Dodaj do ulubionych

podwójne zabójstwo

13.03.07, 16:27
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3983918.html
co sądzicie? pachnie mi to bardzo niefajnymi trendami w aktualnej polityce
Obserwuj wątek
    • malila Czyli mamy precedens 13.03.07, 16:42
      Ja bym to sklasyfikowała jako zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Chyba że
      ciąża była mocno zaawansowana.
    • sir.vimes Re: podwójne zabójstwo 13.03.07, 16:53
      Czyn potworny. Ale nie podoba mi się ta podwójna kara - ofiarę zabójstwa
      wykorzystano do manipulowania nastrojami społecznymi w sprawie aborcji.
      • verdana Re: podwójne zabójstwo 13.03.07, 16:58
        A ja wypowiem zdanie odrebne. Dziewiaty miesiąc - ciąża widoczna na pierwszy
        rzut oka. Ktoś, kto zabija kobietę w widocznej ciąży powinien moim zdaniem
        odpowiadać także za zabicie dziecka.
        Przykład hipotetyczny - dziewczyna dostaje postrzał w brzuch, ona przezywa,
        dziecko nie. Czy sądzić wtedy za zabojstwo, czy usiłowanie? Dla mnie jednak -
        za zabojstwo.
        • sir.vimes Re: podwójne zabójstwo 13.03.07, 17:45
          Ale to był dziewiąty miesiąc?

          Poza tym - facet zabił dziewczynę z powodu ciąży, jak zrozumiałam ?
    • falafala Re: podwójne zabójstwo 13.03.07, 18:50
      Jezeli ciaza jest zaawansowana, dziecko mogloby przezyc poza cialem kobiety, to
      dlaczego nie skazywac za podwojne zabojstwo.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: podwójne zabójstwo 17.03.07, 10:54
        A ja wypowiem zdanie jeszcze odrębniejsze.
        W związku z panującymi nastrojami w polityce od razu zastrzegam - jestem
        przeciwko karaniu za aborcje, żeby było jasne.

        Ale z filozoficznego punktu widzenia nasuwają się 3 kwestie:
        a) Dlaczego tylko wtedy, gdy dziecko może przeżyć poza ciałem kobiety, to
        byłoby podwójne zabójstwo?
        b) Od kiedy w ogóle dziecko może przeżyć poza ciałem kobiety? W dzisiejszych
        czasach ludzkie zarodki do pewnego momentu potrafią żyć w probówce, a z drugiej
        strony - w inkubatorach ratuje się dzieci urodzone nawet przed 6. miesiącem ciąży.
        c) Oczywiście nawet noworodek urodzony w prawidłowym terminie nie jest w sensie
        ścisłym zdolny do samodzielnego życia - ktoś musi go karmić.

        Dlatego uważam, że zdolność przeżycia poza ciałem matki to wcale nie jest dobre
        kryterium.
        • verdana Re: podwójne zabójstwo 17.03.07, 15:23
          Ja powiem jeszcze bardziej mętnie. Dla mnie podwójne zabójstwo jest wtedy, gdy
          matka czekała na to dziecko i było on dla niej dzieckiem, nie ciążą. Wtedy,
          nawet jesli to był trzeci miesiąc jej dziecko zostało zabite.
          Ale gdy była to ciąża "do usunięcia" - wtedy nie. Bo nie ma poczucia straty
          potencjalnego człowieka. Oczywiście, z punktu widzenia prawa to nie do
          utrzymania, ale zgodnie ze zdrowym rozsądkiem - chyba tak.
          • kocia_noga Re: podwójne zabójstwo 17.03.07, 17:27
            Tez tak uważam.Prawo jednak tworzy sztywne ramy,"gdzie prawo,tam krzywda" jak
            pisał Czechow.
            W pzrypadku tamtego kolesia jego była dziewczyna zdecydowała się ciążę
            donosić,więc było to podwójne zabójstwo.
            Ale.Niczego to nie zmieniło w wymiarze kary,a wzięcie pod uwagę płodu jest
            manipulacją mająca na celu uczłowieczenie płodu.Pozbawienie życia płodu w ten
            sposób utrwala się jako zabójstwo, tak samo jak pozbawienie zycia człowieka i o
            to chodzilo.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: podwójne zabójstwo 18.03.07, 11:14
            verdana napisała:

            > Ale gdy była to ciąża "do usunięcia" - wtedy nie. Bo nie ma poczucia straty
            > potencjalnego człowieka.
            > Oczywiście, z punktu widzenia prawa to nie do
            > utrzymania, ale zgodnie ze zdrowym rozsądkiem - chyba tak.

            Inaczej: z psychologicznego punktu widzenia chyba tak. Ale zgodnie ze zdrowym
            rozsądkiem - nie.

            Na przykład, dla hitlerowców Żydzi byli masą szkodliwych organizmów do
            usunięcia. Też nie mieli poczucia straty człowieka. Wybacz, że używam tak
            drastycznego argumentu, ale... chyba powinnaś zdawać sobie sprawę, że twoje
            uzasadnienie nie było najlepsze.
            • verdana Re: podwójne zabójstwo 18.03.07, 12:45
              Wiesz. porównywanie Holocaustu z usuwaniem ciąży to dla mnie jedno z
              najbardziej wstrętnych i obraźliwych argumentów. Cos obrzydliwego po prostu.
              Wybacz, ale czuje się osobiscie obrazona i nie zamierzam z Toba nigdy wiecej
              dyskutowac.
              Koniec.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: podwójne zabójstwo 18.03.07, 14:00
                Niestety, nie mogąc powiedziec tego do verdany, powiem to innym czytelniczkom,
                jej decyzję bowiem szanuję, choc jej nie rozumiem.

                Nie porównałam _aborcji_ do holokaustu:

                1. Mowa w tym watku jest o _zabójstwie_ kobiety w ciąży przecież! Ktoś zabił
                kobietę w ciąży i dyskusja jest, czy powinno to być uważane za podwójne zabójstwo.

                2. Porownalam _argument__verdany_ o poczuciu straty człowieka z przykładem,
                gdzie ewidentnie duża grupa ludzi nie miała poczucia straty człowieka, choć
                skądinąd rzeczywiście zachodziło zabójstwo. Z porównania wynikło, że poczucie
                straty człowieka nie jest dobrym kryterium orzekania o tym, czy zabójstwo
                zaistniało czy nie.

                Jest to porównanie argumentów, którymi niektórzy ludzie uzasadniają niektóre
                rzeczy. Nie całych zjawisk, które jako takie są złożone i mają rozliczne
                przyczyny: w tym przypadku - nie jest to porównanie przerywania wszystkich ciąż
                ze wszystkich możliwych powodów, do zagłady Żydów.

                Myślę, że reakcja verdany była zbyt emocjonalna. Naprawdę, urąga mojej
                inteligencji przypuszczenie, że - podobnie jak propagandyści pro-life - uważam
                iż poszczególne fakty przerwania ciąży są razem wzięte tym samym, co planowa
                eksterminacja narodu. Bardzo nie lubię, gdy przypisuje mi się nie moje poglądy.
                Też poczułam się urażona, choć emocji verdany jakoś mogę się domyślać i po
                części zrozumieć. Jednak przykro mi jest.
                • sir.vimes Re: podwójne zabójstwo 18.03.07, 14:08
                  Napisałaś co napisałaś - ja odebrałam to dokładnie tak samo jak Verdana.

                  jeżeli widzisz analogię między człowiekiem mordowanym z jakiegokolwiek powodu
                  (czy też bez powodu) a abortowanym płodem, to wybacz, ale właśnie taki punkt
                  widzenia zwykłam nazywać prolajferską paranoją.

                  Zresztą, porównania aborcji do holokaustu są okrutne, obelżywe i zwyczajnie
                  nikczemne. I są domeną prolajferskich "gadzinówek".

                  Jeżeli zaś miałaś na myśli , że poprzez takie "porównania" można argument
                  Verdany (czy też punkt widzenia raczej) zbijać lub atakować - to trzeba było
                  dokładnie to napisać. Ale napisałaś to co napisałaś.
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: podwójne zabójstwo 18.03.07, 14:23
                    > jeżeli widzisz analogię między człowiekiem mordowanym z jakiegokolwiek powodu
                    > (czy też bez powodu) a abortowanym płodem

                    Rany Boskie, a skąd takie przypuszczenie, że widzę taką analogię?
                    Proszę, spójrz kilka wpisów niżej, gdzie staram się to formalniej wyjaśnić.
            • sir.vimes Aha. 18.03.07, 13:53
              • sir.vimes Re: Aha. 18.03.07, 13:55
                Zastanawiam się nad usunięciem tego postu - ale chyba lepiej , żeby sobie tu
                został, jako rodzaj memento.
                • verdana Re: Aha. 18.03.07, 14:04
                  Porównałas aborcję do Holocaustu. Hitlerowcy nie mieli świadomosci straty, no i
                  osoba usuwajaca ciążę nie ma swiadomosci straty. Jezeli to nie jest
                  porównanie....
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Aha. 18.03.07, 14:22
                    verdana napisała:

                    > Porównałas aborcję do Holocaustu. Hitlerowcy nie mieli świadomosci straty, no i
                    >
                    > osoba usuwajaca ciążę nie ma swiadomosci straty. Jezeli to nie jest
                    > porównanie....

                    Może posłużę się logiką formalną, żeby było bardziej łopatologiczne.

                    Stwierdzenie verdany:
                    p - poczucie straty człowieka
                    q - jakiś czyn, który może być wzięty za zabójstwo
                    r - zabójstwo

                    Verdana mówi:

                    Jeśli p i q to nie r.

                    Ja mówię:

                    Implikacja verdany nie jest prawdziwa, gdyż istnieje takie p, że gdy p i q to r.

                    Udowodniłam, że moje zdanie jest prawdziwe, gdyż podałam przykład takiego p,
                    mianowicie sytuacji gdy hitlerowcy zabijali Żydów. Przykład o tyle dobry, że
                    ewidentny.

                    Tym samym pokazałam, że implikacja verdany nie jest prawdziwa.

                    Dlaczego verdana uważa, że mój przykład p jest zły? Nie wiem.
                    • sir.vimes Re: Aha. 18.03.07, 14:26
                      Dlaczego verdana uważa, że mój przykład p jest zły? Nie wiem.
                      >

                      A ja wiem. I myślę, że jeżeli nie wiesz - to nie sposób tego wyjaśnić. Ja się
                      nie podejmuję.
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Aha. 18.03.07, 14:27
                        Naprawdę nie wiem. Dopóki się tego nie dowiem, nie zrozumiem mojego ewentualnego
                        błędu.
                        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Aha. 18.03.07, 14:27
                          Z punktu widzenia logiki ten przykład jest jak najlepszy.
                      • verdana Sir .vimes 18.03.07, 14:31
                        Przecież to bylo do Annuszki i żle się podpięło!!!! Tylo chyba pisałysmy
                        jednoczesnie - przeciwnie, uwazam, ze napisałas dokladnie to, co myślę.
                        • sir.vimes Re: Sir .vimes 18.03.07, 14:35
                          Ja wiem, że pisałaś do Anuszki. Ja też do niej pisałam. Coś się nam drzewko
                          poplątało i wygląda to mało czytelnie;)

                          • verdana Re: Sir .vimes 18.03.07, 14:35
                            Aha!!!
                            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Sir .vimes 18.03.07, 14:39
                              Momencik, może ustalmy na początek, czy uważacie, że mój przykład jest
                              niepoprawny pod względem logicznym? Czy może raczej uważacie, że jest poprawny
                              logicznie, ale niewłaściwy pod względem emocjonalnym, tzn co prawda prawdziwy,
                              ale wywołujący uczucie przykrości u czytelnika?
                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Aha. 18.03.07, 14:26
                      Pomyłka w oznaczeniach. Jeszcze raz:

                      q - jakiś czyn, który może być wzięty za zabójstwo
                      p - poczucie straty człowieka
                      r - zabójstwo

                      I teraz:
                      > Stwierdzenie verdany:
                      > p - poczucie straty człowieka
                      > q - jakiś czyn, który może być wzięty za zabójstwo
                      > r - zabójstwo
                      >
                      > Verdana mówi:
                      >
                      > Jeśli p i q to nie r.
                      >
                      > Ja mówię:
                      >
                      > Implikacja verdany nie jest prawdziwa, gdyż istnieje takie p, że gdy p i q to r
                      > .
                      >
                      > Udowodniłam, że moje zdanie jest prawdziwe, gdyż podałam przykład takiego p,
                      > mianowicie sytuacji gdy hitlerowcy zabijali Żydów. Przykład o tyle dobry, że
                      > ewidentny.
                      >
                      > Tym samym pokazałam, że implikacja verdany nie jest prawdziwa.
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Aha. 18.03.07, 14:06
                  Tak. Jeśli coś nie jest jasne, to wolę, żebyśmy to sobie najpierw do końca
                  wyjaśniły przed wykasowaniem odpowiednich postów.
                  • verdana Re: Aha. 18.03.07, 14:43
                    Twoja argumentacja - pomijając już jej nieprzyzwoitość - jest historycznie i
                    logicznie błędna.
                    Albowiem hitlerowcy uwazali Żydów za ludzi, tylko gorszego gatunku i świetnie
                    wiedzieli, ze mordują ludzi - tylko uważali, że mordowanie tych własnie ludzi
                    jest dobre i społecznie pożyteczne.
                    Tymczasem nie wszyscy uznają parotygodniowy płód za czlowieka.
                    W dodatku Twoje rozumowanie przebiega tak - SS-man zamordował Żyda i nie miał
                    poczucia straty. Więc można uznać, ze nie jest to morderstwo. Ktoś zabil
                    dziecko w łonie matki, matka nie ma poczucia straty - wiec nie jest to
                    morderstwo. Czyli sytuacja taka sama.
                    Ale zwracam Ci uwagę, ze żaden morderca nie ma poczucia straty!
                    Rozumowanie powinno przebiegać tak - hitlerowiec zamordował dziecko - a jego
                    matka miała poczucie straty, wiec jest to morderstwo. Morderca zamordował
                    dziecko w lonie matki - i jego matka miała poczucie straty - wiec jest to
                    morderstwo. Lekaz dokonał aborcji - i nie ma poczucia straty ani on, ani
                    kobieta. Czy więc jest to mordrerstwo?
                    Nie mordercy rozpaczaja nad ofiarami, co chyba przeoczyłas.
                    • verdana Re: Aha. 18.03.07, 14:44
                      Mialo być "matka MA poczucie straty!!!"
                    • malila Re: Aha. 18.03.07, 15:47
                      Verdana, nie rozumiem twojego przekazu. Matka, która zakopała swoje dzieci w
                      beczce też nie miała poczucia straty. Ojciec dzieci - też nie. Czy więc jest to
                      morderstwo?
                      • verdana Re: Aha. 18.03.07, 16:02
                        Bardzo to skomplikowane - zabójstwo czlowieka zawsze jest zabójstwem - w naszej
                        społecznosci i w naszych czasach (bo już w starozytnej Grecji zabójstwo
                        nieuznanego przez rodzinę dziecka morderstwem nie było).
                        Natomiast sprawa dotyczy płodu. Nie wszyscy są sklonni zgodzić się, ze płód
                        jest człowiekiem (wtedy logicznie nie ma dyskusji -zabójstwo plodu czy
                        niemowlecia jest tym samym, niezaleznie od okoliczności). Natomiast nie da się
                        też przyjąć odwrotnej opcji, ze zabójstwo płodu, niezdolnego do życia poza
                        organizmem matki nigdy nie jest morderstwem (tego dotyczy dyskusja).
                        Wobec tego wydaje się, ze jedynym kryterum dla osób nie uznających kazdej
                        aborcji czy zabicia płodu za morderstwo może być nie do konca logiczna zasada -
                        jest to morderstwo o tyle, o ile płód został w świadomosci rodziców uznany zza
                        dziecko.
                        Przykład - kobieta idzie do lekarza i płaci mu za przerwanie ciąży. Nie ma
                        morderstwa.
                        Drugi przyklad, zresztą autentyczny - chłopak płaci lekarzowi, by podstępem
                        dokonał u jego dziewczyny aborcji - wg. mnie jest morderstwo.
                        Nie jest to logiczne z punktu widzenia prawa, ani, sama przyznam, z punktu
                        widzenia moralnosci. Ale pod tym wzgledem nawet obecna ustawa antyaborcyjna nie
                        jest logiczna.
                        • sir.vimes Re: Aha. 18.03.07, 16:06
                          > Nie jest to logiczne z punktu widzenia prawa, ani, sama przyznam, z punktu
                          > widzenia moralnosci. Ale pod tym wzgledem nawet obecna ustawa antyaborcyjna nie
                          >
                          > jest logiczna.

                          W tej sprawie naprawdę trudno kierować się logiką.
                        • sir.vimes Przypomnij mi 18.03.07, 16:07
                          w czym Grecy te dzieci wynosili do lasu? W amforach? Coś niedawno o tym
                          czytałam, ale jakoś nie pamiętam.
                          • verdana Re: Przypomnij mi 18.03.07, 16:33
                            Jeżeli ojciec dziecka w Atenach dziecka nie uznał, to wystawiano je przed dom
                            (gdzieniegdzie wynoszono do lasu). Moglo umrzeć, albo ktos mógl je sobie
                            zabrać. W Sparcie zrzucano kalekie noworodki ze skaly Tarpejskiej - o tym, kto
                            ma żyć decydowały władze, przynajmniej tak nas uczą w szkołach. Ale podobno to
                            nie do konca prawda. Rodzice mogli chyba, gdy chcieli poprosić o mozliwość
                            wychowywania takiego dziecka - tylko rzadko chcieli.
                            System ateński, wbrew pozorom, był znacznie bardziej bezwzgledny i nie uznawał
                            żadnych praw kobiet do dzieci.
                            • sir.vimes Re: Przypomnij mi 18.03.07, 16:39
                              Tak.
                              To zabawne, ze nawet w mojej klasie (klasycznej) piano z zachwytu nad ateńską
                              demokracją. Też zawsze odbierałam ich fikuśne pomysły (gineceum? Dobrze
                              pamiętam?) jako niesmaczne :)
                              • verdana Re: Przypomnij mi 18.03.07, 16:41
                                A w Sparcie kobiety cieszyły sie sporą wolnoscią, nawet mogly startować w
                                zawodach.
                                Bo demokracja oznacza "demokracja dla facetów".
                                • sir.vimes Re: Przypomnij mi 18.03.07, 16:42
                                  Szczególne w szkole na historii (czy kulturze antycznej) dobrze to widać.
                      • sir.vimes Re: Aha. 18.03.07, 16:05
                        To byli ludzie - bez żadnych ale.

                        Ich śmierć nie dotyczy tylko rodziców. Płód w ciele matki jest przede wszystkim
                        sprawą matki.

                        I Verdana ma rację, że to nie morderca rozpacza nad ofiarą (chociaż przy tych
                        dzieciach z beczek - to nie wiem. Może ta nieszczęsna morderczyni rozpaczała.)
                        Dla mordercy morderstwo jest morderstwem - tyle, że uzasadnionym, dobrym,
                        potrzebnym, czy co tam jeszcze.

                        Terminacja płodu nie jest morderstwem.
                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Aha. 18.03.07, 16:13
                      Verdana, mogę dyskutować z twoim zarzutem historycznej i logicznej błędności
                      argumentu. Ale nie rozumiem zarzutu nieprzyzwoitości. Co tu jest nieprzyzwoite?
                      • verdana Re: Aha. 18.03.07, 16:30
                        Wykorzystywanie 3 milionów zabitych jak "fajnej" argumentacji w sprawie
                        aborcji.
                        • sir.vimes Re: Aha. 18.03.07, 16:40
                          Boszzz, ile razy można to wyjaśniać? I po co właściwie? Moim zdaniem jak komuś
                          taka argumentacja przychodzi do głowy to już w żaden sposób wyjaśnić dlaczego
                          przychodzić nie powinna się po prostu nie da.
                          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Aha. 18.03.07, 16:55
                            Nie rozumiem, dlaczego mówicie "fajna".

                            To jest mieszanie emocji do merytorycznej dyskusji nad logicznością czyjegoś
                            argumentu.

                            Fakt zabicia 3 mln ludzi jest dobrym kontrprzykładem dla wykazania
                            nielogiczności twojego verdano argumentu, ponieważ narzuca się ze swoją
                            niewątpliwością. Innymi słowy, jest "dobry" w sensie: jego prawdziwość jest
                            bezdyskusyjna. Nie wiem co to znaczy "fajny" w dyskusji na logiczne argumenty.
                            • verdana Re: Aha. 18.03.07, 16:58
                              Przepraszam Cie bardzo, ale fak ze wymodrowano 6 (moj błąd)milionow ludzi jest
                              bezdyskusyjny, tyle ze nic z niego nie wynika dla dyskusji o aborcji.
                              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Aha. 18.03.07, 17:09
                                > Przepraszam Cie bardzo, ale fak ze wymodrowano 6 (moj błąd)milionow ludzi jest
                                > bezdyskusyjny, tyle ze nic z niego nie wynika dla dyskusji o aborcji.

                                Ale wynika z niego coś na temat logiczności twojego stwierdzenia, że "brak
                                poczucia straty świadczy o braku zabójstwa/morderstwa". Mianowicie to, że twoje
                                stwierdzenie jest z punktu widzenia logiki fałszywe. To że jest fałszywe zresztą
                                przed chwilą sama przyznałaś gdzieś wyżej.
                                • verdana Re: Aha. 18.03.07, 17:24
                                  Kompletnie nie rozumiem - tzn,. rozumiem, ze nie masz poczucia straty po
                                  wymordowanych Żydach. SS-mani też nie mieli.
                                  Ale wiesz, są tacy dziwni, co mają.
                                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Aha. 18.03.07, 17:33
                                    verdana napisała:

                                    > Kompletnie nie rozumiem - tzn,. rozumiem, ze nie masz poczucia straty po
                                    > wymordowanych Żydach. SS-mani też nie mieli.
                                    > Ale wiesz, są tacy dziwni, co mają.

                                    Zrób sobie chwilę przerwy i ochłoń.

                                    Gdzie to przeczytałaś, że nie mam poczucia straty po wymordowanych Żydach????

                                    Jeśli cię to gnębi, to zapewniam cię że mam i to jeszcze jakie.

                                    Ale naprawdę, prześpij tę dyskusję i przeczytaj to wszystko jeszcze raz jutro,
                                    bo przestajesz rozumieć co się do ciebie mówi.
                                    • verdana Re: Aha. 18.03.07, 17:38
                                      Dyskutujemy, o ile pamiętam, o tym, czy można mowic o morderstwie, gdy kobieta
                                      nie ma poczucia straty w wypadku aborcji czy smierci plodu.
                                      Ty porownujesz tę sytuację z hitlerowcami, ktorzy nie mieli poczucia straty po
                                      mordowanych przez siebie Żydach.
                                      Czyli jedno z dwojga - albo kazda aborcja jest morderstwem porownywalnym z
                                      gazowaniem Żydow, albo Holocaust nie był morderstwem. Tertium non datur.
                                      Moze raczej zastanów się, co wlasciwie mowisz. Bo to co mowisz, jest
                                      skandaliczne. A może się mylę. Nie jest skandalicznie.
                                      jest bezdennie głupie.
                                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Aha. 18.03.07, 17:44
                                        > Czyli jedno z dwojga - albo kazda aborcja jest morderstwem porownywalnym z
                                        > gazowaniem Żydow, albo Holocaust nie był morderstwem. Tertium non datur.

                                        Litości!!!

                                        Czy nie widzisz, że z mojego rozumowania, które tutaj z uporem powtarzam, wynika że:

                                        Również gdy:
                                        1. aborcja nie jest obiektywnie morderstwem,
                                        2. Holocaust jest obiektywnie morderstwem,

                                        - to "brak poczucia straty" nie jest dobrym kryterium do oceniania, czy jakiś
                                        czyn jest morderstwem czy nie.

                                        Ile jeszcze razy mam ci to jeszcze powtarzać???
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Aha. 18.03.07, 16:50
                        Teraz wracając do logicznej i historycznej błędności.

                        1. Rozumiem, że ty mówiłaś o poczuciu straty mając na myśli przerywanie ciąży,
                        czy tak?

                        2. Ja miałam na myśli fakt zabójstwa ciężarnej. Jeśli ciąża jest chciana i
                        oczekiwana to poczucie straty ma większa grupa ludzi: mąż, rodzeństwo, rodzina.
                        Stąd sądziłam, że dalej mówisz o zabójstwie.

                        3. Co do historycznej słuszności: Mnie w szkole uczyli, że doktryna hitlerowska
                        głosiła iż Żydzi to nie ludzie. A np. Słowian uważała ona za ludzi, lecz
                        gorszego gatunku. Może mnie źle nauczyli.

                        4. Piszesz: "Ale zwracam Ci uwagę, ze żaden morderca nie ma poczucia straty!"
                        Ale to ty verdano popełniasz błąd logiczny jeśli uważasz, że jest to argument
                        przeciw mojej tezie. Przecież to jest właśnie argument za moją tezą, nawet
                        jeszcze mocniejszy...

                        Ja mówię: "ISTNIEJĄ mordercy, a zatem ludzie którzy popełniają czyn który
                        niewątpliwie jest morderstwem, lecz mimo popełnienia tego czynu nie mają
                        poczucia straty człowieka. A zatem owo poczucie straty to nie jest kryterium
                        oceny czy czyn jest morderstwem, bo można je popełnić również bez poczucia straty."

                        Tymczasem ty mówisz coś mocniejszego: "WSZYSCY mordercy, a zatem ludzie którzy
                        popełniają czyn który niewątpliwie jest morderstwem, mimo popełnienia go nie
                        mają poczucia straty." Z tego co powiedziałaś tym bardziej wynika, że poczucie
                        straty nie jest dobrym kryterium oceny czy coś jest morderstwem! Bo przecież wg
                        ciebie żaden morderca nie będzie miał poczucia straty, mimo że obiektywnie
                        zamordował.


                        A teraz najważniejsze:

                        Zauważ, że w moim rozumowaniu NIE STWIERDZAM WCALE nigdzie, czy aborcja jest czy
                        nie jest morderstwem. Bo to nie jest potrzebne do udowodnienia, że twój argument
                        z "poczucia straty" jest błędny. Jeśli aborcja nie jest morderstwem, to i tak
                        nie da się tego stwierdzić na podstawie braku poczucia straty! Naprawdę, proszę
                        o myślenie logiczne przed przechodzeniem do argumentów emocjonalnych.
                        • verdana Re: Aha. 18.03.07, 16:56
                          Morderca nigdy nie ma poczucia straty. Zabójca- może mieć. I nie mowimy o tych,
                          co zabijają, ale o tych, ktorzy sa rodzinami ofiar, czy ich znajomymi...
                          Nie dyskutowałysmy na temat zabojstwa ciężarnej, to absurd - chyba nie sądzisz,
                          ze zastanawiamy sie , czy zabójstwo ciężarnej jest morderstwem i stratą?
                          Do dziwnej szkoły chodzilas, albo nie uważałas na lekcjach historii. I logiki.
                          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Aha. 18.03.07, 17:04
                            Doceniam twoje kompetencje w dziedzinie historii, ale z logiką to ty jesteś na
                            bakier:

                            > Morderca nigdy nie ma poczucia straty. Zabójca- może mieć.

                            No do jasnej anielki, nawet jeśli rozróżniasz między definicją mordercy i
                            zabójcy, to wciąż powtarzasz argument ZA MOJĄ tezą! Zastanów się!

                            Piszę po raz kolejny:
                            Ja mówię: "ISTNIEJĄ mordercy, a zatem ludzie którzy popełniają czyn który
                            niewątpliwie jest morderstwem, lecz mimo popełnienia tego czynu nie mają
                            poczucia straty człowieka. A zatem owo poczucie straty to nie jest kryterium
                            oceny czy czyn jest morderstwem, bo można je popełnić również bez poczucia straty."

                            Tymczasem ty mówisz coś mocniejszego: "WSZYSCY mordercy, a zatem ludzie którzy
                            popełniają czyn który niewątpliwie jest morderstwem, mimo popełnienia go nie
                            mają poczucia straty." Z tego co powiedziałaś tym bardziej wynika, że poczucie
                            straty nie jest dobrym kryterium oceny czy coś jest morderstwem! Bo przecież wg
                            ciebie żaden morderca nie będzie miał poczucia straty, mimo że obiektywnie
                            zamordował.

                            Oraz rozróżniasz kategorię zabójców, którzy mogą mieć poczucie straty, a zatem
                            tak samo jak ja mówisz: "ISTNIEJĄ poza tym zabójcy, a zatem ludzie którzy
                            popełniają czyn który niewątpliwie jest morderstwem, lecz mimo popełnienia tego
                            czynu nie mają poczucia straty człowieka, ale mogą też mieć." A zatem dalej owo
                            poczucie straty to nie jest kryterium oceny czy czyn jest morderstwem, bo można
                            je popełnić również bez poczucia straty.
                            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Aha. 18.03.07, 17:06
                              I JESZCZE RAZ powtarzam:

                              Zauważ, że w moim rozumowaniu NIE STWIERDZAM WCALE nigdzie, czy aborcja jest czy
                              nie jest morderstwem!!!

                              Bo to nie jest potrzebne do udowodnienia, że twój argument
                              z "poczucia straty" jest błędny. Jeśli aborcja nie jest morderstwem, to i tak
                              nie da się tego stwierdzić na podstawie braku poczucia straty!
                              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Postawowe pytanie 18.03.07, 17:13
                                I jeszcze raz powtórzę moje pytanie, bo mam coraz silniejsze wrażenie, że rzecz
                                wcale nie w logice, ale w całkiem innej kwestii:

                                Może ustalmy na początek, czy uważacie, że mój przykład jest
                                niepoprawny pod względem logicznym? Czy może raczej uważacie, że jest poprawny
                                logicznie, ale niewłaściwy pod względem emocjonalnym, tzn co prawda prawdziwy,
                                ale wywołujący uczucie przykrości u czytelnika?
                                • sir.vimes Re: Postawowe pytanie 18.03.07, 17:36
                                  Twój "argument" jest: nieprawdziwy i wywołujący niesmak.
                                  Twój ton też.
                                • zlota_jagodka Re: Postawowe pytanie 20.03.07, 10:02
                                  Owszem Twój przykład jest niepoprawny pod względem logicznym, przyjęłaś złe
                                  zmienne. Nie jest on z pewnością prawdziwy, jest bzdurny.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Nie chcę tego tak zostawić 18.03.07, 17:39
      Chętnie porzuciłabym na dzisiaj tę dyskusję, ale nie chcę żeby przypadkowy i
      nieuważny czytelnik wyczytał z waszych postów to co mi insynuujecie. Nie chcę
      pozostać z przyczepioną mi publicznie łatką poglądów, których w rzeczywistości
      nie mam.

      Oświadczam:

      1. Nigdzie tutaj nie stwierdziłam, że aborcja to morderstwo.

      2. Nigdzie tutaj nie stwierdziłam, że aborcja to holokaust.

      3. Nigdzie tutaj nie stwierdziłam, że nie mam poczucia straty po wymordowanych
      Żydach.
      • verdana Re: Nie chcę tego tak zostawić 18.03.07, 17:41
        A co, przepraszam, wlasciwie tu stwierdzilaś?
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nie chcę tego tak zostawić 18.03.07, 17:45
          Przeczytaj to sobie, ale jutro. Po przespaniu się.
          • jagandra Re: Nie chcę tego tak zostawić 19.03.07, 22:23
            Po pierwsze: Verdana napisała Ci parę razy, że chodzi jej o poczucie straty
            ofiary, a nie mordercy. Ty uparcie trzymasz się poczucia straty (lub jego
            braku) mordercy. Dla mnie wynika stąd nie wprost informacja, że kobiety
            dokonujące aborcji można porównywać z mordercami, a konkretnie z hitlerowcami.
            Po drugie: Nie będę się spierać dalej w kwestii logiki, bo nie znam się na tym.
            Ale napiszę Ci coś innego. Nie można rozmawiać o moralności kierując się
            wyłącznie logiką, nie odnosząc się do emocji. Można jedynie być świadomą swoich
            emocji lub nieświadomą. Jednak jeśli ktoś nie ma świadomości swoich emocji,
            wychodzą mu one bokiem, na przykład w takich barwnych porównaniach, jakiego Ty
            użyłaś. Tak to widzę.
            (Dla wyjaśnienia dodam, choć nie ma to ścisłego związku z tematem rozmowy, że
            istnieje jeden typ człowieka, który może rozmawiać na temat moralności nie
            kierując się emocjami - jest to człowiek, który nie ma zasad, czyli psychopata.
            Ale taki człowiek raczej by nie rozmawiał na ten temat dla samej rozmowy, nie
            zamierzając niczego dla siebie osiągnąć.)
            • malila Nie podoba mi się to 20.03.07, 12:37
              jak przerabiacie słowa Anuszki i robicie z niej psychopatkę. Nie podoba mi się
              to i nie rozumiem tego. Wyraźnie napisała, że jest za prawem do aborcji, a z
              Verdaną nie zgadza się w kwestii argumentacji zasądzającej, czy morderstwo
              kobiety ciężarnej jest morderstwem pojedynczym, czy podwójnym. W dodatku nie
              kwestionuje tego argumentu jako takiego, a jedynie jego zdroworozsądkowość.
              Tymczasem okazuje się, że jakiekolwiek odniesienie się do zagłady Żydów w
              dyskusji o aborcji jest zakazane. Można to zrozumieć, chociaż biorąc pod uwagę
              ostatnie sondaże, z których wynika, że jedynie 47% Polaków nie zgadza się na
              majstrowanie przy ustawie antyaborcyjnej, IMO należałoby jednak po pierwsze
              rozumieć, w jakim kontekście jest używany i czy przypadkiem jego użycie nie
              jest logiczne, a po drugie nauczyć się ten argument zbijać. Nie ma co unosić
              się ambicją, skoro traci na tym skuteczność. Anuszka wystąpiła w tym dramacie w
              roli adwokata diabła. IMO reakcja na to, co napisała, źle wróży ruchowi pro-
              choice.

              Anuszka, jeśli dobrze zrozumiałam, nie trzyma się poczucia straty u mordercy (w
              związku z tym nie sprowadza aborcji do morderstwa), tylko poczucia straty u
              matki, które to poczucie miałoby wyrokować, czy mamy do czynienia z zabiciem
              dziecka, czy z usunięciem płodu. Ze sposobu, w jaki negowane jest jej
              porównanie wnioskuję, że wynika to (negowanie) z założenia, iż w przypadku
              przerwania wczesnej ciąży - bez względu na to, kto o tym zadecydował - to matka
              jest ewentualną ofiarą, w związku z tym to ona decyduje, czy przestępstwo miało
              miejsce. Założenie uważam za słuszne, podobnie jak w przypadku gwałtu. Tyle że
              Anuszka rozpatrywała owo poczucie straty bez założenia, że płód jest
              bezwzględnie częścią matki. Jestem natomiast przekonana, że kwestionując
              uznawanie człowieczeństwa płodu w zależności od poczucia straty matki, bo owo
              człowieczeństwo oznaczałoby jego odrębność. Nie można zaś wykazywać odrębności
              płodu wychodząc z założenia, że odrębny nie jest.
              • jagandra Re: Nie podoba mi się to 20.03.07, 14:35
                > jak przerabiacie słowa Anuszki i robicie z niej psychopatkę.

                W żadnym wypadku nie uważam Anuszki za psychopatkę. Chodziło mi o to, że tylko
                psychopata może rozmawiać na tematy związane z moralnością bez emocji, kierując
                się wyłącznie logiką. Uważam, że Anuszka kieruje się emocjami i dlatego użyła
                porównania, które moim zdaniem jest nieodpowiednie, a także silnie naładowane
                emocjami i mogące wywołać silne emocje u innych osób.
              • sir.vimes Nikt nie przerabia słów Anuszki . 20.03.07, 15:53
                Nikt nie manipuluje jej słowami. Nikt nie robi z niej psychopatki.

                Nie rozumiem tez twojej wypowiedzi, zupełnie.
                • sir.vimes Moja konkluzja jest taka: 20.03.07, 16:00
                  "Zresztą, porównania aborcji do holokaustu są okrutne, obelżywe i zwyczajnie
                  nikczemne. I są domeną prolajferskich "gadzinówek".

                  Jeżeli zaś miałaś na myśli , że poprzez takie "porównania" można argument
                  Verdany (czy też punkt widzenia raczej) zbijać lub atakować - to trzeba było
                  dokładnie to napisać. Ale napisałaś to co napisałaś."

                  I kompletnie nie ma nic do rzeczy pogląd na odrębność/ jej brak płodu i inne
                  wspomniane przez ciebie, Malilo, sprawy. Ruchowi prochoice też nasza dyskusja
                  jakoś bardzo nie zaszkodziła.
                  Ja mam, oprócz oczywistych, ogólnopolskich i ogólnoludzkich, osobiste powody by
                  reagować alergicznie na porównywanie ofiar zagłady do abortowanych płodów. Mam
                  też powody by ; jako kobieta, którą ta sprawa może dotknąć; reagować alergicznie
                  na porównanie abortującej kobiety do hitlerowca .
                  I tyle.
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl [...] 22.03.07, 10:49
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • falafala anuszka 22.03.07, 11:43
                      pozwolisz, ze cos powiem. Masz racje w swoich wywodach logicznych problemem nie
                      jest poprawniosc i spojnosc twojego wywodu, problemem stal sie przyklad, ktory
                      przytoczylas. Nad pewnymi przykladami nie sposob przejsc bez emocji jak ty
                      chcesz by bylo. Jezeli chcialas moglas przytoczyc seryjnych mordercow takich jak
                      Kuba Rozpruwacz, tez by pasowalo, a nie wywolaloby takiego echa.
                      Czytaja z boku uwazam, ze ty wybralas przyklad nieszczesliwie (co powinnas
                      przyznac), a dziewczyny zaatakowaly ciebie nadmiernie (co tez powinny przyznac)
                      I polozcie juz krzyzyk na tym sporze.
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: anuszka 22.03.07, 18:32
                        Po co skasowałaś mój post?
                        • sir.vimes Re: anuszka 22.03.07, 18:52
                          Ponieważ był obraźliwy.

                          Zresztą, przecież wiesz - czytałaś netykietę. Tu też obowiązuje.
                          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: anuszka 22.03.07, 19:12
                            Czujesz się obrażona, czy zostałaś obrażona?
                            Wytłumacz mi, czym w tamtym poście cię obraziłam.
                            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: anuszka 22.03.07, 19:20
                              A tamten post powtórzę w ogólnym zarysie.

                              Łopatologiczne wytłumaczenie o co mi chodziło i chodzi:

                              Wy mówicie, że ja mówię: "Abortująca kobieta jest jak hitlerowiec."

                              Ale to nieprawda. Ja mówię: "Abortująca kobieta NIE jest jak hitlerowiec."

                              Ponieważ:
                              "Hitlerowiec zabija człowieka.
                              Abortująca kobieta nie zabija człowieka.

                              Dla kogoś z boku czyn hitlerowca może się wydawać morderstwem.
                              I rzeczywiście jest morderstwem, bo hitlerowiec zabił człowieka.

                              Dla kogoś z boku czyn abortującej kobiety może się wydawać morderstwem.
                              Ale jest morderstwem, bo abortująca kobieta nie zabiła człowieka.

                              Hitlerowiec wykonując swój czyn nie ma poczucia że ginie człowiek.
                              Abortująca kobieta wykonując swój czyn nie ma poczucia że ginie człowiek.

                              Stąd wniosek, że poczucie straty człowieka nie wystarczy by stwierdzić, iż
                              rzeczywiście został zabity człowiek."

                              Czy porównałam abortującą kobietę do hitlerowca?
                              Tak.
                              I wynik porównania jest negatywny.
                              Wynikiem porównania jest stwierdzenie, że:
                              "Abortująca kobieta NIE jest jak hitlerowiec."
                              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: anuszka 22.03.07, 19:21
                                > Dla kogoś z boku czyn abortującej kobiety może się wydawać morderstwem.
                                > Ale jest morderstwem, bo abortująca kobieta nie zabiła człowieka.

                                Fantastycznie. Zgubiło się "nie".

                                Ma być:
                                > Dla kogoś z boku czyn abortującej kobiety może się wydawać morderstwem.
                                > Ale NIE jest morderstwem, bo abortująca kobieta nie zabiła człowieka.
                              • sir.vimes No proszę 22.03.07, 19:24
                                Jednak da radę bez wulgaryzmów i wycieczek ad personam.
                                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: No proszę 24.03.07, 22:09
                                  sir.vimes napisała:
                                  > Jednak da radę bez wulgaryzmów i wycieczek ad personam.

                                  Kochana! Co do wycieczek ad personam, to radzę ci skasować tego posta verdany:

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43667&w=58955234&a=59250453
                                  "Kompletnie nie rozumiem - tzn,. rozumiem, ze nie masz poczucia straty po
                                  wymordowanych Żydach. SS-mani też nie mieli.
                                  Ale wiesz, są tacy dziwni, co mają. "

                                  Ona mnie tutaj osobiście obraziła.
                                  • sir.vimes Kochana... 24.03.07, 22:18
                                    Jak miło.
                                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Kochana... 25.03.07, 01:20
                                      Lubisz mieć tutaj "fajne forum" - masz "fajne forum".

                                      Skasowałaś mój post, bo powiadasz, że niegrzeczny.
                                      Skasuj post verdany.
                                      Dlaczego tego nie zrobiłaś? Czy na tym "fajnym forum" są równe i równiejsze?
                                      • sir.vimes Anuszko. 25.03.07, 11:09
                                        Verdana nie użyła wulgaryzmów.
                                        Poza tym Verdana w drugim czy trzecim poście zakomunikowała ci, że czuje się
                                        urażona. Czemu ktoś miałby cię przepraszać , jeżeli sam czuje się obrażony? To
                                        jest dopiero nielogiczne. Kto powinien kogo przeprosić - jeżeli wszyscy czują
                                        się urażeni?
                                        Nie zwróciłaś uwagi, że ja też uznałam twoje porównanie za obraźliwe. Może też
                                        powinnam się czegoś od ciebie domagać?
                                        Ważna sprawa - jeżeli dla ciebie forum nie jest fajne, nie musisz na nim bywać.
                                        Moim zdaniem fora prywatne są właśnie dlatego fajne, że można na nich uniknąć
                                        przepychanek, wulgaryzmów itp.
                                        Co do hitlerowców - tak jak napisała Jagandra, nie sposób pojąć w ogóle
                                        przywoływania hitlerowca i abortującej ciężarnej w jednym kontekście. W ogóle
                                        Jagandra mądrze napisała. Nie wiem czy przeczytałaś jej ostatni post.


                                        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Anuszko. 25.03.07, 11:22
                                          Aha. Czyli jak ja powiedziałam:
                                          "Kobieta dokonująca aborcji NIE jest jak hitlerowiec." - to JEST to wg was
                                          obraźliwe.
                                          Ale jak verdana powiedziała:
                                          "Anuszka jest jak hitlerowiec." - to NIE JEST to wg was obraźliwe.

                                          Zastanów się nad tym nonsensem.
                                          • sir.vimes Re: Anuszko. 25.03.07, 17:32
                                            > "Anuszka jest jak hitlerowiec." - to NIE JEST to wg was obraźliwe.

                                            Nie zauważyłam, żeby padło takie stwierdzenie.
                                        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Anuszko. 25.03.07, 11:27
                                          > Verdana nie użyła wulgaryzmów.

                                          Ja też nie użyłam wulgaryzmów w skasowanym przez ciebie poście.
                                          • sir.vimes Re: Anuszko. 25.03.07, 17:32
                                            Hmmm....
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: anuszka 22.03.07, 19:11
                        > Czytaja z boku uwazam, ze ty wybralas przyklad nieszczesliwie (co powinnas
                        > przyznac)

                        Innymi słowy, chcesz żebym przyznała, że moje stwierdzenie iż:

                        "Kobieta dokonująca aborcji NIE jest jak hitlerowiec."

                        jest w sposób oczywisty obraźliwe dla czytelniczek forum.

                        Za dużo ode mnie wymagasz. Takiej niedorzeczności nigdy nie przyznam.
                        • jagandra Re: anuszka 23.03.07, 09:59
                          Porównywanie kobiety dokonującej aborcji z hitlerowcem biorącym udział w
                          zagładzie Żydów jest nieodpowiednie niezależnie od konkluzji! Przychodzą mi do
                          głowy 3 powody, dla których można tego nie zauważać:
                          1. głupota,
                          2. skrajna nieznajomość historii naszej części świata,
                          3. nieświadomość własnych poglądów i emocji albo w sprawie aborcji, albo w
                          sprawie zagłady Żydów.
                          W Twoim przypadku stawiam na trzecią opcję, choć jest to tylko moja subiektywna
                          opinia. Dalszą dyskusję uważam za bezsensowną.
                          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: anuszka 24.03.07, 22:05
                            > Porównywanie kobiety dokonującej aborcji z hitlerowcem biorącym udział w
                            > zagładzie Żydów jest nieodpowiednie niezależnie od konkluzji!

                            Nie rozumiem!!!

                            Z Kubą Rozpruwaczem jest odpowiednie, a z hitlerowcem nieodpowiednie??

                            Powiedzieć, że kobieta dokonująca aborcji to NIE Kuba Rozpruwacz - jest odpowiednie?

                            Powiedzieć, że kobieta dokonująca aborcji to NIE hitlerowiec - jest NIEodpowiednie?

                            Przecież to bez sensu.
                        • falafala Re: anuszka 25.03.07, 21:28
                          >wybralas przyklad nieszczesliwie (co powinnas
                          > przyznac)
                          Napisalam to co zacytowalas nic wiecej nic mniej wiec, prosze, nie rozszerzaj
                          interpretacji. Podsunelam sposob na zamkniecie sporu, tylko tyle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka