Dodaj do ulubionych

żylaczek odbytu

IP: *.centertel.pl 04.10.13, 15:19
Wyskoczyło mi TO coś na zewnątrz odbytu. Normalnie czułam jak rośnie. Przeszkadzało przy siedzeniu. Pierwszy dzień - totalna panika. Drugiego dnia udałam się do zaprzyjaźnionej Pani Ginekolog zaznaczając, że to chyba nie Jej specjalizacja, ale w Jej okolicach wink
TO coś ma wielkość dużego ziarna grochu albo małej wisienki. Jest na zewnątrz. Już nie boli. Ale NIE CHCĘ tam tego!!!
Ginekolog po wywiadzie stwierdziła, że to następstwo "gwałtownego wypróżnienia" (biorę tabletki na cukrzycę, które niekiedy "dynamizują" wypróżnianie) i przepisała czopki i maść Posterisan.
Czopki już zużyłam, maścią nadal smaruję. Nie boli, ale JEST sad
Czy jest szansa, że po maści zniknie? Jeżeli nie to co dalej?
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: żylaczek odbytu 04.10.13, 18:35
      innymi słowy żylaczunio?? big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

      matko świnta, to zwykłe hemoroidy.
      weź se wujcia gugla o to zapytaj.
      • Gość: dziewczyna 40+ Re: żylaczek odbytu IP: *.centertel.pl 04.10.13, 19:45
        wujka też dopadła ta przypadłość?
        chodzi mi bardziej o Wasze doświadczenia, a nie o wikipediową, czy inną teorię wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka