Dodaj do ulubionych

Słowo na fy

14.03.06, 21:38
Slowo na fy to duzy problem dla wiekszosci kobiet, deklarujacych sie
jako 'nie-feministki', bo one go nie lubia po prostu. Przez to czesto jest
tez problemem dla wiekszosci kobiet, deklarujacych sie jako feministki. Bo
skoro feminizm jest dobry, to czemu duza czesc kobiet tak chetnie sie od
niego odzegnuje?
Obserwuj wątek
    • evita_duarte Re: Słowo na fy 14.03.06, 21:41
      Bo nie wiedza, nie rozumieja czym jest. Bo jest osmieszony, bo tak czasem
      wygodniej.



      Ps. Do poprawialskich. Wiem, ze od bo bnie zaczyna sie zdania, i co z tego he?
      • zlotoslanos Re: Słowo na fy 14.03.06, 21:44
        Bo za dużo mówi się o feminiźmie , jakby wyświechtując słowo, za mało robi.
    • bleman Bo feminizm sie kojarzy z chorymi psychicznie 14.03.06, 22:27
      socjalistkami.
      • kochanica-francuza słowo na "f", względnie na "ef" n/t 14.03.06, 23:04

        • pavvka Re: słowo na "f", względnie na "ef" n/t 15.03.06, 09:44
          Jedyne słowo na "fy" jakie znam to fylgia.
          • kochanica-francuza Re: słowo na "f", względnie na "ef" n/t 15.03.06, 17:06
            pavvka napisał:

            > Jedyne słowo na "fy" jakie znam to fylgia.
            Rany Julek, co to jest fylgia?
            • pavvka Re: słowo na "f", względnie na "ef" n/t 15.03.06, 17:12
              No wreszcie, myślałem, że ktoś wcześniej o to zapyta i będę mógł się popisać :-)
              Fylgia to mitologiczny duch opiekuńczy człowieka.
              Ale jednak za krótko się zastanowiłem przed napisaniem tamtego postu, bo
              na "fy" znam jeszcze fyrtel, fylit i fyrgol.
              • kochanica-francuza Re: słowo na "f", względnie na "ef" n/t 15.03.06, 17:19
                pavvka napisał:

                > No wreszcie, myślałem, że ktoś wcześniej o to zapyta i będę mógł się popisać :-
                > )
                > Fylgia to mitologiczny duch opiekuńczy człowieka.

                W której mitologii? Nie sprawdzam Cię, ciekawa jestem.

                > Ale jednak za krótko się zastanowiłem przed napisaniem tamtego postu, bo
                > na "fy" znam jeszcze fyrtel, fylit i fyrgol.

                Fyrtel to brzmi ze śląska... ale tak czy owak nie znam żadnego ze słów.

                Popiszże się Pavvkoż i wyjaśnij mi! ;-)
                • pavvka Re: słowo na "f", względnie na "ef" n/t 15.03.06, 17:24
                  kochanica-francuza napisała:

                  > pavvka napisał:
                  > > Fylgia to mitologiczny duch opiekuńczy człowieka.
                  > W której mitologii? Nie sprawdzam Cię, ciekawa jestem.

                  W nordyckiej

                  > na "fy" znam jeszcze fyrtel, fylit i fyrgol.
                  >
                  > Fyrtel to brzmi ze śląska... ale tak czy owak nie znam żadnego ze słów.

                  Już się popisuję:
                  Fyrtel to dzielnica miasta (spolszczony Viertel), fyrgol - motyw koronczarski,
                  a fylit - łupkowa skała metamorficzna.
                  • evita_duarte Phi a ja znam 15.03.06, 19:28
                    fyzyka :)))))))))))
      • abaddon_696 Re: Bo feminizm sie kojarzy z chorymi psychicznie 14.03.06, 23:25
        Lepsza choroba psychiczna niż choroba umysłowa, na którą cierpi wielu liberałów.
        Z choroby psychicznej da się wyjść, ale kretyn już kretynem zdechnie:)
        • johnny-kalesony Re: Bo feminizm sie kojarzy z chorymi psychicznie 15.03.06, 12:27
          Dlaczego liberalizm jest według ciebie chorobą psychiczną?
          Czy stabilność, zamożność i perspektywy rozwoju są czymś złym?
          Dlaczego więc Polacy masowo zaczynają wyjeżdżać w poszukiwaniu pracy do tych
          chorych psychicznie państw, gdzie panuje ustrój liberalny lub też do liberalnego
          ideału możiwie jak najbardziej zbliżony (USA, UK)?
          Zgodnie z Twoją logiką, to obywatele USA i Królestwa powinni walić drzwiami i
          oknami do nas, uciekając przed chorym porządkiem u siebie. Wiesz, przypominasz
          mi trochę tych piewców mocarstwowej Białorusi z forum "Świat".


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • totalna_apokalipsa Re: Bo feminizm sie kojarzy z chorymi psychicznie 15.03.06, 13:33
            Może sprawdż najpierw o czym piszesz, bo UK i USA to kraje o zupełnie innej
            gospodarce.
            • johnny-kalesony Re: Bo feminizm sie kojarzy z chorymi psychicznie 15.03.06, 13:51
              Właśnie o tym pisałem był ...
              Jednym z niewielu liberalnych rozwiązań, wzorowanych na amerykańskich jest
              obowiązujący u nas system kontroli pułapu inflacji oraz kontroli rynku bankowego
              - czyli słynna od kilku dni Komisja Nadzoru Bankowego pod przewodnictwem Leszka
              Balcerowicza (przyznam - jednego z moich bohaterów). Jaki są efekty jej
              działania? Inflacja na poziomie 2,1% rocznie.
              Nawet wiele państw tzw. "starej Europy" może w tej materii u nas pobierać nauki.


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
          • kot_behemot8 Re: Bo feminizm sie kojarzy z chorymi psychicznie 15.03.06, 16:51
            Jeśli Blemanowi socjalizm może się kojarzyć z chorobą psychiczną to równie
            dobrze Heretykowi liberalizm moze się kojarzyć z chorobą umysłową.
            Dla mnie oba te stwierdzenia są dość prymitywne.
            • heretic_969 Re: Bo feminizm sie kojarzy z chorymi psychicznie 15.03.06, 16:59
              Nie traktowałbym tych wypowiedzi serio na Twoim miejscu. Ja tylko dogryzałem
              Blemakowi, który (mam nadzieję?) też żartował.
            • johnny-kalesony Re: Bo feminizm sie kojarzy z chorymi psychicznie 15.03.06, 17:02
              Tak, ale Bleman ma rację. Bo jak można uważać za zdrowego kogoś, kto wybiera
              sobie do władzy ludzi, którzy robią wszystko, żeby go okraść, wyrzucić z pracy i
              podczas następnych wyborów spotwarzyć kłamstwem?

              Socjaliści i wszelkiej maści lewicowcy dzielą się na dwie grupy:
              1. naiwni kretyni, którzy wierzą w uczciwość pchających się do władzy socjalistów.
              2. sprytni demagodzy, na których ci pierwsi głosują i którzy obiecują ludowi
              "dobrze", wskazując na "zły kapitalizm". I paradoksalnie - tych demagogów
              szanuję bardziej, ponieważ są przynajmniej inteligentni i - jak powiedział
              łojciec Maybach - potrafią "golić frajerów z kasy".
              Problem w tym, że ja też przy okazji jestem golony, chociaż na socjalistów
              (solidarystów - wedle njnowszego nazewnictwa) nie głosowałem. Tak zdecydowali za
              mnie naiwni kretyni, niestety.

              Naprawdę, nie miałbym przeciwko socjalizmowi nic, pod warunkiem że rowijałby się
              w kraju, w którym nie mieszkam. :o)


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
      • atropa_belladonna Re: Bo feminizm sie kojarzy z chorymi psychicznie 15.03.06, 14:49
        bleman napisał:

        > socjalistkami.

        Otóż to, tu jest sedno sprawy :)
        • illiterate Re: Bo feminizm sie kojarzy z chorymi psychicznie 15.03.06, 16:08
          To tak nie do konca.

          Bo wlasciwie dlaczego wlasnie tak sie to slowo kojarzy?
          Uzywa go mnostwo ludzi, nie zadajac sobie trudu poznania, o czym mowia - chocby
          siegniecia do slownikowej definicji.

          Dlaczego wiele kobiet, ktore podzielaja wiare w rowna wartosc tego, co rozne,
          zaczynaja swoje wypowiedzi od 'oczywiscie nie jestem feministka, i nie
          rozumiem, o co im chodzi, ale uwazam, ze...' i tu nastepuje dlugi feministyczny
          wywod. Rozumiem, ze slowo jest skompromitowane - ale dlaczego? Dlaczego
          kobiety, ktore mozliwosc zdobycia wyksztalcenia i niezaleznosci finansowej
          zawdzieczaja innym kobietom, ktore przez kilkadziesiat lat narazaly sie na
          smiesznosc i innego rodzaju cierpienie tak bardzo boja (?) sie byc wdzieczne?
          • atropa_belladonna Re: Bo feminizm sie kojarzy z chorymi psychicznie 15.03.06, 18:08
            Możliwość zdobycia wykształcenia i niezależności finansowej zawdzięczamy
            sufrażystkom, przed którymi chylę czoła ;) Współczesne feministki (mam na myśli
            te najbardziej widoczne, jak Dunin, Szczuka, Środa czy Jaruga) są IMO karykaturą
            działaczek takich jak Anthony czy Stanton; obecnie feminizm sprowadza się tylko
            do walki o prawa gejów i nieograniczoną aborcję, do tego jest solidnie podszyty
            lewicową ideologią, co mi - jako liberałowi - nie zupełnie nie odpowiada.
            • illiterate Re: Bo feminizm sie kojarzy z chorymi psychicznie 15.03.06, 18:19
              atropa_belladonna napisała:

              > Możliwość zdobycia wykształcenia i niezależności finansowej zawdzięczamy
              > sufrażystkom, przed którymi chylę czoła ;) Współczesne feministki (mam na
              myśli
              > te najbardziej widoczne, jak Dunin, Szczuka, Środa czy Jaruga) są IMO
              karykatur
              > ą
              > działaczek takich jak Anthony czy Stanton; obecnie feminizm sprowadza się
              tylko
              > do walki o prawa gejów i nieograniczoną aborcję, do tego jest solidnie
              podszyty
              > lewicową ideologią,

              Mam wrazenie, ze nie masz racji.
              Wystarczy zajrzec na strone feminoteki czy dojrzewalni roz, zeby zobaczyc jak
              szerokie jest spektrum zagadnienia - o wiele szersze niz Twoje trywializujace
              idee granice.

              Ale oczywiscie, Twoja wypowiedz rzuca duzo swiatla na moje watpliwosci.

              > co mi - jako liberałowi - nie zupełnie nie odpowiada.

              Ciekawe, czy jest slowo 'liberalka' ;)
            • heretic_969 Re: Bo feminizm sie kojarzy z chorymi psychicznie 15.03.06, 18:34
              To nie tak - to współczesna "lewica" podszywa się pod feminizm, a nie na odwrót.
    • monikaannaj Re: Słowo na fy 15.03.06, 09:40
      feministka. Która kobieta przede wszystkim kojarzy ci sie z tym słowem?
      • illiterate Re: Słowo na fy 15.03.06, 12:12
        Ja mi sie kojarze przede wszystkim. Siostra moja. Przyjaciolki i przyjaciele.
        Szefowa i pare jeszcze innych osob. I?
        • monikaannaj Re: Słowo na fy 15.03.06, 12:56
          Hm. Miałam na myłśi osobe powszechnie znana. (nie wiem, może twoja siostra czy
          przyjaciółki są znane).
          Chodzi mi o ten nieskończenie czesto powtarzany nma tym forum tekst "feminizm
          nie jest jednolity, jest wiele prądów, itp itd."
          Być może. Nic nie zmieni jednak faktu, ze w znakomitej wiekszości wypadków
          znana feministka okazuje sie tez socjalistką, zieloną, zwolenniczką prawa do
          adopcji dzieci dla gejów, zwolenniczką aborcji do niemalze ostatniego dnia
          ciąży itd.

          Ja sam akiedys bez wachania nazywałam sie feministką. Ale kiedy jedna z
          forumowiczek zasigerowała że żadna ze mnie feministka poniewaz uwazam ze
          kobiety różnią sie od męzczyzn w wielu kwestiach - sama zaczęłam sie
          zastanawiac.
          • illiterate Re: Słowo na fy 15.03.06, 13:25
            Mysle, ze feminizm to kwestia tozsamosci - tak bardzo z grubsza oczywiscie. To
            slowo jest wielkim workiem - i ze wzgledu na uprzedzenia i ze wzgledu na
            wielosc pradow w samym zjawisku, jego elastycznosci i dynamice.

            Wg slow tej forumowiczki ja tez nie jestem feministka, bo rowniez uwazam, ze
            kobiety i mezczyzni sa rozni. Gdyby nie byli rozni, to by sie nie
            nazywali 'kobiety' i 'mezczyzni'. Anty-feminizm czy tez moze anty-humanizm
            zaczyna sie jednak w momencie, w ktorym zaczynamy te roznice wartosciowac -
            obojetnie, czy na plus czy na minus (pozytywne uprzedzenie to tez uprzedzenie).
          • totalna_apokalipsa Re: Słowo na fy 15.03.06, 13:32
            Być może. Nic nie zmieni jednak faktu, ze w znakomitej wiekszości wypadków
            > znana feministka okazuje sie tez socjalistką, zieloną, zwolenniczką prawa do
            > adopcji dzieci dla gejów, zwolenniczką aborcji do niemalze ostatniego dnia
            > ciąży itd.


            Jaka znana feministka ? O kim mówisz? Na podstawie JEDNEJ znanej feministki
            mówisz o znakomitej większości? Ciekawe. Bo jakbym powiedziała, że na podstawie
            Petza większość księzy to pedofile zaraz podniosloby się larum, ale o
            feministkach mozna tak na podstawie jakiejś jeden władować wszystkich do
            jednego wora.
            • monikaannaj Re: Słowo na fy 15.03.06, 13:38
              Nie mówie o większości wogole tylko wiekszości tych które czesto pokazuja sie
              publicznie z hasłem feminizm na ustach.

              Ale wyedukuj mni, prosz e. Daj przykład powszechnie znanej w Plsce feministki o
              poglądach odmiennych od wymienionych.
              • totalna_apokalipsa Re: Słowo na fy 15.03.06, 13:45
                Daj przykład powszechnie znanej w Plsce feministki o
                >
                > poglądach odmiennych od wymienionych.

                Prosze bardzo , np. Joanna Mizielińska czy Jolanta Brach-Czaina.
                Problem tylko w tym, ze za powszechnie znane to sie w Polsce uwaza trzy -
                Jaruge _nowacką, Kinge Dunin i Srodę, wiec napiszesz, ze powyższych nie znasz.





                • totalna_apokalipsa Re: Słowo na fy 15.03.06, 13:47
                  Nie mówieć juz o tym, ze co do aborcji do niemalże ostatniego dnia ciązy, to
                  ostatnią feministka mająca takie poglądy był Adolf Hitler.
                • monikaannaj Re: Słowo na fy 15.03.06, 14:03
                  Możesz mi nie wierzyc - ale pierswsze słysze. Nie sledze feministycznych
                  wydawnictw, stron itp id. Oglądam czasem tv i czytam dzienniki i tygodniki:
                  wprost polityka newsweek ozon. O paniach Mizielińskiej i Brach-Czajnej (?) Nie
                  słyszałam nigdy. Za to o pozostałych (plus Szczuka) na okragło. I podejrzewam
                  że nie tylko ja.
                  • totalna_apokalipsa Re: Słowo na fy 15.03.06, 14:18
                    Ale zawsze miło się dowiedzieć ;) Gorąco polecam ksiązke Brach
                    _Czainy, "Szczeliny istnienia", zwłaszcza, ze tak tanio jej nie kupisz nigdzie -
                    warto , bo można naprawdę docenić taki język .
                    www.kapitalka.com.pl/product_info.php?products_id=33513
                    • monikaannaj Re: Słowo na fy 15.03.06, 14:24
                      Dzięki. A co sprawia, ze piszesz o niej "feministka"? Czy ona sama tak się
                      okresla?
                      • totalna_apokalipsa Re: Słowo na fy 15.03.06, 14:57
                        Tak sie określa, z tym, ze "niesztandarowa" czyli nie ta od pikiet i marszy.
                  • kot_behemot8 Re: Słowo na fy 15.03.06, 16:55
                    Oglądam czasem tv i czytam dzienniki i tygodniki:
                    > wprost polityka newsweek ozon.



                    A w którym z tych wydawnictw napisano o jakiejś znanej feministce, że jest
                    zwolenniczką aborcji do "niemal ostatnich dni ciąży" i o kogo chodziło?
                    • pavvka Re: Słowo na fy 15.03.06, 16:56
                      kot_behemot8 napisała:

                      > Oglądam czasem tv i czytam dzienniki i tygodniki:
                      > > wprost polityka newsweek ozon.
                      >
                      > A w którym z tych wydawnictw napisano o jakiejś znanej feministce, że jest
                      > zwolenniczką aborcji do "niemal ostatnich dni ciąży"

                      Z ww. obstawiałbym Ozon.
    • dokowski Boją się swoich mężów, narzeczonych, ojców itp. 16.03.06, 09:47
      illiterate napisała:

      > czemu duza czesc kobiet tak chetnie sie od niego odzegnuje?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka