Manuela Gretkowska

11.05.07, 20:01
Co sadzicie o tej pani?Czy waszym zdaniem jej partia ma jakies szanase
przetrwania w naszej zaklamnej polityce?
Ja uwazam ze to swietna inicjatywa ze powinno byc coraz wiecej takich kobiet
w polityce,sama chetnie bym przystapila do jej partii.
Co wy o tym sadzicie?
    • kot_behemot8 Re: Manuela Gretkowska 12.05.07, 09:35
      A masz jakiś powód by wierzyć, że własnie ta partia będzie mniej zakłamana od
      innych? Jeśli sugerujesz, że kobiety są generalnie mniej zakłamane od mężczyzn
      to ja się z takim stwierdzeniem nie zgadzam (nie dlatego, ze jest seksistowskie
      a ja chce byc poprawna politycznie - po prostu uważam, że takie stwierdzenie
      jest nieprawdziwe)
    • karolana Re: Manuela Gretkowska 12.05.07, 11:01
      Już kilka razy pisałam, ale się powtórzę. Uważam, że PK jest robiona od dupy
      strony. Na początku była nastawiona pro. Czekałam na program. Programem okazały
      się prospołeczne hasła w stylu "więcej przedszkoli", "tania antykoncepcja", itp,
      które świetnie mogą się sprawdzać jako cele statutowe ngo-sa. ale jako "program"
      partii politycznej to zwykła populistyczna gadka.
      Nie ma ani słowa na temat:
      a) ekonomii - podatki, skąd wziąć pieniądze na te szczytne cele,
      przeciwdziałanie bezrobociu,
      b) polityki zewnętrznej kraju - stosunki z USA np. w kwestii baz, wiz, wojna w
      Iraku, itp
      c) polityki wewnętrznej niezwiązanej z kobietami-matkami, a przecież kobiety nie
      tylko są matkami i nie funkcjonują w próżni, czy zawieszone pomiędzy
      przedszkolem i antykoncepcją!

      PK odcina sie w dodatku od feminizmu (bo nie chce zrażać wyborców, a feminizm to
      takie brzydkie słowo) co dla mnie jest wyrazem tchórzostwa i zakłamania, bo bez
      bazy feminizmu taka partia nie powstałaby nawet w zamyśle! A także zamiata pod
      dywan kwestię dopuszczalności aborcji (również celem niedrażnienia). Więc z
      jednej strony rewolucja, bo partia kobiet, a z drugiej "bądźmy mile, grzeczne,
      uśmiechnięte i nikomu się nie narażajmy, zajmijmy się po kobiecemu naszymi
      kobiecymi sprawami".

      Dla mnie to nie jest partia polityczna tylko jakiś klub towarzyski. A pani
      Gretkowska powinna się zająć tym, co potrafi robić - pisaniem.
      Howgh
      • bri Re: Manuela Gretkowska 12.05.07, 15:10
        Moim zdaniem nawet pisanie niespecjalnie jej wychodzi ;)
        • karolana Re: Manuela Gretkowska 12.05.07, 18:15
          > Moim zdaniem nawet pisanie niespecjalnie jej wychodzi ;)

          rzecz gustu... chyba... ja tam tez nie przepadam, ale skoro ja jakaś tam krytyka
          chwali... jednak zdecydowanie wolę żeby sobie dalej spokojnie pisała, niż robiła
          awantury polityczne ;)
          • bri Re: Manuela Gretkowska 12.05.07, 18:44
            To że jest awanturnicą mi się w niej akurat najbardziej podoba ;)
    • piekielnica1 Re: Manuela Gretkowska 12.05.07, 18:39
      kinia2210 napisała:

      > Co sadzicie o tej pani?Czy waszym zdaniem jej partia ma jakies szanase
      > przetrwania w naszej zaklamnej polityce?

      Nie jestem jej czytelniczką, ani zwolenniczką programu PK, ale doceniam
      inicjatywę aktywizowania kobiet.
      W tym zakresie ma bardzo duże pole do działania i życzę jaj sukcesów.
      Kobiety polskie są mało aktywne politycznie i taka organizacja jest nie do
      przecenienia.
      • cherryhill Re: Manuela Gretkowska 12.05.07, 20:13
        piekielnica1 napisała:

        > kinia2210 napisała:
        >
        > > Co sadzicie o tej pani?Czy waszym zdaniem jej partia ma jakies szanase
        > > przetrwania w naszej zaklamnej polityce?
        >
        > Nie jestem jej czytelniczką, ani zwolenniczką programu PK, ale doceniam
        > inicjatywę aktywizowania kobiet.
        > W tym zakresie ma bardzo duże pole do działania i życzę jaj sukcesów.
        > Kobiety polskie są mało aktywne politycznie i taka organizacja jest nie do
        > przecenienia.

        zgadzam sie z piekielnicą, trzeba wspierac kobiety i doceniać że sie organizują
        i przełamuja stereotyp bycia "niesolidarnymi"
        To fakt że nie maja programu ekonomicznego czy założeń polityki zagranicznej
        ale czy SO miala takowy kiedy zaczynala i jedynym celem była obrona
        kredytobiorców przed windykatorami a formą dzialania było ustawianie blokad?

        Jak bedzie potrzeba to znajda sie osoby którzy sie tym zajmą, a swoja droga
        uważacie ze PIS ma politykę zagraniczną z pania F?
        cherry

        • bene_gesserit Re: Manuela Gretkowska 12.05.07, 23:05
          cherryhill napisała:
          > zgadzam sie z piekielnicą, trzeba wspierac kobiety i doceniać że sie
          organizują
          >
          > i przełamuja stereotyp bycia "niesolidarnymi"

          Ch..u-muju.
          Zadnej solidarnosci nei widze w tym, ze Gretkowska odcina sie od tych
          halasliwych i niegrzecznych feministek, zapewniajac, ze jej partia bedzie inna,
          prokobieca, niefeministyczna i jak u cioci na herbatce. Partia paniuś, ble.
          • piekielnica1 Re: Manuela Gretkowska 13.05.07, 07:41
            > Ch..u-muju.
            > Zadnej solidarnosci nei widze w tym, ze Gretkowska odcina sie od tych
            > halasliwych i niegrzecznych feministek, zapewniajac, ze jej partia bedzie
            > inna,
            > prokobieca, niefeministyczna i jak u cioci na herbatce. Partia paniuś, ble.

            Doceń sam fakt POWSTANIA partii kobiet - bez oceny jej programu, ktory wszyscy
            tu skrytykowali.
            Jest to pierwsza partia kobiet, w powstaniu której wprawdzie maczali ręce
            mężczyźni, ale może następna, lub następna, lub następna powstanie bez udziału
            facetów i spełni oczekiwania większości kobiet, które znajdą tam swoje
            miejsce do aktywności politycznej.
            • kot_behemot8 Re: Manuela Gretkowska 13.05.07, 08:59
              Przy całej niechęci do tego co robi (a zwłaszcza co mówi) Gretkowska, uważam że
              w kwestii aktywizacji kobiet masz rację - i to jest powód dla którego powstanie
              PK może okazać się czymś pozytywnym, nawet jeśli sama partia większego sukcesu
              nie osiągnie. Dlatego, i tylko dlatego, trzymam za Gretkowską kciuki, kto wie
              czy nawet na nią nie zagłosuję - bo póki co, to żadnej oparti na którą warto
              głosować i tak nie widzę, więc co mi tam...
            • karolana Re: Manuela Gretkowska 13.05.07, 11:11
              > Doceń sam fakt POWSTANIA partii kobiet - bez oceny jej programu, ktory wszyscy
              > tu skrytykowali.
              > Jest to pierwsza partia kobiet, w powstaniu której wprawdzie maczali ręce
              > mężczyźni, ale może następna, lub następna, lub następna powstanie bez udziału
              > facetów i spełni oczekiwania większości kobiet, które znajdą tam swoje
              > miejsce do aktywności politycznej.

              Piekielnico, z całym szacunkiem, fakt bycia kobietą i chęć zdziałania czego w
              polityce nie zwalnia z obowiązku racjonalnego myślenia. Zakładanie partii bez
              programu, z nadzieją, że sam fakt posiadania w nazwie słowa "kobieta"
              przyciągnie elektorat, to jak zakładanie firmy o niewiadomym celu ze słowem
              "cegła" w nazwie z nadzieją, że przyciągnie ono budowlańców... a wtedy sie
              zastanowimy co dalej.... Ktoś napisał, że SO nie miała (i nadal nie ma)
              programu, podobnie inne partie a są w parlamencie... Hmmm oczywiście, ale po
              pierwsze:
              jaka była frekwencja w ostatnich wyborach?
              jacy ludzie głosowali na te partie?
              jacy ludzie są na ich czele?
              Niestety, polityka w naszym wydaniu to miejsce najobrzydliwszych zagrań ...
              publicznie... i wspólne wypady na wódkę prywatnie... Kobiety nie bywają
              zapraszane i nie nie będą, bo są kobietami, koniec kropka.
              Kobiety z PK, zdając sobie sprawę z tego, ze nie uzyskają nic tradycyjną dla
              polityki drogą powinny moim zdaniem przynajmniej podejść do sprawy
              profesjonalnie i przygotować program, którym mogłyby przekonać elektorat, że
              jest to partia na którą warto głosować... Po co budować partię, która podobno ma
              aspiracje dostać się do sejmu, na fundamentach zbyt kruchych żeby cokolwiek
              ugrać ...
              A co do "ruszenia" kobiet ... Hmmm na ile wystarczy zapału, kiedy poniosą
              porażkę? Kiedy będą wyśmiewane, poniżane (co już się dzieje)... ile z nich
              wytrzyma brutalną grę? Ta partia nie jest partią, tylko klubem, w którym zebrały
              się kobiety, które owszem, chcą działać, ale też takie, które po prostu się
              nudzą, zaś inne... no cóż, po prostu liczą na ciepłą posadkę ...
              Nie obchodzi mnie w zasadzie motywacja, ale chciałabym zeby coś, co nazywa się
              Partia Kobiet, nie ośmieszało się na wstępie dając do ręki broń różnym
              Leppero-Giertycho-trollom. A dopóki partia zamiast programu ma hasełka ...
              ośmiesza się, bo wszystkie hasełka łatwo zbić jednym pytaniem - a skąd panie
              wezmą srodki na finansowanie tych wszystkich pomysłów?
              • cherryhill Re: Manuela Gretkowska 14.05.07, 13:20
                karolana napisała:

                Ktoś napisał, że SO nie miała (i nadal nie ma)
                > programu, podobnie inne partie a są w parlamencie... Hmmm oczywiście, ale po
                > pierwsze:
                > jaka była frekwencja w ostatnich wyborach?
                > jacy ludzie głosowali na te partie?
                > jacy ludzie są na ich czele?

                a co to ma do rzeczy? Przecież nikt nie wie jakie będa kolejne wybory tzn lie
                osób i kto pójdzie


                > Niestety, polityka w naszym wydaniu to miejsce najobrzydliwszych zagrań ...
                > publicznie... i wspólne wypady na wódkę prywatnie... Kobiety nie bywają
                > zapraszane i nie nie będą, bo są kobietami, koniec kropka.

                pewnie tak bo to meski styl uprawiania "polityki" a moze raczej politykierstwa,
                ale nie ma żadnych przeszkód żeby kobiety wprowadziły inne standardy

                > Kobiety z PK, zdając sobie sprawę z tego, ze nie uzyskają nic tradycyjną dla
                > polityki drogą powinny moim zdaniem przynajmniej podejść do sprawy
                > profesjonalnie i przygotować program, którym mogłyby przekonać elektorat, że
                > jest to partia na którą warto głosować...

                oczywiscie że byłoby idealnie gdzyby miały program i wierzę ze on powstanie do
                wyborów jest jeszcze trochę czasu i nie ma co sie wyrywać i wystawiac na ataki
                a swoja droga to nie przykładałabym az takiej wagi do programu, PIS miał
                też "tanie państwo" i trzy mln mieszkań i inne takie i co???

                > Hmmm na ile wystarczy zapału, kiedy poniosą
                > porażkę? Kiedy będą wyśmiewane, poniżane (co już się dzieje)... ile z nich
                > wytrzyma brutalną grę? Ta partia nie jest partią, tylko klubem, w którym
                zebrał
                > y
                > się kobiety, które owszem, chcą działać, ale też takie, które po prostu się
                > nudzą, zaś inne... no cóż, po prostu liczą na ciepłą posadkę ...
                > Nie obchodzi mnie w zasadzie motywacja, ale chciałabym zeby coś, co nazywa się
                > Partia Kobiet, nie ośmieszało się na wstępie dając do ręki broń różnym
                > Leppero-Giertycho-trollom.

                o rany skąd tyle pesymizmu, jeszcze nie zaczęły działac a już myślisz ze sie
                ośmieszą? A co do wystawiania sie na ataki i inne brudne zagrania to uważam że
                sa meżczyźni nieodporni ( vide kartofle) i super odporne kobiety ( vide Pitera)
                nie ulegałabym stereotypom w tym wzgledzie, w zycie wchodzi pokolenie kobiet
                które często umie sie poruszac w duzo trudniejszych warunkach i mężczyzn którym
                tej umiejętnosci jakoś brak...

                A dopóki partia zamiast programu ma hasełka ...
                > ośmiesza się, bo wszystkie hasełka łatwo zbić jednym pytaniem - a skąd panie
                > wezmą srodki na finansowanie tych wszystkich pomysłów?

                jak to skąd - stąd skąd Gilowska wynalazła milion na EURO 2012 - poszukała i
                znalazła ;-) - i to ma być wielki format polityki???? Smiech na sali...

                Cherry
                • karolana Re: Manuela Gretkowska 14.05.07, 16:38
                  Cherry
                  ja początkowo naprawdę byłam zdania że to dobry pomysł ta PK... ale z czasem...
                  po prostu od tylu miesięcy nic nie zostało zrobione... wiesz, trochę się znam na
                  działalności społecznej, wiem jak bardzo wypala działanie bez pieniędzy, bez
                  sukcesów... a nie imponują mi panie Manuele i inne, więc ich obecność jest dla
                  mnie zbyt małą zachęta do brania w tym udziału... wolałabym zamiast tego jasny
                  program... takiego na razie nie ma więc na jakiej podstawie ta partia ma
                  działać? posiadanie programu nie jest "idealną sytuacją", tylko podstawą
                  działania...a porównanie z innymi partiami co to miały a nie wywiazały się jakoś
                  niczego nie zmienia... Jak utożamiać się z celami parti, która...nie ma
                  programu?? hmmm dla mnie to nierealne i tyle...
                  pozdro
                  • cherryhill Re: Manuela Gretkowska 14.05.07, 17:16
                    karolana napisała:

                    > Cherry
                    > ja początkowo naprawdę byłam zdania że to dobry pomysł ta PK... ale z
                    czasem...
                    > po prostu od tylu miesięcy nic nie zostało zrobione... wiesz, trochę się znam
                    n
                    > a
                    > działalności społecznej, wiem jak bardzo wypala działanie bez pieniędzy, bez
                    > sukcesów... a nie imponują mi panie Manuele i inne, więc ich obecność jest dla
                    > mnie zbyt małą zachęta do brania w tym udziału... wolałabym zamiast tego jasny
                    > program... takiego na razie nie ma więc na jakiej podstawie ta partia ma
                    > działać? posiadanie programu nie jest "idealną sytuacją", tylko podstawą
                    > działania...

                    nie wyraziłam sie precyzyjnie
                    oczywiscie że program jest czymś co nadaje kierunek i powoduje że ludzie
                    głosują ( przynajmniej teoretycznie tak jest) miałam na myśli że jeszcze go nie
                    mają, myślę że jak kazda organizacja muszą przejść przez okres "ząbkowania" i
                    coś sie urodzi bliżej wyborów, przeciez nie skupiają się tam ciemne masy ;-)
                    Rozumiem że Twój pesymizm ma podłoze w osobistych doświadczeniach, OK masz do
                    tego prawo, ale ciężko jest z góry zakładac scenariusz jeśli czegoś takiego
                    jeszcze w Polsce nigdy nie było, a nawet jeśli by było coś podobnego (
                    organizacje kobiece) to sytuacja była inna, pozycja i świadomość kobiet też,
                    ja jestem entuzjastką PK choć w niej nie uczestniczę bo cieszy mnie że kobiety
                    wreszcie biorą swoje sprawy w swoje ręce, myśle że to jakis przełom i że idzie
                    nowe...:-)

                    cherry
                    • pavvka Re: Manuela Gretkowska 14.05.07, 17:20
                      Ale to wszystko powinno działaś odwrotnie. Najpierw powinien być, jeśli nie
                      gotowy program, to przynajmniej jakieś zręby, idea, wokół której partia się
                      organizuje, a potem struktury. A tu najpierw padło hasło: stwórzmy partię! a
                      dopiero potem zaczęto się zastanawiać: co właściwie chcemy zrobić?
                      • cherryhill Re: Manuela Gretkowska 14.05.07, 17:48
                        pavvka napisał:

                        > Ale to wszystko powinno działaś odwrotnie. Najpierw powinien być, jeśli nie
                        > gotowy program, to przynajmniej jakieś zręby, idea, wokół której partia się
                        > organizuje, a potem struktury. A tu najpierw padło hasło: stwórzmy partię! a
                        > dopiero potem zaczęto się zastanawiać: co właściwie chcemy zrobić?

                        wręcz przeciwnie,

                        www.polskajestkobieta.org/index.php/?page_id=43
                        pomysl żeby to była partia polityczna powstał póżniej


                        • karolana Re: Manuela Gretkowska 14.05.07, 19:00
                          Cherry... czy brałas może udzial w forum PK? Bo ja tak. Brak sprecyzowanego od
                          początku programu powodował, że niby wszystkie zainetresowane i wszyscy
                          zainteresowani mieli się udzielać... jeśli byłaś na forum wiesz, co z tego
                          wyszło...Fajnie, ze kobiety chcą coś zdziałać, ale zakładanie, że można stworzyć
                          partię opartą na samym fakcie bycia kobietą... eeee to coś nie halo, nie
                          sądzisz? Bo ostatecznie jestesmy tak różne, tak wiele nas dzieli, że bazowanie
                          na "solidarności jajników" po prostu nie wypali... Niestety :(
                          • cherryhill Re: Manuela Gretkowska 15.05.07, 22:03
                            nie uczestniczyłam w forum PK, w sumie nie wiele wiem o osobach ktore sie
                            organizują wokól tej idei, jeśli jest tak jak piszesz to przykre i smutne, ale
                            z drugiej strony mężczyźni mieli na naukę tworzenia partii czy organizacji
                            stulecia a my dopiero zaczynamy, myślę że nie bardzo wiemy jak to "ugryźć", to
                            ze teraz się "rozłazi" to wg mnie konieczny etap do przejścia...
                            cherry
                            • karolana Re: Manuela Gretkowska 15.05.07, 22:59
                              Cherry, niby racja, ale czy kobiety nie mogą się uczyć na błędach popełnionych
                              wcześniej? Wystarczy trochę poczytać, poobserwować i pomyśleć...
                              Pozdro
                              • cherryhill Re: Manuela Gretkowska 16.05.07, 18:40
                                karolana napisała:

                                > Cherry, niby racja, ale czy kobiety nie mogą się uczyć na błędach popełnionych
                                > wcześniej? Wystarczy trochę poczytać, poobserwować i pomyśleć...
                                > Pozdro

                                wiesz, niestety tego chyba nikt nie potrafi ( w pełni). Dzieci nie uczą sie na
                                błędach rodziców, Polacy - innych narodów , kobiety nie są wyjątkami, mam
                                takie poczucie że każdy musi sobie nabić własne guzy - jedyna pociecha karolano
                                wg mnie że będa sie uczyć szybko, w koncu jak sobie uświadomić ze w Polsce
                                dopiero w 1918 uzyskałyśmy prawa wyborcze...
                                pozdrawiam również
                                cherry
                                • muszek0 Re: Manuela Gretkowska 16.05.07, 21:52
                                  tak tak, koleżanko. dopiero w 1918r "uzyskałyśmy" prawa wyborcze. nie tak jak
                                  na przykład chłop pańszczyźniany, który czerpał pelnymi garściami ze swobód
                                  obywatelskich, wybierając sobie do sejmu ówczesną "samoobronę" i dostajac
                                  dotacje na chodowlę bydła. a i po zniesieniu pańszczyzny żyło mu się całkiem
                                  niezgorzej pod zaborami, miał pełne prawa i przywileje obywatelskie wynikające
                                  z bycia mężczyzną. chwała feministycznej II RP !!!
                                  • cherryhill Re: Manuela Gretkowska 16.05.07, 22:57
                                    muszek0 napisał:

                                    > tak tak, koleżanko. dopiero w 1918r "uzyskałyśmy" prawa wyborcze. nie tak jak
                                    > na przykład chłop pańszczyźniany, który czerpał pelnymi garściami ze swobód
                                    > obywatelskich, wybierając sobie do sejmu ówczesną "samoobronę" i dostajac
                                    > dotacje na chodowlę bydła. a i po zniesieniu pańszczyzny żyło mu się całkiem
                                    > niezgorzej pod zaborami, miał pełne prawa i przywileje obywatelskie
                                    wynikające
                                    > z bycia mężczyzną. chwała feministycznej II RP !!!

                                    kolega sugeruje że żony rzeczonych chłopów pańszczyźnianych tudzież inne
                                    kobiety w tym czasie "u wód" spędzały miło czas na pogaduszkach?
                                    No tak nie ma sprawiedliwości !!!
                                    • muszek0 Re: Manuela Gretkowska 17.05.07, 06:31
                                      nie, nie. to ty wcześniej zasugerowałaś, używając określenia 'uzyskałyśmy', że
                                      kobiety zaczęły się cieszyć pełnymi prawami wyborczymi dopiero niecałe sto lat
                                      temu a faceci takie prawa mieli od zawsze.
                                      mnie, plebejskiego potomka chłopa pańszczyźnianego trochę to zirytowało.
          • bene_gesserit Re: Manuela Gretkowska 13.05.07, 12:00
            Jakiej aktywizacji?
            Co, procz zrzeszania sie i gromadnego ocierania o slynne czlonkinie PK (z
            pierwszych stron 'Pani' i 'Gali") zrobily zaktywizowane kobiety?. To juz pol
            roku bedzie i jak dotad zadnej, najmniejszej inicjatywki, akcyjki, politycznego
            dzialania. Niedzielna herbatka z Karolina Korwin Piotrowska i Jaga
            Hupalo, 'wiesz, jestem przewodniczaca frakcji i rozmawialam wczoraj z Manuela' -
            jak na razie 'zaktywizowane' kobiety moga sie co najwyzej tym popisac. Przed
            kolezankami z biura.
    • andreas3233 Re: Manuela Gretkowska 13.05.07, 21:53
      Na razie to mamy tylko deklaracje, a moze PR, lub tylko promocje ksiazek.
      Nie uwazam aby to byla niedobra idea, wrecz przeciwnie - jest ona swieza i
      ciekawa.
      Wazny bedzie przytomny program, musi on stanac na jakichs nogach. Zwlaszcza
      strona ekonomiczna - ktora wydaje sie slaba!
      W kazdym badz razie, zycze powodzenia!:)))
    • muszek0 Re: Manuela Gretkowska 14.05.07, 06:34
      "Prywatnie chciałabym, żeby było u nas jak w Irlandii, gdzie artyści w ogóle
      nie płacą podatków. Sama jestem maszyną i sama się amortyzuję. Poza tym tego,
      dzięki czemu się utrzymuję, czyli talentu, nie dostałam od państwa. Dlaczego
      więc mam mu coś zwracać?"

      ja też jestem sam maszyną i sam się amortyzuję i też nie chce płacić podatków.
      Popieram !!! :))))))))))

      "Nierówność płac wynika w Polsce z tego, że nie znamy wysokości swoich pensji.
      Jeżeli będzie ustawa, że mężczyzna i kobieta powinni zarabiać tyle samo, na tym
      samym stanowisku, w tej samej firmie i będzie jawność zarobków, to problem
      zniknie. Każda osoba zyska szansę, by pójść do sądu ze skargą, że zarabia mniej
      niż inny pracownik. To zdyscyplinuje pracodawców.

      Gdzie niby te zarobki miałyby być jawne? Wewnątrz firmy? Ogólnie?

      Pod koniec roku podatkowego trzeba by to podać. I opublikować. W jednym
      miejscu, na przykład na stronach izb skarbowych. Wtedy każdy zainteresowany
      zarobkiem kolegi z biurka obok mógłby sobie to sprawdzić"

      jakoś nie przypominam sobie szczegółowego raportu z zarobków pani Gretkowskiej
      przedstawionego publicznie. Ile za felieton, ile za książkę, ile za wywiad z
      durnymi tekstami.
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,4123587.html?as=2&ias=2&startsz=x
      • karolana Re: Manuela Gretkowska 14.05.07, 11:49
        > Gdzie niby te zarobki miałyby być jawne? Wewnątrz firmy? Ogólnie?

        nie, no akurat to jest dość proste. firma upublicznia dane dotyczące płac na
        przykład na swojej stronie ( w tej chwili każda firma ma stronę w internecie) w
        specjalne zakładce (co nie jest trudne). Na przykład:
        -na stanowisku sekretarki, z zakresem obowiązków takim a takim, wymiar godzin
        taki a taki płacimy np. 1600 zł brutto, za nadgodziny placimy ileśtam
        -na stanowisku kierownika działu z zakresem obowiązków takim a takim, wymiar
        godzin taki a taki płacimy np. 3600 zł brutto, za nadgodziny placimy ileśtam
        itd.
        jeśli ktos podpada pod kategorię, zgadza sie zakres obowiązków, ilość nadgodzin,
        a zarabia mniej... robi wydruk strony, zbiera swoje świstki i idzie do sądu,
        proste... oczywiście, można to ominąć... ale jest to już jakiś krok...
        • bene_gesserit Re: Manuela Gretkowska 14.05.07, 13:35
          Tak jest - prawie tak - jest od lat w istytucjach panstwowych.
          sa tzw. 'widelki plac' - pensja na danym stanowisku, dodatki za wysluge,
          dodatki za kolejne stopnie wyksztalcenia, za stanowiska kierownicze nizsze i
          wyzsze. W efekcie niby kazdy wie, ile zarabia dowolny drugi pracownik. Tyle, ze
          sa jeszcze rowniez tajemnicze ultradobrze platne 'obrywki', ktore dostana sie
          akurat tym, a nie innym, ze niektorym sie daje nadgodziny (albo sama place za
          nadgodziny), ze ukryte faworyzowanie polega na tym, ze niektorzy nie dostana
          dodatku za stanowisko kierownicze, bo ich sie oficjalnie nie mianuje, mimo iz
          faktycznie wykonuja taka prace itd itd.
          Nie ma systemu, ktory poradzilby sobie z ludzka glupota, obawiam sie.
          • karolana Re: Manuela Gretkowska 14.05.07, 16:38
            czyli de facto nic nie można zrobić?
        • muszek0 Re: Manuela Gretkowska 14.05.07, 19:53
          :))))))) rewelacja!
          konkurencja wejdzie sobie na stronę internetową i będzie mała czarno na białym
          za ile może podkupić specjalistów.
          i z drugiej strony; zgłosi sie jakaś pani na stanowisko sekretarki i powie, że
          ona może pracować za 1000,00 zł. brutto przy takim samym poziomie obowiązków
          jak poprzednia pracownica. pracodawca skuszony mniejszymi kosztami wybierze ta
          drugą. bo chyba nie będziemy się mieszać do umów zawieranych przez dwa
          niezalezne podmioty?
          • bene_gesserit Re: Manuela Gretkowska 16.05.07, 12:50
            Alez takie historie sie zdarzaly.
            Wiem, ze dwa lata temu w Niemczech odbywaly sie 'targi pracy' z zasada nieco
            inna, niz dotychczasowa. Z nadeslanych ofert wybierano najlepszych
            potencjalnych pracownikow i kazano im licytowac sie w dol. Stanowisko dostawal
            ten, ktory zalicytowal najnizej. Za takie wlasnie pieniadze.

            Smieszne?
          • kot_behemot8 Re: Manuela Gretkowska 16.05.07, 13:52
            muszek0 napisał:

            > :))))))) rewelacja!
            > konkurencja wejdzie sobie na stronę internetową i będzie mała czarno na
            białym
            > za ile może podkupić specjalistów.


            Tak jakby teraz nie wiedzieli, na jakim ty świecie żyjesz;)


            > i z drugiej strony; zgłosi sie jakaś pani na stanowisko sekretarki i powie,
            że
            > ona może pracować za 1000,00 zł. brutto przy takim samym poziomie obowiązków
            > jak poprzednia pracownica. pracodawca skuszony mniejszymi kosztami wybierze
            ta
            > drugą. bo chyba nie będziemy się mieszać do umów zawieranych przez dwa
            > niezalezne podmioty?


            A co w tym złego?
            • muszek0 Re: Manuela Gretkowska 16.05.07, 20:34
              "A co w tym złego?"

              no właśnie.

              w twoim krótkim pytaniu, pozwolisz, że jeszcze raz zacytuję:"A co w tym złego?"
              tkwi cały problem tej nieszczęsnej seksistowskiej dyskryminacji płacowej.
              mniemam, że jesteś osobą rozumną, bo stwierdzenie " A co w tym złego?" o tym
              świadczy. zdajesz sobie sprawę z tego jak istotną rzeczą jest wolność
              zawierania umów (oczywiście w zakresie obowiązującego prawa). i w pełni się z
              tobą zgadzam.
              zauważ, że mój przykład w ogóle nie dotyczył płci. przepraszam, właściwie
              dotyczył on płci odmiennej, czyli pięknej.
              a więc mamy takie samo stanowisko pracy, taki sam zakres obowiązków, jednak
              inne wynagrodzenie. "A co w tym złego?" ano nic. wprowadźmy jednak róznice
              płci. osobą, która chce zarabiać 1000,00 zł jest kobieta a 1600,00 mężczyzna. w
              przypadku zwolnienia mężczyzny, kobieta zaniża zarobki (powiedzmy czysto
              teoretycznie, że średnia płaca sekretarki to owe 1600,00 zł). rozważając znowu
              czysto teoretycznie zakładamy sytuację, że pracodawca jednak nie zwalnia
              mężczyzny, utrzymuje mu ten sam angaż i zatrudnia drugą osobę na to samo
              stanowisko, ale już po mniejszych kosztach. może sobie na to pozwolić, gdyż
              sama zainteresowana wyraziła chęć współpracy na trochę odmiennych warunkach.
              Może tak zrobić? " A co w tym złego?" Pewnie, że nic w tym złego. Całkowicie
              się z tobą zgadzam.



              • kot_behemot8 Re: Manuela Gretkowska 17.05.07, 21:38
                Mam nadzieję, ze ty podobnie jak ja, jestes człowiekiem rozumnym i zrozumiesz,
                że problem zaczyna sie własnie w momencie, gdy, dziwnym zbiegiem okolicznosci,
                tą "drugą", gorzej opłacaną osobą, zazwyczaj bywa kobieta. Nie ma niczego złego
                w samym fakcie różnicowania wynagrodzeń przez pracodawców - zło zaczyna sie w
                momencie gdy jakas grupa społeczna (kobiety, murzyni itp) dziwnie często na tym
                różnicowaniu traci podczas gdy inna grupa zyskuje.
                • muszek0 Re: Manuela Gretkowska 18.05.07, 06:02
                  a nie zauważasz, że mali, kurduplowaci i otyli są dziwnym zbiegiem okolicznosci
                  dyskryminowani w NBA. dlaczego dla nich nie ma tam miejsca. dlaczego kazdy
                  właściciel klubu "dziwnie często" odrzuca propozycje pracy takich osób?

                  "Nie ma niczego złego w samym fakcie różnicowania wynagrodzeń przez
                  pracodawców - zło zaczyna sie w
                  > momencie gdy jakas grupa społeczna (kobiety, murzyni itp) dziwnie często na
                  tym
                  >
                  > różnicowaniu traci podczas gdy inna grupa zyskuje".

                  czyli uważasz, że w zasadzie nie ma niczego złego w różnicowaniu wynagrodzeń,
                  ale pewne grupy społeczne (dobrane w/g twojego kryterium) nie powinny na tym
                  tracić.
                  widzisz, ja właśnie jestem ten własnie mały, kurduplowaty, otyły, i bardzo bym
                  chciał być czołowym graczem NBA.
                  • kot_behemot8 Re: Manuela Gretkowska 18.05.07, 09:52
                    muszek0 napisał:

                    > a nie zauważasz, że mali, kurduplowaci i otyli są dziwnym zbiegiem
                    okolicznosci
                    >
                    > dyskryminowani w NBA. dlaczego dla nich nie ma tam miejsca. dlaczego kazdy
                    > właściciel klubu "dziwnie często" odrzuca propozycje pracy takich osób?



                    Wcale nie "dziwnie" - nie ma nic dziwnego, że nie chce sie zatrudniac człowieka
                    nie posiadającego kompetencji do wykonywania określonej pracy. Jeśli bardzo
                    chcesz dać jakiś adekwatny przykład z NBA to musiałbyś siegnąć jakieś 40 lat
                    wstecz kiedy to czarni zawodnicy mieli "jakos dziwnie często" nizsze kontrakty
                    od białych - mimo bynajmniej nie nizszych, jak czas pokazał, kompetencji. Tak
                    właśnie bywa obecnie z kobietami.

                    >
                    > czyli uważasz, że w zasadzie nie ma niczego złego w różnicowaniu wynagrodzeń,
                    > ale pewne grupy społeczne (dobrane w/g twojego kryterium) nie powinny na tym
                    > tracić.


                    Sekret lezy w słowie "kompetencje". Proponuje ci zawarcie bliższej znajomosci
                    ze słownikiem;)


                    > widzisz, ja właśnie jestem ten własnie mały, kurduplowaty, otyły, i bardzo
                    bym
                    > chciał być czołowym graczem NBA.



                    Ale nim nie bedziesz, bo nie posiadasz odpowiednich kompetencji. Widzisz, jakie
                    to uzyteczne słówko?
                    • muszek0 Re: Manuela Gretkowska 18.05.07, 21:59
                      przeczytałem twój post - jest pouczający.
                      natychmiast sprawdziłem
                      kompetencja
                      1. «zakres uprawnień urzędu lub urzędnika do zajmowania się określonymi
                      sprawami i podejmowania dotyczących ich decyzji»
                      2. «zakres czyjejś wiedzy, umiejętności i doświadczenia»
                      3. «zdolność komórek do reagowania na określone bodźce»
                      4. daw. «pensja dożywotnia wypłacana przez rząd za skonfiskowane dobra»


                      nie ma nic o wynagrodzeniu, może przeczytam sobie jeszcze raz.
                      dzięki twojej mądrej sugestii o zawarcie bliższej znajomosci
                      ze słownikiem, ;),powbijałem sobie parę hasełek w wyszukiwarkę

                      wolność
                      1. «niezależność jednego państwa od innych państw w sprawach wewnętrznych i
                      stosunkach zewnętrznych»
                      2. «możliwość podejmowania decyzji zgodnie z własną wolą»
                      3. «życie poza więzieniem, zamknięciem»
                      4. «prawa obywateli wyznaczone przez dobro powszechne, interes narodowy i
                      porządek prawny»


                      wolności obywatelskie «sformułowane przez konstytucję i ustawodawstwo
                      zobowiązanie władzy państwowej do nieingerowania w określone sfery życia
                      osobistego i publicznego obywateli»




    • magnusg co bys powiedziala o partii, ktora w satucie by 17.05.07, 20:57
      miala zapisane, ze w jej strukturach moze byc gora 10% kobiet i ktorej
      przewodniczacy by otwarcie powiedzial, ze kobiety nie maja szans, zeby objac
      kierownictwo tej partii?
      Ze jest szowinistyczna??Ze to jakies sredniowiecze??Ze to ciemnogrod??
      Czy bys ja poparla?
      • magnusg Re: co bys powiedziala o partii, ktora w satucie 17.05.07, 20:57
        statucie oczywiscie:))-sorry
Inne wątki na temat:
Pełna wersja