.Ktoś, kto decyduje sie szeroko informować o swoich prywatnych
          > sprawach na publicznym forum po prostu może się liczyć z tym,ze będa one
          > dyskutowane.

          Alez kocia nogo wszystko o czym napisalas bylo klamstwem, a to samo z siebie
          jest niegodziwe.
          • evita_duarte ps 24.02.06, 15:35
            jesli bylo na ff cokolwiek takiego to pewnie mozesz zacytowac.
    • kocia_noga Re: Do Kociej 24.02.06, 10:26
      zlotoslanos napisała:

      droga Kocio zapewne nie uwierzysz ale Twój sokoli wzrok źle
      > wyśledził,że wyczytałaś to co chciałam,żebyś wyczytała - nie znam Tomka. Nie
      > wiem nawet czy to kobieta czy mężczyzna.


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=35520785&a=35525004
      Że przystojny, to mozna jeszcze ewentualnie wywnioskowac ze zdjęcia, ale
      czysty, zadbany?
      • kocia_noga Re: Do Kociej 24.02.06, 11:31
        A tu masz o niedowiarku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=212&w=34759465&a=34759865 .Kim jest dla niej, mozna było już wczesniej
        wywnioskować, tu jedynie zostało to czarno na białym potwierdzone.
        Dostanie lód do drinka jak przyjedzie.
        Swoją drogą, potwierdziłas istnienie kliki.Zareagowałaś na mój tekst niewygodny
        dla kolezanki atakując mnie.Nie odniosłas się do zjawiska, tylko wykazałas
        reakcję - bij wroga.
        Zlotoslanos odgraża się,że napisała na mnie donos do moderatorów.Bardzo ciekawa
        jestem, co z tego wyniknie.Może dostanę bana? Jeśli tak, to uzasadnienie będzie
        fascynujące.Ciekawa jestem tez moich losów tu, na forum.Kto mnie jak
        potraktuje.Może moje obawy przed klikowaceniem forum sa przesadzone?Jak na
        razie bowiem oberwałam tylko od dwóch osób.Zobaczymy.
        • kocia_noga Re: Do Kociej 24.02.06, 12:25
          Skoro jesteśmy już pzry niedowiarku, to napisal on kiedyś na tym forum
          bajke.Nikogo w niej nie obrażał, nie nawoływał do nienawiści, wręcz pzreciwnie,
          bajka była hymnem ku czci udanego seksu damsko- męskiego, nie była drastyczna
          ani nie zawierała jakichś niegodziwych treści.Było tam o lizaniu, slodkich
          usteczkach, zabawie we wkładanego itp.Sympatycznie, ciepło.A mimo to ktos
          kliknął,żeby ją usunąć- co więcej! Została usunięta, ku słusznemu oburzeniu
          niedowiarka :forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=34229611&a=34229611
          Tak więc mogę dostać bana, mogą moje posty zniknąc bez wyjaśnienia, jak
          niegdyś posty tada9.
          Moge zniknąc z forum i moje rachuby na uzasadnienie moga być płonne.
          na wszelki wypadek żegnam się z wami w patriarchalny sposób ( na złość takete):
          W imie ojca, syna...
          • niedowiarek1 Re: Do Kociej 24.02.06, 20:42
            Raz niedowiarek bajke opowiedział.Coś tam w treści było o niedzwiedziach.O
            lizaniu,słodkich usteczkach nie było mowy,ale kogos to podrażniło i tak
            zadziałali że do szuflady schować kazali.Bajka jak bajka miała morał krótki,nie
            zdązyłem go powiedzieć bo tak zdecydowały krasnoludki.Prawdę mówiąc ,wali mnie
            kto jest tym krasnalem,przeżyję jakoś jak nie spotkam go wcale.
        • evita_duarte Re: Do Kociej 24.02.06, 15:45
          kocia_noga napisała:


          > Swoją drogą, potwierdziłas istnienie kliki.Zareagowałaś na mój tekst
          niewygodny
          >
          > dla kolezanki atakując mnie.Nie odniosłas się do zjawiska, tylko wykazałas
          > reakcję - bij wroga.

          Moja reakcja - nie pozwol jak sie komus uwlacza. Jak kiedys Johnny powiedzial
          cos o kochanicy to moja reakcja byla taka sama. Z tym, ze po Tobie zwyczajnie
          nie spodziewalam sie czegos takiego. Myslalam ze inny poziom.
          A co do Twoich obawe o klice przeciw Tobie coz... Zauwazam objawy schizofrenii
          paranoidalnej. Wydaje Ci sie ze Cie ktos przesladuje, nie jestes pewna intencji
          ludzi i zawsze Ci sie wydaje ze sa przeciwko Tobie. Nie sa...
    • illiterate Re: Do Kociej 24.02.06, 13:02
      Pisalam na liscie feministycznej cale wieki temu. Tej slynnej takiej, gdzie
      sama Kazia Szczuka i inne ikony polskiego (czy raczej warszawskiego) feminizmu.

      Wypisalam sie po pol roku - bo zaczelo sie publiczne pogdakiwanie typu 'masz
      mejla, kochaniutka' albo swiatle wypowiedzi typu 'och, tego nie moglam ujac
      lepiej, masz racje, Alinko', albo jakies wtrety, historie i knowania osobiste.
      Jeden rzyg.

    • wasza_bogini ale o co w ogole chodzi/? nt. 24.02.06, 16:22

      • tad9 chodzi o to, że... 24.02.06, 16:32
        ...FF spotkało to, co spotyka bodaj każde forum zdominowane przez kobiety. Sam
        nie wiem, żałować, czy się cieszyć. Zwykle się cieszę, gdy się sprawdzają
        stare, patriarchalne stereotypy ...
        • wasza_bogini Re: chodzi o to, że... 24.02.06, 17:21
          się cieszę, gdy się sprawdzają
          > stare, patriarchalne stereotypy ...

          czyli jeden facet robi drugiego w h.

          zawsze jestes wygrany?
        • johnny-kalesony Re: chodzi o to, że... 24.02.06, 17:49
          Otóż to! I przyznam - niezmiernie mi się podobają te kobietkowe kokieteryjne
          fochy, dąsania się i demonstracyno-kapryśne obrażania się.

          Jest to oczywiste świadectwo na niemożliwość oszukania natury, nawet przez
          najbardziej obłędne i zawiłe feministyczne teorie, które usiłują wpoić kobietom,
          że kiedy tylko zechcą mogą porzucić upodlającą je kobiecość i przkształcić się w
          bardziej wartościowych (wedle femi-przekonań) mężczyzn.
          Seksizm jak widać jest nam dany przez naturę i kiedy cienka patyna
          feministycznej, wysilonej samodyscyplinującej kontroli nie jest już w stanie jej
          powstrzymać, koleżanki stają się po prostu sobą.

          POzdrawiam
          Keep Rockin'
          • wasza_bogini Re: chodzi o to, że... 24.02.06, 17:54
            >?koleżanki stają się po prostu sobą.

            dlatego antyfeminisci boja sie, ze kobiety moglyby zagarnac wladze, bo wtedy
            byliby poza nawiasem dyskusji;)
            • evita_duarte Otoz to! :D 24.02.06, 17:56

            • johnny-kalesony Re: chodzi o to, że... 24.02.06, 18:01
              Brzmi to jak jeden z bełkotliwych cytatów z nowomowy feministycznych
              artykulików, zapełniających strony Ośki albo portali gender studies.

              Pozdrawiam
              Keep ROckin'
            • tad9 Re: chodzi o to, że... 24.02.06, 18:08
              wasza_bogini napisała:

              > dlatego antyfeminisci boja sie, ze kobiety moglyby zagarnac wladze, bo wtedy
              > byliby poza nawiasem dyskusji;)

              Kobiety nie mogą zagarniąć władzy, dlatego właśnie, że ponad władzę
              przedkładają relacje towarzyskie. To, o czym mówimy w tym wątku, jest tego
              ilustracją. O ile mężczyźni, proszę wybaczyć, mają w d..., co o nich sądzą
              ludzie, z którymi realizują pewien cel, o tyle kobiety - wręcz przeciwnie.
              Jest to jedna z tych zmiennych, która sprawia, że "patriarchat" nigdy nie
              zginie. I bardzo dobrze ....

              PS

              Oczywiście mówimy tu o zawiskach statystycznych.
              • totalna_apokalipsa Re: chodzi o to, że... 24.02.06, 18:15
                A co to są ZAWISKI?:P
                • totalna_apokalipsa Apokalipsa nadejdzie kiedy... 24.02.06, 18:20
                  takie ksiazki w Polsce bedą lezały w księgarniach...:
                  www.amazon.com/gp/product/1560233753/ref=pd_sr_ec_ir_b/103-5198344-4826255?n=283155
                  • wasza_bogini albo takie 24.02.06, 18:42
                    www.amazon.com/gp/product/0312288735/ref=pd_sim_b_3/104-4297736-7926304?%5Fencoding=UTF8&v=glance&n=283155
                    • wasza_bogini albo o tym, co juz nie jest sekretem;;))::)) 24.02.06, 18:44
                      www.amazon.com/gp/product/1555838510/ref=pd_sim_b_5/104-4297736-7926304?%5Fencoding=UTF8&v=glance&n=283155
                    • totalna_apokalipsa Re: albo takie 24.02.06, 18:46
                      Apage satanes!!!
                      • totalna_apokalipsa Re: albo takie 24.02.06, 18:47
                        A wszyscy bedą słuchać co najmniej tego:

                        www.amazon.com/gp/product/B000002UD7/ref=pd_ecc_rvi_3/104-7377265-2475926?%5Fencoding=UTF8
                        • wasza_bogini al 24.02.06, 19:03

                          • wasza_bogini albo tego?;) 24.02.06, 19:04
                            www.amazon.com/gp/product/B000001DVP/qid=1140804192/sr=2-2/ref=pd_bbs_b_2_2/104-4297736-7926304?s=music&v=glance&n=5174
              • wasza_bogini Re: chodzi o to, że... 24.02.06, 18:36

                > Kobiety nie mogą zagarniąć władzy, dlatego właśnie, że ponad władzę
                > przedkładają relacje towarzyskie.

                moga;) dlatego, ze ponad macierzynstwo ( nie w sensie rodzenia dzieci ale
                wychowania) przedkladaja wladze;)

              • wasza_bogini a poza tym cos Ci sie pomylilo 24.02.06, 18:39
                O ile mężczyźni, proszę wybaczyć, mają w d..., co o nich sądzą
                > ludzie, z którymi realizują pewien cel, o tyle kobiety - wręcz przeciwnie.


                walesa podal Kwasniewskiemu reke po kilkunastu latach.
                wyobraz sobie, ze zlota to walesa a kwasniewski to kocia;)

                a co do celu- obaj nie chcieli aby ich zony byly prezydentkami;)
              • kot_behemot8 Re: chodzi o to, że... 24.02.06, 19:34
                > Kobiety nie mogą zagarniąć władzy, dlatego właśnie, że ponad władzę
                > przedkładają relacje towarzyskie.


                Nie zgadzam sie, władza to w dużej mierze własnie umiejętność budowania relacji
                towarzyskich. Ale czytaj dalej, za chwilę będziesz miał niespodziankę...



                To, o czym mówimy w tym wątku, jest tego
                > ilustracją. O ile mężczyźni, proszę wybaczyć, mają w d..., co o nich sądzą
                > ludzie, z którymi realizują pewien cel, o tyle kobiety - wręcz przeciwnie.


                Uwaga: epokowa chwila. Tad, masz rację niestety. Kobiety znacznie częściej w
                dyskusji atakują personalnie i jeśli kogoś nie lubią, to nie przyjmują
                merytorycznych argumentów choćby nawet sprawa była oczywista a brak argumentów
                po ich stronie porażający. Po prostu traktują dyskusję nie jak dyskusję tylko
                jak jakiś konkurs "na najmilszą forumowiczkę"... przyznają rację temu kogo
                lubią a nie temu kto ma mocniejsze argumenty. Nie wszystkie kobiety - Boże broń
                zebym miała coś podobnego napisać! Ale jest ich sporo.



                > Jest to jedna z tych zmiennych, która sprawia, że "patriarchat" nigdy nie
                > zginie. I bardzo dobrze ....



                Słabo udokumentowana teza... Opisane cechy kobiet nie oznaczają, że muszą się
                one podporządkowywać mężczyznom. Raczej należy się spodziewać tego, że
                mężczyźni coraz częściej będą przez kobiety wykorzystywani do celów różnych
                kobiecych rozgrywek. Wcale nie jest powiedziane, ze świat tak rządzony musi
                koniecznie być gorszy od świata "męskiego". Lepszy też być nie musi;)




                > PS
                >
                > Oczywiście mówimy tu o zawiskach statystycznych.


                Oczywiście...
                • wasza_bogini Re: chodzi o to, że... 24.02.06, 19:36
                  przyznają rację temu kogo
                  > lubią a nie temu kto ma mocniejsze argumenty.

                  przeciez tak robia faceci i na tym sie opiera polityka ;)
                  • kot_behemot8 Re: chodzi o to, że... 24.02.06, 19:41
                    wasza_bogini napisała:

                    > przyznają rację temu kogo
                    > > lubią a nie temu kto ma mocniejsze argumenty.
                    >
                    > przeciez tak robia faceci i na tym sie opiera polityka ;)


                    Ale to jest forum dyskusyjne a nie salony dyplomatyczne...
                    Co do meritum masz rację - zresztą też na to zwróciłam uwagę Tadowi. Kobiety
                    prawdopodobnie w przyszłości częściej będą się zajmowały polityką, właśnie
                    dlatego że podchodzą do niej tak jak to opisałaś. Pytanie tylko czy polityka na
                    tym zyska?
              • kocia_noga Re: chodzi o to, że... 24.02.06, 19:41
                tad9 napisał:

                > wasza_bogini napisała:
                >
                > > dlatego antyfeminisci boja sie, ze kobiety moglyby zagarnac wladze, bo wt
                > edy
                > > byliby poza nawiasem dyskusji;)
                >
                > Kobiety nie mogą zagarniąć władzy, dlatego właśnie, że ponad władzę
                > przedkładają relacje towarzyskie. To, o czym mówimy w tym wątku, jest tego
                > ilustracją.


                Niestety, i oby się twoje słowa w g.. zamieniły.To straszne, ale masz
                rację.Relacje towarzyskie, patzrenie nie dalej niż czubek własnego nosa, a
                najgorszy brak solidarności pzrekraczający granice mojej tolerancji na
                absurd.To rozwalanie forum, hołubienie antyfeministy.
                Pisałam o tym, to ma dobre strony, ale obraca się pzreciwko kobietom.Władze
                zgarniają mężczyźni, a kobiety zastanawiają się, czy spodobają się
                władzy.Przedwczoraj szukałam pewnego wiersza Wojaczka, bardzo drastycznego,
                gorzkiego, ale ilustrującego to.
                Nie wierzę,że to jest zakodowane genetycznie i niepzreuczalne.Poza tym całe to
                kobiece pieklo ma swoje dobre strony, pozwalające pzretrwac.Tylko to smętna
                wizja- nastawianie się na pzretrwanie, nie na życie.
                Illaterate pisała o tym tez.Kurcze, co robić? Jesli tak będzie zawsze, zawsze
                będziemy wydymane.
                Tad się z tego cieszy, kaleson również a takete uważa, że i tad i kaleson są
                dzięki temu uciemiężeni.Od tego faktycznie można dostać nie tylko schizofrenii
                paranoidalnej, ale wszelkiej innej francy.
                Zaraz.Nie jest tak źle.Bajorko się robi, ale nie jest to bagno wciągające,
                tylko mała kałuża.Może jestem pzreczulona, może histeryzuję.W końcu wątki
                merytoryczne pojawiają się, ja nie zostałam zjedzona żywcem, czego się
                spodziewałam.Panikuje po prostu, widzę zagrożenie większe niż jest w
                istocie.Nie ciesz się Tadziu, jeszcze będzie kobieta prezydentka.Jeszcze
                dojdzie do tego, że bita żona się odwinie, zamiast pzrepraszać że zyje.To
                kwestia czasu.


                O ile mężczyźni, proszę wybaczyć, mają w d..., co o nich sądzą
                > ludzie, z którymi realizują pewien cel, o tyle kobiety - wręcz przeciwnie.


                To też prawda, co z tego,ze statystyczna.Ale nie ciesz się tak bardzo.Po
                pierwsze wykiwanie kobiet nie nsłuży mężczyznom - spytaj takete.Po drugie,
                kobiety nauczą się organizować wokół celów.Wyszły już z kuchni, ogarniają
                wzrokiem ciut więcej niż oplotki, to podstawa.

                > Jest to jedna z tych zmiennych, która sprawia, że "patriarchat" nigdy nie
                > zginie. I bardzo dobrze ....
                >

                Tego nie wiesz, ani ja nie wiem.
                • wasza_bogini Re: chodzi o to, że... 24.02.06, 19:53
                  > istocie.Nie ciesz się Tadziu, jeszcze będzie kobieta prezydentka.


                  w Chile juz jest.
                • ja-siorka Re: chodzi o to, że... 26.02.06, 00:55
                  Kocia, nie jest zle :)
                  Nie mam pojecia o co tu chodzi, no moze cos tam powachalam i podejzewam ale nie jestem wtajemniczona w historie. Nie wiem o co miedzy wami, tzn Zlotoslanos i toba poszlo, zauwazam tylko ze Zlotos jest silnie towazyska i skupia wokol siebie ludzi, a Ty prowadzisz dyskusje na wysokim poziomie. Dwie rozne koncepcje forum, moze do pogodzenia. Troche mnie zaskakuje ton w jakim ze soba rozmawiacie. Dziewczyny, do cholery nie naskakujcie na siebie!!! Jakem nowicjuszka, obie macie zalety i wnosicie duzo do tego forum. (troche chyba wchodze w role mediatora, ale tak sobie pomyslalam ze nie mam ochoty opowiadac sie "po jakiejs stronie" bo oba nicki polubilam. Kociej atakowac nie mam zamiaru, Zlotos tez nie. Ale za to sobie chetnie Tadzia szturchne, a co mi tam, w koncu na cos przyda sie forumowy antyfeminista :)
              • wasza_bogini jeszcze mi sie cos nasunelo 24.02.06, 19:50
                zastanawiam sie czy minister rolnictwa przyslalby samochod rzadowy poslance
                senyszyn, ktora bylaby w rozpaczliwej sytuacji;)?

                a celem bylaby pomoc blizniemu;)
                • totalna_apokalipsa Re: jeszcze mi sie cos nasunelo 24.02.06, 19:54
                  Jej nie, ale Suchockiej z pewnością :)))))))))))
                • kocia_noga Re: jeszcze mi sie cos nasunelo 24.02.06, 19:57
                  wasza_bogini napisała:

                  > zastanawiam sie czy minister rolnictwa przyslalby samochod rzadowy poslance
                  > senyszyn, ktora bylaby w rozpaczliwej sytuacji;)?
                  >
                  > a celem bylaby pomoc blizniemu;)


                  :))) ale to juz co innego.poza tym kobieta to nie bliźni, zdaje się.
                  • wasza_bogini Re: jeszcze mi sie cos nasunelo 24.02.06, 20:02
                    to prawda, kobieta moze pozadac zone blizniego swego;)
                    • kocia_noga Re: jeszcze mi sie cos nasunelo 24.02.06, 20:09
                      wasza_bogini napisała:

                      > to prawda, kobieta moze pozadac zone blizniego swego;)


                      tez zwróciłam na to uwagę."Nie pożądaj żony blixniego swego", ale dla zony nie
                      ma już żadnego zakazu, więc i pożądać męża cudzego, i cudzej zony może.
            • margot_may :DDDDD 24.02.06, 21:22
              :)) a może to forum zaczyna przypominać politykę?
              ploteczki, obrażanie się, wzajemne podchody i "prezio"...
              może według johnnego mamy w rządzie same kobiety?
              • niedowiarek1 Re: :DDDDD 24.02.06, 21:28
                Nawet było by to ciekawe jak w rządzie były by same kobiety.Warto poczekać aż
                to sie stanie.
    • bri Re: Do Kociej 24.02.06, 16:33
      Łomatko, jak dzieci ;)
    • tom.machine Mechanika manipulacji 24.02.06, 18:38
      Kocia prowokuje by udowodnić istnienie klik i jest to najczystsza forma
      manipulacji. Cel ma wywołać u tych którzy chcieliby napisać coś w obronie
      autorki postu wątpliwości. "Jak powiem coś to udowodnie istnienie kliki i Kocia
      wyjdzie na swoje". Proste intencje.
      • dziewice Re: Mechanika manipulacji 24.02.06, 22:31
        masz racje, jak dla mnie "bardzo staranne" docinki Zlotonos takze sa niesmaczne.
        • tom.machine Re: Mechanika manipulacji 24.02.06, 22:34
          tylko co, kto jest tutaj przyczyną a co, kto skutkiem?
        • niedowiarek1 Re: Mechanika manipulacji 24.02.06, 22:38
          Nie mam racji dziewice.
    • kot_behemot8 Re: Do Kociej 24.02.06, 19:37
      Kocia, Złotko... po co wam ta wojna?
      Choć nie uważam by forum było od lubienia czy nielubienia, to mogę powiedzieć,
      że lubię was obie i zupełnie nie rozumiem po co tyle kwasów.
      Pączkami się przejadłyście i zgaga męczy czy co?;)
      • kocia_noga Re: Do Kociej 24.02.06, 19:56
        kot_behemot8 napisała:

        > Kocia, Złotko... po co wam ta wojna?
        > Choć nie uważam by forum było od lubienia czy nielubienia, to mogę
        powiedzieć,
        > że lubię was obie i zupełnie nie rozumiem po co tyle kwasów.
        > Pączkami się przejadłyście i zgaga męczy czy co?;)


        Behemot, nie dołuj mnie, ja już jestem zdołowana.To nie kłótnia! Nie spzreczka
        między dwoma dziewczynkami co się lubią czy nie lubią.Ja widze zagrożenie dla
        forum, powolna grawitację w strone towarzyskiego bajorka z wszystkimi złymi
        tego cechami.Zlotoslanos cenię i lubię! Przysięgam! Natomiast wywraca mi się
        wszystko w środku kiedy widze do czego to zmierza.To zresztą prawdziwa farsa.
        Na forum feministycznym porzuca się dyskusje na rzecz pogawędek i uwielbiania
        antyfeministy, bo ładny.Kon by się usmiał, ale klacz może tylko zawyć ze zgrozy.
        Moje ostre wystąpienie bylo po to, żeby pokazac co oznacza lub czym grozi
        eksponowanie prywatnego życia na publicznym forum, zniechęcic do tego.Juz się
        brzytwy chwytam, żeby powróciły dyskusje i szersze spojrzenie.Od gadania o
        ciuchach i innych fajnych pogaduszek nic się w połozeniu kobiet nie
        zmieni.Dodatkowo antyfeminista tad i kalesonny mają uciechę, że kobiety się do
        walki o swoje nie nadają.Bo albo po drodze trafi im się fajna sukienka, albo
        ciężki pzrystojniak.
        Wzięłam na siebie role wrednej cholery - to moje walnięcie pięścią w stół.
        • wasza_bogini Re: Do Kociej 24.02.06, 19:59

          > Na forum feministycznym porzuca się dyskusje na rzecz pogawędek i uwielbiania
          > , bo ładny.

          ale tak jest:)

          dlatego zgadzma sie z opinia dokowskiego o tym, komu potrzebny jest patriarchat;)
          • kocia_noga Re: Do Kociej 24.02.06, 20:10
            wasza_bogini napisała:

            >
            > > Na forum feministycznym porzuca się dyskusje na rzecz pogawędek i uwielbi
            > ania
            > > , bo ładny.
            >
            > ale tak jest:)

            Wiem,ze tak jest! To okropne!

            >
            > dlatego zgadzma sie z opinia dokowskiego o tym, komu potrzebny jest
            patriarchat
            > ;)
            Nie pamiętam tego akurat, pzrypomnij mi.
            • totalna_apokalipsa Re: Do Kociej 24.02.06, 20:23
              Kurna, ciągle mam wrazenie dzisiaj , ze nie rozumiem czegoś - kogo się uwielbia
              , bo ładny???????
              • wasza_bogini Re: Do Kociej 24.02.06, 20:28
                caly czas toczy sie dyskusja o tym, ze zloto uwielbia tomka bo jest ladny.

                ja nie jestem w temacie bo nie czytalam postow tomka( chyba nie myle imienia) i
                postow zloto, wielbiacych tomka.

                ale przyjmijmy zasade- niewazne co mowi, wazne, ze jest ladny;)
                i spuscmy kurtyne milczenia na to, co mowi tomek;)
                • totalna_apokalipsa Re: Do Kociej 24.02.06, 22:07
                  Szczerze i megalomansko powiem, z e nie mam sobie nic do zarzucenia:)
                  Nie wiem, jak on wygląda, a jak pisze cos co wg mnie nie ma za duzo sensu, to go
                  o tym informuję. Przyznam przy tym, ż e np. blemana uwazam za sukces tego forum,
                  bo chłopak sie wyrobił od czasu jak tu zaczynał :)))))[ zaraz tu przylezie i cos
                  napisze,jak go znam]. Jeszcze troche i będzie naprawde cool :)
                  Kilka miesiacy temu podobna awantura na innym forum skończyła sie utworzeniem
                  nowego forum dla towarzystwa wzajemnej adoracji. Nie saze , aby takie rzeczy
                  oczyszczały atmosferę , są raczej biciem niepotzrebnej piany .
                  • wasza_bogini Re: Do Kociej 24.02.06, 22:10
                    w zwiazku z tym, przyjmijmy, ze tomek jest misterem forum jesli chodzi o
                    phisis ;)
                    • wasza_bogini Re: Do Kociej 24.02.06, 22:13
                      a tak a props. widzialas jaki tytul przeslalam Ci w mailu?:)

                      juz nie chcialam tego umieszczac na forum publicznym, bo i tak jakos widac, ze
                      wygonilo tada i kalesona;)
                      • totalna_apokalipsa Re: Do Kociej 24.02.06, 22:27
                        heheh, no urocze:))))A ta okladka - po prostu nic tylko powiesić sobie w pracy
                        nad biurkiem - wszechpolacy by przyszli po 3 dniach zrobic porządek :))))))
                      • ggigus a jak mozna zobaczyc tomka? 24.02.06, 22:37
                        bo przegapilam
                      • ggigus a teraz na serio 24.02.06, 22:40
                        jak wiekstosc dyskutantow i dyksutantek nie czytalam postow tomka i postow do
                        nich, wiec chyba przegapilam
                        ale zgadzam sie z kocia - coraz wiecej tutaj postow towarzyskich - cmok, cmok, j
                        ciebie tez, kochaniutka, powiem, wam nie powiem itepe, pokaze moja osobe i takie tam
                        mnie to irytuje, bo wole dyskutowac i wiadomo najb. o czym, heheh
                        ale moze z drugiej strony ilez mozna dyskutowac o fem??
                        • niedowiarek1 Re: a teraz na serio 24.02.06, 22:43
                          i to jest paranoja.Ile mozna pisać na temat F.
                          • ggigus to jest forum f. w f sie wiele rzeczy zmienia 24.02.06, 22:45
                            (sama zaraz wydam z siebie post na temat zmian)
                            i jak sie che buzi, buzi, mozn zalozyc forum milusich
                            • niedowiarek1 Re: to jest forum f. w f sie wiele rzeczy zmienia 24.02.06, 22:47
                              A kto ma to forum założyć?
                              • ggigus kto chce i lubi towarzyskie ple ple 24.02.06, 22:48

                    • tad9 Re: Do Kociej 25.02.06, 00:21
                      wasza_bogini napisała:

                      > w zwiazku z tym, przyjmijmy, ze tomek jest misterem forum jesli chodzi o
                      > phisis ;)

                      Nie zgadzam się. To JA jestem misterem forum!
                  • kot_behemot8 Re: Do Kociej 25.02.06, 10:34
                    > Szczerze i megalomansko powiem, z e nie mam sobie nic do zarzucenia:)
                    > Nie wiem, jak on wygląda, a jak pisze cos co wg mnie nie ma za duzo sensu, to
                    g
                    > o
                    > o tym informuję.


                    O Tomku mowa? No to musze w koncu zapytać po co rozsądni ludzie (a ciebie
                    Totalna za taką uważam) w ogóle czytają te jego pierdu pierdu dla ubogich? Ja
                    spróbowałam chyba ze 3 razy i wymiękłam. To czystej wody chłam, tam nie ma
                    dosłownie NIC o co możnaby zaczepić szare komórki. Ma sprawne pióro, to fakt.
                    Ale to chyba trochę za mało żeby go czytać, zwłaszcza ze pisze
                    roooozwleeekleeee...




                    Przyznam przy tym, ż e np. blemana uwazam za sukces tego forum
                    > ,
                    > bo chłopak sie wyrobił od czasu jak tu zaczynał :)))))


                    Racja, racja! Będą z niego ludzie, a właściwie to już są:))



                    [ zaraz tu przylezie i co
                    > s
                    > napisze,jak go znam]. Jeszcze troche i będzie naprawde cool :)
                    > Kilka miesiacy temu podobna awantura na innym forum skończyła sie utworzeniem
                    > nowego forum dla towarzystwa wzajemnej adoracji. Nie saze , aby takie rzeczy
                    > oczyszczały atmosferę , są raczej biciem niepotzrebnej piany .
        • niedowiarek1 Re: Do Kociej 24.02.06, 21:20
          Twoje wystąpienie nie wyglada tak jak to opisujesz.Zawijasz teraz wszystko w
          sreberko,aby sie oczyścić.Kocia forum nie jest Twoje,nie masz prawa narzucać
          treści tematów,jeżeli ktos ma ochotę napisać post na odmienny temat wystarczy
          popatrzeć ile jest odpowiedzi.To co napisałaś wcześniej swiadczy że masz
          problemy ze soba i za wszelka cenę chcesz zdołołać inne osoby. Kłania się
          tutaj typowo stalinowski sposób postępowania,(towarzyszu jak u was
          jest,dobrze.Oj,niedobrze.Po paru takich telefonach w srodku nocy Stalin kladł
          sie spać,a osoby do których dzwonił,mieli noc z głowy,bo mysleli .Co miał na
          mysli mówiac niedobrze)Na szczęście nie Ty Kocia decydujesz,nie masz takiej
          możliwości aby zanim ktos napisze post ,zdecydować czy mozna go opublikowac.
          • margot_may Re: Do Kociej 24.02.06, 21:32
            a jakie problemy ze sobą ma kocia?
            • totalna_apokalipsa Re: Do Kociej 24.02.06, 22:01
              Chwileczkę . Bez nagonki może, dobrze? Najlepiej by było jakby wszyscy , ktorzy
              mają sobie coś do zakomunikowania powysyłali sobie meile, a nie burza w szklance
              wody nie wiadomo o co. Najlpeiej jest przejść nad sprawą do porządku dziennego
              i nie wywlekać jakichś głupot, bo nie ma po co.
              • niedowiarek1 Re: Do Kociej 24.02.06, 22:04
                Cały czas czekam na meila ale jam wyklety
              • margot_may Re: Do Kociej 24.02.06, 22:25
                toteż właśnie pytam jakie problemy. podobno to oczywiste, jak mówi niedowiarek.
                ja nie zauważyłam.
                • niedowiarek1 Re: Do Kociej 24.02.06, 22:28
                  Wystarczy poczytać miedzy literami margot,są aż nadto widoczne.
                  • margot_may Re: Do Kociej 24.02.06, 22:32
                    uhm... skoro tak mówisz.
                    • ggigus ja tez nie widze ani miedzy lit., 24.02.06, 22:47
                      ani pod, ani nad nimi problemow kociej
                      niedowiarku, cos wiecej na ten temat?
                      • niedowiarek1 Re: ja tez nie widze ani miedzy lit., 24.02.06, 22:54
                        Nie mam w zwyczaju pisać tam gdzie to wszyscy mogą przeczytać.
                        • ggigus skoro 2 osoby nie moga przeczytac, 24.02.06, 22:59
                          nie ma mowy o wszystkich
                          • niedowiarek1 Re: skoro 2 osoby nie moga przeczytac, 24.02.06, 23:08
                            może nie chcą widzieć?
                            • margot_may Re: skoro 2 osoby nie moga przeczytac, 25.02.06, 00:52
                              chyba wszyscy tutaj powariowali.
                              • kot_behemot8 głównie do Niedowiarka 25.02.06, 10:59
                                margot_may napisała:

                                > chyba wszyscy tutaj powariowali.


                                Tez odnoszę takie wrażenie:(

                                Teraz do Niedowiarka: jest pewna dobra zasada postępowania, która krótko ci
                                opiszę.
                                Jeśli coś wiem, to o tym mówię - np o tym jakie dokładnie problemy ma Kocia.
                                Natomiast jeśli nie wiem, to milczę. I nie robię takich padalcowatych uwag w
                                stylu puszczania oka, że niby kto wie, ten wie czyli że niby wszyscy wiedzą a
                                jak nie wiedzą, to znaczy że nie chcą wiedziec bo są zmanipulowani.
                                Coś wspomnaiłes o metodach stalinowskich, prawda?
                                No więc to co ty zrobiłes mnie własnie mocno takimi metodami cuchnie.
                                • kocia_noga Re: głównie do Niedowiarka 26.02.06, 21:18
                                  Straszne z was kłamczuchy, coraz mniej mi się wasze towarzystwo podoba.Jak
                                  łgać, to mądrze.Bajka o usteczkach znikła, choc wisiała na tyle długo,ze mógł
                                  się pod nią dopisac Bleman, a o niedźwiedziu napisałeś niedowiarku zamiast bai:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=34229964&a=34229964
                                  Nie chce mi się z wami pisac.
            • kocia_noga Re: Do Kociej 26.02.06, 08:20
              margot_may napisała:

              > a jakie problemy ze sobą ma kocia?

              No mam.Nie chodzi tu o schizofrenię paranoidalną, w każdym razie nie tylko.
              Poczytałam sobie wasze posty i pomimo wczorajszych ostatków pomyslałam jeszcze
              raz.Czemu faktycznie nie wygasze sobie niektórych nicków? Czemu mi tak bardzo
              przeszkadza zmiana charakteru forum, że posunęłam się do drastycznej
              interwencji? Nerwy mi puściły?
              Sama integracja i nawet to cium-cium tak mi nie pzreszkadza, jak fakt,że
              integracja staje się celem samym w sobie, ale to nie wszystko.
              Co mnie boli tak na prawdę? Otóż to,że być może Tadek i kaleson mają rację.Oni
              twierdzą,że feministki występuja w imieniu "prawdziwych" vel "kobiecych"
              kobiet, które gdzieś mają równouprawnienie.
              Szwedzkie feministki nie zgodziły się na program terapii psychologicznej dla
              sprawców pzremocy twierdząc,że to rzecz systemu.A co z obiektami pzremocy?
              Niedawno był taki kawałek na jakims forum.Pisała kobieta,prawniczka że ma
              narzeczonego który ją juz uderzył i już ubliża.Ona wie wszystko o pzremocy, ale
              nie wie, co robić.Posypały się rady : rzuc go, bo będzie cię katował coraz
              bardziej.Mam złe pzreczucie,że nie rzuci, mając pełną świadomość.narobi z nim
              dzieci i będzie opowiadać,że trwa w małżeństwie dla ich dobra.Dzieci będa ją
              prosić,żeby się z nim rozeszła.Ona się rozejdzie, ale wtedy, gdy już będa
              dorosłe, gdy postawa i model kat-ofiara się w nich dobzre utrwali.
              Gdyby nie była świadoma, byłoby jej nawet lżej.
              A więc co z tymi kobietami, które CHCĄ byc poniewierane, wykorzystywane, bite
              itp? Które wybiora sobie najbardziej agresywnego i nieodpowiedzialnego kolesia?
              One też pzrecież tworzą system, sa jego elementem.
              Parę dni temu oglądałam Drzyzgę i matki pzrestępców.Mój Przemuś? To złoty
              chłopak! No ta pierwsza sprawa to został wrobiony, on tylko stał, jak koledzy
              skatowali tego gościa.A kolejna? To nie on, jego tam nie bylo.A to rzekome
              pobicie, że niby mnie poturbował?Że sąsiadka interweniowała? Cos pani powiem,
              to plotkara, węszy po cudzych kominkach, zmysla.Ja się wtedy pzrewróciłam na
              kuchenkę a Pzremuś się nade mną nachylał.A wyrok za zabójstwo? Bardzo bym
              chciała,żeby złapali faktycznego sprawcę, Przemuś jest niewinny, to złoty
              chłopak, ja go naprawdę znam, muchy nie skzrywdzi.

              Co z tymi kobietami?
              dawniej wśród jaśniepaństwa mówiono,że chłop to z natury lubi dostać po
              pysku.Jest takie opowiadanei Czechowa jak sobie narzeka dwóch facetów na upadek
              obyczajów.Teraz nawet panowie sa bylejacy.Książki czyta taki pan, nie to co
              dawny - generał, który umiał trzasnąc chłopa, az się nogami nakrył.
              Mentalnośc chłopa pańszczyxnianego już jakby zanikła, a mentalnośc kobiety
              wybierającej poniżającego kobiety chama? "Tak, Pzremus, takie sa baby, ale ja
              nie,co? Pzremus, nie ja? No powiedz, ja jestem inna co nie?"
              Antyfeminiści tu triumfuja i naśmiewają się,ze kobiety zaczynają się zajmować
              sprawami towarzyskimi i gubią cel. No nie wiem. Mężczyźni w polityce np tez
              rozłażą się po katach, idą kraść, albo załatwiać lewe interesiki z kolesiami,
              jednak jakos sa górą, gdy chodzi o podporządkowanie sobie kobiet.W niektórych
              spraw potrafią się zjednoczyc - w SPRAWACH .
        • abaddon_696 Re: Do Kociej 25.02.06, 00:20
          kocia_noga napisała:

          > kot_behemot8 napisała:
          >
          > > Kocia, Złotko... po co wam ta wojna?
          > > Choć nie uważam by forum było od lubienia czy nielubienia, to mogę
          > powiedzieć,
          > > że lubię was obie i zupełnie nie rozumiem po co tyle kwasów.
          > > Pączkami się przejadłyście i zgaga męczy czy co?;)
          >
          >
          > Behemot, nie dołuj mnie, ja już jestem zdołowana.To nie kłótnia! Nie
          spzreczka
          > między dwoma dziewczynkami co się lubią czy nie lubią.Ja widze zagrożenie dla
          > forum, powolna grawitację w strone towarzyskiego bajorka z wszystkimi złymi
          > tego cechami.Zlotoslanos cenię i lubię! Przysięgam! Natomiast wywraca mi się
          > wszystko w środku kiedy widze do czego to zmierza.To zresztą prawdziwa
          farsa.
          > Na forum feministycznym porzuca się dyskusje na rzecz pogawędek i uwielbiania
          > antyfeministy, bo ładny.Kon by się usmiał, ale klacz może tylko zawyć ze
          zgrozy
          > .
          > Moje ostre wystąpienie bylo po to, żeby pokazac co oznacza lub czym grozi
          > eksponowanie prywatnego życia na publicznym forum, zniechęcic do tego.Juz się
          > brzytwy chwytam, żeby powróciły dyskusje i szersze spojrzenie.Od gadania o
          > ciuchach i innych fajnych pogaduszek nic się w połozeniu kobiet nie
          > zmieni.Dodatkowo antyfeminista tad i kalesonny mają uciechę, że kobiety się
          do
          > walki o swoje nie nadają.Bo albo po drodze trafi im się fajna sukienka, albo
          > ciężki pzrystojniak.
          > Wzięłam na siebie role wrednej cholery - to moje walnięcie pięścią w stół.

          A ja napiszę tylko tyle, że się zupełnie zgadzam.
        • kot_behemot8 Re: Do Kociej 25.02.06, 10:46
          Kocia, nie chciałam cię dołować i sorki ze tak mi jakoś wyszło. Po prostu nie
          lubię takich scen, nawet Otella nigdy do końca nie dałam rady obejrzeć:)
          Ja dobrze wiem o co ci chodzi i uważam, że masz racje. Te towarzyskie pierdu
          pierdu są męczące także i dla mnie. Tylko chyba mniej się tym przejmuję niz ty.
          Jeśli o mnie chodzi, to niech sobie dziubdziają i ciumkają - mnie nic od tego
          nie ubędzie a czasami nawet mam z tego ubaw. Ale słowo honoru: rozumiem twoje
          podejście i popieram... tylko w bardziej olewczej formie, bez twojej pasji.
          • ja-siorka Re: Do Kociej 26.02.06, 01:16
            Ej, a mi w ogole nie przeszkadzaja watki towarzyskie, a nawet widze w nich duzo dobrego. Np. jak taki tad i ferajna zostaja wykluczeni z piaskownicy, to im troche powietrze schodzi, i bardzo dobrze :)
            A co do watkow na temat F (ktory bardzo wszyscy lubimy i po to tu przychodzimy :) to przeciez mozn zakladac ciekawe pomysly, i debatowac miesiacami podbijajac watek w gore, to ze czesc bedzie odjezdzac na boki i opowiadac sobie o obiedzie - spoko, moze to jest nowa formula dyskusji akademickiej: miedzy tematem z gornej polki cos o deserach i ladnym wzorze na tkaninach. Jak na razie mi pasuje :)
            • zlotoslanos Re: Do Kociej 26.02.06, 13:06
              Widzę,że robię za mięso armatnie. Napisałam do kociej ponieważ jej słowa mocno
              mnie zraniły. Ma natomiast plusa za prawdziwą reakcję do evity, z której słów
              można byłoby wywnioskować,że ja zwierzałam się kociej. Naprawdę to co tu
              widzimy to jest to, co chcemy , żeby inni widzieli. Bo prawda jest taka,że
              jeżeli ktoś chce coś ukryć to ukryje to tak, że nawet rodzona matka się nie
              dowie. Inna sprawa jeżeli nie mamy nic do ukrycia piszemy o tym ,natomiast co
              zrobić jeśli litery są źle odczytane? Udawadniać wszystkim ,że się nie jest
              wielbłądem? Czy robić za naumę nauczyć się z tym żyć ? Mimochodem tylko
              zauważając, że znów ktoś się wypowiedział na Twój temat? Wracając do mięsa
              armatniego - teraz wszystkie wątki towarzyskie są przypisane mojej osobie. Nie
              będę wymieniać nikami ale uważni widzą, że wszyscy tu lubią sobie pogadać do
              woli. Jedni bardziej inni mniej, ale nawet ci krytykujący chętnie się dają
              wciągać. Natomiast nadal trwa dysputa jak to zlotos lubi sobie popieprzyć,
              jakby tylko ona była tu od pieprzenia.I na koniec skarga poszła, bowiem do
              żywej skóry poczułam się dotknięta : kochanka, kochanek, przyszły
              kochanek...mąż zanim zostanie mężem to kochanek, ale kolega to też kochanek?
              Nie będę już o tym pisać natomiast opiszę reakcję moderatorów : Gdy napiszesz
              suka - ktoś usunie, natomiast gdy napiszesz ,że zmienia kochanków - nawet nie
              odpowie, robak wsadzany w dupę - jest usunięty, znaczy moderator jest. Pytam po
              co jest ? Nawet nie złożył swemu forum życzeń bożonarodzeniowych, nie odpisał
              nawet jednym zdaniem na maila, jeżeli nie upomni nas za godzinne dysputy o
              dupie maryni? To bot czy jeszcze człowiek ? To Forum jest jak statek widmo, jak
              klasa gdy nauczyciel wyjdzie. Od czasu do czasu uderzenie dziennikiem w stół
              jest potrzebne. Skomunikowanie się z forumowiczami, zapytanie co zmienić lub
              odniesienie się do ich uwag. Tu trwa niezmienna, niczym nie zmącona cisza i to
              mi się nie podoba. Nadmiar cenzury jest niezdrowy w każdym wątku " masz
              ostrzeżenie" na czerwono, ale tu chyba już to lekka przesada. Jeszcze odnośnie
              rozmydlania ciekawych wątków może byśmy założyli jeden pod nazwą 'Wątek
              towarzyski' i tam szukalibyśmy się nawzajem , bo moderatora lepiej nie szukać.
              • kocia_noga Re: Do Kociej 26.02.06, 19:55
                zlotoslanos napisała:


                skarga poszła, bowiem do
                > żywej skóry poczułam się dotknięta : kochanka, kochanek, przyszły
                > kochanek...mąż zanim zostanie mężem to kochanek, ale kolega to też kochanek?

                Ok, masz prawo czuć się dotknięta.Pisałam to w gniewie i jakiego bym słowa nie
                użyła, byłoby złe.Jakoś tak jest,że działamy sobie na nerwy i pewnie co jakiś
                czas będziemy się ścinać, widac Bogini tak chciała.
                Co do tego kochanka to jak dozyjesz moich lat chętnie będziesz wspominac jak ci
                tu kochanków liczono.
                A liczono żeby pokazać że się znacie z realu i jestescie związani ze sobą, co w
                tym wypadku jest rzeczą ważną, bo zamiast rozważania problemu czy swobodnego
                wyrażania opinii często chodzi o wzajemne popieranie swoich.I jeśli ja napiszę
                np coś krytycznego pod twoim adresem to mam jak w banku atak niedowiarka,
                czasem evity i Tomka.Zgadza się? To,ze np zły wilk potakiwał Tadowi albo
                wszelkiemu innemu antyfeminiście było sprawą jasną, ale że te kilka nicków
                popiera się bo łączą ich więzi, to nalezało pokazać.
              • zlotoslanos Chcę się przespać z evitą a ona jest za daleko 26.02.06, 21:13
                jak to zrobić?
                • evita_duarte Re: Chcę się przespać z evitą a ona jest za dale 26.02.06, 21:16
                  zlotoslanos napisała:

                  > jak to zrobić?

                  Ja jednak wole facetow. A do wszystkich, ktorzy nie zalapia, bo i tacy pewnie
                  sie zdarza, to jest zart! Zeby pozniej nie bylo postow Ma kochanka ukochanego i
                  kochanke i to sa trzy rozne osoby...
                  • zlotoslanos [21:19] <evita> czekaj dam ci - Obiecałaś :-( i co 26.02.06, 21:21

                    • evita_duarte Re: [21:19] <evita> czekaj dam ci - Obiec 26.02.06, 21:22
                      zlotoslanos napisała:

                      >
                      o ty nie lap mnie za slowka :P
                      • evita_duarte Bleman widzisz 26.02.06, 21:24
                        moze masz racje ze wszystkie jestesmy bi :)
                      • zlotoslanos Re: [21:19] <evita> czekaj dam ci - Obiec 26.02.06, 21:24
                        Bym zlapala jakbym zalapala o co chodzi :D
                        • zlotoslanos Nie wierzysz w to co widzisz? Co czytasz? 26.02.06, 22:08
                          Między wierszami jak się czyta łatwiej uwierzyć?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka