evita_duarte 19.07.06, 19:37 Ciekawy artykul. Szkoda, ze tak malo jest napisane o rozdzielnosci z wyrownaniem dorobkow: kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,66920,3483885.html?as=1&ias=4&startsz=x Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bleman Re: Intercyza 19.07.06, 19:46 > Ciekawy artykul. Szkoda, ze tak malo jest napisane o rozdzielnosci z > wyrownaniem dorobkow: Ale ten mechanizm nie do konca mozna argumentowac "innym" wkladem. Czesto ktos pracujacy "zwodowo" wiecej godzin, zarabia mniej. Wiec osobiscie raczej widze ze jest to nie do konca sprawiedliwe rozwiazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Intercyza 19.07.06, 20:02 bleman napisał: > > Ciekawy artykul. Szkoda, ze tak malo jest napisane o rozdzielnosci z > > wyrownaniem dorobkow: > > > Ale ten mechanizm nie do konca mozna argumentowac "innym" wkladem. > Czesto ktos pracujacy "zwodowo" wiecej godzin, zarabia mniej. > > Wiec osobiscie raczej widze ze jest to nie do konca sprawiedliwe rozwiazanie. Wiesz to juz jest jakby wina tego kogos, kto zarabia mniej. A wklad w rodzine sie liczy a nie w pomnazanie wlasnego majatku. Intercyza to jest w ogole dobra sprawa jak ktos ma zamiar zalozyc wlasna firme. Nigdy nie wiadomo przeciez jak sie wszystko potoczy a niedobrze byloby gdyby caly dorobek zycia poszedl na splacanie dlugow firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Intercyza 19.07.06, 23:06 > Intercyza to jest w ogole dobra sprawa jak ktos ma zamiar zalozyc wlasna firme. > > Nigdy nie wiadomo przeciez jak sie wszystko potoczy a niedobrze byloby gdyby > caly dorobek zycia poszedl na splacanie dlugow firmy. oczywiscie, ja tez tak uwaza. Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: Intercyza 19.07.06, 22:28 Intercyza to niezły pomysł, jeśli jest co rozdzielać. W moim przypadku nie było :). Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Intercyza 20.07.06, 10:43 Intercyza dobra rzecz jak ktoś prowadzi firmę. Majątek przedślubny, spadki, darowizny, dochody z tytułu praw autorskich i tak wspólne nie są. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Intercyza 20.07.06, 10:59 Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że moje poglądy są bardzo bliskie feminizmowi, więc nie traktujcie tego jako atak, ale jako pytanie z ciekawości. Otóż uważam, że podpisanie intercyzy jest jak najbardziej moralnie i racjonalnbie uzasadnione. W końcu nie wiadomo co przyniesie przyszłość, a ufać bezgranicznie nie można nawet sobie, a co dobiero drugiej osobie. Jednak nie można nie zauważyć faktu, że podpisywanie intercyz rozpoczęło się dopiero w dobie wyzwolenia kobiet. W czasie gdy panował patriarchat żadnemu mężczyźnie prawdopodobnie nie przychodziło do głowy, żeby żądać intercyzy, mimo, że to on miał dużo do stracenia bo on pracował zarobkowo, a jego żona nie. W przypadku rozwodu facet musiał pogodzić się, że połowa jego majątku przypadnie żonie, mimo, że to on ją wypracował. Oczywiście było to sprawiedliwe, ponieważ kobieta godząc się z tym, że sama nie będzie robić kariery zawodowej w przypadku rozwodu pozostawałaby bez środków do życia - a zatem brak intercyzy był pewnym zabezpieczeniem dla niej. Możnaby powiedzieć - zapłatą, za patriarchat. Natomiast teraz - zarabiające kobiety (lub wręcz takie które utrzymują swoich facetów) żądają intercyzy na wstępie przed zawarciem małżeństwa. Czy nie wydaje się wam, że jest to nieco niesprawiedliwe? Czy nie świadczy to o tym, że patriarchat jest głęboko zakorzeniony nawet w świadomości tych najbardziej postępowych kobiet. Skoro żądają spisania intercyzy to znaczy, że nie widzą siebie jako osoby utrzymującej rodzinę - ciągle przypisują tę rolę mężczyźnie, a zarobione przez siebie pienądze chcą mieć dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Intercyza 20.07.06, 11:17 facet123 napisał: > Skoro żądają spisania intercyzy to znaczy, że nie widzą > siebie jako osoby utrzymującej rodzinę - ciągle przypisują tę rolę mężczyźnie Mógłbyś to wyjaśnić? Nie rozumiem w jaki sposób wniosek wynika z przesłanki. Odpowiedz Link Zgłoś
malczpau chyba odwrotnie 20.07.06, 11:32 Ja rozumiem to zupełnie inaczej.Podpisując intercyzę kobieta pokazuje,że jest niezależna finansowo chce taką pozostać i nie zdawać się na łaskę, bądź nie łaskę męża... Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: chyba odwrotnie 20.07.06, 11:48 > Ja rozumiem to zupełnie inaczej.Podpisując intercyzę kobieta pokazuje,że jest > niezależna finansowo chce taką pozostać i nie zdawać się na łaskę, bądź nie > łaskę męża... Ja piszę o tym, że wtedy mąż jest zdany na łaskę i nie łaskę żony. Jeżeli mąż rezygnuje z pracy po 12 godzin (a zatem też rezygnuje z większych zarobków), bo chce po partnersku z żoną prowadzić rodzinę i np. żona pracująć więcej zarabia dużo więcej od niego, to w chwili rozpadu małżeństwa facet mąż może czuć się oszukany - nie dość, że rodzina się rozpada, to on zostaje w kiepskiej sytuacji fiunansowej, bo swój czas poświęcał nie na pracę, ale właśnie na tę rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Intercyza 20.07.06, 11:36 > > Skoro żądają spisania intercyzy to znaczy, że nie widzą > > siebie jako osoby utrzymującej rodzinę - ciągle przypisują tę rolę mężczy > źnie > > Mógłbyś to wyjaśnić? Nie rozumiem w jaki sposób wniosek wynika z przesłanki. Już tłumaczę. Jeżeli nie podpisuję intercyzy, to zmaczy, że godzę się, że jeżeli się rozejdziemy, to żonie przypadnie część majątku, być może wypracowanego przeze mnie. A zatem godzę, się, że w zamian za to, że żona ograniczyła się w swojej pracy zawowodej (rezygnując z możliwości większych zarobkjów) na rzecz życia rodzinnego, to w zamian za to należy jej się połowa majątku. Jeżeli natomiast podpisuję intercyzę, to znaczy, że bez względu na to, czy żona będzie zarabiać, czy nie, ja i tak swoje zabiorę. A zatem nie zgadzam się wtedy na utrzymywanie żony i odpalenie jej działki ze swojego, jakby coś poszło nie tak. Jeżeli będzie się ograniczać w pracy zawodowej na rzecz rodziny i rodzina ta ulegnie rozpadowi (rozwód) to ja i tak zabieram swoje, a ona na tym traci. Podpisanie intercyzy, to deklaracja tego, że nie godzę się na oddanie części swojego w przypadku gdyby małżeństwo się rozpadło. Jest to w porządku wtedy gdy każdy małżonek ma swój dochód. Jednak jest to nieco niesprawiedliwe, gdy jedna strona ogranicza świadomie i dobrowolnie swój dochód na rzecz inwestowania w rodzinę (nie chodzi mi to o całkowitą rezygnację z pracy zawodowej, ale np. ograniczenie się do mniej dochodowych, ale też mniej wymagających stanowisk). Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: Intercyza 20.07.06, 11:39 Ja rozumiem. Facetowi chodzi o to, że kiedyś mężczyzna utrzymywał rodzinę i intercyzy nie było - był gotów podzielić się tą połową majątku. Dziś, gdy często gęsto kobieta utrzymuje rodzinę, takiej odpowiedzialności na siebie wziąć nie chce i od razu zabezpiecza się intercyzą. A teraz moje 3 grosze: Rzadko bywa, że intercyza zostaje spisana, jeśli pracuje tylko jedno z małżonków. Zresztą, rzadko bywa, że w ogóle pracuje tylko jedno. Ja myślę, że najczęstsze powody intercyzy to wnoszony majątek rodzinny do małżeństwa oraz przypadki, kiedy prowadzona jest działalność gospodarcza. Przychodzi mi do głowy jeszcze jeden powód - moda po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Intercyza 20.07.06, 11:49 Wnoszony majątek rodzinny i dochody z niego nie są wspólne. Jesli masz np. mieszkanie kupione przed slubem i wynajmujesz je to kasa tylko Twoja. Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: Intercyza 20.07.06, 11:54 Nawet bez podpisania intercyzy? A co jeśli taki majątek rodzinny wnoszony jest w trakcie trwania małżeństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Intercyza 20.07.06, 12:07 Bez. Do majątku wspólnego nie wchodzą spadki, darowizny i dochody z tytułu praw autorskich, bez względu na to kiedy staną się Twoją własnością. Ale jesli np. otrzymasz w spadku mieszkanie i w trakcie małzenstwa kupisz nowe to będzie ono wspólne o ile nie ma intercyzy ale mozna kupuja ustalić % wkładów stron i zapisać w księdze wieczystej. Wtedy przy rozwodzie wartość nieruchomości jest dzielona zgodnie z wkładami. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Intercyza 20.07.06, 11:53 > Ja rozumiem. Facetowi chodzi o to, że kiedyś mężczyzna utrzymywał rodzinę i > intercyzy nie było - był gotów podzielić się tą połową majątku. Dziś, gdy > często gęsto kobieta utrzymuje rodzinę, takiej odpowiedzialności na siebie > wziąć nie chce i od razu zabezpiecza się intercyzą. Dokładnie o to mi chodziło. > A teraz moje 3 grosze: Rzadko bywa, że intercyza zostaje spisana, jeśli > pracuje tylko jedno z małżonków. Zresztą, rzadko bywa, że w ogóle pracuje > tylko jedno. I mój wniosek jest taki, że tak powinno być. Jeżeli pracują oboje, to intercyza jest pewnym uproszczeniem ewentualnych roszczeń w przyszłości. Ale jeśli jedno wyraźnie się nastawia na inwestowanie w rodzinę, to intercyza taką osobę krzywdzi. Pomyśl co by było gdyby w patriarchalnej rodzinie mąż żądał intercyzy - żona pozostałaby na bruku w przypadku rozwodu. Ponieważ teraz sytuacja się często odwraca i to żona utrzymuje rodzinę - intercyza staje się w takich przypadkach krzywdząca dla męża. > Przychodzi mi do głowy jeszcze jeden powód - moda po prostu. To to jest akurat moda pokazująca feminizm w niezbyt dobrym świetle. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Intercyza 20.07.06, 12:02 facet123 napisał: > > Ja rozumiem. Facetowi chodzi o to, że kiedyś mężczyzna utrzymywał rodzinę > i > > intercyzy nie było - był gotów podzielić się tą połową majątku. Dziś, gdy > > > często gęsto kobieta utrzymuje rodzinę, takiej odpowiedzialności na siebi > e > > wziąć nie chce i od razu zabezpiecza się intercyzą. > > Dokładnie o to mi chodziło. No OK, w razie razie miałbyś rację jeżeliby się okazało, że intercyzy są częściej podpisywane w sytuacji, w której to kobieta jest głónym żywicielem rodziny niż w odwrotnej. Ale czy tak rzeczywiście jest? A w ogóle to mylicie chyba intercyzę z rozdzielnością majątkową. Intercyza jest umową precyzującą co się dzieje z majątkiem w przypadku rozwodu po to żeby uniknąć długotrwałych kłótni i procesów sądowych. W takiej umowie wcale nie musi być powiedziane, że to osoba utzymująca rodzinę otrzymuje w razie rozwodu cały majątek - może być nawet całkiem odwrotnie, jeśli tak małżonkowie sobie ustalą. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Intercyza 20.07.06, 12:12 > No OK, w razie razie miałbyś rację jeżeliby się okazało, że intercyzy są > częściej podpisywane w sytuacji, w której to kobieta jest głónym żywicielem > rodziny niż w odwrotnej. Ale czy tak rzeczywiście jest? Obawiam się, że na skutek pokotującego modelu patriarchalnego tak właśnie może być. Zarabiająca kobieta może nie poczuwać się do takiej odpowiedzialności za stan majątkowy mężą, jak Zaraboiający mąż za stan majątkowy swojej żony. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Intercyza 20.07.06, 12:22 facet123 napisał: > Obawiam się, że na skutek pokotującego modelu patriarchalnego tak właśnie może > być. Ale tak naprawdę to nie wiesz czy tak jest (ja zresztą też nie). Stosujesz tym samym częsty na tym forum chwyt - krytykowanie feministek (albo kobiet w ogóle) za coś, co się samemu na ich temat wymyśliło. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Intercyza 20.07.06, 15:11 > Ale tak naprawdę to nie wiesz czy tak jest (ja zresztą też nie). Stosujesz > tym samym częsty na tym forum chwyt - krytykowanie feministek (albo kobiet w > ogóle) za coś, co się samemu na ich temat wymyśliło. Pewności czy tak jest nie mam, ale mam silne przesłanki - skoro statystycznie podpisuje się teraz dużo więcej intercyz niż kiedyś, to jest znikome prawdopodobieństwo, aby zawsze to mężczyźni występowali z pomysłem intercyzy, zwłaszcza, że ma to związek z pojawieniem się niezależnych i dobrze zarabiających kobiet. Ty natomiast stosujesz częsty na tym forum trik - uznanie normalnego pytania za krytykę, do tego bezpodstawną i uogólnienie jej na całość feminizmu. Myślą przewodnią mojego posta nie była krytyka feminizmu, ale stwierdzenie, że podczas równouprawnienia intercyza może z równą siłą krzywdzić kobietę co mężczyznę. Patriarchalna presja wywierana przez społeczeństwo jest w Polsce tak silna, że naturalne może wydawać się, że mechanizm intercyzy służy wyłącznie ochronie kobiety (bo ona przecież jest tą wyzyskiwaną i zależną) i zupełnie nie szkodzi mężczyźnie (bo to przecież ten, który uzależnia). Tym samym patriarchat szkodzi sam sobie, ponieważ utwierdza kobiety w przekonaniu, że są w gorszej sytuacji, a zatem mają większe prawo dbać o swoje, niż mężczyźni. Myśl wydaje mi się ciekawa i nieco paradoksalna, a jednak prawdziwa dlatego postanowiłem się nią podzielić. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Intercyza 21.07.06, 14:22 większy wolny wybór. kiedyś- nie ma wyboru, kobieta poświęca sie rodzinie, bo nie ma alternatywy. sprawiedliwe-brak intercyzy, podział majątku. dzisiaj- poświęca się ten kto chce. według własnego uznania. jeśli facet chce poświęcić swoja ewentualną karierę, to nie może mówić, że go do tego zmuszono, że nie miał wyboru, że należy mu się, bo inwestował w rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Intercyza 21.07.06, 14:57 > jeśli facet chce poświęcić swoja ewentualną karierę, to nie może mówić, że go > do tego zmuszono, że nie miał wyboru, że należy mu się, bo inwestował w > rodzinę. A wg mnie mu się należy. Oczywiście to sprawa do rozstrzygnięcia między małźonkami, ale sytuacja w której intercyza jest podpisana i mimo tego jedna strona rezygnuje z kariery zawodowej jest krzywdząca. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus niekoniecznie moda 21.07.06, 13:40 intercyza jasno okresla, co kto wnosi i co kto ew. wynosi z malz. niewielu ludzi rozwiodlo sie jak moi rodzice- bez klotni (i bez int.!) latami pozostali nawet w przyjazni Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus czemu?? a co jest zlego w okresleniu 21.07.06, 14:42 stanu majatkowego pry zawarciu malz.?? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Tylko po co wtedy malzenstwo ? 21.07.06, 14:46 Jaka role ma pelnic ? Symboliczna ? dla wierzacych ok, mozna zrozumiec. ale dla pozostalych ? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Aktualnie zadna, dlatego jest nie potrzebne 21.07.06, 15:25 kiedys malzenstwo to bylo laczenie majatkow dwuch rodzin. A teraz ? Teraz to wlasciwie nie wiadomo do czego sluzy ta umowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus nigdy 2 rodzin, tylko 2 osob 21.07.06, 15:28 i tak jest dalej, o ile nie decydujesz inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: nigdy 2 rodzin, tylko 2 osob 21.07.06, 15:33 A ja się z ble zgadzam - to dziwne, że zawiera się małżeństwo z wyłączeniem pewnych jego normalnych elementów. To tak jakby np. małżonkowie zawarli umowę, że dzieci urodzone z ich małżeństwa będą uważane tylko za dzieci męża, a nie żony. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: nigdy 2 rodzin, tylko 2 osob 21.07.06, 15:48 pavvka napisał: > A ja się z ble zgadzam - to dziwne, że zawiera się małżeństwo z wyłączeniem > pewnych jego normalnych elementów. To tak jakby np. małżonkowie zawarli umowę, > że dzieci urodzone z ich małżeństwa będą uważane tylko za dzieci męża, a nie > żony. Tez chcialabym wiedziec co jest normalnym elementem malzenstwa. Laczenie majatkow powiadasz? I co jeszcze? Posiadanie dzieci? Moze robienie kanapek mezowi do pracy? To sa oczywiscie elementy normalne, tak samo normalne jak intercyza, nieposiadanie dzieci i nierobienie kanapek. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Co ma piernik do wiatraka ? 21.07.06, 16:02 Ja caly czas sie pytam o praktyczny sens zawierania malzenstwa w sytuacji kiedy przy pomocy intercycy malzenstwo nie wnosi zadych zmian czy to majatkowych czy to jakich kolwiek innych wzgledem zycia na "kocia lape" Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus jak ktos chce miec takie malz., czemu nie? 21.07.06, 16:07 dlaczego chcesz komus dyktowac, jak ma zyc? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Nie zrouzmialas, nikomu nic nie dyktuje 21.07.06, 16:10 tylko caly czas pytam, jaki sens ma istnienie malzenstwa regulowanego ustawowo, malzenstwa cywilnego zawieranego w USC ktore potem mozna zmodyfikowac do tego stopnia ze przestaje sie ono roznic od braku malzenstwa ? Rozumiem religijne malz. bo to symbole zwiazane z religia itd. Ale w przypadku cywilnego to umowa, czyli czy nie lepiej zeby byla calkowita swoboda zawierania takich umow ? Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus skoro piszesz o norm. celach malz. i 21.07.06, 16:17 skoro oceniasz moje malz., dyktujesz ty sie pytasz o sens, ja nie dlaczego mam sie kierowac twoimi wartosciami? Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus caly czas piszesz o pierw. i nat. celu malz. 21.07.06, 16:23 i o tym, ze malz. z intercyza nie rozni sie od zycia na kocia lape - to oceny Odpowiedz Link Zgłoś
floric Re: Oceniam TWOJE malz. ? w ktorym miejscu ? 23.07.06, 12:26 Podziwiam twoja cierpliwosc Belman ;) tez nie wiem po kiego wala ślub i intercyza, ale tu się pewnie nie dowiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Nie zrouzmialas, nikomu nic nie dyktuje 21.07.06, 16:19 Skoro ci nie odpowiada, nei podpisuj tej umowy w USC. Innym widać odpowiada, więc to ich sprawa co robią. Może chcą meić dzieci od razu unaane za małzeńskie, anie chcą ich osobno uznawać - ludzie robia rózne rzeczy dla własnej wygody. Małzeństwo to nei tylko kasa . Odpowiedz Link Zgłoś
bleman OK, tylko istnienie USC i "malzenstwa" 21.07.06, 16:22 unormowanego przez ustawodawce, powoduje ze pan ustawodawca decyduje o tym jakie przywileje nadaje takiej instytucji oraz wyklucza mozliwosc istnienia innych malzenstw lub zwiazkow. W momecie calkowitego uwlonienia takich umow spod wladzy panstwa, znikly by automatycznie problemy zwiazane z np. malz. gejow czy tez malz. poligamicznymi itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus ustawodawca tworzac intercyze, daje mozl. 21.07.06, 16:25 zycia wg wlasnych, a nie blemanowych wartosci Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Ok, czyli moge podpisac umowe na mocy 21.07.06, 16:26 ktorej prawa do dziecka na rowni ze mna maja np. 3 inne osoby ? Moge stwozyc wspolnote majatkowa z 5 innymi osobami ? Moge obdazyc 10 innych osob takimi uprawnieniami jakie ma malzonek/ka ? Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus intercyza dotyczy malzenstwa, a to 21.07.06, 16:30 w Polsce zawierane jest miedzy dwoma, a nie 5 osobami nie, prawa do dziecka nie mozesz przekazac nie mozna zawierac umow niezgodnych z prawem i np. zmusic zone do nie/rodzenia dzieci skapowales? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Czyli sama udowodnilas dodatkowa wade 21.07.06, 16:31 istnienia ustawowo uregulowanego malzenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: OK, tylko istnienie USC i "malzenstwa" 21.07.06, 16:26 ale ciebie nei powinno to w ogóle interesować, gdyż małzeństwo jako takei cie nei interesuje zatem ty możesz żyć z kimś jak chcesz, a wszystko prawnei rozwiazać umowami. W czym problem? Widac ludzie chcący małzeństwa, chcą też żeby państwo za nich zdecydowało. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Tylko oni w tym momecie tez decyduja za innyc 21.07.06, 16:30 Tzn. za kogo? Te dwie osoby biorace slub decydują za ciebie? W jaki sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Te osoby ktore sa zwolennikami zeby 21.07.06, 16:32 pan Cymanski razem z JK mogl dsecydowac o tym czym jest umowa "malzenska" Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: Taaak, to dlaczgo geje nie moga zawierac 21.07.06, 16:35 Bo małżeństwo ściśle definiuje, kto może je zawrzeć. Ale przecież nikt nie zmusza gejów do małżeństw heteroseksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman No wlasnie, czyli ktos odgornie reguluje 21.07.06, 16:36 tresc umowy malzenskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: No wlasnie, czyli ktos odgornie reguluje 21.07.06, 16:37 Ale nie ma przymusu, by taką umowę zawierać. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Ale takie malzenstwo ma przywileje. 21.07.06, 16:40 Czyli jest umowa faworyzowana przez panstwo. A na takie cos moim zdaniem nie ma miejsca. Pansto ma byc neutralne, nie moze uznawac jakiejs formy organizacji zycia obywateli za lepsza lub gorsza. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: Ale takie malzenstwo ma przywileje. 21.07.06, 16:46 > Pansto ma byc neutralne, nie moze uznawac jakiejs formy organizacji zycia > obywateli za lepsza lub gorsza. Ale najwyraźniej nie wszyscy tak uważają:) Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Te osoby ktore sa zwolennikami zeby 21.07.06, 16:35 Ale ty nie chcesz Bleman malzeństwa, napisałeś to już setki razy. Małzeństwo nie jest ci potzrebne, na kazdym kroku to podkreślasz. Ty chcesz rejestrowanego związku, który nie ejst małzeństwem. Tak więc ponieważ ty nie chcesz małzeństwa , walczysz , zeby inni też go nie mieli czyli nei mieli czegoś, czego ty nie chcesz. Mozesz mi powiedzieć , gdzie tu logika? Walcz o to, zebyś mógl zawzreć zwiazek partnerki z kotem czy z czym chcesz, a nei o to, zeby onni nei mogli zawrzeć małzeństwa, bo Tobie wydaje sie niepotrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Swietnie ujete!!! 21.07.06, 16:38 totalna_apokalipsa napisała: > Ale ty nie chcesz Bleman malzeństwa, napisałeś to już setki razy. Małzeństwo > nie jest ci potzrebne, na kazdym kroku to podkreślasz. Ty chcesz rejestrowanego > > związku, który nie ejst małzeństwem. Tak więc ponieważ ty nie chcesz > małzeństwa , walczysz , zeby inni też go nie mieli czyli nei mieli czegoś, > czego ty nie chcesz. Mozesz mi powiedzieć , gdzie tu logika? Walcz o to, zebyś > mógl zawzreć zwiazek partnerki z kotem czy z czym chcesz, a nei o to, zeby onni > > nei mogli zawrzeć małzeństwa, bo Tobie wydaje sie niepotrzebne. Mnie sie wydaje ze bleman boi sie samego slowa MALZENSTWO. Dla mnie wszystko jedno czy jestem zona czy partnerka czy dzioewczyna czy kochanka. Licza sie mozliwosci jakie mi daje tylko malzenstwo. Juz pisalam jak zwal tak zwal, co za roznica czy na czerwone powiemy czerwone czy winne. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Te osoby ktore sa zwolennikami zeby 21.07.06, 16:39 walczysz , zeby inni też go nie mieli czyli nei mieli czegoś, > czego ty nie chcesz. Nie walcze, rpzeciez inni beda mogli podpisac umowe i nazwac sie malzenstwem. Walcz o to, zebyś > mógl zawzreć zwiazek partnerki z kotem czy z czym chcesz, a nei o to, zeby onni > nei mogli zawrzeć małzeństwa, bo Tobie wydaje sie niepotrzebne. Ale ja nie pisze o tym zeby uniemozliwic innym zawieranie malzenstw, tylko zeby uwolnic malzenstwo od wplywow ustawodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte W zlym miejscu walczysz blem 21.07.06, 16:45 bleman napisał: > > Ale ja nie pisze o tym zeby uniemozliwic innym zawieranie malzenstw, tylko zeby > uwolnic malzenstwo od wplywow ustawodawcy. Masz pretensje do ludzi (i nie mow ze nie masz, bo nie tylko ja to zauwazylam), ze zawieraja malzenstwa, podczas kiedy nie ma lepszego rozwiazania. Chcesz lepszego rozwiazania to je stworz. Boisz sie slowa malzenstwo to wywalcz respektowanie umow. Tego nie da sie zrobic na FF!!! Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Te osoby ktore sa zwolennikami zeby 21.07.06, 16:48 Nie walcze, rpzeciez inni beda mogli podpisac umowe i nazwac sie malzenstwem. Ale oni nei chcą podpisywac umowy o rejestrowanym związku partnerskim i nazywać sie miedzy soba małzeństewm. Chcą podpisac umowę małzeńską, taka , która daje im takie a nie inne przywileje, chroniąć tym samym np. dzieci. Wybacz, ale twoje uwolnienie małzeństwa od wpływów ustawodawcy jest neizgodne z prawem tego państwa - wspominasz tam o tym, ze kazdy moze sobie zawrzeć ten zwiazek z kazdym, a ja nie chcę żeby dzieci w tym kraju wychowywały sie w zwiazku poligamicznym, w trójkącie, a chwilowo nie widze też jeszczemożliwości do wychowywanai takich dzieci w zwiazku homoseksualnym w Polsce i jeszcze długo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Te osoby ktore sa zwolennikami zeby 21.07.06, 16:54 a ja nie chcę żeby dzieci w tym kraju wychowywały sie w zwiazku > poligamicznym, w trójkącie, A dlaczego ? Co w tym zlego ? Mormonom to jakos nie szkodzi ;-) a chwilowo nie widze też jeszczemożliwości do > wychowywanai takich dzieci w zwiazku homoseksualnym w Polsce i jeszcze długo > nie. Ale to raczej ze wzgledu na postawe innych ? Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Te osoby ktore sa zwolennikami zeby 22.07.06, 11:56 Mormoni to sekta religijna. Sa sekty , w których popełni sie zbiorowe samobójstwa i ich członkom też to nie szkodzi co nei znaczy, ze państwo ma pozwalać na istneinei takich sekt i spokojnie patrzeć jak ich guru mówi , ze dzisiaj zabije sie 400 kobiet dla pana.. Jest sekta kacmajora, w ktorej kacmajor piosuwal najpierw kobuiety, a potem ich dzieci dajac im imion k8, k12, k45 . To też im nie pzreszkadzało. To też zapenw ci nei pzreszkadzało , nei wiem czy tym dzieciom również nie pzreszkadzało, kacmajora w kazdym razie wreszcie wsadzili. Nie interesuje mnie to, ze ty nei widzisz w tym nic złego. Prawo tego państwa zakazuje takich rzeczy, tak samo jak zakazuje strzelania do ludzi, choc strzelajacy nie widzi w tym nic złego - moze wybrał pijaków i bezdomnych do odstrzału , wiec nei robi w swoim mniemaniu nic złego. Prawo nei wartościuje moralnie - dobre, złe, prawo stanowi o tym, co w danym kraju jest społecznie i prawnie dopuszczalne. A wielożenstwo jest neidopuszczalne - chcesz takiego prawa, wyjeżdzaj do Arabii Saudyjskiej, tam masz to od ręki. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Szkoda tylko, ze te umowy 21.07.06, 16:28 totalna_apokalipsa napisała: zatem ty możesz żyć z kimś jak chcesz, a wszystko prawnei > rozwiazać umowami Zdaja sie zazwyczasj psu na bude, bo zawsze je mozna zaskarzyc, a nasze sady jednak zazwyczaj przychylaja sie do roszczen rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Tutaj to juz sobie zartujesz. 21.07.06, 16:20 bleman napisał: > Ja caly czas sie pytam o praktyczny sens zawierania malzenstwa w sytuacji kiedy > przy pomocy intercycy malzenstwo nie wnosi zadych zmian czy to majatkowych czy > to jakich kolwiek innych wzgledem zycia na "kocia lape" W razie choroby czy smierci konkubenta nie masz prawa decydowania o waszym majtku. Nie masz prawa do odwiedzin w szpitalu. Nie mozesz zdecydowac o procedurach medycznych, nie dowiesz sie nawet o stanie zdrowia. Takie prawa ma tylko rodzina, nawet jesli jest to tylko rodzina na papierze, z ktora partner nie mial kontaktu. Tlumacze Ci te sama rzecz juz po raz setny. Do Ciebie po prostu nic nie trafia. Nie zycze Ci zebys znalazl sie w sytuacji ktore opisywalam. I nie piernicz mi tu o umowach bo wiesz dobrze ze to nierealne w najblizszej przyszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Tutaj to juz sobie zartujesz. 21.07.06, 16:23 Takie prawa ma > tylko rodzina, nawet jesli jest to tylko rodzina na papierze, z ktora partner > nie mial kontaktu. A nie mozna tego uregulowac, nadaja wczesniej komus odpowiednie pelnomocnictwa oraz spisujac testament ? Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Badz realista 21.07.06, 16:26 bleman napisał: > Takie prawa ma > > tylko rodzina, nawet jesli jest to tylko rodzina na papierze, z ktora par > tner > > nie mial kontaktu. > > A nie mozna tego uregulowac, nadaja wczesniej komus odpowiednie pelnomocnictwa > oraz spisujac testament ? Ludzie juz tego probowali. Pelnomocnictwa sa niehonorowane, bo rodzina sie sprzeciwia. Testamenty za zaskarzane przez rodzine, i czesto ta rodzina wygrywa. Gdyby to bylo takie proste to pewnie ludzie by tak robili. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Ale realizm jest nie ciekawy, wtorny i przestazaly 21.07.06, 16:27 ;-) trzeba byc awangardowym :P Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Malzenstwo jest w tym momencie rozwiazaniem 21.07.06, 16:33 najlepszym. Po pierwsze, to co Ci nie odpowiada regulujesz intercyza. Po drugie, masz pewnosc, ze "w razie czego" jakis pociotek nie zaskarzy twojej umowy i nie oskubie cie do ostatniego grosza. Jest w zasadzie tak samojakby bylo z umowami, tylko nazywa sie MALZENSTWO i to cie chyba tak odstrasza. No i jeszcze w polsce taka umowe moga zawrzec tylko dwie osoby odmiennej plci. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman No tak, tylko w momecie kiedy 21.07.06, 16:36 intercyza mozna zmodyfikowac do tego stopnia ze nie rozni sie ono od zycia na kocia lape+pare odpowiednich umow. To po co istnieje jako cos stworzonego rpzez ustawodawcde? P.S. Przed wojna malzenstwa byly tylko koscielne(religijne). Reszte zdaje sie mozna bylo dosyc swobonie regulowac umowami. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: No tak, tylko w momecie kiedy 21.07.06, 16:41 bleman napisał: > intercyza mozna zmodyfikowac do tego stopnia ze nie rozni sie ono od zycia na > kocia lape+pare odpowiednich umow. > To po co istnieje jako cos stworzonego rpzez ustawodawcde? Po to chyba zeby utrudnic zawierania umow pomiedzy wiecej niz dwoma osobami na przyklad. > > P.S. > Przed wojna malzenstwa byly tylko koscielne(religijne). > > Reszte zdaje sie mozna bylo dosyc swobonie regulowac umowami. A to sobie reguluj bleman. Wolno ci. Zdziwisz sie bardzo jak malo znaczy spisanie testamentu czy umowy w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: No tak, tylko w momecie kiedy 21.07.06, 16:45 > Po to chyba zeby utrudnic zawierania umow pomiedzy wiecej niz dwoma osobami na > przyklad. aaaaaaaa no wlasnie :) Innimi slowych chamstwo i pruderia :/ > A to sobie reguluj bleman. Wolno ci. Zdziwisz sie bardzo jak malo znaczy > spisanie testamentu czy umowy w Polsce. Niestety :/ Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte To zrob cos z tym 21.07.06, 16:49 a nie miej pretensji do tych, ktorzy sobie dobrze radza w ramach istniejacego prawa Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Znowu przekrecasz i udajesz ze ne wiesz o co 21.07.06, 15:59 chodzi. Wiec mam pytanie, po co ci malzenstwo ? > Tez chcialabym wiedziec co jest normalnym elementem malzenstwa. Laczenie > majatkow powiadasz? I co jeszcze? Posiadanie dzieci? Moze robienie kanapek > mezowi do pracy? Kiedys tak, ... niestety :/ > To sa oczywiscie elementy normalne, tak samo normalne jak intercyza, > nieposiadanie dzieci i nierobienie kanapek. OK, tylko po co w takiej sytuacji malzensto, jaka praktyczna funkcje ono pelni. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Ja przekrecam? 21.07.06, 16:02 Zdaje mi sie ze rozmawialismy o intercyzie a nie funkcji malzenstwa. Czyzbys mial problem ze zrozumieniem tematu? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Ale przeciez celo odbieglismy od tematu 21.07.06, 16:04 zeby dyskutowac o zasadnosci istnienia instytucji malzenstwa w przypadku modyfikacji go przy pomocy intercycy w takim stopniu ze zatraca ono "pierwotny" sens. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Taki ktory zakladal ustawodawca. 21.07.06, 16:11 Tworzac przepisy zwiazane z zawieraniem umowy malzenstwa w USC. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Umowy 21.07.06, 16:16 Oczywiscie dowolne umowy pomiedzy dwojka lub wiecej ludzi bylyby najlepszym rozwiazaniem. Niestety nasze panstwo (z reszta jak wiekszosc panstw) nie przewiduje takiej mozliwosci. Panstwa uznaja ze rodzina jest tylko ten, kto jest nia na papierze. Korzysci z bycia najblizsza rodzina chyba nie trzeba ci tlumaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Nie powiedzialabym 21.07.06, 16:23 Bleman oczywiste jest ze takie umowy NIE WEJDA szybko. Czy to wazne jak umowe nazwiesz malzenska czy cywilna- jeden pies!!! Jest tylko jeden problem: umowy zawierac moglby kazdy. Nie tylko kobieta i mezczyzna ale geje i lesbijki tez, nawet kilka osob, czemu nie. To tak szybko nie nastapi. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Nie powiedzialabym 21.07.06, 16:29 >To tak szybko nie nastapi. Szkoda :/ widac ludzie lubia jak ktos inny decyduje za nich :/ Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Myslisz ze geje lubia 21.07.06, 16:35 bleman napisał: > >To tak szybko nie nastapi. > > Szkoda :/ > widac ludzie lubia jak ktos inny decyduje za nich :/ nie miec mozliwosci zawarcia umowy, ktora "w razie czego": bylaby nie do ruszenia? Nie sadze. mysle po prostu ze jest duzo ludzi, lubiacych decydowac za innych. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Masz racje 21.07.06, 16:42 Nie sadze. mysle po prostu ze jest duzo ludzi, lubiacych decydowac za > > innych. ktorzy dodatkowo myslenie wola spychac na barki urzednikow ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus masz klopoty ze slowem intercyza 21.07.06, 15:51 - ta umowa okresla malz. i tu panuje wolnosc jednostki(stek) nie ma "normalnych" - czyli moich, pavvkowych i blemanowych elementow nasz adwokat opowiadal nam o np. intercyzie, w mysl ktorej malzonkowie zobowiazuja sie do uprawiania seksu min. dwa razy/tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Tylko po co malzenstwo, 21.07.06, 16:01 bardziej sensowna byla by calkowita swoboda podpisywania umow regulujacych takie kwestie. Wylaczajac z tego procesu USC i ustawodawce. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus to moja wersja malz. 21.07.06, 16:06 nie mam zadnych "norm." celow malz. dla wszystkich dla ciebie moje malz. nie ma racji bytu, oki, ja sie w zycie innych nie mieszam i o norm. celach malz. nie pisze Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus zawrzec zwiazek i zyc wspolnie 21.07.06, 16:09 a co to sa twoje norm. cele malz.? dowiem sie? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Moich celow nie ma, bo uwazam ze malzenstwo nie 21.07.06, 16:12 jest potrzebne o ile wszystki interesujace nas kwestie mozna uregulowac innymi umowami. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: a jakie sa te pierw. cele??dowiem sie?? 21.07.06, 16:16 Wspolnota majatkowa, wspolne prawo do dzieci itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus to sa TWOJE pierw cele 21.07.06, 16:20 wspolnota majatkowa jako pierw cel to mit Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: a jakie sa te pierw. cele??dowiem sie?? 21.07.06, 16:23 Wspólne prawo do dzieci i owszem i ono pozostaje , wspólnota majątkowa nie - moze sie okazać, ze jeśli po slubie mąż cie tlucze, to wyniku wspólnoty majątkowej ty, a nei on wynosisz sie z mieszkania, bo połowę mieszkania przepisałaś na niego. Dotarło co takiego złego jest we wspólnocie? Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: A czy ja napisalem ze jest cos dobrego we wsp 21.07.06, 16:28 Nie, napisałeś, ze to pierwotny cel małzeństwa. Pierwotny -w domysle - słuszny. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: No tak... 21.07.06, 16:50 zupełnie jak ty zagmatwany w logice - mzałzeństwo - nei, związki parnerskei dla wszystkich na ich dowolnych zasadach np. ja , Roman i sarna - tak Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Kochaanicaaa!!! Widzisz i nie grzmisz!!! NT 21.07.06, 15:43 bleman napisał: > kiedys malzenstwo to bylo laczenie majatkow dwuch rodzin. > A teraz ? > Teraz to wlasciwie nie wiadomo do czego sluzy ta umowa. Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: To nie lepiej wogole zrezygnowac z malzenstwa 21.07.06, 16:40 Blem, Ty chyba nie wiesz do czego słóży intercyza. Jeżeli ktoś ma własną działalnośc gospodarczą to powinien podpisac intercyze. W ten sposób w razie bankructwa komornik nie będzie mógł ruszyć majątku drugiego z partnerów. Ludzie często podpisują ją również wtedy gdy mają jakiś majątek przed zawarciem małżeństwa. Wtedy w razie rozwodu jasne jest co należy do kogo. Odpowiedz Link Zgłoś
katmoso Re: Intercyza 20.07.06, 20:16 podpisywanie intercyz rozpoczęlo sie dopiero w dobie wyzwolenia kobiet, jak piszesz, dlatego, ze wczesniej kobieta nie stanowiła dla społeczństwa bytu samodzielnego. najpierw była córką, potem żoną i na koniec ewentualnie wdową i matką. żona wnosiła pewien wkład (a raczej jej ojciec, czy prawny opiekun) w postaci posagu. w razie rozwodu mogła go odzyskać, jesli oczywiście mogła udowodnić, ze rozwód jest z winy męża. jesli z jej winy (na przykład miała kochanka) posag przepadał. kobiety dziedziczyły majątek po rodzicach, ale był on pod zarządem męża i stanowił późniejszą schedę dzieci. kobiety przez wiele stuleci nie dysponowały swoim majątkiem. chyba, że owdowiały i nie miały dzieci. emancypacja kobiet rozpoczęła się od przyznania im pełni praw publicznych, w tym dysponowania swoim majątkiem. teoretycznie, bo nadal decydują względy kulturowe. i one także decydują o tym, ze coraz częściej dobrze zarabiajacy ludzie chcą podpisać intercyzę, aby zabezpieczyc sie przed ewentualnymi żądaniami małzonków podczas rozwodu, lub ich spadkobierców (dzieci z poprzednich związków). tak więc, podpisywanie intercyz wiąże sie z emancypacją kobiet, ale na tej samej zasadzie jak z nią się wiąże coraz wieksza liczba kobiet na kierowniczych stanowiskach, mieszkających samodzielnie itp. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Jest, ale malo elastyczna. 21.07.06, 16:33 A cala dyskusja jest o tym Czym sie rozni malzenstwo zmodyfikowane intercyza(w skrajnym stopniu) od zycia na kocia lape... Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: Jest, ale malo elastyczna. 21.07.06, 16:34 No więc problem nie jest z małżeństwem, ale z tym, że jest mało elastyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus malz jako umowe mozna dopasowac do ind. 21.07.06, 16:39 potrzeb intercyza w czym problem`? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Dowolnie ? 21.07.06, 16:43 Poza tym mozna dopasowac i tak w takim zakresie ze malzenstwo nie rozni sie od niemalzenstwa ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus tak, tak tez mozna 21.07.06, 16:47 ale mimo jako maz masz prawo zapytac w szpitalu np ale po co sie powtarzac?? Odpowiedz Link Zgłoś
zly_wilk rozdzielnosc z wyrównaniem dorobków 22.07.06, 10:47 Witam serdecznie, sprytna kobieta z tego artykułu. Chciała rozdzielności z wyrównaniem dorobków. Rozdzielność - po to, by nie ponosić ryzyka finansowego w razie niepowodzenia firmy męża. By nie płacić jego długów, gdy poniesie porażkę. Ale chciała wyrównania dorobków - tj. żeby on podzielił się z nią swoim dorobkiem, w przypadku, gdy mu się powiedzie i odniesie finansowy sukces... Jakie to feministyczne... "Twoje długi będą tylko Twoje, ale Twoje dochody będą nasze wspólne". Co za egoizm... Mężczyzna miał rację, że się nie zgodził. Pozdrawiam - Odpowiedz Link Zgłoś
floric Re: rozdzielnosc z wyrównaniem dorobków 23.07.06, 12:36 "Twoje długi będą tylko Twoje, ale Twoje dochody będą > > nasze wspólne". pewnie, lepiej zeby komornik zają wszystko zająl komornik w imie jakiejs pokrętnej idei. jesteś glupi. Odpowiedz Link Zgłoś