Dodaj do ulubionych

ozieblosc sesualna.

02.11.04, 10:06
jest artykul o kobiecym orgazmie,
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,53302,2327676.html?v=0&f=630
nie czytajcie! bo jest fajny wink
nie piszcie, bo nikt nie pisze wink
j.


Obserwuj wątek
    • jooplin Re: ozieblosc sesualna. 02.11.04, 10:23
      dubluje mojego mejla.
      • Gość: S Re: ozieblosc sesualna. IP: *.grudziadz.pl / 212.160.232.* 03.11.04, 08:13
        Cześć, z zainteresowaniem przeczytałam artykuł, ale przyznam, że niewiele mi
        wyjaśnił. No bo jak wyjaśnić fakt, ze po 1,5 roku wspaniałego małżeństwa ze
        wspaniałym facetem odechciało mi się z nim kochać? Przyczyny z artykułu nie
        wchodzą w grę; dużo o tym rozmawiamy, w łóżku nigdy nie było nudno, a między
        nami nic się nie zmieniło na gorsze. Mimo to nie mam już ochoty na seks, za to
        coraz większe wyrzuty sumienia. Może ktoś ma jakieś pomysły, co z tym zrobić?
        Pozdrawiam!
    • Gość: kaska Re: ozieblosc sesualna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 12:05
      przeczytalam, ciekawy artykul. Teraz chcialabym pogadac na forum z jakims
      seksuologiem, ale forum seksuologia jest juz w archiwum, niestety sad
      A w rzeczywistosci chyba do takowego sie nie zglosze, zwyczajnie jakos mi tak
      wstyd i w ogole..
      • Gość: S Re: ozieblosc seksualna. IP: *.grudziadz.pl / 212.160.232.* 03.11.04, 12:18
        Hej Kaska, czy to znaczy,że masz podobny problem? Jak sobie z tym radzisz?
        Podziel się wrażeniamiwink, jeśli możesz.
        • Gość: kaska Re: ozieblosc seksualna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 13:05
          Moim problemem jest brak jakiegokolwiek orgazmu podczas stosunku. Nie wiem czym
          to jest spowodowane, bo sama potrafie doprowadzic sie do szczytowania. Na razie
          nie jestem dlugo z partnerem, dlatego tez wierze, ze z czasem ten problem
          zniknie. Mam taka nadzieje, bo to bardzo meczy mojego partnera i jest mi
          przykro z tego powodu.
          • Gość: nowa Re: ozieblosc seksualna. IP: *.bytom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 13:12
            Wiecie co? nas tutaj jest wiecej niz wszystkim sie wydaje. Niektore wstydza sie
            przyznac, ze nie miewaja orgazmu.
            Ja nie mialam nigdy i nigdy sie tego nie wstydzilam. Jestem z moim pratnerem od
            roku, od roku tez mieszkamy razem. Bardzo sie kochamy wiec odpada glowna teoria
            braku szczytowania (brak uczucia, bezpieczenstwa) Szczerze mowiac stracilam juz
            nadzieje, ze kiedykolwiek bede miala orgazm. Staram sie cieszyc kazda
            przyjemnoscia i nawet jesli podczas baraszkowania nic nie czuje to i tak sie
            ciesze ze zblizenia, z kazdego dotyku czy pocalunku.
            Moze kiedys samo przyjdzie, pewnie w najmniej oczekiwanym momencie wink
            • Gość: lilith76 Re: ozieblosc seksualna. IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.11.04, 14:18
              fajnie to napisałaś smile))
              mam troszkę podobnie, choć ja się tym w ogóle nie przejmuję smile))
    • lilith76 Re: ozieblosc sesualna. 03.11.04, 14:21
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22378
      jeszcze spokojne miejsce (bez eksperta) do pogadania.
      • marghot Re: ozieblosc sesualna. 03.11.04, 14:52
        a czy bierzecie hormony?
        ja zauważyłam u siebie podobne objawy, lecz składam to na karb tabletek anty.
        Postanowiłam zrobić sobie dłuższą przerwę (tak około 6-8 miesięcy) i zobaczyć
        czy to coś da.
        • Gość: nowa Re: ozieblosc sesualna. IP: *.bytom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 21:14
          bralam i przestalam smile od dwoch miesiecy nie biore i widze poprawe smile jakis
          dzikus we mnie wstapil smile ale orgazmu jak nie bylo tak nie ma smile
          • Gość: S Re: ozieblosc sesualna. IP: *.smgr.pl / 195.136.126.* 03.11.04, 22:05
            Ja odstawiłam ytabletki, bo wydawało mi się, że to może być przyczyną
            mniejszego zainteresowania seksem. Niestety, niewiele się zmieniło. Z tymże u
            mnie problemem nie jest brak orgazmu- tu jest wszystko OK. Chodzi raczej o samo
            zainicjowanie seksu. Kiedyś przychodziło mi to bardzo łatwo i spontanicznie.
            Teraz gdy wieczorem kładę się do łóżka, myślę sobie "ojej, jeszcze seks...".
            Czuję się z tym okropnie, bo mam naprawdę fantastycznego męża i zawsze sprawia
            mu ogromną przykrość gdy wyczuje moją niechęc do zbliżenia. co z tym zrobić??
            • Gość: nowa Re: ozieblosc sesualna. IP: *.bytom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 10:35
              tez czasami tak mialam tzn brak ochoty na sex - to bylo podczas brania
              tabletek. teraz moglabym zywcem pozrec mojego chlopa. sytuacja niestety sie
              odwrocila i to teraz on czesciej nie ma ochoty na sex sad ale wtedy robie tak
              jak on gdy ja nie mialam ochoty tzn przytulam sie do niego bardzo mocno wink
              przeciez tez ma prawo byc zmeczony czy po prostu nie miec ochoty smile
              • Gość: S Re: ozieblosc sesualna. IP: *.grudziadz.pl / 212.160.232.* 04.11.04, 12:19
                No tak, ale określmy, co to jest "często". My kochamy się średnio raz na
                tydzień i przeważnie nie z mojej inicjatywy- mnie wystarczyłoby zdecydowanie
                rzadziej i tu jest pies pogrzebany. Kiedyś kochaliśmy się nawet kilka razy
                dziennie i wszystko 'grało'. Nie mam pojęcia, czemu mi się tak odmieniło i
                właśnie to mnei martwi. Rzeczywiście czasem chodzi o zwykłe zmęczenie po pracy,
                ale nie można się tym wykręcać za każdym razem...
    • Gość: * Re: ozieblosc sesualna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 13:20
      Ja mam kłopoty po porodzie. Sama nigdy nie inicjuję seksu, a ostatnio bardzo
      trudno mi osiągnąć szczyt. Może to być spowodowane pigułkami, ale ja jestem
      załamana. Nie mogę się wyładować, chodzę przygnębiona i zestresowana. Mam
      nadzieję, że mi przejdzie, bo widzę, że mój kochany mąż też cierpi z tego
      powodu i chyba nawet sam się obwinia sad
      • Gość: nowa Re: ozieblosc sesualna. IP: *.bytom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 13:56
        dziewczyny...a moze ponakrecajcie sie w ciagu dnia ...tzn wyobrazcie sobie, ze
        kochacie sie ze swoim kochanym, no wiecie o co mi chodzi? smile gwarantuje, ze jak
        caly dzien albo nawet pol sie tak ponakrecacie to wieczorem wybuchniecie smile ja
        tak robie bardzo czesto wink
    • Gość: kasia Re: ozieblosc sesualna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 13:59
      a jak to sobie wyobrażasz zwłaszcza siedząc w pracy??? nie ma tu przynajmniej u
      mnie w pracy fajnych facetów żeby można było chociaż sobie coś wyobrazić jak
      znasz jakieś sposoby to napisz jestem ciekawa i napewno skorzystam
      • Gość: nowa Re: ozieblosc sesualna. IP: *.bytom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 14:08
        ja lubie to robic w pracy, i nie masz sobie wyobrazac z jakims obcym facetem
        tylko ze swoim ukochanym ! smile do zdrady nie namawiam smilei na pewno masz w pracy
        chwilke, zeby odsapnac wiec wtedy myslisz sobie jak to sie kochacie wieczorem wink
        ja po takim dniu wieczorem jestem napalona jak po miesiecznym celibacie. i
        uwierzcie mi, ze sex jest wtedy duzo przyjemniejszy wink
        powodzenia
      • Gość: nowa Re: ozieblosc sesualna. IP: *.bytom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 14:11
        u mnie sprawa wyglada troche inaczej bo to ja musze nakrecac mojego ukochanego
        przez pol dnia, zeby wieczorem byl napalony. swintusze mu troche sms`ami wink
        albo chodze po prostu w stringach po domu i wiem, ze jak tylko mnie zobaczy to
        dopadnie smile mowie wam jak to dziala wink
        • super-kasiatko Re: ozieblosc sesualna. 04.11.04, 14:32
          Nakręcanie nic nie pomoże. Ja mam nawet kłopoty z orgazmem. Źle mi z tym sad
          • Gość: nowa Re: ozieblosc sesualna. IP: *.bytom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 14:37
            ja w zyciu nie mialam orgazmu ale sie tym nie przejmuje. dlaczego mam sie
            martwic, jesli bede o tym myslala i wmawiala sobie ze to jest zle nigdy go nie
            bede miala. kiedys sie tym przejmowalam ale mi przeszlo jak nauczylam sie
            czerpac przyjamnosc z tego co czuje nawet jesli czuje malo wink
            • Gość: zaga Re: ozieblosc sesualna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 14:46
              dziewczyny ale czy wy udajecie orgazm jak się kochacie?? ja tak niestety bo mój
              mąż o niczym nie wie, myśli, że jestem zaspokojona a tu nic od 10 lat. Nie wiem
              co robić poprostu udaję ale już powoli braknie mi sił pomóżcie c robić???
              • gooska Re: ozieblosc sesualna. 04.11.04, 14:51
                w zyciu nie udawalam - to nie w pozadku, zle bym sie z tym czula. chyba lepiej
                nie udawac ale skoro Twoj maz o niczym nie wie to moze udawaj dalej bo moze byc
                zle jak sie dowie. Nie wiem...moj kochany wie smile
                • Gość: zaga Re: ozieblosc sesualna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 14:54
                  kiedyś próbowałam mu o tym powiedzieć, ale niespecjalnie to przyjął mówi coś o
                  wizycie u sexuologa ale ja potem powiedziałam, że kłamałam i że wszystko jest
                  ok. Teraz to myślę, że już trochę za późno na wyjawienie prawdy. Po tylu latach
                  czy myślicie, że skoro nie mam orgazmu to coś jest ze mną nie tak?

                  • gooska Re: ozieblosc sesualna. 04.11.04, 14:57
                    gdybym nie byla kobieta i gdybym nie doswiadczala tego na wlasnej skorze
                    powiedzialabym, ze cos z Toba nie tak. ale skoro ze mna jest wszystko ok to z
                    Toba tez. tak widocznie juz musi byc. podobno trzeba sie tego nauczyc. moze
                    nauka zajmuje wiecej niz 10 lat smile
                  • Gość: mimi Re: ozieblosc sesualna. IP: *.72.1311O-CUD12K-01.ish.de 04.11.04, 14:59
                    Mysle ze wiele kobiet ma problemy z
                    orgazmen lub wogole go nie ma.
                    Ja takze nigdy nie mialam, wogole
                    nic przy tym nie czuje, jakby po mojej
                    stronie szlo to bym sie wogole nie musiala
                    kochac z moim facetem, ale by mi zal go bylo,
                    i zawsze udaje.
                    • gooska Re: ozieblosc sesualna. 04.11.04, 15:03
                      a moze trzeba isc do specjalisty? chociaz ja w nich nie wierze bo co niby mi
                      powie? ze mam problemy wynikajace z mlodosci i siedza mi gleboko w glowie?
                      powie mi ze mam sei rozluznic i przestac o tym myslec? nie uswiadomi mnie bo ja
                      wiem w czym tkwi problem. nie roztrzasam sie nad tym bo zamartwilabym sie na
                      smierc. z sexu mozna czerpac wiele radosci nie majac orgazmu - tego tez trzeba
                      sie nauczyc wink
                      • Gość: zaga Re: ozieblosc sesualna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 15:18
                        dlatego ja już machnęłam ręką trudno nie mam to nie mam czasem mi tylko szkoda
                        bo chciałabym to kiedyś przeżyć tsak na prawdę. Ale łechtaczkowy mam. Więc nie
                        wiem co jest grane.
              • k.j Re: ozieblosc sesualna. 04.11.04, 15:24
                ja nie udaje, przez to moj facet wie ze jest cos nie tak, a poza tym jak sie
                udaje? poprzez skurcze miesni pochwy?
                • Gość: zaga Re: ozieblosc sesualna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 15:31
                  tak poprzez skurcze i odpowiednie okrzyki. Ja nie mogę powiedzieć bo byłby to
                  dla niego straszny cios.
    • super-kasiatko Re: ozieblosc sesualna. 04.11.04, 15:33
      Ja nie okłamuję mojego męża, a z resztą wydaje mi się, że on doskonale wie,
      kiedy mam orgazm. czasem mam tylko łechtaczkowy, to chyba mu trudniej, ale
      sądzę, że większość problemów z seksem wynika z naszej psychiki-dziecko,
      rodzina w domu, to wszystko hamuje i ogranicza przyjemność
      • Gość: zaga Re: ozieblosc sesualna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 15:37
        tak masz rację, przecież tak naprawdę to nawet nie jesteśmy w stanie się
        odpowiednio rozlużnić ani przygotować psychicznie. Wiecznie ktoś jest w
        okolicy. przez to jest ta blokada i jeszcze dziecko śpiące obok w pokoju. Ale
        jak to zmienić? przecież jeszcze długo tak będzie dopuki dziecko nie dorośnie
        i nie pójdzie na swoje...
    • Gość: :) Re: ozieblosc sesualna. IP: *.media4.pl 04.11.04, 21:04
      ja mam za to zawsze, ale tylko z pieszczotami- tzn masażykiem , inaczej nie da
      rady..czy potraficie osiagac szczyty bez masażyku? dodam zemam mniej wiecej 25
      lat i tez mi sie obniiżyło libido, kiedys to mogłam 7 razy w tyg nawet po kilka
      razy, a teraz raz na tydzien to juz jest hohowink
      • Gość: K Re: ozieblosc sesualna. IP: *.kasztanowe.net / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:06
        Wiesz co w sumie ja też mam tylko poprzez pobudzanie palcami, masażyki,
        itp.Jeszcze nigdy nie miałam orgazmu podczas stosunku.Czy to jest od czegoś
        uzależnione??A może to kiedyś przyjdzie z czasem??Też mi głupio przed moim
        facetem:/uncertain
        • Gość: super-kasiatko Re: ozieblosc sesualna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 10:26
          Ja nigdy nie miałam masażyku, a osiągam orgazm. Dziś wszyscy wyszli z domu,
          dziecko spało w wózku w drugim pokoju i.... było zajebiście smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka