bene_gesserit
12.04.07, 16:32
Artykul:
www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4049352.html
I dyskusja pod:
'Mój kolega powiedział kiedyś bardzo mądre zdanie - wykształcenie psuje
kobietę, wypacza ją. No i ma rację. Jak kobieta ma skończoną jakąś zawodówkę
czy liceum albo jakieś technikum to da się z nią dogadać. Jak kobieta ma
studia to już zaczynają się problemy bo wydaje jej się że już wszystkie
rozumy pozjadała, jaka to ona genialna, zdolna ile to może osiągnąć i taka
księżniczka z byle kim zadawać się nie będzie.'
'To nie wykształcenie psuje kobietę, tylko zarobki. Gdy mąż ją utrzymuje i
żona wie, że bez męża nie będzie miała co jeść, to słucha męża i małżeństwo
jest trwałe.'