Dodaj do ulubionych

kobieta i kariera

04.12.02, 09:54
wczoraj w pracy mielismy impreze pozegnalna dla jednego
z kolegow (znakomitego zreszta), ktory odchodzil na
emeryture. zjechalo sie duzo znakomitosci. i tak sie
rozgladajac zauwazylismy w kilka osob, ze przewazaja
mezczyzni.

i zaczelismy sie zastanawiac, jak to jest. na studiach
w obecnych czasach, na ogol liczba kobiet jest zblizona
do liczby mezczyzn (przynajmniej w zawodzie, w ktorym
pracuje). a potem tak niewiele z nich robi kariere.

ponoc robiono badania na ten temat. ich wynikiem byla
odpowiedz, ktora wydaje sie oczywista nawet bez nich...

otoz kobiety rzadko robia kariere, bo nie sa
wystarczajaco agresywne...
...ale z drugiej strony, te agresywne, nie sa ani
lubiane ani szanowane...

Obserwuj wątek
    • Gość: BD Re: kobieta i kariera IP: 195.136.251.* 04.12.02, 10:21
      Witam,

      sagan2 napisała:

      > otoz kobiety rzadko robia kariere, bo nie sa
      > wystarczajaco agresywne...
      > ...ale z drugiej strony, te agresywne, nie sa ani
      > lubiane ani szanowane...

      Coś w tym jest.

      Wczoraj na pewnym seminarium zapytałem znanego poslkiego profesora socjologii,
      specjalistę od stratyfikacji społecznej, o następujący problem: kobiety
      generalnie zarabiają mniej, ale jeśli chodzi o prestiż wykonywanego zawodu nie
      są grosze od mężczyzn, bowiem np. w Polsce zawodem mającym bardzo wysoki
      prestiż jest choćby nauczyciel(ka) w szkole podstawowej, a jak wiadomo jest to
      zawód, w którym dominują kobiety.

      Odpowiedź była taka, że w w Polsce zależność między sytuacją finansową grupy
      zawodowej a jej prestiżem jest b. słaba (taki np. minister czy biznesmen mają
      stosunkowo niski prestiż). Jeśli zaś chodzi o zarobki, to profesor stwierdził,
      że obserwujemy raczej taką sytuację - gdy jakiś zawód staje się atracyjniejszy
      finansowo, wówczas - i _dopiero wówczas_ - na rynku pracy mężczyźni wypierają z
      niego kobiety. Czy wiąże się to z agresją - nie wiem. Ale taka teoria pokazuje,
      że gadanie o dyskryminacji na rynku pracy jako wyniku patrarchalnego porządku
      jest grubym nieporozumieniem, gdyż taka sytuacja jest rezulatem rywalizacji
      pracowników.

      pozdrawiam,

      BD
      • Gość: julka Re: kobieta i kariera IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 13:39
        w mojej byłej firmie kariery innych kobiet blokowała kobieta- szefowa. Była to
        bardzo agresywna i arogancka pani, której wszyscy sie bali i schodzili jej z
        drogi.
        To był dział marketingu i było mniej- więcej tyle samo kobiet i mężczyzn,
        wszyscy odpowiednio wykształceni.
        I tylko męczyżni byli wysyłani orzez szefową na delegacje, na spotkania z
        klientami i siłą rzeczy tylko oni mieli okazje się wykazać. Kobiety miały tylko
        pisać faktury, porządkować papiery, itd. Szefowej w głowie się nie mieściło, że
        kobieta mogłaby wsiąść w auto i pojechać na drugi koniec Polski, więc nie
        dawała żadnej z nas szansy.
        Myślę, że jest to jeden z aspektów "nierobienia kariery" przez kobiety-
        blokowanie możliwości i inicjatywy przez stereotypowe myślenie. Bo mimo
        wszystko nie wydaje mi się, żeby szefowa robiła to z premedytacją, ona była
        niewolnikiem stereotypu.

        • Gość: Sebastian Re: kobieta i kariera IP: *.tele2.pl 04.12.02, 16:27

          > w mojej byłej firmie kariery innych kobiet blokowała kobieta- szefowa. Była
          to
          > bardzo agresywna i arogancka pani, której wszyscy sie bali i schodzili jej z
          > drogi.
          > To był dział marketingu i było mniej- więcej tyle samo kobiet i mężczyzn,
          > wszyscy odpowiednio wykształceni.
          > I tylko męczyżni byli wysyłani orzez szefową na delegacje, na spotkania z
          > klientami i siłą rzeczy tylko oni mieli okazje się wykazać. Kobiety miały
          tylko
          >
          > pisać faktury, porządkować papiery, itd. Szefowej w głowie się nie mieściło,
          że
          >
          > kobieta mogłaby wsiąść w auto i pojechać na drugi koniec Polski, więc nie
          > dawała żadnej z nas szansy.
          > Myślę, że jest to jeden z aspektów "nierobienia kariery" przez kobiety-
          > blokowanie możliwości i inicjatywy przez stereotypowe myślenie. Bo mimo
          > wszystko nie wydaje mi się, żeby szefowa robiła to z premedytacją, ona była
          > niewolnikiem stereotypu.

          To dlaczego została szefową?
          • jendza1 Re: kobieta i kariera 04.12.02, 16:29
            Gość portalu: Sebastian napisał(a):

            > To dlaczego została szefową?

            Poniewaz jest taki gatunek ludzi, niezaleznie od plci,
            ktory zywi przekonanie, iz jest PONAD
            :-(((
            jendza
          • Gość: julka Re: kobieta i kariera IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 16:56

            >
            > To dlaczego została szefową?
            **********************************
            Sama sobie zadawałam to pytanie, dlaczego kobieta która zrobiła karierę,
            ogranicza, poprzez brak zaufania co do ich możliwości, inne kobiety. Nie
            znalazłam odpowiedzi.
            To chyba była "piąta kolumna":)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka