tad9
14.08.06, 15:50
Proponuję naszym paniom grę. Wyobraźcie sobie, że toniecie na "Tytanicu", czy
skorzystałybyście z zasady "kobiety i dzieci pierwsze", by dostać się do
szalupy ratunkowej, czy też - twardo - trwałybyście na stanowisku
"równouprawnienia" i nie zwracania uwagi, na różne patriarchalne przesądy?