Dodaj do ulubionych

wrastające paznokcie, ratunku

17.09.05, 15:51
Od porodu nonstop morduję się z wrastającymi paznokciami - przedtem nie
miałam tego problemu. Obcinam je tak jak dawniej. CZy któraś z Was miała może
ten problem? Co może być jego przyczyną? W ciąży bardzo mi puchły stopy...
JAk sobie z tym radzić? Od kilku miesięcy jak nie ten to inny paznokcieć
wrasta, z przerażeniem myślę, co bęzdie teraz jesienią i zimą, bo latem
chodziłam w klapkach i przynajmnije bólu nie czułam. Płyn Scholla nie pomagasad
Obserwuj wątek
    • czajkax2 Re: wrastające paznokcie, ratunku 17.09.05, 16:24
      Miałam identycznie. Po porodzie cierpialam katusze z pwodu paznokic,mimo ze
      wcześniej nie miałam z nimi problemu. Konieczna byla wizyta u chirurcha,który
      powycinał mi wrastajace paznokcie i zalecil smarowanie maścią. Pomogło. Od 2
      lat nie mam z tym problemu(tfu tfu, na psa urok).
      • czajkax2 Chodziło mi o chirurga:)) n/t 17.09.05, 16:25
    • lila1974 Re: wrastające paznokcie, ratunku 17.09.05, 20:59
      Zabieg to "klinowe wycięcie paznokcia wrastającego" i polega nie tylko na
      wycięciu samego paznokcia ale również wymodelowaniu opuszka palca tak, by
      paznokieć nie miał się już gdzie wrastać.
      Przeprowadza się go w znieczuleniu miejscowym i nic nie czujesz. Należy się
      jednak przygotować, że z chwilą, gdy znieczulenie przestanie działać, nie
      będzie miło. Środki uśmierzające ból będą mile widziane.
      Zabieg nie jest tani (ok 200 zł) ale może zapytaj w NFZ, czy jest refundowany.
      Piszę z własnego doświadczenia - przez rok chodziłam tylko w kapciach -
      "sekretarka w kapciach" smile
      Mam spokój od 10 lat.

      Pod żadnym pozorem nie daj sobie zrywać paznokcia, bo nacierpisz się wściekle a
      efekt będzie mizerny.

      Wyrazy wspólczucia, wiem co to za ból.
    • rybkaisia Re: wrastające paznokcie, ratunku 17.09.05, 22:18
      He,he wiem, że to nie smieszne ale ja też na to cierpiałam po porodzie. To
      chyba jakiś syndrom poporodowysmile) Zanim udasz się do chirurga spróbuj czegoś co
      mnie pomogło i obyło się bez interwencji skalpela. Kosmetyczka doradziła mi
      wymoczyć porządnie nogi w wodzie z dodatkiem mydła "biały jeleń",potem podważyć
      wrastającą część paznokcia i ją obciąć (to co wrasta i boli) po czym obłożyć
      palucha rivanolem. Mnie pomogło, wielka ulga ale faktem jest, że od tego czasu
      musze uważać na ciaśniejsze obuwie i "nie zapuszczać się" jeżeli chodzi o
      długość paznokci.
      Pozdr.,
      • lila1974 Re: wrastające paznokcie, ratunku 18.09.05, 08:35
        U niektórych osób bywa, że owszem wytniesz tę wrastającą część a palec nadal
        boli i zachodzisz w głowę "dlaczego?". Okazuje się, że głęboko w palcu zostaje
        drzazga, o której nawet nie ma się pojęcia. Gdybym poczekała jeszcze jakiś
        czas, moja przebiłaby mi palec, taka była cieniutka i długa.
        • olik.p Re: wrastające paznokcie, ratunku 19.09.05, 11:07
          Zanim pójdziesz do chirurga spróbuj może preparat Scholl nazywa się Toenail, to
          jest płyn, z pędzelkiem do smarowania, zapobiegający wrastaniu paznokci a
          wrastające "wyprowadza". Do kupienia np. w Rossmannie w stoisku Scholla, w
          aptece pewnie też. Sprawdzone, stosowałam, mnie pomagało i nie odnawia się od
          dawna. Mam nadzieję, że Tobie też pomoże i obędzie się bez chirurga, czego Ci
          życzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka