Dodaj do ulubionych

Z rakiem można wygrać :)

23.11.10, 10:48
Chciałabym, abyśmy ten wątek potraktowały w sposób szczególny.
Są wśród nas dziewczyny, których los doświadczył wyjątkowo okrutnie, kiedy przed operacją usłyszały "podejrzenie raka" .
Chcę aby tu znalazły dowody i przykłady na to, że to nie wyrok, a raczej szansa na powrót do zdrowia.
Liczę więc, że nasze koleżanki z kafeterii, które dzielnie stawiły czoła "skorupiakowi"
pozwolą uwierzyć w powodzenie, a co najważniejsze poradzić jak przetrwać pierwsze i najtrudniejsze chwile smile
Obserwuj wątek
    • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.12.10, 22:02
      Długo sie zbierałam żeby napisać jednak chciałam podzielić się z Wami moimi przejściami i postanowiłam opisać Wam moją historię. Mam nadzieję że komuś pomoże lub doda otuchy. wink Jestem dobrym przykładem na to że rak to nie wyrok i można z nim wygrać. wink

      Obecnie mieszkam w Dublinie. Dzisiaj mogę napisać MIAŁAM raka. Wszystko zaczeło się pod koniec marca tego roku. Postanowiłam odstawić tabletki i pomyśleć o dziecku. Byłam tylko przejazdem w Polsce i moja pani ginekolog nie mogła mnie przyjąć więc koleżanka polecila mi swojego lekarza. Podczas badania stwierdzono guza na prawym jajniku i mimo wysokiego markera Ca 125 podejrzewano endometrioze. Po powrocie do Dublina skonsultowałam badanie i podjełam leczenie wciąż na endometriozę. Pod koniec maja miałam dłuższy urlop i pomyślałam, że zrobie sobie kontrolne USG i sprawdzę czy guz się zmniejsza. Niestety Ca 125 wzrosło a guz miał już 7cm. Wszystko potoczyło się błyskawicznie...
      W ciągu trzech dni od wizyty byłam już w szpitalu. Podpisałam zgodę na laparoskopia z możliwaścią otwarcia i wycięcia wszystkiego. Płakałam jak dziecko ale wciąż miałam nadzieję.... Kiedy mnie obudzono dowiedziałam się że był to rak występujący u kobiet przy monopauzie. Zrobiono operację z dużym marginesem, wycięcie macicy z przydatkami, węzły chłonne i wyrostek. Nie dopuszczałam do siebie myśli o przebytej operacji, powtarzałam w kółko JA ŻYJĘ, JA CHCĘ ŻYĆ.
      Wierze w pozytywne myślenie i tego się złapałam. W szpitalu byłam 8 dni bo byłam na kroplówce przez wyrostek. Wszystko goiło się świetnie bez żadnych powikłań i tak jest do dziś. Czekanie na wyniki było straszne. Ostatni wynik najwazniejszy był po łacinie i bardzo nie jasno opisany. Onkolog miał problem jak mnie zakwalifikować 1B czy 1C. Różnica ogromna, bo 1A i 1B są bez chemii a przy 1C podają juz chemie. Podjeto decyzje że podadzą zapobiegawczo. Byłam przerażona. Wyznaczono mi już chemie i termin ale NFZ odmówiło zaplacenia za leczenie bo według nich chemioterapia nie jest ratująca życie a ja nie mam ubezpieczenia w Polsce.
      Wróciłam do Dublina i poszlam do irlandzkiego lekarza. Zajęto się mną bardzo szybko i sprawnie. Dostałam kartę dzięki której wszelkie leczenie mam za darmo. Musiałam ściągnąć wszystkie wycinki z Polski do ponownego badania. I tutaj nie obyło się bez problemów. W końcu wyznaczono mi wizytę. Po zbadaniu wszystkiego stwierdzono, że nie potrzebuję chemioterapii ponieważ wycięto wszystko z dużym zapasem, na macicy i węzłach chłonnych nie stwierdzono komórek rakowych a rak był niezłośliwy. Jestem pod stałą kontrolą i czuję się jakbym wygrała nowe życie.

      Jestem już po pierwszej kontroli, krew w porządku, hormony też, markery spadły. Zdaję sobie sprawę że tak naprawdę to prześliznełam się przez chorobę. Jestem szczęśliwa bo pomimo że zapłaciłam wysoką cenę to ŻYJĘ.

      Wszystkim Paniom życzę wiary i pozytywnego nastawienia bo to jest podstawa. Z rakiem można wygrać!!! Pozdrawiam kiss
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 04.12.10, 15:10
        Droga Asiutko i pozostałe koleżanki, które zmagają się z nowotworem.
        Znalazłam fajne forum, które może być dla Was bardzo pomocne.
        Poczytałam tam troszkę i widzę tam sporo fajnych wątków, które warto przeczytać i poradzić się tamtych babek.
        To forum jest prywatne i zamknięte, więc bardzo polecane przez redakcje portalu gazeta z 1636 uczestnikami.
        Chciałam tam wejść i coś napisać, ale niestety trzeba najpierw złożyć zgłoszenie i czekać na pozwolenie wejścia od założyciela forum.
        Złożyłam to zgłoszenie i spróbuję tam poprosić o pomoc dla Was. Może mi się uda ? smile
        A Wy ze swojej strony też spróbujcie się tam dostać, bo chyba warto smile
        • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.12.10, 23:06
          Olikk przeczytałam już wcześniej wiadomość od Ciebie ale nie mogę się dzisiaj ogarnąć... big_grin. Napisz proszę co to za forum bo chyba nie doczytałam... pozdrawiam ciepło i dziękuję za pamięć. kiss
          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 05.12.10, 09:09
            Asiutko kochana, nie doczytałaś, bo jak można przeczytać coś czego nie ma ? big_grin
            Taka gapa ze mnie, napisałam wszystko oprócz najważniejszego uncertain
            Uzupełniam więc i podaj link
            forum.gazeta.pl/forum/f,37372,Nowotwory_damy_rade_.html
            Zamieściłam go też na stronie tytułowej, żeby każdy łatwo go zauważył smile
            Przepraszam, ale jestem jakaś zakręcona tongue_out
    • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.12.10, 23:49
      Witam
      Jeśli zmiany nadają się do zoperowania to istnieje wielka szansa na wyleczenie. Im szybsza decyzja tym oczywiście lepiej. Medycyna tak diametralnie poszła do przodu w leczeniu nowotworów, że obecne terapie dają dużo większy procent całkowitego wyleczenia niż to było wcześniej. Znam oczywiście przypadki osób, które pokonały tę chorobę i są namacalnym przykładem tego, że z rakiem można wygrać. Bardzo ważną sprawą jest przestawienie psychiki na pozytywne myślenie, choć to nie jest łatwe, ale warto spróbować. Trzeba walczyć aby móc wygrać.
      Z całego serca życzę bardzo dużo zdrowia kwiat
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 10.12.10, 05:45
        Eli masz całkowitą rację, a najlepszym dowodem na to jak przestawienie psychiki na pozytywne myślenie może pomagać w walce z nowotworem jest nasza kochana Asiutka, (aktualnie wypoczywa na urlopie). Wystarczy poczytać jej radosne pościki smile
        Asitko kiss
        • maria1_1 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.12.10, 13:41
          O! Ten wątek zapewne jest dla mnie.
          Kiedy po pierwszej operacji dowiedziałam się, że to nowotwór w dodatku bardzo rzadki i bardzo złośliwy to przeżyłam szok - załamanie - zniechęcenie. Ale to trwało chwilę. Postanowiłam przestawić się na pozytywne myślenie i walczyć. I tak była przez całą chorobę ( oprócz tego króciótkiego negatywnego początkusmile) łącznie z leczeniem onkologicznym. Trwało to wszystko pół roku i uwierzcie mi, że przez cały ten czas czułam się całkiem dobrze. Normalnie funkcjonowałam, pracowałam. Były oczywiście jakieś małe doły, trochę gorsze samopoczucie, ale zawsze wtedy jeszcze bardziej mobilizowałam siły i pomagało. Czasami otoczenie było ździwione,że tak dobrze to przechodzę. Ja jednak wierzę, że to pozytywne myślenie działa. Ale najważniejszenie to mieć wokół siebie ludzi życzliwych. Ja takich miałam.

          kwiat Rak trzonu macicy - kwiecień 2010. Usunięcie macicy, przydatków, węzłów chłonnych. Obecnie wyleczona, stosuję HTZ (Climara-50)kwiat
          • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.12.10, 17:01
            Witaj maria1_1.
            Prawdą jest to, że niezbadany jest nasz umysł. Jak również i to, że wiara może czynić cuda. Dlatego wierząc, że się uda trzeba zawsze przyjmować postawę walecznego zwycięscy a nigdy pokonanego. Bardzo się cieszę, że jesteś w naszym gronie.smile
            Pozdrawiam serdecznie kwiat
            • malgos65_2 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.12.10, 17:47
              Maria, Twoja historia powinna być przykładem dla innych dziewczyn... Powinny czerpać z tego naukę o tym, jak ważne jest pozytywne myślenie. I myślę, ze tak właśnie będzie, że będzie pomagać innym w walce z chorobą.
          • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.12.10, 09:41
            Witaj Maria bardzo miło się Ciebie czyta. Pozytywne myślenie to podstawa, od lat bliskim mi osobom daję w prezencie książkę Louis L.Hay MOŻESZ UZDROWIĆ SWOJE ŻYCIE i polecam ją wszystkim gorąco. Sama autorka chorowała na raka i pisze tak -CHOROBA MOŻE BYĆ ULECZONA, JEŚLI BARDZO CHCEMY ZMIENIĆ SWÓJ SPOSÓB MYŚLENIA, DZIAŁANIA ORAZ NASZE PRZEKONANIA! Wygrała!!!!

            W książce również znajduje się lista w której można sprawdzić gdy cierpimy na jakieś dolegliwości fizyczne jaki jest wzorzec myślowy. Jakie nasze myśli spowodowały ten stan??? O raku Hay pisze że jest to -głęboka rana. Długo utrzymująca się uraza. Głęboko skrywana tajemnica lub żal zżerający od środka. Noszenie w sobie nienawiści. "Po co to wszystko?" Nowy wzorzec myślowy- Z miłością wybaczam i uwalniam się od całej przeszłości. Postanawiam wypełnić mój świat RADOŚCIĄ. Kocham i akceptuję siebie.

            Zaakceptowanie samego siebie i polubienie to podstawa w pozytywnym myśleniu. Pamiętajmy, że to My jesteśmy ze sobą 24 godziny na dobę i kto o Nas zadba lepiej niż My sami. Pokochajmy dziecko które jest w Nas . Miłość jest cudownym lekarstwem. Kochanie siebie czyni cuda w naszym życiu. POWODZENIA!!!
            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 13.12.10, 10:03
              Asiutko pięknie to napisałaś kiss
              • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.12.10, 10:12
                Maria pozwoliłam sobie zmałpować coś z Twojej stopki wink Pozdrawiam
                • maria1_1 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.12.10, 20:14
                  Ależ Asiu możesz małpować co tylko chcesz smile Zapewne chodzi o to "wyleczona". To chyba najlepszy finał choroby. Jak to cudownie znowu cieszyc się dobrym zdrowiem. Oby tak jak najdłużej. Wiesz, nawet jesteśmy w tym samym wieku
                  • malgos65_2 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.12.10, 20:48
                    No to mamy na forum dwie wyleczone dziewczyny smile które są najlepszym świadectwem na to, ze z każda chorobą można wygrać smile I to dwie super dziewczyny, których optymizm widać gołym okiem czytając posty smile
          • kasiastos181 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.02.21, 07:46
            Czy mogłabym z Tobą porozmawiać prywatnie na mailu? Mam teraz ten sam problem, z którym Ty sobie poradziłaś. Potrzebuję rozmowy.
            Mój mail: kasiastos181@wp.pl
      • caterina79 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.02.19, 17:06
        Witam
        Bardzo potrzebuje wsparcia. Jestem przerażona tym co się dzieje.
    • nunia01 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.12.10, 14:47
      Forum poczytuje od niedawna i w sumie nie wiem czy mogę pisać, bo macicę nadal posiadam, ale miałam rozpoznanie nowotwór złośliwy i to dwa razy.

      Rozpoznanie wstępne było banalne - torbiel skórzasta, skierowanie na laparoskopię, termin się przeciągnął przez przeziębienie, w międzyczasie pojawiły się dolegliwości bólowe. Przed samą operacją lekarz zrobił USG i coś mu się nie podobało. Decyzja - laparotomia a nie laparoskopia, ale jeszcze nikt nic złego nie podejrzewał. Dwa dni po operacji dowiedziałam się, że to nowotwór, wycieli mi jeden jajnik pobrali trochę wycinków. Mąż dowiedział się, że ma szukać onkologa a mój stan jest bardzo poważny. Nie wiem dlaczego, ale mój bardzo poważny ponoć stan pozwalał mi latać po szpitalnych korytarzach i czuć się doskonale. Ze szpitala wyszłam w stanie bardzo dobrym.

      Generalnie nie uwierzyłam w żadnego raka - goiło się jak na psie, wyniki badan krwi bardzo dobre. Po prawie 4 tygodniach przyszły wyniki - nowotwór złośliwy. Pogalopowaliśmy do onkologa. Onkolog stwierdził - natychmiast trzeba skonsultować wyniki his-pat. W dodatku nie mógł się nadziwić, że w protokole z operacji opisano zmiany z których nie pobrano wycinków. Po 2 tygodniach przyszły wyniki konsultacji - nowotwór o granicznej złośliwości. I wtedy zaczęłam się upierać, że pomimo zmian na drugim jajniku i macicy ja chce operacji oszczędzającej - bo nie mam jeszcze dzieci. Onkologom ten pomysł spodobał się średnio. Nieoczekiwanie dla wszystkich zaszłam w ciążę - pomimo długich starań przed diagnoza i operacja jakoś nie mogłam zajść. Lekarz ciążę potraktowali jak objawienie. Operację postanowiono przeprowadzić w okolicach 15 tygodnia ciąży. Niestety na przełomie 9 i 10 tygodnia poroniłam.

      Znacznie jednak było rozmawiać o operacji oszczędzającej. pod koniec stycznia 2010 roku miałam taką operację - usunięto wszystkie zmiany (z jajnika, macicy i zatoki dogulasa), wycięto węzły chłonne i tyle sieci większej ile się dało, pobrano prawidłowo wszystkie wycinki. Zostało mi 70% jednego jajnika i macica. Tym razem wszystko goiło się gorzej. Rana była znacznie większa. Poprzednie było cięcie poziome i 8 szwów, teraz ciecie pionowe i 27 szwów. Trzy tygodnie po operacji dostałam wynik - nowotwór złośliwy. To był chyba najtrudniejszy czas dla mnie i dla lekarza, który przeprowadził operację oszczędzającą. Znowu wysłaliśmy preparaty do weryfikacji i konsultacji. Ostateczna diagnoza - nowotwór o granicznej złośliwości.

      Za każdym razem przy dramatycznym zwrocie akcji, których od pierwszej diagnozy (czyli od sierpnia 2009) mi nie brakowało powtarzałam sobie, że załamać się zawsze jeszcze zdążę, a teraz muszę walczyć i działać. I jak na razie mi się udaje.

      Do chwili obecnej markery są w normie, obraz w USG prawidłowy, a ja walczę o ciąże - na razie bezskutecznie, ale ciągle mam nadzieję.

      A mój lekarz przynajmniej raz (o tym jednym razie wiem) zastosował podejście oszczędzające przy operacji innej młodej, bezdzietnej pacjentki - przy badaniu śród-operacyjnym nowotwór złośliwy. I też w konsultacjach wyszło, że jednak graniczna złośliwość.
      • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.12.10, 16:41
        Święte słowa! Trzeba walczyć, działać i nigdy się nie załamywać. To jest klucz do pokonania naszych różnych słabości.
        Pozdrawiam Cię nunia01cieplutko smile
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 22.12.10, 18:26
        Nunia witaj smile
        Oczywiście masz prawo u nas pisać, drzwi do naszego forum są szeroko otwarte dla każdego smile
        Cieszymy się razem z Tobą, że udało Ci się wygrać ć z rakiem i życzymy dużo zdrówka smile
        Zapraszamy oczywiście, abyś pozostała z nami i wspierała inne panie, które będą takiej pomocy potrzebowały smile
        Jak zapewne zauważyłaś spotykamy się codziennie na POGADUCHACH, na które również Ciebie serdecznie zapraszamy smile
        Miło nam, że pomimo przedświątecznej krzątaniny znalazłaś czas aby nas odwiedzić smile
        Życzymy Tobie i całej Twoje rodzince radosnych, zdrowych i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia smile

        • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.12.10, 07:24
          Witaj Nunia i bardzo mi przykro że borykasz się z taką chorobą. U mnie wszystko potoczyło się bardzo szybko i to lekarze podjęli decyzje co usunąć. Mimo że miałam bardzo dużo szczęścia bo rak okazał się niezłośliwy to uważam ze operację przeprowadzono bardzo dobrze. Nie mam dzieci i swoich już mieć nie będę ale cieszę się że żyję. Na świecie jest wielu ludzi którzy z różnych powodów nie mogą mieć dzieci jak i dzieci które z różnych powodów nie mają rodziców. smile

          Podziwiam Ciebie za tyle siły i odwagi i z całego serca życzę Ci zdrowia i dziecka. Trzymaj się ciepło i bardzo się cieszę że napisałaś. wink

          P.S. Zapraszamy na pogaduchy.... Wesołych Świąt smile
          • malgos65_2 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.12.10, 08:50
            Nunia, kiedy Cie czytam, czuję w Tobie silną, pogodną , fajna kobietę. To jak podchodzisz do choroby, jak walczysz o wszystko godne jest podziwu. Nie rezygnujesz, masz cel i do niego dążysz. I takie podejscie pozwala wygrac smile Czego zyczę Ci z całego serca smile Zagladaj do nas smile Pisz co u Ciebie smile
            • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.12.10, 09:34
              Asiutkopięknie ujęłaś kwestię dotyczącą dzieci.kwiat
              • maria1_1 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.12.10, 19:14
                Witaj Nuniasmile Twoja walka z chorobą jest godna podziwu. Jestem pod wrażeniem, że zdecydowałaś się na pozostawienie macicy. Ja jak usłyszałam "rak" to nawet nie pomyślałam żeby nie usuwać macicy chociaż podobnie jak asia nie mam dziecisad Bałabym się konsekwencji tej decyzji.Pewnie lekarz i tak nie wyraziłby zgody bo ten mój typ to był bardzo złośliwy.Ogromny podziw i wszystkiego dobrego.

                kwiat Rak trzonu macicy - kwiecień 2010. Usunięcie macicy, przydatków, węzłów chłonnych. Obecnie wyleczona, stosuję HTZ (Climara-50)kwiat
                • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.12.10, 10:36
                  U mnie znowu pod górkę. W poniedziałek poszłam do szpitala, by mi udrożnili nerką, ale nie udało się tak, jak proponowali, moczowód w jednym miejscu jest tak zablokowany, że nawet najcieńsza rurka nie przeszła. Musieli więc zrobić mi wyjście z nerki na zewnątrz i teraz chodzę z prywatną torebeczką wszędzie. W dodatku zabieg był bolesny, a potem cały dzień wymiotowałam. Jakby tego wszystkiego było mało, to jeszcze jak wyszłam w piątek w wigilię ze szpitala, musiałam iść do internisty z przeziębieniem, w szpitalu nic nie miałam na złagodzenie bólu gardła i nieco to się rozwinęło, jestem na antybiotyku. Na początku stycznia miałam zacząć naświetlania, a jeszcze nawet symulacji nie zdążyłam zrobić, wszystko idzie nie w tym kierunku co trzeba. W dodatku cały czas męczą mnie tak silne zaparcia, że nic nie działa.
                  Wiem, że wszystko skończy się dobrze, ale to co przechodzę po drodze daje mi nieźle w kość.
                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.12.10, 12:33
                    Witaj morgi, bardzo mi przykro, że tyle sie musisz nacierpieć. Skąd u Ciebie pojawił się problem z nerką??? Czy miałaś już jakieś problemy przed operacją??? Trzymaj się cieplutko i bądz dobrej myśli, jesteśmy z Tobą. kiss
                  • basiab640 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.12.10, 14:32
                    Morgi witam Cię cieplutko,kiss przykro mi bardzo że musisz cierpieć ,ale widze że jesteś silna ,nie poddajesz się .Te problemy z nerkami to po operacji Ci wyskoczyły czy może mialaś już wcześniej? ,może coś uszkodzili podczas operacji?,nie wiem co by Ci poradzić jeszcze na te zaparcia ,bo błonnik chyba już Ci radziłam zażywać ,może Colon by Ci pomógł ,też podobno dziala łagodnie,w najgorszym wypadku jak ja nie mogę się wypróżnić stosuję czopki glicerynowe.Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki za to żeby wszystko u Ciebie szczęśliwie się poukładało ,posyłam Ci dużo buziaków i pozytywnej energii,trzymaj się Kochana kiss
                    • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.12.10, 09:18
                      Problem z prawą nerką pojawił się już po operacji, mniej więcej w drugim tyg zaczęłam odczuwać lekki ból w plecach, ale wcale nie wiązałam tego z nerką, myślałam że to raczej z powodu leżenia. Ból stopniowo narastał i w końcu po miesiącu udałam się do lekarza, jak już spać w nocy nie mogłam, w dzień jakoś było łatwiej. Dostałam pilne skierowanie na rtg kręgosłupa i usg jamy brzusznej, kręgosłup w porządku, a na usg wyszło, że jakiś kanał w nerce jest nie taki jak trzeba. Potem szybko do uroloda i na urografię. Minimalny odpływ moczu niby był, ale zbyt mały i dlatego tak mnie bolało.
                      Nie wiem, czy coś w czasie operacji poszło nie tak, z opisu nic na to nie wskazuje. Prawdopodobnie mógł pojawić się jakiś zrost, który pociągnął moczowód i lekko go zagiął. Urolog pocieszał mnie, że to może się jeszcze samo cofnąć, ale pewnie niewielkie są na to szanse.
                      Jakby tego było mało, to jeszcze wczoraj znowu musiałam do lekarza się wybrać z tym przeziębieniem, na szczęście jest trochę lepiej już. Lekarka dała mi dodatkowo leki na zaparcia, na razie czekam, czy zadziałają.
                      • basiab640 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.12.10, 09:48
                        Morgi ,witam cieplutko kiss .Jeżeli przed operacją nie mialaś problemów z nerkami to najwidoczniej coś poszło nie tak w trakcie operacji,mogły moczowody się jakoś przygiąć tak jak mówił Ci urolog.Ja jaj pytalam lekarza na kontroli dlaczego czasami odczuwam bóle w brzuchu to mi powiedzial że nawet jelita które teraz mają więcej miejsca mogą czasami poskręcać się nienaturalnie co może powodować ból,być może też tak jest i w tym wypadku.Jeszcze raz ściskam Cię mocno smile trzymaj się kochana ,musi w końcu być dobrze kiss
                      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 27.12.10, 14:35
                        Morgi , tak mi przykro z powodu Twoich problemów, do tego wszystko przed samymi świętami sad Jak widzę jesteś silna i jeszcze potrafisz wspierać inne Panie przed operacją, można Ci pogratulować smile I z całego serducha życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia kiss
                        • maria1_1 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.12.10, 16:27
                          Witaj morgismile. To przykre, że takie komplikacje ci się przytrafiły. Życzę ci dużo wytrwałości i szybkiego powrotu do zdrowia. Trzymaj się cieplutkosmile
                          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.11, 17:51
                            Morgi podobno miałaś iść 10 stycznia do szpitala
                            " Jutro znowu do szpitala idę, mają mi ponownie nefrestomię zakładać, bo ten dren się zatkał i nie da rady go przepłukać już, mocz z nerki już prawie wcale nie schodzi. Naświetlań jeszcze nawet nie zaczęłam, znowu to się przesunie o co najmniej kilka kolejnych dni. "
                            Jak tylko wrócisz napisz, czy udało Ci się wreszcie rozwiązać problem z nerkami i co z naświetleniami, które miałaś zacząć.
                            Pozdrawiamy Cię bardzo serdecznie i życzymy, żeby udało Ci się jak najszybciej wrócić do zdrowia kiss
                            • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.01.11, 18:39
                              Olikk, zgadza się, wzięli mnie do szpitala we wtorek 11.01 rano, a w południe założyli mi nową nefrostomię, prawie bezboleśnie tym razem, nawet się zdziwiłam, że tak łatwo i sprawnie poszło smile Na razie nerka pracuje dobrze. W środę mnie wypisali ze szpitala i tego samego dnia zaczęłam już naświetlania, a od piątku również chemię. W czasie badań przed radioterapią okazało się, że mam węzły brzuszne trochę zajęte i dlatego od razu jest też i chemia. Dzisiaj dostałam drugą dawkę, nawet jest lepiej z samopoczuciem jak w ubiegłym tygodniu. Martwi mnie tylko spadek wagi, bo ważę tylko 50kg, od operacji spadło mi aż 11 sad Muszę z tym uważać, bo jak za dużo schudnę, to będą musieli ponownie wszystko ustawiać. Na szczęście mam już tabletki przeciwwymiotne i jakoś powoli zaczynam więcej jeść, nie jest tego dużo, ale zawsze coś do żołądka trafia smile

                              Pozdrowienia dla wszystkich smile
                              • basiab640 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.01.11, 18:45
                                Morgi kochana ,jak dobrze Cię widzieć kiss cieszę się że troszkę Ci lepiej i mogłaś zacząć dalszą kurację ,ściskam Cię mocno ,zdrowiej kochana kiss
                              • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 21.01.11, 20:56
                                Morgi Kochana, dobrze, że się odezwałaś kiss
                                Cieszymy się, że wreszcie wszystko zmierza w dobrym kierunku, że udała się doprowadzić do prawidłowej pracy nerki smile
                                Poczytałam trochę na temat nefrostomii i ciarki mi przeszły po plecach sad
                                Czy Ty musisz nosić takie coś ?
                                resnaturalia.blox.pl/2010/12/VIII-Kolekcjoner-przezyc-Zycie-z-nefrostomia.html
                                Jesteś nieprawdopodobnie dzielną kobietką, opowiadasz o tym z uśmiechem na buzi ....
                                Mnie zmroziło ...
                                O reszcie już nawet nie wspomnę ...
                                Ale cieszę się razem z Tobą, że nareszcie mogłaś zacząć naświetlania i chemię, a do tego masz lepsze samopoczucie i zaczynasz jeść smile
                                Wierzymy razem z Tobą, że wkrótce wszystko się ułoży i uśmiechać się będziesz jeszcze ładniej niż do tej pory smile
                                Zaglądaj do nas jak tylko będziesz mogła, chcemy się razem z Tobą cieszyć powrotem do zdrowia smile
                                Jesteśmy z Tobą myślą i modlitwą kiss
                                • maria1_1 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.01.11, 21:49
                                  Witaj Morgi smile Jak dobrze, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Napewno dalej też wszystko potoczy się dobrze smile
                                  Potwierdzam, że jesteś niesamowicie dzielną kobietą. Pozdrawiam serdecznie.
                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.01.11, 08:12
                                    Witaj MORGI

                                    Bardzo ciesze się, że w końcu zaczełas leczenie, teraz to juz z górki będzie i wystarczy komplikacji. Wysyłam Ci na pocztę Metodę Monahan którą stosowałam w szpitalu i obyło się bez żadnych komplikacji zdrowotnych. Polecam żebys stosowała ją teraz podczas leczenia. Trzymaj się cieplutko i zaglądaj do Nas, będziemy czekać na wieści od Ciebie. Miłego dnia wink
                                    • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.01.11, 08:49
                                      Morgi nie aktywowałaś poczty na Gazecie i nie mogę przesłać Ci e-maila. Jeśli możesz to proszę aktywuj lub prześlij mi inny adres. Pozdrawiam bardzo serdecznie.... wink
                                      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 22.01.11, 11:23
                                        Zapożyczone z zaprzyjaźnionego forum, może się komuś przyda smile
                                        tylko-jezus.pl/?tag=lekarstwo-na-nowotwor
                                • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.01.11, 16:04
                                  Tak olikk, właśnie coś takiego muszę nosić cały czas i spać z tym smile Na szczęście moja skóra nie jest tak podrażniona jak na tych zdjęcach, ale trochę swędzi pod opatrunkiem. Wypracowałam sobie sposób zawijania rurki i woreczka wokół uda, więc praktycznie tego niewidać, jak jadę na zabiegi. A domownicy już się do tego przyzwyczaili. Muszę tylko uważać, by rurka się nie zagięła, szczególnie w nocy.
                                  Asiutka35 nie wiem jak się aktywuje pocztę tutaj.
                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.01.11, 22:46
                                    Witaj Morgi smile
                                    To nie jest Ci łatwo z tym ustrojstwem niestety sad Ale widzę, że świetnie radzisz sobie również i z tym problemem, z czego bardzo się cieszę smile
                                    Co do poczty to trzeba kliknąć na zakładkę " Poczta " , która jest na samej górze strony, Pomiędzy zakładką " Gazeta.pl " a zakładką " Randki " . Otworzy Ci się wtedy strona
                                    mail.google.com/a/gazeta.pl/#inbox
                                    i dalej już będziesz wiedziała co robić smile
                                    Uaktywniona poczta, bardzo się nam przydaje w różnych sytuacjach, dlatego warto ją uaktywnić smile
                                    Morgi zdaje się że też jesteś z Krakowa, czy możesz zdradzić w jakim szpitalu miałaś operację i w jakim teraz się leczysz ?
                                    Pytam, bo kilka pań na tym forum jest też z Krakowa i operację mają w tym samym szpitalu smile
                                    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i życzę szybkiego powrotu do zdrówka kiss
                                    • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.11, 09:58
                                      Tak, mieszkam w Krakowie.
                                      Operację miałam na Wrocławskiej, ale żałuję teraz, że nie skonsultowałam się przed z onkologiem, nie pomyślałam o tym po prostu. Lekarz zajął się mną szybko i konkretnie, więc nie szukałam już innego. Teraz leczę się na Garncarskiej w Isnstytucie Onkologii.
                                      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.11, 11:25
                                        Witaj Morgi tak bywa jak czas nagli. Wtedy nie jesteś w stanie szukać i kombinować do jakiego szpitala iść.
                                        Ja mam jeden szpital pod nosem prawie, bo można dojść na piechotę, więc się nie mam nad czym zastanawiać smile
                                        Mam nadzieję, że ten w którym teraz się leczysz jest ok i pomogą Ci jak należy smile
                                        Tego Ci życzę z całego serca smile
                                        Pozdrawiam kiss
                                        • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 15.02.11, 15:03
                                          Pozwolę sobie wkleić tu wpis z KAFE od Morgi, bo wszystkie o niej myślimy smile

                                          morgi777 [10.02.2011] 17:38

                                          Basia, dziękuję za miłe słowa Tobie Bożenko też dziękuję za pamięć

                                          Nie odzywałam się, bo skarżyć się nie lubię, a ten ostatni czas nie jest dla mnie dobry. Schudłam do 46kg (ważyłam się w niedzielę, więc do czwartku coś mogło jeszcze ubyć). Mam problem z jedzeniem, bo nie dość, że trudno cokolwiek w siebie wcisnąć, to jeszcze zbyt często wylatuje jednym bądź drugim końcem W tym tyg. musiałam nieco ratować się kroplówkami, bo się odwodniłam trochę, no i sił malutko. Ostatnio poruszam się jak 90-letnia staruszka, tylko laseczki mi brak. Na szczęście lampy niedługo kończę i zostały mi już tylko 2 chemie, właśnie jutro mam jedną z nich.

                                          Jak dam radę to za jakiś czas się odezwę.
                                          Buziaki dla wszystkich syrenek
                                          -------
                                          2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Wynik hp OK. Rak szyjki macicy 1b
                                          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 15.02.11, 15:09
                                            Morgi kochana, mam nadzieję , że po ostatniej chemii już będzie tylko lepiej smile
                                            Życzę Ci , żebyś już mogła po zakończonej terapii jeść bez większych problemów, a wtedy już z pewnością będziesz miała więcej siły i poczujesz się wkrótce o wiele młodziej od 90-latki smile
                                            Życzę Ci tego z całego serca i mam nadzieje, że wkrótce przekażesz nam lepsze wieści smile
                                            Ściskam Cię i pozdrawiam cieplutko kiss
                                            • karma66o Re: Z rakiem można wygrać :) 16.02.11, 07:07
                                              Morgidzielna kobietko, bedzie lepiej ,Dasz rade,bo tak trzeba.Zycze Ci wszystkiego co najlepsze.Trzymaj sie kiss
                                            • a_n_k_a_62 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.02.11, 07:10
                                              Dzięki Oliku że to wkleiłaś kiss

                                              Morgi pozdrawiam Cię serdecznie i dużo zdrowia życzę
                                              -https://stronka-agusi.pl/obrazki/9430206bde217428.gif-
                                              kwiat27 wrzesień 2010 usunięcie macicy, szyjki, przydatków. Wynik hp ok smile. Śląsk kwiatkwiatkwiat
                                              • lezka40 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.02.11, 16:19
                                                Witaj Morgi. Ja też jestem z Krakowa, jak zresztą pisałam Ci na KAFE. i jeżeli masz ochotę z kimś porozmawiać (tak w skali 1:1 to bardzo chętnie się z Tobą spotkam). kiss
                                                • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.02.11, 16:56
                                                  Lezka, z chęcią się z tobą spotkam, tylko muszę nabrać sił na swobodne wychodzenie z domu, bo teraz z tym jeszcze kiepsko.
                                                  Olikkk, dziękuję, że wkleiłaś to, co napisałam w kafeterii smile
                                                  W poniedziałek 21 lutego mają mnie jakoś wcisnąć na usg i biopsję, chcą sprawdzić co tam we mnie siedzi. Zastanawiam się, jak to zrobić, by po 9 rano wyjść z domu, bo ostatnio ledwo po 11 dałam radę się wybrać. Na szczęście po kroplówkach w piątek mam nieco spokoju z biegunkami i wymiotami, zawroty głowy też dzisiaj nie dały o sobie znać smile Waga chwilowo 45kg, ale z czasem na pewno wzrośnie. Jak mi brak surówek i owoców.
                                                  Buziaki dla wszystkich pań smile
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 19.02.11, 18:18
                                                    Morgi jak się cieszę, że się odezwałaś kiss
                                                    Wkleiłam, bo wiem, że dziewczyny myślą o Tobie nieustannie i chcą wiedzieć co u Ciebie smile
                                                    Zrozumiałe jest, że w takim stanie nie masz siły ani ochoty skakać do każdego forum i pisać o swoich problemach, ale my śledzimy Twoje losy i tu i tam smile
                                                    Cieszę się bardzo, że kroplówki Cię wzmocniły i czujesz się nieco lepiej smile
                                                    Biegunki, wymioty, zawroty głowy musiały Cię bardzo osłabić, ale jak się wszystko unormuje to będziesz mogła się lepiej odżywiać i nabrać więcej siły smile
                                                    My tu obecne nie mamy aż takich ciężkich doświadczeń jak Ty i nawet poradzić Ci nie możemy zbyt wiele, ale za to chcemy Cię wspierać dobrym słowem, modlitwą i zapewnić, że myślami jesteśmy zawsze z Tobą smile
                                                    Życzę Ci, aby w poniedziałek udało Ci się szczęśliwie dotrzeć na czas na badania i żeby wyniki wskazały , że wszystko zmierza w dobrym kierunku smile
                                                    Będziemy czekały niecierpliwie na dobre wiadomości - buziaczki od nas kiss
                                                  • basiab640 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.02.11, 19:36
                                                    Morgi kochana witaj kiss cieszę się że odezwałaś się ,myślę o Tobie bardzo często ,to dobrze że zrobią Ci badania może w koncu będą wiedzieć co jest nie tak.Trzymaj się kochana w koncu musi być lepiej ,życzę Ci wszystkiego dobrego ,moc buziaków dla Ciebie https://img208.imageshack.us/img208/4210/28vr2.gif
                                                  • karma66o Re: Z rakiem można wygrać :) 22.02.11, 08:13
                                                    Morgi Juz Jestes pewnie po usg i biopsji.Napisz jak wyszly badania.Jestem bardzo myslami z Tobakiss Dobrze ,ze waga stoi i z pewnoscia wzrosniesmile Pozdrawiam Cie bardzo bardzo cieplosmile
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 06:28
                                                    Morgi cieszę się że mimo złego samopoczucia odezwałaś się do nas. Cieszę się że już zbliża się koniec chemii i mam nadzieje ze wyniki masz dobre. Trzymaj się cieplutko i pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. smile
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 18:46
                                                    Cześć kobietki smile
                                                    USG miałam robione we wtorek, biopsji nie było. Dzisiaj byłam u mojej radiolożki i dała mi jeszcze 5 naświetlań, ze względu na te zajęte węzły chłonne. Naświetlania mają być słabsze niż te wcześniejsze. Waga wrosła o 1kg, teraz jest 46kg smile Od soboty jem normalnie, tzn jeszcze bez warzyw i owoców, ale pochłaniam spore ilości mięsa, co mi się kiedyś nie zdarzało, nawet nie wiedziałam, że można mieć taką ochotę właśnie na mięsko smile Po kroplówkach z elektrolitami skończyły mi się biegunki i wymioty, a to taka ulga, że od razu nabrałam ochoty na wszystko, nawet wróciłam do szydełkowania i już wymyśliłam wzór i zrobiłam koszyczek wielkanocny smile Aż chce się wracać do zdrowia. Nawet te dodatkowe naświetlania mnie nie przerażają. Z moją nerką też chyba jest ok, bo coraz więcej siusiam, a do woreczka czasami nic przez cały dzień nie spływa, jutro mam zamiar do urologa się wybrać, ciekawe co dalej zadecyduje.

                                                    Pozdrowionka smile
                                                  • malgos65_2 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 18:57
                                                    Morgi, bardzo sie cieszę, ze "widzę" Cie w tak dobrym nastroju smile Wszystko zaczyna sie dobrze układać smile Teraz to już będzie tylko lepiej. Czego Ci życzę z całego serca smile Zajadaj mięsko smile Jesli tylko masz na nie ochotę, to wcinaj smile Doda Ci energii smile Naprawdę, bardzo sie ciesze smile
                                                  • basiab640 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 18:58
                                                    Morgi witaj kochana kiss bardzo ,bardzo sie cieszę że wreszcie lepiej się czujesz ,miejmy nadzieję że u urologa też usłyszysz same dobre wiesci i będą mogli Ci usunąć to diabelstwo . Życzę Ci dużo zdrówka i posyłam moc buziaków . Odzywaj sie do Nas jak tylko będziesz mogła kisshttps://republika.pl/blog_rr_3005981/2940605/tr/coeur023.gif
                                                  • maria1_1 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 19:10
                                                    Witaj Morgi kiss Bardzo się cieszę, że twoje samopoczucie się poprawiasmile Wracasz do swoich dawnych zajęć a to świadczy, że nabierasz sił. To bardzo dobrze. Wszystko zmierza w dobrym kierunku. Z całego serca życzę dalszej poprawy smile
                                                  • karma66o Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 19:18
                                                    Morgi jak fajnie uslyszec dobre wiescismileWidocznie organizm potrzebuje teraz mieska ,ktore doda Ci sil.Super ,ze waga idzie do gorysmileJesli nerka podejmie prace ,to woreczek pewnie Ci usuna.Bardzo sie ciesze,ze Jestes w tak pozytywnym nastroju.Zycze Ci duzooo zdrowia i pozdrawiam cieplutkokiss
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 19:24
                                                    Morgi bardzo przyjemnie się ciebie czyta i ciesze się że w końcu i u ciebie zaświeciło słońce, teraz to już z górki. Trzymaj się cieplutko, zdrowiej i nie zapominaj o nas. Buziaki i miłego wieczoru wink
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 21:22
                                                    Morgi całym sercem jestem z Tobą. Twój najdrobniejszy sukces jest wielką radością.
                                                    Pozdrawiam Cię bardzo gorąco. Trzymaj się kochana.kiss
                                                  • iwan2509 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.03.14, 22:04
                                                    czesc jestem po usunieciu lewego jajnika wynik hist przyszedl zly okazalo sie ze to ziarniszczak i teraz pytanie usunac wszystko bo zycie jest najwazniejsze tylko zeby miec pewnosc ze jak mi wytna wszystko czy bedzie juz dobrze
                                                  • iwan2509 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.03.14, 22:09
                                                    jezeli ktos mial taka operacje jak ja to prosze o opisanie
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.02.11, 22:36
                                                    Morgi kochana jak miło dowiedzieć się, że u Ciebie jest coraz lepiej, że masz apetyt, przybierasz na wadze, masz lepszy humor i wróciłaś do swojej pasji, która jest również moją pasją, czyli szydełka smile Domyślam się, że druty również lubisz podobnie jak ja smile
                                                    To może jeszcze spotkamy się na innym forum - robótkowym kiss

                                                    Życzę Ci z całego serca, żebyś mogła się szybciutko rozstać ze swoim nieodłącznym od wielu tygodni woreczkiem i z coraz większą radością, wrócić do normalnego i szczęśliwego życia kiss

                                                  • bozenka1313 Re: Z rakiem można wygrać :) 01.03.11, 15:33
                                                    morgiwitaj. Jak dobrze ze znalazlam wiadomosci od ciebie. I ciesze sie ze powoli jest juz lepiej i ze przybierasz na wadze.zawsze Myslami jestem przy tobie. Teraz juz bedie lepiej . jedz miesko i nabieraj sily.
                                                    https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRRR8E388CwK6SECx-m9Oziee1h9-eN7MQSChHyU-vRHeOlLV7V. POZDRAWIAM
                                                  • lezka40 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.03.11, 13:51
                                                    Morgi, czy czujesz już wiosnę: tak psychicznie jak i fizycznie? Napisz coś do Nas. Może potrzebujesz pomocy. Jak już wspominałam jestem z Krakowa i jestem do Twojej dyspozycji. Pozdrawiam kiss
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.03.11, 18:34
                                                    Cześć Łezko smile
                                                    Wiosnę czuję i psychicznie i fizycznie, chociaż dzisiaj trochę zimno było.
                                                    Co u mnie? Wczoraj miałam pierwszą brachyterapię (HDR), za tydzień we wtorek kolejna, na szczęście są to kilkuminutowe naświetlania. Nerka nadal zaworeczkowana i jakoś nie bardzo chce się z tym woreczkiem rozstać, nie chce mnie słuchać, jak tłumaczę jej, żeby normalnie zaczęła pracować.
                                                    Na tyle już doszłam do siebie, że spokojnie mogę się wybrać z domu sama. Łezko, z przyjemnością się z tobą spotkam smile
                                                    Pozdrowienia dla ciebie i pozostałych pań smile
                                                  • basiab640 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.03.11, 18:40
                                                    Morgi witam Cię kiss miło słyszeć że już lepiej u Ciebie ,mam nadzieję że dalej to już tylko lepiej będzie i Twoja nerka zacznie w końcu Cię słuchać wink .Pozdrawiam Cie cieplutko i odzywaj sie częściej do nas kiss kiss
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.03.11, 18:59
                                                    Morgi jak miło Cię widzieć i bardzo się ciesze że czujesz się już lepiej i mam nadzieję że i nerka wróci do siebie. Trzymaj się cieplutko i dużo zdrówka życzę kiss
                                                  • karma66o Re: Z rakiem można wygrać :) 16.03.11, 19:10
                                                    MorgikissPowiedz nerce ,ze ma pracowac i juzwinkPo co jej woreczekwinkMorgi fajnie czytac Twoj post,bo jest optymistyczny,a to znaczy ,ze u Ciebie coraz lepiejsmileTrzymam palce i pozdrawiam Cie serdeczniekiss
                                                  • or-e Re: Z rakiem można wygrać :) 16.03.11, 20:45
                                                    Morgi kiss cieszę się,że u Ciebie jest lepiej....trzymaj się kochana....życzę dużo zdrówka kiss
                                                  • lezka40 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 07:13
                                                    Hej Morgi. Jak dobrze, że się odezwałaś. Oczywiście spotkamy się. Może być nawet w przyszłym tygodniu bo teraz na to zimno i deszcz raczej nie będę miała sumienia Cię wyciągać. Nie wiem gdzie mieszkasz ale może spotkanie gdzieś nad Wisłą (ja uwielbiam patrzeć na łabędzie). Ale oczywiście zaproponuj spotkanie tam gdzie dla Ciebie będzie najwygodniej, najbliżej a ja się dostosuję.
                                                    Pozdrawiam i miłego dnia. kiss
                                                  • bozenka1313 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 10:30
                                                    Witajmorgi.
                                                    Milo jest czytac ze lepiej sie czujesz. teraz bedzie coraz lepiej. Nerka posluch Ciebie i powoli dojdziesz do siebie. Ciesze sie bardzo ze wreszcie napisalas do nas. Zagladaj czesciej i pisz nam co u Ciebie. Dbaj o siebie. Zycze duuuuuzo zdrowka oraz milego dnia. Pozdrawiam.
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 12:07
                                                    Witaj Łezka smile Mieszkam na Azorach, dojazd teraz nie jest już dla mnie problemem. W następnym tyg odpada tylko wtorek, bo wtedy mam drugi HDR, a potem pewnie znowu prześpię pół dnia po powrocie do domu. Na pozostałe dni nie mam konkretnych planów, a do gina dopiero w następny poniedziałek mam termin.
                                                    Bożenko, dbam o siebie, ale bez przesady, nie wszystko musi się kręcić wokół mnie smile Dzisiaj lekko się stresuję, bo siostra o 14 ma operację, a nie mogłam do niej pojechać. Wiem, że wszystko będzie ok, ale strach i tak jest.
                                                  • basiab640 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 12:15
                                                    Morgi ,napewno wszystko pójdzie dobrze z operacją siostry ,a Ja naprawdę bardzo sie cieszę że u Ciebie juz wszystko zmierza w dobrym kierunku że jak widzę masz lepszy humorek kiss
                                                  • karma66o Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 12:19
                                                    Morgi trzymam palce rowniez za Twoja siostresmile
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 13:03
                                                    Morgi pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki za Twoją siostrę.
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 13:36
                                                    Morgi i ja również wysyłam pozytywne myśli dla Twojej siostry... Buziaki smile
                                                  • bozenka1313 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 14:20
                                                    Witaj morgi777 Jak sie ciesze ze moge zastac cie dzis. tez trzymam kciuki za siostre. Bedzie wszystko dobrze. Szkoda ze nie mieszkam w krakowie bo tez chcialabym z toba spotkac sie i porozmawiac. ale nic straconego . Zawsze mozna zaplanowac i zrealizowac . plany.
                                                  • lezka40 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 15:59
                                                    Dzień dobry! Morgi.
                                                    Cieszę się, że nabierasz sił więc teraz tylko podaj termin, który dla Ciebie będzie najlepszy i sie widzimy. smile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.11, 16:16
                                                    Łezko smile
                                                    Każdy dowolny dzień oprócz 22.03 smile
                                                    Moje gg 10051390, jak możesz to zaggadaj smile
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.03.11, 19:19
                                                    Morgijak z siostrą?
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.03.11, 20:28
                                                    Przepraszam, powinnam już wczoraj napisać co i jak. Operacja przebiegła dobrze, siostra czuje się dobrze, tylko sporo po narkozie wymiotowała. Jest jeszcze trochę zmęczona i sporo śpi, ale ogólnie jest nieźle smile
                                                  • karma66o Re: Z rakiem można wygrać :) 18.03.11, 20:40
                                                    Morginie przepraszaj.Widomo,ze sie denerwowalas i nie mialas glowy do pisania.Dobrze ,ze wszystko jest OKsmilePozdrawiamkiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.03.11, 20:41
                                                    To dobrze smile. Najgorsze już za nią. Dzięki Morgi za info. Trzymajcie się kiss
                                                  • lezka40 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.03.11, 08:59
                                                    Podrzucam do poczytania, dla wszystkich (chodzi też o profilaktykę):
                                                    magicsport.pl/news/zdrowie/witamina,b17,laetrile,,lekarstwo,na,raka,N191.html
                                                  • bozenka1313 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.03.11, 22:50
                                                    morgi odezwij sie do nas. Jak sie czujesz?/ i co u ciebie slychac??
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.03.11, 14:11
                                                    Cześć kobietki smile
                                                    Właśnie wróciłam do domku po kolejnej dawce promieni (HDR - brachyterapia). Po niej ak zwykle senna jestem, ale spać nie mogę, późnym popołudniem syn ma bierzmowanie.
                                                    Jakieś 3 tyg temu gin usunął mi polipa, a dzisiaj otrzymałam wynik hp, nie jest dobrze, bo już się w nim zaczął proces nowotworowy, więc czeka mnie dalsze leczenie. Mam już termin na tomografię, a potem jest duże prawdopodobieństwo, że kolejna chemia będzie.

                                                    A teraz nieco lepsze wieści, przytyłam do 50kg, więc nie jestem już taki chudzielec. Samopoczucie nawet dobre, tylko jeszcze za szybko się męczę. W ciągu dnia nie mam potrzeby leżenia, ale czasami robię sobie dzień szlafroczkowy.

                                                    Buziaczki dla was wszystkich kiss
                                                  • karma66o Re: Z rakiem można wygrać :) 29.03.11, 14:20
                                                    Morgi dzieki ,ze sie do nas OdzywaszsmilePrzykro mi,ze tak sie u Ciebie "pod gorke" toczy,ale widze ,ze Ty jestes nastawiona pozytywnie i to Ci z pewnoscia pomoze przejsc trudny proces leczenia chemia.Wazne ,ze przytylas- to dobry znaksmileCaly czas trzymam za Ciebie palce i wierze ,ze wszystko dobrze sie ulozy.Zycze Ci wszystkiego najlepszego Morgi i udanego bierzmowania SynasmilePozdrawiam bardzo cieplokiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 29.03.11, 17:57
                                                    Morgi witaj smile
                                                    Smutne wieści od Ciebie dochodzą a tak chciałybyśmy, żebyś wreszcie mogła wyjść na prostą.
                                                    Życzymy Ci tego z całego serca i dobrze, że choć na wadze przybierasz to i sił będziesz miała więcej smile I fajnie, że masz dobre samopoczucie, a i optymizmu chyba wystarczająco, żeby i innych nim zarażać, więc jest nadzieja, że uporasz się z chorobą, czego z całego Ci życzę kiss
                                                    A woreczek jeszcze musisz nosić nadal ? Jak nerki ?
                                                    Zdaje się, że Twoja siostra również miała niedawno operację, więc i jej życzymy dużo zdrówka smile
                                                  • bozenka1313 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.03.11, 19:11
                                                    Witaj Morgi. ja nie na takie wiesci czekalam od ciebie. Musisz byc silna i pokonac chorobe. Wierze w Ciebie ze podolasz temu. Wazne ze na wazde pzybralas i Bedzie wiecej sily na walke z choroba. Dobry optymizm tez pomaga w walce z choroba i to jest najwazniejsze, Syna zloz ode mnie zyczenia z okazji bierzmowania. Bedzie dobrze zycze tego Tobie z calego serca!!!!! dbaj o siebie. Buziaczki.
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.03.11, 21:25
                                                    Dziękuję wam za dobre słowa kiss
                                                    Olikk tak, woreczek jeszcze noszę, chociaż naprawdę z chęcią bym się go już pozbyła, w nocy nadal się wybudzam by sprawdzić, czy dobrze leży rurka i się nie zagina. W sumie to już minęły 3 miesiące odkąd go dostałam.
                                                    Siostra czuje się dobrze, tylko musi na siebie uważać, nie może pewnych ruchów robić. Jest już w domku, wypoczywa i nadrabia zaległości w czytaniu i filmach smile
                                                    --
                                                    kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 40 l. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • kor_nik Re: Z rakiem można wygrać :) 07.04.11, 17:54
                                                    Moje Drogie,

                                                    tak sobie myślę, że taka pozytywna energia jest wokół nas - tych z "obcym" baaaardzo potrzebna.

                                                    Jeśli mogę coś se swojego ogródka dorzucić to tak:

                                                    - wymioty, nudności - oczywiście przy chemii dostaję do domu Atossę, ale spróbowałam kapsułek z imbirem i to tez działa a nie ,a skutków ubocznych. Może być to jeden z dostępnych w aptekach środków na chorobę lokomocyjną, ale może być tez po prostu imbir w kapsułkach herbapolu

                                                    - słaby apetyt - cóz, ze względu na "wyjątkowe walory smakowe" u mnie nie wchodził w grę np nutridrink. Po nim to dopiero ma sie niechęć do jedzenia. Ale mam patent na to. Biorę kawałek kurczaka, np. udko, dokładam marchewkę, seler, por, pietruszkę i gotuję razem w niewielkiej ilości wody. Potem miksuję wszystko razem i zjadam w niewielkich porcjach. To pozywne, łatwo strawne i w małej miseczce jest łatwo to zjeść.

                                                    - zaparcia - nie mam prostego patentu na to, bo i operacja swoje zrobiła i teraz kolejna chemia też nie pomaga - ale... na śniadanie jabłuszko popite szklanką cieplej wody, potem w ciągu dnia maly jogurt z otrębami. Jak nie pomaga dokładam sliweczki suszone lub morele. Staram się nie brać leków a jesli już to takie co nie powodują skurczu jelit np. laktuloza jest pomocna

                                                    Poza tym mam wspaniałego partnera. Pomaga mi we wszystkim, jeździ po szpitalach, wspiera.
                                                    Czuję, że muszę wyzdrowieć, bo mam tyle jeszcze do zrobienia. Statystyki w przypadku mojej choroby są niewesołe - 5-10% na piecioletnie przezycie. Ale zawzięłam się i robię wszystko, aby te statystyki popsuć i wygonić "obcego" w czorty na zawsze smile

                                                    pozdrawiam serdecznie smile
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 29.04.11, 22:01
                                                    Morgi co u Ciebie słychać po świętach ?
                                                    Pozdrawiam cieplutko i życzę zdrówka kiss
                                                  • fgosia65 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.06.11, 21:38
                                                    Witam kobietki kiss i polecam artykuł
                                                    www.styl.pl/magazyn/w-swiecie-kobiet/news-sen-o-sloniu,nId,345697
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 17.06.11, 23:24
                                                    Fgosiu piękny przykład na to, że można wygrać z chorobą i na to, że ciężka choroba może obudzić w człowieku chęć pomagania innym smile
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.06.11, 11:38
                                                    Fgosiu przeczytałam artykuł który załączyłaś i się popłakałam. Pamiętam kiedy sama szukałam ludzi którzy wygrali bo wciąż słyszałam o tych którym się nie udało. Mogę napisać tylko jedno DZIĘKUJĘ kiss
                                                  • fgosia65 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.06.11, 13:43
                                                    Asiutka https://www.e-gify.com/gify/72.gif
                                                    Tobie też się udało, i dalej będzie tylko dobrze.
                                                    Pozdrawiam Cię serdecznie https://www.e-gify.com/gify/1726.gif
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.06.11, 16:23
                                                    Fgosiu masz rację, udało mi się ale strach wciąż pozostaje wink jednak staram się nie dawać. Pozdrawiam serdecznie smile
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.06.11, 16:41
                                                    Asiutka nie dawaj się, a wszystko będzie dobrze. Ciesz się życiem i korzystaj z niego na ile się da. Z tego co wiem wróciłaś do formy i całkiem dobrze Ci idzie. I tak trzymaj nadal moja kochana. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 20.06.11, 19:50
                                                    Asieńko ja cały czas pamiętam, że jesteś tu najlepszym fachowcem od pozytywnego myślenia i wierzę, że ono nadal jest motorem napędowym w Twoim życiu, czego Ci życzę z całego serca kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 07.07.11, 21:03
                                                    Znalazłam bardzo ciekawa stronę https://www.forum-onkologiczne.com.pl/forum/templates/subTrail/images/logo2.jpg Tekst linka

                                                    To forum jest częścią Fundacji Onkologicznej DUM SPIRO - SPERO

                                                    www.fundacja-onkologiczna.pl/
                                                    Może komuś, kto zerknie do tego wątku, pomoże znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania smile
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.07.11, 19:25
                                                    Przeniesione z innego wątku : gazp-acho 21.07.11, 16:09

                                                    Witam Was serdecznie,

                                                    znalazlam sie tu poniewaz "walcze" od ponad pol roku z diagnostyka i leczeniem z powodu mojej zlej cytologii- III. Jestem juz po wycinkach, konizacji i rekonizacji i nastepnym krokiem jest usuniecie macicy poniewaz zmiany dysplastyczne duzego stopnia umiejscowione sa glebiej. Sa to zmiany w nablonku gruczolowym. Jestem z Krakowa i szukam kontaktu z dziewczynami ktore przechodza/ly podobna sciezke w tym miescie.

                                                    Pewnie znacie to uczucie, jestem juz potwornie zmeczona tematem a tu trzeba zebrac sily i mysli i zorganizowac caloksztalt. Przez te pol roku przed kazdym z etapow mialam nadzieje ze to juz ostatni raz, teraz musze miec pewnosc ze to wlasnie teraz smile

                                                    Wiekszosc z Was walczy/la z miesniakami a czy ktoras z Was usuwala macice z powodu zmian przedrakowych "szyjowych"?

                                                    pozdrawiam cieplo
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.07.11, 19:28
                                                    Przeniesione: morgi777 21.07.11, 19:40

                                                    witam smile
                                                    Gazp-acho
                                                    Jestem po operacji na raka szyjki, ale u mnie nie było nic pośrednio, tylko od razu pobranie wycinka, a potem szybka operacja. Moja cytologia była III/IV.
                                                    Jestem teraz po radio- i chemioterapii, brachy też miałam. W czym mogę ci pomóc?
                                                    Operowana byłam na Wrocławskiej, ale tylko dlatego, że chodzę tam do przychodni, dalsze leczenie odbywa się już na Garncarskiej, w Krakowie oczywiście
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.07.11, 19:30
                                                    Przeniesione: gazp-acho 21.07.11, 20:35

                                                    Dziekuje Wam za cieple przyjecie i szybki odzew.

                                                    Morgi777 u mnie wlasnie te etapy sa wykanczajace najbardziej psychicznie. Zaczelo sie od grupy III, potem w wycinkach wyszla mala dysplazja z ktora lekarz nie kazal mi nic robic ale nature mam nie do konca ufajacą wiec znalazlam innego lekarza kt.namowil mnie na konizacje z powodu umiejscowienia zmian w nablonku gruczolowym. Po konizacji i rekonizacji okazuje sie ze zmiany są dużą dysplazją czyli rakiem przedinwazyjnym.

                                                    U Ciebie te wycinki pierwsze juz potwierdzily raka? Napisz mi prosze albo na priv albo tu pare slow o garncarskiej, czy mialas tam swojego lekarza ktory wykonal operacje, jak wyglada kwalifikacja do takiej operacji i czy terminy sa szybkie?

                                                    dzieki z gory
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.07.11, 19:31
                                                    Przeniesione: morgi777 21.07.11, 20:56

                                                    Gazp-acho
                                                    Ja nie byłam operowana na Garncarskiej, tylko na Wrocławskiej, w poliknice. Jak szłam z pierwszą wizytą do gina to już miałam prawie 100% pewności, że to rak. Gin jeszcze tego samego dnia skierował mnie do szpitala na pobranie wycinków, a po odebraniu wyniku hist-pat dali mi najbliższy termin na operację, czekałam tylko 12 dni. Wtedy nawet nie pomyślałam o konsultacji u onkologa. Od razu ordynator mi powiedział, że nie mam czasu na zastanawianie się, bo nawet nie miał pewności, czy zdąży wyciąć na czysto. Oni od razu wiedzieli, że to rak, ale jak mi powiedział wtedy, nie mogli operować przed otrzymaniem wyniku his-pat. Usunęli wszystko z marginesem razem z węzłami chłonnymi w pachwinach. Potem dopiero w czasie przygotowań do radioterapii okazało się, że mam już zajęty pakiet węzłów brzusznych, które musiały zablokować prawy moczowód (od grudnia mam założoną nefrostomię).
                                                    Nie wiem jak by to wyglądało na Garncarskiej, nie potrafię ci powiedzieć, jakie tam mają terminy. Teraz staram się chodzić do dr Biedy, ale czasami ktoś inny go zastępuje.

                                                    12 4225522 to jest numer do rejestracji w przychodni na Garncarskiej
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 26.08.11, 22:46
                                                    Morgi, pozwoliłam sobie zamieścić Twoją bardzo ważną informację z POGADUCHY 6 również do tego wątku, ponieważ tu od wielu miesięcy śledzimy Twój szczęśliwy powrót do zdrowia smile

                                                    morgi777 26.08.11, 16:09

                                                    Olikkku kiss
                                                    Jakieś aniołki chyba jednak nade mną czuwają, bo dzisiaj usunęli mi nefrostomię (po ośmiu miesiącach noszenia). Szkoda tylko, że brzydka blizna pozostanie sad W poniedziałek jeszcze USG muszę zrobić. Poza tym chyba wszystko w porządku, przynajmniej nic mi nie wiadomo, że jest inaczej smile
                                                    Buziaczki dla was, kochane kobietki, i miłego popołudnia, przede wszystkim bez burz smile
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.08.11, 09:26
                                                    Morgi bardzo się cieszę i Gratuluję z całego serca a bliznę można polubić bo liczy się to co jest w nas. Buziaki i Wszystkiego dobrego... kiss
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.08.11, 16:35
                                                    Cześć kobietki smile
                                                    Miałam dzisiaj robione USG brzucha. Nerka jest bez zastoju, co mnie bardzo ucieszyło. Za to pojawił się drobny problem w wątrobie, mam tam dwie niewielkie zmiany, prawdopodobnie są to naczyniaki. Wychodzi więc na to, że jeszcze nie wszystko za mną.
                                                  • bozenka1313 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.08.11, 19:33
                                                    Witaj morgi777 Ciesze się że nerki są w porządku . Zasmuciłaś mnie tą wątrobą . Jesteś silna kobietą i zwalczysz te diabelne naczyniaki.(wiecznie coś się musi przypałętać!!!!) Ja dziś mam chwilę i nadrabiam straty w czytaniu. Pozdrawiam.
                                                  • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.08.11, 19:50
                                                    Morgi dasz radę i z tymi naczyniakami ,Ja bardzo w to wierzę a aniołki te forumowe i nie tylko bedą nad Tobą czuwałykisshttps://magia-swiat.web21.pl/wp-content/uploads/2008/08/coeurfleur.gif
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 29.08.11, 19:56
                                                    Morgi Kochana, bardzo dobra wiadomość, że nerka jest bez zastoju i tym musisz się cieszyć smile Co do zmian jakie znaleziono w wątrobie, to jak sama piszesz "prawdopodobnie" ale pewne to jeszcze nie jest. Z własnego doświadczenia znasz się lepiej na tych sprawach, ale jak czytam o naczyniakach to piszą, że najczęściej spotyka się naczyniaki niezłośliwe, więc ja zdecydowanie trzymam się tej wersji i życzę, żebyś i Ty tak myślała, bo musi być dobrze kiss

                                                    https://moje.glitery.pl/obrazki/240/91/2-Morgi-wiara-czyni-cuda-7493.jpg
                                                  • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 30.08.11, 08:58
                                                    Morgi cieszę się,że z nerką w porządku. Nie martw się ten nowy problem też pokonasz.kiss Będzie dobrze, wszystkie trzymamy kciuki więc musi być dobrze. Pamiętaj jesteśmy z Tobą. Głowa do góry.

                                                    https://id.joe.pl/sub_images/pictures/662ea2164d053c27a07a45445e793866_th2.gif
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.08.11, 11:28
                                                    Dzięki dziewczyny za dobre słowa kiss
                                                    Dzisiaj byłam u urologa z tym swoim USG. Trochę mnie uspokoił. Okazało się, że na tomografii komputerowej już te naczyniaki były, to nic groźnego. Szkoda tylko, że wcześniej nikt mnie o tym nie poinformował, a opisu badania nie dostałam do wglądu. Mam tylko za jakieś 2 miesiące ponownie zrobić USG dla porównania. Zapisałam się też do gina na kontrolę, nie wyznaczyli mi terminu to sama sobie zadecydowałam, kiedy iść. Zwykle na początku każą chodzić co 3 miesiące, to tak mniej więcej mi wypadnie smile
                                                    kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 1970r. Rak szyjki macicy 1b kwiat
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.08.11, 18:41
                                                    Morgi bardzo się cieszę że wszystko się wyjaśniło i w końcu możesz odetchnąć. Dużo zdrówka i pozdrawiam Cię bardzo serdecznie kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 30.08.11, 21:21
                                                    Morgi Kochana jak widać nie szczędzą Ci emocji nasi lekarze ... Dla nich to może mało istotne, ale nie pomyślą co znaczy dla pacjenta właściwie podana informacja o jego stanie zdrowia. Ale co tam, dziś najważniejsze, że znowu uśmiech zagościł na Twojej twarzy i nadzieja, że będzie dobrze smile Taka sama radość zagościła w moim sercu i życzę Ci wyłącznie dobrych wiadomości na kolejnych wizytach lekarskich smile

                                                    https://img5.dreamies.de/img/229/b/4cqgt1myd1.gif
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 12:40
                                                    Kochane Syrenki smile

                                                    Jakiś czas temu znalazłam gdzieś link o ksiązce którą napisał lekarz chorujący na raka na temat jak żyć i się odżywiać zeby wiecej nie chorować, niestety nie zapisałam sobie tytułu i teraz nie mogę tego znaleść sad jeśli którejś gdzieś trafił się artykuł na ten temat to bardzo prosę o linka. Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego smile
                                                  • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 13:06
                                                    Asiu może chodziło Ci o książkę pt. ANTYRAK NOWY STYL ŻYCIA .autor David Servan-Schreiber . smile
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 13:28
                                                    Witam, 2 tygodnie temu miałam usuniety cały lewy przydatek z uwagi na guza. Okazało się że to ziarniszczak złosliwy (folikuloma). Prawy jajnik bez zmian. Proponuja aby wyciąc wszystko (mam 1 dziecko), aby nie doszło do wznowy. Proszę powiedzieć mi czy to był podobny u Pani przypadek.
                                                    Co robić ? Pozdrawiam Aga
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 13:42
                                                    Basieńko wielkie dzięki, tak o tą książkę mi chodziło... buziaki kiss
                                                  • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 13:44
                                                    Asieńko nie ma za co kiss
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 13:53
                                                    Wicia witam Cię serdecznie smile

                                                    U mnie wszystko potoczyło się bardzo szybko bo już w trakcie operacji przy badaniach wycinka podczas operacji zdecydowano wyciąć wszystko na co oczywiście już wcześniej podpisałam zgodę. Nie mam niestety dzieci ale na dzień dzisiajszy cieszę się że żyję. Gdybym staneła przed takim dylematem jak Ty nie wiem co bym zrobiła bo nie jest to łatwa decyzja. Może warto zasiegnać dodatkowej opini lekarskiej i wtedy bedzie łatwiej. Mam pytanie czy jest proponowane jakieś leczenie czy tylko następna operacja???

                                                    Pozdrawiam i wszystkiego dobrego...
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 18:24
                                                    Witaj, dziekuję, że sie odezwałaś. Lekarze nic nie mówią o leczeniu tylko sugerują operacje i to najlepiej połaczoną z operacja z watrobą (bo mam jakieś zmiany na watrobie, jakby cos doklejone- lekarz nie wie co to jest, ale nie ma zmian w markerach watrobowych i raczej nie wiążą tego z przerzutem) aby dla bezpieczeństwa usunac wszystko, tez to potwierdzaja doświadczone Panie z onkologii.
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 18:40
                                                    Wiciu nie wiem co można jeszcze Ci w takiej sytuacji doradzić...Wiadomo ,że lekarz prowadzący widział wyniki,powinien wiedzieć co z tym zrobić,ale pytanie - czy ufasz mu tak na 100%? Użyłaś słowa lekarze ,więc wnioskuję ,że jest przynajmniej dwóch ,którzy doradzają operację( i panie z onkologii).Musisz to przemyśleć,porozmawiać z kimś z rodziny...Jeśli faktycznie nie ma innej opcji,to cóż...Najważniejsze jest Twoje życie.Operacja łączona ,to chyba dobre wyjście,bo i tak już jedną masz za sobą.Pozdrawiam bardzo ciepłosmile
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 18:48
                                                    witaj, chodzi o 2 lekarzy z tej samej kliniki, tylko z róznych oddziałów. Jeden z nich rozmawiał z Paniami onkologami i powiedziały "jeżeli zalezy ci na pacjence to usunąc wszystko", potem ten lekarz, który mnie operował po rozmowie z tamtym też tak sugerował, choć na początku mówił że może obejdzie sie do obserwacji.
                                                    Chyba jestem skłonna poddać sie tej operacji, mam nadzieje że uda sie załatwic łączona, ale pisze bo może ktoś miał z Pań podobny przypadek. Dziekuje i pozdrawiam
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 19:02
                                                    Tu na forum nie słyszałam o podobnym przypadku,ale czytają nas i inne kobitki,więc może któraś się odezwiesmileOby wszystko Ci się udało Wiciu.Trzymam kciukismile
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 20:11
                                                    Wiciu
                                                    Ja miałam usuwane wszystko, ale to był rak szyjki macicy. Dodatkowo na jednym jajniku była torbiel, ale to nie miało już znaczenia, bo i tak oba usuwali. Nawet nie pytali mnie o to, czy je usuwać, bo trzeba było wyciąć całość.
                                                    Nie wiem, co ci doradzić, ale powiem, jak ja to widzę. Ja miałam wtedy 40 lat i też jedno dziecko. Ty masz 39 lat, w tym wieku rzadko kobieta decyduje się na świadome macieżyństwo. Skoro na jednym jajniku pojawił się nowotwór, nie ma gwarancji, że drugi będzie długo zdrowy. Lekarze konsultowali się z paniami z onkologii, więc to nie jest nieprzemyślana decyzja z ich strony. Skoro radzą ci usunąć oba, to może warto by było wziąć to pod uwagę. Jakiś czas temu pojawiła się dyskusja, że mężczyźni-lekarze zbyt pochopnie usuwają kobietom jajniki (nie wiem czy to było na tym forum), ale tutaj też tak samo radzą kobiety, które pracują na onkologii. Wiadomo, że nasze życie bez jajników nie jest łatwe, ale z drugiej strony tutaj chodzi o twoje życie, nie tylko zdrowie.
                                                    Co do wątroby, to u mnie są 2 naczyniaki, o ile mi wiadomo to potwierdzone w tomografii komputerowej. Naczyniaki usuwa się dopiero jak mają ok. 10cm, moje są mniejsze, więc na razie mam je tylko obserwować. Może warto by było, byś wykonała takie bdanie, problem tylko może być w tym, że terminy zwykle są dosyć odległe.

                                                    Musisz na spokojnie pomyśleć, co dla ciebie będzie najlepsze. Niezależnie jaką decyzję podejmiesz, będzie to miało swoje plusy i minusy.
                                                    Przepraszam, jeśli zbyt sucho to wszystko napisałam, ale nie zawsze potrafię ubrać w słowa to, co mam na myśli.
                                                    Wiciu, trzymaj się i głowa do góry kiss
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 21:44
                                                    Dziękuję. Jakoś intuicja tez mi podpowiada aby usunac wszystko. Zobaczymy czy uda się wykonac operację watroby i reszty dołu za jednym razem. Jeszcze raz dziekuję, muszę wytrwać . Pozdrawiam Aga
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.09.11, 10:48
                                                    Witaj Wiciu kiss
                                                    Moja intuicja podpowiada to samo co Twoja. I chyba lepiej rozprawić się z tym raz na zawsze, aby potem nie wracać już do tego tematu. Trzeba zatrzasnąć drzwi przed intruzami. Trzymaj się i bądź dobrej myśli ! Pozdrawiam Cię gorąco i życzę dużo zdrowia kwiat.
                                                  • malgos65_2 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.09.11, 14:19
                                                    Hej Wiciu
                                                    Nie mam za sobą takich problemów jak Twoje, ale gdyby to mnie dotyczyło, podjęłabym decyzje o usunięciu wszystkiego. Zgadzam sie z Elą, lepiej na początku rozprawić się z choroba, nie pozwalać jej rozejść się dalej. Najważniejsze jest życie. Jednak, to Ty decydujesz. Niemniej, zasięgnęłabym opinii innego lekarza. Żeby mieć pewność, ze zrobiłam wszystko co należy.
                                                    Życzę Ci cierpliwości, odwagi i siły smile
                                                    --
                                                    kwiatUsunięcie macicy z szyjka i przydatkami 19 października, poziome cięcie, wyniki hp OK, HTZ - Lady Bon kwiat
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.09.11, 14:57
                                                    dziękuje Wam kochane kobietki. Rozprawię sie z tym draństwem. Brakuje mi tylko cirpliwosci. Muszę najpierw zrobic operacje na watrobę, no chyba, haj pisałam wczesniej, uda sie zrobic operacje łaczoną. W przeciwnym razie nie wiem ile będę musiała odczekać od operacji watroby.
                                                    Buziaczki dla Was wszystkich pozdrawiam ciepło.
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 13.09.11, 15:19
                                                    Wiciu rozprawisz się...smile Trzymam palce za Twoją cierpliwość i pomyślne rozwiązanie problemu operacyjnegokiss
                                                    https://dl8.glitter-graphics.net/pub/1043/1043958zeigmvzsau.gif
                                                  • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.09.11, 15:27
                                                    Wiciu Kochana, jesteśmy tutaj z Tobą, byś nie czuła się sama ze swoim zmartwieniem i zawsze, ilekroć poczujesz potrzebę stoimy zwarte i gotowe wspierać Cię. Nasze myśli i modlitwy z pewnością nie pozostaną bez echa, a zatem głowa do góry Kochana kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 20:30
                                                    Wiciu witam Cię cieplutko kiss
                                                    Nie mam doświadczeń podobnych do Twoich i trudno mi poradzić jaką powinnaś podjąć decyzję.
                                                    Jak widzę lekarze nie są pewni, nawet operujący zmienia zdanie ...
                                                    Masz już za sobą jedną operację, więc wiesz co to znaczy, choć nie wiem jaką metodą usuwano Ci jajnik. Większość z nas podjęła decyzję o operacji radykalnej, choć nie było zagrożenia ani diagnozy takiej jak u Ciebie.
                                                    Bywają panie, które po operacjach mają żal do lekarzy jak wyniki histopatologiczne są dobre, że zostały namówione na operację. Moje wyniki były w porządku, a kiedy o tym usłyszałam dziękowałam Bogu i lekarzowi, że wszystko skończyło się tylko na jednej operacji smile
                                                    Nie żałuję swojej decyzji i mam nadzieję, że kiedy zajdzie potrzeba kolejnej operacji, Ty również nie będziesz żałowała, bo z pewnością lekarze chcą Twojego dobra smile
                                                    Życzę Ci wiary i nadziei, że wszystko będzie dobrze, a z pewnością razem z nami będziesz się cieszyła każdym kolejnym dniem szczęśliwego życia kiss

                                                    https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSKiWjGNmVZKylugsIqYI_pvHB6MtiElr8NKwg7PI75fmHQ9JKoAg
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 21:46
                                                    dziękuje serdecznie.
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 21:59
                                                    Wiciu nie ma za co, po to tu jesteśmy smile
                                                    A Ciebie proszę, żebyś pamiętała, że czekamy na wiadomości od Ciebie kiss
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 12:01
                                                    Witam, jestem po operacji ale wątroby, operacji wspólnej nie chcieli wykonać. Badanie sródoperacyjne wątroby nie wskazuje na nic groźnego, choc czekam za wynikiem. Znowu Psycha mi siada, bo jak pamietasz miałam usuniety jajnik z powodu nowotowotu złosliwegp (folliculoma). czekam za wizyta u ginekologa, chcę ustalic z nim termin na usuniecie reszty, i jak mówił wziecie lekkiej chemii może 2.
                                                    Proszę powiedz mi czy też miałaś złosliwego, czy brałaś chemie, i czy może pomaga ci jakas książka jak wygrac z tym czyms, i jak się odżywiać. Proszę o pomoc. Pozdrawiam Aga
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 23:21
                                                    Wiciu kochana wiem, że nie jest Ci lekko...ale wiem jedno - trzeba robić wszystko co tylko możliwe i co w naszej mocy, aby pomóc swojemu organizmowi zwalczyć chorobę. Trzymaj się tego, że usunięte zostało źródło zagrożenia i badanie nie wykazuje nic groźnego, a lekarz twierdzi, że jest dobrze. Nie wracaj do tego co było. Patrz w przyszłość z nadzieją. Kobietki po podobnym rozpoznaniu, usunięciu chorych narządów i chemii wracają do zdrowia. Trzeba uwierzyć, że wszystko będzie dobrze. Życzę Ci tego z całego serca.
                                                    Poczytaj cały ten wątek, a przekonasz się jak wiele można dokonać poprzez pozytywne myślenie.
                                                    Pozdrawiam gorąco i życzę spokojnej nocy smile.
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 14:17
                                                    Wiciu pozwalam sobie wkleić skopiowany tekst na temat Twojej choroby .Ważne ,że ten rodzaj nowotworu ma mały stopień złośliwości i może unikniesz usunięcia prawych przydatków.Powodzenia i zdrówka kwiat
                                                    Ziarniszczak (otoczkowiak, folliculoma) – jest najczęstszym przedstawicielem tej grupy nowotworów, stanowi 70% przypadków. Charakteryzuje się powolnym wzrostem, minimalną nawrotowością i produkcją estrogenów. Dlatego też może guzowi temu towarzyszyć rozrost endometrium (80%) aż do raka endometrium (10-22% przy-padków), rak piersi. Leczenie operacyjne z profilaktyczną chemioterapią lub radioterapią prowadzone jest w przypadkach: rozpoznania dużych (> 10 cm) lub obustronnych guzów, u kobiet po 40 rż., postacie rozsiane.
                                                    Przeżycia 5-letnie wynoszą od 61% do 97% wg różnych autorów.

                                                    Błoniak ziarnisty, ziarniszczak, (granulosa cell tumor, foliculoma) wywodzi się z komórek wyściełających rozwijające się pęcherzyki jajnikowe. Pierwszy opis tego nowotworu, autorstwa C. Von Kahldena pochodzi z 1895 roku. Są to guzy kilku-, kilkunastocentymetrowe, wielokomorowe, lito-torbielowate, bardzo rzadko przyjmują postać jednokomorowej, grubościennej torbieli. W ostatnich latach, na podstawie różnic w budowie mikroskopowej i pewnej różnicy w klinice nowotworów wyróżnia się postać młodzieńczą (5%) i dorosłą (95%) ziarniszczaka. Nowotwór ten produkuje estrogeny, objawy tego są różne w zależności od wieku kobiety. Sporadycznie tylko torbielowata postać ziarniszczaka posiada zdolność syntezy androgenów. Około 5% nowotworów rozwija się w kresie dziecięcym, konsekwencją tego jest przedwczesne rzekome dojrzewanie płciowe. Szacuje się że do 10% przypadków przedwczesnego dojrzewania płciowego jest konsekwencją nowotworów produkujących estrogeny. Przeszło 60% błoniaków ziarnistych rozpoznawanych jest u kobiet w okresie prokreacyjnym – powodują one nieprawidłowe, nieregularne krwawienia. Około 30% ziarniszczaków rozwija się po menopauzie. Są one przyczyną ustąpienia objawów wypadowych i wystąpienia nieprawidłowych krwawień pomenopauzalnych. Postać młodzieńcza występuje najczęściej u młodych dziewcząt, sporadycznie tylko występuje po 30. roku życia. Postać dorosłą występuje w późniejszym okresie życia, przeciętny wiek rozpoznania wynosi około 50 lat.

                                                    Postać młodzieńcza, o nieco wyższej aktywności mitotycznej występuje najczęściej jednostronnie i ze względu na burzliwe objawy kliniczne najczęściej rozpoznawana jest w I stadium zaawansowania klinicznego. Pomimo tego, że w chwili operacji guzy te mają z reguły duże rozmiary, jeżeli zmiana ograniczona jest do jednej gonady, u młodych kobiet zabieg polega na jednostronnym usunięciu przydatków (+ wycinek z drugiego jajnika). Odsetek całkowitych wyleczeń po takim leczeniu szacowany jest na około 90%. U starszych kobiet, posiadających już potomstwo zaleca się usunięcie narządu rodnego. Oczywiście postępowanie takie stosowane jest również przy większym zaawansowaniu nowotworu. Sporadycznie tylko ziarniszczak typu młodzieńczego rozwijać się może tak jak rak jajnika – z naciekiem otaczających tkanek i rozsiewem wewnątrzotrzewnowym. W postaciach tych, lub w przypadku wznowy stosowana jest teleradioterapia.

                                                    Postać dojrzała błoniaka ziarnistego również najczęściej występuje jednostronnie, ale niestety częściej obserwuje się pęknięcie jego torebki i rozsiew wewnątrzotrzewnowy. Podstawowymi drogami szerzenia się tego nowotworu jest jednak droga krwionośna i limfatyczna. Czynnikami niekorzystnymi rokowniczą są duża wielkość guza (> 15 cm), zmiany obustronne, rozsiew wewnątrzotrzewnowy, bardziej zaawansowany wiek pacjentki, a w mniejszym stopniu od stopnia atypii komórkowej czy liczby figur mitotycznych. Błoniaki ziarniste typu dorosłego w około 90% przypadków rozpoznawane są w pierwszym stopniu zaawansowania klinicznego. Ze względu na wiek pacjentek z reguły wykonywane jest usunięcie macicy z przydatkami. Szanse na 10.letnie przeżycie ma prawie 90% kobiet w tym stopniu zaawansowania nowotworu. Pacjentki z bardziej zaawansowanym procesem powinny być poddane uzupełniającej teleradioterapii. Wznowy lub ogniska odległe ziarniszczaka występujące u około 30% pacjentek pojawiać się mogą bardzo późno, nawet i dwadzieścia – trzydzieści lat po operacji. W związku z tym, że ogniska te produkują również estrogeny, pacjentki te powinny mieć przez wiele lat, co kilka miesięcy kontrolowane stężenie estradiolu. Wzrost jego stężenia u kobiet w okresie pomenopauzalnym może wskazywać na wznowę procesu nowotworowego. Niekiedy również w przypadkowym badaniu wykonanym po menopauzie stwierdzić można patologicznie wysokie stężenie estradiolu. Po wykluczeniu przyczyn jatrogennych i błędu laboratoryjnego należy wykonać badanie ultrasonograficzne, w którym z reguły można uwidocznić niekiedy niewielką, nieprawidłową strukturę w obrębie jajnika.

                                                    Błoniak ziarnisty, ziarniszczak, (granulosa cell tumor, foliculoma) wywodzi się z komórek wyściełających rozwijające się pęcherzyki jajnikowe. Pierwszy opis tego nowotworu, autorstwa C. Von Kahldena pochodzi z 1895 roku. Są to guzy kilku-, kilkunastocentymetrowe, wielokomorowe, lito-torbielowate, bardzo rzadko przyjmują postać jednokomorowej, grubościennej torbieli. W ostatnich latach, na podstawie różnic w budowie mikroskopowej i pewnej różnicy w klinice nowotworów wyróżnia się postać młodzieńczą (5%) i dorosłą (95%) ziarniszczaka. Nowotwór ten produkuje estrogeny, objawy tego są różne w zależności od wieku kobiety. Sporadycznie tylko torbielowata postać ziarniszczaka posiada zdolność syntezy androgenów. Około 5% nowotworów rozwija się w okresie dziecięcym, konsekwencją tego jest przedwczesne rzekome dojrzewanie płciowe. Szacuje się że do 10% przypadków przedwczesnego dojrzewania płciowego jest konsekwencją nowotworów produkujących estrogeny. Przeszło 60% błoniaków ziarnistych rozpoznawanych jest u kobiet w okresie prokreacyjnym – powodują one nieprawidłowe, nieregularne krwawienia. Około 30% ziarniszczaków rozwija się po menopauzie. Są one przyczyną ustąpienia objawów wypadowych i wystąpienia nieprawidłowych krwawień pomenopauzalnych. Postać młodzieńcza występuje najczęściej u młodych dziewcząt, sporadycznie tylko występuje po 30. roku życia. Postać dorosła występuje w późniejszym okresie życia, przeciętny wiek rozpoznania wynosi około 50 lat.

                                                    źródło: www.czytelniamedyczna.pl/nm_on29.php
                                                    www.czytelniamedyc..._medycznych-303
                                                    www.libramed.pl/ew...4-09-24&art=181


                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 14:43
                                                    Przepraszam zdublowałam pierwszą część ( jest na końcu).Niepotrzebnie tyle miejsca zajęłam...Jeszcze raz Wiciu wszystkiego dobrego Ci życzęsmile
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 16:56
                                                    Dziękuję, tez o tym czytałam, ale mój lekarz upiera się aby usunąć wszystko, dla bezpieczeństwa. Nie wiem co robić? Czy isc jeszcze do innego lekarza? Pozdrawiam
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 16:59
                                                    wicia177 napisała:

                                                    > Dziękuję, tez o tym czytałam, ale mój lekarz upiera się aby usunąć wszystko, dl
                                                    > a bezpieczeństwa. Nie wiem co robić? Czy isc jeszcze do innego lekarza? Pozdraw
                                                    > iam

                                                    A tak na marginesie, mam 39 lat, a guz miał 3,5 cm.
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 17:06
                                                    Wiciu kochana,jeśli masz tylko taką możliwość ,to koniecznie idź do innego lekarza.Wiesz jak mówią: "co dwie głowy ,to nie jedna".Nie wiem ile masz wiosen,ale coś mi się zdaje ,że Jesteś młodą osobą i szkoda byłoby tak szybko wchodzić w menopauzę.Jednak jeśli istnieje uzasadniona obawa ,że może nastąpić nawrót,to trzeba wybrać wariant ratujący życie.Tylko ,że o tym musi zdecydować dobry lekarz.Trzymaj się cieplutko i poszukaj specjalistysmile
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 17:09
                                                    No i już wiem ile masz latsmile Zmiany na wątrobie ma Morgi i pewnie się wkrótce odezwie.Nie denerwuj sięsmile
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 18:18
                                                    Dzięki za wsparcie. Zobaczę co powie mi lekarz teraz na wizycie kontrolnej, a przede wszystkim muszę usunąć najpierw to coś z wątroby, a potem lekarz zadecyduje co dalej czy może jakaś chemoterapia, choć sugerował operacje łączona czyli przy jednej narkozie usuna zmiany z watroby tzn. chirurg, a resztę ginekolog, a potem jakas leka chemia. Pozdrowienia
                                                  • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 14.09.11, 13:56
                                                    Wiciu 177smile Witam Cię serdecznie! Udało mi się zalogować.Pisała mi wczoraj Olikk o Tobie,więc jeśli pozwolisz kilka słów napiszę o sobie.W wieku 39 lat tzn .w ubiegłym roku zdiagnozowano u mnie raka trzonu macicy- G3 wysoki stopień złośliwosci.Złe leczenie mojego gin.mój błąd ,że tak bardzo mu zaufałam,ale trudno.Poszłam do innego i po jednej wizycie i badaniach diagnoza,działo się to w wielkim tempie 1,5 tyg.byłam już w Łodzi w CZMP.i ponowne łyżeczkowanie poniewaz prof. twierdził,że nie jest możliwe zebym miała taki rodzaj nowotworu mając 39 lat,twierdziłże to mięśniak .Wynik był jednak jednoznaczny rak ..i następnego dnia planowana operacja. Też mam jedno dziecko,dwie ciąze poroniłam i do czego zmierzam ,kiedy przed operacją prof,rozmawiając pytał na co się zgadzam,myślałam tylko o tym żeby zyć właśnie dla mojego dziecka,męża i bliskich których bardzo kocham jak każda z nas.Byłam cięta jako jedyna wzdłóż,bo lepsze jest pole widzenia i kazałam usunąć wszystko co uważają za słuszne.Nie żałuję tej decyzji bo za jednym cięciem usunięto wszystko łacznie z 40 -stoma węzłami ,kktóre były w pobliżu guza.Zaufałam Panu Bogu ,że podjełam dobrą decyzję.Były też kobiety ,które broniły się przed usunięciem obu jajników ,czy macicy a po paru mś wracały z powrotem na kolejną operację.Kochana tak było ze mną,ja niczego nie żałuję,ważne żeby żyć. Życzę Ci mądrego wyboru ,posłuchaj swojego głosu serca .Będzie dobrze dasz sobie radę tak jak my smilei bądż dobrej myśli bo to ma naprawdę duże znaczenie.Jeśli mogę w czymś pomóc to bardzo proszę pytajsmileŻyczę miłego ,słonecznego dnia. Bernadeta!
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.09.11, 14:32
                                                    Witaj Bernadetakiss
                                                    Bardzo potrzebne są tu takie słowa jak Twoje. Pozdrawiam bardzo gorąco i życzę Ci dużo zdrowia smile kwiat
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 14.09.11, 16:35
                                                    Obernadetko cześćsmile
                                                    Mądra z Ciebie kobietka i Twoje słowa ,to balsam na dusze kobiet z taką diagnozą jak Twoja i tutejszych dziewczyn.Życzę Wam bardzo mocno- siły wiary i 100 ( a może i więcejwink )lat życia w zdrowiu.Trzymajcie siękiss
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.09.11, 10:54
                                                    Dziękuję. Dzisiaj może dowiem się czy bedzie mozliwe przyspieszenie operacji watroby a byc może razem z ta operacją usune resztę. Juz jestem zdecydowana na usuniecie wszystkiego, CHCĘ ŻYĆ DLA SIEBIE I MOJEJ RODZINKI. Napisze potem co dalej będzie się ze mna dziać.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 15.09.11, 11:11
                                                    POWODZENIA Wiciu !!! kiss
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.09.11, 16:59
                                                    Witam Was kochane kobietki. Mam juz zaplanowana operacje na 5.10. Będzie ona wspólna tzn. usuna guz z watroby i resztę z dołu. Mam nadzieję, że bedzie dobrze. Mam jeszcze jedno do Was pytanie, czy po takiej operacji związanej z "dołem" byłyscie może w senatorium uzdrowiskowym, gdyz słyszałam ze można sie o takie starć, a co najważniejsze zabiegi pomagaja dojśc do formy. Dziekuje za wszyystko, za wsparcie. Pozdrawiam Was ciepło AGA
                                                  • lezka40 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.09.11, 17:27
                                                    Wiciu, po szpitalu przysługuje Ci sanatorium poszpitalne. Zaraz jak tylko będziesz mogła złóż wniosek w swoim w NFZcie.Lekarz pierwszego kontaktu taki wniosek moze Ci wypełnić. Ja czekam od marca i ciągle mam nadzieję, że się doczekam. Chociaż nie wyobrażam sobie 3 tygodni bez rowerka i bycia gdzieś na rozdrożach....
                                                    Pozdrawiam i życzę dużo siły w powrocie do pełnego zdrówka. A wierzę, ze tak właśnie będzie.
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.09.11, 19:24
                                                    Dziękuję, mam nadzieje, że uda mi sie załatwić, choc przeraża mnie okres 3 tygodni. A mam pytanko po jakim czasie można zacząc choc troszkę ćwiczyć, jeździc na rowerze. Tobie też życzę duzo zdrówka i szybkiego wyjazdu do senatarium.
                                                  • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.09.11, 22:12
                                                    Wiciu, świetna wiadomość! Teraz wszystko szybciutko znajdzie swój szczęśliwy finał smile
                                                    Za dobry tydzień będzie co dnia lepiej, zobaczysz kiss A teraz g'woli przypomnienia - jesteśmy tutaj by otoczyć Cię naszymi myślami i modlitwami i aby przekazać Ci wszystko to czego Ci potrzeba, czyli napełnić Cię wiarą i nadzieją, uruchomić pozytywne myślenie, wysłać cały wagon wsparcia, okraszonego optymizmem smile

                                                    Jeśli tylko chcesz - pytaj, dziel się uczuciami - jesteśmy gotowe na wszystko kiss
                                                    A tymczasem trzymaj się cieplutko smile

                                                    A tak na marginesie - październik, to taki wyjątkowy czas - czas na paciorki Różańca Świętego...
                                                  • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 27.09.11, 22:23
                                                    Wiciu witaj.kiss Dobrze, że już masz termin operacji ustalony i to już tak niedługo. Najgorsze jest to czekanie i myślenie, wtedy różne myśli przychodzą człowiekowi do głowy. Już niedługo i będziesz miała operację za sobą. Super, że można zoperować wszystko podczas jednej operacji. Będziemy myślami z Tobą, pamiętaj, że nie jesteś sama. Będzie dobrze, trzymaj się. Buziaki kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 27.09.11, 20:54
                                                    Wiciu witaj kiss
                                                    Bardzo się cieszę, przyniosłaś nam tyle dobrych wiadomości smile
                                                    Termin operacji ustalony i to w bardzo krótkim terminie, w dodatku za jednym podejściem zostanie zoperowane wszystko co było do usunięcia smile
                                                    Myślę, że masz powód do radości, bo już wiadomo, że za tydzień będzie po wszystkim smile
                                                    Teraz uruchamiamy naszą pozytywną energię i przesyłamy ją do Ciebie, żeby wszystko dobrze się ułożyło smile
                                                    Co do gimnastyki to nie jestem dobrym doradcą, ponieważ to nie moje hobby, ale jak pamiętam trzy miesiące to taki czas ochronny, potem można powoli zaczynać.
                                                    Temat rowera zostawiam Łezce która jest najlepszym ekspertem w tej dziedzinie smile
                                                    Pozdrawiam cieplutko kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 27.09.11, 20:58
                                                    Wiciu temat sanatorium jest szczegółowo opisany w osobnym wątku Tekst linka - polecam smile
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 28.09.11, 15:19
                                                    Wiciu ,to dobrze ,że uda się za jednym "zamachem" pozbyć dwóch problemów.ściskam dalej palcekiss
                                                  • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 29.09.11, 07:43
                                                    Wiciusmile dobrze,że udało się ustalić wszystko tak jak chciałaś.Będzie dobrze,5.10 .paciorki różańca biorę w dłoń i wstawiam się za Tobą (nie pierwszy raz z resztą) u naszego Pana.Ja też ten dzień spędze w szpitalu ,badania i wizyta także sercem i myślami bendę też przy Tobie.Pozdrawiam serdecznie,będzie dobrzesmileżyczę słonecznego dnia Tobie i Wam wszystkim na forum smileTrzymajmy się Kobitki!
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 29.09.11, 11:37
                                                    Bernadko razem z Tobą będę przesuwała w tym dniu paciorki różańca w intencji szczęśliwej operacji Wici, ale również w Twojej intencji, prosząc o dobre wyniki badań dla Ciebie kiss
                                                  • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.09.11, 13:20
                                                    włączam się także do "paciorkowców" od najbliższego poniedziałku smile I cieszę sie, ze nie jestem w tym klubie sama... kiss
                                                  • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 29.09.11, 20:36
                                                    layla01 Wtajsmile mam pytanie.Czy asekurella jest dla Ciebie pomocna i w jakim sensie? wzgl.utrzymania wagi? bo różne opinie słyszałam.Ja jestem po pełnej histeroktomi,wynik HP niestety ten zły.Więc hormony włonczone,operacja w maju 2010 r.mam 40 lat.Pozdrawiam i życzę zdrówka smile A Paciorki to pomogły i pomagają przetrwać każdą chwilęsmilewitaj wśród nassmile
                                                  • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.09.11, 20:51
                                                    Witaj Bernadetko
                                                    Stosując Asequrellę chciałam pozbyć się zatrzymywania wody w organizmie, ponieważ zauważyłam taki właśnie wzmożony obrzęk ogólny odkąd jadę na hormonach. Niestety akurat na mnie Asequrella nie podziałała, zatem kolejnego opakowania już nie kupię, tylko przegadam tę sprawę z moim ginem w najbliższym czasie...
                                                    Kochana, mam nadzieję, że mimo, że wynik Twojego hist-patu nie jest dobry, to jednak wierzysz mocno w to, że nic nie jest przesądzone i wszystko może być jeszcze dobrze, prawda? Jasne, że te maleńkie kuleczki, odpowiednio stosowane - zwłaszcza w październiku (ale nie tylko) potrafią czynić cuda smile
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.10.11, 12:22
                                                    Wiciu i Bernardetko pozdrawiam Was bardzo gorąco kisskiss W środę będę Was wspierać duchowo. Trzymajcie się kochane.
                                                  • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 03.10.11, 16:40
                                                    Wiciu Kochana smile Duchowo i modlitewnie już jestem z Tobą,życzę Ci spokoju wewnętrznego na tyle ile to jest możliwe.Pomyśl ile nas o Tobie pamięta i to poparcie u SZefa z góry,więc będzie wszystko dobrze tak jak ma być.Pozdrawiam serdecznie. A teraz Serdeczne Dziękuję za słowa otuchy ,wsparcia i modlitwę WAM WSZYSTKIM KOCHANE KOBIETKI, Przesyłam Pozdrowienia i życzę mnustwo zdrowia ! smile
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 04.10.11, 19:26
                                                    Obernadetko za Twoje badania też trzymam palcesmileZdrówkakiss
                                                  • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.10.11, 19:48
                                                    i ja także dołączam się do trzymania kciuków za Obernadetkę smile
                                                  • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.10.11, 15:09
                                                    Kochana Wiciu
                                                    Jutro Twój ważny dzień kiss, ale ja już trzymam mooocno kciuki, aby wszystko ułożyło się po Twojej myśli, aby operacja powiodła się i aby wszystko poszło zgodnie z planem. Już od jutra wszystko zacznie iść ku dobremu i z każdym dniem będzie coraz lepiej kiss
                                                    Głowa do góry, bądź dobrej myśli, my tutaj będziemy przez cały czas Ci kibicować, baaa, będziemy też kibicować lekarzom, aby ich starania się udały i zaowocowały Twoim zdrówkiem smile

                                                    Jeśli masz jakieś pytania, to nie wahaj się tylko napisz, a my tutaj szybciutko Ci odpowiemy smile
                                                    Trzymaj się kochana i czekamy na wiesci od Ciebie kisskisskiss
                                                  • fgosia65 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.10.11, 08:56
                                                    Wiciu https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQxG9f9Oq-6p9hvkNz96fOxGwn-MuK0Si6KtLXJaEbYnZ2qGt7ILg

                                                    kwiat 5.04.2011 r.usunięcie trzonu macicy, laparoskopia zakończona cięciem poprzecznym,przy bardzo dużym wsparciu aniołków z forum kwiat
                                                  • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 09.10.11, 13:00
                                                    WitajciesmileDziękuję serdecznie za pamięć.Muszę mieć NRM ponieważ,jest nie tak coś?będzie wiadomo po badaniu.Życzę dobrej niedzieli i dużo zdrowia Wam Wszystkim Kochane Kobietkismile dam znać jak będzie wiadomo więcej .Ufam,że to nic złego,wszystko w rękach Boga.
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 09.10.11, 13:48
                                                    Bernadko ja też ufam, że będzie dobrze, a Ty już dobrze wiesz, gdzie tej nadziej należy szukać, więc razem z Tobą będę o nią dla Ciebie prosiła kiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.10.11, 15:09
                                                    Obernadeta bądźmy dobrej myśli. Kiedy masz to badanie ? Pozdrawiam gorąco kwiat
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 09.10.11, 16:45
                                                    Obernadetko Będzie tak jak myślisz czyli nic złegosmileTobie również dobrej niedzieli, a raczej wieczoru niedzielnegowinkTrzymaj się cieplutkokiss
                                                  • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 11.10.11, 17:23
                                                    Moje Drogiesmile Dzisiaj ustaliłam termin NRM tj.24.10 ,po tygodniu opis.Bardzo Wam Wszystkim dziękuję za zainteresowanie i słowa wsparcia.To ma duże znaczenie w naszej chorobie,człowiekowi robi się lżej na sercu, kiedy ma takie wsparcie. Dziękuję Wam .Dziękuję Z Całego Serca Tobie Olikkk,gdyby nie Ty nie poznała bym Was wszystkich . Życzę zdrowia i radości z każdego nowego dniasmile))
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 11.10.11, 20:19
                                                    Bernadetko bardzo się cieszę, że ustaliłaś już termin badania smile niema co zwlekać, bo każdy dzień czekania to niepotrzebny stres. Nie masz za co dziękować, dziewczyny są kochane i ich życzliwość może zdziałać cuda, więc korzystaj z tego wsparcia w każdej sytuacji, nie koniecznie kiedy chodzi o zdrowie smile
                                                    Tobie również życzę radości z każdego nowego dnia, a w chwili obecnej przede wszystkim, aby wyniki badań były prawidłowe smile
                                                    Buziaczki dla Ciebie https://stronka-agusi.pl/hosting/images/xxwa5albd0ggbzvvwjvj.gif
                                                  • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 12.10.11, 08:46
                                                    Bernadetko ja również trzymam kciuki za dobre wyniki badań. Trzymaj się będzie dobrze. A to dla Ciebie na szczęście.
                                                    https://id.joe.pl/sub_images/pictures/03c70d4ea54777734d20ca4af36f8cd0_th2.gif
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 15.09.11, 17:56
                                                    Wiciu cieszę się, że podjęłaś już decyzję, bo to najtrudniejsze smile teraz pozostaje mi życzyć Ci, żeby operacja odbyła się za jednym podejściem i pozwoliła Ci spokojnie żyć i wracać do zdrowia, czego Ci życzę z całego serca kiss
                                                  • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.09.11, 18:21
                                                    Wiciu, mądra z Ciebie kobietka. Słuszną decyzję podjęłaś, bo masz dla kogo jeszce dłuuuugo i dobrze pożyć kiss
                                                    Trzymam paluchy i życzę Ci, aby wszystko poszlo tak, jak tego oczekujesz smile
                                                  • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 15.09.11, 20:38
                                                    Wiciusmile z pewnością podjełaś słuszną decyzję,życzę Ci wiary i siły na każdy nowy dzień.Dasz sobie radę tak jak my wszystkie a potem będzie już tylko lepiejsmileSerdecznie pozdrawiamsmileBernadeta!
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 15.09.11, 21:02
                                                    Berandko tutaj jeszcze Ci nie podziękowałam, więc niniejszym to czynie posyłając Ci buziaka https://stronka-agusi.pl/hosting/images/xxwa5albd0ggbzvvwjvj.gif
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 12:26
                                                    Witaj, proszę odezwij się chciałam z Toba porozmawiac, ja mam 39 lat. Jesli możesz to podaj mi twój adres e-mail.
                                                    Pozdrawiam Aga
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 13:20
                                                    Proszę odezwij sie, bo nie wiem czy moje posty trafiajaą do ciebie. Jeżeli możesz to prosze podaj mi tówj adres e- mail. Mój to wicia.aga@interia.pl

                                                    Pozdrawiam Aga
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 14:58
                                                    Wiciu ,Bernadetka już wie, że chcesz z nią porozmawiać, więc poczekaj cierpliwie, jak będzie w domku, z pewnością się z Tobą skontaktuje kiss
                                                  • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.09.11, 17:05
                                                    Witaj, czytałam że masz zmiany w watrabie. Ja rownież oprócz wycietego przydatka lewego (guz ok, 3,5 cm.- ziarniszczak - foliculloma), prawy jajnik bez zmian, mam cos na watrąbie, jakby cos doklejonego. Lekarze mowią że nie wiążą tego z przerzutem ale sama juz nie wiem, choc markery watrobowe na to nie wskazują. Lekarz mówi że musi to usunąc operacyjnie, ale narazie nie wie czy to naczyniak czy coś innego. Pozdrawiam. proszę daj znać.
    • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 04.10.11, 19:24
      Wiciu trzymam kciuki bardzo mocno.No i czekamy na Twój powrótkiss
      • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 11:50
        Witam, wczoraj wyszłam ze szpitala. Mialam zoperowana wątrobę i usunięty woreczek z kamieniem zolciowym, wspólnej operacji nie chcieli mi zrobic z uwagi na duże obciążenie organizmu. Usyniety guz wątrąby w badaniu sródoperacjnym nie wykazał zmian nowotworowych (choc muszę poczekać na wynik).
        Znpwu powróciły mi leki związane z nowotworem. Jak pewnie pamiętasz miałam nowotwór jajnika lewego i to zlosliwy. Teraz czekam na wizyte u ginekologa (za 2 tygodnie) i mam nadziej ze podejmie decyzje o wycięciu reszty. Jak najprędzej chce mieć to za zaobą. Trochę siada mi psycha.... Boje się o przerzuty. Prosze wskaż mi bo juz nie pamiętam z forum kto miał nowotwór złosliwy.
        Cały czas mówię sobie ze lekarz mówił ze narazie jest dobrze, choć operacja była 25 sierpnia.

        Pozdrawiam Aga
        • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 12:04
          Wiciu żeby Cię uspokoić choć trochę to opiszę Ci historię mojej cioci . Ciocia 10 lat temu miała usunięte wszystko z powodu raka jajnika ,guz był tak duży że wrósł w jelito i trzeba było wyciąć kawałek jelita ,po badaniu HP okazało się że to nowotwór złosliwy ,po tej operacji znalazła się pod kontrolą Instytutu Onkologii ,miała też naświetlania .Kilka lat po tym okazało się że jest guz na nerce ,zaraz po tym usunięto jej nerkę ,znowu guz złośliwy .Obecnie ciocia czuje się bardzo dobrze ,jest pod stałą opieką IO ,ma kontrole co pół roku jak na razie jest wszystko dobrze ,ciocia normalnie żyje nie odczuwa braku nerki ,więc masz przykład na to że rak to nie wyrok ,trzeba tylko być pod kontrolą . Życzę Ci dużo zdrówka ,staraj się odganiać złe myśli smile
          • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 12:10
            Dziekuję za podtrzymanie na duchu. Pozdrawiam cieplutko
            • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 12:16
              Witaj Wiciu. W tym co piszesz są dobre wiadomości.Trzymaj się kochana i bądź dobrej myśli. Spośród tu zaglądających jest między innymi Asiutka, która miała raka jajnika, a obecnie jest wyleczona. A o książce pisała swego czasu Basia.
              • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 12:26
                Wiciu, Asia teraz jest w pracy ,pewnie dopiero wieczorem się odezwie a jeżeli chodzi o książkę o którą mnie pytała to jest to ksiązka pt. ANTYRAK - NOWY STYL ŻYCIA. autor: David Servan- Schreiber.
            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 12:28
              Wiciu witaj po operacji kiss Czekałam niecierpliwie na Twój powrót i cieszę się, że już jesteś smile https://img5.dreamies.de/img/229/b/4cqgt1myd1.gif
              Nie zrobiono co prawda dwóch operacji, ale za to przy okazji masz spokój z woreczkiem, więc i tak zrobiono więcej smile
              Nowotwór złośliwy miała 0bernadeta , która już z niecierpliwością oczkuje na Twój powrót, więc niebawem tutaj wpadnie smile
              A ja życzę Ci, żeby ufnej nadziei, że wszystko będzie dobrze, tym bardziej, że badanie podczas operacji nie wykazało nic złego smile Bądź z nami jak najczęściej, postaramy się ze wszystkich sił odgonić od Ciebie wszystkie złe myśli smile
              Z przyjemnością porozmawiamy z Tobą, więc proszę zerkaj do naszego wątku
              Nie jesteś sama - porozmawiajmy smile Tekst linka
              Tam, podobnie jak i tu zawsze ktoś na Ciebie czeka kiss
              • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 13:45
                Witaj Wiciu

                Bardzo chętnie z Tobą porozmawiam mimo że tak naprawdę to bardzo mało wiem na ten temat. Ja miałam raka jajnika, niezłośliwego i obyło się bez chemioterapii. Jestem teraz pod kontrolą onkologiczną i ginekologiczną. Od czerwca biorę hormony po których czuję że żyję. Jeśli będziesz miała jakieś pytania to pytaj postaram się pomóc. smile
                • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 17:50
                  Dziękuję. Mam pytanie czy znasz jakies pozycje ksiązkowe, które mogłabym poczyać o walce z rakiem, czy może stosujesz jakąś dietę (zdrowe odzywianie); mówią zeby nie jejść mięsa itd.... Czy sama psychicznie sobie poradziłaś czy może korzystałaś z pomocy psychpterapety. Przeprasza ze tyle naraz mam pytań, ale po wyjściu ze szpitala (po drugiej operacji) troszkę sie podłamałam, wiesz szpital nie wpływa korzystnie. Pozdrawiam Aga
                • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 17:53
                  A jescze jedno mam pytanie, jaki stopień miałaś nowotwory w badaniu histopatologicznym. Ja miałam 1c. Dzieki
                • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 18:52
                  A jescze jedno mam pytanko, czy po operacji nosiłaś jakis pas badz majtki sciągające? ja jestem 2 miesiące po i nadal mam zgrubienie wokół cięcia, i troszke napięty brzuch.
                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 19:47
                    Wiciu jeśli chodzi o pozycje książkowe to teraz niedawno będąc w Polsce kupiłam sobie książkę o której wspominała Basia -Antyrak - Servan-Schreiber David. Jeszcze jej nie przeczytałam. Po operacji jeszcze w szpitalu stosowałam Metodę Monahan którą chętnie za momencik wyślę Ci na pocztę. Poza tym czytałam o pozytywnym myśleniu bo jak pisały tutaj dziewczyny to jest podstawa. Polecam książkę Louis Hay -MOŻESZ UZDROWIĆ SWOJE ŻYCIE. Autorka w fajny sposób pisze o pozytywnym myśleniu. smile
                    • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 21:41
                      Dziękuję Tobie i pozostałym Paniom za wsparcie i wskazówki. Pozdrawiam Aga
                  • fgosia65 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 19:53
                    Wiciu kiss witaj.

                    Muszę powiedzieć, że jestem w wielkim szoku https://ggmania.eu/Emo/emoty_duze/niebieskie_emo/Very_Emotional_%5Bwww.ggmania.eu%5D438.png, że w tak krótkim czasie od operacji jajnika, przeprowadzono u Ciebie kolejną bardzo poważną operację na wątrobie, bez przeprowadzenia badań w kierunku zdiagnozowania guza wątroby.
                    Nie wiem w jakiej miejscowości byłaś operowana.
                    Moja szwagierka ponad 10 lat temu miała zdiagnozowanego guza na wątrobie. W pierwszej kolejności zrobiono jej 3 razy biopsje guza, następnie tomografię. W trakcie badań okazało się, że ma guza na jajniku, którego od razu zoperowano nikt jej nawet nie proponował wspólnej operacji, a wręcz stwierdzono, że nie można by było jej wykonać. Guz na jajniku okazał się nie złośliwy. Jak doszła do siebie po operacji jajnika, była kilka dni w klinice w celu ponownej diagnostyki guza wątroby w tym czasie wykonano kolejnych 5 biopsji guza oraz wątroby, oraz scyntygrafie. Zdania lekarzy były podzielone odnośnie operacji wątroby ale ostateczną decyzję podjął ordynator, że operacji na razie nie będzie ponieważ w żadnym z wyników biopsji nie wykazano że są komórki raka złośliwego. A ponieważ operacja wątroby jest bardzo poważnym zbiegiem dopóki nie ma jednoznacznych wskazań nie będą jej operować tylko będzie pod ciągłą kontrolą. Na początku bardzo się obawialiśmy czy jest to słuszna decyzja bo szwagierka jest bardzo obciążona genetycznie (mama, babcia, dziadek, ciocia zmarli na raka).
                    Tak jak wcześniej wspomniałam było to 10 lat temu i do dnia dzisiejszego żyje spokojnie ale pod kontrolą lekarską (USG, biopsja).
                    Jeżeli chodzi o zgrubienie w okół cięcia, to ja jestem 6 miesięcy po operacji i jeszcze je mam już troszeczkę mniejsze ale jeszcze jest więc cierpliwości. A odnośnie pasa to ja nie nosiłam bo lekarka mi mówiła, że mięśnie się rozleniwiają i lepiej nie nosić. Nie wiem jak u Ciebie bo na wątrobę i woreczek masz drugie cięcie i pewnie nie jest wskazane noszenie pasa, ale o tym powinien Cię poinformować lekarz w szpitalu, ja pewnie zadzwoniłabym na oddział (tam gdzie operowano wątrobę) aby się poradzić, bo można czasami sobie takim pasem zaszkodzić.

                    Życzę Ci dużo zdrówka, trzymaj się cieplutko dbaj o siebie https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT_zz2rhxq-QReTwMxu3cyF_BTdZ5_wcF30cRQhRZMdPL5vVe4vkQ,
                    • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 20:13
                      Wiciu,
                      Ja jestem laikiem jeśli chodzi o kwestie watroby, ale rozmawiałam ze znajomą której dorosła córka miała nie tak dawno powazne problemy wątrobowe i z kolei dowiedziałam się, że biopsja wątroby nie jest wykonywana jakby z marszu, standardowo jak ma to miesce w przypadku różnych innych miejsc, ponieważ jest to jeden z najmocniej ukrwionych narzadów wewnętrznych i lekarze nie chcą podejmować ryzyka wystąpienia krwotoku wewnetrznego...

                      Tyle się dowiedziałam i mam nadzieję, ze powtórzyłam z sensem, bo sama nie potrafię ustosunkować się do tego kiss

                      Trzymaj się Wiciu kochana kisskisskisskisskisskiss
                      • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 21:25
                        Witaj Wiciusmile bardzo Cię przepraszam ,ale nie było mnie dzisiaj w domu ,przed chwilą wróciłam.Przykro mi z tego powodu ,że tyle czekałaś .Kochana przede wszystkim głowa do góry.CHociasz to jest nie łatwe ale dobre nastawienie jest bardzo ważne w walce z chorobą.U mnie stwierdzono nowotwór zlośliwy o wysokim stopniu złośliwości G3,po histopat.1c .Więc mamy ten sam symbol,ja miałam raka trzonu macicy ,miałam tak do tego podchodzę bo już go nie mam,w ten sposób ja myślę.Cieszę się każdym dniem ,rodziną ,znajomymi poprostu życiem.Do dziśiaj mam zgrubienie na szyciu(pionowe cięcie)brzuch nie jest też taki jak kiedyś ,jest zniekształcony.Ja miałam radioterapie i brachoterapię.operację miałam w maju 2010 roku.Naświetlania trwały przez 2 mś,teraz 26 sierpnia minoł rok.Ja czytałam parę rozdziałów w szpitalu jak miałam lampy ksiażkę ANTYRAK.Ciekawa ,jest dużo o odżywianiu i wiele innych rad.Wiciu wiem co czujesz ,ale trzeba stawićczoła temu draniowi,ignorować go i wierzyć ,że dobry Bóg pomoże jesli jest taka jego wola.Dasz radę ,będzie dobrze zobaczysz .Odpoczywaj i wracaj do sił,myslami byłam z Tobą,i nie tylko ja bo wiele tutaj jest takich osób.Z całego serca Cięprzepraszam ,że tak póżno ,pozdrawiam serdecznie i jeśli masz jakieś pytanie to jak tylko bendę mogła to chętnie odpowiemsmile
                        • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 21:45
                          Dziekuję bardzo. Troszke sie uspokoiłam. Cały czas powtarzam sobie ze jest OK, choć mam momenty zwatpienia (po tym długim obycie w szpitalu). Pozdrawiam
                        • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.11.11, 15:02
                          Witam. Jestem w domciu po operacji radykalnej tj. usuniecie reszty - macicy i przydatek. lekarz mówił ze badanie sródoperacyjne nie wykazało zanych komórek nowotworowych, mimo to lekarz mówi ze bede musiala wziąc zapobiegawczo 6 chemii.
                          Więć moje pytanie, bo kto s mi mówił, że jest mozliwość dopłacaenia pieniązków aby mieć chemie nieco inną tj. mniej skutków ubocznych, niz ta którą refunduje NFZ i czy są jakieś srodki aby złagodzić chemie (słyszałam o BIOBARM i po AMINOCARE). Czekam jeszcze na wizyte u lekarza za 2 tygodnie.
                          Moje jeszcze pytanie: troszkę chodze często siusiać i czuje lekkie jakby parcie przy siusianiu. Zastanawiam się czy to nie jest po podłoaczonym ceniku. MOże kupi sobie coś z zurawiny? Proszę o poradę.
                          Pozdrawiam ciepło AGA
                          • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.11.11, 15:20
                            Witaj Wiciu kiss
                            W kwestii chemi Ci nie pomogę bo nie znam się na tym ,a co do dolegliwości przy sikaniu to też tak miałam ,trwało to około miesiąca ,pewnie to skutki uboczne po cewnikowaniu ale i podczas operacji pęcherz był naruszany ,możesz śmiało kupić sobie jakiś preparat z żurawiny a gdyby to nie pomogło to możesz poprosić lekarza o przepisanie Furaginu . Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrówka ,trzymaj się kiss
                            • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.11.11, 16:01
                              dziękuję slicznie. A zapomniałam się zapytać czy może używała Pani jakiejś maści na blizny?
                          • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.11.11, 15:36
                            Wiciu kochana, doobrze, że masz to za sobą kiss Niestety nie umiem pomóc w kwestii chemii, natomiast jeśli chodzi o siusianie to moze faktycznie potrzebny jest furagin z witaminą C i... czas kiss

                            Trzymaj się cieplutko, mam nadzieję, ze ktoś odezwie się i pomoze Ci w sprawie chemii.

                            Buziaki serdeczne kisskisskiss
                            • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.11.11, 16:04
                              dziękuję ślicznie.
                              • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.11.11, 17:21
                                Wiciu dopóki nie poodpadały strupki to lekarz zabronił czymkolwiek smarować ,dopiero jak strupki poodpadały to miałam smarować kremem Cicatridina ,wcześniej tylko przemywanie "szarym mydłem ".
                          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 14.11.11, 00:02
                            Wiciu witam Cię bardzo serdecznie w imieniu swoim i Obernadetki, która przesyła Ci buziaczki z zapewnieniem, że dasz radę ze wszystkim smile
                            Miała dziś problem z wejściem na forum i nie mogła powitać Cię osobiście, ale mam nadzieję, że niebawem jej się to uda smile
                            Martwiłam się, że tak długo się nie pojawiasz, ale teraz już wiem dlaczego ....
                            Współczuję Ci, że w przeciągu tak krótkiego okresu czasu musiałaś przejść, aż trzy tak poważne operacje .... Ale bardzo się cieszę, że badanie nie wykazały żadnych komórek nowotworowych smile Wierzę, że teraz już będzie wszystko dobrze, bo wszelkie zagrożenia zostały usunięte, a chemia da gwarancję, że będziesz bezpieczna smile
                            Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, życzę dużo siły do szybkiego powrotu do zdrowia i do przejścia przez trudny okres chemii. Potem już wszystko będzie dobrze smile
                            Buziaczki Wiciu kiss
                          • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 14.11.11, 12:34
                            Witam Serdecznie Wiciusmile Bardzo się cieszę ,że jesteś już po operacji.Przepraszam,że dopiero teraz ,ale mały problem z kom.Martwiłam się bardzo ,że się nie odzywasz.Teraz wiem dlaczego. Kochana jeśli chodzi o parcie na pęcherz to ja miałam też takie objawy,jak by nie ten sam przy oddawaniu moczu. Cierpliwości ,ja nic nie stosowałam poza herbatą miętową,żurawinową.Zczasem ustąpiło,myślę że cewnik też zrobił swoje no i radykalna operacja też tak jak to miało miejsce w naszym przypadku.Nie mam wiedzy niestety na temat chemii ,ponieważja miałam naświetlania i korki(nowotwór złośliwy trzonu macicy 05.2010 r)Jednakże leżałay ze mną dwie kobietki ,które miały naświetlania połączone z chemią zapobiegawczą.Znosiły ją obie naprawdę dobrze,apetyt ,brak skutków wypadania włosów.Tyle mogę się wypowiedzieć nie pamiętam jednak nazwy podawanej chemi.Kochana najgorsze masz za sobą,jestś nie wątpliwie śilną kobietą ,tyle operacji w krótkim czasie ,chylę czołasmileSerdecznie pozdrawiam i jeśli masz jakieś pytania to czekam.Życzę całe mnuóstwo zdrówka smile
                            • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.11.11, 14:00
                              Witam Cię Wiciu cieplutko kiss Też ciągle byłaś w moich myślach. Jesteś bardzo dzielną kobietą. Wyczerpałaś limit operacji. A najważniejsze, że wyniki badań są pomyślne. Życzę Ci bardzo dużo zdrowia kwiat
                              • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.11.11, 14:54
                                Hej Wiciu. Ja jestem miesiąc po operacji, dopiero teraz kiedy wszystkie strupki odpadły gin poleciła mi żel Contractubex i smaruje 3 razy dziennie, wcześniej niczym tylko szare mydło, no i nie wolno się pluskać w wannie, tzn. moczyć zbytnio rany, tylko prysznic. Zdrowiej szybciutko. Pozdrawiam smile
                        • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.11.11, 16:47
                          Witam Cie ponownie. Mam pytanko, czy podczas naśiwtlania brałaś jakies leki, bo ja słyszałam o Biobarn 1000 , który bierz sie w trakcie, a po Aminocare. A moze ktos inny słyszał o jakis środkach. Słyszałam również , że jest mozliwość oczywiście za dopłata dostosowania chemii aby była "mniej szkodliwa". Czy stosujesz jakąs dietę antyrakowa, tyle o tym sie pisze żeby np. nie jeść miesa. Pozdrawiam, Aga
                          • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 21.11.11, 09:04
                            Wiciu smile ja w szasie naświetlań nie brałam żadnych leków.Piłam siemię lniane lub robiłyśmy sobie kisiel.Wszystko po to ,żeby osłonić jelita w trakcie naświetlania.Wiem z własnego doświadczenia iż bardzo ważna jest dieta w trakcie i po naświetlaniach.Ja nie jadłam nic pieczonego,owoce, warzywa,jogurty (nie polecam)To była sugestia mojej P.dr.od radioterapii.Nie miałam aż takich dolegliwości(biegunki)były bo to normalne po naśw.tej okolicy jakie my mamy,ale umiarkowane. Niestety ,były osoby ,które diety nie przestrzegały.Efektem były bardzo częste i silne biegunki.Jest to czas,kiedy trzeba naprawdę pomyśleć zanim coś sie zje nie wskazanego.Przypomniałam sobie,sucharki (bez cukru) też bardzo dobre,można chrupać. Wszystko do się przetrzymać a póżniej jest juz z każdym dniem lepiej. Pozdrawiam Cie serdecznie,życzę dużo zdrowiasmile oraz Wszystkim Kobietkom z Forum również ,pogodnego dnia babeczki smilesmilesmile
                            • a_n_k_a_62 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.11.11, 10:08
                              Wiciu kiss, Obernadeta kiss wielki buziak leci do Was z życzeniami zdrowia, a ponieważ nie bardzo potrafię pomóc, to tylko podczytuję co piszecie smile


                              kwiat27 wrzesień 2010 usunięcie macicy, szyjki, przydatków. Wynik hp ok smile. Śląsk kwiatkwiatkwiat
                              • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.11.11, 13:49
                                Ja też nie umiem Wam dziewczyny doradzić ale myślami jestem z Wami, pozdrawiam i cmokam mocno kiss
                          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 16:08
                            Wiciu może przyda Ci się ten wątek Po CHEMIOTERAPII - co pomaga Tekst linka
                            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 16:28
                              Wiciu jeszcze dla Ciebie, gdybyś chciał coś poczytać radioterapii smile
                              Tekst linka
                          • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 18:30
                            Wiciu pozdrawiam Cię serdecznie kiss i podaję coś na temat diety, o którą pytałaś.

                            Przede wszystkim trzeba w swoim jadłospisie zmniejszyć ilość tłuszczu oraz maksymalnie zwiększyć ilość owoców i warzyw. Stosując taką dietę ( a także rzucając palenie i dbając o kondycję fizyczną ) można zmniejszyć ryzyko rozwinięcia się nowotworu.
                            Warto zauważyć, że substancje rakotwórcze powstają, kiedy mięso ( także drób i ryby ) ma bezpośredni kontakt z ogniem ( opiekane lub grillowane ).
                            Przyroda jest niezwykle licznie wyposażona w przeróżne substancje zwalczające chorobę. Korzystajmy więc z tych dobrodziejstw.
                            • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 19:33
                              Bernadetko cieszę się wraz z Tobą z dobrych wyników,
                              dbaj o siebie kochanakiss
                              Wiciu mam obecnie dwie bliskie mi osoby,które biorą chemie oraz radioterapię i
                              każda z nich ma inną dietę.Każda też inaczej reaguje.
                              Obydwie dostały od lekarza prowadzącego szczegółową listę co mogą ,a czego mają unikać.
                              Myślę,że Ty takową otrzymasz i wówczas Wiciu dostosuj się do tego.
                              Moja szwagierka np; ma zabronione jeść owoce -może tylko starte jabłko(mus),z warzyw też tylko kilka ale w tym momencie nie pamiętam jakie.Nic smażonego !
                              Pozdrawiam Was dziewczyny ,dużo zdrówka kiss
                              • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 20:07
                                Dziękuje Wam Kochane Kobietki za rady i wskazówki. Jadę 1.12 do lekarza to wszystko mam nadzieje się dowiem.forum.gazeta.pl/forum/s,100789,119044111,130956293.html?rep=1&t=1322075090813
                                • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 21:11
                                  Wicia będę za Ciebie trzymała kciuki kochanie,kiss
                                  Myśl pozytywnie ,wszystko będzie dobrze.
                                  Pozdrawiamkisskiss
                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 21:40
                                    Wiciu oczywiście musisz trzymać się zaleceń lekarskich, które będą najodpowiedniejsze dla Ciebie. Życzę Ci dużo zdrowia kiss
                                    • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 22:13
                                      Bernadetko cieszę się z Twoich wyników, tylko tak dalej kochana, cmokam mocno kiss
                                      Wiciu Tobie też przesyłam moc pozytywnej energii, będzie dobrze smile kiss
                                      • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 23:35
                                        Bernadetko cieszę się bardzo, że wyniki są dobre, trzymaj się i bądź dobrej myśli.kiss
                                        Wiciu trzymam za Ciebie kciuki i wierzę gorąco, że wszystko będzie dobrze. kiss
                                      • fgosia65 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 23:36
                                        Bernadetko kiss jakie dobre wiadomości i tak trzymaj.
                                        Wiciu kiss przesyłam Ci dużo pozytywnej energii, i życzę abyś w niedługim czasie miała tak dobre wynika jakie ma Bernadetka.
                                        Ściskam Was kochaniutkie i życzę dużo zdrówka https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRzM2UR2MemVYQ6wvt5vjM1vnAtcU03bOyT6UA7la6NYdsL01IY
                                    • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 22:14
                                      Eli,
                                      Mam nadzieję,że nie pomyślałaś ,że mam zamiar podważać Twoją wypowiedź?sad Jeżeli tak to bardzo Cię kochanie przepraszamkiss Nie miałam takiego zamiarukiss
                                      Jestem w tym temacie całkowitym laikiem ,powtarzam tylko to co na bieżąco wiem od szwagierki lub od przyjaciółki.Jednak jestem trochę w szoku ,bo skąd one mają brać witaminy jeśli praktycznie nic nie mogą? sad Jeszcze jedna rzecz ,którą wiem od nich -same na sobie próbują co im służy, a co nie .Czasem lekarz coś pozwoli ,a im to wcale nie służy sad Mojej szwagierce od 3 miesięcy smakuje tylko zupa pomidorowa .
                                      • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 23:39
                                        Bulbinko nie pomyślałam tak, ale trochę mnie to zaskoczyło co zalecają lekarze. Moją wypowiedź oparłam na wypowiedziach specjalistów w tej dziedzinie zawartych w książce, którą posiadam. I wcale nie musiałaś przepraszać, bo napisałaś to co usłyszałaś w tym temacie wink. A tak w ogóle to z pożywieniem chyba jest tak trochę jak z lekami. Każdy organizm inaczej przyswaja i reaguje.
                                        Buziaczki
                                        • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 23:44
                                          Być może inna jest dieta profilaktyczna, a inna przy radio czy chemioterapii i to by wszystko wyjaśniało smile Ale Wicia wszystkiego się dowie i nam opowiesmile
                                          Wiciu - trzymam kciuki za Ciebie kiss
                                          • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 24.11.11, 08:02
                                            Wiciu przyłączam się do Syrenek trzymających palce za Ciebiekiss Dasz radę ,bo teraz już tylko może być lepiejsmile
                    • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 20:16
                      Wiciu

                      W Polsce diagnozowali mnie dwaj lekarze i do końca nie byli pewni czy kwalifikuję się do 1b czy 1c. Tutaj w Irlandii lekarze po zbadaniu wszystkich wycinków stwierdzili że to był nie złośliwy rak i nie widzą potrzeby podawania chemioterapii więc zostałam tylko pod kontrolą i do dzisiaj wszystko jest świetnie smile.

                      Co do pasa to ja również nie używałam i uważam tak samo jak fgosia że lepiej się skonsultować z lekarze bo każdy przypadek jest inny a żeby sobie czasami nie zaszkodzić.

                      Dużo zdrówka i powodzenia... Pytaj o cokolwiek Ci przyjdzie do głowy... smile
                      • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 21:51
                        Będę wdzięczna za wysłanie tej metody. Podaję jeszcze raz mój e-mail: wicia.aga@interia.pl
                        • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 22:50
                          Wiciu ,Kochana smile bądż dobrej myśli,bo ja jestem.Wiara Czyni Cuda !Ja jestem tego przykładem,i TY też bądżsmile Będzie wszystko dorze zobaczysz.
                          • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 23:00
                            Wiciu

                            Niestety nie mogę wysłać Ci tej Metody na pocztę bo mam problem z jej otwarciem, wysyłam Ci link żebyś sobie poczytała o co w tym wszystkim chodzi

                            www.huna.net.pl/name-News-article-sid-89.html
                            • wicia177 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.10.11, 19:47
                              Dziekuję bardzo. Dzisiaj dostałam ksiązkę pt. "Jak pokonałam raka" . Jescze raz dziekuje Wam wszystkim za wsparcie. smile
                              • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 23.10.11, 21:17
                                WiciusmileJak się czujesz? myślami jestem z Tobą.Przesyłam serdeczne pozdrowienia i życzę spokojnej,dobrej nocy smile i pełnego optymizmu nowego tygodnia smile
                                • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.10.11, 22:08
                                  Wiciu ja również pozdrawiam i czekam na wiadomości od Ciebie, jak się czujesz po kilku dniach w domku smile Dużo siły, zdrówka i pokoju w sercu Ci życzę kiss

                                  Barnadetko jutro ważny i bardzo stresujący dla Ciebie dzień, kolejne trudne badania, które spędzają Ci sen z powiek ... Łatwo jest mówić, że nic się martw, będzie dobrze, ale pamiętaj o słowach które skierowałaś do Wici, "Wiara czyni cuda" kiss
                                  Bernadetko, Wiciu - dla Was https://media6.mojageneracja.pl/oiieuetqti/thumbkaqxcg55492845506618c74765.jpg
                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 24.10.11, 06:59
                                    Obernadetko Trzymaj się cieplutkokissbardzo mocno ściskam palcekiss
                                  • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.10.11, 08:54
                                    Bernadetko otaczam Cię baaardzo szczelnie płaszczem z ciepłych i pozytywnych myśli kiss Trzymaj się kochana!!!
                                    • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.10.11, 11:38
                                      Bernardetko cały czas myślę o Tobie kiss
                                      • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 24.10.11, 16:26
                                        Jestem już po badaniu ,zdzwonili i poprosili o wczesniejsze przybycie.Wynik za okł.tydzień.Rezonans trwał 1,5 godż.w bezruchu.Bardzo Wam Wszystkim dziękuję za wszystko . Pozdrawiam Was Wszystkie i Każdą z osobna wink Wiciu odezwij się do nas,jak się czujesz? Myslami jestem z Tobą cdzienniesmile
                                        • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 24.10.11, 16:50
                                          Obernadetko, to będziemy czakały z Tobą na dobry wynik.Swoją drogą ciężko chyba było leżeć tak bez ruchu przez 1,5 godziny?,ale najważniejsze ,żeby wynik był Ok kiss
                                        • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.10.11, 17:13
                                          Bernadetko, suuuper, ze masz to juz za sobą, oj na 10000% było cięzko to wytrzymać, ależ z Ciebie dzielna kobietka kisskisskiss
                                          Teraz wspólnie czekamy na wynik i wysyłamy w Twoim kierunku mega-pozytywne fluidy wink

                                          Buziakikiss
                                          • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 26.10.11, 23:20
                                            Dziewczyny bardzo ,bardzo Wam dziękuję smile jakie to fantastyczne mieć takie wsparcie,nie widzieć osób ,a wiedzieć ,że SĄ smile wielkie dzięki !Pozdrawiam Was Wszystkie ,buziaki dla Kżdej z Osobna smile śpijcie dobrze ! smile
                                            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 27.10.11, 07:28
                                              Bernadko dziś kolejny trudny dzień przed Tobą, powodzenia kiss
                                              • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.10.11, 09:42
                                                Bernadetko, pamiętaj, że nie jesteś w tym sama kiss Trzymam kciuki by ten niełatwy dzień minął jednak tak jak byś sobie tego życzyła kiss
                                                Trzymaj się kochana kisskisskisskiss
                                                • a_n_k_a_62 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.10.11, 10:00
                                                  Trzymam kciuki Bernadetko kiss mocnoooooooooooooooo



                                                  kwiat:27 wrzesień 2010 usunięcie macicy, szyjki, przydatków. Wynik hp ok smile. Śląsk kwiatkwiatkwiat
                              • fgosia65 Re: Z rakiem można wygrać :) 02.11.11, 17:35
                                Wiciu kiss daj znać co u Ciebie https://ggmania.eu/Emo/emoty_duze/zwierzaki/zajacek3.gif.
                                Bardzo się martwię o Ciebie, mam nadzieje że Twoje wyniki po ostatniej operacji są tak samo dobre jak Obernadetki.
                                Jak samopoczucie, pozdrawiam, buziaczki kiss
        • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.10.11, 12:13
          Wiciu kochana - WITAJ kiss

          Baaardzo się ciesze, ze sie "pokazałaś" smile

          Jak widzę nie udało się zrobić operacji łączonej, no wiesz, szkoda, ale z drugiej strony lekarze widzą co robią i pewnie z ważnych względów tak postąpili. Bardzo pocieszajace jest to, ze ów guz usunięty z wątroby nie wykazał zmian nowotworowych uuuffff - to baaardzo istotna wiadomość. Teraz troszkę odpoczniesz przed następna operacją, wzmocnisz się.... i miejmy nadzieję, ze już niedługo będziesz mogła poddać się tej drugiej operacji, aby zacząć finalizowanie Twoich problemów zdrowotnych. Życzę Ci tego z całego serca kiss

          Wiciu, mówisz, ze siada Ci psyche... to jasne i naturalne, ale pamiętaj, że nasze nastawienie do tego co dzieje sie z nami jest nie do przecenienia... Pozytywne myślenie to nie jest banał, a szczera prawda... Nic złego nie zostało jeszcze przesądzone a Twoje wyzdrowienie nie zostało określone jako niemożliwe, prawda? Zatem koniecznie kochana musisz mocno się tego uchwycić i trzymać.... Sama sobie tłumacz to po 100000 razy dziennie kiss
          A jak sił brakuje to zajrzyj tutaj do nas, a na wsparcie zaaaawsze mozesz liczyć - bardziej niż na bank wink

          Trzymaj się Kochana i dawaj znać co i jak dalej z Tobą, bo bardzo bardzo intensywnie o Tobie myślimy kisskisskisskisskiss
    • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.10.11, 19:22
      Bernadetto trzymam kciuki za pomyślność Twojego badania - bądźmy dobrej myśli kiss
    • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 02.11.11, 16:59
      Witam Was Serdecznie smile Odebrałam dzisiaj wyniki rezonansu i nie jest tak żlesmile Z tego co rozumiem a reszę się dowiem na wizycie u P.onkolog .Bardzo Wam Wszystkim dziękujęsmile Za wszystko,pozdrawiam cieplutkosmile
      • fgosia65 Re: Z rakiem można wygrać :) 02.11.11, 17:25
        Obernadko kiss super ale przy takim wsparciu duchowym nie mogło być inaczej.
        P. Onkolog potwierdzi wyniki i będzie wszystko okej kiss
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 02.11.11, 20:13
        Bernadetko na takie wieści zawsze czekamy i wierzę, że po wizycie u pani onkolog, przeczytamy kolejne optymistyczne słowa, czego Ci życzę z całego serca kiss
        Wiciu zerknij do nas i napisz co u Ciebie smile Długo się nie odzywasz, a musisz wiedzieć, że tu zawsze czekamy z niecierpliwością na wiadomości od naszych świeżutkich syrenek smile Życzę Ci dobrych wyników i szybkiego powrotu do zdrowia kiss
        • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.11.11, 13:55
          Bernadetko witam Cię serdecznie i wraz z Tobą cieszę się, że póki co nie musisz się zamartwiać smile Gratuluję i czekam na dalsze wieści kiss
          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 12.11.11, 23:51
            W najbliższym tygodniu odbędą się dwie operację z powodu rozpoznania nowotworu .
            W poniedziałek do szpitala udaje się Gudzia, a w środę mama Ewusi.
            Prawdopodobnie żadna z pań nie zerkała na nasze forum, ale ponieważ wiem o ich operacji przesyłam Im cieplutkie pozdrowienia, życzę wiary i nadziei, że operacja przebiegnie pomyślnie, czego życzę z całego serca i zapewniam o swoim wsparciu i pamięci w tych trudnych dniach kiss
            Życzę, żebyście mogły dołączyć do grona naszych pań, które w tym wątku potwierdzają, że z rakiem można wygrać smile
            • ewusia13 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.11.11, 10:27
              dziękuję w imieniu mamy za pozdrowienia smile
              oczywiście dołączymy do grona pań, które wygrały z rakiem !!!

              trzymajcie mocno kciuki w środę!!!!!!!!!!!!
    • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 14:22
      Wszystkiego co najlepsze z okazji roczku smile Życzę i Dziękuję ,że jesteście min,dla takich osób jak ja .Dziękuję za wsparcie,szczerość,i zrozumienie. Obiecałam co niniejszym czynię informując ,że wyniki narazie NRM są w porządku. smile Ta dplegliwosć ,którą mam to póżny skutek uboczny naświetlań. Ściskam z cłych sił Olikka w dniu jej święta smile
      oraz Was Kochane Kobietki ,Wszystkie naraz i każdą z osobna. Dziękujemy ,że poprostu jesteściesmile
      • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 14:27
        Bernadetko - super wiadomość nam przysłałaś - bardzo bardzo gratuluje dobrego wyniku i miejmy nadzieje, że taki sam będzie dalej smile Tylko niech ta dolegliwośc pójdzie sobie od Ciebie preeeecz smile

        Zdrówka życzę kochana!!! kisskisskisskisskisskiss
      • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 14:28
        Obernadetko cieszę się wraz z Tobą z dobrych wyników, które już zawsze będą dobre kiss
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 15:52
        Bernadetko pozwól, że uściskam Cię z radości po raz drugi jeszcze w tym wąteczku kiss
        Dziękuję również za życzonka, a ja Ci życzę, żeby wszystkie badania jakie jeszcze przed Tobą, przyniosły również dobre wyniki smile Bądź nam zdrowa kiss
      • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.11.11, 17:59
        Bernadetko bardzo się cieszę, że Twoje wyniki są w porządku smile. Życzę Ci z całego serducha, aby i kolejne takie byłykiss. Pozdrawiam Cię gorąco kwiat
    • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 28.11.11, 13:31
      Witajcie smile Mam pytanie . Czy któraś z was ,po całkowitej histerektomii z powodu raka trzonu macicy ....miała kiedykolwiek robioną cytologię.Bo ja włśnie jestem po takowej ,zły wynik .W środę idę do szpitala na pobranie wycinków ,i czekanie za wynikiem histopatologicznym. Dodam ,że hemi nie miałam po operacji tylko radioterapię i brachoterapię. Ufam ,że będzie dobrze .Strach jednak mnie ogarnia,przypominam sobie przez co przechodziłam15 mś temu.Miałam też nie dawno robiony rezonans (pisałam z radością dzieląc się dobrymi wiadomościami) miednicy małej z kątrastem Wyszło ,że nie ma żadnej wznowy,a obrzek ,który jest w pachwinie to wynik uboczny radioterapii. Ale teraz po wizycie u gin.kubeł zimnej wody na głowie poczułam . Rozpisałam się,ale to po to aby zobaczyć czy ktoś też może zna podobny przypadek? Pozdrawiam Was Serdecznie smile życzę zdrówka!
      • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.11.11, 13:52
        Obernadetko, niestety nic na ten temat nie wiem .
        Myślę,że któraś z dziewczyn coś mądrego Ci kochanie poradzi,może nasz Oliczek ma jakiś link na ten temat.
        Musisz być dobrej myśli ,trzymam kciuki Obernadetko,życzę Ci dużo sił i zdrówka.kiss
      • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.11.11, 14:11
        Bernadetko, przykro mi, że znowu masz problem ze zdrowiem. Konkretnie nic ci pomóc nie mogę, bo nie miałam tego co ty. Jedynie mogę poradzić, byś zdała się na lekarzy. Zła cytologia nie musi jeszcze wskazywać zmian nowotworowych. Mam koleżankę, która miała cytologię III, u niej pojawił się wirus i taki wyszedł wynik. Gin, u którego leczy się od lat, kazał jej być pod stałą kontrolą i co jakiś czas ponawiać cytologię, o ile pamiętam to zastosował też jakieś leki. Ja miałam rok temu usunięte wszystko, łącznie z szyjką i cytologii nikt robić mi nie kazał.
      • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 28.11.11, 14:16
        Obernadetko kochana co wyszło w wyniku?Masz określoną grupę czy podejrzane komórki? Nie martw się na zapas.Nie zawsze nieciekawy wynik cytologii oznacza najgorsze.Istotne będą wyniki hp pobranych wycinków.Nie jestem znawcą w tym temacie , tylko trochę czytałam w necie.Myślę ,że pocieszający jest dobry wynik rezonansu i okaże się ,że nie jest źle.Bardzo bardzo bardzo mocno trzymam kciuki juz od teraz kisskisskiss
      • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.11.11, 14:28
        Witaj Obernadeto. Mimo, że mój przypadek jest inny to jednak po usunięciu macicy ( trzonu i szyjki ) z przydatkami mam robioną cytologię ze sklepienia pochwy. I powinno się wykonywać takie badanie regularnie. Zły wynik cytologii ( jak wspomniała Morgi ) jeszcze o niczym nie przesądza. Może świadczyć np. o silnym stanie zapalnym czy wirusowym. Tym bardziej, że wynik rezonansu był dobry. Ufaj nadal z całą mocą, że będzie dobrze. Bardzo Ci tego życzę i gorąco pozdrawiam kiss.
        • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 28.11.11, 15:00
          Kochana Bernadetko moje przedmówczynie mają rację, a na dowód przeczytaj to Tekst linka smile Zresztą byłaś ostatnio gruntownie przebadana, łącznie z rezonansem i nic nie znaleziono smile Zrobią kolejne badania i wszystko się wyjaśni, a Ty nadal bądź taką, jaką dałaś się nam poznać, czyli wierzącą, że wiara czyni cuda smile Oczywiście będę Cię wspierała z całych sił, zwłaszcza przez modlitwę kiss
          A na temat cytologii po naszej operacji pisze ekspert tak Tekst linka, zaś ekspert Eli uważa jak widać, że cytologie powinno się robić niezależnie od przyczyny operacji.
          Dlaczego ginekolodzy nie mówią jednym głosem ?
          • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.11.11, 15:21
            Kochana Bernadetko wszystkie będziemy trzymać kciuki żeby było dobrze, musisz w wierzyć, ufać Bogu, bardzo Cię mocno ściskam kiss
            • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.11.11, 16:15
              Bernadetko ja to się dziwię że jeżeli miałaś diagnozę rak trzonu macicy to zostawili Ci szyjkę bo wiem że w takich wypadkach usuwają wszystko bez względu na to czy są tam jakieś zmiany . Co do cytologii to mnie też lekarz mówił że chociaż nie mam już szyjki ale przynajmniej raz na dwa lata powinnam mieć cytologię ze sklepienia pochwy .Na razie się nie martw ,zobaczysz jaki będzie wynik HP z wycinków ,ostatnio też się martwiłam o bliską mi osobę bo wyszła jej zła cytologia i podejrzenie o wirusa HPV ,okazało się po badaniach że wirusa nie ma a po dokładniejszych badaniach (kolposkopia) okazało się że zmiany które są powinny same się zagoić po pewnym czasie ,więc nie martw się na zapas smile
          • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.11.11, 16:44
            Nie jestem żadnym ekspertem Oliczku tylko piszę na podstawie swoich doświadczeń i to co usłyszałam od swojej gin, której ufam wink. Badania cytologiczne po wycięciu wszystkiego są daleko idącą profilaktyką. Buziaczki
            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 28.11.11, 17:16
              Eli, mówiąc o ekspercie miałam na myśli Twojego ginekologa (panią jak się nie mylę smile ) która jest Twoim ekspertem big_grin Oj, chyba wciąż mam problemy z tym nieszczęsnym pisaniem wink
              • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.11.11, 17:36
                Oj ...nie tak jak trzeba Cię zrozumiałam big_grin. Jasne, że ekspert to moja gin, a nie ja tongue_out.
    • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 28.11.11, 23:22
      Bardo Wam Serdecznie Dziękuję. Pozostawiam Temu Komu Trzeba Siebie i Swoje Zdrowie. Pozdrawiam WAS Wszystkie Kochane Kobietki. Będzie mi z pewnością łatwiej,w środę bo wiem że nie bendę samasmile Oliczku a Ty masz swoje miejsce u mnie wiesz gdzie.....? właśnie tam smile Buziaki kobitkismile
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 29.11.11, 09:37
        Bernadetko kiss Nie mogę otworzyć poczty bo jest awaria sad więc w razie czego nie martw się, że nie odpisuję, pamiętam o Tobie cały czas, bądź dobrej myśli kiss
        • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.11.11, 09:44
          Bernadetko też Jesteś w moich myślach. Trzymaj się kochana kiss
          • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.11.11, 20:03
            Bernadetko ja też trzymam kciuki, będzie dobrze, musi być dobrze!!! Ściskam mocno kiss
      • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 30.11.11, 07:19
        Obernadetko nie jesteś sama kiss Powodzenia kiss
        • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 30.11.11, 07:51
          Bernadetko pozytywne myślenie działa cuda, trzymaj się jesteśmy z Tobą.kisskisskiss
    • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 04.12.11, 15:07
      Bardzo dziękuję za słowa wsparcia.Mój wynik cytologii 4 grupa.Pobrano wycinki ze sklepienia pochwy,za 3 tyg wynik histopatologiczny. Moje pytanie do osób po usunięciu macicy z przedatkami:czy któraś z Was miała robioną cytologię lub słyszała o podobnym przypadku-(jak mój) Bendę bardzo wdzięczna za odpowiedż.Pozdrawiam Was Serdecznie smile
      • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.12.11, 18:14
        Obernadetko jestem po usunięciu macicy z przydatkami i miałam rok po operacji robioną cytologię mimo, że przed operacją była grupa II.
        Szperając w internecie znalazłam informację taką, że grupa IV może ( ale nie musi ) wskazywać występowanie komórek nieprawidłowych w nabłonku. Zmiany te wcześniej wykryte są w 100% wyleczalne. Badania szczegółowe weryfikują wynik badania cytologicznego. Więc bądź dobrej myśli kochana. Gorąco pozdrawiamkiss
        • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.12.11, 19:20
          Obernadetko na pewno będzie dobrze kiss kiss trzymam kciuki smile
          • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 04.12.11, 19:32
            Obernadetko nie jestem takim przypadkiem jak Twój,ale zgadzam się z Elą ,że 4 grupa nie musi oznaczać czegoś bardzo złego.Powodzenia i szczęścia Obernadetko kiss
            • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.12.11, 21:23
              witajcie,
              jestem tu nowa, ale przeczytałam większość postów i zdecydowałam się napisać, bo chyba potrzebuję waszego wsparcia.
              20 grudnia mam się zgłosić do szpitala, a następnego dnia mam mieć operację usunięcia macicy i jajnika oraz sieci ( cokolwiek to jest). Powodem jest zdiagnozowany 20 października tego roku guz jajnika granicznej złośliwości. W październiku br. usunięto mi z tego powodu prawy jajnik i jajowód. Po wyniku histopatologicznym zdecydowano, że potrzebna jest operacja radykalna.
              Nie ukrywam, że stres jest duży, boję się głównie o wyniki badań hist-pat.
              Zastanawiam się też nad skutkami menopauzy, w którą wejdę. HTZ raczej na pewno nie będę mogła stosować z uwagi na obciążenie rodzinne rakiem piersi.
              Jak radzić sobie inaczej, czy da się funkcjonować, pracować, prowadzić dom itp? Jaka jest jakość życia po takiej operacji? Uświadomcie mnie, proszę.
              Pozdrawiam.
              • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.12.11, 21:39
                Cześć Laguna
                Stres to normalna rzecz w takiej sytuacji ,pytasz czy da się funkcjonować po operacji ,więc odpowiem Ci że jak najbardziej się da czego przykładem jesteśmy My tutaj na forum, co do HTZ to jeżeli nie możesz stosować hormonów to możesz spróbować jakiś roślinnych preparatów , Ja jestem po radykalnej operacji i z powodu problemów z piersiami też nie biorę hormonów ,na szczęście mój organizm dobrze reaguje na ich brak , pomimo tego że nie pracuję zawodowo mam bardzo dużo obowiązków które normalnie wykonuję ,czasami nawet zapominam że jestem po operacji więc nie martw się na zapas ,naprawdę można normalnie żyć po operacji . Pozdrawiam Cię i zdrówka Ci życzę kiss
              • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 05.12.11, 21:41
                Laguno witaj smile
                Najważniejsze w tej chwili jest pozytywne myślenie i wiara, że wyniki będą dobre, a Ty szczęśliwie wrócisz do zdrowia smile
                Moja operacja nie była związana z podejrzeniem nowotworu, a po operacji zaczęłam stosować terapię hormonalną, więc z mojego punktu widzenia po operacji życie jest całkiem normalne, spokojne i nie różni się niczym od tego przed operacją smile
                Jak będzie bez HTZ tego nie mogę Ci powiedzieć, bo każda z nas jest inna. Są panie, które obywają się bez terapii i kilka takich tu mamy, więc pewnie chętnie podzielą się z Tobą swoimi doświadczeniami smile
                Trzymam kciuki za Ciebie i życzę, żeby wyniki badań były dobre smile
                Pozdrawiam cieplutko kiss
            • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 05.12.11, 23:19
              Bardzo Wam dziękuję za wsparcie. Muszę poczekać za wynikiem -to czekanie jest trudne ale trzeba zaufać. Laguna0 .Ja jestem 18 mś po całkowitej histeroktomii,stosowałam htz jakiś czas z przerwami obecnie nie stosuję . Uwierz mi to da się wytrzymać,są gorsze rzeczy . Wszystko zależy od Twojego nastawiaenia . Ja mam teraz 40 lat. zchorowałam na raka trzonu macicy w wieku 38 lat,radykalna operacja ,tak więc magę troszkę powiedziec na ten temat . Trzea usunąć to co zagraża jak najszybciej a z resztą dasz sobie rade. Funkcjonowac też mozna normalnie ,są nawet plusy (brak uciąliwych mieśiaczek) To forum jest po to aby takie osoby jak Ty czy ja mogły porozmawiać więc śmiało pytaj ,jest tutaj całe mnustwo rzyczliwych osóbsmile Ja tutaj znajduję zawsze bezcenne wsparcie ,za które z całego serca dziękuję.Życzę Ci zdrowia ,wiary i nadzieji,pozdrawiam.
              • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 06.12.11, 07:09
                Jesteście kochane i bardzo Wam dziękuję za odzew i ciepłe słowa.
                Powiem Wam szczerze, że ja w dalszym ciągu nie za bardzo wierzę w chorobę i tę całą menopauzę - żeby brak kilku wnętrzności zmienił życie - co to, to nie!
                Może wynika to z tego, że po pierwszej operacji, którą przeszłam 1,5 miesiąca temu czuję się bardzo dobrze i nie mam żadnych dolegliwości.
                Wiem jednak, że operacja radyklana ma nie zabezpieczyć przed rozsiewem choroby, szczególnie, że guz, który mi usunięto pękł i sączył się z niego płyn.
                Mam nadzieję, że termin zabiegu się nie przesunie ( tu ważna jest miesiączka) i jeszcze w tym roku będę to miała za sobą.
                Potem tylko te wyniki - nie daje mi to spokoju.
                Obernadeto, jesteśmy chyba w podobnym wieku- ja mam 42 lata.
                Pozdrawiam bardzo serdecznie.
                • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 06.12.11, 07:20
                  Cześć Lagunko smile
                  Słuchaj ja miałam radykalną operację ,choć powód był nieco inny.W tej chwili nie stosuję htz. i nie jest tak strasznie jak mogłoby się wydawać.Menopauza ,to nie jest choroba ,choć w naszym przypadku następuje trochę wcześniej niż normalnie.Pewnie ,że niesie ze sobą ryzyko wcześniejszej osteoporozy i innych dolegliwości wiązanych z wiekiem menopauz..ale są na to środki i życie toczy się dalej smile Musisz poddać się operacji ,bo ona uratuje Ci życie i to jest najważniejsze.Powodzenia Lagunko kiss
                  • a_n_k_a_62 Re: Z rakiem można wygrać :) 06.12.11, 12:40
                    Obernadetko i Lagunko kiss troszkę trudno mi się pisze w tym wątku, bo los, aż tak ciężko mnie nie doświadczył jak Was. Co ja mogę?? Trzymam kciuki za Was. I mogę Was zapewnić, ze życie bez macicy nabrało kosmicznego tempa. Wcześniej użalałam się odrobinę nad sobą, a teraz fruwam jak stado skowronków na wiosnę smile
                    • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 06.12.11, 23:16
                      Ja też fruwamsmile bo się cieszę,każdym nowym dniem. Pozdrawiam smile
                      • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.12.11, 08:05
                        Trzeba mi Waszej siły i optymizmu, dlatego codziennie muszę tu zaglądać! Bardzo dziękuję za ciepłe słowa i wsparcie.
                        Wierzę, że i ja będę fruwać.
                        Obernadetko podziwiam Twój optymizm, szczególnie teraz w trudnej sytuacji czekania na wyniki. Ściskam kciuki i modlę się, żeby wszystko było OK i na pewno tak będzie.
                        • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.12.11, 09:46

                          https://moje.glitery.pl/gify/340/81/3-BernadetkoTrzymamKciukiza-1948.gif
                        • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 07.12.11, 10:04
                          Laguno, Bernadetko, Viciu, Morgi, Asieńko i wszystkie pozostałe Kobietki, które w tym wątku nas odwiedzały i jeszcze odwiedzą, jesteście w moich myślach i sercu. W sposób wyjątkowy jutro 8 grudnia w dniu szczególnym, w którym o modlitwę prosiła nas nasza Droga Syrenka Tekst linka. Wiem, że jest nas więcej będących z Wami nie tylko myślą, ale i modlitwą w intencji Waszego zdrowia smile
                          Ufam, że nasza wiara przymnoży tej wiary i nadziei również Wam kiss
                        • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.12.11, 10:08
                          Laguna witaj kiss Nie martw się, po radykalnej operacji da się jak najbardziej normalnie funkcjonować. Po odpowiedniej rekonwalescencji będziesz i Ty fruwać smile. Trzymaj się i powodzenia ! Pozdrawiam cieplutko.
                          Bernadetko cały czas jestem z Tobą myślami i ufam, że będzie dobrze kiss
                          • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.12.11, 11:24






                            Laguno witam Cię smile
                            Nie martw się, wszystko będzie dobrze kissZaglądaj do nas jak najczęściej ,wszystkie będziemy Cię wspierać i trzymać za Ciebie kciuki .




                            https://www.emotka.pl/emotikony/swieta/14.gif40-usunięcie macicy ,cięcie poprzeczne, 17.10.2011https://www.emotka.pl/emotikony/swieta/14.gif

                            https://www.emotka.pl/emotikony/swieta/97.gif


                            • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.12.11, 09:08
                              Witam zimowo, ale jednak gorąco.
                              Dziś z rana oddałam krew na marker Ca-125, wyniki w poniedziałek. Umówiłam się jednak z laborantką, żeby pobierała w taki sposób, aby wynik był poniżej 10. Jak będzie inny- będę reklamować ( ha, ha).
                              W poniedziałek idę do mojego profesora od operacji uzgodnić sama nie wiem właściwie co. Czekam z niecierpliwością na moją ostatnią miesiączkę, bo od tego zależy termin operacji, jak mnie zawiedzie, to wszystko się przesunie na 2012 rok, a tego wolałabym uniknąć.
                              Jeszcze raz dziękuję Wam za wsparcie i pozdrawiam.
                              • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 09.12.11, 10:26
                                Laguno świetnie się umówiłaś z laborantką smile Życzę Ci żeby wyniki były takie jakich oczekujesz kiss
                              • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 09.12.11, 12:56
                                Lagunko bardzo to budujące ,że w tej trudnej dla Ciebie sytuacji potrafisz żartowaćkissStan psychiczny w walce z tym choróbskiem ma bardzo istotne znaczenie i im więcej optymizmu tym łatwiej dochodzi się do zdrowia.Nie myśl sobie ,że ja taka mądra jestem wink,ale wiem co mówię ,bo moja mama przechodziła przez chorobę nowotworową i Jej pozytywne nastawienie bardzo pomogło i Jej i mnie. Oby operacja doszła do skutku jeszcze w tym roku ,no i wyniki niech będą dobrekiss
                                • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.12.11, 14:10
                                  Bardzo dziękuję za dobre słowa, mocno to budujące. Staram się myśleć pozytywnie, nie bez znaczenia jest tu fakt, że zdiagnozowany u mnie guz miał złośliwość graniczną ( czyli ni taki ni siaki), a w takich przypadkach rokowania są bardzo dobre i tej wersji się trzymam! Wycinek pobrany z drugiego jajnika był czysty. Trochę martwię się o otrzewną, bo guz pękł i wysączył się z niego płyn, ale pocieszam się, że skoro komórki nie były złośliwe, to się nigdzie nie wszczepiły.
                                  Oczywiście trochę nadrabiam miną, bo niepokoju to nie da się uniknąć, ale myślę sobie, że każdy z nas ma swoją płonącą świeczkę i mam nadzieję, że moja jeszcze się trochę popali....
                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 09.12.11, 18:01
                                    Laguno pali się pali i to wcale nie trochę, a z Twoim nastawieniem długo jeszcze będzie płonąć kiss
                                    • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 10.12.11, 14:40
                                      HURRA!!!!
                                      Nie ma to jak się dobrze umówić z laborantką! Wynik Ca-125 wynosi 4,10 ( norma 0-21)!!!
                                      NIe umiem wklejać tych uśmiechniętych emotikonów ( wstydzę się), ale gdybym umiała, to wkleiłabym ich 1500!
                                      W związku z powyższym, żeby nie było spokoju, to znowu ogarnęły mnie wątpliwości odnośnie radykalnej operacji. Baba to zawsze sobie zmartwienie znajdzie.....
                                      • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 10.12.11, 16:30
                                        Laguno nie musisz wklejać żadnych buziek, Ty tryskasz radością !!! cieszę się razem z Tobą tylko tak dalej, zawsze to krok do przodu,a co do naszych nastrojów to się zgadzam z Tobą, my to zawsze niezadowolone jesteśmy, zawsze coś tam wymyślimy nowego, ale co tam smile tylko tak dalej, zobaczysz wszystko będzie dobrze, ściskam Cię 1500 razy kiss
                                      • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 10.12.11, 17:42
                                        Lagunko smile
                                        Wspaniała wiadomość,cieszę się razem z Tobą kiss
                                        Będzie na 1500 razy dobrze ,nawet przy operacji smile
                                        Ściskam Cię i ślę 1500 kiss kiss
                                      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 10.12.11, 18:44
                                        Lanuno Twój sposób na zagwarantowanie dobrych wyników należy opatentować wink
                                        Możemy go polecić naszym koleżankom i każda będzie miała dobre wyniki big_grin
                                        Cieszę się bardzo i pomogę Ci się cieszyć uśmieszkiem, którego jeszcze nie umiesz wstawić, ale to już niebawem się zmieni o czym Cię zapewniam wink

                                        https://zdjecia.nurka.pl/images/img50.imageshack.us-img50-2777-sh1zfzabr1kamf9a1ge2.gif
                                      • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 12.12.11, 15:47
                                        Oj Lagunko wink
                                        Świetnie ,że taki wynik uzgodniłaś z laborantką wink,a te problemiki,to już my kobitki potrafimy sobie tworzyć "na zamówienie"wink,ale w sumie rozumiem,że tego typu dylemat może się pojawić w Twoim przypadku.Wszystko jest do obgadania z lekarzem.Buziaki kiss
                                        • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 12.12.11, 15:49
                                          Daj znać co uzgodniliście ...smile
                                          • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.12.11, 18:19
                                            No to obgadałam i to na maxa!
                                            Najpierw w Centrum Onkologii - tam po raz kolejny praktycznie wyśmiali pomysł operacji radykalnej przy usuniętym już guzie granicznym. Wyznaczyli mi termin tomografii na 24 stycznia 2012. No ale tego mogłam się spodziewać, bo oni od początku stali na stanowisku, że przy tej diagnozie należy jedynie dokonywać kontroli.
                                            Następnie udałam się do mojego profesora, który 20 grudnia miał mnie operować. Wszystko mu przekablowałam, pokazałam wyniki i...... on też zmienił zdanie. Stwierdził, żeby wstrzymać się do tomografii. No i powiedział złotą myśl, że jeśli będę miała szczęście to mogę z moją diagnozą żyć do samej śmierci, a może być tak, że guz się odnowi, ale tego nie wiemy.
                                            Oświadczył, że jeśli poddam sie operacji, a pozostałe organy będą zdrowe, to będę żałować.
                                            Nie pozostaje mi chyba nic innego, jak zwolnić termin 20 grudnia i rzeczywiście poczekać do Nowego Roku i się jeszcze poobserwować. Jak w tomografii będzie coś nie halo, to się potnę...
                                            Całuję Was kochane moje, dziękuję za wsparcie i proszę o jeszcze.
                                            Zgodnie z przysłowiem o głupim i szczęściu, to tegoroczne święta spędzę w całości i bez nowej szramy na brzuchu.
                                            Do szybkiego ponownego przeczytania, pozdrawiam
                                            • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.12.11, 18:34
                                              Lagunko witaj kiss
                                              Teraz pozostało czekać cierpliwie do stycznie i być dobrej myśli
                                              oczywiście będę Cię kochana wspierać i trzymać kciuki smile
                                              https://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_4_9.gif
                                              pozdrawiam kiss
                                            • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 12.12.11, 19:10
                                              Lagunko no to tylko się cieszyć smile Wynik tomografii też powinien być spoko i będzie dobrzekiss Trzymaj się cieplutko i...w całości wink kiss
                                            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 12.12.11, 19:40
                                              Laguno pozwól, że przytoczę Twoje słowa:

                                              Powiem Wam szczerze, że ja w dalszym ciągu nie za bardzo wierzę w chorobę i tę całą menopauzę - żeby brak kilku wnętrzności zmienił życie - co to, to nie!


                                              Z takim podejściem nie dziwię się, że wszystko przybrało taki a nie inny obrót smile
                                              Pozostaje czekać na wyniki tomograffi, ale z Twoim szczęściem można się spodziewać, że wyniki również będą dobre, czego Ci życzę z całego serca kiss

                                              https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQNc5-LyiPzrisyOnCOofMmReFWodctRQgWVhiKU1_9VYeattILYliN1-Gh
                                              • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.12.11, 18:57
                                                Kochane moje kobitki, spokoju to ja chyba szybko nie zaznam.
                                                Dzisiaj załatwiałam sobie medycynę pracy, bo zamierzam już przestać się obijać, no i przy okazji odwiedziłam panią doktor, która mnie operowała, bo trzeba było jakieś zaświadczenie do medycyny pracy.
                                                No i się nasłuchałam od niej, że konsultowała się z centrum onkologii w Warszawie i tam zalecili operację radykalną, bo to nic nie wiadomo co się może przydarzyć. I tak w ten deseń przez 10 minut. Następnie, na moje argumenty i zalecenia lubelskich onkologów, zmieniła zdanie i stwierdziła, że jak tomografia dobrze wyjdzie, to pewnie operacji radykalnej nie będzie.
                                                Powiem Wam, że się zezłościłam, bo ja nie wiem po co ci lekarze sie uczą, jak każdy co innego gada i zmienia zdanie ci 5 minut.
                                                Na koniec pani doktor stwierdziła, że właściwie to intuicja pacjentki jest ważna i już!
                                                To po co zaczyna temat i gada sama nie wie co? Jak lekarze podejmują decyzję na podstawie intuicji pacjentki, to ja nie wiem na jakim świecie żyję...
                                                No ale ziarno niepokoju zasiała.
                                                No to Wam kochane naplułam w monitor i trochę mi ciśnienie spadło.
                                                RATUNKU!
                                                • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 14.12.11, 19:08
                                                  Lagunko ,no i znowu ja się pierwsza "wyrywam",bo jakoś przeważnie w tym samym czasie pojawiamy się na forum...wink Wiesz co? Ty się póki co nie zamartwiaj i nie przejmuj gadaniem niezdecydowanych lekarzy ,tylko spokojnie poczekaj do tomografii .Myślę ,że potem nie będziesz musiała się nad niczym głowić ,bo wyniki będą dobre i już smileBędziesz cała i zdrowakissSpoko i delektuj się nadchodzącymi Świętami smile
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.12.11, 19:46
                                                    Karmagulko, jak to dobrze, że Ty się wyrywasz, bardzo mi to potrzebne. Myślę, że bardzo rozsądnie mówisz/piszesz. Mój mąż mówi tak samo i strasznie się zdenerwował na tę lekarkę. Uważa, że traktuje mnie jak doświadczalnego królika i chce zrobić na mnie specjalizację ( to jest młoda dziewczyna). Zdecydowałam, że poczekam do tej tomografii i już!
                                                    Chodzenie do lekarza szkodzi zdrowiu!
                                                    Pa
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 14.12.11, 19:59
                                                    Laguno przykro mi, że Twój optymistyczny nastrój zepsuła pani młoda doktor sad
                                                    Nie ma jak widzisz doświadczenia, więc nie przejmuj się tym co mówiła. Kilku lekarzy wcześniej wcześniej uznało, że nie ma powodu operować przed tomografią, więc tego się trzymaj smile
                                                    To nie pierwszy przypadek, że lekarze mają skrajne inne zdania na ten sam problem. Człowiek staje bezradny w takiej sytuacji, bo komu w końcu zaufać ?
                                                    Coś na ten temat może powiedzieć Bernadetka i nie tylko, bo więcej z nas miało podobne doświadczenia z lekarzami.
                                                    Na czas świat polecam zapomnieć o wszystkim i zaczekać na tomograf smile
                                                    Potem będzie czas na kolejne decyzje, tymczasem wiemy, że wszystkie wyniki są w porządku i głowa do góry, bo rokowania są optymistyczne kiss
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.12.11, 20:10
                                                    I od razu mi lepiej, chyba się od Was uzależniłam.....
                                                    Optymizmu to mi chyba nie brakuje, po prostu wiem, że wyniki tomografii będą OK i już!
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 14.12.11, 20:15
                                                    I tak trzymać, wiara góry przenosi kiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.12.11, 23:27
                                                    Laguno życzę Ci dobrego wyniku tomografii z całego serducha kiss
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 15.12.11, 06:16
                                                    "...po prostu wiem, że wyniki tomografii będą OK i już!"
                                                    Tak napisałaś Lagunko i tego się trzymajmy smile kiss
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.12.11, 16:45
                                                    A gdzie wy byłyście kochane do tej pory i dlaczego dopiero teraz was odkryłam?
                                                    A, już wiem, dotychczas nie zajmowałam się zupełnie swoim zdrowiem i nie zaglądałam na tego rodzaju fora.
                                                    Widzicie, wszystko w życiu dzieje się po coś. Powiem wam, że moja historia, która ciagle jeszcze trwa przewartościowała moje życie.
                                                    Kurczę, filozoficzne przemyślenia mnie naszły. Człowiekowi się wydaje, że wszystko się kręci - praca, dom, codzienne drobne kłopoty, i tak ma być, bo to mu się należy i już. Aż tu nagle dostaje po głowie lżej lub silniej i... nic nie jest już takie oczywiste.
                                                    No i nie ma wyjścia, tylko trzeba z optymizmem patrzeć w przyszłość i wierzyć, że wszystko się poukłada na nowo.
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.12.11, 17:10
                                                    LAGUNKO dlaczego nie zaglądasz do nas w wątku ,,nie jesteś sama porozmawiajmy'',fajnie jest czasem poplotkować o byle czym ,zapomnieć o problemach ...itp
                                                    Zapraszamy Cię bardzo serdecznie .
                                                    Pozdrawiam Cię cieplutko kiss kiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać 15.12.11, 17:12
                                                    Witam cieplutko smile.
                                                    Kiedyś padło tu pytanie o spożywanie mięsa. Będąc na etapie poszukiwań przepisów na jagnięcinę natknęłam się na informację, która może się przydać.
                                                    ...mięso jagnięce z medycznego punktu widzenia jest uznane za pewnego rodzaju fenomen - owce nie zapadają na choroby nowotworowe. W ich mięsie znajdują się kwasy orotowe, które utrudniają rozwój komórek rakowych. Kwasy orotowe obecne we wszystkich organach jagnięcia są wykorzystywane do wytwarzania antyrakowych preparatów medycznych. Nie należy zapominać także o obecnym w dużej ilości kwasie linolowym, który obniża poziom cholesterolu we krwi.
                                                    Pozdrawiam kwiat
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać 15.12.11, 17:19
                                                    Laguno witaj kiss. Na pewno się wszystko poukłada, ale czasami potrzebna jest terapia szokowa, aby móc inaczej spojrzeć na życie. Pozdrawiam cieplutko kwiat
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać 15.12.11, 17:23
                                                    NIe zaglądam to takiego wątku, gdyż nie wiem, że on jest. Spróbuję nadrobić zaległosci.
                                                    Eli, jagnięcina, mówisz, hmmmm, poczytamy.
                                                    Ja na razie unikam mięsa, ograniczam się do ryb, rzadko drobiu, ale staram się na targu kupować. A poza tym warzywka i owoce, no ijakoś leci.
                                                    A i oczywiście zero cukru ( no prawie zero).
                                                    Ide szukać wątku- nie jesteś sama.....
                                                    Pa!
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać 15.12.11, 18:41
                                                    Lagunko szukaj tego wątku szukaj ,bo tam wesoło bywawink Łoo Matko...,a ja cukier jadam w ilościach hurtowych big_grin
    • ewusia13 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.12.11, 17:38
      cześć dziewczyny smile
      przypomnę się trochę i moją mamę, żebyście o nas nie zapominały
      jak pewnie pamiętacie mama miała usuniętą macice z powodu raka trzonu macicy, stopień G2, Ic

      pewnie nie jest to najlepszy wynik ale też i nie najgorszy. Wczoraj mama była na wizycie u onkologa, będzie leczona brachyterapią w Łodzi w szpitalu kopernika. Wizytę ma na 4 stycznia, będzie miała jakieś pomiary a potem ruszają naświetlania.

      pamiętajcie o nas i trzymajcie za moją mamę kciuki

      papa, całuski
      • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.12.11, 18:18
        Ewusia witaj kiss
        Pamiętamy i będziemy trzymać kciuki smile Napisz więcej co to znaczy brachyterapia,bo nic na ten temat nie wiem -czy to to samo co naświetlania?
        Jak mama się teraz czuje?
        Pozdrawiam Ciebie i Mamą kiss
        Zaglądaj do nas do wątku ,,porozmawiajmy nie jesteś sama''-ale ja tu dziś robię reklamę smile
        no ale okazuje się ,że nie wszystkie dziewczyny się zorientowały ,że tam codziennie się spotykamy ...https://www.obrazki.org/upload/ob_0_94772500_1312814750.GIF
      • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.12.11, 18:18
        Ewusia pozdrów mamę i napewno nie zapomnimy o Niej smile
        • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.12.11, 18:26
          Ja też trzymam kciuki z Twoją Mamusię i za Ciebie, żebyś dała radę być przy niej wsparciem w trakcie leczenia.
          Ja też nie bardzo wiem co to jest brachyterapia, ale wiem, że przy wsparciu kochających osób i wierze w sukces na pewno przyniesie oczekiwany efekt.
          Pozdrawiam serdecznie Ciebie i mamę i oczywiście trzymam kciuki.
          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 15.12.11, 18:41
            Ewusiu oczywiście trzymamy kciuki za Twoją mamę tak samo jak za Lunę, Berndetkę i każdą naszą Kobietkę z tego wątku i wszystkich pozostałych smile
            Bulbinka już Was zaprosiła do naszego codziennego wątku gościnnego, więc ja tyko ograniczę się do podania linku Tekst linka żeby było Wam łatwiej tam trafić smile
            Czekamy z kawą, pysznościami i naszymi dobrymi serduchami smile
      • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 15.12.11, 18:39
        Ewusiu jasne,że trzymam kciuki za Twoją Mamę i za Ciebie również kiss Pozdrawiam serdecznie i POWODZENIAsmile kwiat
        • ewusia13 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.12.11, 20:52
          oj kobitki, żebym to ja wiedziała co to jest ta brachyterapia smile
          wiem tylko, że to coś na kształt radioterapii (lamp) ale lepsze smile w łodzi dopiero otwierają oddział, więc nie mają doświadczenia, mam nadzieję, że mimo to nie będą popełniać błędów smile
          a z Wikipedii wkopiowałam tekst :

          Brachyterapia (curieterapia) nazywana też terapią kontaktową jest jedną z technik leczenia w radioterapii. Metoda ta polega na bezpośrednim napromienianiu zmian chorobowych przez umieszczenie źródła promieniowania w guzie lub jego sąsiedztwie.
          Główną przewagą brachyterapii nad teleterapią jest jej precyzja – dzięki umieszczeniu źródła promieniotwórczego bezpośrednio w okolicy guza (lub nawet w jego wnętrzu) możliwa jest tzw. konformalizacja terapii, tzn. zwiększenie dawki, która trafia w zmianę, przy jednoczesnym zmniejszeniu narażenia zdrowych organów na radiację. Ma to szczególnie wielkie znaczenie przy leczeniu nowotworów w okolicy takich narządów wysoce wrażliwych na promieniowanie jonizujące jak np. płuca. Do wad brachyterapii zaliczamy skomplikowany proces planowania leczenia (wymaga użycia zaawansowanych technik komputerowych), wysokie dawki promieniowania (dotyczy gł. metody HDR – może to być niebezpieczne np. przy przesunięciu się aplikatora – por. dalej) oraz niemożność dotarcia aplikatora w niektóre rejony ciała (np. wewnątrz czaszki).

          Źródło promieniotwórcze w brachyterapii jest najczęściej umieszczane w tzw. aplikatorze (ang. catheter), czyli plastikowej rurce, która wprowadzana jest w bezpośrednią okolicę guza (może być ona nawet przebijana na wylot przez ciało, jak ma to miejsce np. w leczeniu nowotworów piersi). Cała procedura załadunku, w celu zmniejszenia narażenia personelu na promieniowanie, odbywa się automatycznie, po opuszczeniu przez personel tzw. bunkra, czyli pomieszczenia, w którym odbywa się sesja radioterapii.

          Do rzadziej stosowanych metod brachyterapii zaliczamy umieszczanie w ciele źródeł stałych, np. kulek lub igieł wykonanych z radioaktywnego izotopu jodu o krótkim okresie półtrwania. Źródło takie jest umieszczane w ciele pacjenta na stałe i uszkadza komórki nowotworowe, po czym stopniowo traci na aktywności.


          a co do wątku porozmawiajmy to faktycznie nie wiedziałam, że to miejsce codziennych pogaduszek. o ile znajdę czas to wpadnę na plotki. Ale póki co mam urwanie głowy, dzieciaki szaleją i te w domu i te w pracy a na dodatek mąż od miesiąca jest bezrobotny i siedzi w domu i wkurza mnie od rana od wieczora swoim marudzeniem....

          papa, buziaki
          ewa
          • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.12.11, 09:51
            Ewuś Trzymajcie się. Będzie dobrze kiss
            https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcStf3E1DyPSLYH0687DuXJsjmi99V8xqNaf7V7PtP4PsXnYohb_
            Pozdrawiam cieplutkokwiat
          • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.12.11, 10:25
            Ewusia dałaś nam teraz wyczerpującą odpowiedź-dzięki .
            Tym bardziej wpadaj do nas na pogaduszki ,oderwać się od szarej codzienności smile
            Pozdrawiam i ściskam kiss
          • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 16.12.11, 13:58
            Kochane Kobietki smile Przynoszę dobrą nowinę-Mam dobre wyniki htp.Nie ma wznowy !Z całego serca Dziękuję Wam Wszystkim za modlitwę i wsparcie smile Ja też o Was pamiętamsmile W Łodzi w Koperniku,oddz.radioterapii i brachoterapii ewusia 13 jest od dawna,w 2010 w paż ,mieli zacząć remont ponieważwarunki były tam ,hm...wczesne lata 80 te. Mamuśka będzie w pięknym oddziale . Ja miałam tam brachoterapię(tzw. korki)To nic nie boli leżysz tylko parę minut bez ruchu podczas naświetlania z aplikatorem wewnątrz zaaplikowanym do pochwy. Radiolodzy ,fizycy bardzo mili.Będzie dobrze ,ja miałam identycznądiognozę jak Twoja mamuśka ,tyle że gorszy stopień złośliwości bo G3.I żyje ,i nie mam zamiaru się poddać.Moje motto na życie :Wiara Czyni Cudasmile czego i Wam Wszystkim Kochane Życzę. Jeszcze raz Dziękujęsmile
            • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.12.11, 14:31
              Obernadetko, nie ma wznowy!!!!!!!!!!!!!!!!! HURRA!!!!!!!!!!!!
              Cieszę się razem z Tobą i życzę, aby skorupiak spał już na zawsze i nigdy się nie obudził.
              Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i z całego serducha gratuluję.
            • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.12.11, 15:48
              Obernadetko wspaniałe wiadomości ,
              pozdrawiam i ślę buziaki kiss kiss
            • ewusia13 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.12.11, 16:20
              0bernadeta dziękuję za odpowiedz
              ostatnio trafiłam na artykuł o otwarciu nowego oddziału dlatego ponmyśląłam, że tyo jest dopiro nowo otwarty a nie remontowany.
              właśnie dziś spotkałam się z potoczną nazwą korki, co to oznacza?
              możesz opisać jak wyglądało twoje leczenie? ile tych naświetlań, jak często i kiedy je zaczęłaś?
              zastanawiam się czy przez te święta leczenie nie będzie rozpoczęte za późno... mama miała operacje w połowie listopada a naświetlania zacznie nie wiadomo kiedy... 4 stycznia ma dopiero założyć kartę i ustalić konkrety?
              słyszałaś jakieś opinie o dr sobotkowskim?
              pozdrawiam ewa
              p.s. no i oczywiście gratuluję dobrego wyniku !!! będziemy się na tobie wzorować smile
              • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 16.12.11, 18:45
                ewusia smile Korki to inaczej aplikator z wiązkami które niszczą ewentualne komurki nowotworowe od wewnątrz.Ja miałam 3 w odstępach co tygodniowych tzn.pojechałam na 4 dni do szpitala na Kopernika we wtorek pierwsza brachoterapia (korek) badania symulacja ,tzn.w modelarni ustalają lekarz, fizycy Zaznaczają kroplą tuszu, pod skórę miejsce centrowania jakie ma mieć dany pacjęt.Po wyjściu wróciłam do domu i za tydzień we wtorek jechałam tylko na korek ,wróciłam do domu i ponownie po tygodniu już od poniedziałku zaczełam naświetlania .Ja miałam 24 naświetlania.Lampy trwają od poniedziałku do piątku.Każdy ma wyznaczoną godzinę(małe spożnienia się zdarzają smile)Co do rd.Sobotkowskiego to jest Ordynator tego oddziału. (niestety bliżej nie znam) Zastępca Ordynatora to była P. dr. Małgorzata Moszyńska -Żielińska (to był mój lekarz prowadzący)i jestem do dziśiaj pod jej opieką. Jadę co 3-4 mś na kontrolę. Ewusia wiem od P.dr.że naświetlania należy rozpocząć do 9 tyg po operacji.Więc myślę ,że wszystko jest zgodnie u Twojej mamci.Nie pisałaś czy mama miała operację czy nie?Ważna jest odpowiednia dieta:słodycze,smażone mięso,zupy zaciągane ,groch wasola,gazowane Nie należy spożywać.Dla osłony jelit kup mamie śiemie lniane zmielone, niech pije przed naświetlaniem,kiśiel też jest dobry .Nie WOLNO moczyć miejsca naswietlanego w czasie i ok 2-3 tyg.po zakończeniu. Wszystko to może brzmi tak czy inaczej ,ale zanim sięmamcia obejrzy to będzie już po leczeniu. Ważne jest nastawienie,pozytywne nastawienie .Czego z całego serca życzę Twojej mamie a Wam siły i wsparcia. Prawda jest taka ,że dla nas dotkniętych tą chorobą Wsparcie Rodziny i bliskich jest bezcenne. Kążda osoba tego potrzebuja (nawet jak twierdzi ,że da sobie radę sad )Życzę Wam dużo nadzieji i wiary i pozdrawiam serdecznie mamuśkę i bliskich jej sercu ludzi. (jeśli masz jakie śpytania ,to proszę pytaj smile
            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 16.12.11, 19:51
              https://moje.glitery.pl/obrazki/349/91/2-Bernadetko-wspaniale-ol-6119.jpg
              • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.12.11, 19:55
                Bernadetko bardzo sie cieszę z dobrego wyniku ,tak trzymać dalej smile
                • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.12.11, 20:41
                  Bernadetko to wspaniała nowina, bardzo się cieszę, jesteś kolejnym przykładem, że trzeba wierzyć, Ewciu i Wam też się uda, życzę Wam tego z całego serca. Jak fajnie kiedy dochodzą tu takie wspaniałe nowiny, aż chce się powiedzieć, życie jest piękne, całuję Was dziewczyny i pozdrawiam Wszystkie kiss
                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.12.11, 21:21
                    Bernadetko niezmiernie się cieszę razem z Tobą z tej wspaniałej wiadomości kiss. Aż łzy mi poleciały, kiedy to do mnie dotarło. Warto wierzyć i mieć ciągle nadzieję. Życzę Ci dużo zdrówka i mocno ściskam.https://aqq.wapster.pl/EmotsImgSrv.aspx?uid=-1&pid=205&eid=2037
          • etiene0 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.01.12, 11:44
            Czy któraś miała brachyterapie metoda HDRszyjki macicy . Mam ja zalecona ale nie wiem na czym polega i jak sie to znosi.
            • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 19.01.12, 12:41
              etiene0nasza syrenka morgi777opisała jak to wygląda bo ja również czekam na brachyterapie-30 stycznia zaczynam,a tu wklejam Ci odpowiedź jaką otrzymałamKasiu brachy nie musisz się obawiać, to nic strasznego. Nie jest to przyjemne, ale da się wytrzymać. Zakładają cewnik, wprowadzają aplikator do pochwy i mocują do takiego uchwytu, ustalają punkty napromieniania i jego dawkę. Jak już wszystko opracują to podłączają rurkę. Całość trochę trwa, ale sam zabieg to kilka min. Ja miałam 4 brachy (HDR) w odstępach tygodniowych. Nie można się ruszać w czasie zabiegu. Potem mogłam wrócić do domu, nawet nie wymagali, by ktoś mnie odbierał.
              Kasieńko weż ze sobą szlafrok, kapcie, ciepłe skarpetki i koszulę, przynajmniej ja musiałam to mieć, bo zabiegi z brachy miałam na oddziale szpitalnym i musiałam się przebierać.
              • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.01.12, 15:06
                Brachy miałam w Krakowie na Garncarskiej. Siostry były przemiłe, czasami tak sypały kawałami, że trudno było wytrzymać. Sama byłam jedynie w momencie napromieniania.
                Zapomniałam dodać, że przed każdym zabiegiem byłam badana przez ginekologa, sprawdzał czy wszystko jest ok. HDR miałam w marcu 2011
                Czasami dobrze mieć coś, czym można się zająć, jeśli trzeba poczekać w kolejce. Wprawdzie miałam podane konkretne godziny, ale zdarzały się przesunięcia w czasie.
                Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania to śmiało, odpowiem jeśli tylko będę wiedzieć.
                • etiene0 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.01.12, 20:25
                  WLASNIE NA GANCARSKIEJ MAM MIEC PRZEWIDUJA 4 ZABIEGI PIERWSZY 10.02 CO TYDZIEN W PIATEK. LEKARZ POWIEDZIAL POD NARKOZĄ,CEWNIKUJA BO ZABIEG JEST BOLESNY,PRZYKLADAJA LÓD TRZEBA LEZEC JAKIES 1.5H POTEM JAK SIE BEDE CZUC DOBRZE DO DOMU ALE MAM WZIĄC PIZAME I KAPCIE A CO Z RZECZAMI OSOBISTYMI NA CZAS ZABIEGU.TAM JUZ SLYSZALAM ZE KRADNĄ
                  • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.01.12, 20:37
                    Etiene kochana, jesteś pewnie przerażona i smutna. Bardzo mi się zrobiło smutno jak to przeczytałam, nie wiem co mogę Ci poradzić, może to że będę myślami z Tobą i będę cię wspierać modlitwą, już sobie to zapisuję w komórce, żebym pamiętała o Tobie, kochana bądź dobrej myśli, ściskam Cię mocno, naprawdę mocno kiss
                    • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.01.12, 21:58
                      Etiene może nie bierz dużo cennych rzeczy ,a zresztą zawsze możesz dać do depozytu pielęgniarkom ,Trzymam kciuki za Ciebie ..wiem ,że to nie wiele kochana ,ale wszystko będzie dobrze kiss
                      Obyś dobrze zniosła naświetlania jak moja szwagierka ,tego Ci życzę kiss kiss
                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.01.12, 02:48
                    Etien, z tego co pamiętam, to pod narkozą miały kobiety z macicą, bo do niej był wprowadzany aplikator. A narkoza po to, by zneutralizować ból. Ja od operacji do zakończenia leczenia schudłam 16kg. Też miałam silne biegunki i wymioty, ale po brachy problemów nie było u mnie. U mnie po roku skóra wróciła do normalnego koloru.
                    Rzeczy osobiste miałam cały czas przy sobie w torbie, jak mnie przewozili do drugiej salki to siostra je przyniosła od razu. Oprócz koszulki i kapci na pewno przyda się szlafrok.
                    Hmmm, co do kradzieży to nic na ten temat nie słyszałam, i nic takiego się nie zdarzyła jak tam byłam.
                    Etien, jeśli chcesz to na ten pierwszy zabieg mogę z tobą pójść, może ci będzie raźniej. Mieszkam na miejscu w Krakowie, więc dla mnie to żaden problem. Trzymaj się kochana i pamiętaj, że strach ma wielkie oczy kiss
                    • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 20.01.12, 17:52
                      O mamciu kobietki teraz to ja się wystrychnęłam nie na żartysad , mówicie o chudnięciu a ja już nie bardzo mam z czego chudnąć,swój limit wykorzystałam. 4 października zmarł mój tatko a równo 4 tygodnie później dowiedziałam się że mam rakasad więc moja waga spadła lawinowo,a i tak należę do chudzielców(obecnie 57 kg przy wzroście 177).Morgi czy Twoje biegunki i wymioty były spowodowane naświetlaniem zewnętrznym?
                      • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.01.12, 18:15
                        Kasieńko przyjmij moje wyrazy współczucia kiss
                        Mnie osobiście nie dotyczy ta sprawa ,ale z obserwacji moich bliskich ,które borykały się lub borykają się jeszcze z tym wstrętnym choróbskiem stwierdzam,że każda osoba inaczej przechodzi leczenie ...Każdy ma inny organizm ,więc Kasieńko nie dołuj się zawczasu jak będziesz Ty to znosiła .Może się zdarzyć ,że w ogóle nie schudniesz i nie będziesz miała wymiotów czy biegunek .Tak było z moją szwagierką ...miała inne ekscesy ale nie aż tak drastyczne .Kochanie życzę Ci powodzenia kiss kiss
                      • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.01.12, 19:35
                        Kasiu chyba wcześniej to już opisałam, ale nie szkodzi smile
                        Operację miałam 2 listopada 2010, potem pojawiły się problemy z prawym moczowodem i musieli mi założyś nefrostomię w prawej nerce, by ją odblokować. Moczowód został zablokowany przez powiększone węzły chłonne z prawej strony brzucha, pojawiły się tam już komórki rakowe. Od operacji do momentu rozpoczęcia naświetlań waga spadła mi o 9 kg, a startowałam z 61kg. W trakcie chemii i naświetlać poleciało kolejne 7, dlatego w sumie wyszło 16 i zatrzymałam się na 45kg, mam 163 wzrostu. Miałam poważny problem z jedzeniem jeszcze przed terapią, potem to się nasiliło. Zanim zaczęły się biegunki, to przez 1.5 mies miałam silne zaparcia i jedynie raz na tydz robiłam lewatywę, bo bałam się częściej. To wszystko złożyło się na tak gwałtowny spadek wagi. Nie każda kobieta przechodzi to w ten sposób, niektóre nawet nie wymiotują. U mnie wymioty były już wcześniej, a biegunka pojawiła się w czwartym tyg naświetlań. Miałam 25 lamp, 5 chemii, potem dodatkowe 5 lamp na palkiet węzłów i na koniec 4 brachyterapie. Jak byłam na kontroli zaraz po zakończeniu naświetlań i chemii to gin usunął mi polipa, umiejscowił się gdzieś na szwie po usunięciu szyjki, miał już komórki rakowe niestety. Na szczęście potem były brachy i tomografia nic już nie wykazała smile Jak mi sprawdzali markery to jeszcze do czerwca były ponad normę, a spadły dopiero we wrześniu. Teraz w styczniu też są ok smile
                        Nie wiem, czy będziesz miała chemię, jeśli tak, to mogą ci spaść białe krwinki, bo tak się dzieje w trakcie leczenia. Potem nie brałam żadnych środków na ich podniesienie i same wróciły do normy smile
                        Co do zmiany koloru skóry w naświetlanej okolicy, u jednych ciemnieje bardziej, u innych mniej. Potem zaczęła mi się jakby złuszczać i pod spodem była już jaśniejsza. Wypadły też włosy łonowe, odrosły zdecydowanie rzadsze. Chemię miałam białą, światłoczułą.
                        Nie wiem co by tu jeszcze napisać. Może pojawią się jakieś nowe pytania smile
                        • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.01.12, 21:17
                          Kurcze Morgi ale ty tego przeszłaś, wielki szacunek kochana. kiss
                          Kasiu a Ty kochana trzymaj się i bądź dobrej myśli kiss
                          • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.01.12, 21:33
                            Ala starałam się w miarę dokładnie to napisać, by dziewczyny widziały, że da się przez to przejść , a i tak to nie jest wszystko smile W tym momencie po roku mogę powiedzieć, że jestem zdrowa smile
                            Moja rada smile jeśli będziecie bardzo źle znosić leczenie, to nie bójcie się poprosić o kroplówkę. Moja lekarka radiolożka straszyła mnie, że jak będę za mało pić, to da mi kroplówki, a ja byłabym szczęśliwa, gdybym je dostała. To one postawiły mnie na nogi w tym najgorszym momencie.
                            Picie w czasie leczenia jest istotne, kazali po 3l dziennie, ja ledwo wyrabiałam się z 2l.
                            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 08:38
                              Laguno o ile pamięć mnie nie myli, jutro masz decydujące badanie, po którym padnie decyzja o operacji .... Ty już dawno jesteś przekonana, że wszystko jest w porządku, wiec z tą samą wiarą przychodzę Ci życzyć z całego serca, aby wyniki potwierdziły, że jesteś zdrowa i operacja jest zbędna smile
                              Buziaki i mocno zaciśnięte kciuki od olikkka kiss

                              https://www.bravo.pl/download/multimedia/pictures/0904/20519404211823165139816.jpg
              • etiene0 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.01.12, 20:18
                LEKARZ MI POWIEDZIAŁ,ZE POD NARKOZĄ BO ZABIEG JEST PIEKIELNIE BOLESNY.
                ALBO WYJDE W TEN SAM DZIEN ALBO NA DRUGI. ZALEZY JAK BEDE SIE CZUC.
                BOJE SIĘ MAM DOSC OBJAWOW UBOCZNYCH RADIOTERAPII MIALAM 25 LAMP ZMIANY KOLORU SKÓRY,BIEGUNKI,SCHUDLAM 9 KG A CO JEST PO TEJ BRACHYTERAPII hdr PONOC TO NAJWYŻSZA DAWKA PROMIENIOWANIA.
    • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 25.12.11, 10:34
      Życzę Zdrowych,Pięknych,Radosnych Świąt Bożego Narodzenia Wam Wszystkim i Waszym Najbliższym .smile
      • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 25.12.11, 10:42
        Obernadetko pięknie dziękuję i Tobie również Cudownych Świąt życzę ,a najbardziej zdrowia kochana kiss
        • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.12.11, 22:03
          Bernadetko, cieszę się razem z tobą smile

          Ewusia, ja miałam brachyterapię 4 razy (3 w odstępie tygodniowym i ostatnią nieco później), do tego 5 chemii i 25 naświetlań + 5 dodatkowych na pakiet węzłów.
          W moim przypadku brachy wyglądała mniej więcej tak: przy ustawianiu parametrów miałam wprowadzany aplikator do pochwy, który jest mocowany do stojaka, ważne jest by się w tym momencie nie ruszać. Zakładany był cewnik i przewozili mnie do osobnego pomieszczenia, gdzie podłączali rurkę do napromieniania. Całość naświetlania to jakieś 5-8 min (HDR), ale przygotowania trwają znacznie dłużej. Nie jest to zbyt bolesne, zależy jednak kto jak znosi tego rodzaju ingerencję. Z tego co wiem, to są chyba 3 stopnie napromieniania, wszystko zależy od koniecznego czasu. Byly kobiety, które musiały leżeć np 12h, ale to już lekarz sam ustala wcześniej, jaki rodzaj jest potrzebny.

          Bernadetka napisała: Nie WOLNO moczyć miejsca naswietlanego w czasie i ok 2-3 tyg.po zakończeniu, ja brałam prysznic codziennie i nie było u mnie żadnych zmian na skórze, ani nigdzie, zresztą nie wyobrażałam sobie by się normalnie nie myć przez tyle czasu. Ale wiem od innej kobiety, że po myciu pojawiło się na skórze coś jakby oparzenia, nie wiem więc, jak to z tym myciem jest. Rozmawiałam z panią od naświetlań i nie zabroniła mi mycia, nie wolno jednak stosować kremów na miejsca poddawane promieniom. Do zwykłego naświetlania wcześniej zaznaczają punkty potrzebne przy ustawianiu aparatury, są one na cały czas lamp, jednak przy dużym i szybkim spadku wagi konieczne może być sprawdzenie tych parametrów.
          --
          kwiat 2.11.2010 usunięta macica z przydatkami, węzły chłonne. 1970r. Rak szyjki macicy 1b kwiat
    • ewusia13 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.01.12, 19:48
      najnowsze wieści smile
      mam była dziś w Łodzi w szpitalu, dr Sobotkowski pochwalił, że wszystko się pięknie goi i bardzo dobrze wygląda. Miała jakieś badania ale nie pamięta co... generalnie wróciła zadowolona i w przyszłym tygodniu zaczyna brachyterapię smile
      trzymajcie kciuki!!!
      pa
      ewa
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 04.01.12, 21:39
        Ewuś witam i dziękuję za dobre wiadomości smile
        Miło słyszeć, że mama wróciła zadowolona i trzymam kciuki, żeby zabiegi zniosła dzielnie i oby przyniosły oczekiwane rezultaty smile
        Pozdrawiam cieplutko Mamę i Córkę kiss
        • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.01.12, 23:08
          Ewuniu przesyłam cieplutkie pozdrowienia dla Ciebie i mamy kiss
          Trzymam kciuki smile
          • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 05.01.12, 07:08
            Ewa ściskam palce dalej kiss
            • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.01.12, 11:43
              Ewcia dobre wieści, tylko tak dalej, pozdrawiam, uściski dla mamy kiss
      • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 06.01.12, 22:06
        Będzie dobrze smile Pozdrawiam mamę i córcię.Zwsze trzeba mieć nadzieję a Wiara Czyni Cuda smile (wiem coś o Tym) Ewcia ciekawa jestem jak teraz wyglada oddział? może skrobniesz co nie co póżniej?paasmile
        • ewusia13 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.01.12, 00:42
          no niestety nie opowiem.... mama pojechała do szpitala tylko z tatą, a ja nawet nie miałam kiedy z nią spokojnie porozmawiać tylko chwilę przez telefon. wiem tylko, że wróciła bardzo zadowolona bo wszystkie badania i ustalenia co do dalszego leczenia załatwiła w 2 godziny a lekarz kazał jej się przygotować na pół dnia siedzenia w szpitalu
          tak więc obsługa perfekcyjna, teraz czeka na telefon od kiedy zaczyna naświetlania
          ale póki co jeszcze czeka nas imprezka smile moi rodzice mają w niedzielę 40 rocznicę ślubu!!! tak więc myślimy o imprezowaniu a nie o chorowaniu

          dzięki dziewczyny za odzew, całuski
          papa
          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 07.01.12, 08:14
            Ewusiu piękna rocznica smile Macie rację, teraz pora na imprezowanie nie chorowanie więc pozwól, że złożę Twoim rodzicom gratulacje i najserdeczniejsze życzenia, wielu jeszcze wspólnie przeżytych lat w dobrym zdrowiu i wzajemnej miłości smile

            https://moje.glitery.pl/gify/6/104/2-Dla-rodzicw-Ewusiz-naj-3561.gif
          • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 07.01.12, 08:24
            Ewciu no to jeszcze następnych ze 40 dla Rodziców smile kwiat
            • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.01.12, 09:49
              https://moje.glitery.pl/obrazki/6/105/3-Wszystkiego-Najlepszegoz--0-2320.jpg
              • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.01.12, 18:10

                To dla Twoich rodziców


                https://tmp2.glitery.pl/obrazki/6/114/2-Kolejnych-4lat--5410.jpg
                • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 08.01.12, 21:02
                  Wszystkiego co najlepsze ,zdrowia i radości z każdego dnia .Ewuś dla Twoich Rodziców i ich wswspaniałej córki.Pozdrawiam smile
          • ewusia13 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.01.12, 20:34
            witajcie
            jutro mama zaczyna naświetlania, musi codziennie jeździć ok. 60 km na kilkanaście minut zabiegu.... trochę to uciązliwe ale coż, jak trza to trza smile
            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 16.01.12, 21:02
              Ewusiu, da radę z Waszą pomocą, jestem tego pewna i trzymam kciuki kiss
            • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.01.12, 21:04
              Witaj Ewusiu trzymamy ,więc kciuki za mamę .Owszem drogę macie długą i uciążliwą ,ale
              z pewnością przetrwacie wszystkie niedogodności .Oby tylko mama dobrze znosiła naświetlania i szybko wróciła do zdrówka,a reszta to już szczegół.
              Trzymamy kciuki i serdecznie pozdrawiam mamę od wszystkich Syrenek kiss
              Ciebie kochana również kiss
              Wierzę ,że mama szybciutko wróci do zdrowia ,tak jak moja szwagierka ,która miała i naświetlania i chemię ,a teraz w styczniu dowiedziała się ,że jest już zdrowa smile
              Powodzenia kiss kiss
              • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 17.01.12, 15:14
                Wiki wklejam tu Twój wpis z innego wątku smile

                wiki270 17.01.12, 14:50

                WITAM WSZYSTKIE PANIE! W GRUDNIU PRZESZŁAM AMPUTACJE SZYJKI MACICY(RAK PRZEDINWAZYJNY) CZEKALAM NA WYNIK HIST-PAT I OKAZUJE SIE ZE RAK POSTEPUJE JEST W TEJ CHWILI MALE OGNISKO INWAZYJNE I SŁOWA LEKARZA ZE TRZEBA USUNĄC MACICE TAK BEDZIE NAJBEZPIECZNIEJ!MAM 27 LAT CÓRKE I KOCHAJĄCEGO MĘŻA BARDZO CHCIELIŚMY DRUGIE DZIECKO TERAZ JUZ PO NASZYCH MARZENIACH NIESTETY...! LEKARZ MÓJ MÓWI ŻE WYSTARCZY TA OPERACJA I JUZ BEDZIE PO WSZYSTKIM JA JEDNAK BARDZO SIE BOJE ZE NA TYM SIE NIE SKOŃCZY MARTWIE SIE CZY MOŻLIWE SĄ PRZERZUTY CO TO BEDZIE PÓŻNIEJ ?BARDZO SIE BOJE OPERACJI. CZY KTÓRAŚ Z PAŃ MOZE MI POMÓC Z GÓRY DZIĘKUJE
                • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.01.12, 15:34
                  witaj WikiJesteś w trudnej sytuacji. Rozumiem, że bardzo się boisz, ale musisz walczyć, masz dla kogo. Skoro lekarz twierdzi że ta operacja Ci pomoże to nie zastanawiaj się dziewczyno. Masz już córkę, więc ciesz się tym i walcz, operacja to nic takiego. My jesteśmy tego przykładem. Najważniesze usunąć stamtąd tego intruza. Musisz być teraz silna. Będziemy z Tobą smile trzymaj się dziewczyno. pozdrawiam i pisz kiedy tylko czujesz potrzebę.
                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 17.01.12, 15:46
                    Wiki samej operacji nie musisz się bać, bo wszystkie tu obecne możemy Cię zapewnić, że operacja nie jest niczym strasznym smile Najważniejsze jest żebyś była zdrowa, a jeżeli ta operacja ma Ci to zapewnić, to trzeba zaufać lekarzowi smile Sama zobaczysz ile jest tu pań po operacji z podobną diagnozą i mają się dobrze, więc z Tobą będzie tak samo smile Najważniejsze, że w porę została postawiona diagnoza i z tego musisz się cieszyć smile
                    Będziemy Cię wspierać, więc nie będziesz sama smile
                    Pozdrawiam Cię cieplutko i zapewniam o moim wsparciu również modlitewnym kiss
                    • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.01.12, 15:59
                      dziekuju dziekuje bardzo!
                      • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 17.01.12, 18:04
                        Witaj wiki270 wiem co przeżywasz,ponad miesiąc temu byłam w podobnej sytuacji jak Ty teraz,ale już jest po wszystkim.Strach ma wielkie oczy.Szczęściem w tym całym nieszczęściu jest to że można zoperować i wywalić tego "dziada".Ja pierwsza diagnozę jaką usłyszałam , że nieoperacyjny i wtedy była załamka,ale druga kiedy inny lekarz powiedział że jak najbardziej do operacji-cieszyłam się jakbym w Totka wygrała i nie martwiłam się już tym że usuną właściwie wszystko, cieszyłam się że dano mi szansę na normalne życie.Jedna z Syrenek napisała coś bardzo fajnego i ja się pod tym podpisuje Powiem Wam szczerze, że ja w dalszym ciągu nie za bardzo wierzę w chorobę i tę całą menopauzę - żeby brak kilku wnętrzności zmienił życie - co to, to nie!
                        • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.01.12, 20:01
                          Ewusiu jeśli tylko jest możliwość, że mama może dojeżdżać to tak dla niej jest lepiej. Inaczej musiałaby całe dnie spędzać w szpitalu, a do domu tylko na sobotę i niedzielę wracać. W domowych warunkach naprawdę lepiej się dochodzi do siebie, tym bardziej że są obok bliscy. Będzie też mogła częściej jeść i to co lubi, a nie jakieś tam szpitalne jedzenie smile Ja miałam taką możliwość, że też codziennie jeździłam na naświetlania.

                          Wiki zmień proszę nastawienie, uwierz że da się wyleczyć z raka. U mnie też raczek przewędrował sobie dalej, na szczęście dotarł tylko do węzłów chłonnych, nieco mi jednak narozrabiał, bo zablokował prawy moczowód. Przeszłam leczenie i teraz po roku mogę powiedzieć, że jestem zdrowa, w styczniu byłam na kolejnej kontroli i jest OK. Nie będę kłamać, że było łatwo, ale cały czas miałam wewnętrzne przekonanie, że będzie dobrze, tylko muszę przejść swoje, by wrócić do zdrowia.
                          • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.01.12, 20:08
                            pozwoliłam sobie jeszcze raz dać tutaj to, co napisałam gdzie indziej, przy okazji dodam coś jeszcze smile

                            Kasiu brachy nie musisz się obawiać, to nic strasznego. Nie jest to przyjemne, ale da się wytrzymać. Zakładają cewnik, wprowadzają aplikator do pochwy i mocują do takiego uchwytu, ustalają punkty napromieniania i jego dawkę. Jak już wszystko opracują to podłączają rurkę. Całość trochę trwa, ale sam zabieg to kilka min. Ja miałam 4 brachy (HDR) w odstępach tygodniowych. Nie można się ruszać w czasie zabiegu. Potem mogłam wrócić do domu, nawet nie wymagali, by ktoś mnie odbierał.
                            Kasieńko weż ze sobą szlafrok, kapcie, ciepłe skarpetki i koszulę, przynajmniej ja musiałam to mieć, bo zabiegi z brachy miałam na oddziale szpitalnym i musiałam się przebierać.
                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.01.12, 16:15
                    Witaj Wiki kiss
                    Do 31 stycznia nie jest już tak daleko,a z nami jeszcze szybciej ten czas Ci zleci wink
                    Teraz powolutku przygotujesz się do operacji ,poczytasz wątki ,które najbardziej interesują Cię i dotyczą Twojego przypadku.
                    My wszystkie Syrenki postaramy się ,wspierać Cię duchowo .
                    Jesteś młodą dziewczyną ,więc musisz walczyć ,a wszystko będzie dobrze .
                    Powiedział Ci już lekarz jaką metodą będziesz miała usuwaną macicę ?

                    Powodzenia kochana kiss
                    • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.01.12, 18:01
                      jeszcze nie wiem jaka metoda..powiedział mi tylko ze zostawia jajniki bo jestem młoda itd.ale tez nie wiem czy to dobrze czy moze lepiej byłoby wszystko usunąc?pozdrawiam i dziekuje ze nie jestem sama
                      • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.12, 08:27
                        Witaj wiki.
                        Masz rację, że w chorobie ważna jest obecność innych osób, które wspierają. Ty, z tego co napisałaś masz to szczęście, że masz kochającego męża i córeczkę. Masz więc dla kogo walczyć i wyzdrowieć. Pomyśl, że to tylko taki etap w Twoim życiu. Przejdziesz leczenie i za kilka tygodni będziesz to tylko wspominać. Obecnie medycyna ma skuteczne metody walki z chorobą, a Ty jesteś młoda i to jest atut, bo organizm się szybko zregeneruje.
                        Słuchaj Syrenek, bo one wiedzą jak wygląda operacja i co się z tym wiąże. Są doskonałym przykładem, że po operacji można normalnie żyć i cieszyć się tym życiem.
                        Ja co prawda miałam usunięty "tylko" jajnik i jajowód, ale nadal stoję przed decyzją całkowitej operacji - za tydzień mam badanie tomografem komputerowym i zobaczymy co tam we mnie siedzi - mam nadzieję, a właściwie to wiem, że nic! Jeżeli lekarz chce Ci zostawić jajniki, to ominie Cię problem chirurgicznej menopauzy i niedogodności z tym związanych. Jeśli jednak masz wątpliwości, to pytaj i konsultuj z innymi lekarzami jakie postępowanie jest w Twoim przypadku najlepsze. Ostateczną decyzję i tak pewnie podejmie lekarz oeprujący, bo zajrzy do brzuszka i zobaczy jak tam wszystko wygląda od wewnątrz. Głowa do góry, pozytywne nastawienie to jest połowa sukcesu ( naprawdę), rozumiem Twój strach, sama pamiętam jak się bałam i nadal nachodzą mnie trudniejsze chwile, ale życie toczy się dalej i życzę Ci, żebyś się nim dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugo cieszyła!
                        Pozdrawiam Cię i trzymam kciuki.
                        • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.12, 09:24
                          Również życzę powodzenia w dojściu do zdrowia Kasieńce, Wiki i mamie Ewusi. Pozdrawiam cieplutko. Będę myślami z Wami kiss
                          • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.12, 09:30
                            Kasiu, Wiki trzymam za Was kciuki. Będę z Wami myślami jak i wszystkie tu dziewczyny, a świadomość, że jest ktoś kto jest z Wami naprawdę bardzo dużo daje. Trzymajcie się dziewczyny, macie dla kogo żyć, będzie dobrze, głowa do góry. Dla was kiss kiss kiss
                            • a_n_k_a_62 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.12, 10:41
                              Kasiu kiss Wiki kiss jestem całym sercem z Wami, chociaż pomóc nie za bardzo mogę to wszystkie moje dobre myśli już lecą do Was kiss kiss
                            • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.12, 10:50
                              beaplusz całego serca dziękuje Tobie i Wszystkim Syrenkomkiss.
                              • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.12, 11:11
                                Wiki i Kasiu, postarajcie się o pozytywne nastawienie do tego wszystkiego, to już 50% sukcesu - Wasza wola walki z chorobą, a drugie 50% to nowoczesna medycyna, dobry lekarz, zręczny chirurg i osoby życzliwe wokół Was smile
                                • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.12, 12:37
                                  layla01pozytywne nastawienie jest,wola walki z chorobą też(należę do osób które łatwo się nie poddają i naprawdę wiele już w swoim życiu przeszłam),dobry lekarz a zarazem zręczny chirurg tez jestwink mój prowadzący był operującymbig_grin, osoby życzliwe-cała masa już nawet nie próbuje wymieniać bo miejsca mi zbrakniekiss i mimo takiej obstawy, niestety, zdarzają mi się momenty zwątpienia i strach,myśli czy i tym razem mi się uda, czy wykrzesam z siebie wystarczająco dużo siły by się nie poddać.Ale to chyba normalne że człowiek się boi , wiem również, że nie możemy pozwolić alby ten strach i to chwilowe zwątpienie przejęło nad nami władze.
                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.12, 12:54
                                    Kasiu cześć smile
                                    Przepraszam ,że się wtrącam,ale tylko parę słówek...to oczywiste ,że człowiek się boi i strach nawet podobno świadczy o inteligencji, bo ten kto się nie boi-ten głupi( choć może spokojniej żyje).Masz do tego prawo i nie przejmuj się...byle ,jak mądrze napisałaś ,ten strach nie przesłonił całej reszty ,w której skład wchodzi wiara w to ,że będzie dobrze i wola życia.Wszystkiego dobrego Ci życzękiss
                      • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.12, 13:01
                        Wiki oczywiście Tobie również życzę ,aby wszystko poszło jak należy .Jasne,że lepiej dla Ciebie ,aby jajniki zostały,boś młodziutka dziewczynka,jeśli będą zdrowe ,to Ci je zostawią ...i dobrze.Powodzeniakiss
                        • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.12, 14:55
                          długo zbieralam sie w sobie by napisac na tym forum liczylam na odrobine zrozumienia a dostalam tyle cieplych słów tak dużo wsparcia jestem bardzo wdzięczna wszystkim paniom które dodały mi otuchy dziekuje bardzo!
                          • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.12, 15:37
                            Wiki my dziękujemy Tobie kochana ,za zaufanie -piszę w imieniu swoim ,a przede wszystkim Założycielek tego forumkowa smile
                            Gdy ja znalazłam to forum ,to też tylko czytałam i obserwowałam ...nie miałam śmiałości tu napisać ...w ogóle wszystkie fora kojarzyły mi się ,nie za bardzo przyjemnie .Nie wiem czy odważyłabym się w końcu tu coś skrobnąć ...ale wyczaiła mnie wszystko widząca ,,Nasza kochana Olikkk'' wink Potem wszystkie Syrenki dodały mi otuchy i ..oto tutaj jestem smile
                            Mam nadzieję Wiki ,że wszystkie zdołamy Cię wesprzeć w tych trudnych dla Ciebie chwilach kiss kiss A jak masz ochotę z nami pogadać o zwykłej codzienności i o różnych pierdółkach wink to podaję Ci namiary Tekst linka
                          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.12, 20:44
                            Przeniesione (przepraszam, że z opóźnieniem sad ) wiki270 17.01.12, 15:29

                            dziekuje olikkk..!operacje mam zaplanowana na 31 stycznia to czekanie jest straszne..
                            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 18.01.12, 23:56
                              Kochane Kobietki z tego wątku, zwłaszcza nasze najnowsze Wiki, Kasiu, Laguno, Ewusiu miło, że jesteście z nami, że czujecie się tu dobrze, choć tak krótko nas znacie smile
                              Cieszę się, że możemy Wam pomóc, poradzić i co najważniejsze zarazić optymizmem, dodać wiary i nadziei, że leczenie skończy się sukcesem smile
                              Nasza Asieńka, Morgi, Bernadetka i nie tylko one, to Syrenki, które są z nami od dawna i chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami, żebyście nie czuły się zagubione i wystraszone smile
                              Ten wątek jest specjalnie dla Was, ale zapraszamy do wszystkich pozostałych, gdzie znajdziecie sporo informacji związanych z operacją. Zapraszam też każdą z Was do naszego "gościnnego pokoiku" Tekst linka , gdzie raczej nie rozmawiamy o chorobie i operacji, co zresztą same zobaczycie smile
                              Proponuję Wam zapoznanie się też z wątkiem Tekst linka , w którym znajdziecie porady o praktycznych ustawieniach, jakie pozwolą Wam łatwiej poruszać się po naszym forum, dlatego bardzo je polecam smile I jeszcze może jeden watek Tekst linka w którym znajdziecie spis wszystkich wątków zgrupowanych tematycznie smile
                              Pamiętajcie, że zawsze z niepokojem czekamy na wiadomości od Was, więc nie zapominajcie o nas kiss
                              • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 08:32
                                Dzień dobry zimowo i słonecznie!
                                Właśnie się zbieram na tomografię. Mam lekkiego cykorka, ale nadal wierzę, że będzie OK.
                                Trzymajcie kochane za mnie kciuki, bo wynik musi być dobry ewentualnie bardzo dobry.
                                Pozdrawiam serdecznie.
                                • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 08:40
                                  A jednak pomieszałam sad ale i tak zdążyłam na czas - trzymaj się, będzie dobrze kiss
                                • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 08:51
                                  Laguna trzymam kciuki najmocniej jak potrafięsmileBędzie OK.
                                • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 08:52
                                  Lagunko trzymam kciuki ,wszystko będzie oki .
                                  Pozdrawiam cieplutkokiss
                                  • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 09:31
                                    Lagunko Na szczęście https://i.pinger.pl/pgr456/2dd8162b001731964d53130a/mis_z_koniczynka_-_good_luck.jpg
                                    • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 10:03
                                      Laguno dobrego wyniku Ci życzę kiss
                                      https://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT0Tz4h7CmusPwCh1eglGCufz_Swhc6Q2r9ZAzK_TcY1FxgaCKEzg
                                      Pozdrawiam i powodzenia wink
                                    • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 12:07
                                      Lagunko ja także bardzo mocno palce ściskam kiss
                                      • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 12:55
                                        Powodzenia Lagunko, daj nam szybko znać, jak będziesz po kiss
                                      • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 12:57
                                        dzięki wielkiewsparcie za , kochane jesteście.
                                        Przeżyłam badanie, teraz czekanie na wyniki. Dam znać jak je odbiorę.
                                        Trzymajcie się zdrowiutko, pozdrawiam
                                        • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 13:09
                                          Więc czekamy z Tobą Lagunko kiss
                                          • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 13:18
                                            WITAM PANIE!MAM PROBLEM ...ZAPISUJAC SIE NA OPERACJE MUSIAŁAM WIEDZIEC CZY BEDE JUZ PO MIESIACZCE Z MOICH OBLICZEN WYSZLO ZE TAK CHOCIAZ NIE BYLAM PEWNA NA 100% PONIEWAZ W ZESZLYM MIESIACU PO PIERWSZEJ OPERACJI ODSTAWILAM TABLETKI KTORE BRALAM KILKA LAT..POWIEM TAK BRZUCH MNIE BOLI STRASZNIE WSZYSTKO WSKAZUJE ZE TO JUZ I NIC A MOJA OPERACJA JUZ WE WTOREK(W PONIEDZIALEK MAM BYC W SZPITALU)MARTWIE SIE CZY JAK MI PRZYJDZIE ISC DO SZPITALA Z OKRESEM TO CZY BEDA MNIE OPEROWAC CZY KAZA CZEKAC?MIALA KTORAS PANI TAKA SYTUACJE?DZIEKUJE ZA POMOC
                                            • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 13:37
                                              Cześć Wiki ,no ja miałam podobnie,termin operacji wyznaczony ,a tu objawy nadchodzącej @ jak nic...zadzwoniłam do lekarza i zapytałam czy w razie czego będą operować z okresem ,ale dowiedziałam się ,że niestety nie...,ale mój gin przepisał mi lek na wstrzymanie i wszystko odbyło się w terminie.Tu chyba dużą rolę odgrywają nerwy, ale lepiej skontaktuj się ze swoim lekarzem .Swoją drogą ...czytałam ,że były kobitki ,które operowano mimo @ ,więc i na to nie ma reguły.
                                              • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 14:11
                                                witaj Wiki. tak jak mówi Karma, lepiej zadzwoń do swojego lekarza. Bo może być tak że nie zrobią Ci tej operacji, chodzi tu o Twoje bezpieczeństwo. Dzwoń za wczasu, może da Ci coś na wstrzymanie. smile
                                                • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 14:28
                                                  dziekuje za pomoc umowilam sie na jutro do mojej pani doktor zabaczymy co powie..czuje jakbym miala peknac a tu nic i nic okropnosci jakby malo bylo stresu !
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 14:37
                                                    Niewątpliwie stres odgrywa tu pierwszorzędną rolę. Chyba niestety nie da się uniknąć nerwów przed operacją.
                                                    Trzymam Wiki za Ciebie kciuki, na pewno wszystko będzie OK i szybciutko dojdziesz do zdrowia.
                                                    Pozdrawiam i ściskam mocno. Monika
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 14:48
                                                    W CZWARTEK MAM UMOWIONA SPOTKANIE U PSYCHOLOGA MAM OBAWY CO DO TEJ WIZYTY PO PROSTU BOJE SIE ALE IDE NAPEWNO MI NIE ZASZKODZI A MOZE POMOZE?!DZIEKUJE ZA DOBRE SŁOWO..JESTEM PRZERAZONA OPERACJA I TYM WSZYSTKIM...
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 15:12
                                                    Wiki nie ma się czego obawiać ...psycholog Cię wysłucha ,może coś doradzi ...będzie fajnie smile Wizja operacji ,to żadna przyjemność ,ale nie wpadaj w panikę ,my prawie wszystkie bałyśmy się okrutnie,ale teraz jednym głosem mówimy ,że strach ma wielkie oczy...Ty też będziesz to powtarzała innym...Powodzenia Wiki i trzymaj się ciepełkokiss
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 16:21
                                                    Wiki, jeśli masz możliwość i potrzebę skorzystania z konsultacji u psychologa, to wal jak w dym!
                                                    Każda z nas ma inną konstrukcję psychiczną i inaczej znosi stres. Psycholog powinien pomóc Ci pozytywnie spojrzeć w przyszłość, a za kilka tygodni, to Ty będziesz osobą wspierającą inne przerażone operacją kobietki.
                                                    Uszy do góry, zobaczysz,że będzie dobrze. Trzymaj się i walcz, bo warto!
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 16:33
                                                    Podpisuję się pod postem Laguny smile
                                                    Powodzenia Wiki kiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 16:44
                                                    Wiki też się podpisuję po wypowiedzią Laguny. Bądź kochana dobrej myśli, a wszystko szybko minie i nie spostrzeżesz się kiedy będziesz już po...i będziesz głęboko oddychać. ŻYCZĘ CI TEGO Z CAŁEGO SERDUCHA kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 16:49
                                                    Wiki nikt się nie dziwi, że jesteś przerażona, to normalne, ale zobacz ile dziewczyn jest tutaj , które przeszły to samo co Ty i jesteśmy tutaj po to, żebyś uwierzyła, że dasz radę , bo nie jesteś sama smile A to dla Ciebie, ale też dla Luny, Kasi, Eteine, mamy Ewusi i innych wcześniej tu piszących Kobietek smile
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 17:03
                                                    POSLUCHALAM PIEKNEJ PIOSENKI OCZYWISCIE POPLAKALAM SOBIE ..DZIEKUJE ZE MAM TU TAKIE WSPANIALE KOBIETKI ..!
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 17:17
                                                    Olik cud kobietokiss potrafisz podnieść na duchu, Ty obca , a zarazem tak bliskabig_grin kiss Dziękuje w imieniu swoim i innych Syrenek
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 17:01
                                                    Lagunko -Moniko...mam ogromny sentyment do Twojego imienia...smile Trzymaj się kwiat
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 18:33
                                                    Dziękuję, trzymam się czego mogę.
                                                    Na jutro udało mi się wkręcić na wizytę do mojego lekarza ( niestety prywatnie i niestety dopiero po 18-tej), to odszyfruje zapis z tomografu,
                                                    Nie ustawajcie kochane w trzymaniu kciuków, bardzo ładnie proszę.
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 19:09
                                                    Laguna
                                                    https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQCA7pwFuzB40XA_ZNIIwYjhMN8z9a92zmWhwWJC5puderJ3knv6g
                                                    bedzie
                                                    https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS_UVduPvJKUm6yz8haGgqvx-au7tJiPX-UzFgg72A-X2KEKEaR



                                                    kwiat32lata,09.12.2011 histerektomia radykalna-rak szyjki macicy Ib.HP pooperacyjne ok.Mazowieckiekwiat
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.01.12, 19:26
                                                    Lagunko też trzymam kciuki za dobry wynik smile

                                                    Wiki bać się to nic złego, ważne by ten strach nami za bardzo nie zawładnął. Jak mnie wzięli do szpitala to miesiączka akurat mi się kończyła, tak powiedziała mi ginka, która mnie wtedy przyjmowała. Ja sama nie byłam w stanie jej rozpoznać, bo od dłuższego czasu coś tam ze mnie wtedy ciekło. A psycholog na pewno nie zaszkodzi smile

                                                    Etiene co u ciebie ? Ponawiam swoją propozycję
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.12, 10:53
                                                    Kochane kobietki. Dopóki będzie istniało to forum, dopóty będą tu krążyć dobre duszyczki. A dopóki będą krążyć żadna strapiona osóbka, która tu zajrzy nie będzie się czuła sama ze swoimi problemami.
                                                    Wiki, Kasiu, Laguno, Etiene i mamo Ewusi życzę każdej z osobna bardzo dużo zdrowia, wiary i nadziei oraz pomyślnego zakończenia leczenia.
                                                    Jestem z Wami myślami i gorąco pozdrawiam kisskisskisskisskiss
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.12, 11:14
                                                    WCZORAJ WIECZOERM DOSTALAM WKONCU MIESIACZKE JUZ WIEM ZE TERMIN OPERACJI NIE BEDZIE PRZEZ TO PRZELOZONY..POZDRAWIAM CIEPLUTKO WSZYSTKIE PANIE WSPIERAJACE NAS!
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.12, 11:19
                                                    Super Wiki o jeden powód do stresowania mniej...wszystko gładko pójdzie nie martw się kiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.12, 11:27
                                                    Wiki to dobra wiadomość smile. Przesyłam buziaczki i trzymaj się kochana.
                                                    https://www.bibliotekazpszio.republika.pl/buziak.gif
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.12, 19:12
                                                    Kobietki kochane, Wasze kciuki i dobre fluidy są bezcenne!
                                                    Tomograf wyszedł dobrze i na razie nie ma konieczności operacji! Następna kontrola za pół roku.
                                                    Bardzo Was ściskam i pozdrawiam wszystkie, a szczególnie gorąco te, które nadal walczą.
                                                    Pamiętajcie kochane, że dobre myśli to połowa sukcesu w leczeniu.
                                                    Trzymajcie się i jeszcze raz pozdrawiam. Monika
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.12, 19:16
                                                    Bardzo dobra wiadomość i tak Trzymaj Moniko kiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.12, 19:17
                                                    Laguno bardzo się cieszę, gratuluję i gorąco pozdrawiam kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.12, 19:29
                                                    Laguno - jesteś dowodem dla nas wszystkich, że warto wierzyć, a ja jestem bardzo szczęśliwa, że przynosisz nam kolejną dobra wiadomość big_grin

                                                    https://img5.imagebanana.com/img/ewf4ai4b/images53.jpg

                                                    Dziewczyny wierzę, że przykład Laguny doda Wam skrzydeł i wiary, że i u Was wszystko będzie dobrze i tego Wam życzę z całego serca kiss

                                                    Luno, mam nadzieję, że dobre wyniki nie spowodują , że o nas zapomnisz wink
                                                    Pozdrawiam cieplutko kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.12, 20:26
                                                    Laguno-Moniko super wieści na zakończenie dniasmile


                                                    kwiat32lata,09.12.2011 histerektomia radykalna-rak szyjki macicy Ib.HP pooperacyjne ok.Mazowieckiekwiat
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.12, 22:06
                                                    Laguna wspaniale smile
                                                    Pozdrawiam Cię cieplutkokiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 25.01.12, 19:31
                                                    Wiki mam nadzieję, że dzięki tej okoliczności jesteś już w lepszej kondycji przynajmniej psychicznej, czego Ci życzę z całego serducha kiss
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.01.12, 16:15
                                                    wiki, jak wizyta u psychologa???
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.01.12, 16:34
                                                    HEJ DZIEWCZYNY LAGUNO DZIEKUJE WLASNIE MIALAM PISAC ZE BYLAM I WROCILAM CALA HIIHII..MIALAM DZIWNE UCZUCIA JAK SZLAM DO PANI PSYCHOLOG PO WIZYCIE BYLO LZEJ A TERAZ PO KILKU GODZINACH STWIERDZAM ZE KAZDY POWINIEN ODBYC ROZMOWE CHOCIAZ JEDNA Z PSYCHOLOGIEM..CZUJE SIE DUZO LEPIEJ!!
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.01.12, 17:08
                                                    Wiki, to fajnie, że rozmowa z psychologiem nastawiła Cię pozytywnie. Pamiętaj o tej rozmowie i możliwie spokojnie staraj się czekać na termin zabiegu. A potem to już tylko będzie z dnia na dzień lepiej ( tak myślę), ale o tym szczegółowo opowiedzą Ci tutejsze Syrenki, które taką operację przeszły.
                                                    Trzymam za Ciebie kciuki i bardzo Cię pozdrawiam.
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.01.12, 17:10
                                                    Wiki najważniejsze ,że Ty jesteś zadowolona i że pomogła Ci ta wizyta .

                                                    Życzę powodzenia i dużo optymizmu kiss
                                                  • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 10.02.12, 15:47
                                                    Musiałam tu dziś zajrzeć. Choć trochę późno, bo mam trochę ostatnio na głowie, ale chcę żeby Etien wiedziała, że tak jak obiecałam pamiętam. Trzymam nadal kciuki, myślę, że jesteś już po tym zabiegu, myślami jestem z Tobą, wiem że bardzo się bałaś, napisz jak było kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 10.02.12, 17:45
                                                    Etien ja również pamiętamkiss Napisz proszę jak będziesz mogła jak się czujesz. Ja mam już za sobą 2 zabiegi i w poniedziałek mam już ostatni smile - badanie hp nie doszło do skutku z powodu zbyt małej ilości materiału i pani ginekolog po "oględzinach" stwierdziła że wszystko jest ok i wystarczą te 3 zabiegi, nic więcej nie dołoży.
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 10.02.12, 18:15
                                                    To pięknie Kasiu kiss
                                                    Etien trzymaj się dzielnie kiss
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 10.02.12, 21:35
                                                    Etien przyłączam się do Syrenek trzymających kciuki kiss
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 10.02.12, 21:43
                                                    Kasiu,to bardzo dobre wieści,tylko nie bardzo rozumiem o co z tym badaniem hp chodzi...dlaczego za mała ilość materiału? wytłumaczyli Ci to jakoś bardziej szczegółowo?Można tak bez badania stwierdzić ,że wszystko jest oki?Przepraszam ,że tak Cię zarzucam pytaniami i w żadnym razie nie chcę zasiewać w Tobie niepokoju,tylko zwyczajnie trochę się zdziwiłam...kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 10.02.12, 23:19
                                                    Karmuś nie przepraszaj , już Ci tłumaczę. 30 lutego zgłosiłam sie na brachyterapię, ale zanim zostałam skierowana na naświetlanie , miałam badanie ginekologiczne i podczas tego badania wyszło, że mój szew na szczycie pochwy nie wygląda ładnie-ziarnina- i z tego właśnie "nieładnego gojenia" pobrano wycinek do hp ale na brachy poszłam.W ten poniedziałek, po naświetlaniu,pani doktor poinformowała mnie ,że badania nie przeprowadzono ,ponieważ histopatolog stwierdził że posiada zbyt mała ilość materiału i ponownie miałam badanie ginekologicznie w celu sprawdzenia jak "to" sie prezentuje i ewentualnie pobranie nowego wycinka,ale okazało się że wszystko jest w jak najlepszym porządku-ładnie sie goi. Dodam , że hp pooperacyjne wyszło dobrze, tzn. zachowany margines chirurgiczny, wycięte węzły czyste.
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 11.02.12, 07:53
                                                    Kasiu teraz wszystko rozumiem smile i bardzo bardzo się cieszę ,że wszystko jest w porządkusmile Jesteś zdrowa i tak już zostanie kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 11.02.12, 16:30
                                                    Karmuś mam taką cichutką nadzieję ,że mi się udahttps://emoty.blox.pl/resource/buziak.gif, czas pokarze.

                                                    A może wie ktoś gdzie znowu zniknęła Morgi???????
                                                    Kobietko, odezwij się, daj znać, postaw chociaż kropeczkę ,żebym wiedziała że zaglądasz tutaj.Czekam na jakiś znak od Ciebiehttps://emoty.blox.pl/resource/buziak.gif
                                                  • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.02.12, 17:35
                                                    Kasiu też bardzo się cieszę, że wszystko u Ciebie jest juz ok. Wyobrażam sobie jak się ucieszyłaś, właściwie to może tylko tak mi się wydaje, bo nigdy tego nie przechodziłam, ale mimo wszystko cieszę się, fajnie że zdrowiejesz kiss
                                                  • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.02.12, 17:36
                                                    Etien a co u Ciebie, odezwij się?
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.02.12, 18:03
                                                    Kasiu zaglądam tutaj regularnie, nawet jeśli nic nigdzie nie piszę smile Ja już tak mam, że co jakiś czas znikam
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 11.02.12, 18:15
                                                    Morgi dziękuje, że się odezwałaśhttps://emoty.blox.pl/resource/buziak.gif
                                                  • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.02.12, 18:22
                                                    Morgi hej smile a znasz to: " pojawia się i znika i znika i znika, mam na nim punkcie bzika, mam bzika, mam bzika smile
                                                    Tak tylko dla wygłupów smile
                                          • patrycja7319 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.01.12, 09:11
                                            Dziewczyny!
                                            Mam pytanie,szczególnie do tych,które są po leczeniu onkologicznym.Jak sobie radzicie przed okresowymi kontrolami.Mnie strach paraliżuje i momentami odbiera mi zdolność logicznego myślenia.Jak to wygląda u Was?
                                            • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.01.12, 15:56
                                              Patrycjo ja jestem jeszcze w cyklu kontrolnym 3-miesięcznym. Lęk przed wizytą zawsze jest, ale co można na to poradzić? Przede wszystkim za bardzo staram się nad tym nie myśleć, chociaż nie zawsze to się udaje. Mam zawsze coś, czym mogę się zająć. Na czas czekania w przychodni (czasami trwa to ponad 2h) zabieram ze sobą książkę, sudoku albo robótkę, wtedy mniej się stresuję czekaniem. Przyznaję, że teraz częściej 'wsłuchuję się' w swój organizm, przedtem nie zwracałam za bardzo uwagi na to, że coś tam jest nie tak.
                                              A poza tym staram się żyć normalnie. Cała ta choroba dała mi chyba lekkiego kopa, by zrobić coś dla siebie. Właśnie próbuję to zrealizować, a jak się uda to się z wami podzielę w innym temacie smile

                                              Wiki, Kasiu i Ewusiu też czekam na więsci od was smile

                                              Laguno kiss dla ciebie, lepszych więci nie mogłaś nam dać , tak trzymaj kobietko smile
                                              • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.01.12, 16:40
                                                Morgi bardzo Ci dziękuję, też przesyłam buziaki i parę ton pozytywnej energii.
                                                Dziewczyny, wydaje mi się, że każda wizyta w centrum onkologii to jest stres i trudno się przed nim obronić. Zresztą większość naszego życia związana jest z sytuacjami stresogennymi i już! Pewnie, że jeśli rzecz dotyczy naszego zdrowia czy życia, to strach jest tym większy. Patrycjo, nie wiem co Ci poradzić, jeśli rzeczywiście Twój strach Cię paraliżuje i odbiera chęci do działania, to może powinnaś nauczyć się jakichś technik relaksacji, albo wzorem wiki, skorzystać z pomocy psychologa. To często pomaga.
                                                Strach jest częścią naszego życia i dopóki nie odbiera nam woli działania, to chyba nie ma co z nim walczyć.
                                                Pozdrawiam gorąco i.... głowa do góry.
                                                • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.01.12, 17:17
                                                  Hej Laguno, bardzo się cieszę że Twoje wyniki są dobre, jak to miło się czyta, że kolejny stres jest już za nami. Tak stresy dopadają nas prawie codziennie, trzeba nauczyć się z nim walczyć, to trudne zwłaszcza kiedy chodzi o nasze zdrowie. Ja niedługo też będę z nim walczyła, zbieram siły żeby go pokonać, ale to opiszę niedługo w innym wątku. Mam nadzieję że nie w tym smile
                                              • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 30.01.12, 19:32
                                                Witam Was moje Syrenki.
                                                Wskoczyłam na chwilkę powiedzieć Wam , że przeżyłam tą brachyterapię-tak jak Morgi mówiła , to nic nie boli. Następna 6 lutego , a ile ich będzie to jeszcze nie wiem dokładniesad Wstępnie jest mowa o 3 razach ale.......no właśnie jest "ale" sad Dziś przed naświetlaniem , miałam oczywiście badanie ginekologiczne i podczas badania pani ginekolog nie spodobało się gojenie mojej wewnętrznej rany. Pobrała próbki do badania histopatologicznego-cholerka i znowu czekanie na wyniki,wrryyyy.... nienawidzę tego czekania.I właśnie od wyniku hist-patu będzie zależała ilość. No i właśnie mój "stoicki optymizm" przez chwilę przestał być stoicki. Ale dam radę bo chcę .
                                                • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.01.12, 20:06
                                                  Kasiu - wieeeelkie brawo dla Ciebie i szaaacuuuun za postawę, za nieugiętość, za to, że pamiętasz, że chcieć to móc kisskisskiss
                                                  Trzymaj tak dalej - wszystkiego najlepszego Ci życzę! Być może dzięki Twojej postawie inne kobietki w podobnej sytuacji nabiorą wiary i nadziei i za to właśnie baaardzo Ci dziękuję kisskisskiss
                                                  • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.01.12, 20:17
                                                    Tak jest Kasiu najważniejsze to pozytywne nastawienie. Powiem Ci tak pocichu, że tego mi trochę brakuje, ale chcę być tak jak Ty silna i będę się na Tobie wzorować.
                                                    Właśnie dobrze to powiedziała Layla, dzięki Twojej postawie staram się być odważniejsza i bardziej wierzyć, dzięki Ci Kasiu, uściski kiss
                                                • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 30.01.12, 20:27
                                                  Kasiu przecież było oczywiste ,że przeżyjesz smile Ściskam palce czekając razem z Tobą na wyniki hp kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 30.01.12, 22:00
                                                    Ale tu dziś gwarno, bardziej niż w najczęściej odwiedzanym wątku wink
                                                    Dużo się dzieje w ostatnich dniach u Was Kobietki, ale cieszę się bardzo, że przynosicie dobre wieści smile

                                                    Wiki oczywiście czekam z niecierpliwością na Twój szczęśliwy powrót kiss

                                                    Patrycjo witam Cię w naszym gronie kiss Ze mną tak jest, że zawsze strach odbiera mi zdolność logicznego myślenia, choć na takich badaniach jak Wasze nigdy na szczęście nie byłam ... Ale życzę Tobie i wszystkim tu obecnym Paniom, żeby Wasze wyniki zawsze były dobre kiss

                                                    Laguno tak się cieszę, że dziś również usłyszałaś "nic tu nie ma" smile Wierzyłaś w to od samego początku i cieszę się, że tak własnie jest kiss
                                                    Jak będziesz w Częstochowie to możesz wspomnieć, że oprócz Obernadetki wybiera się tam również olikkk za równe 6 miesięcy wink Życzę ci udanego szusowania smile

                                                    Morgi jesteś kolejną osoba w tym gronie, z której można brać wzór do naśladowania, podobnie jak Obernadetka smile Pogodne, życzliwe, cierpliwe choć doświadczone chorobą i cierpieniem, ale z optymizmem patrzące w przyszłość, dające nadzieję nam wszystkim kiss
                                                    Morgi, trzymam Cię za słowo i czekam, aż pokażesz czego dokonałaś dzięki temu "kopowi" wink

                                                    Kasieńko i Ty dziś miałaś ciężki dzień, ale cieszę się bardzo, że wszystko odbyło się bezboleśnie smile Trzeba mieć nadzieję, że wyniki będą dobre i tego Ci oczywiście życzę z całego serca kiss
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 31.01.12, 13:58
                                                    Cześć kobietki smile
                                                    Dzisiaj ja dołączam do tych potrzebujących waszej dobrej energii smile Byłam dzisiaj u ginki po plasterki, a dostałam skierowanie na kolonoskopię i mam mieć ją już w piątek. Coraz częściej pojawia mi się krew w stolcu, więc trzeba się sprawdzić i z drugiej strony teraz. Mam nadzieję, że to pozostałości po naświetlaniach i nic złego tam nie znajdą. Tydzień największych mrozów, a ja codziennie z domu muszę wychodzić, jutro jeszcze morfologia i reumatolog
                                                    brrrr
                                                  • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) 31.01.12, 14:11
                                                    Morgi kochana ,trzymam kciuki za dobre wyniki kiss kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 31.01.12, 14:15
                                                    Morgi Kochana oczywiście trzymam kciuki, żeby wszysto było dobrze, bo musi tak być kiss
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 31.01.12, 14:15
                                                    Morgi na moją dobrą energię możesz liczyć kiss Tak jak Ty mam nadzieję ,że to tylko przejściowy problem po naświetlaniach.Powodzenia smile
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 31.01.12, 14:20
                                                    Morgi trzymaj się. Będzie dobrze. Będę myślami z Tobą kiss
                                                  • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 31.01.12, 14:26
                                                    Morgi będzie dobrze. Trzymam kciuki. kiss kiss
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 31.01.12, 16:56
                                                    Morgi, pewnie to wiesz i nie trzeba Ci tego powtarzać, ale kochana przyczyn krwi w stolcu może być wiele i to błahych. Lekceważyć na pewno nie można i przebadać się musowo, ale wyniki powinny być dobre!
                                                    A kiedy masz termin badania i gdzie będzie robione ( w przychodni czy szpitalu?) i czy w znieczuleniu?
                                                    Trzymam oczywiście kciuki.
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 31.01.12, 16:59
                                                    A przepraszam, gapa ze mnie, doczytałam, ze badanie w piątek. To dobrze, że szybko, bo krócej się będziesz denerwować. Jeszcze bardziej trzymam kciuki.
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 31.01.12, 17:16
                                                    Morgi kochana wysyłam Ci dużo dobrej energii i jestem dobrej myśli że wyniki będziesz miała dobre. Spójrz na to z drugiej strony dbają o Ciebie i sprawdzają dokładnie żeby mieć pewność że wszystko jest ok. Jesteśmy w grupie ryzyka i przez pierwsze 5 lat dmuchają na nas ale głowa do góry bo najgorsze masz już za sobą. Powodzenia, jestem z Tobą myślami. Będzie dobrze kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 31.01.12, 17:25
                                                    Morgi jestem z Tobą całym serduchemhttps://gify.magazynek.org/pictures/Emotikony/Serca/007.gif.
                                                  • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 31.01.12, 19:36
                                                    Morgi, dzielna Kobietko już leci do Ciebie wieeelka paka pełna optymizmu, pozytywnej energii i nadziei, że wszystko będzie dobrze smile Tylko koniecznie odbierz ją przed piątkiem, zgoda?
                                                    kisskisskiss
                                                  • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 31.01.12, 20:13
                                                    Hej Morgi. Tyle już tych pozytywnych energii Ci dziewczyny posłały, że mojej już pewnie nie potrzebujesz. Ale ja wszystkie te " dobrodziejstwa" pakuję (z moim włącznie) i telepatycznie posyłam w Twoją stronę... no myślę że już doleciały?
                                                    Ściskam mocno, będzie dobrze smile
                                                  • a_n_k_a_62 Re: Z rakiem można wygrać :) 01.02.12, 11:25
                                                    Morgi kiss cudowna Dziewczyno.... jestem przy Tobie bliziutko!!! nie tylko w trudnych dla Ciebie chwilach smile

                                                    Sprawdz i przebadaj się na wszystkie możliwe sposoby. Życzę Ci spokoju, bez biegania po lekarzach smile

                                                    https://republika.pl/blog_qg_418782/699509/tr/jk.gif
                                            • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 30.01.12, 18:54
                                              Witam Was Kochane Kobietki! Patrycjo ja też mam zawsze stres,jeżdżę do Łodzi co 3 mś na kontrolę od 06.2010 r.Z kazdą kolejna wizytą mimo róznych wiesci nabiera się trochę dystansu.Ja sobie tłumaczę ,że jesli coś będzie nie tak to przynajmniej w porę zareagujęsmile i o tak to u mnie wyglądasmile Laguno smile bardzo się cieszę ,ze u Ciebie wszystko ok.i tak trzymać(jak pojedziesz do CZęstochowy-to proszę powiedz ,ze ja tez niedługo dojadę)Powodzenia i udanego wypoczynku życzęsmile Ewuś pozdrawiam Ciebie i mamuśkę smile Wiki i Wszystkie Dziewczyny smile
                                              • patrycja7319 Re: Z rakiem można wygrać :) 02.02.12, 08:15
                                                Dziewczynki!
                                                Bardzo dziękuję za miłe słowa i rady! Śledzę Wasze rozmowy od jakiegoś czasu i mocno trzymam kciuki za te z Was, które są w trakcie leczenia, jak i za te, które są po.
                                                Mam pytanie szczególnie do kobitek po RSM 1B-jakie badania kontrolne robicie oprócz oczywiście cytologii,usg,RTG? Co z markerami,bo ciągle słyszę sprzeczne opinie.
                                                • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.02.12, 17:03
                                                  Witaj Patrycjo

                                                  Nie wiem co oznacza skrót RSM, u mnie stwierdzono raka jajnika i jestem pod stałą kontrolą już co pół roku, za każdym razem robione mam markery Ca125, miałam też raz robione na raka piersi. Poza tym w pierwszym roku miałam robiony rezonans a w tym roku mają sprawdzić mi kości ze względu na ryzyko osteoporozy. W czerwcu będę świętować drugi rok od operacji. Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę dużo zdrówka. smile
                                                  • asica.1982 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.01.13, 21:26
                                                    Witam, przedwczoraj dowiedziałam się ża mam raka. Wycięto mi torbiela z jajnika i po badaniu histopatologicznym okazało się że mam na skrawkac rozrost nowotworowy (fibrosarcoma) wiem, że złośliwy... Mam 30 lat, dwójkę dzieci.... W poniedziałek idę do szpitala, najprawdopodobniej wytną mi wszystko. Nie mam z tym problemu. Pytanie moje brzmi czy konieczna będzie chemia albo radioterapia po operacji??? Czy któraś z Pań miała??? No i jak się czułyście drogie panie po operacji ??? Nie ukrywam, że moja młodsza pociecha ma 2 latka więc muszę być w miarę szybko sprawna nie tylko fizycznie ale także psychicznie smile
                                                  • cios Re: Z rakiem można wygrać :) 12.01.13, 22:18
                                                    Asiu witaj. Dobrze, że tu trafiłas bo dziewczyny maja niesamowita wiedzę no niestety oparta na własnych doświadczeniach i służą wielką pomoca. Z ta sprawnością po operacji to nie jest taka prosta sprawa. Trzeba uzbroic sie w wielką cierpliwość i przyjąć do wiadomości to, że trzeba niestety się oszczędzać. Obawiam się, że musisz znaleźć kogoś do pomocy nad maleństwem choc wiem, że to nie jest prosta sprawa. Każda kobieta dochodzi do siebie w sposób bardzo indywidualny ale podstawowa zasada to nie dźwigać, nie podnosić i nie schylać się. Na pewno pierwszy miesiąc jest najgorszy bo nie powinno sie brać cięższych rzeczy powyżej 1 kg i tu pewnie juz jest problem bo dwulatki ważą zdecydowanie więcej. Potem mozna podnosic ciężary około 3 kg co Ciebie tez nie urządza. Wiem, łatwo mi to mówić ale niestety na pewno to usłyszysz od swojego leakrza. Cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość i duzo wiary w to, że operacja była konieczna, nieunikniona i przyniesie poprawe Twojego stanu zdrowia to zadanie dla Ciebie. Masz mało czasu na przeorganizowanie sobie życia na ten okres ale nie ma wyjścia. Twoje dobre samopoczucie będzie tym lepsze im więcej wsparcia i pomocy uzyskasz od najblizszych. A samą operacją sie nie martw, my to jakoś wytrzymałysmy to i Ty dasz radę. Ustal jednak opiekę nad dziećmi bo sama nie dasz rady choćbyś nie wiem jak bardzo chciała. Po prostu będzie Ci konieczna pomoc przynajmniej na początku.
                                                    Trzymaj się ,wszystkie tu będziemy Cie wspierać myslą i sercem i pytaj nas o wszystko a każda z nas w miarę możliwości Ci podpowie i podrzuci jakis pomysł.
                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 12.01.13, 22:38
                                                    Asieńko witam Cię bardzo cieplutko kiss
                                                    Szkoda, że tak malutko czasu Ci zostało do operacji, bo mogłabyś się lepiej przygotować do operacji, poznając nasze doświadczenia i wspaniałe dziewczyny, również w Twoim wieku i małymi bobasami, które mogłyby Ci coś podpowiedzieć smile
                                                    Jedno mogę Ci powiedzieć - dasz radę, tylko na początek będzie Ci bardzo potrzebna pomoc bliskich, a mam nadzieję, że takie masz smile
                                                    Po operacji będzie czas, żeby porozmawiać o szczegółach, więc zapraszam do nas po powrocie ze szpitala, a tymczasem życzę Ci, żeby operacja odbyła się szczęśliwie, żebyś łagodnie przeszła okres rekonwalescencji i jak najszybciej była do dyspozycji swoich pociech kiss

                                                    https://moje.glitery.pl/obrazki/11/142/5-Asieko-powodzenia--392.jpg


                                                    https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • rybka_pila Re: Z rakiem można wygrać :) 12.01.13, 22:50
                                                    Witaj, Asiu! Nie wypowiem się na temat procedur pooperacyjnych, ale jedno muszę Ci powiedzieć: Głowa do góry i dużo pozytywnych myśli! Wszystkie tu będziemy Cię wspierać z całych sił, serc i myśli o Tobie!
                                                    https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcThnPdydvKvbiQsdH3TcClhk5InYGR0kzii8-y2pxOSw4QORBYAmg
                                                  • wikiam Re: Z rakiem można wygrać :) 12.01.13, 23:04
                                                    Asiu witaj smile trzymam kciuki!! Wszystko będzie ok smile najważniejsze jednak żebyś nie dźwigała po operacji, to bardzo ważne. Pozdrawiam smile
                                                  • asica.1982 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.01.13, 08:26
                                                    Dziękuje kochana smile Od razu człowiekowi lżej na sercu się robi jak ma takie wsparcie smile Jesteście kochane kiss Oczywiście jestem osobą bardzo mocno psychicznie i wydaje mi się, że ja najlepiej przyjęłam tą wiadomość o raku. Jestem nastawiona bardzo optymistycznie choć nie ukrywam, że strach jest. No ale pewnie to normalne. Chcę żyć i walczyć bo mam dla kogo. U mnie dodatkowym problemem jest fakt, że mój mąż pracuje za granicą. No ale on zostanie do końca lutego. Później moja mama weźmie urlop a potem poproszę teściową o pomoc i jakoś damy radę. Oby tylko wyniki po wszyszły ok to resztę jakoś przeżyję. Najgorsze jest to, że przedwczoraj dostałam okres i sama nie wiem czy mam iść do szpitala czy nie??? Lekarz mi powiedział, że jak będzie obfity to nie bo i tak mnie nie zooperują.
                                                  • julcia3-1 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.01.13, 09:07
                                                    Asieńko będę z całych sił trzymała kciuki - i wierzę, że wszytko potoczy się dobrze. Czego Ci z całego serca życzę !!!!
                                                    https://c.wrzuta.pl/wi18272/8f81f93e002528a64645941d/serduszko_for_you_p
                                                  • tessunia49 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.01.13, 11:51
                                                    Asiu kiss witaj
                                                    Wszystko musi być dobrze i już sama to sobie powiedziałaś smile
                                                    Do tego masz wielką motywację, a to połowa sukcesu.
                                                    Pozdrawiam i trzymam kciuki kiss
                                                  • sylwia_z_1978 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.01.13, 14:43
                                                    Witaj Asiu,
                                                    Trzymam kciuki i życzę Ci powodzenia... Widać ze waleczna z Ciebie kobietka, więc na pewno dasz rady i wszystko sie dobrze skończy...
                                                    Operacja i rekonwalenscencja po niej, to faktycznie sprawa indywidualna, ale jesteś bardzo młoda i mysle, ze powinnas szybko wrócić do formy... Operacja nie jest wcale taka straszna jak sie może wydawać smile
                                                    Nie wiem czy dobrze zrozumiałam kwestie samej diagnozy... Czy to oznacza, ze masz raka jajnika?
                                                    Trudno mi sie wypowiadać czy i jakie leczenie uzupełniające może zostać zastosowane w Twoim przypadku, ponieważ ja miałam raka na szyjce, a chyba troszkę inne są standardy leczenia w przypadku jajnika niż w przypadku raka...
                                                    Poczytaj sobie informacje na stronie organizacji kwiat kobiecości: www.kwiatkobiecosci.pl/ i na stronie jestem przy Tobie:
                                                  • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 13.01.13, 15:38
                                                    asica1982
                                                    -Witaj smile ja też potwierdzam to co powiedziały wcześniej dziewczyny..najważniejsze ,żeby mieć pomoc i wsparcie ..nie wolno dżwigac bo naprawdę moze mimo dobrego samopoczucia mozna sobie zaszkodzić..samokontrola ..pomysleć zanim się zrobismileco do dalszego leczenia to zalezy dokładnie od wyniku histopatologicznego...Całym sercem jestem z Tobą Tak jak Wszystkie tu Kobietysmile Ja nie miałam szczęścia znaleść tego CUDOWNEGO MIEJSCA przed operacją ...a tutaj jest jak błogo -anielskim rodzinnym domu..tak że witam i wiem ,że dasz radę tak jak my dałyśmysmile Pozdrawiam Cię serdecznie oraz Wszystkie Was Dziewczynysmile
                                                    27.05.2010r.usunięcie macicy,przydatków,węzłów Wynik hsp.rak trzonu mcicy 1c.stp.zł.G3.Stan po radio i braho . Mimo wszystko:Wiara Czyni Cuda...39+
                                                  • cios Re: Z rakiem można wygrać :) 13.01.13, 15:47
                                                    Sylwio jak wspaniale, że sie odezwałaś. Napisz w wolnej chwili co u Ciebie
                                                    Pozdrawiam Cie serdecznie
                                                    ASiu masz nasze wsparcie więc musi byc ok
                                                  • asica.1982 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.01.13, 19:25
                                                    Dziękuje Wam kochane, naprawdę to forum to cudowne miejce i bardzo się cieszę, że tu trafiłam. Tak mam raka jajnika, podobno bardzo złośliwy ale dobre jest to że to wczesne stadium, wykryte w sumie przez przypadek bo pierwsze badanie histopatologiczne nic nie wykazało a drugie wykazało na skrawkach rozrost nowotworowy. Mam nadzieję, że nigdzie nic więcej mi nie znajdą i skończy się dla mnie tylko na tej operacji. Oczywiście jakby trzeba było to jak najbardziej poddam się radio czy chemio terapii jak już mówiłam mam dla kogo żyć więc tak łatwo się nie poddam. Dziękuję Wam z całego serca kiss i napewno się odezwę smile
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.01.13, 10:02
                                                    Asiu kochana jesteś młodą, odważną i silną kobietką. Z takim potencjałem dasz radę. Trzymam za Ciebie kciuki i nie tylko. Wracaj jak najszybciej i zdrowiej kisshttps://i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/minigifs/th_minicoraao.gif
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 14.01.13, 11:45
                                                    Witaj Asico smile
                                                    Życzę Ci oby operacja odbyła się jak najszybciej i bez żadnych niespodzianek.
                                                    Okres "po" jest mozolny i z wieloma znakami zakazu, ale czego nie robi się dla dobra siebie samej, zresztą przypuszczam że Twoi najbliżsi nie pozwolą Ci na wykonywanie zakazanych czynności, a tak jak kobietki wcześnie wspomniały- nie dźwigamy, nie machamy łapkami, po prostu- nie szalejemy, wszystko delikatnie wink
                                                    Co do dalszego leczenie to również nie jestem w stanie udzielić Ci odpowiedzi, ponieważ podobnie jak Sylwia u mnie również był rak szyjki macicy, a poza tym każdy przypadek brany jest indywidualnie i indywidualnie ustalają leczenie. Najważniejszy jest wynik Hp pooperacyjny, ale o tym również było już wspominane.
                                                    Nie trać swego wspaniałego zapału i chęci walki. Powodzenia i oczywiście trzymam kciukasy.

                                                    Pozdrawiam wszystkie wspaniałe, waleczne kobietki kiss Zdrówka!!!
                                                  • sylwia_z_1978 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.01.13, 18:08
                                                    Droga Cios'ku, kochane,
                                                    U mnie wszystko w porządku.. Myśle, ze na to co przeszlam, to nawet jest bardzo dobrze... Zważywszy, ze 3 tygodnie temu konczylam naswietlania, chemie,brachy... Bryyyy...bardzo sie cieszę, ze mam to wszystko za sobą i radość dodaje mi chyba sił...
                                                    Borykam sie co prawda z różnymi dolegliwosciami, ale tak już musi być.. Mam bardzo słabe wyniki krwi.. Lub miałam, bo dzisiaj robiłam juz druga morfologie - druga od zakończenia radiochemi, jutro będę znać wyniki i mam nadzieje, może trochę naiwnie, ze parametry zaczną już rosnąć a nie spadać dalej... Mam tez pewne problemy typu " gastro" i lekarze chcą mi zrobić dwa badania: gastroskopia i FSS. We srode mam być w CO po skierowania na te badania u mojego (naszego smile ) doktora, to przy okazji ustale terminy tych badań z lekarzem od "gastro" (on tez przyjmuje w CO).. Rehabilituje codziennie nogę, w której zanikl mięsień przywodziciel, na skutek uszkodzenia nerwu zaslononowego podczas operacji... Jest chyba lepiej, ale kończę niedługo sesje z terapeuta i będę musiała wiecej ćwiczyć w domu... Jestem zdeterminowana zeby wrócić do pełnej sprawności, więc ćwicze i nie narzekam... Trzeba sie wyleczyć ze wszystkiego i dobrze sprawdzic przed powrotem do pracy...
                                                    Mamy tez z moim mężem zaplanowane dwa wyjazdy, zeby sobie odpocząć.. Zmienić miejsce, środowisko, trochę pomoc głowie zapomnieć i znowu mieć frajdę... Pierwszy za tydzień... Witaj Hiszpanio... Zaczęłam sie uczyć trochę języka, zeby chociaż znać podstawowe zwroty...wink
                                                    I chyba tyle w telegraficznym skrócie... Zaglądam na forum bo chce wiedzieć co u Was... I jeśli tylko będę mogła komuś pomoc..tak jak WY mi pomoglyscie, to będzie jakis pożytek z tej mojej choroby...
                                                    Mialyscie racje... Choroba to trudna droga, ale da sie ja przebrnąć, a nawet trzeba ja przebrnąć... Jest już po wszystkim i teraz bedzie już tylko dobrze... Modlę sie za to...i cieszę każda chwila... A jeśli za jakis czas zostanę mama... Bo może jeszcze kiedyś nią zostanę.. To tez Wam o tym powiem...smile
                                                    Trzymajcie sie kochane... Pozdrawiam ciepło..
                                                    S.
                                                    .. I wcale sie nie żegnam z Wami... Tak dla jasności...
                                                  • cios Re: Z rakiem można wygrać :) 14.01.13, 18:31
                                                    Sylwio kochana, jakże sie cieszę, że do nas napisałaś. A jeszcze bardziej cieszy mnie to, że skończyłas to całe utrapienie a teraz możesz sie trochę pozajmować sobą ale tak juz dla samej przyjemności zajmowania się . Pewnie te wyniki od razu rewelacyjne nie będą ale na wszystko przyjdzie czas. Ogromnie ciesze się również z Twojego wyjazdu. To wspaniale, że wyjeżdżasz, żeby nabrać sił i naładować akumulator. Po powrocie wszystko będzie juz wyglądało inaczej. Twój hart ducha, determinacja i waleczność po prostu mnie porusza i daje kopa aby nie użalać sie nad sobą tylko wziąć w garść i nie jeczeć nad swoim "ciężkim " losem. Nie potrafie Ci powiedzieć jak bardzo mi imponujesz. Chciałabym Cię uściskać ale na razie mogę to zrobić wirtualnie nie tracąc nadziei na spotkanie w ZDROWYCH czasach i wolnej od zmartwień atmosferze. Dziękuję, że do nas wpadasz i pamietaj my tu jesteśmy i dmuchamy w Twoje piąstki aby wszystko układało sie po Twojej myśli i spełniały sie marzenia
                                                  • julcia3-1 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.01.13, 18:40
                                                    Sylwio - cieszę się razem z Tobą, wypocznij w tej Hiszpanii, dużo Ci szczęścia i jeszcze więcej zdrowia życzękiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 14.01.13, 19:04
                                                    Sylwio bardzo się cieszę, że powolutku wracasz do zdrowia i choć jeszcze troszkę potrwa, aż uporasz się ze skutkami ubocznymi leczenia, to wierzę, że i z tym dasz sobie radę, bo jesteś niezwykle waleczną i wspaniała dziewczyną, zresztą nie pierwszą w tym wątku kiss
                                                    Można się od Was bardzo wiele nauczyć smile
                                                    Sylwio życzę Ci teraz szybkiego nabierania sił, a w najbliższych dniach wspaniałego wypoczynku na zasłużonych wakacjach smile No i oczywiście czekam również na radosną wiadomość, kiedy zostaniesz mamą, czego Ci z całego serca życzę kiss

                                                    https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.01.13, 23:18
                                                    Sylwio droga bardzo dziękuję Ci za te wiadomości kiss. Trudną drogę przeszłaś. Twoja determinacja, plany i marzenia są wspaniałe. Cóż mogę dodać jeszcze. Życzę Ci coraz lepszych wyników, pomyślnej rehabilitacji, dużo zdrowia, udanych wyjazdów i spełnienia wszystkich pragnień https://i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/minigifs/th_miniflorzinha2.gif.
                                                  • sylwia_z_1978 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.01.13, 20:54

                                                    -Dzięki dziewczynysmile
                                                    Niestety moje wyniki nadal są kiepskie (odebrałam dzisiaj), nic sie nie ruszyło i nic nie urosło.
                                                    Białych krwinek jest ciagle 2,0 a do tego jeszcze nadal spadają czerwone.
                                                    Urosły tylko płytki krwi...
                                                    Jutro wizyta u doktora, to może coś poradzi.
                                                    Pozdrawiam Was serdecznie..
                                                    Buziaki
                                                    S.-
                                                    33 lata- RSM 1b1G3- 20.09.2012 - usunięcie macicy metodą Meigsa (przydatki-częściowo, węzły chłonne, repozycja jajników), brzuszne cięcie podłużne. Plus 15.10.2012 usunięcie wezlow pachwinowych.
                                                  • cios Re: Z rakiem można wygrać :) 15.01.13, 21:21
                                                    Poradzi Sylwio, poradzi na pewno. Nie znam się na tym wszystkim ale tu zapewne potrzeba czasu.Czekamy na wiesci. BUZIAKI
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 15.01.13, 22:23
                                                    Sylwio ja też się nie znam, ale myślę sobie, że to leczenie jakie masz za sobą jest głównym winowajcą takich wyników sad Z pewnością są sposoby, żeby temu zaradzić i po to idziesz do lekarza, żeby sytuację poprawić, czego Ci życzę z całego serca kiss

                                                    https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.01.13, 23:03
                                                    Sylwio też myślę podobnie, że po takiej obciążającej kuracji trzeba czasu na regenerację organizmu. Życzę Ci z całego serducha, aby lekarz pomógł skutecznie wzmocnić go.

                                                    Buziaczki i do jutra kiss
                                                    Dobrej nocy życzę https://i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/minigifs/th_minibrilho.gif
                                                  • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 15.01.13, 23:53
                                                    Sylwia smile Ja po radioterapii i bracho miałam też kiepskie wyniki...musisz się uzbroić w cierpliwość organizm jest osłabiony ...dobrze,ze płytki się podniosły...od czegos się zaczyna poprawa...u mnie też od płytek się zczeła...dbaj,jedz na co tylko masz ochotę a zobaczysz,że z czasem i pozostałe wzrosną..głowa do góry damy radęsmileI ja serdecznie Cię pozdrawiam i jestem z Tobą,trzymaj się,będzie dobrzesmile dobrej nocy.
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 16.01.13, 10:50
                                                    Wiatajcie

                                                    Sylwunia, tak jak dziewczyny wcześniej wspomniały i sama to wiesz od Doktorka, że cały ten "bałagan" w wynikach spowodowany jest leczeniem jakie przeszłaś. Na pewno dostałaś i dostaniesz lekarstwa, które będą Cię wspomagać w tym ciężkim momencie. Organizm dostał po tak przysłowiowej "du..ie" i teraz potrzebuje czasu na zregenrowanie się i wierze w to, że za jakiś czas wszystko wróci do normalności. Czego Ci życzę bardzo mocnokiss
                                                    Pamiętam jak rozmawiałam z Peti i ona również była zmartwiona złymi wynikami- po jakimś czasie zaczęło powolutku wszystko wzrastać.

                                                    Peti odezwij się do Nas zapracowana i zabiegana kobietko.kiss
                                                    Pozdrawiam wszystkie dzielne kobietki-zdróweczka kochane!!!!
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.01.13, 11:25
                                                    Witajcie.
                                                    Tak jak napisala Kasia, nie mam na nic czasu, chyba tylko na myslenie o powrocie choroby, czy bedzie czy nie bedzie. Na to zawsze mam czas, nawet w pracy.
                                                    Tak jak pisała Kasia, ja tez bardzo dlugo walczyłam z morfologią, ktora była bardzo kiepska. Nawet 5 dniowa kuracja sterydami bardzo mało pomogła.
                                                    Ostatnia morfologia , robiona na poczatku grudnia była juz całkiem dobra, obecnie nie wiem bo juz nie robiłam.
                                                    Ostatnio zauwazyłam ze moj syn ma w nocy bezdechy, udalam sie do laryngologa, i okazało sie ze jest ogromny 3 migdał do usuniecia. Wiec nastepny problem gotowy. Syn jest wczesniakiem i juz raz mial miec prosty zabieg usunicia przepuchliny po ktorym mialam go wieczorem zabrac do domu. Oczywiscie nie było tak pieknie, poniewaz wystąił problem z wybudzeniem go z narkozy, spał sobie prawie 2 dni popodłanczany do aparatury. Teraz znow ma miec narkoze, wiec znow mam ogromny stres. Ciagle sie cos dzeje, problem za problemem. I chyba to wszystko tak mnie okropnie dołuje, i rozmyslam o tym najgorszych scenariuszach.
                                                    Pozdrawia Was wszystkie nowe i ,,stare,, dziewczyny.
                                                  • julcia3-1 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.01.13, 13:16
                                                    Peti, Kasieńko kochana, Sylwio, Atiu, i inne kobietki z tego wątku, ściskam Was mocno, gorąco życzę dalszego zdrowia i trzymajcie się skarbeńkismile
                                                    https://c.wrzuta.pl/wi14846/4dd36f8c00000ddc4b673830/serce-dlonie
                                                    Są jakieś wieści od Krysi ???? nawet jak coś było nie tak, to powinna być już w domu. Dawnooooooooo.
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 16.01.13, 15:43
                                                    Peti to dobrze, że z Twoim zdrowiem jest coraz lepiej. Jak widać łatwiej wykaraskać się z choroby fizycznie niż psychicznie. Myśl, że nie będzie i nie pozwalaj swoim myślom myśleć inaczej kiss. Pamiętaj jednak o badaniach kontrolnych, które są tak ważne. Życzę dużo zdrowia Tobie i Twojemu synowi https://i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/minigifs/th_mini001.gif.
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 16.01.13, 17:56
                                                    Peti cieszę się, że nas odwiedziłaś po długiej przerwie i że masz się dobrze kiss
                                                    Synek też sobie poradzi, zuch chłopak, więc będzie dobrze, czego życzę Wam obojgu kiss

                                                    https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • 0bernadeta Re: Z rakiem można wygrać :) 16.01.13, 22:55
                                                    Aguśsmile mam nadzieję,że szczęśliwie doleciałaś..i pamiętaj ,że są osoby tam ...gdzieś ..którę są z Wami...będzie dobrze z mamąsmilepozdrawiamsmile
                                                • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 03.02.12, 18:34
                                                  Witaj Patrycjo
                                                  Nie jestem w stanie udzielić Ci informacji na temat badań kontrolnych , bo jestem za "świeża" i jeszcze jako takich badań nie miałam, oprócz badania ginekologicznego.Jestem w trakcie brachyterapii, ale na pewno później takowe badania będę przechodzić.Poczekaj proszę cierpliwie , a nasza Syrenka Morgi na pewno udzieli Ci odpowiedzi.
                                                  Asiutka35 RMS -to inaczej rak szyjki macicy.
                                                  • patrycja7319 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.02.12, 20:10
                                                    Asiutka35 przy raku jajnika markery są obowiązkowe,zaś przy raku szyjki macicy zdania lekarzy są podzielone,niektórzy uważają,że są niemiarodajne.Ja nie mam robionych,ale często czytam,że dziewczyny robią i nie bardzo wiem,czy na własną rękę,czy zlecone.Dzięki za zainteresowanie.
                                                    Kasiu,czytałam Twoje wpisy,jestem po takim samym leczeniu, jakie Ty przechodzisz obecnie i w tym samym stopniu zaawansowania.Trzymaj się cieplutko!
                                                    Cierpliwie czekam na Morgi.
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.02.12, 11:50
                                                    Cześć dziewczęta smile
                                                    Patrycjo przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, ale dosłownie godzinę temu wróciłam ze szpitala.
                                                    Jestem po RSM 1b, rok temu byłam akurat w trakcie leczenia jeszcze. Na razie lekarz ginekolog na onkologii każe mi przychodzić co 3 mies na kontrolę, robione są wtedy markery. Bada też przez pochwę i odbyt za każdym razem. Dodatkowo robię morfologię, ale skierowanie na nią dostaję od lekarza pierwszego kontaktu. Początkowo zlecała mi co miesiąc, a jak wyniki zaczęły się poprawiać, to średnio co 2-3 mies. To tak kontrolnie. Codzę też średnio co 3-4 mies do ginki w mojej przychodni po plasterki. Po roku od operacji gin z onkologii kazał mi zrobić RTG klatki piersiowej.
                                                    Cytologii po operacji już mi nie robili, chociaż niektóre dziewczyny po usunięciu szyjki nadal mają pobierane ze szczytu pochwy.
                                                    Przede wszystkim jak coś się dzieje to trzeba to zgłaszać lekarzowi.

                                                    Poza tym ze względu na nefrostomię musiałam robić usg brzucha. W międzyczasie miałam tomografię komputerową brzucha i rezonans miednicy (nie wiem czy nie zamieniłam nazw). Od rodzinnej dostałam też skierowanie do reumatologa, bo zaczęły boleć mnie stawy. A dzisiaj wróciłam ze szpitala po kolonoskopii, robionej z powodu krwawień z odbytu. Okazało się, że te krwawienia są spowodowane zmianami popromiennymi. Miałam wyjść w piątek po badaniu, ale zostawili mnie do dzisiaj na obserwacji.
                                                    Hmmm to chyba na tyle, jak coś to dopytaj smile
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 05.02.12, 12:07
                                                    Morgi kochana....kiss
                                                    Oj........w końcu dałaś znać....uffff .....ulżyło mi. O mamciu tak się martwiłam, co z Tobąkiss
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.02.12, 12:27
                                                    Kasiu nie miałam jak wcześniej dać znać, bo nie wzięłam lapka ze sobą, skoro miałam wyjść jeszcze w piątek. Badanie było bolesne, bo bez znieczulenia, ale do przejścia, bywały już gorsze bóle. Niestety, nie dał razy zrobić pełnego, bo gdzieś w środku esicy mam przewężenie i endoskop nie dał rady się wcisnąć, a lekarz nie chciał zbyt napierać, by mi nie uszkodzić nic. Pielęgniarka pomagała ile mogła, ale i tak się nie udało. Oboje byli bardzo mili i uprzejmi, więc ogólnie nie było źle, a o bólu szybko zapomniałam. Niestety te zmiany, które mam mogą się same zaleczyć, ale nie muszą, więc pozostaje się z nimi zaprzyjaźnić i tyle, taka moja uroda wewnętrzna big_grin Wyglądają jak zmiany pajączkowe na skórze, tyle że w dyżum zagęszczeniu smile
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 05.02.12, 12:41
                                                    Morgi kiss kiss jestem pełna podziwu dla siły jaką w sobie posiadaszkiss
                                                    Cieszę się (WOLAŁABYM ŻEBY WCALE ICH NIE BYŁO) ,że te krwawienia były spowodowane "Twoją urodą wewnętrzną" wink a nie czym innym.
                                                  • asiutka35 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.02.12, 13:30
                                                    Morgi Kochana bardzo się cieszę że wszystko się wyjaśniło i już po strachu. Trzymaj się ciepło i dużo zdrówka Ci życzę. kiss

                                                    Kasiu dziękuję za wyjaśnienie skrótu... wink

                                                    Patrycjo nie ma za co, dużo zdrówka życzę i głowa do góry, będzie dobrze.
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.02.12, 12:29
                                                    Morgi witaj kochana kiss
                                                    Cieszę się ,że już jesteś kiss
                                                    Napisz proszę (jak możesz) czy kolonoskopię miałaś w znieczuleniu?
                                                    Bolało ...sad Rożnie ludzie mówią ..różne opinie..a Ty widzę ,wszystko konkretnie wyjaśniasz.
                                                    Pozdrawiam i życzę Ci bardzo dużooooo zdrówka kiss
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.02.12, 12:34
                                                    Morgi nie wiedziałam,że piszesz akurat w tym czasie co ja....odczytałaś moje myśli smile
                                                    Bardzo Ci współczuję kochanie kiss A dlaczego nie w znieczuleniu ?Od czego to zależy ?
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.02.12, 14:03
                                                    pociągnę temat tutaj, bo w sumie to jest po naświetlaniach, więc z głównym wątkiem się w jakiś sposób wiąże. A i dziewczyny też będą wiedziały, że w razie takich objawów badanie może pewne sprawy wykluczyć. Trochę się obawiałam, że gdzieś tam jakiś polip sobie siedzi, na szczęście nie było go.

                                                    Bulbinko termin na kolonoskopię wyznaczyli mi na piątek, a tego dnia w tym szpitalu nie ma anestezjologów. Lekarz mi powiedział, że jeśli nie dam rady wytrzymać bólu, to badanie przełożą na środę i zrobią przy znieczuleniu. W sumie to trochę bolało tylko momentami, jak jelita zakręcały i musiał jakoś tam przejść dalej. Wpuszczania gazów nawet nie czułam. Najgorzej było w tym momencie, gdzie dotarł do przewężenia esicy, próbował kilka razy i sam zrezygnował. Od razu też powiedział, że badanie przy znieczuleniu już w tym momencie nic by nie dało, bo i tak by się tam nie przedostali. Tak właściwie to trudniej mi było wypić te wszystkie litry niż znieść samo badanie smile Dodatkowo bolała mnie głowa od środy, więc próg bólu był obniżony. Zapomniałam dodać, że przed badaniem dostałam tabletkę w rodzaju głupiego jasia. Ja po nich senna od razu nie jestem, więc byłam całkiem świadoma w czasie całego badania. Lekarz wszystko mi też pokazywał w trakcie na monitorze i wyjaśniał. Ta tabletka ma na celu między innymi rozluźnienie jelit, bo wtedy badanie jest łatwiejsze. Po badaniu siostra mnie odprowadziła do sali, chociaż mówiłam jej że mogę spokojnie sama wrócić smile Rano i wieczorem sprawdzali mi też brzuch, czy od gazów nie jest wzdęty.

                                                    Staram się konkretnie wyjaśniać, bo chyba lepiej wiedzieć więcej niż potem być niemile zaskoczonym. No i jestem świeżo po, więc piszę póki pamiętam smile Powiem tak, lepiej chwilkę pocierpieć, niż bać się, że coś tam w środku się złego dzieje.
                                                    dziękuję dziewczyny za ciepłe słowa kisskisskiss
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.02.12, 14:14
                                                    Morgi bardzo,bardzo Ci dziękuję za wyjaśnienia kiss
                                                    I tak Cię podziwiam ,bo mnie okropnie bolało jak badał mnie tylko palcem....sad
                                                    no ...ale może dlatego tak bolało ,że byłam świeżo po operacji ...
                                                    A z tym paskudztwem do picia to masz racje ,okropieństwo uncertainuncertain
                                                    Trzymaj się słońce kiss
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.02.12, 14:23
                                                    Bulbinko badanie palcem przez odbyt było dla mnie bardziej bolesne jeszcze do września, niż cała kolonoskopia, aż miałam łzy w oczach wtedy. Dopiero teraz w styczniu było wszysko ok. Możliwe że właśnie te moje zmiany tak dokuczały, a po tylu miesiącach są już mniej wrażliwe. Za jakiś czas u ciebie też powinno być znacznie lepiej smile
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 05.02.12, 15:38
                                                    Morgi Kochana , długo kazałaś na siebie czekać sad ale jesteś i to z DOBRYMI wieściami big_grin
                                                    Bardzo, bardzo się cieszę smile Czy tych atrakcji bólowych nie mogą Ci wreszcie oszczędzić ? sad
                                                    10 lat temu też miałam to badanie. Pani leżąca ze mną w szpitalu, która też miała to badanie ostrzegała, że będzie bardzo bolało .... Ja miałam szczęście, robiono je w znieczuleniu ogólnym tak jak łyżeczkowanie. Zawieźli na badanie, przywieźli, a ja nic nie pamiętam smile
                                                    Życzę Ci tylko bezbolesnych badań i zawsze dobrych wyników kiss
    • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.01.12, 11:07
      WSZYSTKO MAM JUZ GOTOWE DO SZPITALA TYLKO TRZEBA SIE SPAKOWAC...ODKLADAM TO CHOCIAZ WIEM ZE NIE OMINIE MNIE TA KONIECZNOSC NIKT NIE ZROBI TEGO ZA MNIE...TYLKO JA MAM TAKIE DZIWNE ODCZUCIA Z TYM ZWIAZANE CZY KTORAS PANI MIALA PODOBNIE?POZDRAWIAM CIEPLUTKO
      • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.01.12, 11:14
        Wiki Kochana ,myślę,że każda z nas miał obawy ,stres , ale WSZYSTKO będzie dobrze zobaczysz kissPomalutku wszystko sobie spakuj i sprawdź ,czy czegoś nie zapomniałaś .
        Pytaj o wszystko jak masz wątpliwości kiss
        Jesteśmy tutaj smile
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 27.01.12, 11:18
        Wiki to normalne, ale dasz radę smile Zerknij jeszcze do naszego wątku Tekst linka żeby się upewnić, że masz wszystko, spokojnie spakuj torbę i posiedź z nami dla poprawienia nastroju smile
        Ściskam Cię mocno kiss
        • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.01.12, 11:22
          Kochana Wiki, gdybyś oznajmiła tutaj, ze nic a nic pietra czy stresu nie masz, to uznałabym, że powinnaś udać się do specjalisty, bo coś jest nie tak z Tobą wink
          Skarbie, masz prawo do lęku, obaw czy stresu... Absolutnie KAŻDA z nas przechodziła to pomimo rozmaitych i całkiem odmiennych sytuacji zdrowotnych... kisskisskiss

          Trzymam paluchy i myślowo jestem z Tobąkiss A moze wpadnij do wątku "POROZMAWIAJ..." ot tak dla rozrywki...?

          Buziaki kisskisskiss
          • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.01.12, 11:24
            https://moje.glitery.pl/obrazki/26/107/3-Wiki-Bulbinka-0-7734.jpg
          • layla01 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.01.12, 11:29
            aaaa i jeszcze jedno - Wiki - wielkie BRAWO dla Ciebie za decyzję i wizytę u psychologa - to jest wciąż niedoceniana, a jednoczesnie jakże nieoceniona pomoc dla zbolałych emocji... A z kolei w naszym społeczeństwie nadal pokutują okropne mity - dobrze, że nie poddałaś się imkisskisskiss
            Przypomnij sobie dokładnie co było powiedziane podczas tej wizyty - czasem takie przypomnienia bardzo pomagają... Wiem to z autopsji - z pomocy psychologicznej korzystałam wieeeeeeeeeeeeeeelokrotnie smile

            Buziaki kiss
            • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.01.12, 14:45
              Wiki, kochana, trzymaj się ciepło (mimo siarczystego mrozu na dworze). Powiem Ci, że ja to mam odwrotnie z tym pakowaniem do szpitala, bo ja z kolei nie mogę się za bardzo rozpakować.....
              Pisałam już, że miałam wyznaczony termin operacji radykalnej na 21 grudnia 2011, ale lekarz zmienił zdanie i na razie pozwolił jeszcze obserwować. Oczywiście miałam spakowane koszulki, bieliznę, kosmetyki i co tam trzeba, no i do tej pory leży toto w torbie "na wszelki wypadek", bo w poniedziałek wynik tomografu oglądać będą jeszcze w centrum onkologii.
              Wiki, uszy do góry i do przodu, będzie dobrze, bo inaczej być nie może!
              Odzywaj się co u Ciebie.
              • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.01.12, 16:39
                KOBIETKI KOCHANE DZIEKUJE WAM ZE JESTESCIE ZA WASZE WSPARCIE CIEPLE SERDUSZKA DOBRE SLOWA I DUZO ZROZUMIENIA JESTESCIE WSPANIALE...!!!BYLAM U KOLEZANKI NA PLOTECZKACH TROCHE MI ZESZLO A TERAZ OBIAD GOTUJE BO ZARAZ MEZUS Z PRACY WRACA BUZIAKI
                • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 27.01.12, 17:22
                  Wiki myślami jestem przy Tobie, trzymaj się kochana https://emoty.blox.pl/resource/buziak.gif, będzie dobrze, nie może być inaczej.Pamiętaj o tym co Ci mówiłyśmy-pozytywne myślenie to połowa sukcesu.
                  • jula1023 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.01.12, 21:21
                    Wiki jestem przy Tobiekisstrzymaj sie kochana wszystko bedzie dobrze, mysl o czyms przyjemnym.
                    • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 27.01.12, 23:11
                      Wiki będzie dobrze, myśl pozytywnie, a w chwili zwątpienia pomyśl o nas. Pomimo, że daleko to jednak myślami jesteśmy z Tobą. kiss Trzymam kciuki.

                      Na szczęście https://www.gadudodatki.pl/uploads/produkty/galerie/c6/c61ceb4f92b5d186aaef60e23c82163a0e8faf47.gif
                • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 29.01.12, 08:21
                  Wiki będę myślała o Tobie i trzymam kciuki...kiss

                  Kasiu powodzenia ...już wiesz ,że nie jest aż tak strasznie, wiec dużo siły i wytrwałości Ci życzękiss
    • ewusia13 Re: Z rakiem można wygrać :) odp na maila :) 28.01.12, 21:53
      kochane jesteście, że ciągle o nas pamiętacie smile

      mama ma ustalone 22 lampy i 3 "korki" nie wiem czy na pewno na tym polega ta brachyterapia bo jakoś inaczej sobie to wyobrażałam... na dzień dzisiejszy wygląda to tak:
      - wtorek, środa, czwartek, piątek i poniedziałek były naświetlania, żadnych skutków ubocznych i innych dolegliwości, obsługa fajna i fachowa
      - wtorek - korek (też naświetlnia ale w tym czasie miała włożony do pochwy aplikator), dodatkowo dzień wcześniej pobrano krew na badania, nie wiem nawet jakie były wyniki
      - środa, czwartek, piątek - kolejne naświetlania, minęły bezproblemowo

      same dojazdy są w porządku, ciekawe jak będzie teraz jak zapowiadają takie mrozy, na pewno komfort nie będzie już taki sam. A tak poważnie to autobus rodzice mają spod samego bloku, jadą bezpośrednio do Łodzi i muszą tylko przejść na drugą stronę ulicy i już są w szpitalu. dzięki legitymacji ON koszty nie są powalające i jakoś na razie dają radę smile
      wyczytałyśmy, że w ostatnim tygodniu może nastąpić pogorszenie nastroju i brak apetytu i jesteśmy na to przygotowani. Póki co apetyt i psychika są w jak najlepszym porządku !!!
      w ogóle to ja mam takie wrażenie jakby mama miała jakąś grypę czy przeziębienie nie nowotwór smile więc wyjdzie z tego jak z głupiego przeziębienia smile
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) odp na maila :) 28.01.12, 23:08
        Ewuś dziękuję za wiadomości i razem z Wami cieszę się, że mama tak dobrze wszystko znosi i ma dobry dojazd do szpitala smile
        Oby nadal było tak dobrze jak do tej pory, tego życzę mamie z całego serca kiss

        Kasiu, mam nadzieję, że to co Ewusia napisała doda Ci odwagi i już spokojniejsza pojedziesz w poniedziałek na brachyterapię smile
        Pisałaś, że musisz jechać ponad 100 km uncertain czy będziesz tak dojeżdżać na każdy zabieg ?
        Życzę Ci z całego serca, żebyś tak dobrze wszystko znosiła jak mama Ewusi kiss
      • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) odp na maila :) 29.01.12, 08:23
        Ewusiu ogromnie się cieszę ,że Mama tak dzielnie znosi brachy...jesteście super kobietysmile Trzymajcie tak dalej kiss
        • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) odp na maila :) 29.01.12, 09:29
          Ewusiu pozdrowienia i uściski dla mamy kiss
          Kasiu ,Wiki trzymam paluchy kiss
          • basiab64 Re: Z rakiem można wygrać :) odp na maila :) 29.01.12, 09:39
            Ewusiu cieszę się że Mama dobrze znosi naświetlania smile i dobrze się czuje .
            Bardzo Cieplutko Pozdrawiam Mamę i Ciebie kiss
            • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) odp na maila :) 29.01.12, 12:40
              Wszystkim leczącym się koleżankom przesyłam całe mnóstwo dobrej energii. Trzymajcie się dziewczyny dzielnie i powodzenia!
              • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) odp na maila :) 29.01.12, 12:50
                Ewusiu wszystiego dobrego dla mamy.
                Kasiu, Wiki powodzenia, ściskam Was mocno kiss
              • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) odp na maila :) 29.01.12, 13:11
                Ewa cieszę się , że Twoja mama tak dzielnie wszystko znosi i oby tak dalej, trzymam kciuki i myślami jestem z Wamihttps://emoty.blox.pl/resource/th_girl_haha.gif
                Olik kochana,pytasz czy na każdy zabieg będę musiała tyle jeździć-odpowiedź brzmi takhttps://emoty.blox.pl/resource/smutek.gif niestety.Pocieszające jest to że będę tam jeździć swoim samochodem razem z mężem, więc to trochę zrekompensuje mi te kilometry, odejdzie stanie na przystanku i tłok w autobusie.Więc po zbiegu szybciej wrócę do domku do dziecka.
                Bulbinko trzymaj nadal paluchy, bo wiem, że one pomagająhttps://emoty.blox.pl/resource/buziak.gif
                Dziękuje Wam moje Syrenki za to że jesteście, wspieracie tak po prostu bezinteresownie od serca.
                • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) odp na maila :) 29.01.12, 13:41
                  Kasiu oczywiście ,że będę trzymała kiss
                  DOBRZE ,ŻE MASZ Z KIM JECHAĆ KOCHANIE .
                  Moim zdaniem powinno być inne rozwiązanie ,,,ale cóż możemy na razie tylko marzyć ...
                  o lepszej służbie zdrowia.
                  Trzymam bardzo mocnooooo!!!!! kiss kiss
                  • jula1023 Re: Z rakiem można wygrać :) odp na maila :) 29.01.12, 14:19
                    Kasiukiss przytulam i trzymam kciuki.
                    • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) odp na maila :) 29.01.12, 14:40
                      WITAM KOCHANE PANIE JUZ JESTEM SPAKOWANA...JUTRO NA 8 W SZPITALU DZIEKUJE ZA WSZYSTKO DO USLYSZENIA PO MOIM POWROCIE POZDRAWIAM BUZIAKI
                • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.01.12, 15:14
                  Kasiu czasami lepiej jest jeździć nawet te 100km niż czekać na miejsce w szpitalu. Poza tym w domku szybciej wracają siły smile No i co bardzo ważne, to jesteś wśród bliskich, którzy cię zawsze wspomogą.
                  Ewusia ja też się cieszę, że twoja mama tak dobrze znosi naświetlania smile Moment kryzysowy może nadejść w okolicach 3 tyg, ale wcale nie musi tak być. Na szczęście są leki, które potrafią złagodzić te niepożądane sensacje.
                  Dużo optymizmu dla was kochane kisskisskiss
                  • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 29.01.12, 20:03
                    Kasiu, Ewusiu, Wiki trzymam kciuki. kiss
                    • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.01.12, 13:37
                      Czołem kobietki!
                      Jakoś nie mogę się na niczym skupić. Myślę o Kasi, Wiki i Mamie Ewusi. Z niecierpliwością czekam na wieści od nich, przy czym w przypadku wiki chyba to może dłużej potrwać.
                      Trzymajcie się kochane i bądźcie dzielne.
                      Ja jestem dzisiaj po kontroli w centrum onkologii. Tam również moje wyniki nie wzbudziły niepokoju (w tomografii jakieś guzki w wątrobie, powiększony węzeł chłonny, płyn gdzieś tam, ale ogólnie OK - lekarz skomentował to, cyt. "nic tu nie ma", marker stabilny, a nawet troszkę niżej niż poprzednio. ). Kolejny przegląd "podwozia" u nich 27 kwietnia- czyli do wiosny spokój (oby!). W związku z powyższym jadę w sobotę do Częstochowy, a następnie na parę dni na narty!
                      Życzę wszystkim pozytywnych wieści i trzymam kciuki.
                      Odzywajcie się w miarę możliwości!
                      Buziaki.
                      • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.02.12, 16:22
                        CZESC DZIEWCZYNY JUTRO JADE DO SZPITALA Z TYM MOIM ZGRUBIENIEM PRZY PEPKU CIEKAWE CO TERAZ MI POWIEDZA A TAK WOGOLE TO NIE WIEM CO SIE ZE MNA DZIEJE OD KILKU DNI NERWOWA JESTEM JAK OSA NIE POZNAJE POZA TYM RAZ GORACO RAZ ZIMNO MASAKRA DZIEWCZYNY CZY JA JUZ PRZEJDE MENOPAUZE O CO CHODZI Z TYM?MIALAM USUNIETA MACICE I SZAYJE JAJNIKI ZOSTAWILI
                        • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.02.12, 16:39
                          Wiki witaj.Taka operacja to dla organizmu szok. Teraz trzeba trochę czasu, aby się wszystko ustabilizowało. Ale będąc jutro w szpitalu wypytaj i o to. Trzymaj się i powodzenia jutro. A w międzyczasie popij może melisę czy coś takiego. Pozdrawiam gorąco kiss.
                        • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 13.02.12, 16:57
                          Wiki powodzenia jutro kiss Nie martw się swoim samopoczuciem ,to normalne po operacji...jajniki pozostawione same sobie, trochę "zgłupiały" stąd pewnie wahania nastroju, ale z pewnością powolutku zaczną pracować jak należy i menopauza tak szybko Cię nie dopadniewink kiss
                          • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.02.12, 20:51
                            Wiki ja po operacji też tak miałam ,ale po pewnym okresie wszystko wróciło do normy wink
                            Trzymam kciuki kiss
                            • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.02.12, 15:43
                              CZESC DZIEWCZYNY BYLAM U LEKARZA PLASTRY POSCIAGAL POWIEDZIAL ZE ZGRUBIENIE JEST SPOWODOWANE JAKIMS WEZLEM KTORY JEST W TYM MIEJSCU I ZA OKOLO 2 MIESIACE NIE POWINNO BYC SLADU WIEC OK!ALE USLYSZALAM TEZ ZE NAWET JESLI WYNIK HP BEDZIE DOBRY BEDZIE TRZEBA ZROBIC JEDNO NASWIETLANIE NIE WIEM O CO Z TYM CHODZI ALE WIEM ZE TERAZ JUZ NAJGORSZE MAM ZA SOBA WIEC NASWIETLANIE TEZ ZNIOSE!
                              • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 14.02.12, 16:48
                                Wiki Kochana bardzo się cieszę, że Twoje wątpliwości zostały wyjaśnione smile
                                Też jestem pewna, że dasz radę jeżeli trzeba będzie jeszcze poddać się naświetlaniu smile
                                Jesteś młoda, silna i bardzo zmotywowana, więc dasz rade jak nic kiss
                                I oczywiście liczę, że będziesz nam o swoich sukcesach donosić wink
                              • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 14.02.12, 16:56
                                Wiki cieszę się ,że to zgrubienie ,to nic poważnego i trzymam kciuki za dobry wynik HP kiss
                                • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.02.12, 17:20
                                  DZIEWCZYNY KOCHANE JESTEM OGROMNIE WDZIECZNA ZA WASZA POMOC I ODPOWIEDZ NA KAZDE ZADANE PYTANIE WIECIE WIECEJ OD LEKARZA HIIHII ZAUWAZYLAM TEZ ZE DOSC CZESTO MUSZE CHODZIC SIUSIU A W NOCY TO ZE 2-3 RAZY SIE BUDZE MOWILAM TO DZIS LEKARZOWI A ON ZE MAM ISC DO SWEGO GINEKOLOGA BO NIE JESTEM JUZ PACJENTKA SZPITALA I ON NIE MOZE MI ZLECIC BADANIA MOCZU DO MOJEGO LEKARZA IDE DOPIERO 5 MARCA WIEC POSTANOWILAM JUTRO PRYWATNIE SOBIE ZROBIE Z TEGO CO TU PRZECZYTALAM TO MOZE JAKIS STAN ZAPALNY PO CEWNIKU ALE NIE WIEM JESLI MOGE JESZCZE WAM KOCHANE SYRENKI PROSIC O PORADE BARDZO PROSZE I DZIEKUJE OD RAZU...BUZIAKI
                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 14.02.12, 17:49
                                    Wiki po naszych operacjach często się pojawia infekcja dróg moczowych, a o sposobach na rozwiązanie tego problemu pisałyśmy w tym wątku Tekst linka , gdzie możesz sobie zerknąć smile
                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 14.02.12, 17:52
                                    Wiki też miałam problem pęcherzowy...u mnie rozwinął się w zapalenie i łykałam antybiotyki, jeśli zrobisz sobie posiew moczu,to okaże się czy doszło do zapalenia...mam nadzieję ,że nie,bo po co "truć" się lekami.Pij dużo wody niegazowanej i dopóki nie dostaniesz wyniku posiewu ...możesz sobie kupić tabletki ziołowe na problemy z drogami moczowymi...jest ich dużo do wyboru,ale w aptece powinni Ci doradzić...kiss
                                    • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.02.12, 18:28
                                      Wiki tak jak mówiła Karma, dobrze jest jak na takie dolegliwości będziesz piła dużo wody niegazowanej, dobra jest też herbata z żurawiny, działa przeciwzapalnie i oczyszczająco. Wiem to bo mój chory brat często ma te dolegliwości (jest cewnikowany) dlatego gdy tylko pojawiają mu się problemy z moczem zaraz stosujemy tą kurację żeby nie łykał antybiotyków, zazwyczaj pomagasmile
                                      • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.02.12, 19:01
                                        Cześć dziewczyny!
                                        Wiki, z przyjemnością przeczytałam, że jesteś już po zabiegu i wszystko jest OK! Tak trzymaj i napisz o wyniku HP ( trzymam kciuki). Na problemy z pęcherzem, to przede wszystkim żurawina - soczek, herbatka, podjadaj sobie suszoną - jest pycha! No i tak jak dziewczyny pisały - duuuuzo pij wody.
                                        Fajnie, że zostwili Ci jajniki, to ominią Cię dolegliwości chirurgicznej menopauzy.
                                        Teraz tylko dojść do zdrowia, żyć normalnie i kontrolować się systematycznie - na początek to chyba co 3 miesiące, przynajmniej mi tak wyznaczają wizyty w centrum onkologii.
                                        Pozdrawiam Was wszystkie dzielne kobietki!
                                    • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 14.02.12, 19:29
                                      Cześć Lagunko kiss
                                      Tak tak żurawinki są super,mnie się jeszcze przypomniało,że ktoś mi polecił preparat z żurawiną URO UP i jakiś czas brałam go profilaktycznie po zapaleniu.Fajnie wspomaga ,przepraszam za słownictwo- siusianie ...wink
                                      • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.02.12, 20:14
                                        Cześć Lagunko kiss
                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.02.12, 23:08
                                    Wiki był moment, kiedy żurawina już mi nie pomagała, wtedy dostałam Furagin od lekarza, dopiero on pomógł mi w problemach z pęcherzem. Może go zapisać nawet lekarz pierwszego kontaktu, więc nie musiałabyś czekać do 5 marca.
                                    • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.02.12, 10:43
                                      Wiki ja przy tych problemach ,poszłam do lekarza rodzinnego ,gdzie zrobiła mi badanie moczu i przepisała różne leki w tym antybiotyk .
                                      • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.02.12, 16:49
                                        DZIEKUJE DZIEWCZYNY ZA PORADY JUTRO POJDE DO LEKARZA RODZINNEGO I MAM NADZEJE ZE COS PRZEPISZE POZDRAWIAM
                                        • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 17.02.12, 16:49
                                          Wiki i jak było u lekarza? Czy coś Ci przepisał? Jak się czujesz?
                                          • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.02.12, 12:43
                                            Bylam u lekarza zapisal mi furagin jest lepiej ale dopadlo mnie straszne przeziebienia goraczka katar gardlo lukam tabletki i dochodze do siebie pozdrawiam
                                            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 18.02.12, 12:51
                                              No proszę, kolejna nasza młodziutka Syrenka przeziębiona sad
                                              Wiki życzę Ci zdrówka kiss
                                              I jeszcze mam pytanie do Ciebie, czy masz aktywną pocztę gazetową ?
                                              • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 18.02.12, 12:59
                                                Wiki chyba organizm jest osłabiony i stąd te różne infekcje,ale to przejdzie smile Kuruj się i zdrówka życzę kiss
                                                • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.02.12, 13:01
                                                  Wiki dużo zdrówka kochaniekiss
                                              • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 18.02.12, 13:03
                                                Wygląda na to, że nie masz aktywnej, bo wrócił mail, który do Ciebie wysłałam uncertain
                                                Czy mogę mieć prośbę, żebyś do mnie napisała na gazetową ?
                                                Będę Ci bardzo wdzięczna kiss
                                                • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 18.02.12, 14:04
                                                  Wiki zdrówka Ci życzę.
                                                  Ja przedwczoraj trochę zmarzłam,wczoraj pobolewało mnie gardziołko, wzięłam tantum verde do ssania i dziś o dziwo jest ok. Powiem Ci szczerze, że ja ostatni rok przed zdiagnozowania u mnie raka łapałam wszystko jak gąbkasad a teraz-odpukać w niemalowane-na razie nic nie łapię. I oby tak zostało.
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.02.12, 08:32
                                                    Kuruj się wiki i wracaj do zdrowia. Dziewczyny mają rację,narkoza i operacja to jednak spore wyzwanie dla organizmu i odporność może spaść, ale to tylko kwestia czasu i diety i wszystko pomału wróci do normy.
                                                    NIe wiem czy dziewczyny stosowałyście naturalną suplementację. Ja od paru tygodni codziennie staram się pić sok z buraczka- świeży albo kiszony. Nie wiem czy to zasługa soku, ale dzielnie stawiam czoła chimerycznej pogodzie.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 19.02.12, 10:48
                                                    Laguno całkiem możliwe smile Niedawno dopiero dowiedziałam się od Łezki o cudownym działaniu soku z buraków smile Obyś nadal cieszyła się dobrym zdrowiem i wszystkie nasze Kobietki kiss
                                                • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.02.12, 13:44
                                                  CZESC KOCHANE OLIIKU JA NIE WIEM CO TO JEST GAZETOWA...?
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.02.12, 13:54
                                                    Wiki witaj kiss
                                                    Po prostu napisz gazeta.pl i tam musisz założyć konto ,zalogować się i będziesz tam
                                                    dostawać nasze e-maile wink
                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.02.12, 13:56
                                                    JUZ WSZYSTKO WIEM POSZUKALAM I ZNALAZLAM OLIKKU MOZESZ JUZ DO MNIE NAPISAC!POZDRAWIAM MILEJ NIEDZIELI
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 19.02.12, 14:13
                                                    Dzięki Wiki kiss Zaraz napiszę smile
                                                    Ja również życzę Ci milej niedzieli kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 19.02.12, 15:12
                                                    Wiki kochana już napisałam, gdybyś mogła zobaczyć czy poczta dotarła ?
                                                    Będę Ci bardzo wdzięczna kiss
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.02.12, 13:14
                                                    CZESC DZIEWCZYNY DZIS BYLAM PO WYNIKI HISTO ..I JEST WSZYSTKO DOBRZE NIE MUSZE MIEC JUZ ZADNYCH NAŚWIETLAŃ NIC Z TYCH RZECZY JESTEM ZDROWA I SZCZESLIWA NIE UMIEM WYRAZIC SWOJEJ RADOSCI NAJLEPSZA WIADOMOSC OD 5 MIESIECY NIE DALAM SIE ''DZIADOWI''JESTEM SILNIEJSZA I WYGRALAM ..DZIEKUJE WAM BARDZO ZE BYLYSCIE ZE MNA CALY CZAS..!POZDRAWIAM CALUJE I SCISKAM
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 27.02.12, 13:34
                                                    Wiki najserdeczniejsze gratulacje kiss Cieszę się ogromnie razem z Tobą kwiat
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 27.02.12, 13:45
                                                    Wiki ciesze się bardzo mocno,że udało Ci się wyśliznąć temu " dziadowi" kiss
                                                    GRATULUJE !!!!
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 27.02.12, 13:51
                                                    https://moje.glitery.pl/obrazki/57/109/2-Cudownie-Wiki--4489.jpg

                                                    Wiki kochana - wspaniała wiadomość big_grin Tak ich mało ostatnio u nas, dlatego cieszę się w sposób szczególny i mam nadzieję, że to początek kolejnych dobrych wiadomości w tym tygodniu smile Pozdrawiam Ciebie i całą Twoja rodzinkę, która cieszy się razem z Tobą smile
                                                    Bądź zdrowa nasza dziewczynko i nie zapominaj o nas, tak ja my o Tobie kiss
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.02.12, 14:39
                                                    DZIEKUJE PIEKNIE KOCHANE SYRENKI ZA DOBRE SLOWA I OGROMNE WSPARCIE DZIS SZCZEGOLNY DZIEN DLA MNIE I MOJEJ RODZINY I WSZYSTKICH MOICH ZNAJOMYCH I PRZYJACIOL RADOŚĆ NIE DO OPISANIA SMIECH PRZEZ ŁZY SZCZESCIE OGROMNE DZWONILAM DO WSZYSTKICH KTORZY BYLI Z NAMI W TYM TRUDNYM OKRESIE I DZIELILAM SIE TA WSPANIALA WIADOMOSCIA..DZIŚ ZNÓW PŁACZE ALE TYM RAZEM SA TO ŁZY SZCZESCIA!!!TAK BARDZO BYM ZYCZYLA WSZYSTKIM KOBIETKOM KTORE ZACHOROWALY ZEBY DOCZEKALY TEJ CHWILI CO JA DZIS DZIEWCZYNY KTORE MAJA TO JUZ ZA SOBA WIEDZA O CZYM MOWIE SERCE PEKA Z RADOSCI CHCE SIE KRZYCZEC ZEBY WSZYSCY USLYSZELI ZE JESTEM ZDROWA ...OLICZKU BEDE TU ZAGLADALA I NAPEWNO NIE ZAPOMNE O WAS!
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 27.02.12, 14:50
                                                    Wiki wzruszyłam się razem z Tobą kiss Życzę Ci żebyś odwiedzała nas wyłącznie po to, aby swoim świadectwem i doświadczeniem, obudzić wiarą i nadzieję u inne dziewczyny, które trafią tu po wsparcie smile
                                                    Świętujcie i cieszcie się , bo to naprawdę wspaniały dzień i dziękuję, że pozwoliłaś nam cieszyć się razem z Tobą kiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.02.12, 16:47
                                                    Wiki kochana ściskam Cię z całych sił i ogromnie się cieszę, że udało się wybrnąć Ci z tego obronną ręką. Buziaczki kisskisskiss
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.02.12, 21:49
                                                    Wiki cieszę się razem z Tobą kochanie kisskisskiss
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 01.03.12, 10:56
                                                    CZESC DZIEWCZYNY W PONIEDZIALEK MAM WIZYTE U MOJEJ PANI GINEKOLOG CIEKAWE CO MI POWIE CZY JUZ WSZYSTKO ZAGOJONE W SRODKU JAK TRZEBA NO I ZWOLNIENIE PEWNIE DOSTANE NA KOLEJNY MIESIAC MAM JUZ DOSC TEGO SIEDZENIA W DOMU TERAZ TO JUZ 4 MIESIAC SIE ZACZYNA CIEKAWE ILE JESZCZE?POZDRAWIAM MILEGO DNIA
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 01.03.12, 20:44
                                                    Wiki powodzenia u gina kiss
                                                  • iola88 Re: Z rakiem można wygrać :) 02.03.12, 07:41
                                                    Wiki smileściskam kciuki i raduję się razem z Tobą, daj zaraz znać po wizycie.
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 02.03.12, 09:22
                                                    DZIEKI DZIEWCZYNY NAPEWNO DAM ZNAC JAK BYLO!POZDRAWIAM
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 02.03.12, 09:36
                                                    Wiki na pewno wszystko będzie w najlepszym porządkusmile Koniecznie daj znać bo my tu wszystkie jak jeden mąż czekamy na wieścismilekiss
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 02.03.12, 11:58
                                                    Wiki trzymam palce w poniedziałek kiss Lepiej posiedzieć dłużej na zwolnieniu niż zbyt krótko wink Powodzenia smile
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 02.03.12, 21:12
                                                    wiki, bardzo się cieszę, że operacja zakończyła leczenie. Pilnuj terminów kontroli, badaj się systematycznie i wracaj do sił.
                                                    Bardzo Cię pozdrawiam i całą resztę dzielnych dziewczyn.
      • ewusia13 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 05.02.12, 16:31
        no i się zaczyna...
        mama od kilku dni ma kłopoty żołądkowo-jelitowe. Zaczynają się jakieś rozwolnienia, odżywia się teraz wyjątkowo delikatnie, tylko rzeczy gotowane. Mam nadzieję, że nie będzie tak źle smile
        zostały jeszcze dwa tygodnie naświetlań, oby wyniki potem były dobre smile
        • kasia7915c Re: Zaczynają się skutki uboczne... 05.02.12, 16:39
          Ewusia trzymam kciuki za Twoją mamciekiss
        • bulbinka536 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 05.02.12, 16:40
          Ewuniu czasem tak niestety bywa...
          Moja szwagierka właśnie tak miała jak Twoja mama ...a może jeszcze inaczej ...
          musiała zawsze zabierać ze sobą pampersy ,bo tak to na nią działało .
          Bądź dobrej myśli po tych wszystkich niedogodnościach z pewnością będzie wszystko dobrze .
          Pozdrawiam Was obie i dużo sił i wytrwałości Wam życzę kiss
        • olikkk Re: Zaczynają się skutki uboczne... 05.02.12, 16:45
          Ewusiu będę wspierała Twoją mamę jeszcze bardziej kiss
          Pozdrowienia dla Niej i Ciebie smile
          • patrycja7319 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 05.02.12, 18:43
            Morgi,bardzo mi przykro,że masz tyle skutków ubocznych po naświetlaniach,czytając Twoje wpisy,powinnam się uważać za szczęściarę,bo nawet biegunek nie miałam.Życzę Ci z całego serca,żeby Twoje problemy skończyły się raz na zawsze i żebyś pisała tylko o tym jak sprawnie dochodzisz do pełni zdrowia.
            Dziekuję Ci za odpowiedź.Trochę się zgubiłam,bo Tobie robią marker,a nie robią cytologii.U mnie zaś odwrotnie cytologia jako podstawowe badanie,mające wychwycić ewentualną wznowę.Ten sam stopień zaawansowania,a kontrole jednak się różnią.Chyba sama zrobię ten marker dla spokojności.
            Dużo siły i zdrówka wszystkim dzielnym kobietkom na tym forum.
            • basiab64 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 05.02.12, 18:52
              Ewusiu trzymam za Mamę Kciuki ,będzie dobrze ,Morgi pisała że mogą takie dolegliwości przy radioterapii wystąpić .Pozdrów Mamę Serdecznie kiss
              Morgi kochana ,cieszę sie że badanie nie wykazało nic groźnego ,Całuję Cię mocno kiss kiss
              • alicja518 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 05.02.12, 19:03
                Morgi kochana witaj, no dobrze że już jesteś bo się zaczynałyśmy martwić, życzę Ci żebyś już nie musiała mieć tego przykrego zabiegu, nigdy kiss Super że już jesteś
                Ewusia uściski dla mamy, pozdrów ją od nas Syrenek kiss
                • morgi777 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 05.02.12, 21:12
                  Ewusiu biegunki przy radioterapi okolic podbrzusza są bardzo często, to nie jest nic niezwykłego. Niech twoja mama stara się nie jeść świeżych warzyw i owoców. Zdaje się, że jedynie banany na świeżo mogą być, bo nie działają rozluźniająco. Ja od radiolożki dostałam tabletki, które stosuje się przy biegunkach w czasie leczenia, wydaje mi się, że to był LOPERAMID ale głowy nie dam za to. W poprzednich moich wpisach nie znalazłam nazwy. Od wymiotów miałam SYTRONON. Najlepiej jak mama powie o biegunkach lekarzowi, powinien dać właściwy środek, by jej pomógł.
            • morgi777 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 05.02.12, 21:17
              Patrycja ja już jestem zdrowa smile
              Co do markerów to też słyszałam różne zdania na ich temat w przypadku raka szyjki. U mnie jeszcze w czerwcu był ponad normą, dopiero we wrześniu na badaniu kontrolnym spadł poniżej i teraz w styczniu też był w normie.
              • wiki270 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 06.02.12, 12:02
                WITAM WSZYSTKIE MOJE KOCHANE PANIE DZIS WROCILAM DO DOMU...I OD RAZU PISZE DO WAS BO WIDZE ZE CALY CZAS MYSLALYSCIE O MNIE A I JA W TYCH NAJGORSZYCH MOMENTACH PRZED OPERACJA PRZYPOMINALAM SOBIE WASZE SLOWA OTUCHY..JESTEM SZCZESLIWA ZE USUNELI ZE MNIE TEGO ''DZIADA'' TERAZ BEDZIE CORAZ LEPIEJ CALUJE ...
                • olikkk Re: Zaczynają się skutki uboczne... 06.02.12, 12:32
                  https://moje.glitery.pl/text/36/108/2-Witaj-Wiki--2149.gif

                  Cudnie, że już jesteś big_grin Myślałyśmy, a jakże cały czas i bardzo się cieszę że już do nas wróciłaś, radosna i szczęśliwa, i niech tak już zostanie na zawsze kiss kwiat kwiatkwiat kwiatkwiat kwiatkwiat kwiat
                • bulbinka536 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 06.02.12, 12:34
                  Wiki witaj kochanie kiss
                  Wypoczywaj teraz i dbaj o siebie .
                  Dużo zdrówka kiss
                • morgi777 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 06.02.12, 13:04
                  Witaj Wiki w domku kiss teraz sobie odpoczywaj i nabieraj sił smile
                  Jak to miło cię widzieć taką uśmiechniętą smile
                  • kasia7915c Re: Zaczynają się skutki uboczne... 06.02.12, 15:55
                    Witaj Wiki kiss
                    Super , że juz po wszystkim.Teraz sobie odpoczywaj, bo nie ma to jak w domkusmile
                    • alicja518 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 06.02.12, 18:33
                      Wiki hej ! kochana cieszę się że wszystko dobrze u Ciebie, zobaczysz, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej, całuski smile
                      • or-e Re: Zaczynają się skutki uboczne... 06.02.12, 19:59
                        https://www.e-gify.pl/gify/emotikony/emotikony_male/serca/serce1_(www.e-gify.pl).gif witaj Wiki
                  • wiki270 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 08.02.12, 09:31
                    CZESC DZIEWCZYNY DUZO LEZE I DLATEGO NIE JESTEM TUTAJ DLUGO JAK DOJDE DO SIEBIE NAPEWNO TO SIE ZMIENI...JUTRO JADE NA ZDJECIE SZWOW TROSZKE SIE BOJE NIE WIEM CZY TO BOLI?JAK TO WYGLADALO U WAS?POZDRAWIAM WSZYSTKIE KOCHANE SYRENKI BUZIAKI
                    • olikkk Re: Zaczynają się skutki uboczne... 08.02.12, 10:20
                      Wiki witaj smile Nie boli nic a nic smile Wczoraj Mmajeczka też miała zdejmowane , również miała obawy ale potwierdziła, że nic nie bolało smile
                      Pozdrawiam cieplutko i życzę Ci zdrówka kiss
                      • alicja518 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 08.02.12, 13:20
                        Wiki obiecuję Ci że to nic nie boli, to tylko tak wygląda ale zapewniam Cię, że będzie tylko pstryk i koniec, zobaczysz, pozdrawiam kiss
                        • wiki270 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 08.02.12, 13:31
                          DZIEKUJE JESTEM SPOKOJNIEJSZA...A JESZCZE CHCIALAM SIE WAS KOCHANE ZAPYTAC O BRZUCH PO OPERACJI MOJ JEST STRASZNIE DUZY JAKBY SPUCHNIETY NIE WIEM O CO CHODZI DLUGO TO POTRWA?
                          • olikkk Re: Zaczynają się skutki uboczne... 08.02.12, 14:51
                            Wiki brzuszek obolały, bo troszkę go jednak poturbowali, ale z czasem to się zmieni smile
                            Zresztą jutro idziesz zdjąć szwy, to zapytaj, czy wygląda to tak jak "ustawa przewiduje" wink czy odbiega od normy smile
                            • olikkk Re: Zaczynają się skutki uboczne... 08.02.12, 15:03
                              Etiene dawno Cię u nas nie było, a już pojutrze wybierasz się na pierwsze naświetlania, więc pamiętaj, że nasza gromadka trzyma za Ciebie kciuki, żebyś sobie dzielnie poradziła tak jak nasza Morgi i Kasieńka, która również zaczęła terapię smile
                              Pozdrawiam cieplutko kiss
                          • iola88 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 08.02.12, 16:05
                            Droga Wikija jestem już ponad dwa miesiace po operacji a jeszcze mam tzw. kiełbaskę nad raną, po operacji byłam przerazona wielkością brzucha, ale z tygodnia na tydzień, z dnia na dzień jest coraz lepiej, więc się nie martw, bedzie dobrze.smile
                          • eli-50 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 08.02.12, 16:59
                            Wiki uczucie opuchniętego brzucha po operacji to normalne. Też tak miałam. Trzeba trochę czasu, aby wszystko doszło do normy. Pozdrawiam cieplutko kiss
                            • wiki270 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 09.02.12, 14:16
                              DZIEN DOBRY DZIEWCZYNY BYLAM NA ZJECIU SZWOW NIE BOLALO TAK JAK MOWILYSCIE TYLKO SZCZYPALY TE SRODKI ODKAZAJACE ALE DALAM RADE..ZALECONO MI NOSZENIE MAJTEK TROSZKE SCIAGAJACYCH ZEBY WSZYSTKO TRZYMALO SIE RAZEM WE WTOREK MUSZE WROCIC DO SZPITALA BO TUZ PRZY PEPKU Z JEDNEJ STRONY MAM DZIWNE ZGRUBIENIE JAKBY KRWIAK ALE LEKARZ MOWI ZE TO RACZEJ OPUCHLIZNA KTORA ZEJDZIE ALE KAZAL SIE POKAZAC ZOBACZYMY MAM NADZIEJE ZE TO NIC STRASZNEGO..POZDRAWIAM BUZIAKI
                              • kasia7915c Re: Zaczynają się skutki uboczne... 09.02.12, 15:34
                                Witam Was.
                                Wiki nie martw się kochana,to na pewno nic strasznegosmile wszystko będzie się ślicznie goiło i nic nie będzie się działo, potrzeba tylko czasukiss
                              • karmagula Re: Zaczynają się skutki uboczne... 09.02.12, 17:14
                                Wiki lekarz dmucha na zimne , a zgrubienie samo zniknie ...nie martw się kochana kiss,to z pewnością nic strasznego...
                • karmagula Re: Zaczynają się skutki uboczne... 07.02.12, 06:40
                  Cześć Wiki jasne ,że będzie coraz lepiej , a jak niby miałoby być wink Trzymaj się ciepełko i wypoczywaj sobie kiss
        • karmagula Re: Zaczynają się skutki uboczne... 07.02.12, 06:44
          Ewusiu dużo siły i cierpliwości dla Mamy i Ciebie...Wszystko co złe minie i będzie już tylko dobrze kiss
          • eli-50 Re: Zaczynają się skutki uboczne... 07.02.12, 17:01
            Wiki bardzo się cieszę, że już jesteś po wszystkim i pełna optymizmu wróciłaś tutaj. Życzę Ci dużo zdrowia kiss.
            Morgi sporo już masz za sobą męczących badań. Życzę Ci, abyś nie musiała już im się poddawać. Jesteś niezwykle silną kobietką. Pozdrawiam gorąco kiss
            Kasiu Ciebie również serdecznie pozdrawiam kiss. Jesteś wspaniałą, pogodną osóbką. Życzę Ci pomyślnego, jak najszybszego zakończenia leczenia.
            Ewusiu pozdrawiam cieplutko Ciebie i Mamę mając nadzieję, że to tylko chwilowa niedyspozycja, która szybko minie. Często tak bywa, że organizm dość ostro reaguje zanim się oswoi. Przesyłam Wam buziaczki i życzę pomyślnego leczenia kiss.
    • ewusia13 Re: Z rakiem można wygrać :) - moja mama 24.02.12, 14:04
      najnowsze wiadomości o mamie smile
      w poniedziałek (20.02) miała ostatnie naświetlania, od początku choroby schudła 3 kg co moim zdaniem jest akurat dobrze, że nie schudło zbyt wiele
      zdaniem mamy postarzała się na twarzy, no może faktycznie trochę tak jest ale mam nadzieję, że jak tylko poczuje wiosnę, słońce i spacery to jej wygląd się poprawi

      teraz czekamy 6 tygodni i mama iść na kontrolę do ginekologa.
      no i mam pytanie czy w waszym przypadku po zakończeniu leczenia lekarze nie skierowali was na żadne badania? mam wrażenie, że mamę potraktowano na zasadzie "my skończyliśmy naświetlać a ty sobie teraz rób dalej co chcesz..."
      jakie badania powinna mieć wykonane aby stwierdzić czy już wszystko jest OK?

      pozdrawiam
      ewa
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) - moja mama 24.02.12, 14:43
        Witaj Ewusiu smile
        Cieszę się bardzo, że naświetlanie już mama zakończyła smile Nie znam się na tym od razu mówię, ale myślę, że utrata 3 kg to niewiele i mam nadzieję, że łatwo je odzyska w niedługim czasie smile
        Domyślam się, że zniosła wszystko dobrze, bo nie wspominasz o komplikacjach, oprócz problemów żołądkowo-jelitowych smile
        Myślę, że Morgi i Bernadetka rozwieją Twoje wątpliwości, ale chwilowo chyba obie są poza zasięgiem komputera, dlatego cierpliwie poczekaj smile
        A co z Twoimi problemami, o których pisałaś w innym wątku ? Tekst linka
        Pozdrawiam cieplutko kiss
      • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) - moja mama 24.02.12, 16:06
        Witaj Ewusia
        Cieszę się, że mamcia zakończyła już leczenie i ma się dobrze.Co do wyglądu to ja również uważam że choroba zostawiła znak na twarzy i nie tylko, ale cóż oby się udało zwalczyć "dziada" .
        Ewcia ja w tamtym tygodniu zakończyłam leczenie i również nie miałam przeprowadzonych żadnych badań sad Wizyta kontrolna 9 maja.
        Ja osobiście będę chciała na dniach odwiedzić gina prywatnie ,żeby zobaczył czy wszystko jest ok ( dziś tak się nie czuję, ale może tak musi być ) i żebym nie musiała czekać tych 3 miesięcy w niepewności.
        • ewusia13 Re: Z rakiem można wygrać :) - moja mama 24.02.12, 17:38
          moja mama też ma zamiar iść prywatnie do swojego gin-onkologa. tylko zastanawiamy się czy iśc już teraz czy czekać te 6 tygodni..
          a co do moich problemów to cierpliwie czekam na okres, a po nim pójdę skontrolować swoje jajniki do mojego lekarza
          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) - moja mama 24.02.12, 17:42
            W takim razie trzymam kciuki za dobre wiadomości dla Was obu smile
            Pozdrawiam cieplutko smile
      • patrycja7319 Re: Z rakiem można wygrać :) - moja mama 24.02.12, 18:04
        ewusia13 napisała:

        > teraz czekamy 6 tygodni i mama iść na kontrolę do ginekologa.
        > no i mam pytanie czy w waszym przypadku po zakończeniu leczenia lekarze nie sk
        > ierowali was na żadne badania? mam wrażenie, że mamę potraktowano na zasadzie "
        > my skończyliśmy naświetlać a ty sobie teraz rób dalej co chcesz..."
        > jakie badania powinna mieć wykonane aby stwierdzić czy już wszystko jest OK

        Ewusia, kontrola po 6 tyg., to standard. Oczywiście o ile nic się nie dzieje, nie ma żadnych podejrzanych bóli. Bezpośrednio po naświetlaniach nie robi się badań kontrolnych. Pierwsze badania ok 3 miesiące po zakończeniu leczenia.
        Pozdrawiam cieplutko Ciebie i mamę.
      • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) - moja mama 28.02.12, 09:54
        Ewusia
        Cieszę się, że mama tak dobrze wszystko zniosła smile Wygląd na pewno się poprawi smile
        Co do badań po leczeniu. U mnie było tak, że w dniu zakończenia naświetlań od razu musiałam iść na sprawdzenie do gin-onkologa w tej samej przychodni. Dał mi wtedy terminy na brachy. Inne badania, które potem miałam, zlecał mi stopniowo, w zależności od tego, jaki problem się pojawiał.

        Wiki lepszej wiadomości dać nam już nie mogłaś smile GRATULUJĘ kiss
        • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) - moja mama 28.02.12, 10:54
          Morgi Witajkiss
          Cieszę się, że się odezwałaś smile
    • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.03.12, 10:12
      Dzien dobry Kochane!Dzis bylismy u mojego ginekologa balam sie badania ale bylo dobrze nawet nie bolalo zwolnienie do 6 kwietnia narazie(jest szansa ze po 15 kwietnia wroce do pracy..hurra)wszystko pieknie w srodku zagojone moge juz masc na blizny stosowac ale zmartwilam sie bo dostalam skierowanie do onkologa zeby"podmuchal na zimne"tak dla pewnosci konsultacja.. ide za tydzien w poniedzialek i znow stres kurcze ile to jeszcze trzeba nerwow..pozdrawiam cieplutko
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 05.03.12, 10:17
        Wiki wspaniała wiadomość big_grin Cieszę się bardzo, że wszystko się ładnie goi i masz perspektywę powrotu do pracy smile
        Nie martw się wizytą u onkologa, jak mus to mus, a Ty będziesz spokojniejsza smile
        Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę zdrówka kiss
        • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 05.03.12, 10:49
          Wiki wspaniała wiadomość. big_grin
          Konsultacją się nie przejmuj, będzie dobrze, a Ty będziesz miała podwójną pewność, że wszystko jest ok. Do poniedziałku niedaleko, więc nie będziesz się aż tak długo stresować. kiss
      • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.03.12, 11:08
        Witaj Wiki kiss. Wszystko u Ciebie poszło ku dobremu. Wynik hp jest ok, gojenie przebiega prawidłowo, rysuje się bardzo bliska perspektywa podjęcia pracy. Więc nie przejmuj się kochanie. Dmuchanie na zimne jest zawsze wskazane. Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko i będę myślami w poniedziałek z Tobą https://i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/minigifs/th_miniflorzinha2.gif
        • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.03.12, 11:25
          Na Was to zawsze mozna liczyc ..najlepsze dziewczyny pod słońcem!!!dziekuje bardzo
      • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 05.03.12, 11:44
        Hej Wiki...hurrra! smile dobrze jest ,wszystko się goi pięknie,a wizyta u onkologa ,to zwykła rutyna...nie bój się kiss,na wszelki wypadek,ale tylko tak na wszelki...trzymam kciuki smile
        • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.03.12, 14:40
          Dostalam tel z poradni onkologicznej ze mam byc juz w srode na konsultacji boje sie cykora mam strasznego .!!
          • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 05.03.12, 14:58
            Wiki ,to dobrze ,że szybko-mniej stresu...Będzie OKI kiss palce ściskam smile
            • patrycja7319 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.03.12, 15:17
              Wiki, dlaczego się boisz? Przecież histopatologię masz dobrą. Moze po prostu przekładają wizyty,to nic nowego.
              • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.03.12, 16:17
                Wiki w takim razie do środy. Tylko się nie denerwuj. Wszystko będzie dobrze https://emoty.blox.pl/resource/oui.gif. Ściskam Cię mocno.
                • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 05.03.12, 18:09
                  Wiki wiem ,że będzie ciężko ale postaraj się nie denerwować-łatwo się mówi ,ciężej zrobić wink Wiem o tym doskonale- no cóż taka nasza natura wink Na pewno będzie ok. Trzymam paluchy i czekam na wieści kiss
                  • iola88 Re: Z rakiem można wygrać :) 06.03.12, 07:29
                    hej Wiki, głowa do góry jest już dobrze a będzie tylko lepiej. Myśl pozytywnie kochana kobietko i czekamy na wiadomości w środę.kiss
                    • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 06.03.12, 08:56
                      Czesc dziewczyny wczoraj po tej wizycie strasznie brzuch mnie bolal czekalam tylko az dostane jakiegos krwawienia normalnie jak przed okresem musialam wzisc tabletke dzis jest juz dobrze mysle ze to po tym badaniu jednak troche mnie podusila ..jestem elna nadzieji ze ta wizyta u onkologa to tylko takie kontrolne spotkanie jutro wszystko Wam opowiem no ale dzis juz spac nie moglam..pozdrawiam
                      • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 06.03.12, 09:07
                        Witaj Wiki smile
                        Słusznie przypuszczasz ,że wczorajszy ból brzucha był spowodowany wizytą i "podduszaniem" go, jak również nerwy dołożyły swoje. Będzie dobrze-musi być dobrze....https://www.forummalujemy.pl/forum/images/smilies/pociesza.gif
                      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 06.03.12, 20:19
                        Wiki trzymam paluchy i czekam na dobre wieści kiss
                        • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.03.12, 07:47
                          Dołączam się do trzymania kciuków, będzie dobrze wiki, bankowo!
                          To na pewno tylko wizyta kontrolna, pewnie będziesz takie przechodzić co 3 miesiące, to standard postępowania.
                          Wiesz, czujnym musowo być!
                          • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.03.12, 08:00
                            Wiki kochana trzymam paluchy kiss
                            • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 07.03.12, 09:10
                              Wiki trzymam kciuki. Będzie dobrze. kiss kiss Powodzenia. Daj znać po wizycie.
                              • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.03.12, 13:39
                                Dzien dobry Kochane bylam u onkologa ktory stwierdzil ze jestem zdrowa ale dla bezpieczenstwa proponuje mi brachyterapie(chyba dobrze pamietam te nazwe)no i jakbym sie zdecydowala to juz dzis mi to zrobi a wiec tomograf mialam robiony a pozniej to naswietlanie jeszcze trzy razy musze przyjechac i koniec...wrocilam przerazona te maszyny ogromne ten sprzet.. straszne doswiadczenie pozdrawiam i dziekuje na paluchy teraz bardzo spiaca jestem nie wiem czy to normalne?
                                • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 07.03.12, 13:53
                                  Wiki dobrze ,że lekarz postanowił Cię zabezpieczyć w ten sposób...czytałam ,że zmęczenie po naświetlaniach ,to sprawa naturalna ,ponieważ w trakcie organizm zużywa całą swoją energię do odbudowy komórek...Trzymaj się cieplutko i powodzenia kiss
                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 07.03.12, 13:59
                                    Wiki idziesz takim samym tokiem leczenia jak ja. HP pooperacyjne wyszło na moja korzyść, ale dla wszelkiego "ale" lekarz zlecił mi 3 zabiegi brachyterapii .Zakończyłam je 13 lutego.
                                    Ja również byłam senna jak wracałam do domku.
                                    Odpoczywaj sobie ile wlezie.Powodzenia.
                                • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.03.12, 16:36
                                  Wiki i najważniejsze jest to, co stwierdził onkolog. Jesteś zdrowa !smile. Pozdrawiam gorąco i życzę szybkiego powrotu do formy kiss
                                  • iola88 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.03.12, 16:54
                                    Wiki, cieszę się że jest wszystko w porządku, a z naświetlaniem to lepiej chyba, że tak, choć sie na tym nie znam, bo lepiej dmuchać na zimne. Odpoczywaj, nabieraj sił i wpadaj na pogaduszki w międzyczasie. kiss
                                    • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.03.12, 17:17
                                      Wiki przesyłam kisskisskiss
                                      • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.03.12, 17:42
                                        Kochane moje babeczki dziekuje bardzo za wszystko co dla mnie robicie!!!a tymczasem lece ciasto robic na jutrzejsze nasze swieto!!!
                                        • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 07.03.12, 17:52
                                          Wiki witaj kiss
                                          Widzę, że zastosowano u Ciebie procedurę taką jak u Kasi, czyi takie są pewnie standardy.
                                          Bardzo dobrze, że zdecydowałaś się na to od razu i odpadł Ci kolejny stres z czekaniem i niepotrzebnym dumaniem smile Zrobić co zrobić i będzie z głowy, a jak słyszałaś kolejny lekarz potwierdził, że jesteś zdrowa i myśl już wyłącznie o tym smile
                                          Szybko przeleci i będziesz miała spokój smile Buziaczki dzielna dziewczynko kiss
                                          Zrób dobre ciasto, a jutro zabaluj ile wlezie kiss
                                          • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 08.03.12, 09:14
                                            Dzien dobry wszystkim paniom najlepsze zyczenia dla kazdej Kobietki!wczoraj ciasto zrobilam obia d na dzis ugotowalam wiec moge wyjsc z dziewczynami na pogaduchy i chcialam sie Was znow poradzic w pewnej sprawie a mianowicie czy ja moge napic sie dzis winka?biorac pod uwage te naswietlania...
                                            • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 08.03.12, 09:23
                                              Witaj Wiki smile
                                              Wszystkiego najlepszego kiss
                                              https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSNv4I10L5vdUaTG4rUSlP5TjXW0n9190LGbwPrS4bs6L6tIRlX5fo_pQjB
                                              • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 08.03.12, 22:43
                                                Wiki -moja odpowiedż to już pewnie "musztarda po obiedzie".Możesz napić sie trochę wina,wszystko możesz co ci nie szkodzi.Miałam 29 lamp i 6 brachyterapii.zabronili jesć surowe owoce a mnie po nocy śniły sie truskawki,akurat był sezon,kupowałam i jadłam choć tak naprawdę nie przepadam za truskawkami.Jestem 4 lata po operacji i leczeniu,w czasie leczenia miałam sensacje jelitowe,jadłam stoperan i na stoperanie jeżdziłam z pod Zwardonia do Gliwic w poniedziałek raniutko i w piątek po naświetlaniach z Gliwic do Zwardonia,tych lamp jednak trochę było więc w temacie sr*****i jestem ekspertem.Minęło 4 lata,jeżdżę co 3,4 miesiące do Gliwic do instytutu,rano badania dodatkowe ,do lekarza i do domu,nawet strach już oswoiłam,następna wizyta w połowie maja.Uważaj na pęcherz,noś majty z grubszą podpaską ,noś ciepłe skarpety,nie powinnas zmarznąć.Spadnie ci odporność,możesz mieć wyniki jak przy anemii ale to nic,to mija a poza tym jeśli dobrze czytałam to masz tylko 3 brachy,nie powinny narobić szkód.Dopieszczaj się,leż ,czytaj,oglądaj filmy ,rób to co lubisz i pamiętaj co powiedział lekarz-JESTES ZDROWA.
                                                • patrycja7319 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.03.12, 06:44
                                                  Dorota-s2
                                                  tak jak ty z truskawkami, ja miałam z rzodkiewką. I chociaż wiedziałam, że za chwilę będę okupować toaletę, to i tak jadłam. Bo to chyba działa na zasadzie zakazane najlepiej smakuje.
                                                  Jak udało Ci się oswoić strach, bo ja dostaję drgawek na sama myśl o tym, że trzeba wziąć telefon i umówić wizytę kontrolną.
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.03.12, 13:06
                                                    oswoić strach?to trudne ale trzeba założyć że leczenie było skuteczne, ostatnie wyniki badań dobre a przez ostatnie 3 lub 4 miesiące nic nie wskazywało że dzieje się coś złego.Ponieważ leczenie onkologiczne pozostawia po sobie różne dolegliwości,kazdy zauważony objaw od razu konsultujemy u lekarza rodzinnego a nie rozmyślamy nocami że to pewnie przerzut,nawrót choroby,zawsze się okazuje że to po prostu jakaś infekcja,czy zmiany nie mające nic wspólnego z nowotworem.A moja babcia mówiła że piorun nie uderza 2 razy w to samo drzewo.Zawsze bedzie trochę niepokoju,z czasem ten lęk się zmniejszy.Pati ja potrafiłam zjeść pół łubianki truskawek na jedno posiedzenie,to pewnie były jakieś deficyty.Myślę że organizm tak reaguje na braki,Nic to,jak mówią,jesteśmy zdrowe....
                                                  • patrycja7319 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.03.12, 14:10

                                                    Dzięki Dorotko!
                                                    A co do mądrości życiowych naszych babć, to moja mi powtarza, że "złego licho nie bierze". Pamiętam jak zaraz po operacji, kiedy czekałam na wyniki histo moja seniorka skomentowała mój niepokój słowami: nie martw się, nie martw napewno nie będzie bardziej złośliwy niż Ty.

                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 09.03.12, 15:43
                                                    Dziewczyny, mam nadzieję że wasze babcie maja racje wink
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 09.03.12, 15:51
                                                    Co do oswajania strachu, to chyba tak łatwo u mnie nie będziesad
                                                    Tak jak Patrycja napisała-jak trzeba coś załatwić związane ze zdrowiem to dostaję jakiegoś paraliżu, w gardle mnie zaciska i chodzę jak "osika" sad
                                                    Teraz właśnie zaczynam wpadać w "strefę strachu" bo we wtorek jadę do lekarza. Zapisuje wszystko o co chce go zapytać, mam nadzieję że karteczki nie zapomnę bo będzie klapa.
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.03.12, 17:38
                                                    Kasiu,trzymam kciuki ale jeśli nic się ostatnio nie działo to nie masz się czego bać.Jak było żle to sobie myślałam że czy się będę bała czy nie to nic nie zmieni stanu jaki jest.Oprócz nowotworu jakieś 12 lat temu usłyszałam:. Choroba Parkinsona proszę pani.Choroba przewlekła,postępujaca i nieuleczalna.Wim że i tak wszystko pójdzie torem którym pójść musi i nie mam na to wpływu i jakoś żyję,przetrwałam operację,leczenie,skutki naświetlań .Mam działke 26 arów do obrobienia,od poziomek az do tarniny ipóżnych rydzów siedzę w lesie,bo las mam dookoła,nie mam czasu rozmyślać o chorobie i przestałam się bać,wiem że muszę o siebie dbać,nie lekceważyć pojawiających się nowych objawów,regularnie jeżdzić na wyznaczone kontrole i tyle.Ponieważ zimy u nas są długie i trudne ,zajęłam się internetem,założyłam sobie stronę i bloga,trochę pracuję w necie,dom wymaga też czasu ,naprawdę żyję normalnie i nie rozmyślam o chorobach.Nie trzeba się Kasieńko bać.Byłas chora,leczyłaś sie ,teraz już jest dobrze i tak ma zostac.Kontrole są potrzebne właśnie dla twojego spokoju,odfajkujesz tą wizytę i tyle,dostaniesz może skierowania na badania,termin następnej wizyty.Z czasem przestaniesz się bać a teraz my wszystkie trzymamy cię za rękę i wysyłamy same dobre myśli w twoją stronę
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 09.03.12, 18:01
                                                    Dziękuje Ci Doroko za ciepłe słowa.
                                                    Ta wizyta na , która jadę to nie jest terminowa wizyta-takowa mam wyznaczona na 9 maja. Na tą umówiłam się dla sprawdzenia czy wszystko jest ok-po brachyterapi nie miałam badania, nikt mi nie powiedział co jest normalne , a na co powinnam zwracać uwagę. Ogólnie nie mam jakiś dokuczliwych dolegliwości , jedyna rzecz jaka mnie martwi to wydzielina. Nie jest jej dużo, nie ma żadnego zapachu ale jednak jest.Od operacji minęło 3 miesiące, teraz mija miesiąc od zakończenia naświetlania , a ja mama jeszcze tyle znaków zapytaniasad
                                                    i odpowiedź na nie pozwoli mi zacząć normalnie funkcjonować.
                                                    Eh..... znowu zaczynam.
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 10.03.12, 12:01
                                                    Kasieńko kochana wszystko tkwi w naszej głowie. Staraj się nie poddawać złym myślom. Odrzucaj je definitywnie. Będę z Tobą myślami we wtorek. Ściskam Cię bardzo mocno i życzę pomyślnych wiadomości kiss
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 10.03.12, 13:35
                                                    Kasiu wydzielina po brachy to NORMALNY objaw,złuszczają się uszkodzone tkanki,co maja się wchłonąć czy jak?Wyśpij się a we wtorek idż do lekarza żeby usłyszeć to samo.Będzie o.k
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.03.12, 12:27
                                                    Chociaz mialam dopiero 2 brachy to potwierdzam ze ta wydzielina pojawial sie u mnie tez wczesniej nic takiego nie zauwazylam wiec Kasienko spokojnie to nic strasznego!buzka
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 12.03.12, 13:14
                                                    Wiki Witam Cię smile
                                                    Wiem, że......... musi być dobrze.
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.03.12, 18:12
                                                    No i co sie nie odzywasz????My tu czekamy aż wrócisz od tego lekarza
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.03.12, 18:22
                                                    Kasia ma wizytę dość późno. Więc musimy zacisnąć kciuki i uzbroić się w cierpliwość.
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 13.03.12, 18:23
                                                    Dorotko , Kasia wróci późno, bo wizytę miała na 18:30 jak pamiętam i jeszcze musi wrócić do domku, a nie jest to blisko niestety uncertain
                                                    My też czekamy smile
                                                    Kasię najłatwiej znaleźć w tym wątku Tekst linka , gdzie serdecznie zapraszam i Ciebie smile
                                                    Pozdrawiam cieplutko kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 14.03.12, 11:50
                                                    Dorotko jestemsmile i dziękuję kiss
                                                    Piszę w tym wątku ,żeby Cię uspokoićsmile -W POGADUCHACH również zostawiłam wiadomość.
                                                    Wizyta przebiegła pomyślnie,jestem wyleczona-tak powiedział lekarz. Teraz pozostało mi cieszyć się życiem, nie zamartwiać się bzdurami.
                                                    Wydzielina która się martwiłam, to nic strasznego. Nadal mam ziarninę ale jest już "mikroskopijnej "wielkości i niedługo powinna się ślicznie sama zagoić-dostałam jakieś coś do środka podczas wizyty wink, żadnych powiększonych węzłów, niewielkie zrosty.
                                                    Dostałam skierowanie na USG i morfologię-ale to tak dla samej siebie-w maju podczas wizyty kontrolnej w CO będę miała robione badanie na markery i osteoporozę,a cytologie dopiero po 9 miesiącach od brachyterapii- wcześnie wyniki mogą być zakłamane.
                                                    Ginekolog przepisał mi leki , które pomogą mi troszkę w lepszym funkcjonowaniu-hormonów nie mogę, bo ta cholera była trochę nie taka Powiedział, że był niespotykany-nie taki, nie w tym miejscu i nie u takiej osoby, nie w tym wieku- ewenement medyczny.
                                                  • patrycja7319 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.03.12, 13:53
                                                    Kasiu, bardzo się ciesze , że wszystko jest w porządku!
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 14.03.12, 14:23
                                                    Pati dziękuje smile kiss
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.03.12, 16:23
                                                    Kasienko super ze wizyta rozwiala Twoje watpliwosci ciesze sie bardzo a powiedz mi co to jest ta ziarnica?Ty mowisz ze bedziesz miala cytologie dopiero za 9 miesiecy dlaczego tak dlugo masz czekac moja gineklog mowila ze juz w czerwcu mi zrobi pozniej w pazdzierniku itd.a tez jestem w trakcie brzchyterapi(jescze jedna na szczescie)pozdrawiam
                                                    wiki270 1 luty 2012 usuniecie macicy szyjki macicy z powodu raka szyjki macicy pionowe cięcie wynik hp-ok 28lat dolnyslask
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 14.03.12, 18:30
                                                    Wiki ziarnina to ogólnie proces gojenia -to młoda tkanka łączna obfitująca w sieć naczyń włosowatych. Bierze udział w procesie naprawczym zniszczonej tkanki o małej zdolności regeneracji (w gojeniu ran, zawałów, skrzeplin i ognisk krwotocznych). Naczynia krwionośne (tworzące charakterystyczne ziarenka na powierzchni rany) stopniowo zanikają, ziarnina zmienia się w twardą, włóknistą tkankę łączną zwaną blizną.

                                                    Co do cytologi to lekarz powiedział mi ,że można robić wcześniej tylko, że wynik może być jeszcze zakłamany przez efekt brachyterapii. Wierze mu bo jest specjalistą w ginekologii, onkologii i radioterapii wiec wydaje mi się że wie wink Co do cytologii to zdania są podzielone. Słyszałam nawet o tym że po takich operacjach nie robią co niektórzy cytologii nie wiem czym to sie ma.
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.03.12, 19:10
                                                    No i widzisz Kasiu,jest tak jak pisałam,a ja tu szukam na wątkach wraca Kasia czy jeszcze nie.Teraz będziesz spokojna.Ja nie miałam robionej cytologii,widać nie było potrzeby mimo że nowotwór z trzonu macicy zszedł już do szyjki,dlatego miałam tyle lamp i brachy,na wszelki wypadek.Koniec z rozmową o chorobie,zdrowe babki maja inne zajęcie,ja np mam bloga i stronkę
                                                    a co???to że mam 60 lat nie znaczy że mam siedzieć w fotelu z fajka no nie z fajka to dziadek,babcie maja robić skarpety na drutach.I strona i blog są w fazie tworzenia,popatrzcie jakie podstrony można by dać żeby to było ciekawe,może porady jakies ,może sprawdzone przepisy ,moze macie jakiegos pomysła.te zdjęcia na slajdach to okolice mojego domku.Trzymaj sie zdrowa kobieto ebabcia.com.pl/ ebabcia52.blogspot.com
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 14.03.12, 19:27
                                                    Dorotko ja już kiedyś , wcześniej na pogaduchach pisałam na temat wieku-że żadna z nas nie chodzi z dowodem osobistym na czole, a lat mamy tyle na ile się czujemy a nie wyglądamy. Przyznam szczerze, był moment że czułam się jak przysłowiowa 95 ........ale to już było.........
                                                    Kolejny Mount Everest za mną, teraz piękna dolinka-relaks i wypoczynek.
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 14.03.12, 19:38
                                                    Kasieńko cieszę się bardzo, że zdobyłaś swój Mount Everest i teraz delektujesz się radością życia kiss

                                                    Dorotko zerknęłam na Twoje strony i jestem pełna podziwu dla Ciebie smile
                                                    Też chcę być taką babcia kiss
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.03.12, 18:02
                                                    Dziewczyny moje kochane,dobrze tu z wami,ciepło i serdeczne,będę zagladać na to forum bo może inną Kasie trzeba będzie przytulić i odprowadzić na badania lub na leczenie i wytłumaczyć to co już się wie po sobie.Kasiu dbaj bardzo o siebie ,wiosną przybędzie ci siły i optymizmu,to tak przychodzi razem ze słonkem
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 15.03.12, 18:09
                                                    Dorotko dziękuje za cieplusie słowakiss
                                                    Byłam w odwiedzinkach na Twoje stronie smile Oby więcej "takich" babć.
                                                    Widoczki masz pięknesmile
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 15.03.12, 19:54
                                                    Dorotko dobrze że jesteś - dziękuję kiss
                                                    Nasze Kobietki bardzo potrzebują takich Dorotek smile
                                                    Pozdrawiam Cię cieplutko kiss
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.03.12, 08:12
                                                    Witajcie kobietki!
                                                    Kasiu, cieszę się bardzo, że Twoje niepokoje zostały rozwiane. Jesteś zdrowa, ciesz się życiem - tak Ci powiedział lekarz i tego się trzymaj, bo, jak sama piszesz jest on specjalistą.
                                                    Dorotko, super, że wspierasz. Przysłowie Twojej babci o piorunie i drzewie należy wywiesić sobie na ścianie i czytać codziennie!
                                                    Jesteście SUPER!
                                                    Pozdrawiam Was i całuję.
                                                    Teraz muszę lecieć do laryngologa, bo od ostatniego poniedziałku mam przeboje z ością w przełyku, czy tam w gardle, której nie lekarze, ani RTG nie widzi, a mnie boli całe gardło przy łykaniu, a teraz ból promieniuje do ucha.
                                                    Widzicie jak to jest - jak z podwoziem Ok, to z drugiej strony nie tak....
                                                    Pa!
    • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.03.12, 12:18
      Witam moje kochane panie!dzis bylam no ostatniej brachyterapii za 6 tyg.musze zglosic sie do onkologa na wizyte kontrolna a za kolka dni mam przyjsc po wynik tomografu bo jeszcze nie bylo mam nadzieje ze juz nic mi sie tam nie wykluje...milego dnia
      • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.03.12, 12:27
        Kasi pogratulowałam już w innym wątku kiss, która tryska pozytywna energią wink. Wiki u Ciebie też będzie dobrze kiss
        Dorotko świetnie sobie radzisz. Pozdrawiam kiss
      • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 19.03.12, 12:27
        Wiki ,to najgorsze już za Tobą..teraz będzie tylko lepiej i nic się nie "wykluje"...chyba ,że kurczaczek wielkanocny wink Buziaki kiss
        • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.03.12, 12:45
          Eli dzieki..Karma a to dobre hiihii własciwie jaja takie drogie sie zrobily to chyba dlatego ze kurczaczki w srodku sa zamiast zółtek..juz mi sie chce świat!
          • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 19.03.12, 14:40
            Wiki nie martw się , na pewno będzie ok. "Wykluwanie" mamy kochana za sobą wink teraz żyjmy pełnią życia, nie zaśmiecajmy sobie głupotkami -luz i relaks, to nam się w tej chwili należy po tych wszystkich niemiłych niespodziankach, które nas nawiedziły w ostatnich miesiącach.
            Lagunko jak po wizycie u laryngologa ? Nic nie piszeszsad
            Morgi gdzie jesteś??? Ja wiem, pisałaś ,że "pojawiasz się i znikasz na jakiś czas" ale teraz znikłaś na bardzo długo sad Odezwij się kobietko. Martwię się o Ciebie.
          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 19.03.12, 18:30
            Wiki , no co Ty ? Przecież wszystko jest ok smile kolejne badania to potwierdzą i będziesz radosna jak Kasieńka po 13 marca smile Ściskam Cię mocno https://s.fotka.pl/img/forum/em/calusek.gif
            • patrycja7319 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.03.12, 20:44
              Dziewczynki, ja dzisiaj zaliczyłam kontrolę po roku od operacji i jest ok. Ani śladu potwora!
              • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.03.12, 20:47
                Patrycjo cieszę się razem z Tobą Kochanie kisskiss
                • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 19.03.12, 21:04
                  Patrycjo wspaniałe wieści kiss cieszę się razem z Tobą kiss
              • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 19.03.12, 20:51
                Patrycjo wspaniale, cieszę się razem z Tobą https://republika.pl/blog_st_3440146/4275467/tr/aa9_1_.gif
                • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.03.12, 19:08
                  Hej, już się poprawiam. Nie zaglądam często, bo mam urwanie głowy w robocie i nie mogę jakoś się ogarnąć.
                  Nic u laryngologa- mam wybrać antybiotyk do końca, a jak pieruńska ość będzie się dawać we znaki, to trza jej szukać w znieczuleniu ogólnym, a do tego to ja się nie palę....
                  Jak na razie czuję lekki dyskomfort przy przełykaniu i lekki ból przy ziewaniu ( a.........), ale w porównaniu do bólu sprzed tygodnia to jest pikuś. NIe wiem co mam zrobić powiem szczerze, bo ości nie widać, pewnie wlazła pod śluzówkę i trochę się jak hipochondryk czuję, ale ból doskwierał mi okrutny.
                  A mówili, że rybki zdrowe....
                  Ale to wszystko jest pikuś, ważne, że wyniki badań moje i Wasze kochane kobietki są dobre, a z całą resztą można sobie poradzić.
                  Prawdziwe jest chyba to powiedzenie, że człowiek zdrowy ma wiele marzeń, a chory tylko jedno......
                  Całuję i zdrówka życzę! Pa!
                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 20.03.12, 20:03
                    Witaj Lagunko smile
                    Fajowo że się odezwałaś.
                    Skoro mówisz że sytuacja jest już opanowana, to ja jestem spokojniejsza.
                    A no tak mówią ,że rybka zdrowa wink
                    Ja za czasów dzieciaka miałam przygodę z ością. Bardzo lubiłam-do tej pory lubię smile- ryby i jak tylko była okazja zanurzyć zębiska w jakimś rybku , to nie zastanawiała się tylko pałaszowałam aż mi się uszy trzęsły. I tak właśnie podczas jednego z takich pałaszowań ość wbiła mi się w gardziołko. Ależ było krzyku i lamentu.Rodzice w panice krzyczeli na siebie , ja krzyczałam że boli i płakałam straszliwie.Wpychali we mnie skórki od chleba żeby przetkać gardziołko i chyba im się udało bo po jakimś czasie przestało kuć, a rybki pałaszuje dalej tylko z ogromną ostrożnością.
                    Lagunko nie słyszałam tego powiedzenia , ale bardzo mi się podoba bo to szczera prawda smile
                    Ja również Cie kiss i do następnego posta smile
                    • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 26.03.12, 18:42
                      Wiki niedawno wspominałaś o wynikach TK........ a za kolka dni mam przyjsc po wynik tomografu bo jeszcze nie bylo mam nadzieje ze juz nic mi sie tam nie wykluje...milego dnia . Czy już je odebrałaś? Daj znać co u Ciebie.
                      Morgi bardzo długo nie odzywasz się sad Jeżeli Tu zaglądasz to daj znać, bardzo Cię proszę.
                      • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.03.12, 17:02
                        Kasienko narmalnie telepatia[/b]dzis odebralam wynik tomografu i wszystko jest w jak najlepszym porzadku!!!ciesze sie bardzo..za tydzien w piatek mam wizyte u mojego ginekologa ciekawe czy pusci mnie juz do pracy (tak bardzo bym chciala)milego dnia i dziekuje ze pamietasz o mnie!
                        • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 27.03.12, 17:54
                          Mamy jednak dziś dobrą, a nawet bardzo dobrą wiadomość big_grin

                          https://moje.glitery.pl/text/86/113/2-Viki-cudownie-ciesz-si-3750.gif
                        • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 27.03.12, 19:52
                          Wiki cieszę się smile kiss
                          • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 28.03.12, 10:01
                            Wiki kiss cieszę się kochanieńka razem z Tobąbig_grin Widzisz a nie mówiłam,że "wykluwanie" masz już za sobą. Teraz żyj pełnią życia i daj znać jak po wizycie u ginasmile
                            Zdróweczka Ci życzę kiss
                        • lawendowa71 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.04.12, 10:15
                          Czesć Wiki
                          Bardzo się cieszę,że Ci sie udało i swięta możesz przeżywać w radosnej atmosferze.W jakim szpitalu miałaś operację ,bo ja też jestem z dolnego slaska.Może napiszesz do mnie na maila?
                          Pozdrawiam LawendowasmilesmileKISS
                          • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.04.12, 10:12
                            Czesc Lawendowa ..napisz mi adres meilowy ..pozdrawiam ...dziewczyny moje kochane jutro mam ginekologa jestem ciekawa czy pusci mnie juz do pracy dam Wam jutro znac co tam wyszlo ciekawego !milego dnia
                            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 05.04.12, 10:18
                              Wiki witaj kiss
                              Czekam z niepokojem na Twój powrót od ginekologa i życzę tylko dobrych wiadomości kiss
                            • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.04.12, 10:19
                              Wiki powodzenia i trzymam kciuki kiss
                              • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 05.04.12, 10:36
                                Wiki trzymam paluchy za wizytę, ale na pewno będzie dobrze..............najgorsze mamy za sobą, pamiętasz? tak ustaliłyśmy i tego sie trzymamy, bo tak jest big_grin
                                Czekam na wiadomości kiss
                                • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 07.04.12, 10:44
                                  Wiki i jak po wizycie?
                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.04.12, 15:46
                                    Kasiu przepraszam ze wczoraj nie napisalam ale sama rozumiesz tu serniczek tu karkowka wszystko czeka na gotowanie szalenstwo swiateczne teraz mam chwilke a wiec jest wszystko dobrze za 2 tyg wracam do pracy! wszystkim paniom moim drogim zycze wspanialych swiat duuuzo zdrowka i milosci..czasu spedzonego z rodzina wszystkiego dobrego na swieta!!!buziaki
                                    • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 07.04.12, 17:30
                                      Wiki świetnie smile
                                      Ciesze się niezmiernie mocno,że u Ciebie wszystko w porządku. Mam nadzieję ,że nie zapomnisz o Nas i będziesz czasem zaglądała .

                                      Kobietki moje kochane.......zostawiam życzenia dla tych , które nie zaglądają na POGADUCHY
                                      • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.04.12, 18:55
                                        Dziewczyny kiss

                                        https://kartki.net.pl/kartki/4/127.jpg
                                        • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 09.04.12, 23:40
                                          Wiki cieszę się, że otrzymałaś zielone światło na powrót do pracy smile
                                          Niech Ci się nadal szczęści, byś mogła zupełnie zapomnieć o chorobie i życzę Ci dużo zdrówka kiss
                                          • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.04.12, 21:38
                                            Dzisiaj ja byłam na przeglądzie podwozia i jest ok, następny raz za 3 mies smile
                                            • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.04.12, 22:33
                                              Morgi cieszę się razem z Tobąkiss kiss
                                              • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 12.04.12, 08:41
                                                Morgi Super!!! https://s15.rimg.info/e325d5243176908d29ebe873e89ec23d.gif Mówiłam,że będą dobre wieści kisskiss
                                                Teraz moja kolej na wizytę, pozostał nie cały miesiąc i mam nadzieje ,że tak jak Ty i Wiki wrócę z wizyty z dobrymi wiadomościami.
                                                Morgi powiedz mi proszę, czy Ty robisz sobie USG prywatnie czy robią Ci podczas wizyty.
                                                • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.04.12, 08:47
                                                  Kasiu na pewno u ciebie też będzie wszystko ok smile Nie wiem o jakim USG mówisz. Miałam robione wielokrotnie brzucha, to ze względu na zatkaną nerkę, raz musiałam robić prywatnie, poza tym na USG piersi dostałam od ginekologa, sam zaproponował, a był tylko na zastępstwie. Podczas wizyt u gina na onkologii nie miałam robionego wcale. Teraz nawet nie kazał mi już sprawdzać markerów, bo są w normie
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 12.04.12, 09:11
                                                    Dziękuje za odp. Chodziło mi o USG brzucha i miednicy mniejszej-jak byłam w Wa-wie to lekarz powiedział,że dobrze byłoby gdybym zrobiła sobie prywatnie u kogoś kto się na tym zna, a nie u takich speców jak w mojej miejscowości-(guz wychodził im 8 na 5 cm)- i podał mi namiary na specjalistkę, ale ja nie mogę się do niej dostać i nie wiem czy mam pchać się gdzieś indziej czy nic sie nie stanie jak nie zrobie przed kontrolą. Już zaczynam sie troszke denerwowaćuncertain USG piersi jeszcze nie robiłam,miałam tylko badanie w tamtym miesiącu ale nic nie wyczuł, a że mam mikroskopijnej wielkość wink to mu wierze bo ja też nic nie wyczuwam. Ostatnio tylko czuje mrowienie ale to zasługa Renifemin który biore.
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.04.12, 10:10
                                                    Morgi ciesze sie ze u Ciebie wszystko dobrze..Kasienko przestan sie denerwowac popytaj moze wsrod znajomych moze ktos zna specjaliste innego ktory przyjmie Cie i zrobi usg..a ja wczoraj bylam na badaniach u lekarza medycyny pracy i za tydzien w piatek zaczynam pracowac bardzo sie ciesze ze wkoncu wyjde do ludzi!!!pozdrawiam moje kobietki..!
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 18.04.12, 21:34
                                                    Wiki zdaje się, że jutro już ostatni dzień wolności i powrót do pracy, ale jak wiem bardzo się z tego cieszysz smile
                                                    Wobec tego życzę Ci, żeby przyjęto Cię serdecznie i żeby nie zamęczono obowiązkami, przynajmniej na początku kiss

                                                    https://moje.glitery.pl/obrazki/108/117/2-Wiki-szczliwego-po-9781.jpg
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.04.12, 08:53
                                                    Oliczku cieszylam sie do wczoraj dostalam tel od naszego kierownika rejonu ze niestety nie moge jeszcze wrocic musze wracac na chorobowe na kolejne 3 miesiace ..lekarz medycyny pracy zgodzil sie na powrot ale z ograniczeniem dzwigania a moja firma stwierdzila ze nie moga mi tego zagwarantowac koniec!!! .. mialam taka nadzieje ze wroce i zaczne normalnie funkcjonowac wsrod ludzi a tu koniec skrzydelka mi podcieli i znow placz i stres..pozdrawiam
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 19.04.12, 09:41
                                                    Wiki kochana nie płacz i nie martw się tak kiss
                                                    Musisz znaleźć pozytywne strony tej sytuacji smile Nie jedna z Syrenek chętnie przedłużyłaby sobie chorobowe o kolejne trzy miesiące, a nie może sad Przecież nie musisz pracować , żeby wyjść do ludzi smile Najlepszy przykład naszej Morgi, z którą miałam przyjemność spotkać się po raz drugi kilka dni temu smile Rozwija wspaniale swoje pasję, spotka się z ludźmi, jeździ na spotkania i nie nudzi się, ani nie przejmuje, że siedzi w domku, bo na dobrą sprawę w cale w nim nie siedzi wink
                                                    Morgi kochana szepnij słówko do Wiki, że to najlepszy czas, żeby wykorzystać go dla siebie, a do tego zobacz - jest wiosna big_grin spacerki z córeczką i ciesz się wolnością smile
                                                    A poza tym masz nas i wpadaj jak najczęściej do nas na kawkę , obiadek i pogadać na nasze pogaduszki Tekst linka gdzie na Ciebie czekamy o każdej porze dnia kiss
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.04.12, 10:42
                                                    Wiki zgadzam się z Olikkk w 100% smile
                                                    Wykorzystaj ten czas dla siebie wink
                                                    A tak na marginesie ....to ja jestem jedną z tych ,co z miłą chęcią posiedziałaby jeszcze na dłuższym L-4 big_grin big_grin
                                                    Pozdrawiam kiss
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.04.12, 10:51
                                                    Dziekuje dziewczyny!postanowilam ze pojde na prawo jazdy rozmawialismy z mezem i taka podjelismy decyzje zawsze to odkladalam a teraz bede miala duuuzo czasu wiec w poniedzialek ide sie zapisac na kurs moze byc?buziole
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 19.04.12, 11:04
                                                    No jasne Wiki - wspaniały pomysł - tak trzymać big_grin Zobaczysz, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło smile A jak będziesz miała prawo jazdy, to zupełnie nowe perspektywy otworzą się przed Tobą smile Trzyma kciuki za nowe wyzwanie kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 19.04.12, 11:09
                                                    Wiki kiss
                                                    Kochanienka, to że nie poszłaś jeszcze do pracy to nie koniec świata wink i powinnaś się cieszyć że pracujesz w takiej firmie, w której "ludziska z góry" są z Tobą szczerzy, gorzej gdyby pozwolili Ci wrócić do pracy i kazali Ci dźwigać. Ciesz się tą wolnością puki możesz-siedzenie w domku nie jest złe big_grin
                                                    A pomysł z prawkiem-pierwsza klasa, już trzymam kciuki.kiss
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.04.12, 20:12
                                                    Wiki super wymyśliłaś z tym prawkiem smile Na spokojnie możesz je teraz zrobić bez stresu i gonitwy z pracy i do pracy. Są sytuacje, które czasami wydają nam się złe, ale jak widać można znaleźć jakieś pozytywy. Ja faktycznie nie pracuję, ale już się tym nie martwię. Tak jak Olikkk napisała, mam swoją pasję i staram się właśnie teraz ją rozwijać. Pomyśl inaczej. Co by było, gdybyś poszła do pracy, coś dźwignęła a potem byłyby przez to problemy ze zdrowiem, dopiero wtedy miałabyś powody do zmartwień. Potraktuj te dodatkowe 3 mies jako podarunek dla ciebie. kiss
                                                  • tessunia49 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.04.12, 21:05
                                                    Wiki kisskiss moja sąsiadeczko. Masz rację naucz się jeździć, pomalutku poukładaj sobie wszystko i pamiętaj Ty jesteś najważniejsza smile smile i powtarzaj to sobie codziennie rano.
                                                    Jak będziesz miała jazdy to napisz którymi drogami jeździsz - pomacham Ci smile wink
                                                    Życzę zdrowia i realizacji planów kiss kiss
                                                  • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.04.12, 21:05
                                                    Hej Wiki tylko powiedz kiedy zaczniesz jeździć żebyśmy uważały kiedy nie wychodzić z domu.
                                                    smile Fajnie że idziesz na prawko. Ja też niedawno zrobiłam. Jeszcze trochę się boję ale już coraz lepiej, no i Tobie też życzę żeby Ci się udało szybko zdać. smile
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.04.12, 09:18
                                                    Dziekuje dziewczyny juz dzis mam zdrowsze podejscie do calej sytuacji na 12 jade do lekarza po chorobowe a pozniej kawka i male zakupy z kolezanka obiadek juz mam takze moge polatac buziaki
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 20.04.12, 10:04
                                                    Wiki cieszę się, że już inaczej patrzysz na całą sytuację smile
                                                    Bardzo dobry plan na dziś i tak trzymać, wykorzystaj ten czas najlepiej jak się da dla siebie i rodzinki kiss
                                                    Miłego dzionka Ci życzę kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 12.04.12, 10:12
                                                    Morgi bardzo się cieszę, że po kolejnym badaniu wszystko w porządku u Ciebie big_grin
                                                    Kasienko u Ciebie też będzie dobrze, bez dwóch zdań i tego życzę każdej z Was kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 12.04.12, 14:24
                                                    Kasieńko , nasza Layla kochana podała mi namiary na dobrego specjalistę dla Ciebie, więc zerknij na pocztę, gdzie podam Ci szczegóły smile
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 15.04.12, 19:52
                                                    Kobietki przekazuję Was serdeczne pozdrowienia od 0bernadetki , zwłaszcza dla Kobietek z tego wątku dlatego zamieszczam je tutaj smile
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.04.12, 20:00
                                                    Obernadetko kisskisskiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 15.04.12, 20:11
                                                    Obernadetko dziękuje kiss
                                                    Zdróweczka życzęsmile
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.04.12, 21:58
                                                    Bardzo dziękuję za pozdrowienia od Obernadetki i życzę Jej bardzo dużo zdrowia kiss. Mam nadzieję, że u Niej wszystko w porządku.
                      • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.03.12, 13:05
                        Kasiu kiss dziękuję, że tak o mnie dopytujesz. Zaglądam tutaj od czasu do czasu. U mnie ok, mam tylko czasami gorsze dni, jak każda zresztą. Po świętach kolejna wizyta kontrolna.

                        Wiki gratulacje smile
                        • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 28.03.12, 13:19
                          Morgii nie znamy się co prawda , ale mimo wszystko jesteś mi bardzo bliska osobą kiss
                          Dziękuję ,że się odezwałaś smile
                          Wiem co nie co na temat gorszych dni-ostatnio znowu coraz częściej mnie dopadają-staram się im nie poddać.........nie zawsze mi się to jednak udajesad
                          Kochanieńka, czekam w takim bądź razie na wieści-oczywiście będą dobre-po wizycie kontrolnej.
                          Mam nadzieję ,że przed świętami zadglądniesz jeszcze do wątku, ale gdyby Ci się jednak nie udało, to teraz już życzę Ci Zdrowych i Spokojnych Świąt.kiss
                          • alicja518 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.03.12, 21:33
                            Wiki kochana bardzo się cieszę, naprawdę baaaaaardzoooo. Ściskam mocno kiss
                            • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.03.12, 11:58
                              Dziekuje wszystkim moim wspanialym kobietkom ktore zawsze maja dobre slowo i usmiech!!!dzieki Wam przeszlam chorobe w ogromnym wsparciu..sciskam Was mocno wszystkie razem i kazda z osobna!
                              • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.03.12, 12:41
                                Wiki moje wielkie gratulacje ( troszkę spóźnione z przyczyn ode mnie niezależnych ). Pięknie wyszłaś ze swojej choroby. Życzę Ci dużo zdrowia i pomyślnego powrotu do pracy kiss
                                • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.03.12, 12:44
                                  Morgi pozdrawiam Cię cieplutko i życzę samych pomyślnych wieści na kontrolnej wizycie kiss
                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.04.12, 16:49
                                    Hej, pamiętacie mnie jeszcze?
                                    Przygoniła mnie tęsknota za Wami ( buziaki) oraz oczywiście potrzeba trzymania kciuków ( jesteście niezawodne!). Jutro kontrolne USG podwozia, a za tydzień w piątek kontrola w centrum onkologii. Zaczyna się stresik, potrzebne wsparcie....
                                    Z góry dziękuję i pozdrawiam.
                                    • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.04.12, 19:34
                                      Lagunko kciuki będę trzymać, pozytywną energię już ci ślę kiss i czekamy na wiadomości
                                    • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 20.04.12, 20:24
                                      Lagunko jak możesz pytać czy pamiętamy smile Jasna sprawa, tylko że o piątkowej wizycie u onkologa, a o jutrzejszym przeglądzie podwozia i USG nie wiedziałam, dlatego dziękuję za przypomnienie i oczywista sprawa, że wsparcie masz zapewnione jak zawsze kiss Będzie dobrze kiss
                                      https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR3lnDPd2ICiioaDPWoY1DG2-sSqkjqXZ9PE0-FD8yi3lD65dB3nQUqRA
                                      • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 20.04.12, 21:04
                                        Lagunko będzie dobrze https://s19.rimg.info/4338171a19ab16f1fafb42c3b54431da.gifmusi być dobrze.Paluchy już zaciśnięte big_grin i czekam razem z dziewczynami na wiadomość po przeglądzie i USG.
                                        • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.04.12, 22:50
                                          Lagunko powodzenia kisshttps://i.pinger.pl/pgr456/2dd8162b001731964d53130a/mis_z_koniczynka_-_good_luck.jpg
                                          • iola88 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.04.12, 10:45
                                            Wiki kissja to ci nawet zazdroszcze tego wolnego, ja bylam 4 miesiace na l4 i jeszcze bym sobie posiedziała, ale mnie chcieli niestety a taraz na nic nie mam czasu.

                                            Lawendowa kochana kiss napewno tutaj zawsze znajdziesz wsparcie i słowa otuchy, jak sama zreszta zauwazyłaś, trzymam kciuki aby wszystko poszło dobrze, bo tak być musi.

                                            Dziewczyny zapraszam Was tez na ploteczki na naszego innego watku, tam mozna sie odstresować, zrelaksować i poznac bliżej a nawet zawiązać przyjaźnie.
                                            • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.04.12, 14:50
                                              Dziewczyny, możecie spokojnie wynajmować się jako zawodowe trzymaczki kciuków za pieniądze.
                                              USG jamy brzusznej i narządów rodnych nie wykazuje niepokojących zmian. Są tylko czynnościowe pęcherzyki na moim osieroconym jajniku, ale to czysta fizjologia.
                                              Dzięki za wsparcie, jesteście niezawodne.
                                              Pozdrawiam.
                                              • iola88 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.04.12, 16:39
                                                Witaj Lagunakiss cieszę się, że jest wszystko ok.
                                                I przepraszam bo rano pomyliłam Ciebie z Lawendową, ale oczywiscie chodziło mi o Ciebie, sorki .
                                                • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 21.04.12, 16:47
                                                  Lagunko wspaniałe wieści smile
                                                  Pozdrawiam i przesyłam buziaczki kiss
                                              • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 21.04.12, 20:23
                                                Lagunko nasze kciuki załatwiły już nie jedną sprawę, więc są sprawdzone wink
                                                Oczywiście cieszę się ogromnie, że wszystko gra i buczy big_grin
                                                Buziole dla Ciebie i za tydzień oczekujemy takich samych wieści kiss
                                                • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 22.04.12, 09:32
                                                  Lagunko cieszę się bardzokissZa tydzień paluchy również pójdą w ruch wink
                                    • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 21.04.12, 17:41
                                      Hej Lagunko przykro mi ,że kciuków nie trzymałam,bo zwyczajnie nie doczytałam Twojego posta, ale ogromnie się cieszę ,że u Ciebie wszystko jest dobrze kiss
                                      • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.04.12, 12:48
                                        Laguna zdrowa sloneczko swieci wiosna pelna para niczego wiecej nam ni trzeba..!a ja drogie panie musialam jechac do zus-u zalatwiac zasilek rehabilitacyjny bo juz tak dlugo jestem na chorobowym ze mnie wygonili tak wiec czekac teraz na komisje musze i niestety ze 2-3 miesiace na tym zasilku bede aaa no i 7 maja zaczynam kurs prawa jazdy stresa mam jak diabli ale ide co tam dam rade..pozdrawiam milego dnia
                                        • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 24.04.12, 14:58
                                          Wiki wobec tego życzę miłego spotkania pierwszego stopnia z komisją, a od 7 maja miłego szkolenia i dużo przyjemności z siedzenia za kółkiem kiss
                                          • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.04.12, 20:44
                                            Wiki będzie dobrze ,dasz radę wink Trzymam kciuki kiss
                                            • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.04.12, 23:12
                                              Trzymaj się Wiki i powodzenia kiss
                                              • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.04.12, 23:16
                                                Laguno gratulacje i oby tak dalej. Powodzenia kiss
                                                https://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT0Tz4h7CmusPwCh1eglGCufz_Swhc6Q2r9ZAzK_TcY1FxgaCKEzg
                                                • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.04.12, 22:02
                                                  Uprzejmie donoszę, że dzisiejsza wizyta w centrum onkologii jest szczęśliwie za mną Marker stabilny, w badaniu palpacyjnym OK. Kolejny termin kontroli przełom lipca i sierpnia.
                                                  Dziękuję za wsparcie, dzięki Wam jest znacznie łatwiej.
                                                  Pozdrawiam i buziaki.
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 27.04.12, 22:07
                                                    Laguno cudnie big_grin Jeszcze zdążyłam się ucieszyć przed wyjazdem big_grin
                                                    Całuję i życzę dużo zdrówka kiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.04.12, 22:58
                                                    Laguno to wspaniale i oby tak dalej smile. Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci dużo zdrowia kiss
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.04.12, 08:18
                                                    Lagunko kiss wspaniale kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 28.04.12, 08:38
                                                    Laguno super wieści kiss
                                                    Samych zdrowych i pogodnych dni życzę kiss
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.04.12, 12:45
                                                    Lagunko lepszych wieści nie mogłaśnam przekazaćkiss
                                                    Wiki powodzenia za kółkiem kiss
                                                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.04.12, 12:01
                                                    Super Lagunko ze wszystko oki teraz mnie czeka wizyta na onkologii brrr strach sie bac ale jestem dobrej mysli!pozdrawiam
                                        • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 15.05.12, 23:40
                                          Wiki dawno się nie pokazywałaś u nas, a jestem ciekawa jak sobie radzisz na kursie smile
                                          Daj znać proszę jak Ci idzie i jak zdrówko smile
                                          Pozdrawiam cieplutko kiss
                                          • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 07:51
                                            witam.Mam tyle do napiasnia ale nie wiem nawet jak.2 dzieci rak szyjki macicy,Po wizycie w miejskim szpitalu i konsultacji gin operacja na koniec maja. W opisie usg nienaciekajace na siany pchwy ani prztmacicza naciekow.Mowili ze pozostawia janiki bol rozpacz to narawde malo powiedzane co czuje.Postanowilam jeszcze zkonsultwac i dostala sie do CO.Tam dostalam sierowanie na tomografie kom i reonans mag.Dzis wlasnie jade robic te bad.Ten lekarz z CO po zbadaniu mnie napisal IB2 - IIB2 ? wiem ze IIb2 nie kwalifikuje sie do operaacjii.Mam w glowie metlik niewiem dlaczego w moim szpitalu nie kazali robic mi tych dodatkowych bad.Odrazu operacja z pozostawieniem jajnikowW CO znow mowili ze lepiej jest usunac jajniki le ze naraie to niewiadomo czy ja sie wogole do tej operacji kwalifikuje. Miedzy badaniem u mnie a w CO minelo zaledwie 4 dni a wiec chyba to za malo czasu na jakies duze zmiany??? nie wiem co robic gdzie sie ratowac.W CO mam byc z tymi badaniami za tydzien w srode a na piatek mam tu polanowana operacje. blagam napiszcie jak mam teraz zyc. Dlaczego w jednym szpitalu mowili przyszla panii w ostatniej chwili bo za jakies czas bylo by za pozno a w CO nawet nie wiedza czy moge miec operaje? mam ledwo ponat 30 lat. nie mialam i nie mam zadnych dolegliwosci bolowych czy krwawien pozamieciaczkowych.Jedyna moja dolegliwosc to stan podgoroczkowy(mysle ze to moze przez te nacieki) Skad moglam wiedziec ze to jest rak.
                                            • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 08:01
                                              Peti ja jeszcze tu się odzywam, podałam Ci ten link ,żeby jak najszybciej nakierować Cię na ten wątek ,bo są tu dziewczyny ,które miały takie rozpoznanie, są po operacji i żyją ,radzą sobie i One z pewnością napiszą coś mądrego. Życzę Ci z całego serca dobrych wyników z tomografii i rezonansu...one będą wyznacznikiem dla lekarzy .Teraz tak się motają w rozpoznaniach,bo zwyczajnie nie znają wyników. Popytaj o lekarza godnego zaufania , wtedy będzie Ci łatwiej ...Trzymaj się cieplutkokiss
                                              • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 08:07
                                                Niewiem czy zalowac ze wybralam sie na ta konsultacje do co.badania dzis bede rbic prywatnie i sa cholernie droie ale trudno.Byc moze one wykaza cos co przeoczyli lekarze w moim szpitalu.Chcialabym miec ta operacje wiem ze to droga przez koszmar ale tez wiem ze jesli mnie do niej nie zakfalikifuja to .........................
                                                • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 08:23
                                                  jakbys mogla mi wytlumaczyc co oznaczja dodatkowe opisy G1 lub G2 ,G3? czy przy raku plaskonablonnikowym tez sie je stosuje?
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 08:35
                                                    Kochanie ,jeśli to pytanie skierowałaś do mnie,to niestety nie wiem , choć myślę ,że tu o graniczność choroby chodzi,ale dziewczyny z pewnością napiszą dokładnie co i jak...poczekaj cierpliwie , zaraz się odezwą. Dobrze ,że zgłosiłaś się na konsultację, nie żałuj.
                                                    Myślałam ,że na tomografię zostałaś skierowana przez lekarza. Peti napisz z jakiego jesteś miasta , to dziewczyny być może będą w stanie polecić Ci dobrego lekarza...
                                                • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 09:55
                                                  kasiu ma pytanie do ciebie czy ty mialas pobierane markery scc? i czy juz po opreacji robilas TK i RM? Czy juz tylko robi sie sam usg? gdzie mialas swoja operacje?Ja jestem juz tak tym wszystkm zalamana.Niewiem co mam robic jak wytrzymac do operacji nie potrafie przestac o tym wszystkim myslec poprostu nie umiem.Operacji sie strasznie boje.Wydaje mi sie ze sie ne obudze mam chyba najczerniejsze mysli jakie mozna sobie tylko wyobrazic.
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.05.12, 18:28
                                                    Atiu słoneczko, cieszę się, że już wróciłaś do domku, teraz nabieraj sił i wracaj do pełni zdrowia kiss
                                                    Oznaczenia, tak jak Kasia napisała, powinny być na wyniku hp po operacji. Tomografia jest miarodajna, więc nie martw się na zapas.

                                                    Peti kochana, u większości z nas nie było żadnych zabiegów przed. Powiem ci tak, jeśli przed operacją nie każą ci się naświetlać, to znaczy, że jest możliwość operacji, a twój 'obcy' nie rozrósł się jeszcze za dużo smile Co do pozostawienia jajników, to nie wiem.
                                                    U mnie markery robione były dopiero kilka mies po operacji już po zakończeniu leczenia, TK i RM też już po, bo pojawił mi się polip z komórkami, więc chcieli to sprawdzić. USG miałam wielokrotnie, ze względu na nerkę.
                                                    Strach przed operacją to normalne, jednak musisz starać się nad nim panować. Mój sposób wtedy to różne gierki komputerowe, pozwalały mi o tym nie myśleć za dużo.
                                                    Jak masz węzły niepowiększone, to bardzo dobrze, bo są czyste smile
                                                    Pamiętaj, rezygnować ci nie wolno, bo dopiero wtedy dasz mu szansę na rozprzestrzenienie się, a tym samym odbierzesz sobie szansę na wyzdrowienie, a tego przecież nie chcesz.

                                                    Dziewczęta, każdy może zachorować na raka, nie ma wyjątków. Teraz są skuteczne metody zwalczania go. Jesteśmy już zdiagnozowane, część po operacji i leczeniu, kilka jeszcze przed. Nawrót choroby jest możliwy, jednak popatrzcie na to z innej strony. Jesteśmy pod stałą kontrolą, więc gdyby cokolwiek znowu zaczynało się dziać, to lekarze szybko są w stanie to wyłapać i zacząć leczenie. Strach przed nawrotem jest i będzie, jednak nie wolno nam się temu poddawać, musimy żyć normalnie i nie myśleć o tym, że się nie uda. Pozytywne myślenie naprawdę w tej chorobie jest bardzo ważne.
                                                    Mam nadzieję, że udało mi się ubrać w słowa to, o co mi chodziło.
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 29.05.12, 20:57
                                                    Morgi kiss
                                                    Ciesze się,że Cię "widzę" w forumkowie kiss
                                                    To wszystko co napisałaś jest mi znane, ale jak czytałam to tak mi się lżej zrobiło kiss
                                                    Słowa piękniusio ubrałaśbig_grin

                                                    Dziękuje Kochanahttp://s20.rimg.info/3957e21a062b999532ef102524b55cbf.gif
                                            • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 08:42
                                              wyczytałam właśnie ,że symbol G -oznacza stopień złośliwości , a raczej cyfry przy tym symbolu ...
                                              • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 08:49
                                                jestem z w-wy.A sierowanie mam i na tomogroawie i na rezonans tyle ze terminy sa odległe wiec dlatego robie prywatnie te badania
                                          • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.05.12, 12:20
                                            Czesc dziewczyny... Oliczku kochany moj komputer cos swiruje ostatnio musze go kopnac to bedzie dzialal jak nalezy a na kursie calkiem calkiem ucze sie pilnie maz mnie egzaminuje jst oki!!pozdrawiam cieplutko
                                            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 18.05.12, 13:14
                                              Wikuś cieszę się, że komputer pozwolił Ci nas odwiedzić big_grin
                                              Trzymam paluchy za Twoją pilną naukę, a potem będę trzymała za egzamin kiss
                                              Życzę Ci dużo zdrówka i gramotnego komputera kiss
                                              • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.06.12, 11:39
                                                Czesc dziewczyny przepraszam za moja nieobecnosc ale jak juz pisalam moj komputer raz dziala innym razem nie za kilka dni kupie nowy to obiecuje nadrobic zaleglosci..tymczasem prosze o Wasze wsparcie na 13 mam onkologa brrr stres mnie dopadl ogromny..pozdrawiam
                                                • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 04.06.12, 15:10
                                                  Wiki biegnę ze wsparciem...trzymam palce kiss Nie denerwuj się tak bardzo...to tylko wizyta kontrolna...spokojnie smile
                                                • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 04.06.12, 21:46
                                                  Wiki wsparcie masz jak w banku kiss

                                                  Atia ukłony dla gina, który poprawił Ci humor wink kiss

                                                  Kasieńko, Bulbi, pozdrowieni przekażę kiss

                                                  Peti czekam na Ciebie kiss

                                                  Dorotko dopisuję się do grona Twoich fanek kiss
                                                • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 19:44
                                                  Wiki mam nadzieję, że nie piszesz co było u lekarza tylko z tego powodu, że komputer nadal nie działa smile Poczekamy więc na jego łaskawość z nadzieją, że wszystko jest w porządeczku smile
                                                  Buziaki od olikkka kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 21:35
                                                    Witaj Pati
                                                    Cieszę się,że jesteś już w domku, mniej cieszy mnie to ,że mimo iż lekarz mówi że rokowania są dobre to nie chcesz w to uwierzyć. Teraz kochana odpoczywaj,bo to jest Ci bardzo potrzebne-regeneracja.Tak jak dziewczyny napisały-Ty to jesteś Ty a nie dane statystyczne.

                                                    Atia pamiętasz co napisałas niedawno?....atia1972 01.06.12, 07:07
                                                    Jeszcze tylko dodam- DZIEWCZYNY JESTEŚCIE WIELKIE!!!!!............................................ Chciała bym też taką być.
                                                    Właśnie udowodniłaś sama sobie ,że jesteś taka jak my, potrafiłaś pocieszyć Pati kiss

                                                    Kobietki, kiedy jest mi źle to słucham tej właśnie piosenki.
    • najanaja2 Re: Z rakiem można wygrać 28.04.12, 13:30
      Kochane dziewczyny,
      weszłam na to forum szukjąc wsparcia, ale tak naprawdę to mi trochę mina zrzedła.
      Bardzo często widzę wątki-typu wygrałam z rakiem, wyleczona itp, a potem czytam Waszą diagnozę i co widzę???? Rak niezłośliwy. Po pierwsze nie istnieje coś takiego jak rak niezłośliwy-rak to zawsze złośliwy guz. Niezłośliwy guz, czy jak wolicie nowotwór to diametrialnie inna choroba, absolutnie nie zagrażająca życiu. Wycina się i zapomina.
      O żadnym wygrywaniu nie ma więc mowy-samo mija bez naszego wysiłku.
      Te dziewczyny, które, jak ja miały nowotwór złośliwy doskonale mnie zrozumieją i myślę, że ten wątek powinien być dla nich przeznaczony.
      Jestem ciekawa Waszych opinii.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać 28.04.12, 13:56
        Najanaja
        ten wątek jest przeznaczony dla kobiet, które dotyka problem raka. Zaglądają do nas też inne kobiety, choćby po to, by nas wesprzeć w czasie choroby i po.
        Proszę powiedz, jak mogłybyśmy ci pomóc?
        • najanaja2 Re: Z rakiem można wygrać 29.04.12, 02:05
          Droga morgi,
          dziękuję za osobiste zainteresowanie, miałam wczoraj wyjątkowo paskudny dzień i może stąd moje rozgoryczenie.Chciałam też przy okazji nieco wyjaśnić niezorientowanym.
          Przeczytałam wszystkie Twoje wpisy, domyslam sie ze to forum jest dla Ciebie bardzo wazne i podtrzymuje Cie na duchu.Wiele przeszlas i zycze Ci z calego serca wytrwalosci i bez wzgledu na wszystko mnostwo usmiechu.
          Pozdrawiam cieplutko.
          • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać 29.04.12, 09:29
            Witaj najanaja2
            Dokładnie Cie rozumiem,każda z nas ma lepsze lub gorsze dni-chociaż tych drugich wolałabym nie mieć, ale niestety nie mamy na to wpływu.

            Pisałaś ,że weszłaś na forum szukając wsparcie i nie mogłaś lepiej trafić, bo takowe wsparcie Tu właśnie możesz otrzymać.
            W tym wątku rozmawiamy o sprawach związanych z naszą diagnozą-rakiem.
            Nasze przeżycia, doświadczenia, kontrole, wizyty u lekarzy, obawy i po prostu strach -jedna drugiej stara się pomóc.
            Tak jak napisała Morgi kiss-kochana kobietka, której dużo zawdzięczam-zaglądają do nas kobietki nie mające zdiagnozowanego raka, zaglądają po to żeby nas pocieszyć, rozweselić żebyśmy chociaż na chwilkę zapomniały o chorobie i po to żebyśmy nie czuły się osamotnione z tym wszystkim.
      • beci.a40 Re: Z rakiem można wygrać 29.04.12, 09:37
        najanaja strasznie mi przykro,że dotkneła Cię tak paskudna choroba ,bo domyslam się,ze spotkała Cię ta "druga diagnoza" sad
        Rozumiem ,że jesteś rozgoryczona i szukasz pomocy,ale nigdy nie mozna tracić nadziei,nawet w tych najgorszych przypadkach zdażają się cuda i musisz w to wierzyć.Dziewczyny na tym forum są Cudowne,w tej chwili nie ma ich zbyt wiele,ale napewno niebawem sie pokażą i dodają Ci otuchy,zagladaj proszę do nas.
        Trzymaj się kochana i nie poddawaj się!
        Całuję i ściskam Cię bardzo...kisskiss
        • najanaja2 Re: Z rakiem można wygrać 29.04.12, 15:32
          kochane dziewczyny,
          jesteście naprawdę wspaniałe. Nie spodziewałam się że mój wpis spotka się z takim zainteresowaniem i troską.
          Napiszcie czasem, jak sobie radzicie z tzw. normalnymi codziennymi obowiązkami, bo z tym mam największy problem. Przed chorobą zajmowałam się pracą i domem a teraz, choć minęło już sporo czasu nie mogę się "pozbierać". Nawet byłam u psychiatry, ale niestety leki mi nie pomagają i choćby ugotowanie obiadu to dla mnie wielki wysiłek.
          Chciałabym w miarę normalnie funkcjonować ale samo "weź się w garść" nie pomaga.
          Jestem ciekawa Waszych doświadczeń w tej dziedzinie.
          Przesyłam buziaki.
          • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać 29.04.12, 18:15
            najanaja2
            W październiku poszłam na coroczną kontrolę do gina i wtedy się zaczęło-cytologia w trybie szybkim-źle, kolposkopia z biopsją..............gruczolakorak szyjki macicy.
            Załamałam się na moment, świat stanął a ja razem z nim.
            Ryczałam w ukryciu ,żeby mój 10 letni syn nie widział moich łez, bo co miałabym mu powiedzieć-Mama zachorowała na raka, kiedy on już wie czym ta choroba grozi-wolałam,żeby nie widział i nie pytał.
            Otrząsnęłam się i z pomocą mojego męża ruszyłam do działania.Szereg badań.
            Pierwsza diagnozę jaką usłyszałam-2b-za późno na operację,odesłano mnie do innego szpitala do specjalisty od radiologii .
            I to dzięki temu właśnie lekarzowi dostałam drugą szansę na życie....zadecydował że będę jednak operowana...ryczałam ale tym razem z radości........tydzień później leżałam już na stole operacyjnym.
            To był punkt zwrotny w moim życiu. Moje 2b okazało się 1b1 , hp pooperacyjne ok, zapobiegawczo brachyterapia.
            Teraz 9 maja mam kontrolę-3 miesiące po naświetlaniach, 6 miesięcy od operacji -czas mija nie ubłagalnie, a ja cieszę się każdym dniem, które jest mi dane przeżyć.
            Chwytam każda chwile łapczywie, bo wciąż jest mi mało ,chcę żyć i będę żyć.
            Codzienność nie sprawia mi trudności.
            Nie będę udawać super bohatera-kiedyś już to pisałam na forum-są momenty kiedy i mnie dopada strach,momenty zwątpienia czy mi się uda -ale przecież nie po to było to wszystko-operacja, naświetlania-żebym teraz usiadła i się poddała. Mam dla kogo żyć i jeżeli zajdzie taka potrzeba będę walczyć póki starczy mi sił.

            Ależ się rozpisałam-
            najanaja2 nie jesteś sama, już jest nas dwie a jak przypuszczam to nawet trzy-Morgi na pewno jest z nami,zresztą wszystkie dziewczyny na tym Forum są z nami-cudne istotykiss............a jak to mówią w grupie raźniej smile Więc pisz o wszystkim co Cie nurtuje, boli , dokucza.My jesteśmy i "wysłuchamy" i doradzimy.

            Pozdrawiam kiss
            • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać 30.04.12, 11:59
              Kasienko ja tez tu jestem i jak moge to pomoge..!pozdrawiam
          • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać 30.04.12, 14:21
            Najanaja 2
            Jak już nasze wspaniałe dziewczyny Ci napisały ,zaglądaj do nas jak jest Ci źle smile
            Jeśli masz ochotę pogadać o przyziemnych sprawach to zapraszamy do tego wątkuwink
            Tekst linka
            Dużo zdrówka Ci kochana życzę kiss
          • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać 04.05.12, 13:23
            Najanaja kiss
            Przybliż może nam, kiedy i jak przebiegała twoja choroba i leczenie, będzie łatwiej rozmawiać, może coś doradzić.
            Czasami nawet podzielenie się tym z innymi kobietami, które miały podobny problem przynosi ulgę. W końcu kto może nas lepiej zrozumieć, jeśli nie my same.
            Jestem już półtora roku po operacji i ponad rok od zakończenia leczenia, a nadal mam dni, kiedy nie ma ani siły ani chęci na domowe zajęcia. Nadal szybko się męczę i to chyba najbardziej mi przeszkadza. Lęk przed powrotem choroby też co jakiś czas się pojawia, szczególnie przed kolejną kontrolą, albo kiedy coś znowu trzeba przebadać. Ale to chyba normalne, w końcu żadne z nas cyborgi, tylko zwyczajne kobietki.

            Kasiu dziękuję kiss
            • agulutka Re: Z rakiem można wygrać 04.05.12, 15:32
              witajcie kochane. pamietacie mnie jeszcze? to ja z tym miesniakem w sciance macicy... dzis bylam na kontroli i okazalo sie ze rosnie szybko i od ostatniej wizyty sto procent urosl...... wiec czeka mnie usuniecie macicy niestety... niemam dzieci i niebede miala..bo mam problem z zajsciem od ponad roku sie staramy.. jestem zalamana
              • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać 07.05.12, 08:47
                Kobietki,przyszedł już ten czas kiedy bardzo ale to bardzo potrzebne mi jest Wasze wsparcie i Wasze niezawodne paluchy.
                Starałam się te ostatnie dni zająć się czymś i nie pamiętać...ale to się nie da, strach jest i straszy mnie swoimi wyłupiastymi oczami.
                • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać 07.05.12, 10:25
                  Kasieńko kochana wsparcie masz zapewnione. Jesteś w moim serduchu kiss A ten strach pogoń jak najdalej. On musi być pokonany. Myśl o wszystkim innym. Wiesz, że jesteśmy tutaj i będziemy Cię wspierać https://i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/minigifs/th_mini113.gif
                  • wiki270 Re: Z rakiem można wygrać 07.05.12, 10:46
                    Kasienko ja tez sie dolaczam do wspierania jestem z Toba myslami buziunia!
    • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 07.05.12, 10:50
      Przed wyjściem jeszcze zajrzałam i wstyd mi ,że znowu przegapiłam ważną sprawę ...,ale Kasiu Ty wiesz ,że ja zawsze życzę i będę Ci dobrze życzyła kiss Wiem ,że się boisz ,ale gdzieś w głębi czuję ,że wszystko będzie w porządku.Trzymaj się Kochana kiss

      https://digart.img.digart.pl/data/img/vol3/16/27/miniaturki400/242312.jpg
      • tessunia49 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.05.12, 21:05
        Kasieńko smile i ja trzymam mocno zaciśnięte paluchy. Będzie dobrze jestem tego pewna smile
        Tak wspaniała istotka jak Ty rozwieje swoim śmiechem wszystkie chmury i sprawi, że zaświeci słonko smile Jestem z Tobą kiss kiss
        • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.05.12, 21:26
          Kasiu, i ja zaciskam kciuki za dobre wyniki Twojej kontroli, bo to przecież "tylko" kontrola, musi się odbyć, żebyś mogła spokojnie spać.
          Powodzenia i daj znać o wynikach, chociaż MUSZĄ być dobre.
          Pozdrawiam i trzymam palce z całej siły. Buziaki
          • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.05.12, 23:35
            https://moje.glitery.pl/obrazki/127/119/3-Kasieko-soce-Ty-mo-0-223.jpg
            • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 08.05.12, 08:18
              Dziewczyny-Dziękuje Wam https://s20.rimg.info/0bb12b6bc6ca92a627e562d828b03158.gif
              Jesteście kochanehttps://s5.rimg.info/21d2e1bd414c085dd11b4f390ecdc674.gif

              Lagunko z takim nastawieniem chciałabym jutro wejść do gabinetu.........że to tylko zwykła wizyta........jednak wiem że tak nie będzie. Przed wejściem zaciśnie mnie na amen.
              Powtarzam sobie jak mantrę, że będzie dobrze...musi być dobrze....zobaczymy.
              Jutro będę silniejsza z Takimi https://s4.rimg.info/14d608e2f77e8218b3f6e4d7e13b84b1.gif przy sobie.https://s20.rimg.info/c210073b52b671364e11fe652cfecff3.gif
              • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 08.05.12, 18:24
                Kasieńko musisz być silna kisskiss

                https://www.arpegio.pl/15.gif
                • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 08.05.12, 20:56
                  Kasiu, jestem pewna, że z gabinetu lekarskiego wyjdziesz tak:https://emotikona.pl/emotikony/pic/hura.gif
                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 08.05.12, 22:44
                    Kasiu powodzenia i do jutra. Będzie, bo musi być już dobrze. Trzymaj się kiss
                    https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSxP2L2PvYIDfGKFobkY_kVcdaGPZpyQpotHGGDQ4PFMOdZ3Wk62w
                    • mmajka65 Re: Z rakiem można wygrać :) 08.05.12, 23:23
                      Dla Kasi dużo zdrowia życzę smile
                      • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 09.05.12, 06:04
                        Kasiu dzisiaj cały dzień jestem myślami z Tobą kiss Kciuki już zaciśnięte.
                        • iwon62510 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.05.12, 07:05
                          Kasiu trzymam kciuki za dobre wieści..https://www.ekartki.wolsztyn24.pl/kartki/39/1759.jpg-
                          kwiat usunięta macica 1 marca 2011, łódzkie 1965r kwiat
                          • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.05.12, 07:26
                            Kasieńko trzymam paluchy kochanie kisskisskiss
                            • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 09.05.12, 10:07
                              Kasiu wiem, że będzie dobrze. Tak na wszelki wypadek na szczęście.

                              https://www.gadudodatki.pl/uploads/produkty/galerie/c6/c61ceb4f92b5d186aaef60e23c82163a0e8faf47.gif
                              • tessunia49 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.05.12, 15:56
                                Ksieńko wpadłam do domu po pracy i od razu do komputera smile
                                Mówiłam, że będzie dobrze.
                                Dbaj o siebie kiss kiss
                                • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.05.12, 16:11
                                  Kasiu wielkie gratulacje i ogrom zdrówka Ci życzę kiss. Teraz już tylko taka bądź https://emoty.blox.pl/resource/th_girl_haha.gif
    • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 09.05.12, 18:37
      Kasia Jesteś Twardzielka ... nic Cię nie złamie.Wiedziałamsmile kiss
      • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.05.12, 20:11
        No i co? No i co? Gdzie informacja od Kasi? Skad wiecie jak badania? Gdzie wpis Kasi???????
        • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 09.05.12, 20:37
          Jestemsmile
          Dziękuje Wam kochane https://s2.rimg.info/c12fd48cf475013f1bfd68e3f7955aa0.gif
          W CO byłam przed 11 a parę minutek po 12 byłam już po wizycie....heheh całe szczęście że z natury wścibska jestem https://s17.rimg.info/68599210e5bfac9b25b6f0e1b7e6e284.gif i z cząstkowym ADHD...hahaha. Wzięłam grzecznie numerek i stanęłam w kolejce, a właściwie kręciłam się w okolicach kolejki i moja uwagę przyciągnęły kolorowe cyferki na monitorze....103,105...kurcze to mój gabinet wiec czytam dalej...okazało się że teraz gabinet 103,105 i 116 są przeniesione do wejścia C. Numerek zostawiłam i biegusiem tam gdzie trzeba ,bo czas ucieka....wchodzę , a tam ludzi malusio, cichutko rejestracja załatwiona szybciutko i zaraz do gabinetu chyc....nawet szydełka nie zdążyłam wyciągnąć.
          Doktor pooglądał, podotykał,popytał co i jak, dał skierowanko na krew i badanie densytometryczne-to już umówiłam na 24 sierpnia-pośmialiśmy sie trochę , a że nie mogliśmy zgrać sie terminami w sierpniuhttps://s8.rimg.info/7f8cc99c50b387f4a2ffffe7efb80e26.gif to dopiero we wrześniu się zobaczymy-urlopik sobie w sierpniu robimyhttps://s9.rimg.info/330ba11b217e663c6d1ff8e31a0a8c77.gif
          • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.05.12, 20:59
            I tak ma być!!! Gratuluję i cieszę się z Tobą Kasiu. Buźka
          • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.05.12, 21:16
            Kasiulka kisskisskiss
            • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 13:20
              Witam! Chcę opisać swoją sytuację i zapytać czy ktoś spotkał się z podobną. A więc od początku- w marcu miałam operację usunięcia mięsniaka i trzonu macicy, wszystko przebiegło sprawnie bez powikłań bardzo szybko doszłam do siebie po miesiącu nie pamiętałam że miałam operacje fizycznie i psychicznie mogłam góry przenosić. Po 5 tyg przyszedł wynik i swiat mi się zawalił w mięsniaku wykryto ogniska nowotwora złośliwego dostałam skierowanie do Instytutu Onkologi w Gliwicach (mieszkam na śląsku) i skierowanie na prześwietlenie płuc, płuca są wporzadku, a w Instytucie pani onkolog zaleciła reoperację gdzie maja usunac mi resztę czyli jajniki szyjkę macicy i ewentualnie węzły chłonne, strasznie się boję co będzie dalej i czy ten nowotwór dotyczy już mnie czy został w odpowiednim momęcie wychwycony i dotyczył tylko mieśniaka dodam że w trzonie macicy komórek rakowych nie było. Bardzo proszę o wsparcie i rady bo nie potrafię normalnie funkcjonowac nie sypiam nie jem zażywam tabletki uspakajajace. W poniedziałek dowiem się kiedy mam się stawić w szpitalu. Podaje moje gg 7161758 i email pepo1972@o2.pl Pozdrawiam i z góry dziękuje.
              • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 13:37
                Atia witam Cię bardzo cieplutko kiss
                Co prawda nie mam takich doświadczeń jak Ty, ale jak zerkniesz do tego wątku to poznasz tu kilka wspaniałych kobietek, które miały podobne problemy, a dziś są po operacji i cieszą się zdrowiem, więc jestem pewna, że z Tobą będzie podobnie smile
                Zapewniam, że niebawem pojawią się tu nasze Syrenki, które utwierdzą Cię w przekonaniu, że
                nie należy się martwić na zapas, bo same doświadczyły, że pozytywne myślenie, to więcej niż połowa sukcesu smile
                Na wsparcie z naszej strony zawsze możesz liczyć, więc pisz do nas, bo jesteśmy tu dla Ciebie i czekamy na Ciebie w każdej chwili kiss Powodzenia kiss
              • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 13:44
                Atiu kochanie witam Cię cieplutko kiss
                Re operacja pewnie dlatego ,aby pozbyć się najbliższych narządów narażonych na to paskudztwo .. (profilaktycznie).Jest u nas kilka wspaniałych kobietek ,które z pewnością odpowiedzą na Twoje wszystkie pytania ,a które miały podobną sytuację .
                Nie załamuj się ,musisz walczyć i być dobrej myśli ,bo to jest najważniejsze kiss
                Będziemy Cię wspierać w tych trudnych chwilach ,cieszę się , że nas znalazłaś kiss
                • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 14:07
                  Dziękuję Kochane! Chcę wierzyć że będzie dobrze chcę mieć nadzieję ale to jest takie trudne boję się że ta nadzieja i wiara jest złudna i że może pęknać jak bańka mydlana. Też cieszę się bardzo że znalazłam to forum że nie jestem sama i że jest jeszcze w tym dzisiejszym świecie tyle życzliwych osób które nie są obojętne na krzywdę i problemy innych i którzy po własnych doświadczeniach potrafią wesprzeć i pocieszyć tych którzy tego potrzebują i dla których bardzo dużo to znaczy.
                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 14:16
                    Atiu kochanie dlatego tutaj jesteśmy ,aby wspierać się wzajemnie kiss
                    Poczytaj ten wątek ,zobacz ile jest tu kobietek ,które udźwignęły tyle problemów ...
                    Odezwą się do Ciebie w tym wątku z pewnością kiss
                    A jak będziesz chciała oderwać się od problemów i troszkę zrelaksować na pogaduchach to zapraszamy jeszcze do tego wątku wink Tekst linka
                    • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 15:11
                      Witaj Atia
                      Przeczytałam Twój post i.....kochana wiem co przezywasz...9 maja minęło równo pół roku od mojej operacji i wycięcia "paskuda". Początki po rozpoznaniu były bardzo ciężkie,tak jak Ty nie wierzyłam że może być lepsze jutro, że to złuda i bańki mydlane-jak to określiłaś.
                      Szybko jednak otrząsnęłam się i wzięłam w garść, ruszyłam do działania.

                      Dziś potrafię cieszyć się z życia i tego życzę Tobie. Nie możesz poddać się ,zakładając że to bez sennsu - bo tak na pewno nie jest. Musisz myśleć pozytywnie,jeść regularnie i nie załamywać się-podczas mojej pierwszej wizyty w CO poznałam kobietkę ,która powiedziała mi coś o czym zawsze przypominam sobie kiedy zaczynam płakać- Rak lubi beksy, wiec proszę otrzeć łzy i przestać płakać big_grin

                      Napisałaś,że będziesz miała re operację- to dla Twojego dobra,żeby nowotwór nie miał gdzie się rozprzestrzenić. Myślę ,że w Twoim wypadku nowotwór został uchwycony w odpowiednim momencie-jednak lekarz będzie najbardziej odpowiednią osoba ,żeby wypowiadać się na ten temat bo zna Twoje wyniki.

                      Trafiłaś do wspaniałego miejsca, gdzie nikt nie zostaje sam-wszystkie kobietki chętnie niosą pomoc tym którzy chcą pomoc otrzymać.
                      Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i jeżeli mogę jakoś pomóc to polecam się.
                      • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 15:49
                        Po przeczytaniu zaledwie kilku postów od Was ŻYĆ SIĘ CHCE!!!! Nie przestanę Wam dziękować. Chciała bym w przyszłości tak jak Wy nieść wsparcie i pomoc innym kobietkom. Do tej pory byłam pełna życia nikt mi nigdy nie zarzucił braku poczucia humoru zawsze starałam się w złym odnależć dobro w brzydocie piękno w zimnie ciepło itp. itd. nie wiele mi do szczęścia było potrzeba, wychodziłam i wychodzę z założenia że zdrowie jest najważniejsze boooo w ŻYCIU NAJWAŻNIEJSZE JEST ŻYCIE. Chciała bym zwalczyć strach i obawy aby dalej cieszyć się życiem.
                        • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 16:57
                          Atiu myślę ,że po operacji wreszcie odzyskasz spokój i pewność ,że Jesteś zdrowa i wówczas nic nie stanie na przeszkodzie ,żeby wspierać inne kobietki potrzebujące dobrego słowa i nadziei smile Pozytywne nastawienie jest bardzo ważne w walce z tym choróbskiem i jeśli Jesteś jak piszesz z natury optymistką , to dasz radę ze wszystkimsmile W tym momencie trudno zwalczyć strach, ale przyjdzie taki moment ,że o nim zapomniszkiss
                        • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.05.12, 12:44
                          Atia witaj kochana kiss. Los niesie ciągle jakieś niespodzianki. I dlatego trzeba walczyć, z wiarą dążyć do czegoś, trzymać rękę na pulsie i nie poddawać się strachowi. To najwłaściwsza, choć dość trudna droga do pokonania tego co nas dręczy. I według mnie jedyna droga prowadząca do sukcesu. Nie ustawaj więc w swojej walce. Życzę Ci z całego serca pomyślnego zakończenia leczenia.
                          • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.05.12, 12:50
                            Anutka, Laguna serdecznie Was pozdrawiam kisskiss. Mimo trudnych doświadczeń wspaniale sobie radzicie i dajecie pocieszenie innym i to jest piękne. Życzę Wam bardzo dużo zdrowia https://i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/minigifs/th_mini079.gif
              • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 14:02
                Dzień Dobry Atiu smile
                Rozumiem wszystko co w tej chwili przeżywasz, choć operację miałam z powodów mniej drastycznych...Szok po otrzymaniu wyniku musiał być ogromny.Jednak napiszę ,że najważniejsze jest ,to ,iż w porę choroba została wykryta i jeśli inne narządy są czyste, to po operacji będziesz zdrowa i mimo braku paru narządów będziesz funkcjonowała normalnie , a Twoja kobiecość nic na tym nie ucierpi smileChciałabym doradzić Ci spokój , ale wiem ,że to nie jest łatwe.Życzę Ci wszystkiego dobrego , będę trzymała kciuki i mam prośbę...pisz do nas w każdej nurtującej Cię sprawie , a także daj znać jak wszystko się u Ciebie toczy. Trzymaj się cieplutko kiss Musisz uwierzyć ,że wszystko będzie dobrze i nie tracić nadziei kiss
                • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 17:16
                  Witaj Atiu,
                  dzisiejsza medycyna jest już na takim poziomie, że raka się LECZY!!!
                  Diagnoza to obecnie nie jest wyrok. Prawdą jest , że leczenie jest długie i męczące, ale jest skuteczne w niskim stopniu zaawansowania choroby i przy wysokim zróżnicowaniu komórek.
                  Musisz być silna, przejśc leczenie i cieszyć się zdrowiem.
                  Życzę Ci, aby wynik h-p kolejnej operacji był OK i zakończył leczenie.
                  Zbieraj siły, odżywiaj się zdrowo i myśl pozytywnie.
                  Buziaki!
              • anutka67 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 20:18
                Witajcie, dziewczyny smile.
                Zaglądam do Was od kilku miesięcy, ale teraz dopiero się odzywam. Piszę w tym wątku, bo wydaje mi się, że mój przypadek tutaj pasuje najbardziej. Zacznę od początku. W styczniu udałam się do ginekologa, bo chciałam sobie zrobić cytologię, a poza tym czułam jakby ucisk na pęcherz i pobolewanie po prawej stronie. No i okazało się (na usg dopochwowym), że na lewym jajniku mam dużą torbiel (ok.12cm). Pani doktor stwierdziła, że nie wie co to jest, ale na pewno trzeba to szybko operować. Świat mi się zawalił, gdy uświadomiłam sobie, że może to być nowotwór. Natychmiast tego samego dnia pojechałam do laboratorium zrobić badanie na markery ca125. Wynik był 53, gdy normy są do 35. To nie tak bardzo podwyższony poziom, ale jednak. Lekarze w szpitalu, do którego udałam się po kilku dniach myśleli, że to torbiel endometrialna. Po otwarciu brzucha okazało się, że nie wygląda to najlepiej, jakieś jakby ropne. Usunięto mi lewy jajnik z jajowodem. Operacja odbyła się w znieczuleniu podpajęczynówkowym, które zniosłam bardzo dobrze. Po trzech tygodniach dostałam wynik hp: guz o granicznej złośliwości. Został wprawdzie usunięty razem z przydatkami, ale chociaż o granicznej złośliwości, to jednak nowotwór, który może się odnowić po pewnym czasie w drugim jajniku albo innej części graniczącej. Po konsultacji z moja lekarką, ordynatorem i poradnią onkologiczną zapadła decyzja, że należy rozpatrzyć reoperację, czyli usunąć wszystko. Musiałam podjąć decyzję. Poddać się kolejnej operacji, jeszcze raz przez wszystko przechodzić (tym razem w znieczuleniu ogólnym, którego bardzo się bałam), albo niczego nie ruszać, co trzy miesiące kontrolować i żyć w ciągłym stresie czy coś się nie zagnieździło. Od stycznia żyłam w stresie i nie chciałam aby tak było cały czas. Po wahaniach zdecydowałam, że usuwam wszystko. Niecałe 4 tygodnie temu miałam drugą operację. Przeszłam ją dobrze. Znieczulenie ogólne okazało się nie takie straszne. Czuję się lepiej niż po tej pierwszej operacji. Od czasu do czasu jeszcze trochę brzuch pobolewa, ale nie bardzo. Dwa dni temu odebrałam wyniki hp i żadnych komórek atypowych nie stwierdzono, a pobrano mi wymazy z różnych części brzucha no i oczywiście zbadano wszystkie wycięte organy czyli prawe przydatki, macicę, szyjkę, wyrostek i sieć większą. Mam więc nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Jestem zadowolona, że podjęłam taką decyzję. Muszę się jeszcze zgłosić do poradni onkologicznej, gdzie przy okazji mam zamiar zrobić jeszcze mammografię. Jeżeli i te wyniki będą dobre, to wtedy odetchnę pełną piersią, chociaż i teraz mam na ogół dobry humor i często się śmieję, czego i Wam życzę.
                Atia, nie obawiaj się drugiej operacji i nie zamartwiaj się na zapas. Pozytywne myślenie jest bardzo ważne. Wzmocnij sobie organizm, aby mieć siłę na walkę z chorobą. Ja piłam sok z owoców noni, a poza tym dwa razy w tygodniu serwuję sobie na kolację twarożek z olejem lnianym i miodem wymieszany z owocami (twarożek wg przepisu dr Budwig na walkę z nowotworami). Wierzę, że mi to pomaga, a jak to mówią „jeśli wiara czyni cuda, to ja wierzę, że się uda” 
                • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 20:52
                  Anutko witaj smile
                  Jak dobrze,że zdecydowałaś się napisać smile Dzięki kwiat Mimo diagnozy i tego co przeszłaś ...powiało optymizmemsmile i ja Ci życzę aby wyniki mammografii i wszelkie inne już zawsze były dobre i żebyś nigdy nie straciła powodów do śmiechu.To co napisałaś z pewnością doda nadziei Atii i innym kobietkom w sytuacji jak Wasza smile Powodzenia i zdrowia Ci życzękiss Zaglądaj do nas jak najczęściej smile
                • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 21:07
                  Jak się cieszę, że zawitała do nas kolejna Syrenka, która jest z nami od kilku miesięcy, choć ujawniła się dopiero dziś smile Anutko witam cieplutko kiss
                  Bardzo się cieszę, że właśnie teraz napisałaś, bo Twoje doświadczenia i pozytywne nastawienie będą bardzo pomocne oczekującej na operację Atii i pewnie nie tylko jej smile
                  Każdej z Was życzę dużo zdrówka i tyle radości życia ile ma nasza Kasia kochana, oraz pozostałe tu obecne Kobietki, u których diagnoza była podobna smile
                  Jesteśmy z Wami całym serduchem kiss
                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 21:57
                    Kobietki moje kochane! Od otrzymania wyników nie czułam się tak dobrze i tak pozytywnie podkręcona jak dziś i to dzięki Wam ;* Wiem że czekają mnie jeszcze ciężkie chwile szczególnie jak będę czekała na wynik ale zaczynam szczerze wierzyć że będzie dobrze że MUSI BYĆ DOBRZE!!!! Na dzień dzisiejszy moja wdzieczność dla Was nie ma granic, za to że jesteście za dobre słowo i za wiare. Pozdrawiam Was wszystkie i ściskam do utraty tchu i wszystkim wszystkim Wam życzę duuuużo duuuużo zdrówka ; ***
                    • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 13.05.12, 22:20
                      Atia zapewniam Cię , że i ja bardzo się cieszę, że w naszym towarzystwie poczułaś się tak dobrze i tak pozytywnie podkręcona smile Zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby to już się nie zmieniło wink Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę spokojnej nocki bez dodatkowego wspomagania wink Buziaczki od olikkka kiss
                      • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.05.12, 06:55
                        Hej Anutko,
                        Z Twojej historii wynika, że jesteśmy podobnymi przypadkami. Ja też miałam guza endometrialnego o granicznej złosliwości. Ja jednak nie zdecydowałam się na radykalną operację i pozostaję na razie przy regularnych kontrolach markera oraz badaniach ginekologicznych i obrazowych.
                        Ponieważ guzy graniczne są "nad kreską", to wierzę, że wszystko w naszej historii potoczy się pomyślnie.
                        Pozdrawiam i życzę zdrówka
                        • anutka67 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.05.12, 12:31
                          Laguna, mój guz okazał się nie endometrialny, tylko śluzowy. Naczytałam sie dużo o tym w internecie i natknęłam się na taką informację, że śluzowe guzy nie podnoszą tak bardzo markerów jak inne. Wiedząc o tym bałabym się, że mimo, iż markery byłyby w normie, że coś tam się dzieje niedobrego i za bardzo bym się stresowała, a wiadomo, że stres to nasz najgorszy wróg. W mojej decyzji utwierdziła mnie moja lekarka. Oczywiscie poinformowała mnie jaki mam wybór i nie naciskała na żadną decyzję, ale powiedziała, że gdyby chodziło o nią lub jej matkę, to nie zastanawiałaby się, tylko wycięła wszystko. Teraz wiem, że podjęłam słuszną decyzję. Czuję się przede wszystkim spokojniejsza, że zrobiłam wszystko, co mogłam. Przepisano mi hormony w plasterkach - systen50. Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o branie hormonów, dlatego przyklejam po pół plasterka i czuję się bardzo dobrze. Być może po konsultacji z onkologiem odstawię je, zobaczymy.
                          • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.05.12, 14:03
                            Dzień dobry moje Panie! I tak jak jednego dnia wiara dodaje mi skrzydeł tak kolejnego czar pryska i wpadam w dołek! Ajć ajć aż przykro mi pisać że mam takie chuśtawki nastrojów i co gorsza że myślę w paskudny sposób że Wasze przypadki były inne niż mój że mój jest beznadziejny, najgorszy, a WIEM że wcale tak nie jest nikt nie ma lepiej lub gorzej w takiej sytuacji WIEM że wszystkie jedziemy na tym samym wózku. Przepraszam i tak bardzo mi wstyd że rozczulam się nad sobą.
                            • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 14.05.12, 14:36
                              Atiu nic co ludzkie nie jest nam obce...ani się wstydź wink i nie przepraszaj, bo Twoje nastroje są jak najbardziej normalne. Wszystkie mamy swoje wzloty i upadki, a Ty masz prawo tak się czuć kiss Jak tu nie mieć huśtawek skoro w głowie tyle różnych kłębiących się myśli ...Przytulam Cię serdecznie i pisz ... o wszystkim...kiss
                              • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 14.05.12, 15:15
                                Atiu podzielam zdanie Karmuś , nie przepraszaj, bo naprawdę nie masz za co.
                                Nawet nie staram się tłumaczyć Ci ,że takich jak Ty czy ja jest setki, a nawet tysiące-bo to bez sensu. Każdy w swojej "biedzie" w pewnym momencie jest egoistą-"Co mnie inni, dlaczego to właśnie ja?" Ja również mam takie dni i mnie również ogarnia strach, jednak staram się nie poddawać, nie doszukiwać się złych rzeczy,a jeżeli zajdzie taka potrzeba będę walczyć dopóty dopóki dam radę.
                                Ale musisz uwierzyć ,że nadejdą te lepsze dni, kiedy będziesz potrafiła patrzeć na niektóre sprawy z dystansem,że będziesz widzieć świat w coraz barwniejszych kolorach smile
                                Jestem z Tobą ......poprawka jesteśmy......i pisz co tylko chcesz....
                                • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.05.12, 20:09
                                  Atiu, huśtawki nastrojów i strach to ludzkie uczucia i pewnie dziwne byłoby, gdybyś tego nei doświadczała. Takie uczucia towarzyszą pewnie każdej z nas. Mimo to musowo walczyć i na tę walkę zbieraj siły. Anutka pisała Ci o soczku z noni -ponoć bdb, na pewno olej lniany, warzywka, owoce, rybki morskie, ogólnie kwasy omega 3.
                                  Anutko, Twoja decyzja odnośnie zakresu leczenia na pewno była słuszna i nie było absolutnie moim zamiarem podważanie jej. Jesteś rozsądną, dzielną kobietką. Nawrót guza śluzowego przy operacji radykalnej jest na prawdę bardzo, bardzo, bardzo malutko prawdopodobny. Co do markerów Ca-125, to rzeczywiscie masz rację, że nie jest miarodajny przy guzie typu śluzowego ( bada się jakiś inny Ca 19-9 zdaje się). Jeśli natomist chodzi o HTZ, to co lekarz to opinia. Jedni mówią, że można, inni, że przy nowotworach jajnika absolutnie nie, bo są "paliwem" dla raka. Trzeba to wypośrodkować i zaufać jednemu lekarzowi i tego się trzymać.
                                  Pozdrawiam i buźki
                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.05.12, 22:14
                                    Przed kilkoma godzinami dowiedziałam się że jutro rano mam sie stawić w szpitalu. Co prawda na operację będę czekała ponieważ będa robili badania i tomograf na który się czeka i gdybym była w domu to czekała bym zapewne nie krótko a bedąc na oddziale jest szansa że zrobią go prędzej, panicznie sie boje wyników tych badań chociaż przed pierwszą operacją wyglądało wszystko tak idealnie jak by mnie zdrową operowali. Kilka dni temu robiłam prześwietlenie pluc aby wyeliminować przerzuty i też jest wszystko w porządku tylko czy RTG jest wiarygodne? A no i Pani onkolog nie zaleciła re operacji tylko napisała ''proponuję'' czy to może być jakaś pociecha dla mnie? że jednak nie jest to wyrok? Teraz tak bardzo potrzebuję słów otuchy że będzie dobrze niby wszyscy znajomi i rodzina tak mówią ale co innego mogli by powiedzieć. Dziewczyny trzymajcie mocniutko jak to nazywacie PALUCHY a ja dam z siebie wszystko żeby być dzielna żeby nie mazgać się jak dziecko chociaż muszę się przyznać że dałam dziś upust łzom. Ściskam Was ''MALEŃKIE''
                                    • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 14.05.12, 22:30
                                      Atia z tego co piszesz wynika, że możesz z nadzieją potrzeć w przyszłość i tego się trzymaj smile A że łezkom pozwoliłaś się wyturlać, to bardzo dobrze, bo emocji nie można dusić w sobie smile Ja też tak robię kiedy mi ciężko i wtedy staję się i spokojniejsza smile
                                      Pamiętaj, że wszystkie jesteśmy z Tobą myślami i czekamy na Twój powrót i dobre wiadomości smile Ogromny buziak dla Ciebie smile

                                      https://img5.dreamies.de/img/229/b/4cqgt1myd1.gif

                                      https://moje.glitery.pl/text/134/118/2-Atia-mocnotrzymam-paluchy-822.gif
                                      • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.05.12, 00:12
                                        Atia powodzenia kiss
                                        • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 15.05.12, 05:03
                                          Atiu ściskam paluchy z całych sił kiss
                                          • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.05.12, 06:29
                                            Dziękuję Dziewczyny! Na dzień dzisiejszy pełna wiary (ale też niepokoju i strachu) pędzę do szpitala. Odezwę się po powrocie. Bądzcie ze mna. Do zobaczyska!!!! Buziole ;**
                                            • beci.a40 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.05.12, 07:33
                                              Atia kochana wprawdzie niewiele mogę doradzić i pomóc,ale ja również zaciskam mocno paluchy i wierzę że wszystko będzie dobrze!
                                              Ściskam i buziaki przesyłam kisskiss
                                              Trzymaj sie Słoneczko kiss
                                              • tessunia49 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.05.12, 08:29
                                                Atia i ja myślami jestem z Tobą. Bądź dzielna i nie przejmuj się łezkami bo jak wypłyną to od razu jest lżej. Będzie dobrze i tylko takiej wersji się trzymamy smile.
                                                Zaciskam paluchy i przesyłam buziaki kisskiss
                                                • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 15.05.12, 08:39
                                                  Atia jestem z Tobą kiss
                                                  Trzymam paluchy i czekam na wieści.
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.05.12, 09:38
                                                    Atia trzymam paluchy kiss
                                                  • mortimerka46 Re: Z rakiem można wygrać :) 15.05.12, 20:42
                                                    Ja tez trzymam... Mocno.
    • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 08:51
      z tego co na szybko czytam wynika ,że w określaniu stopnia raka szyjki nie stosuje się symbolu G..., ale nie jestem kompetentna w tej dziedzinie...
      • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 08:54
        Peti dziewczyny z W-wy są na forum ,ale raczej nie z tym rozpoznaniem , ale czekaj cierpliwie( to jest wczesna pora dnia wink ) , być może zgłosi się inna kobietka ze stolicy ..., może dziewczyny znają kogoś mimo ,że są z innego miejsca zamieszkania...
        • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 09:08
          tyle ze ja nie mam narazie w rozpoznaniu zadnego G tylko od czytania róznosci juz mi sie w glowie miesza co powinnam miec a czego nie napewno nam stadium do IB2do IIB i podobno te dzisiejsz badania maja okreslic to dokladniej.Dziekuje ze chociaz ty sie odezwalas. Wiem ze jest wczesna pora ale ja nie sypiam w nocy poprostu nie moge.jestem tak strasznie zalamana ze nie potrafie sobie z tym radzic i o niczym innym myslec.Te 2 szpitale tu operacja tu ze niewiadomo czy sie kfalifikuje. Ten rak ta wiadomosci to mnie poprotu przeoslo.
          • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 09:15
            Peti witaj kiss
            Rozumiem doskonale co teraz czujesz.....ale cierpliwości ,musisz wierzyć ,że wszystko będzie dobrze .
            Zanim dziewczyny napiszą do Ciebie poczytaj ich historie ,w tym wątku .może troszkę się uspokoisz.
            Ja trzymam kciuki i życzę powodzenia i dużo sił kochana kisskiss
            • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 09:18
              czytalam i ciesze sie ze im sie udalo.ja Nie mam tyle sil
              • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 09:29
                Peti nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile w nas jest siły wink
                Jesteśmy silne i to bardzo -szczególnie w sytuacjach ,,podbramkowych''
                Ty też dasz radę kiss
          • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 09:17
            Peti ,tak jak pisałam , wyczytałam ,że G nie stosuje się w określaniu raka szyjki,więc dobrze ,że go nie masz w rozpoznaniu...Kochanie ,rozumiem ,że masz mętlik w głowie, bo taka diagnoza może do tego doprowadzić , ale z tego co się zorientowałam Twoje rozpoznanie jak najbardziej oznacza,że choroba jest do wyleczenia...wszystko się uspokoi ,kiedy będziesz już wiedziała na czym stoisz, a ja wierzę ,że Cię wyleczą kiss
            • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 09:28
              dziekuje za dobre slowa,bardzo siedze i rycze nic nie dociera do mie mysle ze stadium chorby okaze sie II b czyli jak wyczytalam nieoperacyjne i wtedy moje szanse sa malutkie.
              • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 09:41
                Witaj Peti kiss. Przede wszystkim staraj się tak nie myśleć, a wręcz odwrotnie. To bardzo trudne, ale możliwe. Musisz to zrobić dla siebie. Wbrew pozorom nastawienie psychiczne odgrywa dużą rolę. Wyniki dadzą pełny obraz i wtedy trzymaj się tej opinii lekarskiej, która daje największą nadzieję. Życzę Ci jak najlepszych wyników i pomyślnego uporania się z chorobą. Gorąco Cię pozdrawiam i będę myślami z Tobą https://i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/minigifs/th_miniflorzinha2.gif
              • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 09:46
                Peti nastaw się ,że wynik będzie dobry...wyrzuć czarne wizje z głowy...Twoje szanse będą ogromne ...co ja mówię...są ogromne...z gorszych stadiów choroby wyleczono kobiety...Trzymaj się ...ja trzymam bardzo mocno kciuki za Ciebie kiss Muszę już uciekać , ale za to pojawią się następne dziewczyny smile Dasz radę kiss
          • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 09:55
            Peti Kochana nie mam ani doświadczeń, ani wiedzy na temat Twojej choroby , ale mam nadzieję i wiarę, której i Tobie życzę z całego serca, a sama zapewniam Cię o modlitwie w Twojej intencji kiss
            Bądź z nami i pisz o wszystkim co Cię boli, a my będziemy z Tobą nieustannie kiss
            • mortimerka46 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 10:24
              Peti Trzeba działać. Pierwszy szok zapewne za chwilę minie i na pewno zbierzesz się w sobie, by jak najszybciej załatwić drania. Czekaj na wyniki, na pewno będziesz miała operację, by usunąć wszystko, co zagraża Twojemu zdrowiu i ani się obejrzysz jak będzie po strachu ...
              Jeśli będziesz miała wątpliwości, zawsze warto skonsultować się z innym lekarzem.
              Ja nie mam doświadczeń z taką chorobą, ale mogę polecić lekarza, do którego warto udać się tym bardziej, że jest również specjalistą w ginekologii onkologicznej.

              Wejdź tu i zadzwoń, powiedz jaka jest sytuacja, by przyjęli Cię na cito i z wynikami pomaszeruj do doktora.
              www.gabinety-lucka.pl/dr-n-med-b-pawel-siekierski/
              Trzymam bardzo mocno kciuki i zobaczysz, żę niedługo poczujesz ulgę smile
              • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 10:44
                Peti wiem, że Ci ciężko w tej chwili, ale spróbuj i myśl pozytywnie. Przede wszystkim poczekaj na wyniki badań, potem udaj się do dobrego lekarza , zobaczysz jakie podejmie leczenie. Nie myśl o najgorszym , tylko niepotrzebnie się sama nakręcasz. Ja ze swej strony nie wiele mogę Ci pomóc, ale zapewniam , że będę myślami z Tobą. Zawsze możesz do nas napisać i wygadać się . Trzymam kciuki. kisskiss
                • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 12:30
                  Witaj Peti
                  Przeczytałam Twoje posty i jakbym czytała swoją historię.....przykro mi że i Ciebie to draństwo dopadło.
                  Sama nie wiem od czego zacząć ,żeby nie wprowadzić chaosu.
                  Pierwsza sprawa,nie możesz załamywać się .... masz 2 dzieci i one potrzebują mamusi i będą ją mieć -bez względu na to co teraz sobie myślisz, a nerwy nie są naszym sprzymierzeńcem.
                  Bardzo dobrze zrobiłaś ,że skonsultowałaś się z lekarzem w CO bo tam pracują specjaliści, a teraz musisz poczekać na wyniki badań bo na tej podstawie będą mogli podjąć decyzję co do dalszego leczenia.
                  Piszesz ,że jeżeli wyjdzie IIb to....moja pierwsza diagnoza była właśnie taka...ryczałam,lekarz wytłumaczył mi że to nie jest tak, że oni nie chcą operować-tu chodzi o dobro pacjenta-mogli by operować ale wtedy jest ryzyko uszkodzenia pobliskich narządów i dlatego najpierw są naświetlania żeby zmniejszyć drania a później jak zajdzie taka potrzeba operują i wywalają resztę.
                  Jajniki usunęłam, nawet chwili się nie zastanawiałam czy chce zostawić-kolejna pożywka dla drania-taki był mój pogląd i nie żałuje decyzji.
                  Ja również jeżdżę do CO w Warszawie.
                  Jeżeli masz jakieś pytania to pisz-odpowiem.
                  Trzymam kciuki i jestem z Tobą w tych ciężkich dla Ciebie chwilach kiss
                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 22:31
                    Peti czekamy na Ciebie i na to co dziś wykazay badania, więc proszę napisz smile
                    Pozdrawiam cieplutko kiss
                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 17.05.12, 22:57
                    Peti
                    Ja nie pomyślałam o konsultacji w CO, ale potem często żałowałam tego.
                    Przyłączam się do tego, co napisała Kasia. Jeżeli określą raka jako nieoperwalnego, to będziesz miała naświetlania, by go zmniejszyć. Nie dręcz się na zapas złymi myślami. Zdaj się na lekarzy, bo oni są specjalistami w tej dziedzinie, wiedzą, co robią i na pewno będą starali się ci pomóc najlepiej jak potrafią.
                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.05.12, 00:27
                    Witam Was.Bardzo dziekuje za tyle milych słow.Wyników nie mam beda na wtorek poniewaz i TK i RM musza byc opisane dokladniecrying( mam tylko wyniki markerów scc ktore sa podobno w normie.Mam pytanie do kasi7915.Otoz czy mialas jakies obiawy ?? ja ogolnie do dnia diagnozy czyłam sie dobrze.Prace mam taka ze i dzwigac musze.Nic mnie nie bolało.Oczywiscie od paru dni czuje ze boli mnie wszystko.Kregosłup nogi plecy no poprostu wszystko.I ten meczoncy stan podgoraczkowy. OB w normie CRP w normie a tem 37,3 do 37,5.Jeszcze raz wszystkim Wam bardzo dziekuje i pozdrawiam cieplo.
                    • beci.a40 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.05.12, 06:52
                      Witaj Peti troszkę poczytałam o Twoich problemach i powiem Ci,że nie powinnaś martwic się na zapas ,uzbrój się w cierpliwość,wiem,że łatwo sie mówi,ale na pewne sprawy nie mamy wpływu....Kasia niebawem tutaj zajrzy i rozwieje Twoje wątpliwości,a ja mogę ze swojej strony dodać,że skoro OB I CRP masz normie to wszystko jest na dobrej drodze wink
                      Mówisz,ze wszystko boli....to wcale nie musi oznaczać nic poważnego,a podwyższona temperatura najwyraźniej jest objawem stresu ,przemęczenia lub złapałas jakiegoś małego wirusikasad
                      Uwierz mi kochana nie taki diabeł straszny...uspokój się wyjdz na spacer...pogoda zaczyna dopisywać i bądz dobrej myśli.....głowa do góry! będzie dobrze!
                      Zostawiam Ci Słonika,żeby czuwał nad Tobą kiss

                      https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSeev1i8BLHXtjenuEgyTEbZGU5qKY02Klk5TVjgYqT6ZLuJMrX
                    • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 19.05.12, 07:54
                      Peti ogromnie się cieszę ,że wyniki markerów scc są w normie ( z pewnością są ) i ściskam palce za ,to aby wyniki TK i RM były takie jakich oczekujesz smile Życzę Ci spokoju i oby cały proces leczenia przebiegł bez najmniejszych komplikacji kiss Peti stres nie jest naszym sprzymierzeńcem i , to pewnie przez niego wszystko Cię boli, być może jak pisze Becia stan podgorączkowy wynika z przeziębienia. Pozdrawiam Cię serdecznie kiss
                      • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 19.05.12, 08:53
                        Witaj Peti
                        Objawów nie miałam, niepokojących dolegliwości bólowych również, morfologię robiła zawsze 2 razy w roku i w tamtym roku również-żadnych odchyleń od normy,a jeszcze żeby było ciekawiej to w lutym ubiegłego roku robiłam TK odcinka lędźwiowego kręgosłupa (dźwiganie w pracy bokiem wyszło ) i bioder i nikt nic nie zauważył(oprócz problemów z kręgosłupem) przy odczytywaniu badania sad a w październiku "Niespodzianka" wyszła przy corocznej kontroli u ginekologa.
                        W CO wypytywali, teraz też przy kontrolach pytają czy mam problemy z oddawaniem moczu i stolca-nie mam i nie miałam, czy może zauważyłam nienaturalnie powiększony lub szybko powiększający się obwód brzucha-nic takiego, krwawień międzymiesiączkowych też nie miałam.
                        Stanu podgorączkowego nie miałam, wiec Twój na pewno spowodowany jest jakimś przeziębieniem albo wiruskiem.
                        Peti teraz kochana to nerwy Cie bolą-tak się mówi.
                        Teraz cierpliwie i bez nerwów-na tyle na ile się da- musisz czekać na wyniki. Jak rozumiem zdecydowałaś się na wizytę w CO, co mnie niezmiernie cieszy.Jeżeli tak to czy znasz może nazwisko lekarza do którego masz umówioną wizytę?
                        Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko.
                        • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.05.12, 20:55
                          W moim szpitalu u mnie w miescie mam byc oprowana przez Pr Bidzinskiego.Zrobic mam tylko badania krwi. W CO nie owiedzieli mi nic na temat operacji.Kazali zrobic rezonans i TK i z wynikami sie zglosic.na karcie widialam jak doktor napisal IB2-IIB ? Dzis boli mnie w krzyzu niewiem czy to dlatego ze si cos m pogarsza.Do tego st podgoraczkowy ktory wydaje mi sie zwiazany jest z rozszezaniem sie choroby.U siebie mam operacje na koniec maja ale nie wiem cy przy tych dolegliwosciach jak sie zglosze to nie okaze sie ze jest juz na nia zapozno. Czekam na te wyniki TK i RM i tego co oni mi tam napisza.
                          • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 20.05.12, 08:20
                            Peti proszę! póki nie masz wyników i nie wiesz dokładnie jaki jest stopień choroby...nie kombinuj...nie wsłuchuj się tak w to co boli,bo będzie bolało jeszcze gorzej.Stan podgorączkowy może mieć różne przyczyny...moja mam miała raka i temperaturę normalną...Czy miałaś badane OB ?Nawet gdyby ono było podwyższone ,to nie oznaczałoby ,że choroba się rozwija w tempie błyskawicznym, tylko,że jest stan zapalny.Czekaj na wynik tk i rezonasu bez wmawiania sobie czegoś gorszego niż jestkissNie jest i nie będzie za późno na leczenie i wyzdrowiejesz...tego masz się trzymać Kochana...precz czarnym wizjom, tylko lepiej może być! Buziaki ślę kiss
                          • anutka67 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.05.12, 11:14
                            Peti, stan podgorączkowy może być z różnych powodów. Ja od kilku lat miałam stan podgorączkowy popołudniami i wieczorem przez większość dni. Też nie wiedziałam z jakiego powodu. Kilka miesięcy temu doczytałam w necie, że w drugiej połowie cyklu temperatura wzrasta. Wiedziałam, że wzrasta w pochwie, ale nie temperatura ciała. Zaczęłam codziennie mierzyć temperaturę i okazało się, że u mnie faktycznie w drugiej połowie cyklu miałam większą. Po pierwszej operacji, którą miałam w styczniu, kiedy to wycięto mi guza wraz z jajnikiem, miałam podwyższoną temperaturę przez ok. 3 tyg., potem tydzień normalną, a potem znowu podwyższoną. Ale wtedy jeszcze normalnie pracował jeden jajnik. W kwietniu wycięto mi wszystko i od prawie pięciu tygodni od operacji tylko raz miałam temp.37 podczas upału. Myślę więc, że może to hormony. Ja mam dodatkowo niedoczynność tarczycy. Ale jak piszą dziewczyny, stres też ma wpływ na temp. U siebie zaobserwowałam, że jak się za bardzo denerwuję, np. przed wizytą u onkologa, gdy leżę, to zaczynam się trząść jakbym miała gorączkę, ale teraz już wiem, że to po prostu duży stres tak się objawia.
                            • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.05.12, 11:38
                              Dziekuje za podpwiedzi dotyczace goraczki.Byc moze to stres albo jakas inna cholera.tak naprawde to od kilku dni nie mysle o niczym innym jak o chorobie.W pracy wogole nie moge sie na niczym skupic w domu najchetniej bym tylko lezala.Tysiace mysli.A przedewszystkim caly czas mysle dlaczego tu w moim szpitalu profesor odrazu chce mnie operowac a w CO dali mi te badania bo niewiadomo.Czy ja bede mogla wrocic do pracy do normalnego zycia jesli uda mi sie to pokonac? jestem w takiej rozsypce ze nie potrafie o niczym innym myslec. Po glowie mi caly czas chodza slowa ze zostawimy jajniki A w CO ze wszystko usunac nie wiem juz co robic.Siedze tylko na komputerze i szukam inforacji kto wyzdrowial a kto nie. Wiem ze nie powinnam o tym caly czas myslec ale poprostu nie potrafie.
                              • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.05.12, 11:42
                                dziewczyny a czy moze wiece ktory wynik wycinkow jest wazniejszy ten z przed operacji czy ten po? czy moze okazac sie ze okaze sie jeszcze gorzej niz na poczatku bylo stwierdzone? ze pierwszy wynik byl duzo zanizony?
                                • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 20.05.12, 12:11
                                  Witaj Peti
                                  Widzę,że strach coraz bardziej nie pozwala Ci normalnie funkcjonowaćsad

                                  Najważniejszy jest wynik Hp pooperacyjny, bo wtedy tak naprawdę histopatolog ma do dyspozycji całość materiału i dokładnie może zbadać każdy kawałeczek i wtedy wiadomo gdzie jest tak naprawdę rak. To właśnie ten wynik po operacji jest decydujący jak dalej będzie przebiegało leczenie, czy będzie naświetlanie i jakie, czy może chemia.
                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.05.12, 16:28
                                    Cześć Peti!
                                    Kasia słusznie mówi, że najbardziej istotny jest wynik hp po operacji i od tego zależy jak będzie przebiegało Twoje dalsze leczenie. Tak, tak kochana leczenie, a nie czekanie na najgorsze.
                                    Dlatego, jak to tylko możliwe, to odgoń czarne myśli i zbieraj siły na walkę. Nastawienie psychiczne jest bardzo ważne. NNie czytaj za dużo w necie, bo zaraz dopasujesz do siebie wszystkie objawy ( ja tak miałam), a każda z nas jest inna i inaczej reaguje na leczenie.
                                    Idź na spacer z rodziną, albo zaproś na plotki koleżankę, to czas szybciej ci zleci i odreagujesz.
                                    Trzymam kciuki za pomyślne wyniki. Buziaki
                          • beci.a40 Re: Z rakiem można wygrać :) 20.05.12, 11:32
                            Peti nie możesz być taka pesymistką,ja nie mam zrobionych zadnych badań w kierunku "raka" i wszystkiego w sumie dowiem się po operacji,bądz częsciowo przed i powiem Ci,że takie dopatrywanie się co może być,nie jest dobre! na pocieszenie powiem Ci,że ja mam obecnie OB-64 po konsultacji ginekologicznej tez usłyszałam,że może sie okazać,że jest to coś najgorszego,bo to OB I do tego stale podwyższona temperatura swiadczy o silnym stanie zapalnym ,który może być objawem...wolę nie wypowiadać tego słowa.Jestem wiecznie osłabiona,łapię wszystkie wirusy,więc sama widzisz,że z Tobą nie jest źle!
                            Dziewczyno opamiętaj się,bo może sie okazać,czego Ci zyczę,że twoje wyniki,to tylko taki mały alarm,ale wcale nie groźnysmile
                            Będzie dobrze,musisz w to wierzyć! dobre nastawienie jest bardzo wazne!
                            Pomysl,że masz jeszcze kawał życia przed sobą...szczęsliwego życia,a ten "epizod" będzie tylko przykrym wspomnieniem...już niedługo sama sie o tym przekonaszsmile
                            Głowa do góry....pierś do przodu...usmiech na twarz...smile no i pozytywne myslenie...jak najbardziej wskazane kiss
                          • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 23.05.12, 20:18
                            Peti
                            Podwyższona temperatura i bóle w krzyżu skojarzyły mi się z moimi dolegliwościami, które pojawiły się krótko po operacji. Nie wiem, czy tak może być w twoim przypadku, ale może warto byłoby to sprawdzić.
                            Czy te bóle są w odcinku lędźwiowym i czy się nasilają? U mnie okazało się, że powiększone węzły naciskały na prawy moczowód i blokowały odpływ moczu z nerki, a to z kolei powodowało silny ból pleców i temperaturę. Dodatkowo miałam wysokie ciśnienie.
                            Badanie TK powinno to chyba wyjaśnić.
                            • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 24.05.12, 10:33
                              Kochane Kobietki przekazuję Wam gorące pozdrowienia od 0bernadetty , która wciąż o Was myśli i o Was pamięta smile
                              W niedzielę miną dwa lata od jej operacji, a jutro udaje się na wykonanie wielu badań, które jak ufam potwierdzą, że jest już całkowicie zdrowa smile
                              Potrzebuje teraz naszego wsparcia, bo dobrze wiecie jak jest jej potrzebne w tej chwili smile
                              Wiem, że można na Was liczyć dlatego o to wsparcie z całego serca dla Bernadetty proszę i z góry też bardzo dziękuję w imieniu swoim i Jej kiss
                              • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 24.05.12, 17:46
                                Obernadetko dzięki za pozdrowienia kiss
                                Trzymam paluchy kiss
                                Pozdrawiam cieplutkokiss
                              • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 24.05.12, 19:05
                                oczywiście ,że ściskam palce za badania Obernadetki, które potwierdzą ,że Jest zdrowa kwiat i również pozdrawiam smile
                                • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 24.05.12, 21:24
                                  Dziękuje za pozdrowienia od Obernadetki i ja Ją również pozdrawiam.
                                  Trzymam paluchy najmocniej jak mogę żeby wszystko było ok.
                                  Obernadetko https://profile.ak.fbcdn.net/hprofile-ak-snc4/369681_100000068815927_1845267631_n.jpg
                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 25.05.12, 12:21
                                    Bulbinko, Karmo, Kasiu dziękuję pięknie za pozdrowienia i wsparcie dla Obernadetki kiss
                                    Już po badaniach, które potwierdziły, że wszystko jest OK big_grin

                                    Tego życzę Wam wszystkim wybierającym się na kontrolne badania i cieszę się, że u Ciebie Dorotko również wszystko w porządku big_grin

                                    Pozdrawiam cieplutko wszystkie Kobietki z tego wątku i czekam na kolejne dobre wiadomości od każdej z Was kiss
                              • beci.a40 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.05.12, 12:29
                                Wprawdzie nie miałam przyjemności poznać Obernadetki ale również życze jej dobrych wyników i trzymam paluchywink
                                • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.05.12, 13:09
                                  Również cieszę się bardzo, że wyniki badań Obernadetki są dobre. Bardzo to budujące dla wszystkich. Całuski
                    • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 19.05.12, 11:02
                      Peti dzięki że wpadłaś z wiadomościami kiss Dobrze, że wyniki które już masz są w normie smile Teraz zrób co możesz, żeby się wyluzować do wtorku i postaraj się aby Twoje myśli biegły w dobrym kierunku smile Nie pozwalaj wyobraźni, aby podsuwała Ci czarne scenariusze smile Postaraj się spędzić najpiękniej jak potrafisz najbliższe dni ze swoja rodzinką smile
                      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę, żeby wyniki okazały się lepsze niż to wyglądało na początku smile Ściskam i całuję kiss
                      • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.05.12, 00:48
                        Dziewczyny kochane,we wtorek wróciłam z onkologii,jest O.K.!!! To juz kilka lat od pierwszego rozpoznania- adeno carcinoma-Radykalna operacja ,z usunnięciem wszystkiego co sie dało i jeszcze z zapasem i histopatologia po operacji,fatalna bo naciek zszedł już na szyjkę macicy,pełne leczenie onkologiczne.Czuję wasz strach ,kochane moje bo go znam.Mogę powiedzieć że niewielki,naprawdę niewielki procent jest nie do leczenia, a i tak naświetlania nawet kilka cykli znakomicie przedłużają życie,brachyterapia pozwala na utrzymanie tego gnoja w szachu.Strach trzeba pokonać,bo do końca życia będziemy jeżdzić na badania kontrolne żeby usłyszeć -jest dobrze-a jeśli nie?To przecięż po to jeżdzimy na badania żeby w pore zreagować leczeniem,jeśli trzeba to drugi raz,trzeci..Mój brat miał 4 operacje,przeszedł kilka cykli chemii,żyje i pracuje,za każdym razem podnosi się i nie uważa że to wyrok,to choroba trudna jak cholera ale do leczenia więc nie przyglądaj się czy to g czy coś innego tylko mobilizuj siły,ustaw się do walki,masz fory.Musisz przed leczeniem być w bardzo dobrej kondycji fizycznej i psychicznej(o to trochę trudniej)ale się staraj bo połowa sukcesu w leczeniu zależy od ciebie i nie jest to banał ,oklepany frazes a prawda.Pisała Kasia że wcześniej możesz mieć radioterapię,Jeżeli zajdzie taka potrzeba to tak,po pierwsze naciek się zmniejszy,będzie łatwiejszy do usunięcia,po drugie stanowi to dodatkowe zabezpieczenie przed pozostawieniem jakiś wrednych tkanek w czasie operacji.Spędzaj czas z ludzmi wśród których czujesz się dobrze,bezpiecznie,nie zadawaj bezsensownych pytań(dlaczego?) na które nie ma odpowiedzi bo po prostu na nas trafiło i tyle.Ja k nie masz z kim pogadać ,to my tu chętnie,bo wiemy wszystko o strachu,leczeniu itd..
                        • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.05.12, 06:39
                          Dorotko, jesteś bardzo mądrą kobietą. Serdecznie Cię pozdrawiam, gratuluję dobrych wyników i trzymaj tak dalej!
                          • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.05.12, 20:46
                            Dziękuję Ci Laguno za miłe słowa,mój stosunek do nowotworu wynika ze świadomości jak daleko poszła medycyna w leczeniu nowotworów .W mojej rodzinie wiele osób zmarło na raka,jeden i drugi dziadek ,brat mamy,jakiś wujek.Było to wtedy kiedy rozpoznanie znaczyło tyle co wyrok.Umierało 85% chorych.W tej chwili 85% zostaje wyleczonych ale nasz strach i brak wiary w wyleczenie pozostał .Tyle jest dyskusji,sa fora,stowarzyszenia itd,to oznacza że jest o czym rozmawiać ,o leczeniu,o metodach,o powikłaniach.Zwróc uwage że nie ma np forum o chorobie Parkinsona,bo nie ma o czym rozmawiać.Choroba postępująca,bez możliwości wyleczenia,żadna z metod nie jest skuteczna,stopniowa gradacja fizyczna i psychiczna i to jest na dziś wyrok,bez możliwości ucieczki,tak jak kiedys choroba nowotworowa.Dziś po prostu miłe panie trzeba się spiąć,przygotowac do zwalczenia raka,wykonać zadanie .Na nowotwory umiera mniej ludzi niż na inne choroby.My tu wszystkie będziemy dodawać otuchy i wspierać w czasie leczenia.Pozdrawiam serdecznie i trzymajcie się
                            • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.05.12, 21:54
                              Witajcie.Musialam troche ochłonac.Juz sama niewiem co mam o tym wszystkim myslec. Za pare dni mam operacje.Wynik MR-nadzerka o srednicy 6mm w pochw czesci szyjki macicy???bez innnych nierawidlowosci z niewielkimi torbielam.Po za tym Wszystko bez zmian ,niepowiekszone, a w TK tez wszystko nieposzone bez zmian ogniskowych tylko wyszlo ze szyjka niejednorodna.Narazie nic nie mowil lekarz mi o jakis naswietlaniach tylko o operacji usuniecia szyjki i macicy.Jajniki maja zostac ale tez nie wiem czy to dobrze.Moze leiej by bylo odrazy wszystko wyciac?????Nie wiem wkacu ktora mam grupe czy IB2czy IIB poniewaz jak tylko widze lekarza to odbiera mi mowe i nieumiem o nic pytac.Mam tylko nadzieje ze te badanie TK i MR sa wmiare wiarygodne.Nie mam sily na nic.Byc moze z nerwow odczywam jakies dziwne bole w podbrzuszu i krzyzu.Jak czytam to co piszecie to sie zastanawiam czy ja tez znajde w sobie tyle sily ????
                              • iwon62510 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.05.12, 22:31
                                Peti pierwszy dobry krok,to to że tu trafiłaś,sama widzisz,jakie tu wsparcie dla nas wszystkich kobietki mają,jedna drugą wspiera....choroby musi każda przejść sama,ale przy takim ogromnym wsparciu i wielkim sercu...to dużo lżej...będzie OK...powodzonka..myślami jesteśmy z Tobą...tak jak pisała Dorota...smile..kiss..kiss
                              • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 26.05.12, 23:02
                                Peti moja droga, posłuchaj i poczytaj co mówią dziewczyny po operacji a zwłaszcza Dorota, która do Ciebie tu napisała smile
                                Teraz masz dokładne wyniki i jak widzę, nie są takie złe jak się spodziewałaś smile
                                Nie martw się na zapas smile Zabieraj wszystkie wyniki i zmykaj z nimi do szpitala, a tam już zdecydują co dalej smile Masz wszelkie dane ku temu, żeby być dobrej myśli i tego się trzymaj rękami i nogami, a po powrocie ze szpitala daj znać co i jak smile
                                Kiedy dokładnie masz iść na operację ?
                                Cieplutko Cię pozdrawiam i głowa do góry kiss
                                • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.05.12, 23:33
                                  operacje mam miec w piatek.Nie wiem dlaczego nie mam miec tych naswietlen tak jak niektore dziewczyny milay przed operacja? Napiszcze mi co myslicie o badaniu TK i MR czy te badanie sa naprawde wiarygodne? Bo ja juz sama nie wiem roznie pisza o tych badaniach.
                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.05.12, 00:30
                                    Peti,słoneczko,wyniki zupełnie niezłe .RM oraz TK dają bardzo precyzyjną odpowiedz na temat zmian w narządach.Naświetlania przed operacja stosuje się wówczas ,kiedy naciek jest rozlany oraz dotyczy też np pęcherza ,jajników itd.Stosuje sie je aby ograniczyć ,zmniejszyć zmiany na łatwiejsze do usunięcia ,oraz po to żeby "wybić do nogi"włóczące się po okolicy komórki nowotworowe,w tym samym celu stosuje sie chemię przed operacją.Jeśli jednak nie ma innych zmian,jesli naciek jest ograniczony do jednego miejsca i da się usunąć w całości a sąsiednie narządy są czyste ,lekarze uznali że nie ma potrzeby poddania cie leczeniu przedoperacyjnemu.Nie doczytuj się tych symboli i nie stresuj.Operacji wszyscy sie boja ale to bez sensu,najgorzej było jak przyjechali wózkiem po mnie ,chociaż też nie, bo dali mi coś takiego że było mi wszystko jedno,w jednej chwili anestezjolog cos do mnie mówił,o coś zapytał,odpowiedziałam mu niby za chwilę ale to było już po operacji.ta chwila trwała ponoć ponad 4 godziny.Obudziłam sie ,nic mnie nie bolało bo na zapas dają srodki p/bólowe i nasenne,wyspałam sie a rano kazali wstać,przy pomocy ale jednak.Na wątku porozmawiajmy jest zaproszenie,ciebie też dotyczy więc się sprężaj z tym leczeniem,lato nie będzie czekac całe lato.Gdybym mogła ,trzymała bym cie za ręke i uspokajała ale bedę z toba myślami.Po operacji tak gdzies za trzy tygodnie przyjdzie histopatologia i od wyników zależy dalsze leczenie ,trudno powiedzieć na co lekarze się zdecydują ale słowo honoru ,wszystko jest dla ludzi i wszystko da się wytrzymać,leczenie jak to leczenie nigdy nie jest samą przyjemnością ,chociaż nigdy się tak nie naśmiałam ja z dziewczynami w trakcie leczenia,Trzymaj sie więc,czekamy na dobre wieści,ja czekam na gości,no i obiecuję że z powodu operacji nie zagonie cię di pielenia (26arów)dostaniesz zwolnienie pod warunkiem że będziesz dzielna,całusy
                                    • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 27.05.12, 09:47
                                      Witajcie kobietki
                                      Peti ja już chyba nic od siebie nie muszę tłumaczyć bo Dorota świetnie Ci napisała.
                                      Piszesz ,że operacja w piątek- czy byłaś na konsultacji w CO czy odbędzie się w Twoim szpitalu?
                                      Jestem z Tobą....i przy Tobie. kiss
                                      • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 27.05.12, 09:52
                                        Dorotko gratuluje dobrych wynikówkiss i przepraszam,że czynie to dopiero terazkiss
                                      • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.05.12, 17:39
                                        bylam w CO na konsultacji z tymi wynikami.I kazali mi noralnie isc na operacje do siebie a do CO mam przyjechac z wynikami po operacji.
                                      • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.05.12, 17:41
                                        Dziewczyny a czy po takiej operacji juz po wygojeniu mozna normalnie wrocic do pracy?
                                        • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 27.05.12, 18:55
                                          Peti ciężko mi jest powiedzieć po jakim czasie można wrócić do pracy-bo ja nie pracuję.W dużej mierze ma znaczenie jaki przebiega proces rekonwalescencji po operacji ,czy po operacji będzie jeszcze jakieś dodatkowe leczenie, rodzaj pracy jaką wykonujemy.
                                          Na pewno niedługo pojawią się również inne kobietki i może one bardziej będą poinformowane w tej kwestii.
                                          • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.05.12, 21:02
                                            Peti, po okresie leczenia i rekonwalescencji na ogół wszyscy wracaja do pracy.W tej chwili nikt ci nie powie kiedy.To zależy najpierw od wyniku pooperacyjnego ponieważ na podstawie tego wyniku ustala się leczenie.Jeżeli beda lampy,powiedzmy 25 to zajmie miesiąc,jeżeli brachyterapia do tego to powiedzmy 5 i mija znowu 2 tygodnie,potem rekonwalescencja jakieś 2 tygodnie czyli całosc około dwóch miesięcy.dziewczyny mówiły że były na zwolnieniu 3 miesiące i wracały do pracy,różnie jest.Odpoczniesz,nabierzesz sił i życie wróci na swoje tory.Nie martw się na zapas.Całusy i serdeczności...
                                            • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 07:42
                                              WITAJCIE NAJDROŻSZE MOJE SŁONECZKA I SERDUCHA! WRÓCIŁAM!!!!!! 15 maja poszłam do szpitala 16 miałam tomograf klatki piersiowej 17 brzuszka i miedniczki 18 już były wyniki DOBRE!!!!! 23 reoperacja 27 wróciłam do domku co prawda obolała posiniaczona (ale któż by się tym przejmował w końcu jestem po operacji i rany fizyczne szybko sie zagoją) iiiiiii pełna nadziei na dobre jutro. Jasne że mam jeszcze mnustwo wątpliwości- czy wszystko bedzie dobrze? czy jeżeli na tomografie nic nie wykazało to czy mogę wierzyć że wyniki będą dobre? Potem z wynikami do IO i co dalej? Tak do końca nie wyzbyłam się strachu ale staram się ze wszystkich sił wierzyć że BĘDZIE DOBRZE! MUSI BYĆ!!!! DZIĘKUJE WAM ZA WSPARCIE PRZED OPERACJĄ!!!! DZIĘKUJĘ ŻE JESTEŚCIE!!!!!!!!KOCHANE MOJE!!!!!! Jestem trochę do tyłu z problemami ''nowych'' tu kobietek ale nadrobie wszystko i jeżeli będę mogła i będę w stanie pomóc to szczerze pomogę i wesprę każda z Was! Pozdrawiam, sciskam, całuję i MOCNO TRZYMAM TE NASZE SŁYNNE ''PALUCHY'' ZA NAS WSZYSTKIE! ; * A i mam pytanie- piszecie tu o grupach np. I2 II3 B1 B2 w moim przypadku nikt nic o tym nie mówił żaden lekarz i na żadnym wyniku nawet na tym pierwszym hp ''złym'' nic nie pisze więc czy któraś z Was potrafi mi powiedzieć jak by się to miało do mnie?
                                              • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 08:45
                                                Witaj Atiu

                                                Cieszę się,że już po wszystkim i już jesteś z nami big_grin
                                                Te cyferki (I,II,III,IV) to których piszesz to są stopnie zaawansowania raka w skali 4 stopniowej a literki to podgrupy A,B,C, natomiast G1,G2,G3 to stopnie zróżnicowania komórek nowotworowych-inaczej mówiąc-stopień złośliwości, tak to niektórzy określają.
                                                Pytasz jak to się ma co Ciebie-nie mam zielonego pojęcia wink -musisz poczekać na wyniki pooperacyjne i tam powinno być wszystko podane.
                                                Życzę Ci dużo zdrówka i odpoczywaj ile się da kiss
                                                • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 09:02
                                                  ja tez nie mam pojecia jaka mam grupe bo w wyniku wycnkow nic o tym ne bylo. Oprocz tego ze mam miec operacje nic wecej tak jak pisalam wczesnej zadnych naswietlen poprostu nic. i martwie se tym bo jak czytam co piszecie to kazda z was miala cos wczesniej a ja nie.Pozatym w badaniach wyszlo mi ze jajnik mam wpozadku ale nie wem czy do dobrze ze mi je zostawa.Moze lepiej by bylo usunac wszystko moze wtedy prawdopodobienstwo nawrotu bylo by mniejsze. Mi caly czas se wydaje ze ta choroba nie da mi juz ngdy spokoju
                                                • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 09:07
                                                  Atiu witam Cię cieplutko kiss
                                                  Wspaniale,że jesteś już po wszystkim i że napisałaśsmile
                                                  Będzie wszystko dobrze zobaczysz wink nastawienie masz pozytywne ,a to jest najważniejsze smile
                                                  Dużo zdrówka ,dbaj o siebie kiss
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 10:04
                                                    Cześć, gdzieś się podział mój post i go nie ma. No to piszę jeszcze raz, mam nadzieję, że tym razem skutecznie.
                                                    Peti kochana, ja wróciłam do pracy po 2 miesiącach od operacji, ale u mnie leczenie chirurgiczne zakończyło leczenie i teraz jestem tylko pod kontrolą CO. Powiem Ci, że już po miesiącu byłam gotowa do pracy, czułam się dobrze, goiło się jak na psie, tylko w moim przypadku rozważano możliwość reoperacji ( szczęśliwie mi się upiekło).
                                                    Jesteś młoda, silna, na pewno dasz radę i pogonisz dziada! Będę trzymać kciuki w piątek. Odezwij się po powrocie do domku ( czyli pewnie po paru dniach). Wydaje mi się, że skoro nie ma potrzeby naświetleń przed operacją to lepiej, bo badania obrazowe powiedziały lekarzom, że zmiany można od razu usunąć chirurgicznie, a im szybciej tym lepiej!

                                                    Atiu, gratuluję, cieszę się, że już po wszystkim i życzę wspaniałych wyników hp!
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 10:20
                                                    Peti markery scc i ca-125 miałam robione przed operacją i teraz przy majowej kontroli-wyników nie znamsad ale chyba nie jest źle skoro nie dzwonią-lekarz powiedział,że na wyniki markerów patrzymy z przymróżeniem oka.
                                                    TK robiłam tylko przed operacją MR już nie zrobiono mi bo decyzja o operacji zapadła beż tego badania.
                                                    USG miednicy mniejszej i jamy brzusznej miałam robić prywatnie przed majowa kontrolą ale niestety jak na złość albo nie mogłam się dodzwonić albo nie było już miejsc zapisowych-ustaliłam z lekarzem że raz na pół roku będę robiła i na wrzesień muszę zrobić(zacznę dzwonić już od początku sierpnia)
                                                    Operacje miałam w CO w Warszawie na Ursynowie-osobiście jestem bardzo zadowolona z obsługi i warunków.
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 10:25
                                                    Peti ja nie miałam ,żadnych naświetleń przed operacją, tylko dopiero po operacji-3 zabiegi brachyterapii -naświetlenia wewnętrzne.
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 10:43
                                                    dziekuje dziewczyny za opdowiedz. Strasznie sie boje tego co bedzie.Teraz czyje sie dobrze tak narawde nic m nie dolega i momentami az m sie wierzyc ne chce ze mam raka.pytam i dopytuje bo nic nie wiem.Z lekarzem za bardzo nie jetem w stanie rozmawiac.caly cas wczytuje sie w moje wyniki TK i MR i za bardzo tez nic nie rozumiem. Na jednym i drugm podobnie opisane.Czy wezly chlonne niepowiekszone moga oznaczac ze ta cholera ch niezaatakowala ? czy mimo wszytko cos moze w nich siedzec? Warjuje glupieje sama to widze. Bedac w pracy patrze na inne kobiety i zazdroszcze im ze sa zdrowe. Tak bym chciala wyzdrowiec zapomnec.Nie mam tak naprawde nikogo z kim moglabym sie podzielic tym co mi jest, nawet wyplakac sie nie mam komu.
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 10:46
                                                    Najgorsze ze nie mam takjak wy tej wiary i tej sily.Momentami mysle zeby nigdzie nie isc nc nie operowac i nie ruszac, ze to moze tylko mi zaszkodzic rozwceczyc ta cholre i przyspiezyc caly proces choroby
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 11:00
                                                    Peti masz Nas.
                                                    Tu możesz pisać wszystko!!! I mimo,że jesteśmy sobie obce to za razem takie bliskie-bo kto inny może lepiej zrozumieć Twój ból i strach jak nie my, które przezywamy to samo.To co teraz czujesz to normalna kolej rzeczy-ja na początku obwiniałam cały świat.
                                                    Proszę Cię,żebyś nawet nie dopuszczała do siebie myśli o nie pójściu na operację- to jest Twoja szansa na lepsze jutro.
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 11:02
                                                    Peti, to nie jest najlepszy pomysł na świecie, żeby nic nie ruszać. Wypieranie choroby i wizualizacje to są metody leczenia alternatywnego, ale one mogą towarzyszyć medycynie konwencjonalnej, a nie ją zastępować. Zaufaj lekarzom, bo oni wiedzą jak Cię skutecznie leczyć i z pewnością to zrobią.
                                                    Nie powiększone węzły chłonne to akurat dobrze i staraj się nie doszukiwać dziury w całym, bo zadręczanie się do niczego nie prowadzi.
                                                    Siły dużo Ci życzę, trzymaj się.
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 11:21
                                                    chyba jutro wybore sie prywatnie do mojego lekarza gin ktory wykryl mi to paskuctwo.pokarze mu te moje badanie z nm porozmawiam.Bo z tego co wiem to profesor ktory ma mne operowac przyjedzie chyba tylko na sama operacje i nie wiem czy bedze mogla z nim poroznawiac czy odrazu mnie uspiac. Z tym profesorem rozmawialam tylko raz kiedy to wezwali mnie do szpitala wtedy on mnie badal i powiedzial o operacji.byc moze wtedy moglam z nim porozmawiac ale ne bylam w stanie
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 11:33
                                                    Peti witaj kiss
                                                    Widzę, że jesteś bardzo zgubiona, przestraszona i masz masę pytań i wątpliwości, wobec tego to dobry pomysł, żeby z tym całym bagażem wyników badań i wątpliwości udać się do Twojego lekarza smile Może zechce Ci poświęcić więcej czasu i rozwiać Twoje wątpliwości smile
                                                    A czego nie dowiesz się od niego, to pisz i pytaj tutaj, bo jak widzisz jest tu sporo życzliwych Ci osób, które chętnie pomogą i porozmawiają zawsze i o wszystkim smile Dlatego kiedy tylko zechcesz z kimś porozmawiać, przychodź do nas smile
                                                    Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko i życzę Ci najbardziej, żebyś znalazła wystarczająco dużo wiary i nadziei, że leczenie przyniesie dobre rezultaty i zdrowie smile
                                                    Czasem w życiu zdarzają się takie trudne chwile, ale uwierz mi, że one mają zawsze jakiś sens i z Tobą będzie podobnie, więc zaufaj nam i bądź dobrej myśli kiss
                                                    Mocno Cię ściskam i całuję kiss
                                              • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 12:30
                                                https://moje.glitery.pl/text/148/108/2-Atia--witaj--6797.gif

                                                Atia witam Cię bardzo serdecznie big_grin
                                                No proszę jak się uwinęłaś ze wszystkim smile Myślałam, że poleżysz tam tylko żeby zrobić badania, a tu proszę wszystko załatwiłaś za jednym zamachem i już po operacji smile
                                                Bardzo, bardzo się cieszę że masz to już za sobą i do tego jeszcze dobre wyniki big_grin
                                                Super i oby kolejne wyniki również potwierdziły, że wszystko w porządku smile
                                                Życzę Ci tego z całego serca i szybkiego powrotu do pełni sił smile
                                                Buziaczki od olikkka kiss
                                                • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 16:40
                                                  Pozdrawiam gorąco Obernadetkę. Bardzo się cieszę z Jej wyników i gratuluję jednocześnie. Życzę dużo zdrowiakiss
                                                  Dorotko pięknie napisałaś. Pozdrawiam cieplutko i zdrówka życzę kiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 16:43
                                                    Atia świetnie sobie poradziłaś smile. Życzę Ci pomyślnej rekonwalescencji i aby wyniki były jak najlepsze kiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 16:52
                                                    Peti trzymaj się kochana i nie odpuszczaj ani na krok. Idź, gdzie tylko można i nie zostawiaj problemu samemu sobie. Twoim zadaniem jest walka z chorobą. Więc walcz o swoje zdrowie. Na pewno trafisz na osoby, które Ci w tym pomogą nie tylko na forum.
                                                    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i ślę buziaki kiss
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.05.12, 21:30
                                                    [Eli dziękuję za mile slowa.PETI Kochanie nie boj sie tak bardzo,w poprzednich postach pisalam że nie wszyscy mają naswietlania przed operacją.jesli z TK lub RM wynika że zmiany są ograniczone i do usunięcia ,że nie polazło na jajniki czy jakieś tkanki obok to nie ma potrzeby wcześniejszych naświetlań.Całe leczenie pooperacyjne jest między innymi po to aby "wybić do nogi"włóczące się po okolicy komórki nowotworowe.Operacja niczego nie rozwlecze ,jak piszesz.
                                                    Czasem naciek nowotworowy jest tak ograniczony że nie ma dalszego leczenia,no czasem jakaś brachyterapia dla spokoju ducha,czasem jest to intensywne leczenie np 25-29 lamp i 6 brachy.Leczenie ustala lekarz na podstawie wyniku histopatologicznego tkanek po operacji.Dobrze wiem jak to jest,bliskie osoby nie wiedzą jak porozmawiać z tobą o nowotworze,inni patrzą ze współczuciem i plotą jakieś banały i z tym strachem człowiek zostaje sam,jak się "nakręca"to trudno potem opanować emocje.Peti,nie bój się,popatrz ile "foremek-syrenek"jest już po,jeżdzimy na kontrolę co jakiś czas i żyjemy normalnie.U ciebie niedługo też będzie po operacji i po leczeniu wrócisz do normalnego trybu życia i zapomnisz o strachu.Każda kolejna kontrola to będzie mniejszy stres.Teraz zbieraj siły,my będziemy ci kibicować.Zamiast się zadręczać niepewnością pytaj o wszystko .Jeśli mogę ci w czymś pomóc to napisz.Całusy dla ciebie.ALIA,Cieszę się że masz już za sobą operację,teraz będzie każdego dnia lepiej
                                                    C
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.05.12, 09:50
                                                    Dziewczyny moje drogie wstawię tu coś, na co ostatnio się natknęłam...

                                                    Naturalne składniki, takie jak kurkuma znajdująca się w curry mogą stać się nowymi kuracjami w walce z rakiem - mówią irlandzcy naukowcy. Według nich curry ma silne działanie antyrakowe. Jak donosi BBC, chore komórki dosłownie unicestwiły się same...
                                                    Kurkuma od dawna była znana ze swoich właściwości leczniczych. Badania nad tą przyprawą trwają od lat, jednak do tej pory naukowcy uważali, że może ona pomóc przede wszystkim na artretyzm i demencję.

                                                    Zbawienne curry

                                                    Badania Centrum Naukowego Cork ds. Nowotworów ukazują kolejną dobroczynną właściwość głównego składnika popularnego na całym świecie curry. Okazuje się, że jasnożółty ekstrakt kurkumy, dosłownie zabija komórki rakowe.

                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.05.12, 13:41
                                                    Dorotko kochana! Jak się Ciebie czyta to wiara przychodzi sama smile Peti ja jestem po reoperacji i TK nic nie wykazało a nadal się boję i to bardzo, staram się myśleć pozytywnie i czasmi mi się to udaje a czasami się ''nakręcam'' łapie doła i wariuje słyszę podwujny łomot własnego serca potrafie się obudzić w środku nocy albo wcześnie rano spojżę na męża śpiącego obok i o córce i nie potrafię się opanować i tak jak Ty myślę że tego strachu nie wyzbędę się do końca życia. A potem mówię sobie dość!!!!!!!!!!!!! TAK NIE MOŻNA!!!!!!!!!! Dziś jest piękny dzień i trzeba walczyć o każdy następny!!!!!!!!! Wierzę że dasz rade i trzymam mocno kciuki ;* 26.03.2012 usunięcie trzonu macicy. 23.05.2012. usunięcie szyjki macicy i jajników. Śląsk.
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.05.12, 21:00
                                                    Atia,czas to zmieni,uspokoisz się,bedziesz spać spokojnie.Trzeba trochę poczekać aż miną emocje
                                                    związane z operacją.pisałam juz że operacja w zasadzie kończy problem.Usunięte zmienione tkanki nie grożą już organizmowi.Dalsze leczenie to właśnie proces wybudowania ochrony i oczyszczania węzłów chłonnych,układu krwionośnego.Wiem że się boisz ale spójrz na to inaczej, u mnie histopatologia pooperacyjna wykazała że nowotwór nacieka na ponad połowę grubości ściany i że po ściance macicy zszedł do szyjki,czyli nieciekawie bo zmiany rozległe,dość zaawansowane.Ponieważ usunięto mi wszystko,łącznie z węzłami chłonnymi ,teoretycznie nic mi nie groziło ale dla zabezpieczenia miałam 29 lamp i 6 brachy.Nawet jeśli jakieś komórki latały gdzies w układach to zostały unicestwione.Jestem w grupie tzw wysokiego ryzyka,ponieważ o tym wiem,na bieząco robię potrzebne badania i regularnie jeżdże na wizyty.Jeśli kiedyś usłyszę Ooooo! coś się dzieje,to nie znaczy że jutro pójdę w zaświaty tylko będę się leczyć i wierzę że leczenie będzie skuteczne i naprawdę nie zamierzam zejśc z tego świata z powodu nowotworu,umrę pewnie z powodu starości,z powodu którejś z chorób cywilizacyjnych dlatego że wszyscy kiedyś umrzemy tak jak się narodziliśmy i nowotwór
                                                    nie ma na to wpływu.jesteś po operacji,jesteś zdrowa i tego się trzymaj.Slę uściski
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 29.05.12, 21:09
                                                    Dorotakiss
                                                    Potrafisz podnieść na duchu smile
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.05.12, 00:31
                                                    Dzięki Kasieńko ale taki jest mój punkt widzenia,jesli odrzucić emocje to zostaną fakty.Jest choroba,jest leczenie,jest kontrola.W razie pojawienia się niepokojących objawów(po to jest kontrola)jest leczenie,są opracowane coraz skuteczniejsze metody co znajduje potwierdzenie w statystyce,w ogólnodostepnych danych,my mamy po prostu stosować się do zaleceń,robic badania
                                                    i w razie jeśli coś nas niepokoi zgłosic sie do lekarza,chociaż by po to żeby przestać sie bać.
                                                    Choroba nowotworowa budzi strach ponieważ kiedys to był wyrok śmierci i to w cierpieniach.Dziś wcześnie zdiagnozowany nowotwór,dający się operować prawie zawsze daje się leczyć.Oczywiście są postacie nowotworów ,które zle rokują,sa stany nie operacyjne,rozpoznane o wiele za póżno ale nowotwory narządów kobiecych na ogół są na dziś całkiem wyleczalne.Strach jednak pozostał
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.05.12, 08:20
                                                    Dorotko! Twoich słów to chciałoby się nauczyć na pamięć i powtarzać w ciężkich chwilach. Ja dziś mam ogromną chandre a od niej większy strach--dopadł mnie od wczoraj kiedy przeczytałam o nowotworze którego ognisko wykryto w moim mięśniaku tak jak napisałaś o źle rokujących ten nowotwór jest jednym z tych -sparaliżowało mnie!!!!!! Trzęsę się cała w wewnątrz i na zewnątrz i nie przemawiają do mnie żadne argumenty że to tylko ognisko i tylko w mięśniaku bo w trzonie komórek rakowych nie było że TK było ok. Przed operacja jeden lekarz powiedział że będę miała szczęście że to było ognisko że zostało na czas usunięte i że nie poszło dalej. Po reoperacji lekarze powiedzieli że jest wszystko bardzo dobrze zrobione że są zadowoleni że tak to wygląda ale nadal tak bardzo się boję.Pocieszam się jak mogę ale mimo to nie potrafie wyzbyć się strachu. Jak wróciłam ze szpitala byłam spokojna i wesoła do wczoraj do puki nie przeczytałam o tym nowotworze i to był chyba mój błąd. Usnęłam dzięki tabletkom uspakajającym (już ich nie mam skończyły mi się) wstałam o świcie i drże i nie wiem co mam robić bo w głowie same czarne myśli.
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.05.12, 11:03
                                                    Atia kochana nie myśl w ten sposób... przestaw koniecznie swój tok myślenia i przez to pomóż sobie samej. Nie poddawaj się złym emocjom. Zamiast zadręczać się weź za dobrą monetę to co usłyszałaś ostatnio od lekarzy. Ściskam Cię bardzo mocno i trzymaj się dzielnie kiss. Zaglądaj do nas ( tu zawsze znajdziesz przyjazne dusze ) i nigdy się nie poddawaj https://i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/minigifs/th_miniflorzinha2.gif
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.05.12, 11:18
                                                    Atia, odgoń natychmiast te czarne myśli. Statystyka to tylko liczby, a każda z nas jest indywidualnym przypadkiem. Dołowanie się w niczym nie pomoże, a tylko osłabia siły witalne .
                                                    Nie czytaj za dużo w internecie, zaufaj po prostu lekarzom, bo oni widzieli co ci w brzuszku siedzi. Badania są OK i tego się trzymaj, czekaj spokojnie na wyniki hp i zbieraj siły.
                                                    Buziaki i całusy
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.05.12, 11:42
                                                    Atiu jest sporo pozytywów, których warto się trzymać. Wierzę, że dasz radę szybciutko wykaraskać się z tego dołka. Życzę Ci tego z całego serducha, a także trzymam paluchy za dobry wynik. https://skupca.websnadno.cz/iloveyou20.gif
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.05.12, 12:23
                                                    Atia,słoneczko ty jednak jesteś niereformowalna.oczywiście nowotwór w mięsniaku to najłatwiejszy sposób usunięcia go,jest zamkniety,ograniczony,nigdzie sie nie posiał.Po operacji po prostu go nie ma.To był nowotwór dajacy się operować,lekarze są zadowoleni.U mnie niestety wyszedł z mięsniaka i był problem.operację miałam 11marca2008 roku,leczenie ukończyłam 30 czerwca 2008.Mija 4 lata i jestem zdrowa..Jeśli lekarz mówi że nigdzie nie stwierdzono cech rozsiewu to skup sie ,pomysl i powiedz czego się boisz?Porozmawiaj z lekarzem,zapytaj.Jego odpowiedż cie uspokoi
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.05.12, 19:04
                                                    Dorotko i Wy Dziewczyny kochane! Takie słowa chciała bym czytać bez końca i jeszcze żeby one okazały się prorocze jak Was czytam nabieram wiary zaczynam wierzyć że będzie dobrze, ale za chwilę wraca niepewność i strach i to uczucie jest najgorsze kiedy zaciska gardło i żołądek. A było już tak dobrze do puki się nie naczytałam!!!!!! I wiem że wiele argumentów wskazuje na to że powinnam myśleć pozytywnie ale........... no właśnie jest to ale bezpodstawne ale MASAKRA!!!!! Jak nie zmienię toku myślenia to do wyników psychicznie się wykończę!
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 30.05.12, 19:32
                                                    Atia kochana ja też życzę Ci, żebyś mogła już spokojnie i z optymizmem patrzyć w przyszłość smile
                                                    Może lepiej nie czytaj więcej o tej chorobie, a zostań z nami, gdzie wyłącznie pozytywne przykłady szczęśliwego powrotu do zdrowia smile
                                                    Jedna z naszych Syrenek powiedziała mi, że nie chce zaglądać na fora internetowe dla chorych na nowotwór, bo jak mówi jest już zdrowa i chce być wśród zdrowych, więc jest na naszym forum, gdzie są wyleczone Syrenki, do których i Ty należysz Atio kochana kiss
                                                    Mocno Cię ściskam i całuję, ofiarując Ci tyle wiary i nadzei, ile tylko potrafię kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 30.05.12, 21:07
                                                    Atio kiss
                                                    Kobietko kochana, zgadzam się całkowicie z dziewuszkami, musisz koniecznie zmienić nastawienie, wiem że jest trudno ale musisz zebrać się w sobie i przezwyciężyć tą panikę i strach, bo to nic dobrego, jak sama zresztą zauważyłaś.
                                                    Ja również się boję ,ale nie pozwalam żeby strach zdominował całkowicie moje życie,są momenty że całkowicie zapominam o chorobie i jest mi wtedy super big_grin
                                                    Tego właśnie Ci życzę....żeby było już tylko lepiej kiss
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.05.12, 21:42
                                                    Wiem wiem moje Drogie!!!! Pozytywne myślenie to podstawa i szansa na zwycięstwo trzeba mieć ducha walki i nie stawiać się na miejscu przegranej. Wiem też że nie mogę sobie przylepiać czegoś czego nie mam bo jak się szuka to się znajdzie. Z Wami dziewczyny jest mi lepiej i znośniej tylko najgorsze jest to że to wraca jak bumerang-jest dobrze a za chwile dół z którego się wygrzebuję a za chwilę znowu do niego wpadam i wydaje mi się że jestem żałosna bo raz piszę że jest ok a za chwilę rozczulam się jak rozkapryszona dziewczynka. Pozdrawiam i ściskam Was serdecznie i cieszę się że jesteście że mogę napisać tu wszystko co mnie boli i nie zostaje z tym sama.
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 30.05.12, 21:56
                                                    Atia proszę Cię myśl pozytywnie i zarażaj tymi myśleniem Peti , która będzie operowana w piątek, a boi się jeszcze bardziej niż Ty uncertain
                                                    Zrób to dla niej, żeby była odważniejsza i pełna wiary smile
                                                    Będzie Wam raźniej jak razem będziecie wracały do zdrowia, wzajemnie wspierały, a my Wam w tym pomożemy smile
                                                    Całuję Was obydwie Atia, Peti kiss i trzymam paluchy smile

                                                    https://id.joe.pl/sub_images/pictures/03c70d4ea54777734d20ca4af36f8cd0_th2.gif
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 30.05.12, 23:20
                                                    Peti czy już jutro idziesz do szpitala, czy dopiero w piątek ?
                                                    Tak czy inaczej życzę Ci żeby operacja odbyła się szczęśliwe bez powikłań i przywróciła Ci zdrowie, oraz radość życia kiss
                                                    https://moje.glitery.pl/obrazki/150/119/2-Peti-jestemy-zTob-0-1125.jpg
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 31.05.12, 08:52
                                                    Peti całym serduchem jestem z Tobąhttp://s19.rimg.info/8c602716b33c026c2970c8caeff74c48.gif
                                                    Będzie dobrze, musisz w to wierzyć.
                                                    Atia ja wiem kochana o czym "mówisz" i nie uważam że jesteś żałosna, bo tak tez nazwałabym siebie-ja też mam takie dołki to chyba jeden z elementów wpisany w nasz życiorys. Najważniejsze ,żeby nauczyć się szybciutko z tych dołków wychodzić,bo....dłuższe w nim siedzenie może spowodować tylko pogłębienie tego co się z nami w tym dołku dzieje, a choroba na to czeka. Więc kiedy już wpadniemy w kolejny dół to chyba musimy zachowywać się tak jakbyśmy w padły do wanny pełnej lodowatej wody.
                                                    Bo przecież silne z Nas baby i tak łatwo sie nie damy http://s20.rimg.info/b41b73d7955ded08cb099b6ededc7410.gif
                                                    Zostawiam https://s20.rimg.info/0bb12b6bc6ca92a627e562d828b03158.gif dla Morgi-cud kobietce,Laguny, Wiki, Obernadetki, Anutki,Najanaji, Lawendowej i pozostałych kobietek z tego wątku
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 31.05.12, 10:03
                                                    Dzień dobry Dziewuszki!! Dołańczam się ogromnym wsparciem i jestem z Peti kiss Dziś wstałam spokojniejsza i z optymistyczniejszym nastawieniem a co przyniesie dzień ZOBACZYMY! BUZIACZKI!
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 31.05.12, 10:53
                                                    Peti trzymaj się dzielnie i powodzenia kiss
                                                    Atia i tak trzymaj i pod żadnym pozorem tego dzisiejszego optymistycznego nastawienia nie zmieniaj kiss
                                                    Kasiu kiss świetnie to słownie zilustrowałaś https://emoty.blox.pl/resource/oczko1.gif
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 31.05.12, 13:17
                                                    Atia, no i taką chcę Cię widzieć kiss Cieszę się, że jesteś spokojniejsza i z większą porcją optymizmu smile
                                                    Tak trzymać http://s19.rimg.info/90901786f655646d631d2d737d8583a2.gif
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 31.05.12, 20:39
                                                    I dzionek zleciał smile Może nie latałam wsród chmur ale też nie wpadłam w dół! Może też nie twardo ale starałam się normalnie stąpać po ziemi. Tak bardzo bym chciała żeby każdy kolejny był lepszy. Miłego wieczoru Serducha ;*
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 31.05.12, 20:45
                                                    Atio bardzo się cieszę i cmokam na dobrą nockę i lepszy kolejny dzień kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 31.05.12, 21:01
                                                    Atio http://s7.rimg.info/a5f1f7b41d71db7931215b4e32206fa5.gif Obyś jutro stąpała po ziemi jeszcze pewniej i mocniej.
                                                    Do jutra.
                                                    Spokojnej nocki.
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 31.05.12, 21:30
                                                    Atiu gratuluję dzisiejszego dnia i życzę podobnego lub lepszego jutrzejszego kiss
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 31.05.12, 22:51
                                                    jutrzejszy dzięń będzie jeszcze lepszy.wracaj do zdrowia nabieraj sił.Będziesz tu potrzebna żeby podtrzymać na duchu dziewczyny.które są samym strachem,badania,wyniki ,operacja,leczenie onkologiczne .Teraz buduj swoja wiarę że jestes zdrowa,ćwicz optymizm.Znajdż sobie coś co będzie cię zajmowało na tyle że nie będziesz myślami stale przy szpitalu,wynikach itd.Jesteś zdrowa,zostało tylko "posprzatać organizm"
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 01.06.12, 05:44
                                                    Peti, TRZYMAJ SIĘ!!!! Kciuki już zaciśnięte! Będzie OK, na pewno!
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 01.06.12, 07:02
                                                    Też trzymam mocno kciuki za Peti i życzę żeby wszystko poszło i było OK!! U mnie dziś za oknem pada deszcz- zawsze lubiałam deszcz, chociaż sprzyja on złemu nastrojowi to postaram się żeby mnie nie dopadł, tylko to jest to że jest tak wiele rzeczy które mogła bym robić ale przewyższa brak chęci. MIŁEGO DNIA SŁONECZKA kiss
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 01.06.12, 07:07
                                                    Jeszcze tylko dodam- DZIEWCZYNY JESTEŚCIE WIELKIE!!!!!............................................ Chciała bym też taką być.
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 01.06.12, 08:01
                                                    Peti to już dziś,a więc trzymam Nasze sławetne paluchy żeby wszystko przebiegło pomyślniehttps://www.kolobok.us/smiles/artists/vishenka/d_good_luck.gifi za Twój szybciutki powrót.

                                                    Atia jesteś taka jak my tylko ,że jeszcze troszeczkę nieśmiałahttp://s20.rimg.info/0bb12b6bc6ca92a627e562d828b03158.gif
                                                    A w chwilach wolnych zapraszam do Tekst linka
                                                    Miłego dnia i czekam big_grin
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 01.06.12, 08:10
                                                    Peti jestem z Tobą kisskiss
                                                  • karmagula Re: Z rakiem można wygrać :) 01.06.12, 16:32
                                                    Peti moje paluchy też są zaciśnięte kiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 01.06.12, 21:30
                                                    Peti trzymaj się dzielnie kiss
                                                    Atia jak tam u Ciebie ? Nie dawaj się tylko czytaj i czytaj to co do Ciebie zostało napisane kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 01.06.12, 23:32
                                                    Atia jak minął kolejny dzionek ? Życzę Ci udanego weekendu kiss
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 02.06.12, 10:48
                                                    Dzień dobry Kochaniutkie!! Przepraszam że wczoraj już nie zajżałam ale przez cały dzień nie chciałam pozwolić aby dopadł mnie zły humor więc pomimo że pogoda nie była sprzyjająca wybrałam się z córką na dłuuuuugi spacer smile a wieczorkiem z mężem obejżałam film a potem sama nie wiem kiedy usnęłam. Dziś pogoda nie jest lepsza aczkolwiek też nie mam zamiaru siąść i płakać pomimo że gdzieś w środeczku czai się lęk i tylko czycha aby mnie dopaść ale postaram się go pokonać krzykiem że....... FIZYCZNIE CZUJĘ SIĘ BAAARDZO DOBRZE I JESTEM ZDROWA!!!!!!!!!! KOCHAM WAS MALUTKIE ;*
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 02.06.12, 10:55
                                                    Atio witaj kiss Bardzo się cieszę, że czujesz się dobrze i zwycięża pozytywne myślenie smile
                                                    A gdybyś zauważyła, że jakiś lęk się ukradkiem skrada to zrób tak

                                                    http://s17.rimg.info/02ee45b0b00cbd3c074e1aae566e50c3.gif

                                                    Miłego i spokojnego dnia Ci życzę kiss
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 02.06.12, 11:19
                                                    Atia tak trzymaj kiss
                                                    Pozdrawiam Cię cieplutko kisskiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 02.06.12, 12:08
                                                    Atia kiss dumna jestem z Ciebie, oby tak dalej http://s19.rimg.info/4338171a19ab16f1fafb42c3b54431da.gif
                                                    Życzę Ci oby dzisiejszy dzień,mimo niesprzyjającej pogody, był cudny, a wrazie gdyby,coś tam gdzieś tam wyskakiwało z nienacka z ciemnego zaułka, to zrób dokładnie tak jak Olikk Ci kazała.
                                                  • mortimerka46 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 09:58
                                                    Atiu Wstało Ci się dzisiaj ze strachem? https://www.sherv.net/cm/emo/funny/1/scared-smiley-face.gif
                                                    To tylko strachy na lachy .. Nie jesteś pierwszą trzęsidupka tutaj, a pisanie przynosi zawsze ulgę smile

                                                    Proponuję temu strachowi dac w pysk o tak https://www.sherv.net/cm/emo/funny/1/slapping.gif a potem niech Cię pocałuje w https://www.sherv.net/cm/emo/funny/1/kiss-my-ass.gif

                                                    Zobaczysz za parę godzin będzie lepiej... https://www.sherv.net/cm/emo/funny/1/perverted-smiley.gif
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 10:10
                                                    Morti jesteś niezastąpiona ze swoim poczuciem humorubig_grin
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 10:19
                                                    W necie znalazłam coś takiego i pomyślałam...........

                                                    https://img.aledemot.pl/v1/0_0_0_178355907_middle.jpg
                                                  • mortimerka46 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 10:37
                                                    Kasiu do usług smile

                                                    A to dla osób, które chciałyby poprawić swoje samopoczucie, wewnętrzne nastawienie do problemu. Bardzo pomaga, jeśli codziennie się to stosuje.

                                                    Z miłością przebaczam i uwalniam całą przeszłość, teraz i na zawsze!

                                                    Wybieram napełnienie mojego świata radością i miłością!

                                                    Kocham i akceptuję siebie tutaj i teraz!

                                                    Całkowicie uwalniam się od przeszłości tutaj i teraz, i na zawsze!

                                                    Sam/a tworzę teraz swój świat pełen radości, szczęścia i miłości!

                                                    Odnajduję i spełniam teraz sens i cel mojego życia!

                                                    W moim życiu jest teraz wszystko w porządku!

                                                    Odchodzę od przeszłości i z miłością zwracam moją uwag na dzień dzisiejszy!

                                                    Przebaczam sobie wszystko i całkowicie otwierając się ku lepszej przyszłości!

                                                    Z radością witam każdą nową chwilę, z radością idę naprzód ku miłości wszystkich istot!

                                                    Z miłością przyjmuję odpowiedzialność tylko za siebie i tworzę swój nowy, lepszy świat pełen miłości i przebaczenia!

                                                    Uwalniam się, uwalniam, uwalniam całkowicie od wszystkiego, co wytworzyło tę sytuację i z miłością płynę w życiu naprzód!

                                                    Kocham siebie i dlatego wybaczam wszystkim wszystko i całkowicie uwalniam przeszłość, uwalniam wszelkie przeszłe doświadczenia i staję się osobą całkowicie wolną!

                                                    Bezpiecznie jest dla mnie być sobą w całej pełni!

                                                    Zawsze i wszędzie przejawiam siebie zgodnie z moją intuicją!

                                                    Całkowicie odchodzę od przeszłości i wkraczam w wolność bieżącej, teraźniejszej chwili!

                                                    Akceptuję życie i chętnie zgadzam się zmieniać na lepsze oraz twórczo rozwijać!

                                                    Wybieram rozmyślać tylko o tym, co piękne i przyjemne!

                                                    Swobodnie wyrażam radość i miłość, ciesząc się życiem i spokojem!

                                                    Pozwalam, aby sukces był teraz moim udziałem w życiu!

                                                    Akceptuję zmiany w życiu i zawsze się chętnie zmieniam!

                                                    Z łatwością przyzwyczajam się do nowych sytuacji!

                                                    Wierzę w prawo przyczyny i skutku i w to, że nic nie dzieje się przypadkiem.
                                                    Choroba jest często wynikiem jakiejś dysfunkcji nie tylko cielesnej, ale przede wszystkim duchowej, skrywanych emocji, braku wybaczenia, poczucia żalu i krzywdy.
                                                    Czasem to przeznaczenie, lekcja życiowa. Wiele trzeba przepracować. Do tego służą pomocniki, bo dużo zależy od nas..
                                                    Myśli kreują nasze życie, dlatego tak ważna jest walka ze złymi wyobrażeniami...

                                                    Więc głowa do góry i do przodu https://www.sherv.net/cm/emo/funny/1/belly-dance.gif
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 14:11
                                                    mortimerka46 napisała:

                                                    > Atiu Wstało Ci się dzisiaj ze strachem? https://www.sherv.net/cm/emo
> /funny/1/scared-smiley-face.gif
                                                    > To tylko strachy na lachy .. Nie jesteś pierwszą trzęsidupka tutaj, a pisanie p
                                                    > rzynosi zawsze ulgę smile
                                                    >
                                                    > Proponuję temu strachowi dac w pysk o tak https://www.sherv.net/cm/emo/fun
> ny/1/slapping.gif a potem niech Cię pocałuje w https://www.sherv.ne
> t/cm/emo/funny/1/kiss-my-ass.gif
                                                    >
                                                    > Zobaczysz za parę godzin będzie lepiej... https://www.sherv.net/cm/emo/funn
> y/1/perverted-smiley.gif
                                                    Dziękuję Gwiazdeczko!! he he jeszcze nie tak dawno miałam poczucie humoru potrafiłam śmiać się z wszystkich i z wszystkiego a z siebie szczególnie i chciała bym żeby było tak nadal tylko nie potrafię ta beztroską radość życia przewyższa strach (ten to ma siłę! jest nie do pokonania!!) buziaczki ;*
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 15:16
                                                    Atiu owszem ten wstrętny strach ma wielką siłę, ale nie jest nie do pokonania. Jeśli uwierzysz w lepszą przyszłość i zmobilizujesz wszystkie swoje siły, aby pokonać go i utwierdzić się w swoim przekonaniu ...to Ci się uda nad tym wszystkim zapanować. I bardzo Cię proszę postaraj się o to. Buziaczki https://i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/minigifs/th_mini079.gif
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 02.06.12, 12:13
                                                    Atia o... to jak rozumiem smile. Cieszę się, że dobrze się czujesz. Jesteś po prostu ZDROWA.
                                                    Pozdrawiam serdecznie i uściski ślękiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 09:28
                                                    Witam serdecznie wszystkie kobietki z Tego wątku kiss
                                                    Miłej niedzieli życzę.
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 09:30
                                                    Witajcie moje Piękne ;* Znienawidzicie mnie za to co Wam napisze...... znowu się boję!!!!!!!!!!!! A nie chcę naprawdę nie chcę się bać!! Ale te myśli same się wdzierają i taranują całą moją odwagę i siły i świadomość że ten nowotwór którego ogniska wykryli w moim mięśniaku jest rzadko spotykany złośliwy i źle rokujący i tylko to mnie przeraża, gdyby był inny może bym się tak nie bała może bym miała więcej wiary że będzie dobrze. Pewnie uważacie że się powtarzam i nudzę Was już tymi humorami ale nie potrafię nic z tym zrobić. Zasypiam i budzę się z modlitwą i już sama nie wiem jak żyć. Przepraszam że piszę Wam to w niedzielę która powinna być pięknym i szczęśliwym dniem. Pozdrawiam.






                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 09:53
                                                    Atiu mogę Cię tylko przytulić wirtualnie i to wiec czynięhttp://s7.rimg.info/6d75f0d13fd264c154067f89130a6923.gif
                                                    Ja już nie czytam o swojej chorobie-nie doszukuje się podobieństwa ,zawierzyłam lekarzowi i...
                                                    Oczywiście cały czas mocno wierze ,że należę do tych danych statystycznych którym się udało,ale tak naprawdę to czas pokarze-za jakieś 4,5 roku będę wiedział czy wygrałam tą wojnę-bo 1 bitwę na razie mam wygraną.
                                                    Jestem z Tobą kiss
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 11:00
                                                    Atiu przytulam Cię kochana kisskiss
                                                    Nie przepraszaj ,masz taką potrzebę,to pisz jak ma Ci choć troszkę ulżyć kiss
                                                    Spróbuj chociaż troszkę ...myśleć pozytywnie kiss
                                                    Pozdrawiam ,ściskam kisskiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 12:10
                                                    Atio kochana, to będzie piękny i szczęśliwy dzień, bo jesteś zdrowa, jesteś w domku z najbliższymi, czujesz się dobrze, więc masz się czym cieszyć, a do tego masz jeszcze nas smile
                                                    Nie przestawaj się modlić smile Wierzę, że odzyskasz pokój w sercu dzięki temu, o co i ja się modlę kiss
                                                    Czy możesz do mnie napisać na pocztę ? Chętnie z Tobą popiszę tylko nie wiem, czy masz aktywna pocztę smile
                                                    Życzę Ci spokojnej i miłej niedzieli http://s5.rimg.info/79c2dbec30a411c7f2ce62abc080ef29.gif
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 13:09
                                                    Olikkk kochana! chyba teraz aktywowałam poczte nie jestem pewna czy dobrze bo tak coś mało ''obcykana'' w tym jestem smile
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 19:24
                                                    Atia poczta Twoja chyba jest w porządku, bo nic nie wróciło co do Ciebie wysłałam, więc
                                                    zerknij tam wink
                                                    Buziaczki dla Ciebie kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 19:28
                                                    Kochane Kobietki bardzo serdecznie Was pozdrawiam od Obernadetki, która bardzo Wam dziękuję za wsparcie, pozdrowienia i życzenia, i Wam wszystkim również życzy zdrówka kiss
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 21:31
                                                    Witajcie kochane dziewczyny,smutno mi trochę bo córka była tylko dwa dni i wyjechała,zrobiło się pusto.Nie wiem czy to w czymś pomoże ale powiem jak pokonałam strach,jak pokonuję różne złe nastroje i trudne dni.Są dwie opcje,jedna to praca na ogrodzie,wracam do domu wieczorem,jestem tak zajechana że nie mam siły rozmyslać o żadnym problemie,mam jedno pragnienie,ciepły prysznic i łóżko.Drugi wariant to las,przemierzam kilometry lasu i nie jest to czyściutki las tylko chaszcze,doły ,mokradła.Tu po prostu jakby las nie miał gospodarza.Lasy na Mazurach czy w Lubuskim są inne.Łażę po lesie ,to lis wyskoczy z pod nóg,to tak jak dziś młody jelonek na długich trzęsących się nogach stoi i nie wie co ma zrobić,cudo.Borsuk straszy z pod zwalonego drzewa albo jeleń wielki jak krowa usiłuje mnie wyrzucic ze swojego terytorium i buczy jak trębita,lepiej zejśc mu z drogi,czasem zza pnia patrzę jak dziki truchcikiem biegną w jakiś waznych sprawach,śmierdzą na kilometr.Najgorsze są zmije,tzn może nie są ale ja ich nie cierpię,wprawdzie wczoraj wyciągnęłam jedną z pod desek żeby zrobić jej zdjęcie,nie chciała za bardzo pozować,ale zdjęcie ma ,jak zrzucę na komputer to pokażę,przy okazji zbieram co las i Bóg daje.Oglądam widoki ,czasem nierealnie piękne,oglądam przyrodę dookoła mnie,patrzę na codzienną walkę roślin i zwierząt i sobie rozmyślam,uspokajam sie i widzę że zycie w zasadzie jest proste,wystarczy przestrzegać zasad.Zimą z kolei i tylko zimą oglądam seriale ,tzn włączam sobie serial (dowolny) na Ipli i prasuję albo piekę albo robię coś innego ,tak się wciagam w cudze problemy ,radości że moje jakby odchodzą,nie jest to trudne jak ogląda się np 10 odcinków "Pierwszej Miłości"ciurkiem.Atiu kochana ja też kiedyś musiałam zmierzyć sie z trudnymi do przyjęcia faktami,też się bałam i wypracowałam swoje metody ,może głupie ,nie wiem jak dla mnie skuteczne.Tobie z całego serca życzę abyś znalazła skuteczny sposób walki ze strachem,tym bardziej że z twoich postów wynika że tak naprawdę ty nie masz się czego bać.Całusy na dobranoc
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.06.12, 22:25
                                                    Oj Dorotko Kochana!! Ty to powinnaś lektóry szkolne pisać i żadne dziecko by nie zmuszało się do czytania bo to by były lektory przyjemne a nie obowiazkowe ;* Wiesz tak bardzo Ci zazdroszczę tego co posiadasz w zasięgu ręki dlatego że ja pochodzę właśnie z Mazur i wiem jak się obcuje z naturą i pomimo że na Śląsku mieszkam 20 lat to ciężko mi się znaleźdź na osiedlowym blokowisku aczkolwiek mogę tu mieszkać żyć i być szczęśliwa tylko tak bardzo bardzo chciała bym być zdrowa albo uwierzyć w to że jestem!!!!! To jest jedno jedyne moje marzenie. Powinnam wzorować się na Tobie i innych kochanych tu dziewczynach a nie wymiękać jak mięczak !!!!!!! Dobranoc Słodziaki kiss***
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.06.12, 15:15
                                                    Wiki Serducho!!!! Będzie dobrze!!!!! Trzymam kciukole aż zdrętwieją a i tak nie puszcze kiss Ja dziś byłam ściągnąć szewek smile Rozmowa z lekarzem odrobinkę mnie uspokoiła (ciekawe na jak długo he he) Teraz czekam już tylko na wynik hp i modlę się o to żeby był dobry. Tulaski kochaniutkie kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 04.06.12, 15:51
                                                    Wiki kiss
                                                    Będę trzymała paluchy.A jak idzie na kursie?

                                                    Dorotko kissmogłabym Cię czytać cały czas big_grin

                                                    Atia cieszę się, że lekarz był w stanie poprawić Twój humor wink

                                                    Obernadetko kisspozdrawiam Cię bardzo bardzo serdecznie-myślę-ja to wiem na pewno big_grin,że Oliczek przekaże pozdrowionka i buziaki.
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.06.12, 17:33
                                                    Kasiu popieram Twoje zdanie ja też Dorotkę bym mogła czytać bez końca kiss i wogóle wchodząc na te forum to wiem że nie naczytam się rzeczy po których będę się bała i to dzięki Wam tu wszystkim kobietki ;* Jak Wy to robicie że jesteście takie wspaniałe? U mnie pada deszcz a mimo wszystko wyrywam na spacer. Miłego popołudnia smile
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.06.12, 17:51
                                                    Wiki270 trzymam paluchy i jestem z Tobą całym serduchem kisskiss
                                                    Obernadetko dzięki za pozdrowienia ,ściskam Cię i życzę dużo zdrówka kisskiss
                                                    Atiu cieszę się ,że dziś masz już lepsze samopoczucie wink
                                                    Pozdrawiamkiss
                                                    Dorotko opowiadałam mężowi w jakim Ty fantastycznym miejscu mieszkasz ....
                                                    jak ja chciałabym stąd uciec ...właśnie w takie miejsce jak opisujesz .
                                                    Dzięki Ci bardzo ,za tak wspaniałe opisy kisskisskiss
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.06.12, 01:05
                                                    Bulbinko miła i wszystkie fantastyczne dziewczyny,dziękuje za wasze miłe słowa,dzis mały opis zmian w przyrodzie popełniłam w watku porozmawiajmy.Bardzo się zdenerwowałam widokiem śmieci wyrzuconych z auta,śmieci po biwakach,śmieci po spacerowiczach.Moi sasiedzi nauczyli sie juz po tych siedmiu latach że śmieci wyrzuca sie do kubła.Na przeciw mojego domu była działka zarośnięta chaszczami,całe zbocze ,taka skarpa nad rzeka.Sąsiedzi tubylcy wynosili tam latami śmieci łacznie z telewizorami pampersami i starymi garnkami.Kupiłam ta działkę głownie po to żeby nikt juz tam nie paskudził,parę razy zebrałam śmieci sasiadów i tych blizszych i tych dalszych i wyniosłam im na próg.Dzieci ,które rzucały wsystko do potoku zapraszałam na lody i racuszki jeśli sprzątna potok i dopilnują żeby było czysto,przy drodze do potoczka postawiłam kubeł na śmieci i teraz jest prawie dobrze,teraz walczę z szambami,całe szczęście że beda ciągnąc kanalizację,do potoku wróca pstrągi.Wywalczyłam w gminie ze za śmieci sie płaci czy ktoś je ma czy nie i to rozwiązło problem.Żeby jeszcze tak nasi mili goście nauczyli sie że mają las i łąki zostawić po sobie czyste to i za rok czyste zastaną.Na działce zrobiliśmy na strumyku ,który wpada u nas do rzeki wodospad,oczyściliśmy teren i dzieciaki przychodza sie kąpać,teraz mamusie dzieci urwą łeb śmieciarom .Wszystko to kosztuje sporo pracy i czasu,działka w sumie ma 26 arów i to powoduje że nie mam po prostu czasu na myslenie o chorobie,na strach.Od 13 lat choruję na chorobę Parkinsona,po tylu latach jest to walka,allbo albo,wykorzystuję każdą minutę z kilku godzin kiedy jako tako się ruszam i chociaż wiem sporo o tej chorobie to dalej chodzę w góry,dalej pracuję w ogrodzie,dalej opiekuję się królewnami z ośrodka dla niepełnosprawnych,dalej mam gromadę dzieci prawie moich jestem przyszywaną babcia albo ciocią i wiem że życie ma sens bo widzę to w uśmiechu każdego dzieciaka,czy wiecie jak może cieszyc się dziecko?tak że pisk słychac na pół wsi,samochód skacze na resorach i trzeba odczekac zeby wyjąc Beatke na wózek,a zimą jak po łagodnym zboczu turla sie z górki cała w śniegu.Powiedzcie kochane kiedy mam sie bać?Czasem tylko jak patrzę na dymiace górki,na zmieniajace sie pory roku,trochę mi zal że siły już nie te ale biorę koszyk i idę na grzyby,siądę pod ogromnym ulubionym drzewem i wiem ze pod to drzewo przyjdzie mój wnuk,on ma mój usmiech,przyjdą dzieci,które mam przyjemnośc gościc,ze w mojej kuchni będzie rojno i gwarno i że w jakiś sposób bedę dalej......
                                                  • mortimerka46 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.06.12, 11:08
                                                    Dorotko jesteś niesamowicie Dobrym Duszkiem... mega Siłą pozytywnej energii... Po przeczytaniu Twojego postu czuje się wstyd, gdy utyskuje się na swoje jakże błahe problemy... Niech każdy czyta i czerpie z Twoich słów garściami to, co sprawia, że każda minuta życia jest tak cenna.. Kobieto ! Jesteś Wielka !!!

                                                    A ja tak się wzruszyłam, że idę sobie pobeczeć... https://www.picgifs.com/graphics/a/3d-smileys/graphics-3d-smileys-061112.gif
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 05.06.12, 11:29
                                                    Dorotko no i się poryczałam crying
                                                    Wisz co Ci powiem ? To o czym mówisz rozumiem doskonale smile
                                                    Odkąd zaczęłam bardziej chorować, polegiwać w szpitalach, nauczyłam się pokory. Zobaczyłam ile jest cierpienia i że moje problemy na tym tle są niczym. Zrozumiałam, że jestem wystarczająco zdrowa i sprawna, aby pomagać tym bardziej chorym smile
                                                    A motorem, który Ciebie napędza jest MIŁOŚĆ smile Miłość do przyrody, do rodziny, do chorych i potrzebujących smile Stąd siła i chęć do życia, bo wiesz, że to co robisz ma prawdziwy i jedyny sens w życiu smile
                                                    Dorotko żyj nam jak najdłużej i zarażaj tą MIŁOŚCIĄ i chęcią pomagania, każdą z nas kiss
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.06.12, 16:14
                                                    Dorotko!! Można by pisać bez końca jak cudowna i wspaniała jesteś i żadne słowa nie wyrażą tego co chciało by się Ci powiedzieć kiss
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.06.12, 20:26
                                                    Dorotko dziękuję kisskiss

                                                    https://img50.imageshack.us/img50/5058/43rx1.gif 71r. usunięcie macicy cięcie poprzeczne 18. 10 .2011 woj.śląskiehttps://img50.imageshack.us/img50/5058/43rx1.gif
                                                    https://img396.imageshack.us/img396/3965/2wi8.gif
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.06.12, 22:36
                                                    Kochane,Najmilsze...ja nie wiem co powiedzieć..tyle uznania..Po prostu,przytulam Was do serca i dziękuję.Piszę bo moze uda mi się choć na chwilę odegnać smutek i czyjs strach,może uda się kogos przekonać że zyjemy po cos i że z cała pewnością każde życie ma sens.Obserwując przyrodę możemy zobaczyć że nawet po bardzo długiej zimie,bo długim śnie ,wszystko sie odradza,chociaż stara roślinka jest tylko suchym badylem to z jej korzeni wyrasta młody zielony krzak,ma on pamięc wszystkich przeżytych zim Z tej pamięci czerpie siły i wiedzę by przetrwać swoja zimę ale przetrwać ją musi sam,jak każdy z nas.Dziewczyny,jutro zaświeci słońce ,rozproszy chmury,wprawdzie "górki dymią"więc będzie znowu padać ale może u was nie.Ja raniutko siadam do pierogów ruskich bo przyjeżdzają pierogożercy.
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 06.06.12, 08:44
                                                    Dorotko na uznanie i szacunek zasługujesz bez dwóch zdań!!!!!!!!!!! Czytając Ciebie czuje się tak jak by człowiek nigdy nie doświadczył choroby, na chwilę zapomina się o wszystkim i chciało by się żeby ta chwila trwała wiecznie kiss Miłego dnia kochane Panie kiss
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 06.06.12, 20:54
                                                    Kochaniutkie mam pytanko! Jestem dwa tygodnie po operacji w poniedziałek byłam u lekarza i byłam badana- lekarka powiedziała że jest wszystko ok, po wyjściu ze szpitala odrobinę plamiłam a potem nie plamiłam nic po wizycie i po badaniu też nic dopiero dziś bardzo niewiele ale poplamiam, czy jest to normalne czy raczej może być niepokojące?
                                                  • mortimerka46 Re: Z rakiem można wygrać :) 06.06.12, 21:06
                                                    Dorotko jak ja Ci zazdroszczę tych gór dymiących ... Echhh...
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 10:46
                                                    Atia ja dziś z podplamianiem ?
                                                    Ja miałam plamienie,które później zamieniło się w krwawienie(jakieś 2-3 tygodnie po operacji) ale winę za to zrzucono na ziarninę i to właśnie ona była przyczyna plamienia podczas badania ginekologicznego między naświetleniami(jakieś niecałe 2 miesiące po operacji)Na szczęście zagoiło sie ładnie i uniknęłam stresu pobierania wycinków do badania hp-bo takowe sie szykowało na sprawdzenie czy tam czasem coś sie nie dzieje.
                                                    Myślę,że u Ciebie może pękło jakieś naczynko i dlatego plamisz.
                                                    W razie gdyby jednak było więcej krwi to lepiej skontaktować się z lekarzem nich mądra głowa coś zaradzi .
                                                    Pozdrawiam cieplusio kiss
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 12:54
                                                    Kasiu! Podplamiam ale bardzo minimalnie, dzwoniłam do szpitala w którym byłam operowana bo nie chciałam w święto zawracać głowy mojej lekarce i tam mi powiedzieli że plamić mam prawo dlatego że może się tam goić, czyścić itp. i że nie powinno to być nic niepokojącego pod warunkiem że nie jest to krew, u mnie nie ma krwi tylko taki brąz i to jest wporządku ale nie powinno być też zapachu a ja coś wyczuwam ( chyba że jestem już przewrażliwiona!!!!!!) więc muszę obserwować i gdyby nie ustało to mam się zgłosić do lekarza prowadzącego bo może to być jakiś stan zapalny spowodowany np. wrażliwością na rękawiczki. MASAKRA!!!!!! Jak nie urok......... Miłego dziewczyny kiss
                                                  • mortimerka46 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 14:16
                                                    Peti Ja niedługo idę na operację i w wyniku HP utkwiło mi w głowie jedno słowo "adenocarcicnoma".. Co prawda nie jest to - przynajmniej w macicy- jeszcze rak w zaawansowanym stadium, ale już jest coś nie tak. Lekarz kategorycznie powiedział, że wyrzucamy wszystko. Więc tym bardziej gdy zmiany są już trochę dalej posunięte powinni to samo uczynić... Nie przejmuj się tymi usuniętymi jajnikami, ciesz się, że to zrobili i najprawdopodobniej będzie po kłopocie.
                                                    Nie bardzo rozumiem dlaczego nie ufasz słowom lekarza, że rokowania są dobre. Mam wrażenie,że cokolwiek Ci powiedzą będzie zawsze źle... Kobietko kochana, nie tędy droga do zdrowia. Teraz trzeba grzecznie współpracować z lekarzem, jeśli masz wątpliwości idź po prostu z wypisem ze szpitala do innego, by skonsultować Twój przypadek i weź się za siebie.

                                                    Polecam przeczytać post Dorotki z tego wątku (03.06.12, 21:31)... Może to Cie postawi do pionu smile

                                                    Ściskam serdecznie.
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 15:39
                                                    Peti, kochana, nie dorabiaj Ty sobie ideologii i się niepotrzebnie nie dołuj. Jak lekarz mówi, że wszystko wygląda bdb, to wie, bo widział co Ci w brzuszku siedzi. Nie czytaj za dużo, a już na pewno nie statystyki, bo Ty jesteś Peti, a nie średnia arytmetyczna.
                                                    Buźki i głowa do góry!!!
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 13:21
                                                    witajcie.Wczoaj wrocilam do domu o oeracji.Wycieto mi rowniez jajniki poniewaz uzek okazal sie wiekszy.Nie bylam w stanie psychicznym orozmawiac z lekarzem.Wiem tylko ze powiedzial iz wszystko rokuje b dobrze.ja jednak nie bardzo w to wierze,wkoncu co ma mi poiwedziec.Na samym poczatku nie bylo mowy o ruszaniu jajnikow w tk i mr wyszko ze sa ok a jednak zostaly usuniete??wiec napewno w nich tez cos zauwazyli.mam czekac 3 tyg na wynik.Placze i placze mam okropna depresje.W wypisie mam napisane ze stadium choroby nieokreslone.Co to oznacza? czyzby w trakcie opercji zostaly zauwazone jakiws nacieki ktorych nie wykazaly wczesniejsze badania.Juz nie wiem co myslec, nie robie nic oprocz wyszukiwanie statystyk przezycia rzy tej chorobie,czyje ze poprotu wariuje. co dalej robic co bedzie niewiem.
                                                  • julcia3-1 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 13:56
                                                    Petuniu droga kochana - nie zamartwiaj się na zapas, poczekaj na wyniki i uwierz póki co w słowa lekarza- więc w to, że wzystko dobrze rokuje. Pesymizm pogłębia twoją duszyczkę a teraz musisz odpocząć i zająć się sobą. Uwierz mocno w to, że się udało, ąe masz już to za sobą. Całuję mocno i gorąco - będę ciągle myślami przy Tobie.
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 14:14
                                                    Peti Skarbie!!!!! Musisz uwierzyć lekarzom!!!! Jeżeli powiedzieli że bedzie dobrze to tak będzie!!!! A to że nie mieli wycinać jajników a wycieli to nic nie znaczy, a czasami to nawet lepiej, u mnie wszystko wygladało czysto i usg i podczas operacji było wszystko wporzadku jajniki i szyjka macicy zdrowe i nikt żaden lekarz nie przewidział że w mięśniaku znajdą ognisko nowotwora i po niecałych dwóch miesiącach trafiłam znowu na stół, teraz też czekam na wynik i doskonale rozumiem co czujesz i jaką traumę przechodzisz ale musisz być silna- musimy!!!!!- wiem - łatwo się pisze!!!!! Pocieszając Ciebie Kotku jadę na tym samym wózku u mnie przed drugą operacją tk też nic nie wykazało i tak jak Ty bardzo się boję ale uwierz- DAMY RADĘ!!!!!! A i nie czytaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Booooo Petuniu statystyki to tylko statystyki!!!!! Jestem z Tobą kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 19:36
                                                    https://moje.glitery.pl/text/158/115/2-Peti-witaj-w-domciu--5508.gif

                                                    Cieszę się, że już jesteś w domciu i z nami kiss
                                                    Chciałabym, żebyś się tak nie martwiła, bo teraz musisz nabrać sił po operacji i to jest najważniejsze smile
                                                    To, że usunęli Ci również jajniki nie jest niczym podejrzanym, ale raczej normalnym przy takiej diagnozie.
                                                    Jeżeli tak przyglądasz się statystykom, to możesz zobaczyć, że prawie 100 % naszych Syrenek z tego wątku, też nie ma jajników , choć były zdrowe. Jednym usuwano już podczas pierwszej operacji, ale też mamy tu Kobietki, które niedługo po pierwszej operacji musiały się poddać kolejnej, bo wcześniej przeprowadzono operację oszczędzającą. Tobie się udało, bo unikniesz kolejnej operacji smile Więcej powiem, nam które nie miałyśmy podejrzenia nowotworu, również usuwano jajniki, więc nie jesteś odosobniona smile
                                                    Kolejna statystyka, z naszego forum mówi, że 100 % Syrenek obecnych u nas jest wyleczona i ma się dobrze, dlatego proszę patrz na naszą statystykę, a wróci wiara i nadzieją, że i Ty będziesz zdrowa smile Tego Ci życzę z całego serca i proszę, bądź z nami, bo razem pomożemy Ci odzyskać radość życia smile
                                                    Ściskam Cię, całuję i bardzo serdecznie pozdrawiam kiss
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 21:43
                                                    PETI !!!!! ja jestem "niespotykanie spokojnym człowiekiem"i dlatego napisze to od nowa jeszcze raz.Istnieje coś takiego jak badanie śródoperacyjne.W wyniku tego badania usunęli ci jajniki,dla twojego bezpieczeństwa.Stan "nieoznaczony"oznacza że materiał poszedł w całości do badania,w czasie operacji nie mierzą ani grubości nacieku ani nie stwierdzą obecności komórek nowotworowych ,stwierdzili że bezpieczniej usunąć wszystko.Ja też dowiedziałam sie po operacji o tym że nowotwór zajął cała ścianę macicy i że prawdopodobnie zszedł do szyjki macicy bo w kanale szyjki jest,usunęli więc i szyjkę z zapasem i jajniki na których nic nie było,Raz tylko przeczytałam statystyki i rokowania,zupełnie mi się to nie podobało.Dowiedziałam się co fama głosi i powiedziałam famie że jest głupia.Wiedziałam też ze czeka mnie leczenie,długie i dość agresywne.Nawet nie leczenie,leczeniem była operacja.Bogu dzięki lekarze wiedzieli że bezpieczniej jest usunac co tylko można żeby nie dać nowotworowi szans na powrót.Radioterapia tylko ma "wytłuc"latajace wolno komórki,nie pozwolić im się zagniezdzić.oczyścić węzły chłonney (usunęli mi wszystkie w obrębie miednicy) ,układ krwionośny.Przed operacją wiedziałam że to adenocarcinoma .Ja k przyszedł wynik 3 tygodnie po operacji ,lekarz powiedział że jest zły.No przecież wiedziałam ze jest zły,nie miałam operacji plastycznej nosa .Ważne było co dalej,a dalej leczenie.Jeżdziłam z pod Zwardonia do Gliwic raniutko w poniedziałek,do piątku byłam u brata w piątek na onkologię raniutko,już w bokach startowych na pociąg do domu.Trochę to trwało.PETI,gorszego wyniku niż ja dostałam nie będzie,Minęło ponad 4 lata.Utrzymuję kontakt z paniami z tamtego okresu,żyją,spotykamy sie w Gliwicach,najczęściej w Palmiarni ,czasem na gg,więc choć fama głosiła coś innego to ja miałam rację.Co zaś do jajników,kobito na cholerę ci one,w tym wieku już chyba wiesz że kobiety seks maja w głowie dosłownie i w przenośni,brak jajników niczego nie zmieni(u nastolatki tak).Boisz się ?czego?przecież wiedziałaś o nowotworze wynik nie będzie o urodzie twoich jajników tylko o tym że skutecznie usunęli ci większe lub mniejsze zmiany.Od wielkości tych zmiam będzie zależało dalsze postępowanie a nie to czy będziesz żyć czy nie.Kasia miała tylko 3 brachy bo zmiany były niewielkie i praktycznie powinna zapomniec o nowotworze,Ja miałam 29 lamp i 6 brach,to oznacza że tyle trzeba było zeby mnie ochronić.Kochanie ,ja ci napiszę rokowaniesurprisedtóż osobiście cię zamorduję jak zamiast regenerowac się po operacji i nabiierać sił przed leczeniem będziesz się dołować,niczemu to nie służy,najgorsze masz za sobą,teraz czeka cię następne zadanie do wykonania a ja cię ściskam i proszę ,miej troche optymizmu,nie masz powodu do zmartwień
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 21:51
                                                    Dorotko dobry duszku kiss witaj.
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 22:06
                                                    Witaj Kasieńko,rozweselasz forum swoimi obrazkami,uwielbiam czytać?oglądać?twoje posty.Pamiętam że to na ciebie czekałam do póznego wieczora .Teraz pewnie już wiesz że nic ci nie grozi o ile będziesz przechodzić przez ulicę na pasach i kąpać sie w dozwolonych miejscach.Cieszę się że synek wrócił zadowolony,odczep go czasem od spódnicy,facet tego potrzebuje a facet TAKIEJ MAMY da sobie radę.Serdeczne uściski
                                                  • julcia3-1 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 22:03
                                                    Dorotko - jesteś wielka, takiego optymizmu mi czasem brakujesmile
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 22:08
                                                    Kobietkom, które czasem tracą wiarę i nadzieję , proponuję przeczytać o Przemku Kowaliku smile
                                                    Tekst linka
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 22:18
                                                    Dorotko ja też pamiętam kiss te posty, kiedy czekałaś aż dam znać jak przebiegła wizyta.
                                                    Staram się myśleć pozytywnie i wierzyć w to że mi się uda i,że te dane statystyczne mnie nie dotyczą. Czasami kiedy jednak zaczyna mnie pobolewać tu i tam to mam na chwilkę moment zwątpienia i głupie myśli.Jednak zaraz sama siebie ganię i wracam do tego co
                                                    powiedział lekarz -"Na chwile obecną jest Pani wyleczona".
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 22:23
                                                    Co do mojego małego faceta, to staram się dać mu dużo swobody,czasami zastanawiam sie czy nie za dużo wink
                                                    Kocham go nad życie i to właśnie ON jest moim motorkiem napędowym tego co było ,jest i będzie.
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 22:48
                                                    Z motorka ma wyrosnąć dorosły motor,dla mnie moje dorosłe dziewczyny i 10-letni wnuk sa całym światem,w kazdym razie najważniejszą częścią tego świata wiec ci sie nie dziwie.
                                                    Wiesz że z facetem to jak z psem,należy nakarmic,popieścic,podrapać za uszkiem i spuścić czasem ze smyczy żeby sobie polatał.Tak mówiła moja babcia a była to bardzo mądra kobieta
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 22:31
                                                    Kasiu,zwykłe złamanie ręki.Po paru tygodniach zdjęty gips,po roku nie
                                                    pamiętasz ,prawda?
                                                    Przez wiele wiele lat ,przy złej pogodzie ta kiedyś złamana ręka pobolewa ,przecież to nie oznacza że się właśnie łamie tylko jest blizna która boli.Miałam pękniętą rogówkę i coś tam jeszcze w oku,zrosło sie,śladu nie ma,nie pamietam juz wogóle ,przy zmianach pogody zastanawiam sie że boli mnie oko tak że łzawi i tak sie jakoś napina,dopiero po chwili przypominam sobie o wypadku z przed lat.Tak jest z bliznami pooperacyjnymi,po usunięciu macicy tych blizn jest trochę,każde miejsce odcięcia pozostawia blizne i nie ma bata,zawsze któreś pobolewa,ot i cała filozofia,Nie martw się ,naprawdę jesteś zdrowa.
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 22:15
                                                    Julciu kochanie,dzis promocja ,optymizm rozdaję za darmo.
                                                    Wytłumacz mi proszę jak to u ciebie jest z kontrolami.Ja mam taką książeczkę z datami i zleconymi badaniami.Mam datę wizyty,idę rano do rejestracji w instytucie bo tam sa przychodnie,pani rejestratorka przypomina o badaniach ,ma je w komputerze po czym mówi Pokój ten i ten winda na prawo.Siadam i lekarz wywołuje,wychodzę znowu z wpisaną datą wizyty i badaniami,asystentka mówi które badania mogę zrobic w rejonie a które tylko w instytucie a tu widze jakieś problemy macie dziewczyny,kto w takim razie ustala kontrole badania?
                                                  • julcia3-1 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 22:22
                                                    Dorotko moja -po mojej operacji na wypisie widnieje informacja: kontrola w swojej poradni zdrowia K, a l-4 na 30 dni od daty przyjęcia. Tak więc z racji tego, że zapisy do ginekologa w moim mieście i sądzę iż nie tylko są bardzo długie - to jestem zmuszona zadzwonić do przychodni, aby panie zapisały mnie na okolo 25-tego (przed końcem L-4) a jak nie to prywatnie.
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 07.06.12, 22:41
                                                    A kto sprawuje opiekę onkologiczną?
                                                    Do gina masz prawo pójśc wszędzie w obrębie województwa,my w
                                                    śląskim mamy dyskietki od wielu już lat
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 08.06.12, 17:32
                                                    Widzac co piszecie i ile macie sily i optymizmu az mi sie wiezyc nie chce ze przy takiej chorobie tak mozna zyc.Ja zawsze zylm szybko praca dom dzieci a teraz ledwo co moge wstac.jestem zalamana tym co bedzie.Moze rzeczywiscie to mi z czasem minie ale ja nie jestem silna psychicznie.caly czas mi w glowie siedzi ,,ma pani raka szyjki macicy,, a w mojej glowie to choroba nieuleczalna.bardzo bym chciala wrocic do pracy miedzy ludzi le wiem ze to juz nie bedzie mozliwe z powodu choroby. Dziekuje wam bardzooo mocno za to co i jak mi piszecie tobie dorotko i wam wszystkim. jesli by to nie byl duzy problem to mam pytanie czy wy po operacji mialyscie delikatne plamienie??? bo juz sama nie wiem czy znow cos sie dzieje czy jest ok. jestem 7 dni po operacji i dzis bylam na zdieciu szfuw ale jak zwykle zmurowalo mnie i niepotrafilam o nic zapytac lekarza.
                                                  • julcia3-1 Re: Z rakiem można wygrać :) 08.06.12, 20:05
                                                    Petuniu kochana - delikatne a nawet mocniejsze plamienie miałam do 7 dnia, ale pytając przed wyjściem polożnej, powiedziała, że tym mam się zupełnie nie martwić, bo to jest normalnesmile jestem 10 dni po operacji.
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 08.06.12, 20:06
                                                    Petuniu!!!!! Nie bój nic maleńka!!!!!!! Jeszcze się napracujesz aż Ci się obrzydzi gdzie tam 67 lat smile - tak mi mówi mój mąż a ja mówię Tobie. A plamienie to normalna rzecz jesteś dopiero co po operacji więc masz prawo plamić, dziś z tym samym problemem dzwoniłam do mojej lekarki i ja jestem już dwa tygodnie po operacji i nie plamiłam a zaczęłam i u mnie plamienie ma jakiś tam zapach a prawdopodobnie nie powinno go być ale mam obserwować i nie ma powodów do niepokoju. Serducho diagnoza to nie wyrok!!!!! Nie myśl że ja tak pisze że kozacze- nie jest tak bo sama się bardzo boję i uwierz że nie ma tu dziewczyny która by się nie bała i gdzie jak gdzie ale tu mocnych nie ma zawsze gdzieś ten strach jest obecny. Dasz rade tylko się nie załamuj, rozumiem Cię bo wiem jak to jest kiedy nie potrafisz jeść, spać, normalnie funkcjonować kiedy ze strachem zasypiasz a z jeszcze większym się budzisz ale posłuchaj dziewczyn pytaj o wszystko i wierz mi że nie zostaniesz bez odpowiedzi i wsparcia bo wszystkie jesteśmy z Tobą kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 08.06.12, 21:16
                                                    Witajcie kobietki kiss
                                                    Peti kochana musisz znaleźć siłę.
                                                    My tu obecne na forum, jak i na pewno ludzie którzy Cie otaczają , będziemy wspierać ile będzie trzeba ale to Ty sama musisz chcieć tej pomocy i musisz chcieć walczyć ze strachem.
                                                    Tak jak Atia napisała , tu nie ma tych co się nie boją, każda z nas dopada strach i obawy.
                                                    Co do plamienia- jeżeli to nie jest żywoczerwona krew i ilość niewielka to nie ma paniki.
                                                    Peti pisz o wszystkim co Ci w duszy uwiera i ślina na język przyniesie.
                                                    Ściskam Cie baaaaardzo mocno i pozostałe Syrenki z tego watku równieżkiss
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 08.06.12, 22:53
                                                    Peti,skarbie,nie masz wyjścia,faktów nie zmienisz,usłyszałaś diagnozę i trzeba nauczyć sie z tym żyć.Czeka cię leczenie,efekty leczenia w dużej mierze zależą od ciebie ,od twojego nastawienia.Wiesz że mozna raka zagłodzić na amen?Poczytaj o diecie antyrakowej,poproś lekarza o jakiś specyfik żeby minął ci ten paraliżujący strach np afobam,przynajmniej na początek.Zacznij działac żeby pomóc lekarzom w twojej terapii.Wiesz że wszyscy twoi bliscy będa cie wspierać,my będziemy cie wspierać ale tak naprawde to każdy sam musi się zmierzyc i ze swoja choroba i swoim strachem,im wcześniej tym lepiej.Słonko kochane ,nikt i nic ci nie pomoże jeśli nie zaczniesz sama walczyć,musisz miec wiare że paskudztwo zostało wyrzucone a zalecona terapia ochroni cię przed powrotem nowotworu.Oczywiście że możesz tu wypłakać swój strach,mozesz pisac o swoich obawach,na tym forum zawsze ktoś odpowie,ktos przytuli ale większość trudności i tak pokonać musisz sama,a ja cię serdecznie przytulam i proszę,pocztaj co piszą dziewczyny na forum,wyciągnij wnioski i zacznij sobie jak mantrę powtarzać"Operacja ,była skuteczna.Nic złego mi się nie stanie"A plamienia są zupełnie normalnym objawem
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 08.06.12, 23:04
                                                    Peti Kochana, jestem na tym forum półtora roku. Poznałam kilkadziesiąt wystraszonych, załamanych, a czasem w depresji Kobiet, które były w stanie podobnym do Twojego. Z całą odpowiedzialnością zapewniam Cię, że nie jesteś pierwsza smile
                                                    Jak będzie Cię wnerwiało, że masz za dużo wolnego czasu to powolutku poczytaj sobie nasze forum i przekonasz się jak teraz się czują, co robią, ile zyskały dzięki chorobie i jak się cieszą życiem nasze Syrenki smile
                                                    To jest czas dla Ciebie, żebyś odpoczęła od tej szalonej bieganiny, pomyślała o życiu, co w nim jest tak naprawdę ważne, o rodzinie. Rób to co lubisz, a na co zawsze Ci brakowało czasu smile
                                                    Jestem pewna, że nie będzie to czas zmarnowany, że przyniesie Ci też sporo radosnych chwil, których pewnie nie byłoby Ci dane przeżyć, gdybyś nie trafiła na stół operacyjny smile
                                                    We wszystkim co się dzieje w naszym życiu należy szukać dobrych stron, bo one zawsze są, tylko musimy chcieć je dostrzec smile
                                                    Przychodź do nas, pisz, nabieraj siły i nadziei od tych, które już mają to wszystko za sobą smile
                                                    Mocno Cię całuję tak samo jak Twoją pocieszycielkę, wspaniała i dzielną Atię kiss
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.06.12, 00:03
                                                    Peti-lubisz czytać? Jeśli tak to gorąco polecam tobie i wszystkim dziewczynom książkę pod tytułem MEDICUS.autor Noah Gordon .Fascynująca.Ta książka oderwie cię od złych myśli.czytałam ją dawno temu i wracam do nie j od czasu do czasu bo warto.dla rozweselenia przytoczę ci rozmowę z mieszkanką sąsiędniego przysiółka.Pani somsiadko a cegós to sukaljom po lesie ,s kosykiem kiej kapturek cerwony?Wyszłam troche się przejść,sprawdzić czy sa grzybki.Oj,za sucho jesce,gzybków ni ma,nogów wasych skoda na darmo po lchascach chodzić.Panienków (kozak czerwony)ni ma za sucho,ułanów nie ma za wcas ,nawet gniewusów nie ma,bydom po nowiu.Kasi kam (gdzies tam)nawet i prawdziwki som,telewizor godoł ale tu u nas nie.No widzę że nie ma,nachodziłam się trochę.Somsiadko,dysc bydzie,bydo gzybki,dyscu nie bedzie ,bydzie gówno.To wiem ale w prognozie mówili..a co tam prognozy,kiej widać w lesie ,na zywine tsa patseć,na liście na trowe i co na łonce pirse wyrasto.No to kedy trzeba iść na grzyby?A no po pełni tsy dni abo jak bedom gzyby,ale zanosi się na deszcz...od zanosenia nie rosnom,od dyscu tak
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.06.12, 12:38
                                                    Dziekuje Wam kolejny raz za cieple slowa. Staram sie zyc ale niepotrafie.Moje zalamanie jest tak wielkie ze poprostu nic mi sie nie chce i w nic nie wierze.Moje raczycho jest zlosliwe i choc jetem dopiero po operacji kraza mi w glowie juz przezuty.Mysle tylko kiedy sie to zacznie i gdzie soe odezwie. Sama widze ze to chore ale tak mi to w glowie siedzi ze niepotrafie sie nad niczym innym skupic.Mam 33 lata a czuje sie jak bym miala 80, ze nienadaje sie do niczego. W domu kazdy mi mowi co mam robic.Tylko wez idz sie kladz.A mnie juz od tego lezenia wszystko jeszcze bardziej boli.W szpitalu kazali mi jak najwiecej chodzic tu kaza mi lezec.To lezenie jeszcze bardziej mnie dobija.Wydaje mi sie ze wszyscy patrza na mnie jak by to byly moje ostatnie dni na ziemi z takim wspolczuciem.I zaraz mi kraza mysli po glowie ,,no tak przeciez mam zlosliwego raka wiec to koniec dlatego tak patrza,,Z dnia na dzien jest coraz gorzej nie mam sily na to cale leczenie a to dopiero poczatek. pozdrawiam was .
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 09.06.12, 13:33
                                                    Witaj Peti czytam Cię i czytam i.............najchętniej to bym Cie przez kolano przełożyła i https://polchat.pl/media/images/emotwar/rozga.gif a ja mieszkam "rzut beretu" do Warszawy wiec jak się mocno http://s.rimg.info/dc85e25fdf594620387e820156a496d6.gif to Cie znajdę i dokonam tego co tu piszę wink
                                                    Kochana o czym Ty mówisz-jakie OSTATNIE DNI.........Jeszcze masz szmat czasu przed sobą.
                                                    Nie będę Cię czarować że teraz to ja już cały czas szczęśliwa jestem-nie jestem są cięższe dni -każda z Nas ma takie,ale mimo to żyję, cieszę się każda chwilką na tym ziemskim padole i korzystam z tej drugiej szansy jaka mi dano dzięki operacji-nie zaprzepaszczę tego i walczyć będę do ostatka sił jeżeli zajdzie taka potrzeba. Wiem że nie raz już to pisałam ale tak czuje i chciałabym,żebyś i Ty zaraziła sie tym wink ode mnie, no i oczywiście od innych Syrenek które wspierają Cię z całego serca.
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.06.12, 14:13
                                                    Peti Peti Peti!!!!!!!!! Złośliwy nie złośliwy, złe rokowanie dobre rokowanie- nie zadręczaj się!! Nie kładź się do łóżka i nie rozmyślaj bo nie nowotwór Cię zabije tylko ''zjedziesz'' na serducho kiss a skoro Cię zoperowali to go nie masz, wyleczą Cię do końca i będziesz cieszyć się życiem przez długie lata smile Kotku u mnie w mięśniaku też znaleźli ognisko nowtwora złośliwego i na dodatek bardzo rzadkiego i nie powiem że wzięłam to z luzem na klate poczytaj jak pisałam wcześniej i dziś też się boję-bardzo się boję ale staram się jak mogę nie zwariować wychodzę na spacery spotykam się z ludźmi a jak chciałam dać upust łzom to szłam na cmentarz na grób siostry i tam nie płakałam tam wyłam a jak ktoś pyta mnie z ciekawością (a nie chce zapytac wprost co mi jest) czy wróce do pracy to z uśmiechem odpowiadam że wróce i jeszcze będą mieli mnie dość bo Gwiazdeczko my potrzebujemy wsparcia, porządnego kopa a nie litości i nie pozwól komukolwiek się nad sobą litować. Petuniu zaaktywuj pocztę, wymienimy się nr gg, skypem, nr tel. czym tylko zechcesz abyś nie czuła się samotna i zawsze bedziesz mogła napisać zadzwonić pogadać. A tymczasem uszka do góry!!!!!!!!!! Ściskam Cię baaaaardzo mocno kiss
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.06.12, 16:06
                                                    Peti czytam i czytam ...ale teraz to już mnie wnerwiłaś totalnie dziewczyno suspicious
                                                    Zgadzam się z Kasią ,wsiądę w pociąg i znajdziemy Cię obie i nawalimy tak po dupsku ,że nie siądziesz przez miesiąc wink
                                                    Młoda koza jesteś ,silny organizm ,więc wszystko będzie dobrze ,bo musi być !!!!
                                                    Rodzinki pod tym względem nie słuchaj wink Wypad z wyrka ,spaceruj idź gdzieś do parku na łono natury ,czytaj ,zajmij się sobą i wszystkim co sprawia Ci kochanie przyjemność .
                                                    Pozytywne nastawienie to pół sukcesu !!!!!
                                                    Zaglądaj do nas na pogaduchy ,pośmiejesz się z nami i oderwiesz od głupich myśli smile
                                                    Ściskam Cię mocno i wysyłam dużo optymizmu kisskiss
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.06.12, 19:02
                                                    dziewczyny,przywieżcie młodą do mnie,córa jest 3 lata młodsza druga 7 lat starsza,dogadaja się.Obiecuję Petuniu że nie zagnam cię do roboty,no może troszkę,gwarantuję że nikt tu nie mówi szeptem o chorobie,nikt nie każe ci leżeć.Zaczynają się grzyby,dookoła jest las.Kolektywnie wybijemy ci z głowy te czarne myśli,Ja ci nie powiem że będzie lekko z tym leczeniem,o sr****ce wiem wszystko ale ze wszystkim damy radę.Wszystkie dziewczyny z tego forum dały radę ,to i ty dasz radę.Nie miej za złe rodzince.oni nie wiedzą jak z tobą rozmawiać,boją się.Piszesz że nowotwór złośliwy,kochana całe forum miało nowotwór złośliwy.Po leczeniu masz kontrole ,okresowe badania żeby w porę wyłapac jeśli coś się będzie działo.Ja jestem w przedziale"wysokiego ryzyka"to znaczy mam częściej kontrole i więcej badań i mam w d***e ten wpis o ryzyku.Rokowania i statystyka ,nie ma co na tym się opierać,ty nie jestes statystyka tylko Peti i chcesz się leczyć byc zdrowa i wrócić do normalnego życia i tak będzie.Na radioterapii spotkasz się z ludzmi ,którzy wiedzą że będzie dobrze,i nie jest to hurra optymizm lecz wiedza.Przemyśl sprawę,ja zapraszam serdecznie
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.06.12, 13:46
                                                    Witajcie.Zrobiło mi sie troche glupio kiedy poczytalam wasze historie ile przeszlyscie a ja wypisuje talie rzeczy i oczekuje od was ze napiszecie mi jakas cudona recepte zeby znow stac sie zdrowa osoba.Moze rzeczywiscie trzeba troche wziasc sie w garsc.Trudno mi poniewaz jeszcze pare tygodni temu prowadzilam normalne zycie pracowalam jezdzilam na rowerze biegalam po sklepach zylam szybko i nie myslalam o tym ze moge byc tak chora.Dziekuje ze wasze historie za pocieszenia trudno mi narazie uwierzyc we wszystko.Kiedy przypominam sobie jak lekarz mi przed operacja powiedzial ze nie jest jeszcze za pozno ze wroce do pracy i to co powiedzila po operacji mojej rodzinie ze nic go w trakcie operacji nie zaskoczyło ze wyniki pokaza co dalej ze byc moze jakas dodatkowa terapia -to zaczynam sie usmiechac choc zaraz wracaja czarne mysli ze co niby mial mowic???? ze poprostu pociesza i tyle.Tak juz mam slaba jestem i tyle kaza dobro informacje zaraz przekrece na nie dobra. dziekuje za zaproszenie od dorotki ale jakos zaczelam chodzic i nawet nie jest tak zle. Wydaje mi sie ze ranka dobrze sie goi tylko mam jakies dziwne zgrobienia w niektorych miejscach.Problemy z wyproznieniem cos jakby z noga i delikatne plamienie????? Postaram sie juz nie plakac i zaczac troche inaczej myslec tak jak wy.Nie rozumiem wielu rzeczy ale pomalu musze zaczac zyc.
                                                  • julcia3-1 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.06.12, 15:07
                                                    Jakże się cieszę Petuniu kochana. Zobaczysz będziesz biegać, jeździć i latać na zakupy........będzie dobrze !!!! tylko trzeba trochę czasu i dużooooooooo optymizmu.
                                                    https://th.interia.pl/11,bc6f6cbd92302302/5.gif
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 11.06.12, 15:25
                                                    Witaj Peti kiss
                                                    Dzisiejszy post już jest o wiele bardziej optymistyczny, co niezmiernie mnie cieszysmile
                                                    Kochana, lekarze nie oszukują rodzin pacjentów tylko wykładają im kawę na ławę-operacja przebiegła bez niespodzianek, wiec dlaczego uważasz że cos ukrywa, a co niby miałby z tego powodu?
                                                    Te dziwne zgrubienia to nic złego-szew od środka wink
                                                    Coś jakby z nogą?- Boli?
                                                    Plamienie-może być do 6 tygodni od operacji i jeżeli nie jest to żywoczerowna krew i nie ma niemiłego "zapachu" to wszystko ok, ale to na pewno tłumaczono Ci w szpitalu.
                                                    Jeżeli masz pytania to pytaj śmiało, każda z nas w miarę swojej wiedzy i swoich możliwość chętnie pomoże-po to jest to Forum
                                                    Peti zajrzyj prosze na swój profil.
                                                    Miłego dzionka zyczę kiss
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.06.12, 15:46
                                                    porosze corke jak wroci ze szkoly zeby zalozyła mi gg poniewaz kiedys milam i przestalam kozystac. Noga nie boli tylko tak jakby w pachwinie miesnie ciagna niewiem moze to jest cos po operacji. Z tym plamieniem to tez dziekuje za opd poniewaz w szpitalu o nic nie pytalam i dlatego nie zabardzo sie orietuje co i jak teraz powinno wygladac.Wiem ze powinnam wypytac lekarza o wszystko tylko ze poprostu sie balam ze uslysze cos zlego.Dlatego tez chodzili inni i pytali ale nie zawsze o to co ja bym chciala wiedziec.
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 11.06.12, 15:54
                                                    Peti ciesze się niezmiernie mocno,ze już troszkę ochłonęłaśbig_grin
                                                    Będę wyglądała wiadomości od Ciebie wink
                                                    I uwierz że to nie koniec świata -a My tu w tym wątku jesteśmy tego przykładem-potrafimy się śmiać, żartować, udzielać towarzysko, prowadzić dom i robić wiele innych rzeczy na które przed chorobą nie miałyśmy czasu albo najnormalniej nie myślałyśmy o tych rzeczach,a teraz okazuje sie że sprawiaja nam ogromna przyjemność.... Morgi tu buziaki ode mnie dla Ciebie kiss
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.06.12, 15:41
                                                    Śpieszę ci donieść że objawy ,które obserwujesz u siebie dotyczą wszystkich.
                                                    Każda operacja w obrębie miednicy może powodować chwilowe zmiany neurologiczne w nogach.
                                                    Dzieje się tak dlatego że w czasie operacji może dojść do uszkodzenia jakiegoś nerwu,te większe ,najważniejsze chirurg widzi,małe nie zawsze.Każde nacięcie -a było ich sporo daje bliznę,blizna może uciskać na nerw.W każdym razie dyskomfort jest czasowy,mija bez śladu.
                                                    Plamienie po operacji do dobry objaw,dużo tkanek zostało uszkodzonych,teraz kiedy się goi ,te wszystkie tkanki powinny być usunięte,złuszczają się i ściekają ,wszystko idzie ku dobremu.
                                                    Zgrubienia i stwardnienia świadczą o tym że tworzy się blizna pooperacyjna,z czasem blizna się zmniejszy,zresztą są różne kremy zmiękczające bliznę ale to jeszcze nie teraz.
                                                    Problemy z wypróżnieniem,po usunięciu macicy ,przydatków,węzłów chłonnych powstaje pusta przestrzeń,jelita muszą się dostosować do nowych warunków,to samo dotyczy pęcherza,Poza tym je się mniej ,rzadziej się chodzi zrobić kupkę,raz że mało"materiału ''a dwa ze strachu że jak się napnę to zaboli albo coś się urwie albo szwy puszczą,to też dotyczy wszystkich.Zamiast cukru proponuję miód ale taki z pasieki,prawdziwy,ma on enzymy ułatwiające robienie kupki,mogą być śliwki z kompotu,śliwki mrożone np w knedlach,ewentualnie śliwki suszone.Powinno pomóc,samemu trzeba ocenić ile tego trzeba zjeść.Musisz się nauczyć jak sobie poradzić bo po naświetlaniach prawie wszyscy mają problemy z jelitami,pęcherzem,młoda dziewczyna jesteś,ze wszystkim dasz sobie rade.A jak zakończysz terapię to wrócisz do normalnego życia,do roweru ,zakupów i pracy.Więc może teraz wykorzystaj status"chorej"i odpoczywaj na zapas,no chyba że przyjedziesz do mnie ,będziesz kładła się i zasypiała po drodze do łózka.Zaraz idę na grzyby,wolniutko,spokojnie ale skutecznie.Posyłam ci całusy i cieszę się że wracasz do siebie
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.06.12, 18:03
                                                    Peti skarbie, już całkiem inaczej się ciebie czyta kiss
                                                    Do normalnego życia wrócisz za jakiś czas, i do rowerów, i do zakupów i do pracy smile Musisz tylko uzbroić się w cierpliwość. Tak jak dziewczyny piszą, pytaj o co tylko możesz, zawsze postaramy się ci pomóc. A jak masz jakieś pytania do lekarza, to spróbuj zapisać je na kartce, bo w czasie wizyty często uciekają z głowy. Nie wiem skąd u ciebie takie przekonanie, że lekarz nie mówi ci prawdy, co by na tym zyskał? Przecież po to są, by nam pomagać, a nie okłamywać.
                                                    Peti nie myśl o sobie, że jesteś słaba i nie płacz. Płacz w niczym ci przecież nie pomoże, a tylko źle będzie na ciebie wpływał. Spróbuj znaleźć sobie coś, czym możesz się zająć, może to być np. dobra książka. Teraz masz na to czas i możesz spróbować go wykorzystać na coś, na co wcześniej go nie miałaś.

                                                    Kasiu kiss
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.06.12, 19:32
                                                    Peti, a Ty miałaś poprzeczne cięcie brzuszka? Bo jeśli tak, to wszystkie nerwy zostały przecięte i trzeba trochę czasu, żeby się toto pozrastało. Ja miałam brzuszek zdrętwiały i jakby "nie mój" przez ładnych parę tygodni. Pomału wszystko wróci do normy. Wrócisz do pracy ( jeszcze Ci uszami wyjdzie), normalnych obowiązków, życia towarzyskiego, to i czarne myśli z główki uciekną. Jesteś świeżutko po rozległej operacji, daj czas organizmowi żeby się zregenerował. Nic na siłe kochana, a wszystko się ułoży. Więcej nic nie piszę, bo wszystko napisały dziewczyny, ja się dołączam i przesyłam Ci dobre fluidy ( czujesz już moc? To dobrze!). Buziaki.
                                                    DZIEWCZYNY JESTEŚCIE WIELKIE!
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.06.12, 20:05
                                                    Tak ciecie mialam poprzeczne. Moze tez i dlatego ta noga jakas dziwna, do tego mam stan podgoraczkowy ale jak sie wpatruje w ranke to nie widze zeby tam bylo cos nie tak jest sucha. Wiem ze operacja byla rozlegla wiec dlatego tez mam i rozne obiawy.Np pecherz mnie tez pobolewa ale wydaje mi sie ze tak musi byc.Dziewczycznki boje sie co ten wynik hp wykaze wiem ze od tego duzo zalezy jak czytam wasze wpisy to niektore macie wpisane jakies G1 lub G3 wiem ze Ib to stopien zaawansowania ja jak narazie swojego nie znam ale to G to co to jest?
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.06.12, 21:19
                                                    G ma oznaczać stopień złośliwości
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 11.06.12, 21:59
                                                    A G to oznacza dokładnie stopień zróżnicowania komórek rakowych. Np. G1 to wysoki stopień zróżnicowania komórek, a G3 to jest niski. Czyli, jak Ci już mądrze napisała morgi jest to stopień złośliwości. Im komórki mniej zróżnicowane tym rak może być bardziej agresywny. Istotniejszy jest chyba jednak stopień zaawansowania, ale ja się słabo na tym znam.
                                                    Wiem natomiast, że podczas wizyty w centrum onkologii spotkałam swoją współlokatorkę z sali operacyjnej - dziewczynę trzydziestoparoletnią z diagnozą - rak szyjki macicy ( nie wiem w jakim stopniu, ale lekarze mówili, że w jej przypadku była to operacja ratująca życie). Otóż ona ma się dobrze, przechodzi chemię i chyba te brachy czy naświetlania ( tu dziewczyny wiedzą lepiej o co chodzi),w międzyczasie pracuje ( nieco zwolniła tempo na czas naświetleń i chemii), wygląda fajnie i wcale nie myśli o przechodzeniu na tamten swiat tylko o życiu na tym padole, bo dziecko ma małe ( śliczna córeczka), czego i Tobie Peti kochana życzę. Znajdź w sobie siłę, bo masz dla kogo walczyć i żyć!
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 09.06.12, 19:01
                                                    Peti
                                                    Takim myśleniem sama sobie robisz krzywdę. Dziewczyno, o jakich ty przerzutach mówisz? Gdyby lekarze choć przez chwilę podejrzewali, że je masz, to nie byłoby operacji. Wycięli wszystko co było.
                                                    Piszesz, że czujesz się jak 80-latka, ja się czułam jak 90-latka, nawet to chyba tak opisałam, tylko mi laseczki było brak, chociaż z drugiej strony nie wiem, czy dałabym radę ją nosić. Nie wiem, czy czytałaś o moim przypadku, więc krótko może ci opiszę.
                                                    Mnie lekarz nie powiedział, że rokowania są dobre. Był szczery aż do bólu, bo powiedział, że nie mam dużo czasu na decyzję, nawet nie wie, czy zdąży wszystko usunąć, zanim się komórki rozniosą. W sumie to i udało się i jednocześnie nie. Przerzutów nie miałam, ale węzły już zostały zajęte, rozrosły się i uciskały moczowód. Z tego powodu przesunęli mi leczenie do czasu, aż udrożnią nerkę. Założyli mi więc nefrostomię, przy pierwszej prawie im tam zemdlałam z bólu, drugą zakładano mi po 3 tyg, bo ta pierwsza się zatkała. W sumie nosiłam ją 8 miesięcy. Do tego jeszcze dołożyło się silne zaparcie i nawet lewatywa raz na tydzień nie bardzo pomagała. Już wtedy nie mogłam jeść, wymiotowałam, sporo schudłam. Męczyłam się z bólem pleców prawie 4 miesiące. Przy okazji jeden z urologów powiedział mi, że człowiek jest w stanie znieść każdy ból. A ja już wtedy nie byłam w stanie spać w nocy i praktycznie każdą przesiedziałam na fotelu i w takiej pozycji udawało się trochę zdrzemnąć. Na szczęście drugi urolog poradził mi udać się do lekarza zajmującego się leczeniem bólu. Jakby tego było mało, to po zwykłych naświetlaniach pojawił się polip z rozwiniętymi komórkami rakowymi.
                                                    Leczenie objęło 30 naświetlań, 5 chemii, 4 brachy. Nasiliły się wymioty, pojawiły biegunki, jeść nadal nie mogłam. Schudłam w sumie 16 kg. Nie miałam siły chodzić, a codziennie musiałam jechać na lampy i raz w tyg chemię, nawet stać przez chwilę nie potrafiłam, bo zaraz robiło mi się słabo. Żeby wstać, umyć się, ubrać i wyjść potrzebowałam 3-4 godzin, bo wszystko musiałam robić wolno i z przerwami. Mieszkamy na parterze, jest 7 schodków tylko, a ja musiałam je pokonywać co dwa i z odpoczynkami w dodatku. Nie powiem, że było łatwo, bo nie było. Ale nie poddawałam się, starałam się myśleć, że będzie dobrze, tylko najpierw muszę przejść przez to wszystko.
                                                    Teraz jestem zdrowa, staram się żyć normalnie. Myśli o chorobie co jakiś czas wracają. Jeśli jednak coś się pojawi to będę musiała się z tym ponownie zmierzyć, na pewno się od razu nie poddam chorobie. Nie wiem, czy to co napisałam o sobie cię przekona, mam nadzieję, że chociaż trochę.
                                                    Piszesz, że nie możesz już leżeć. Wydaje mi się, że potrzebny ci ruch, wychodź na spacery, nawet takie krótkie, nabieraj siły. Ja na samym początku przeszłam się wzdłuż bloku i usiadłam na ławce. Popatrzyłam na niebo i cieszyłam się widokiem.
                                                    Kolejna sprawa to wspólczucie. Równie dobrze może to być bezradność, że nie mogą ci w niczym ulżyć. Moja rodzina tak właśnie patrzyła na mnie, szczególnie mama.
                                                    Peti jak zaczniesz leczenie nie myśl o nim, że tyle to trwa. Za każdym razem mierz się z kolejnym dniem. Mnie przynajmniej to pomagało, pokonywałam dzień po dniu.
                                                    Peti przytulam ciebie do swojego serducha i proszę, byś pomogła sama sobie. Nie myśl o tym wszystkimw czarnych kolorach, znajdź coś co lubisz, oderwij myśli od choroby i po prostu uwierz, że będzie dobrze kiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 10.06.12, 18:03
                                                    Peti kochana skoro w szpitalu kazali Ci chodzić do ruszaj się w miarę możliwości jak najwięcej. Musisz zebrać w sobie tyle siły, aby rozpocząć skuteczne leczenie. Jesteś młoda, dasz radę. Skup się na tym, co w tej chwili jest dla Ciebie najważniejsze. Powodzenie jest w zasięgu ręki. Dużo możesz zdziałać, tylko koniecznie i definitywnie odrzuć dotychczasowe myślenie. Pozdrawiam cieplutko i życzę powodzenia z całego serduchakiss
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.06.12, 09:53
                                                    Witajcie moje miłe smile Sama nie wiem co mam pisać, chciała bym napisać że jest ok i są chwile kiedy tak myślę i czuję a za moment jest obrót o 360 stopni i szaleje i wiem że nie tylko ja się z tym borykam ale cholewcia nie potrafię ustabilizować myślenia, niby normalnie funkcjonuje coraz częściej się uśmiecham ale jest to ALE! ALE! ALE! Czy to się zmieni? Czy wezmę w końcu do świadomości że mam brać to co jest mi dane? Myślę że to jest tak dlatego że czekam na wynik, fizycznie czuję się super a za chwilę pomyślę sobie że pierwszy raz czułam się też super a wynik przyszedł zły więc nie wiem czy chciała bym żeby on już przyszedł czy wolała bym jak najdłużej nie wiedzieć z drugiej znowu strony jak przyjdzie dobry to może się trochę uspokoje bo to może byc nadzieja dla mnie że nie jest aż tak źle a jak by miał przyjść zły- to mnie zabije!! Pewnie pomyślicie co za dziwaczka ze mnie, ja sama siebie nie lubie za takie ględzenie i bezradność sad . Pozdrawiam Was cieplutko. kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 12.06.12, 10:41
                                                    Atia kisswitaj.
                                                    Ty wiesz co ja chce Ci teraz napisać...heheheh....wink
                                                    Jesteś NORMALNA, tak każda z nas reaguje,ale przecież wiesz big_grin
                                                    Czekam razem z Tobą i ja już bym chciała żeby wyniki były,bo....wtedy sprawa była by jasna , a takie czekanie człowieka doprowadza do szału.
                                                    Kochana nic Cie nie ZABIJE-co najwyżej ja mogę Ci kuku zrobić za takie brzydkie gadaniehttp://s9.rimg.info/5b0870b1967e6259024ef5810099b0b1.gif i jeszcze wciągnę w to parę innych, myślących podobnie osób tongue_out

                                                    Peti jak się dziś czujesz kruszynko? Czekam na wieści.

                                                    Miłego dzionka dziewuszki :*
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.06.12, 17:13
                                                    Witajcie.Smutno jest czytac anitke.Wiem co znaczy ta niepewnosc tymbardziej ze z tego co zrozumialam to juz drugi raz czeka na wynik i przez to przechodzi ale napewno bedzie to juz ostatni raz i bedzie dobrze.Ja akurat narazie na pocieszyciela i kogos kto potrafi postawic do pionu tak jak dorotka czy morli sie nie nadaje bo sama zyje w tej nieswiadomosci i stachu.dzis dowiedzialam sie chyba czegos dobrego ,poniewaz wczesniej nie chcialam z nikim rozmawiac a z lekarzami tymbardziej ze profesor po mojej opreracji podobno mowil cos ewentualnej krotkiej radioterapi uzupelniajacej a to chyba dobra wiadomosc od onkologa ktory mnie operowal i widzil co tam w srodku siedz chociaz z drugiej strony to przeciez wynik jest najwaznijszey i wszystko sie moze jeszcze okazac. kasiu dziekuje ci za wczoraj pozdrawiam mocno
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 12.06.12, 17:31
                                                    WitajPeti big_grin
                                                    Nie dziękuj kochana-polecam się na przyszłość wink
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 12.06.12, 20:30
                                                    Peti, Atia ściskam Was bardzo mocno kiss
                                                    Nasze wspaniałe Syrenki tak cudnie Was wspierają, że wiary i siły nie zabraknie żadnej z Was i będziecie się wspierać z pewnością na wzajem, a ja Wam życzę optymistycznych wyników badań i za to też trzymam kciuki kiss
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.06.12, 20:55
                                                    Atia,Peti ściskam Was dzielne dziewczyny kiss
                                                    Wika270 jak pamięć mnie nie myli, to jutro trzeba ściskać paluchy .
                                                    No ,a z pamięcią ostatnio u mnie nie bardzo uncertain
                                                    Nie zaszkodzi jednak trzymać kciuki kisskiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 12.06.12, 21:02
                                                    Bulbinko kochana, z Twoja pamięcią jest wszystko ok, a wręcz powiedziałabym rewelka big_grin
                                                    Wika dołączam się do Bulbinki - zaciskam paluchyhttps://1.bp.blogspot.com/-xL4MCMCmuBk/TlP0D79x_PI/AAAAAAAAALY/rCYnKbzM7eI/s1600/kciuki.gif i czekam na wieści.
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.06.12, 22:31
                                                    Moje kochane ,przerażone Stokrotki.Wszystkie logiczne argumenty już podałam,trzeba zawsze do nich wrócić kiedy mamy napad lęku.Boicie się kochane wyniku,rozumiem ,ale wasze wyniki nie mogą nagle przyjść dobre,przecież operowane byłyśmy z powodu nowotworu.Wynik ,który przyjdzie będzie mówił co usunął chirurg,co zostało zlikwidowane a wynik powie jaką metodę należy zastosować aby oczyścić krew i węzły chłonne .Petuniu,dziecko drogie (mam 60 lat)usłyszałaś świetną wiadomość od lekarza,uwierz ,będzie dobrze.Atia,słoneczko,z kazda wizyta lęk bedzie mniejszy
                                                    i mniejszy,w końcu uwierzysz że jesteś zdrowa.Jesteś dzielna dziewczyna,takie się nie poddają z powodu jakiegoś wyniku,masz zrobić wszystko żeby wrócić do normalnego życia,dobrze się czujesz i to cieszy.Dostaniesz zabezpieczenie i nic ci nie będzie grozić,nie mogę obiecać że zapomnisz,za każdym razem przed wizytą możesz mieć chwile niepewności ,taki podskórny lęk ale tylko przed wizytą a tak normalnie nie będziesz w ogóle myślała o przebytej chorobie.Będziesz wspierać nowe wystraszone kobietki i tak jak ja będziesz się zastanawiać jak przekazać to co wiesz,że jesteś zdrowa i wystraszona Syrenka też, chociaż nie potrafi w to uwierzyć.Wszystkie dziewczynki przed operacją przytulam mocno,nie bójcie się za bardzo,wszystko złe mija,przetrwacie najpierw pierwszą dobę na drzemce,potem drugą ,potem będzie lepiej,potem wpadniecie w panikę a potem wam i to minie,razem poczekamy na wyniki,razem przejdziemy leczenie wspomagające operację i razem będziemy się cieszyć że jesteśmy zdrowe
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 12.06.12, 23:02
                                                    Dobranoc Syrenkikiss
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 12.06.12, 23:14
                                                    Dziewczyny!!!! Was to dużymi łyżkami jeść takie jesteście dooobre smile i cierpliwe smile i wyrozumiałe smile Dorotko a Ty codziennie byś mogła do mnie mówić na dzień dobry wrzeszczeć w południe i szeptać na dobranoc i nigdy bym nie miała Cię dość kiss Za SZALONĄ Kaśką też przepadam kiss i bardzo, bardzo szanuję całą resztę dziewuszek smile Pozdrawiam i ściskam Was wszystkie kiss Spokojnej nocki życzę kiss No i oczywiście przyłańczam się i trzymam kciuki za Wiki.
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 13.06.12, 09:20
                                                    Atia kiss
                                                    Czasami odnoszę wrażenie ,że przez to swoje szaleństwo kiedyś zrobię sobie kuku wink ale puki co to panuje nad sprawą big_grin
                                                    Przesyłam wszystkim Kobietkom moc serdecznościkiss
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 13.06.12, 22:11
                                                    Coz by tu napisac chyba tylko tyle ze dzis kasia poswiecila mi pol dnia na odpowiedzi na moje pytania.teraz dobiero zdaje sobie sprawe jak malo wiem o tej chorobie, i jaka jest ona nieprzewidywalna. Nie mialam az tak strasznych objawow jak opisywane sa one i internecie. Byc moze dlatego tak to zaniedbalam i stalo sie. Tak juz jest ze w codzinnych obowiazkach zapomina sie o sprawach ktore sa bardzo wazne.czy sie wylecze nie wiem ?i tego nikt nie wie i nigdzie w internecie nie znajde na to odpowiedzi a tylko bardziej mnie to doluje czytajac o jakis przezutach o jasis grupach III i IV .Mialam operacje i to duzo.Ze na to nie bylo za pozno.Co dalej wynki pokaze jak ta ,,pestka brzoskwini ,,sie rozrosła moze bog da ze nie bedzie tak zle.Moze bede jeszcze normalnie zyc i pracowac i jakos z tego wyjde choc wiem ze to dluga droga ale moze .Wydaje mi sie ze troche ten pierwszy szok minol ale strach pozostal i bedzie jeszcze dlugo
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 14.06.12, 09:05
                                                    Witajcie Kobietki kiss
                                                    Wiki czekamy na wiadomości.kiss

                                                    Peti kissCieszy mnie niezmiernie,że Twoje podejście zaczyna nabierać odpowiedniego kierunuk.
                                                    Tak, masz rację nikt nie zna odpowiedzi na nasze wszystkie pytania.
                                                    Napisałaś ,ze zaniedbałaś i stało się.
                                                    Teraz masz drugą szansę i nie poddawaj się, tylko walcz, bo warto-masz męża i dzieciaczki smile, oni potrzebują żony i matki.Czeka na Ciebie praca, przyjaciele.....życie przed Tobą
                                                    Ściskam Cie z całych sił i po prostu jestem.....

                                                    Atia co u Ciebie? Jak samopoczucie?
                                                    Kochana wiesz,że Ty też musisz walczyć, bo u Ciebie podobnie jak u Peti są osoby które potrzebują Twojej obecności.kiss

                                                    Morgi, Lagunko, Dorotko,Obernadetko i pozostałe kobietki z tego wątku https://www.kolobok.us/smiles/artists/connie/connie_49.gif
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.06.12, 10:30
                                                    Kochane dziewczyny,czekamy na wyniki pooperacyjne,czekamy na decyzję onkologa odnośnie dalszego postępowania,nie denerwujemy się.Kasia pięknie napisała,nie macie wyboru tylko obowiązek względem rodziny i ma być dobrze,rodzinie potrzebna jest mama,silna i zdrowa i tak będzie.Trzymamy kciuki za dziewczyny w szpitalu,żeby szybko i bez komplikacji wróciły do domu i do nas.Dla wszystkich pozdrowienia z całkiem przemoczonych gór
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.06.12, 11:13
                                                    Wlasnie to czekanie jest najgorsze.Niewiem czemu moze z nerwow mam znow 37,5 ? albo cos sie dzieje chciaz brzuch nie boli oprocz wrazliwego miejsca gdze jest blizna
                                                  • iola88 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.06.12, 17:47
                                                    Witaj Petikiss, co tam u Ciebie kochanienka? Wszystko w porządeczku, mam nadzieję, ze tak. Pozdrawiam i czekam razem z Toba na wyniki.
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.06.12, 23:25
                                                    Kochaniutkie Dziewczyniątka!!!!!!!!!! Dziś przyszły moje wyniki na które czekałam iiiiiiiiii są DOBRE!!!!!!!!!!!! Jutro jadę do INSTYTUTU ONKOLOGI W GLIWICACH i dowiem się co dalej. Oczywiście że się nadal boję i pewnie jeszcze długo bać sie będę ale już z większą wiarą i nadzieją patrzę na przyszłe dni. Pozdrawiam i ściskam Was Wszystkie kiss .
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 18.06.12, 23:56
                                                    Atiu gratuluję i pozdrawiam cieplutko kiss
                                                  • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.06.12, 07:37
                                                    Atia,skarbie,nawet nie wiesz jak się cieszę!!!!!!!
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.06.12, 10:17
                                                    moje wyniki powinny byc za 2-3 dni . Wiec mam nerwy okropne
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.06.12, 10:36
                                                    Zaciskam palce Peti i pozdrawiam gorąco kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 19.06.12, 10:56
                                                    Peti jestem bardzo bliziutko Ciebie kiss
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.06.12, 19:26
                                                    Witajcie Serduszka kiss Wróciłam z IO Pani Onkolog potwierdziła że wyniki są dobre i zaleciła wizytę kontrolną na 5 wrzesnia. Po badaniu i dopiero po powrocie do domu zobaczyłam że trochę krwawie, powiedzcie czy może to być spowodowane badaniem? Nie wpadłam na to żeby zapytać a nie chcę już dziś telefonicznie zawracać głowy mojej lekarce. Pozdrawiam Was Kochane kiss Petuniu wierzę że u Ciebie też będzie wszystko w porządku ściskam Cię mocniutko i cały czas jestem z Tobą kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 19.06.12, 19:34
                                                    Atia bardzo się cieszę, że pani onkolog potwierdziła dobre wyniki i jak rozumiem nie sugerowała już więcej żadnych innych zabiegów, tylko kontrolę we wrześniu ?
                                                    Czyli możesz odetchnąć z ulgą i cieszyć się wakacjami, spokojnie wracając do zdrowia smile
                                                    Co do krwawienia, to na mój rozum może być spowodowane badaniem, ale może niech się wypowiedzą kobitki, które miały robione badanie krótko po operacji. Ja tak szybko nie byłam badana i krwawienia nie maiłam, więc trudno mi się wypowiadać.
                                                    Mam jednak nadzieje, że to minie i tego Ci życzę kiss
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 19.06.12, 20:03
                                                    Atiu kiss cieszę się niezmiernie mocno,że wszystko jest okbig_grin.........no i widzisz jest jeszcze lepiej niż przypuszczałaś.
                                                    Krwawienie po badaniu może być z tendencja malejącą wink
                                                    Ja takie miałam i pani doktor powiedziała ,że wciągu 24 godzin powinno wszystko wrócić do normalności .
                                                    Peti czekam razem z Tobą i trzymamhttps://1.bp.blogspot.com/-xL4MCMCmuBk/TlP0D79x_PI/AAAAAAAAALY/rCYnKbzM7eI/s1600/kciuki.gif
                                                    Przesyłam buziaczki dla SYRENEK z tego wątku kiss
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.06.12, 21:28
                                                    Oliczku tak Pani Onkolog nie zaleciła nic poza wizytą kontrolną we wrześniu aczkolwiek będę cały czas pod kontrolą IO dlatego że dostałam kartę wizyt kontrolnych i po pierwszej operacji na wyniku (tym złym) było napisane coś takiego- ''atypia wysokiego stopnia'' więc przypuszczam że te wizyty kontrolne będą chyba częstsze. Kasieńko dziękuję za info co do krwawienia jest tak jak piszesz smile - zanika smile . A skoro już tu jestem to i na tym wątku napisze dla Dziewczyn że pisała do mnie Tosieńka że jest po operacji że boli i że chciała by podziękować dla chłopaka który oddał krew. Napisałam jej że jedno co mogę to w jej imieniu mogę przekazać podziękowania przez tą dziewczynę z fundacji co też za moment uczynię. Ściskam Wszystkie Syrenki kiss kiss
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 19.06.12, 22:54
                                                    Atiu cieszę się bardzo ,bardzo kisskiss
                                                    Peti czekam z Tobą i trzymam paluchy kisskiss
                                                  • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 20.06.12, 08:06
                                                    Atiu super wiadomości. Cieszę się bardzo razem z Tobą. Wracaj teraz do zdrówka już bez stresu. kisskiss
                                                    Peti Tobie też życzę tylko dobrych wiadomości. Trzymaj się kochana. kisskiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 22.06.12, 12:13
                                                    Peti czy już coś wiesz ? Bardzo mocno Cię przytulam, oraz wszystkie tu obecne Syrenki kiss
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.06.12, 13:32
                                                    Z poczatku mialam tego nie pisac poniewz sama tego za bardzo nie rozumiem i niewiem czy uda mi sie to w jakis logiczny sposob opisa.W wypisie mam napisane ze po wynik mam sie zglosic do poradni K za 3 tyg.A w poradni K okazalo sie ze sa urlopy i lekarz bedzie mogl mnie przyjac dopiero 30 lipca!! Podobno wynik musi wydac mi lekarz!! nie moge go sobie tak poprostu sama odebrac. Poniewaz wyniki zawsze zamim trafia do przychodni przechodza przez szpital chcialam go tam przechwycic ale znow- lekarz ktory je wydaje w szpitalu (ordynator a zarazem moj lekarz) jest na urlopie i dlatego wyniki zostaja odstlane do tej poradni K. No wiec byla proba odebrania wyniku na histopatologii-a tam sie okazalo ze histopatolog na urlopie wraca i badania sa narazie niedokonczone. Wraca 30 czerwca dopiero ale tez nie wiem czy mi sie je uda dorwac czy pojda do tej poradni gdzie mam isc 30 lipca. to mnie jeszcze bardziej zalamalo.Same niepowodzenia na drodze mam.Tak wiec nic nie wiem i nawet nie wiem kiedy bede mogla cokolwiek wiedziec.
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.06.12, 14:41
                                                    Peti kochana, no to chyba już czas, żeby tupnąć nóżką. Czekanie do 30 lipca jest niedopuszczalne i wykończy Cię psychicznie. Poza tym po operacji liczy się czas, jeśli trzeba wdrożyć leczenie uzupełniające. Trudno uwierzyć, że jest tylko jeden histopatolog i jeden lekarz w Poradni K, który może wydać badania. Ja chyba poszłabym jeszcze raz do szpitala lub zakładu histopatologii i poprosiła grzecznie o przyspieszenie sprawy. Jak trzeba to zawracaj im głowe nawet codziennie.
                                                    Pozdrawiam i całuję.
                                                    A wszystkie kochane dziewczyny z forum proszę o niezawodne kciuki, bo mam nieoczekiwane "atrakcje". Byłam ja dzisiaj u dermatologa, żeby obejrzał moje liczne znamiona barwnikowe na tułowiu. Pani dermatolog stwierdziła, ze to są w większości brodawki łojotokowe, ale one głównie są charakterystyczne dla osób starszych. A ja, wg niej, jestem za młoda i jest ich zbyt dużo, dlatego wydaje jej się, że mogą być rewelatorem skórnym zmian w jelitach i odesłała mnie do gastrologa. Powiem wam, że mój ojciec ma też takie liczne zmiany, i może to dziedziczne, ale jak zwykle stres natychmiast się pojawił. Tym bardziej, że w moim badaniu hp też pojawiły się atypowe komórki i histopatolog w przypadku wystąpienia objawów klinicznych sugerował kontrolę i ew. gastroskopię.
                                                    Idę dziś do gastorloga i oczywiście się telepię ze strachu.
                                                    Wzywam więc do akcji kciukowej!!!!
                                                    Buźka
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.06.12, 17:13
                                                    Lagunko witaj kiss
                                                    Trzymam ,więc kciuki wink
                                                    Wysyłam uściski i melduj się proszę po powrocie smile
                                                    Peti spróbuj zrobić tak jak radzi Laguna ,bo się nerwowo nam wykończysz dziewczyno sad
                                                    To jest nieprawdopodobne aby tak długo kazali Ci czekać ,,,,,no chyba ,że wynik jest oki smile
                                                    bo jakby było inaczej, to z pewnością by zadzwonili wink
                                                    Jednak pomimo wszystko dla własnego spokoju ,spróbuj jeszcze raz .
                                                    Powodzenia kiss
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.06.12, 18:07
                                                    Beaplusiku dziękuję kiss Lagunko trzymam z całych sił kiss Petuniu Słoneczko kiss Ty wiesz jak baaaardzo jestem z Tobą i będę cały czas!!!!!! kiss kiss
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.06.12, 18:43
                                                    Dawno mówiłam i znów powtarzam, ze jesteście czarownice!
                                                    gastrorlog wprost nie popukał się w głowę, ale dał do zrozumienia swoje stanowisko.
                                                    Powiedział mi, że jak nie ma objawów klinicznych ( zaparcia, wzdęcia, odbijanie, nudności itp), to żeby nie panikować. On nie widzi związku pieprzyków z jelitem nie dającym żadnych objawów gastrycznych. Na wszelki wypadek wypisał skierowania na badanie krwi i kału na krew ukrytą i powiedział, że dla spokoju można zrobić gastroskopię. Kolonoskopię odradził na razie jako zbędną i zbyt inwazyjną.
                                                    Zrobię więc krew i kał i zapiszę sie na gastro.
                                                    Dzięki, trzymajcie dalej. Wszystkim buziaki i też trzymam za kogo trzeba
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.06.12, 19:02
                                                    Lagunko jak miło być czarownicą big_grin
                                                    Cieszę się ,że trafiłaś na mądrego lekarza wink
                                                    Trzymam dalej i teraz już spoko bo z pewnością będzie wszystko oki kisskiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 22.06.12, 19:49
                                                    Laguno trzymam nadal paluchy za dobre wyniki i oby się okazało, że obawy pani doktor były nieuzasadnione kiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.06.12, 21:01
                                                    Peti podpisuję się dwoma rękoma pod tym co napisała Olikkk. Kołacz wszędzie, gdzie tylko możliwe. To jest zbyt ważna sprawa, żeby tak długo czekać. Poza tym życie pokazuje, że osoby zasadnicze i nieubłagane szybciej zmieniają swoje podejście do problemu, kiedy trzeba na tą okoliczność podpisać papierek.
                                                    Pozdrawiam gorąco i życzę powodzenia kiss
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 22.06.12, 21:09
                                                    Laguno trzymaj się, będzie dobrze kiss Niech te obawy szybko się rozwieją.
                                                  • beaplus Re: Z rakiem można wygrać :) 23.06.12, 18:37
                                                    Laguno ja również trzymam kciuki , aby wszystkie wątpliwości rozwiały się i okazało się, że wszystko jest ok. kisskiss
                                                    Peti rzeczywiście dla swojego dobra powinnaś domagać się przyspieszenia terminu wyników, to jest zbyt ważna sprawa, żeby tak długo czekać. Nie daj się zbyć, przecież ktoś tam pracuje, że jedna osoba poszła na urlop to nie znaczy, że nikt nie wykonuje badań, przecież niektóre badania robi się na cito więc ktoś musi być. Trzymaj się, mam nadzieję, że uda Ci się wszystko pozytywnie załatwić. kisskiss
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.06.12, 20:11
                                                    Witajcie Kochane kiss Dziś byłam u lekarza (ginekologa) po badaniu p. doktor powiedziała że jest wszystko w porządku smile przepisała mi hormony ziołowe (Remifemin) na moje poty, a ziołowe dlatego ponieważ z normalnymi w moim przypadku trzeba być podobno bardzo ostrożnym, te pocenie się aż tak bardzo mi nie przeszkadza więc zastanowię się czy brać cokolwiek. Poza tym wspomniałam o niepokojącym mnie zapachu podczas podplamiania co zdarza się już coraz rzadzej ale się zdarza na co dostałam Trivagin - doustnie i Multi Gyn acti gel - dopochwowo niby po tym powinno wszystko się unormować i nie powinno to wzbudzać we mnie niepokoju. Ustaliłyśmy USG na 3 lipca. Poza tym zapytałam o ryzyko na co p. doktor odpowiedziała mi że nowotwory są uznawane za chorobę przewlekłą, że na dzień dzisiejszy jestem wyleczona a ryzyko to 50 na 50. Co o tym myślicie? Pozdrawiam i sciskam Was wszyściuteńkie co do jednej kiss kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 25.06.12, 20:44
                                                    Atia bardzo się cieszę, że wszystko w porządku http://s4.rimg.info/2275bdbb48a852cffe916bddd75a9909.gif
                                                    Ryzyko zachorowania jest zawsze, a zachorować może każda z nas, ale teraz jesteś zdrowa i tylko o tym masz myśleć smile W dodatku będziesz teraz pod stałą opieką, więc możesz byś spokojna smile
                                                    Buziaczki i dużo zdrówka Ci życzę kiss
                                                  • julcia3-1 Re: Z rakiem można wygrać :) 25.06.12, 22:04
                                                    Atiu kochana - podpisuję się pod Ollikiem,
                                                    https://yohambinum.w.interia.pl/Drzewko.gif
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 25.06.12, 22:05
                                                    Atiuhttp://s19.rimg.info/4338171a19ab16f1fafb42c3b54431da.gif
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.06.12, 19:40
                                                    Kochane dziewczyny.Dzis dostalam informacje ze moge jutro jechac i odebrac swoj wynik ze szpitala.Pozniej okazalo sie ze w piatek bedzie ten profesor ktory mnie operowal i ze jesli nie odbiore tego wyniku jutro to on w piatek mi go osobiscie wyda bo specjalnie przyjezdza na konsultacje.Dlatego tez chyba pojade w piatek poniewaz wizyte w CO i tak mam przelozona na nastepna srode a co mi po tym jak jutro dostene ten wynik i nawet nie bede miala z kim porozmawiac co i jak????? boje sie okropnie ze jest zly.Czy naprawe myslice ze jak mnie operowal i po operacji powiedzilal ze nic go nie zaskoczylo i mowil tylko o jakies krotkiej uzupelniajacej terapii to moge sie tego trzymac i wierzyc ze na oko jest to w stanie powiedziec po samej operacij bez wyniku??? wiem ze wynik jest najwazniejszy no ale czy by mnie tak oszukiwal?? czy moze poprostu widzal w jakim jestem stanie psychicznym i dlatego tak mowil mi i rodzinie jak z nim rozmawaila?? pocieszcie mnie jakos znow mam okropne mysli.Caly czas mysle o dzieciach ze je zostawie ze nie zobacze jak dorastaja Czuje sie tak jakbym juz nad trumna stala i czekala zeby mnie ktos do niej wepchnol.Mam bardzo zle przeczucie bardzo .Ale mam tez gdzies iskierke nadzieji ze mnie nie oszukiwal i ze byl w stanie na oko stwierdzic z nie bylo az tak zle ze mam szanse.Widze ze jestem klebkiem nerwow, schudlam niesamowice az sie boje na wage wejsc wiem ze moj organizm jest juz tak slaby ze nie wiem czy wytrzymam jakos dluga terapie.Pewnie waze juz z 42 kg a terapia mnie jeszczee bardziej wysuszy. czuje ogromny stach.
                                                  • mortimerka46 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.06.12, 19:50
                                                    Petuniu Mam przeczucie, że zbliżasz sie juz do końca udręki, a tym samym do powrotu do zdrowia... Byc może jeszcze jakiś dodatek do tego, by mieć pewność i po wszystkim... Będziesz mogła odetchnąć z ulgą, a koszmary odejdą...
                                                    I przestań kurka rurka projektować te swoje horrory, pamiętaj, że myśl ma moc sprawczą. Raczej skup się (przynajmniej postaraj), zapal sobie świecę i zacznij mysleć, co będziesz robiła dalej, jakie masz cele i plany do zrealizowania... Zobacz siebie jak jesteś szczęśliwa i masz wokół siebie swoje dzieci i rodzinę. twórz w myślach nawet najbardziej odlotowe obrazy, daj sie ponieść, byle nie te czarne mysli... Jak sie pojawi jakaś, to natychmiast zastąp czymś radosnym... Na to potrzeba wysiłku, ale wierz mi, że działa smile
                                                    Zobaczysz, będzie wszystko dobrze smile
                                                  • julcia3-1 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.06.12, 20:07
                                                    Petuniu kochana - Morti ma rację, zobaczysz jak pozytywne myślenie może zdziałać cuda, ja też mam przeczucie, że wszystko skończy się dobrze. Profesor dziecko kochane by Cię nie kłamałsmile
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.06.12, 20:12
                                                    Peti ja dodam tylko,że w tych czasach, lekarze nie owijają w bawełnę ,tylko walą prosto z mostu wink Dlatego jeżeli powiedział tak Tobie i rodzinie to tak jest .
                                                    Druga rzecz nie ma sensu okłamywać pacjenta ,bo na wynikach pisze wszystko czarno na białym .
                                                    Głowa do góry dziewczyno ,bo wszystko będzie oki.
                                                    Pozdrawiam .
                                                  • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 26.06.12, 21:53
                                                    Petuniu myślę tak samo jak dziewczyny. Pomyśl jaki cel miałby lekarz żeby Cię kłamać który nie podchodzi do pacjentki emocjonalnie bo to jest jego praca poprostu mówi tak jak jest i chociaż była by to najgorsza prawda to by Ci powiedział i w nosie by to miał czy Ty się boisz czy nie a skoro powiedział o leczeniu to zapewne tak będzie. I nie myśl proszę że nam się dobrze pisze bo jesteśmy po wszystkim bo tak nie jest, a za jakiś czas też dołączysz do nas i będziesz pomocą dla innych dziewczyn. Petuniu Skarbie ja wiem jak bardzo się boisz rozumiem Cię lepiej niż myślisz ale też wiem że dasz radę musisz dać i musisz mieć siłę żeby się leczyć a żeby mieć siłę musisz ją nabierać jak nie potrafisz jeść to przynajmniej pij soki np. warzywne. Pamiętaj że jesteś jedną z nas i wcale nie jesteś w gorszej sytuacji od niektórych tu dziewczyn które naprawdę przeszły koszmar i niejedne nadal przechodzą Petuniu ja pomimo dobrych wyników nadal się boję tym bardziej jestem z Tobą kiss i trzymam mocno kciuki kiss
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.06.12, 18:35
                                                    Dziekuje Wam na to co piszecie.Kiedy czytam to nadzieje powraca,ale nie potrafie odepchnac czarnych mysli.Poprostu za bardz sie boje. Tak jak napisala Mort to dlamnie uderka.Boje sie wyniku.Czym blizej tym bardziej strach mnie ogarnia.Dzis wzielam wszystkie swoje wyniki i znow czytalam.To tez mi pmoaga jak czytam ze nerki czy pechez jest bez zmnian .Wiem ze to glupie ale jakos czytajac wyniki w ktorych mam napisane ,,bez zmian ogniskowych,, czy ,,niepowiekszone,, tez daje mi na chwile nadzieje ze moj wynik nie okarze sie az tak tragiczny.Nie umiem i nie znam sposobu zeby choc na chwile zaopmniec.Czaly czas mysle czy mam jeszcze w sobie raka czy zostal juz wyciety.Jak terapia jak dluga.Czy dluga wytrzymam kiedy juz sie czuje slabo . I caly czas mysle co lekarz mowil czy aby napweno sie nie mylil mowiac krotka uzupelniajaca.NIc nie poradze na to ze ciagle o tym mysle,to zbyt gleboko we mnie siedzi i zbyt mocno chyba pragne aby ten wynik byl w miare dla mie dobry. Az nie chce myslec co bedzie jeli okaze sie zly.Jestem pelna obaw. Nie moge spac a najchetniej przespala bym to wszystko i obudzila sie z piatek.Tylko co w piatek ???? co bedzie jak ja tam pojde juz dzies jak mysle o tym ze czeka mnie ta rozmowa z profesorem to mam lzy w oczach.
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 27.06.12, 19:06
                                                    Witaj Peti
                                                    Kobietko, musisz wziąć "głęboki oddech" i przyjąć to "na klatę".
                                                    Jesteś zuch dziewczyna-ja to wiem i Ty w to uwierz. Każda z nas która zetknęła się z problemem mówiła żze już chyba nie da rady, a zobacz....jesteśmy, dałyśmy radę , baaa.... prowadzimy NORMALNE życie, cieszymy się wspólnie z naszymi bliskimi z każdego dnia....
                                                    .Nie obiecuje ,że będzie łatwo bo tego nie wiem, ale człowiek posiada w sobie taką siłę i determinacje do wali o jakiej nie ma zielonego pojęcia dopóty , dopóki nie musi stanąć przed faktem i zacząć działać.
                                                    Pati musisz odpocząć- weź sobie jakiś lek uspakajający, spróbuj coś w siebie wcisnąć , bo przecież w ten sposób robisz sobie krzywdę, wycieńczasz organizm , który musi być silny do ewentualnej dalszej walki .
                                                  • julcia3-1 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.06.12, 19:21
                                                    Petuniu - słaba to jesteś i owszem, ale ze starchu, z bezradności, z bólu przed tym -co sobie w swej główce poukładałaś. Dlatego kochanie chudniesz i jesteś słaba, i ci się nic nie chce, a nie przez jakiegoś potworka - ktorego pewnie w całości wycięli. Ja już po tym co wcześniej pisałaś wnioskuję, że kochana zdążyłaś i masz przed sobą całe życie. Musisz mieć siłę i znajdź ją w sobie - dla siebie i innych.
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.06.12, 21:07
                                                    Peti kochanie, nie wiem co jeszcze można ci powiedzieć, byś zmieniła nastawienie. Dziewczyny chyba ci już wszystko napisały. Lekarz ci wyraźnie powiedział, co zobaczył w czasie operacji, masz pozostałe wyniki do obejrzenia, a ty nadal nie wierzysz w to co ci mówią i co sama widzisz. Dlaczego tak się katujesz tym niedowierzaniem?
                                                    Spróbuj zapisać sobie na kartce wszystkie dręczące cię wątpliwości, potem będzie ci łatwiej zapamiętać, o co chcesz zapytać lekarza, ja tak zrobiłam.

                                                    Atiu gratuluję dobrych wiadomości kiss

                                                    Ja tylko tak wtrącę od siebie odrobinkę. Dzisiaj miałam kolejną kontrolę w CO. Wszystko jest ok. Martwiły mnie pojawiające się co jakiś czas zgrubienia w wejściu do środka, na szczęście lekarz wyjaśnił mi, że to żylaki, które pojawiają się przy większym wysiłku. Następna wizyta za 3 mies.
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.06.12, 21:22
                                                    Dziekuje dziekuje dziekuje za to jak bardzo chcecie mi pomoc.Sama widze ze albo mam jakos depresje albo poprostu powinnam isc do psychiatry.Morgi777 ciesze sie ze z twoim zdrowiem jest tak dobrze,tyle przeszlas i jak czytalam twoje wpisy to ty sie chyba az tak strasznie nie zalamas. Ale co ja mam zrobic kiedy ja nie umiem inaczej.W ciagu dnia mam momenty ze mysle ze bedzie ok,ale to sa tylko momenty. Morgi czy ty po calej swojej walce z choroba pracujesz czy jestes na jakies rencie.Ja na poczatku bardzo chcialam wrocic do pracy ale dotarlo do mnie ze ta choroba jest zbyt powazna aby tak ryzykowac,ze leczenie trwa ze to nie tak hop i juz. Zreszta na obecna chwile to tak naprawde nic mi sie nie chce. Dzieki temu co piszecie tez mi wiara troche wraca
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.06.12, 21:31
                                                    Morgi witaj kochanie kisskiss
                                                    Cieszę się bardzo ,że i tym razem wszystko oki kiss
                                                    Wierzę ,że na następnej wizycie również usłyszysz te wspaniałe słowasmile
                                                    Przytulam Cię słonko do serducha i przesyłam gorące buziaczkikisskisskiss
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 27.06.12, 22:00
                                                    Peti tak mi się życie ułożyło, że nie pracowałam i nie pracuję. Mam swoje hobby, które w pewnym stopniu zamieniłam na zarobek. Od ponad 10 lat tak sobie dorabiam, nie ma tego dużo ale zawsze coś wpadnie. Przerwę miałam tylko w tym najtrudniejszym dla mnie czasie. Jak tylko zaczęłam dochodzić do siebie to zaraz coś wymyśliłam, w sumie to był wynik bezsennych nocy, powstał wtedy pomysł na jajeczka wielkanocne, i wzór na koszyczek szydełkowy smile
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 27.06.12, 23:23
                                                    Morgi Kochana moja tak się cieszę, że u Ciebie wszystko w porządku http://s20.rimg.info/acbcc50533079d34ca8df6bdc7403f7e.gif

                                                    Peti zerknij proszę na pocztę a tymczasem przyjmij moje buziaczki http://s19.rimg.info/38965f09695d8bc9e071d90fc872adb4.gif

                                                    https://wt09.wrzuc.to/obrazek/uCIVggivi0/2r27wy8_hehpwan.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.06.12, 16:33
                                                    Peti do jasnej Anielki, bo ustalę adres, przyjadę i d..y nakopię!
                                                    A jak niby chciałabyś żyć, jeśli nie normalnie? No jak?
                                                    Stres,nie wiadomo, zostanie, ale spójrz na to w ten sposób, że od tego czasu jesteś pod ścisłą kontrolą i z pewnością nic się złego nie rozwinie, bo co 3 m-ce będziesz latać do lekarza. A jak sama wiesz raczydło nie daje objawów we wczesnej fazie i trzeba pilnować profilaktyki.
                                                    Jak będzie trzeba, to przejdziesz leczenie uzupełniające i wrócisz do pracy. Zobaczysz, że jak będziesz między ludźmi, to nastrój Ci się poprawi i spojrzysz na świat inaczej.
                                                    Kochanie, Ty byłaś chora, teraz jesteś leczona!!! A może już i wyleczona!!!
                                                    Daj znać jak konsultacja u profesora.
                                                    Wszystkie kobietki pozdrawiam i całuję. ZDRÓWKA!!!
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 28.06.12, 18:04
                                                    Dam napewno znac po wizycie.Swoja droga to bardzo bym Was teraz chciala wszystkie u siebie goscic zebyscie mi wlaly do d...y i tak wspieraly jak mnie jak na forum
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 28.06.12, 19:42
                                                    Peti , ciężko będzie dotrzeć w tak krótkim czasie i tak licznym gronie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy Cię odwiedziły w dalszej perspektywie smile Wtedy jednak zdecydowanie bardziej wolałbym Cię mocno uściskać

                                                    https://img-fotki.yandex.ru/get/4013/sve70928518.29b/0_2873a_455f64e0_S

                                                    https://wt09.wrzuc.to/obrazek/uCIVggivi0/2r27wy8_hehpwan.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 29.06.12, 19:07
                                                    Peti kochana gdzie jesteś ? czekamy i czekamy .... proszę przyjdź do nas kiss

                                                    https://wt09.wrzuc.to/obrazek/uCIVggivi0/2r27wy8_hehpwan.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 29.06.12, 19:12
                                                    Peti jestem i czekam razem z dziewczynami na wieści od Ciebie.
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 29.06.12, 19:45
                                                    No i ja zaglądam co chwila,a tu Peti nam zamilkła....
                                                    Mam nadzieję, że świętujesz pomyślne wieści.
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.06.12, 09:01
                                                    Witajcie.Wczoraj jak na zlosc mialam awarie internetu i za nic w swiecie nie moglm sie poloczyc.caly czass myslalam jak was poinformowac,bo wiem ze czekacie.Wiec bylam o 8 rano.Odrazu napisze ze wynik dobry!!!!!!!! gdy weszlam do gabinety nie moglam nawet z nerw sie przedstawic ale profesor mnie pamietal,usmiechal sie do mnie wiec jak to ja odrazu mialam czarne mysli ze jest zle tymbardziej ze bylo jeszcze z 5 innych lekarzy.profesor obejzal moj wynik i powiedzial ze musi mnie dodatkowo skiedowac na 3 dodatkowe zabiegi brachyterapii.Pozniej cos tam jeszcze mowil o kontrolach ale ja juz bylam tak szczesliwa ze tylko to ze nawet nie pamietam.Na koniec podal mi reke zyczył zdrowia i to bylo wszystko. Oczywisce wypytal jak sie czuje ale ja jak sie dowiedzialam ze mam miec tylko te 3 zabiegi to czulam sie jakbym nigdy nie byla chora. Z moich wynikow jak je otzymalam wychodzi ze te raczycho siedzialo mi tylko na szyje i niie polazlo nigdzie wiecej.Wszystko co zostalo wyciete bylo zdrowie.Oczywiscie w macicy znalazl sie jakis 1 cm miesniak a na jajnikach jakies male torbieliki ale raczycha tm nie bylo.Linia ciecia zdrowiej tkanki to 1 cm.Nie wiem jak to bylo zaawansowane poniewaz na wyniku nie na nic na ten temat czy to 1b czy 1b2.Wiem tylko ze bylo popisane duzo po lacinie i bylo napisane lity ,,naciek na szyjce 0,8mm na 2,5 cm??,, i bylo jeszcze ze to G 3. Dostalam rowniez caly przebieg operacji i z tym jade w srode do CO. Wyniki widzialam tylko wczoraj pozniej zabrala mi je ciocia do siebie do domu poto abym znow nie usiadla na internecie i nie rozszyfrowywala tego na moja niekozysc
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 30.06.12, 09:10
                                                    Peti czytam i ryczę .... pisze przez łzy, które spływają mi na klawiaturę z nieopisanej radości i tylko tyle potrafię napisać BOGU NIECH BĘDĄ DZIĘKI !!!!
                                                  • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 30.06.12, 09:32
                                                    Peti kiss
                                                    Podobnie jak Oliczek siedzę i ryczę...............ze szczęścia.
                                                  • mortimerka46 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.06.12, 09:39
                                                    Peti Ty cholerna trzęsidupko big_grin Strach ma wielkie oczy smile Gratulacje i dbaj o siebie, jak o kogoś najdroższego na świecie smile
                                                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.06.12, 09:46
                                                    Peti ściskam Cię mocno ze łzami w oczach kiss więcej nie potrafię na chwilę obecną napisać ...Pozdrawiam gorąco https://i11.photobucket.com/albums/a168/evelynregly/minigifs/th_miniheart.gifi życzę mnóstwo zdrowia smile
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 30.06.12, 10:03
                                                    Peti kochana to dla Ciebie i dla wszystkich moich kochanych Syrenek z tego wątku kiss




                                                    https://wt09.wrzuc.to/obrazek/uCIVggivi0/2r27wy8_hehpwan.gif

                                                    http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.06.12, 10:16
                                                    piekne olikkk naprawde i jeszcze raz dziekuje
                                                  • julcia3-1 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.06.12, 13:00
                                                    Petuniu kochaneczko nasza jakże się cieszę i z tego wszystkiego juz mnie nie boli aż tak pomimo, iż od rana łażę i łażę,
                                                    Będzie super dobrze - widzisz, teraz zadbaj o siebie kochanie jedz, tańcz, baw się !!!!!
                                                    https://blog.spielaffe.de/wp-content/uploads/2010/10/jubel.jpg
                                                  • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.06.12, 16:15
                                                    Peti gratuluję kisskisskiss
                                                    Dbaj o siebiekiss
                                                  • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.06.12, 17:12
                                                    Peti,bardzo się cieszę dobrym wynikiem.
                                                    Wracaj do zdrowia no i pilnuj badań kontrolnych, a wszystko będzie OK!
                                                    Ekstra wiadomość!
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.06.12, 18:34
                                                    Dziekuje Wam kochane wszystkie jeszcze raz ze bylyscie zemna wszystkie tu i wsieralyscie mnie.Dzis jest drugi dzien kiedy czuje ze wszystko bedzie dobrze i kiedy nie mysle o najgorszym.
                                                  • morgi777 Re: Z rakiem można wygrać :) 01.07.12, 01:43
                                                    Peti kiss wiedziałam, że tak będzie, trzeba było od razu nas słuchać i nam wierzyć smile
                                                    A teraz każdą czarną myśl masz przeganiać zanim się pojawi i ciesz się z tego, że jesteś zdrowa smile
                                                  • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 01.07.12, 12:13
                                                    wiem morgi trzeba bylo Was sluchac ale ja bylam tak wystraszona i przerazona ze nie docieralo do mnie NIC. Wiem ze to jeszcze nie koniec ale w tej chwili juz mam inne podejcie do sprawy a kazda watpliwosc jaka bede miala wiem ze moge z wami przedyskutowac liczyc i liczyc na Wasze rady i podpowiedzi.
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 26.06.12, 21:37
                                                    Peti kochana nie dopuszczaj do tego, żeby czarne myśli Tobą zawładnęły smile
                                                    Musisz wytworzyć wokół siebie mur, który będzie Cię chronił od tego wszystkiego i odbijał to czarnowidztwo jak piłeczkę od ściany smile
                                                    Popatrz, jeszcze w piątek byłaś załamana, że do końca lipca będziesz czekała w niepewności na wyniki, na powrót lekarza z urlopu i popatrz - jest wtorek a okazuje się , że już jutro czeka na Ciebie wynik, mało tego w piątek nawet czeka na Ciebie Twój lekarz - czy to nie jest powód do tego, żeby się cieszyć ? Wszystko się odmieniło na Twoją korzyść smile
                                                    Powinnaś się cieszyć, bo już za chwilkę wszystko się wyjaśni i nie będzie Cię więcej zadręczała niepewność która jest zawsze gorsza od rzeczywistości smile
                                                    Kilka dni temu to samo co Ty przeżywał Atia i Morti, a dziś już zupełnie inaczej spoglądają na wszystko co je otacza i z Tobą będzie tak samo kiss
                                                  • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 22.06.12, 19:46
                                                    Peti kochana, przeczytałam uważnie kilka razy to co napisałaś.
                                                    Powiem Ci jedno - nie czekaj i nie pozwól się zbyć !!!
                                                    Zrozumiałam, że Twoje wyniki jeszcze nie są gotowe, a będą dopiero po powrocie z urlopu kogoś kto pracuje na histopatologii.
                                                    Chore dla mnie jest po pierwsze, że ktoś jest na urlopie i nie robią wyników !!! Czy może tak być ? przecież chyba wszędzie musi być jakieś zastępstwo ??? bez komentarza .... uncertain

                                                    Peti oszczędzę Ci szczegółów, ale znam przypadki, kiedy pomimo złych wyników i zapewnień, że w takim przypadku powiadomią pacjentkę, nie zrobiono tego ....
                                                    Znam też przypadek, że podobnie jak u Ciebie nie było komu udostępnić pacjentce bardzo ważnych ( dodam złych ) wyników ...
                                                    Peti proszę, napisz pismo do szpitala na histopatologię, zrób kopię i każ sobie potwierdzić, że zostało odebrane.
                                                    Zażądaj, żeby Ci niezwłocznie udostępniono wyniki badań, uzasadniając że operacja była przeprowadzona z powodu rozpoznania nowotworu i nie możesz czekać kolejnego miesiąca na wyniki, aż wszyscy ludzie wrócą z urlopów.
                                                    Idź tam osobiście, wytłumacz w czym problem i daj się zapamiętać, zostaw wszystkie swoje numery telefonów i nie pozwól się zbyć. Dzwoń i pytaj zanim ktoś się odezwie, żeby nikt nigdy Ci nie zarzucił, że coś zaniedbałaś, a także dla spokoju Twojego własnego sumienia.
                                                    Jeżeli nie będzie Twojego lekarza, a wyniki dostaniesz to skontaktuj się z CO gdzie już byłaś wcześniej i tam zapytaj co dalej robić.
                                                    Mówię poważnie, wiem co Ci radzę, bo jestem w kontakcie z osobą, która zawierzyła służbie zdrowia, czekała na wyniki, na powiadomienie .... dziś tego bardzo żałuje ....
                                                    Peti nie chcę Cię straszyć, tylko chcę Cię mocno zmotywować i zmobilizować, żebyś wzięła sprawy w swoje ręce. Nie idź tam sama, weź kogoś odważnego, kto będzie z Tobą , bo wiem że jesteś tak zagubiona, że zapominasz języka w buzi ..... wcale Ci się nie dziwię ...
                                                    Dlatego musisz mieć przy sobie kogoś trzeźwo myślącego, kto nie pozwoli, żeby Cię zbyto po raz kolejny.
                                                    Peti trzymam kciuki za powodzenie w załatwieniu tej sprawy i mam nadzieję, że uda Ci się to wszystko przyspieszyć smile
                                                    Ściskam Cię i całuję bardzo mocno kiss
    • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 30.06.12, 09:09
      chcialam Wam jeszcze barrrrrrrrrrrrdzo podziekowac za wasze ogromne wsparcie,nie pamietam wszystkich wiec wymieniac nie bede ale naprawde wszstkie bardzo mi pomoglyscie tym c pislayscie i jak pisalyscie i mimo ze was osobiscie nie znam to tak jak bym was dobrze znala.W domu nie bylo komu sie wyzalic powiedziec o strachu ktorego i tak by nikt nie zrozumial ,tez mnie pocieszali ale nie ta jak wy i mimo ze to dziwne ale wlasnie najwieksze wsparcie w tych najtrudniejszych chwilach otrzymalam od Was na forum.
      • dorota-s2 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.07.12, 11:34
        No to teraz wracaj do normalnego życia,nabieraj sił , twoje doświadczenia pomogą następnej wystraszonej śmiertelnie osobie przetrwać najgorszy okres.Życzę ci wszelkiej pomyślności i posyłam całusy
        • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 03.07.12, 13:43
          Chciałam Wam przekazać serdeczne pozdrowienia od Wiki kiss
          Niestety jej komputer nadal robi psikusy, więc nie może być z nami, ale zapewnia, że ma się dobrze smile
          Kończy już kurs prawa jazdy i zapisuje się na egzamin, więc dziewczyny trzymajmy kciuki smile

          Przy okazji też trzyma kciuki za dobre wyniki badań Atii i bezstresową wizytę w CO dla Peti kiss

          https://wt09.wrzuc.to/obrazek/uCIVggivi0/2r27wy8_hehpwan.gif

          http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
          • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.07.12, 14:18
            Dorotko Tobie tez ogromne podziekowanie odemnie.
      • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 03.07.12, 14:13
        Nie znam wiki ale dziekuje za trzymanie przez nia kciukow. Jutro rano ruszam.Leki stresik mam no ale...Dam znac co tam mi Pan Doktor powiedzila ale licze ze juz nic nowego i gorszego nie powie tymbardziej ze wiem ile osob mi dobrze zyczy i ile wspanialych Pan trzyma kciuki ktore tak przynosza szczescie.
        • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 03.07.12, 15:14
          Peti , troszkę się przejęzyczyłam, albo przeliterkowałam wink bo chciałam napisać, że to ja trzymam za Was kciuki, a napisałam trzyma i wyszło, że Wiki smile
          Wiki Was niestety nie poznała, bo od dłuższego czasu ma problem z komputerem i nie jest na bieżąco z tym co u nas się dzieje sad
          Ale to nic , bo jestem pewna, że również trzyma za Was kciuki, ponieważ przeszła tą samą drogę co Wy, a dziś cieszy się dobrym zdrowiem, zaś czas wolny w okresie rekonwalescencji wykorzystała na zrobienie prawa jazdy, na co do tej pory nie miała nigdy czasu smile
          Tak więc widzisz, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło smile
          A jeżeli chcesz poznać bliżej Wiki i jej losy to zapraszam do prześledzenia jej postów w tym wątku, począwszy od olikkk 17.01.12, 15:14
          Zachęcam, bo to z pewnością doda Ci jeszcze więcej nadziei kiss

          https://wt09.wrzuc.to/obrazek/uCIVggivi0/2r27wy8_hehpwan.gif

          http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
          • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 03.07.12, 21:26
            Atiu kissjak po badaniu?
            Peti trzymam paluchy za jutrzejszą wizytę w CO kiss
            • bulbinka536 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.07.12, 14:35
              Peti czekamy na wieści od Ciebiekisskiss
              • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 04.07.12, 16:48
                Właśnie rozmawiałam z Peti , która dopiero wraca z CO. Powiedziała,żebym przekazała Wam te wieści bo nie wie czy uda jej się uruchomić internet przez nadchodzącą burzę.
                W poniedziałek rozpoczyna brachyterapię i musi dostarczyć do CO szkiełka do ponownego badania HP gdyż lekarz chce jeszcze raz sprawdzić czy nie będzie potrzebna jeszcze 5 tygodniowa radioterapia.
                • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 04.07.12, 17:33
                  Dzięki Kasienko kiss u Ati też jak doczytałam wszystko w porządku, więc bardzo, bardzo się cieszę Dziewczyny kiss

                  https://wt09.wrzuc.to/obrazek/uCIVggivi0/2r27wy8_hehpwan.gif

                  http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
    • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.07.12, 18:29
      Jechalam do CO z nadzieja ze potwierdzi sie to co mowil Profesor ze 3 zabiegi i kontrole a okazalo sie inaczej.Tak jak kasia napisala mam przywiesc swoje szkielka ,wogule nie rozumiem po co.Z wyniku ktory mam wychodzi ze mialam zmiane tylko na szyjece i wiecej nigdzie ni bylo raka,a ty na nowo chca to badac i dopuki nnie bedzie wyniku nie bedzie wiadomo czy bedzie czy nie.Lekarz stwierdzil ze g3 to jest zle i ze naciec 0,8mm grubosci i 2,5 cm dlugosci to bardzo duzy a profesor mowil ze zmiana nie byla bardzo duzo.Nic juz nie rozumiem.
      • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 04.07.12, 18:36
        Peti kochana , bo w CO dużo dokładniej podchodzą do problemu, dlatego chcą znać więcej szczegółów , żeby wiedzieli jak dalej postępować, dlatego to wszystko w mojej oceniesmile A Ty się nie zamartwiaj od początku, tyko daj im co potrzebują i spokojnie czekaj na dalsze leczenie smile
        Więcej wiary Peti - proszę kiss

        https://wt09.wrzuc.to/obrazek/uCIVggivi0/2r27wy8_hehpwan.gif

        http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
        • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.07.12, 22:00
          Peti, nie wiem czy Cie to uspokoi, ale mój wynik hp też był weryfikowany w CO. Zastanawiali się czy wymagam leczenia uzupelniającego (c hemii), czy tylko kontrole.
          Myślę,że lepiej zweryfikować wynik, ŻEBY zastosować najlepsze leczenie. Oni chyba wierzą tylko swoim patologom ( tak mi tłumaczył mój lekarz).
          Buźka!
          • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 04.07.12, 23:02
            Petuniu Skarbie kiss Będzie wszystko dobrze Ty masz się zdać na wiedzę lekarzy. Onkolodzy wiedzą co robią jeżeli chcą sprawdzić to niech sprawdzają to tylko i wyłącznie dla Twojego dobra tak jak dla mojego wycieli mi zdowe jajniki i zdrową szyjkę macicy bo tak było trzeba!!!!!!! O ile to możliwe to może mi któraś z Was wyjaśnić o jakich szkiełkach Peti pisze? Petuniu trzymam kciuki i pamiętaj że juz tyle przeszłaś to musisz dać rade i iść dalej. Ściskam Cię z całych sił kiss kiss
            Napiszę jeszcze tylko dla Dziewczyn - wczoraj byłam na USG- jest wszystko ok.
            Pozdrawiam Wszystkie Dziewczyny kiss
            • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.07.12, 06:05
              Witam z samego rana. Ale grzmi!!! U Was też?
              Atiu, gratuluję dobrego wyniku, tak ma być i nie ma innej opcji!
              Szkiełka, to są te próbki oddawane do badania hp.
              Miłego dnia, szykuję się do roboty!
              Całuski!
          • peti330 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.07.12, 08:20
            Przyznam sie ze sie bardzo tego wczoraj przestraszylam.Myslalam ze skoro marginec jest 1 cm czysty i ze skoro wycieto mi tak duzo wszystkiego i wszedzie czysto bo w sumie to 25 wezlów tez jest czystch to wystarcza tylko te blachy. Bylam pewna ze w takim ukladzie nic tam mi nie fruwa juz,i nastawilam sie na zblizajac sie koniec leczenia. Lekarz chce te szkielka wiec zaraz ide do szpitala po ich odbior i dowioze ale mysle ze to i tak nic nie zmieni. On wyraznie byl niezadowolony ze naciek na szyjce ma gl 0,8mm i 2,5 cm. do tego jeszcze to g3 co myslalam ze nie ma takiego duzego znaczenia skoto nic nigdzie nie znalezli. Myslalam ze poprostu moj rak siedzila w jednym miejscu i zostal usuniety z duzym marginesem wiec juz jestem bezpieczna. Boje sie tej radioterapi i tych skutko ubocznych. Niewiem juz nic i nic z tego nie rozumiem. Jeden lekarz zaleca takie leczenie a drugi takie.Tymbardziej ze bylam zadowolona jak uslyszalam od profesora ze w moim przypadku nie jest konieczna radykalna terapia zewnetrzna i zadna chemia tylko te brachy.A tu prosze.
            • kasia7915c Re: Z rakiem można wygrać :) 05.07.12, 10:21
              Witajcie kobietki z tego wątku kiss
              Pati kochana, wiem że jest Ci bardzo ciężko- ciągle w oczekiwaniu i niepewności, ale leczenie już się zaczęło , to bardzo dobrze-musisz dzielnie przejść przez to wszystko a ja i dziewczyny będziemy z Tobą.kiss
              Lagunko ja się czujesz kobietko? Wpadasz tu na chwiluńkę i zaraz znikasz.Skrobnij choć słówko co u Ciebie .
              • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.07.12, 11:12
                Petuniu kiss ja myślę że skoro zalecają brachy i radioterapię to dla Twojego większego bezpieczeństwa, zauważ że są tu dziewczyny które miały zalecone wszystko łącznie z chemią, a to że wycieli z zapasem to dobrze to tak musieli i tak trzeba było. Ważne że fizycznie dobrze się czujesz i popatrz jak się zmieniło Twoje podejście i psychika kiedy dostałaś wyniki, a to że się znowu boisz to normalne, każda z nas się boi ja też się boję i każda pewnie tu dziewczyna się boi, ale musisz być silna nie pozwól aby strach Cię zdominował, musisz poddać się leczeniu i wierzyć że będzie dobrze. Trzymam cały czas za Ciebie kciuki kiss
                • atia1972 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.07.12, 11:14
                  Lagunko kiss
                  Dziękuję smile Miłego dnia Ci życzę kiss
                  • eli-50 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.07.12, 12:33
                    Atiu gratuluję dobrych wyników kiss
                    Peti u Ciebie też będzie dobrze. Dodatkowe badania pozwolą na sprecyzowanie leczenia. Trzymaj się i bądź jak najlepszej myśli kiss
                    Pozdrawiam Was bardzo gorąco kisskiss
              • laguna.0 Re: Z rakiem można wygrać :) 05.07.12, 17:46
                Cześć, jak żyjecie?
                U mnie chyba jest OK - kontrola w CO w kwietniu była pomyślna, teraz mam się zgłosić VII/VIII, to pójdę po urlopie, czyli na początku sierpnia.
                Od jakiegoś czasu walczę z bólem i pieczeniem w żołądku. Lekarz rodzinny przepisał mi jakieś mleczko i tabletki na zredukowanie kwasów żołądkowych. Na razie guzik to daje, ale grzecznie biorę, bo termin u gastrologa dopiero na 20 sierpnia, a prywatnie nie idę, bo mi kasy szkoda. Pewnie czeka mnie gastroskopia, ale to znów kolejne tygodnie czekania.
                Zrobiłam sobie cytologię ( a co!), do czego i was zachęcam! Ale tu wszystkie kobietki uświadomione i wiedzą, że profilaktyka to podstawa.
                Zaczynam mieć alergię na białe fartuchy, bo jak się 40 lat nie chodziło do lekarzy, a teraz ganiam co 3 m-ce, to trudno przywyknąć.
                A, zapomniałam, że robiłam jeszcze badanie na krew utajoną w kale ( przepraszam), i jest OK. To z kolei wynik mojej wizyty u dermatologa, ale o tym już chyba pisałam.
                Refleksja moja jest ostatnio jedna - chodzenie do lekarzy szkodzi zdrowiu !
                No a tak na serio, to wymyśliłam, że diagnostyka w naszym pięknym kraju leży i kwiczy i w dużej mierze przypomina wróżenie ze szklanej kuli.
                Dlatego ostrożnie należy podchodzić do wszelkich prognoz i statystyk, bo życie i nasz organizm są nieprzewidywalne ( Peti, to do Ciebie).
                Hough!
                • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 05.07.12, 18:29
                  Laguno z Twoich problemów żołądkowych się nie cieszę sad natomiast z dobrych wyników i owszem i życzę Ci, żeby kolejne okazały się również pomyślne dla Ciebie kiss

                  https://wt09.wrzuc.to/obrazek/uCIVggivi0/2r27wy8_hehpwan.gif

                  http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
                  • natka500 Re: Z rakiem można wygrać :) 14.07.12, 20:39
                    Zmieniłam htz z Fem7,które zmienia się po siedmiu dniach,a przeszłam na systen50.Podpowiedzcie mi po ilu dniach się go zmienia ?
                    • olikkk Re: Z rakiem można wygrać :) 14.07.12, 22:17
                      Natko ja też stosuję Systen50 i zmieniam zawsze we wtorek i w piątek wg wskazówek lekarza, z tym, że kleje tylko połówkę. Jednak to bez znaczenia, bo cały również należy zmieniać w ten sam sposób.
                      Pozdrawiam smile

                      https://wt09.wrzuc.to/obrazek/uCIVggivi0/2r27wy8_hehpwan.gif

                      http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka