Coś strasznego się stało. Wczoraj po oddaniu stolca poczułam pieczenie odbytu,
ciężko mi było siadać, bo czułam ból. Dziś ledwo siadam, i wstaję. Ale co
najgorsze to wyczułam na zewnątrz odbytu "coś" miękkiego ruchomego, trochę to
krwawi. Wiem, że to strasznie wstydliwe

muszę jutro iść do lekarza. Czy do
proktologa się długo czeka? Potrzebne jest skierowanie? W internecie
wyczytałam, że takie guzki na zewnątrz to czwarta faza choroby, tymczasem
wcześniej nie zauważyłam nic niepokojącego. Pocieszcie mnie, bo zwariuję do
czasu wizyty, zresztą tak się strasznie boję tej wizyty i badania. Jak wygląda
takie badanie?