Gość: white_girl
IP: *.adsl.inetia.pl
06.12.09, 16:52
Od jakiegoś czasu mam problemy z infekcjami pochwy- najczęściej
grzybicznymi, a ostatnio prawdopodobnie (dowiem się w tym tygodniu
podczas wizyty u gina) również z rzęsistkiem. Mam jednego partnera
(który w razie potrzeby przechodzi kuracje ze mną), staram się dbać
o higienę, w toaletach nie siadam bezpośrednio na desce, stosuję
dobrej jakości płyny do higieny (Lactacyd) i do tego od czasu do
czasu wspomagam się Gynoflorem i Xaluronem. Od dłuższego czasu
stosuję antykoncepcję doustną i w paru miejscach przeczytałam że to
zmienia kwasowość pochwy i zdecydowanie sprzyja infekcjom. Jeśli
miałyście podobne problemy - poradźcie co robić. Może zupełnie dać
sobie spokój z tabletkami antykoncepcyjnymi?