Dodaj do ulubionych

a gdzie jest wątek tada?

27.07.07, 22:01

Obserwuj wątek
    • dziewice Re: a gdzie jest wątek tada? 27.07.07, 22:02
      a jak myslisz? :)
      • dzioucha_z_lasu Re: a gdzie jest wątek tada? 27.07.07, 22:21
        Źle sformuowałes pytanie... :D
      • bleman ziewic czyzbys sugerowal spisek :> ? 27.07.07, 22:25

    • misiu-1 Re: a gdzie jest wątek tada? 27.07.07, 23:03
      W wątku Tada moderator evita_duarte pozwoliła sobie na chamskie odzywki nie
      pasujące za bardzo do piastowanej funkcji, więc prawdopodobnie żeby nie raziło w
      oczy, wywaliła cały wątek na osła. Albo zrobiła to z życzliwości dla niej sama
      administracja.
      • evita_duarte Re: a gdzie jest wątek tada? 27.07.07, 23:31
        Klamstwo i pomawianie sa tutaj nietolerowane. Pierwsze i ostatnie ostrzezenie.
        • misiu-1 [...] 28.07.07, 08:35
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ggigus misiu1, skas masz dostep do skasowanych 28.07.07, 18:25
            postow?
            • misiu-1 Re: misiu1, skas masz dostep do skasowanych 28.07.07, 21:05
              Post nie był skasowany, tylko przeniesiony na oślą ławkę, o czym wyraźnie
              napisałem jeden post wcześniej. Siedzi tam cały czas i możesz go sobie sama
              przeczytać. Na drugi raz, zanim zadasz takie pytanie, chwilę pomyśl.
              • ggigus powtarzam pytanie, nie po raz 1 cytujesz skasowane 29.07.07, 16:15
                posty
                skad masz do nich dostep?
    • evita_duarte Ggigus i ty? 27.07.07, 23:34
      Pytania powinny byc kierowane droga mailowa, najlepiej do forum abuse. Naprawde
      spodziewasz sie tutaj otrzymac odpowiedz? Szczerze?
      • ggigus nie, nie spodziewam sie, abuse tez niczego 27.07.07, 23:35
        nie powie, bo nie bylam autorka watka
        a chetnie dowiedzialabym sie, dlaczeo zniknal
        • evita_duarte Re: nie, nie spodziewam sie, abuse tez niczego 27.07.07, 23:40
          ja tez
          • verte34 Re: nie, nie spodziewam sie, abuse tez niczego 28.07.07, 21:32
            Znalazłam, przeczytałam. Głównie po to, żeby stwierdzić o co to zamieszanie i
            na jakie to chamstwo pozwoliła sobie moderatorka;)
            Nie stwierdziłam niczego, co choćby z grubsza przypominałoby chamstwo!
            Patrzy na to, że Miśki to nie tylko antyfeminiści i obsesjonaci (ta dyskusja o
            gwałcie na 100+ wypowiedzi!), ale i oszczercy.
            Coś przykrego :/
            • misiu-1 Re: nie, nie spodziewam sie, abuse tez niczego 28.07.07, 21:37
              Uważasz, że nazwanie kogoś niewyobrażalnie głupim, zacofanym i bezmyślnym jest
              kurtuazją? Uważałabyś tak samo, gdyby to o Tobie się tak wyrażono?
              • brumbak [...] 30.07.07, 22:10
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • misiu-1 Re: nie, nie spodziewam sie, abuse tez niczego 28.07.07, 21:51
              verte34 napisała:

              > Patrzy na to, że Miśki to nie tylko antyfeminiści

              Według ciebie bycie antyfeministą jest zakazane?

              > i obsesjonaci (ta dyskusja o gwałcie na 100+ wypowiedzi!)

              Tylko ja sam ze sobą dyskutowałem w tym wątku? Czy te kilkanaście innych osób,
              równie zaangażowanych w dyskusję to także obsesjonaci? A może obsesjonaci to
              tylko ci, którzy mają inne niż twoje spojrzenie na pewne sprawy? Co jest złego w
              liczbie wypowiedzi przekraczającej setkę? Czy wątek Gotlamy dotyczący "pigułki
              po", zawierający 440 postów to też wynik czyjejś obsesji, czy może żywego
              zainteresowania tematem?

              > ale i oszczercy.

              Jak to jest, że "nie stwierdza się niczego, co choćby z grubsza przypominało
              chamstwo" w oczywistym argumentum ad personam i przypisaniu komuś otwartym
              tekstem niewyobrażalnej głupoty? Czy taki punkt widzenia jest wynikiem
              negatywnego stosunku do antyfeministów?
              • bri Re: nie, nie spodziewam sie, abuse tez niczego 31.07.07, 10:57
                Misiu, sam się w tamtym wątku skarżyłeś na chamstwo, m.in. moje.
                • misiu-1 Re: nie, nie spodziewam sie, abuse tez niczego 31.07.07, 13:37
                  bri napisała:

                  > Misiu, sam się w tamtym wątku skarżyłeś na chamstwo, m.in. moje.

                  Niezupełnie. Nie zarzucałem Ci chamstwa. Zwróciłem Ci tylko uwagę, że brniesz w
                  wycieczki osobiste, zamiast skupić się na temacie.
                  Poza tym nie bardzo rozumiem Twojego pytania. To verte.34 nie zauważyła w tym
                  wątku niczego szczególnego, a nie ja.
    • bene_gesserit Re: a gdzie jest wątek tada? 29.07.07, 02:37
      Watek tada znalaslam na oslej lawce i nie doszlam, czemu go wycieto, bo
      utknelam przy jakims 50 poscie. Polegal on na tym bowiem, ze grupa ludzi
      tlumaczyla duzymi literami rozne rzeczy misiowi, a on i tak wiedzial lepiej.
      Wiedzial lepiej, 'bo tak', wiedzial lepiej od cytowanych ekspertow, ktorzy na
      temacie przemocy zeby zjedli, gdyz od lat zawodowo sie tematem zajmuja.

      Ja jestem za tym, zeby takie watki nie litosciwie wieszac na oslej lawce, ale
      wysylac w kosmos. Bo tak, hehe.
      • misiu-1 Re: a gdzie jest wątek tada? 29.07.07, 08:03
        Dlaczego zdaniem bene_geserit wątek ma być wysłany w kosmos? Czy dlatego, że
        nieregulaminowy? Nie. Dlatego, że ktoś ma na jakiś temat inne zdanie niż
        bene_geserit. W dodatku bezczelnie go broni, zamiast stulić pysk, ruki pa szwam
        i grzecznie wysłuchać, co mu feministki mają do objawienia. I jeszcze, niech go
        Lenin pokarze, śmie podawać w wątpliwość wnioski takich wielkich ekspertów, że
        powinien raczej przed ich obrazkami świeczki palić.

        "Wojciech Kruczyński
        Nauczyciel. Ukończył psychologię kliniczną, II rok szkolenia w Instytucie
        Analizy Grupowej „Rasztów”. Autor artykułów o psychologii przemocy, m. in. w
        „Niebieskiej Linii”. Szkolenia z psychologicznej samoobrony prowadzi od 3 lat.
        Obecnie pracuje jako psychoterapeuta w Poradni Przeciwdziałania Przemocy w
        Rodzinie. samoobrona.kobiet.prv.pl

        Paweł Droździak
        Instruktor sztuk walki, posiada własną szkołę samoobrony. Przedtem pracownik
        Monaru, aktualnie II rok psychologii klinicznej. Trenuje od 10 roku życia,
        szkoli od ośmiu lat."
        • bri Re: a gdzie jest wątek tada? 31.07.07, 11:00
          Misiu, podaj swoje kwalifikacje w tym temacie, żebyśmy mogły osobiście
          stwierdzić, że Ty jesteś bardziej wiarygodny.
          • misiu-1 Re: a gdzie jest wątek tada? 31.07.07, 13:53
            bri napisała:

            > Misiu, podaj swoje kwalifikacje w tym temacie, żebyśmy mogły osobiście
            > stwierdzić, że Ty jesteś bardziej wiarygodny.

            Ty także uważasz terror autorytetu za dobry argument, a licytację na
            kwalifikacje za dobry sposób dochodzenia do prawdy? Sądzisz, że dyskusja
            uczonych nad jakimś problemem wygląda tak, że jeden mówi "ja wiem lepiej, bo
            wykładam na Sorbonie", na co drugi odpowiada: "nieprawda, ja wiem lepiej, bo
            zrobiłem doktorat w Harvardzie"?
            • bri Re: a gdzie jest wątek tada? 31.07.07, 13:59
              Sądzę, że Ci panowie podali jakąś bibliografię do swoich rewelacji a Ty
              opierasz się jedynie na "zdrowym rozsądku", który niestety nie zawsze się
              sprawdza jeśli chodzi o uzyskiwanie rzetelnych informacji.
              • misiu-1 Re: a gdzie jest wątek tada? 31.07.07, 15:04
                bri napisała:

                > Sądzę, że Ci panowie podali jakąś bibliografię do swoich rewelacji a Ty
                > opierasz się jedynie na "zdrowym rozsądku", który niestety nie zawsze się
                > sprawdza jeśli chodzi o uzyskiwanie rzetelnych informacji.

                Co z tego, że podali jakąś bibliografię? Czytałaś i porównywałaś, co z niej
                wzięli i jakie wnioski wyciągnęli? Widać, że naukę traktujesz jak religię, a
                naukowców jak bożków. Wierzysz we wszystko, co ma podaną bibliografię?
                Czy powtórzyć kolejny raz pytanie, jakie wtedy zadałem, a Ty sama stwierdziłaś,
                że nie potrafisz na nie odpowiedzieć?
                • bri Re: a gdzie jest wątek tada? 31.07.07, 15:07
                  Nie traktuję nauki jak religii ani naukowców jak bożków. Uważam jedynie, że są
                  bardziej wiarygodni niż Ty. Lub też raczej - mój zdrowy rozsądek mówi mi, że to
                  oni mają rację, nie Ty.
                  • misiu-1 Re: a gdzie jest wątek tada? 31.07.07, 17:28
                    bri napisała:

                    > Nie traktuję nauki jak religii ani naukowców jak bożków. Uważam jedynie, że są
                    > bardziej wiarygodni niż Ty.

                    Jeśli oceniasz opinie według wiarygodności ich nosicieli, to Twoja opinia, którą
                    sobie w danej sprawie wyrabiasz, oparta jest nie na wiedzy, tylko wierze. Jest
                    więc traktowaniem nauki jak religii. To dokładnie na takiej samej zasadzie,
                    jakbyś tłumaczyła wiernej parafiance, że celibat jest niebiblijny, a ona i tak
                    woli wierzyć księdzu, bo jest dla niej bardziej wiarygodny niż ktoś, kto nie
                    skończył seminarium duchownego.

                    > Lub też raczej - mój zdrowy rozsądek mówi mi, że to oni mają rację, nie Ty.

                    Jej też.
                    • bri Re: a gdzie jest wątek tada? 31.07.07, 18:51
                      Nawet jeśli to bądź łaskaw ograniczyć moją wiarę w naukowców do tego jednego
                      przypadku, zamiast generalizować na całość moich przekonań na różne życiowe
                      tematy, bo nie masz w tym względzie wystarczających danych.

                      Rozumiem, że Ty w każdej dziedzinie życia przed postawieniem teorii
                      przeprowadzasz własnoręczne badania. Dokonałeś analizy powietrza i wiesz, że
                      składa się z takich a nie innych pierwiastków chemicznych; jeśli czytasz gazety
                      to tylko po to, żeby potem u źródła zweryfikować wszystkie doniesienia. Jeśli
                      wypowiadasz się na temat gwałtu to masz jakieś informacje na ten temat -
                      rozmawiałeś z ofiarami gwałtu czy też gwałcicielami w liczbie wystarczającej na
                      wnioskowanie statystyczne. No i super - tylko dlaczego nie chcesz się tymi
                      cennymi informacjami z nami podzielić, a serwujesz nam li i jedynie swój,
                      rzekomo, zdrowy rozsądek?
                      • misiu-1 Re: a gdzie jest wątek tada? 31.07.07, 21:18
                        bri napisała:

                        > Nawet jeśli to bądź łaskaw ograniczyć moją wiarę w naukowców do tego jednego
                        > przypadku, zamiast generalizować na całość moich przekonań na różne życiowe
                        > tematy, bo nie masz w tym względzie wystarczających danych.

                        Nie mam, to prawda. Nie mam też jednak podstaw przypuszczać, że ten jeden
                        przypadek jest dla Ciebie nietypowy, czy wręcz wyjątkowy.

                        > Rozumiem, że Ty w każdej dziedzinie życia przed postawieniem teorii
                        > przeprowadzasz własnoręczne badania.

                        Nie, bo nie zawsze jest to możliwe. Mam jednak wielce paskudny zwyczaj
                        sprawdzania sensowności napotykanych informacji, konfrontowania ich z innymi
                        źródłami, analizie logicznej, a choćby używania kalkulatora do kontroli
                        podawanych wielkości liczbowych. Bywa to uciążliwe dla otoczenia, ale czasem się
                        przydaje, bo w szumie informacyjnym, jaki do nas dociera, znacząca część jest
                        zwyczajnie fałszywa. Z różnych przyczyn - pomyłek, niekompetencji,
                        nierzetelności albo wręcz złej woli.

                        > Dokonałeś analizy powietrza i wiesz, że składa się z takich a nie innych
                        > pierwiastków chemicznych;

                        Nie. Do tego nie mam odpowiednich narzędzi. Jeśli jednak wszelkie dostępne
                        źródła podają podobne dane i nie ma logicznych przesłanek, aby je podważać, nie
                        ma powodu nie wierzyć.

                        > jeśli czytasz gazety to tylko po to, żeby potem u źródła zweryfikować
                        > wszystkie doniesienia.

                        Nie po to. Jednak też nie po to, aby wierzyć we wszystko, co się w nich wypisuje.

                        > Jeśli wypowiadasz się na temat gwałtu to masz jakieś informacje na ten temat -
                        > rozmawiałeś z ofiarami gwałtu czy też gwałcicielami w liczbie wystarczającej
                        > na wnioskowanie statystyczne. No i super - tylko dlaczego nie chcesz się tymi
                        > cennymi informacjami z nami podzielić, a serwujesz nam li i jedynie swój,
                        > rzekomo, zdrowy rozsądek?

                        Nie. Jest trochę inaczej - to Ty podajesz tutaj jakieś opinie, wynikające
                        podobno z jakichś danych statystycznych. Ja zadaję proste pytanie, które może
                        wyjaśnić niespójność tych opinii z obserwowanym obiektywnie zjawiskiem
                        atrakcyjności seksualnej, której sama etymologia przypisuje działanie
                        przyciągające uwagę. I cóż się wtedy okazuje? Że takich danych brak, w związku z
                        czym wnioski można traktować jako nieuprawnione, a niespójność - fikcyjną. Do
                        statystyki też trzeba umieć podchodzić logicznie, bo nie każda zbieżność
                        statystyczna świadczy o związku przyczynowym, bo nie należy zadowalać się
                        pierwszą, jaką się napotka, choćby przypadkowo była zgodna z wyznawaną religią
                        (np. feminizmem). Wyobraź sobie na przykład, że istnieje statystyczna zbieżność
                        między rosnącą długością życia w Europie i rosnącym odsetkiem ludzi otyłych w
                        populacji. Czy wolno nam wyciągać stąd wniosek, że otyłość wydłuża życie?
                        W dyskutowanym przypadku nie było nawet wyraźnej sprzeczności z tym, co pisałem,
                        o czym zdajesz się zupełnie zapominać. Twierdziłaś mianowicie, że jakiś czynnik
                        autorzy uznali za najważniejszy. Samo to wystarczyło Ci do dyskredytowania
                        znaczenia innego czynnika, o którym nic Ci nie wiadomo. To ewidentny błąd
                        logiczny, bo z tego, że jakiś czynnik odgrywa największą rolę nie wynika, że
                        inne czynniki nie istnieją. Prosty przykład - robię sobie zupę pomidorową.
                        Pytasz mnie - dlaczego właśnie pomidorową? Odpowiadam - przede wszystkim
                        dlatego, że lubię pomidorową. Co Ty robisz w tym momencie? Ano, utrwalasz sobie
                        w pamięci, że JEDYNYM powodem robienia przeze mnie zupy pomidorowej jest
                        gustowanie w niej. Tymczasem umknęło Ci być może, bo nie spytałaś o to, że zupa
                        pomidorowa jest JEDYNĄ zupą, jaką potrafię sobie przyrządzić. A to już zmienia
                        postać rzeczy, prawda? Oczywiście, przykład jest czysto teoretyczny - piszę o
                        tym na wypadek, gdybyś chciała z tego także wyciągać zbyt daleko idące wnioski.
                        :-)
                        • bri Re: a gdzie jest wątek tada? 31.07.07, 23:58
                          Misiu, czuję się pokonana (ale nie przekonana). Nie chce mi się dalej czytać
                          Twoich wywodów, ani ich kontrować. W jednym przyznaję Ci rację - jesteś
                          uciążliwy dla otoczenia ;)
                          • misiu-1 Re: a gdzie jest wątek tada? 01.08.07, 11:56
                            bri napisała:

                            > W jednym przyznaję Ci rację - jesteś uciążliwy dla otoczenia ;)

                            Owszem, i jestem z tego dumny. Skoro najmniej uciążliwi są tutaj ci, których
                            repertuar ogranicza się do paru zdań w rodzaju "kobiety do garów", "feministki
                            to babochłopy" itp., z których można sobie bezpiecznie pokpić, pokazać jako
                            przykład "patriarchalnej kultury", to chyba powinienem, prawda? :-)
                            • bri Re: a gdzie jest wątek tada? 01.08.07, 12:44
                              ROTFL. Jeśli uważasz, że to powód do dumy - to bądź dumny ;)
                            • brumbak [...] 01.08.07, 18:31
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • takete_malouma Re: a gdzie jest wątek tada? 31.07.07, 21:38
          misiu-1 napisał:

          > Paweł Droździak
          > Instruktor sztuk walki, posiada własną szkołę samoobrony.
          > Przedtem pracownik Monaru, aktualnie II rok psychologii
          > klinicznej. Trenuje od 10 roku życia, szkoli od ośmiu lat."

          To feministki teraz cytują Droździaka jako autorytet? Ciekawe to nadzwyczaj. Byłem świadkiem, jak Droździak wyleciał na bluzgach z gender@efka.pl. Skądinąd ciekawa postać.
          • bri Re: a gdzie jest wątek tada? 31.07.07, 23:54
            Autorytet w dziedzinie samoobrony.
            • takete_malouma Re: a gdzie jest wątek tada? 01.08.07, 13:16
              bri napisała:

              > Autorytet w dziedzinie samoobrony.

              Nic mi nie wiadomo, żeby Droździak na gender@efka zabierał głos na jakieś inne tematy. O ile pamiętam, feministki z listy stały na stanowisku, że Kobieta Ma Prawo(TM) nie musieć się uczyć samoobrony, że Społeczeństwo Jest Kobietom Winne(TM) niezawodną gwarancję całkowitego bezpieczeństwa, że uczenie kobiet samoobrony jest równoznaczne z Obwinianiem Ofiary(TM) i Patriarchalnym Męskim Prawem Dżungli(TM) na zasadzie "sama sobie winna, że nie umie się bić".
              • bri Re: a gdzie jest wątek tada? 01.08.07, 13:34
                Nie byłam na gender@efka, w ogóle o teoriach genderowych niewiele wiem. Może
                dlatego tak niepoprawnie bardzo mi się ich książka podobała.
          • bene_gesserit Re: a gdzie jest wątek tada? 01.08.07, 21:05
            takete_malouma napisał:

            > To feministki teraz cytują Droździaka jako autorytet? Ciekawe to nadzwyczaj.
            By
            > łem świadkiem, jak Droździak wyleciał na bluzgach z gender@efka.pl. Skądinąd
            ci
            > ekawa postać.

            Oczywiscie, ze tak, poniewaz Drozdziak jest feminista zdeklarowanym, ktorego z
            antyfeminizmu wybilo mistyczne objawienie, co sam wiele lat temu na ktoryms z
            forow napisal. To, ze jest on feminista nie po mysli genderefek, to inna
            sprawa. Nie przymierzajac, wylecialam i ja, wylecialo i pare innych osob.
    • six_a Re: wrócił nt 30.07.07, 23:14

    • tad9 veritatis splendor ! 31.07.07, 19:21
      Zniknięcie wątku to sprawa oczywista. Zbyt jasno pokazywał jak mało przekonujące
      są "pogromczynie" teorii "współtworzenia sytuacji sprzyjającej"...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka