Dodaj do ulubionych

boląca chrosta za uchem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 12:15
za małżowiną uszną utworzyła mi się mała boląca chrostka powodująca lekką
opuchlizne.czy ktoś z was miał coś takiego.nie pytała bym o taki drobiazg ale
widziałam kiedyś w programie medycznym jak doktor sprawdzał pacjentowi , chyba
z otyłością, czy nie ma jakiś zmian za uszami.
za podpowiedzi dziękuję
Obserwuj wątek
    • Gość: niezalogowana Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 15:33
      co to jest chrosta?
      • Gość: kasia Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 15:35
        to samo co krosta.
        • Gość: ??? Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 16:28
          czy Chasia to to samo co Kasia?
          • Gość: kasia Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 18:10
            nie,ale jak łatwo NIEKTÓRZY wiedzą w różnych regionach uzywa sie różnych
            zwrotow I dlatego raz się słyszy"chrostka"a raz"krostka".jak dla mnie to proste
            i oczywiste.
            • Gość: kasia Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 18:16
              A który to region?
              • Gość: kasia Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 18:39
                ja jestem ze ślaska i u nas sie mówi chrosta a moj mąż ze stolycy i mówi
                krostka.
                • katline Re: boląca chrosta za uchem 01.11.06, 20:27
                  Kasia prosi o poradę zdrowotną, a nie o porady kółka polonistycznego.
                  • Gość: natalia. Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 21:19
                    to jej udziel wink
                  • Gość: profesjonalistka Re: boląca chrosta za uchem IP: *.chello.pl 02.11.06, 22:55
                    ale zanim ktoś ewentualnie udzieli jakiejkolwiej rady musimy sie dowiedziec co
                    jest problemem, jesli ktos czegos nie rozumie. jasne? troche profesjonalizmu na
                    tym forum.;o)
                    • Gość: sky Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 14:13
                      popieram
            • Gość: ciocia halinka UM Re: boląca chrosta za uchem IP: *.lodz.mm.pl 01.11.06, 18:43
              Jak słyszłę "blomba" zamiast plomba, to mnie aż trzęsie. Dodam, ze nie powinno
              się generalnie mówic plomba, tylko wypełnienie. Nie posługujmy się
              kolokwializmami tylko językiem polskim. I nie "chrosta", o zgrozo! Poza tym co
              ma otyłosc to występowania różnego rodzaju zmian skórnych?Dopóki coś nie boli,
              nie narasta, to po co zaczynac takie wątki.Głupota nie zna granic.
              • Gość: ciocia halinka UM Re: boląca chrosta za uchem IP: *.lodz.mm.pl 01.11.06, 18:44
                o sorry boli cię ta "chrosta" to może idź do dermatologa.
                • Gość: kasia Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 18:53
                  "chrosta"to nie kolokwializm tylko wyrażenie gwarowe.pani sobie poczyta pani
                  halinkosmile
              • Gość: ciocia halinka UM Re: boląca chrosta za uchem IP: *.lodz.mm.pl 01.11.06, 22:02
                Ta a gwarowe tez jest "przyszłem i poszłem"?Moze prościej nie wymagajmy od
                siebie fachowego języka medycznego, ale przynajmniej posługujmy się poprawnie
                naszym polskim. A co do tej krosty to wogóle śmieszna sprawa, bo co to ma do
                otyłosci?Czepiam sie jednego i drugiego, bo na tym forum czytam duzo głupich
                postów i równie głupich odpowiedzi nie w stosunku do autora postu, ale innych
                członków forum, nie mających związku z głównym tematem.
                • Gość: babcia zosia Re: boląca sprawa IP: *.core.lanet.net.pl 02.11.06, 13:23
                  nie wymagajmy od
                  > siebie fachowego języka medycznego, ale przynajmniej posługujmy się poprawnie
                  > naszym polskim,

                  bo na tym forum czytam duzo głupich
                  > postów i równie głupich odpowiedzi nie w stosunku do autora postu, ale innych
                  > członków forum,
                  oj Halinko jak ja cię rozumiem sad
                  tylko sie nie odzywam bo już stara jestem to i nudna z tym czepianiem sie o
                  dbałoś w mowie i piśmie,
                  niestety młodzi ludzie coraz mniej zwracają uwagi jak piszą na forum sądząc że
                  taka luźna dyskusja nie zobowiazuje do dbałości o poprawną polszczyznę
                  • Gość: sky Re: boląca sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 19:14
                    bez komentarza.jesteście wszyscy "fantastyczni".szkoda słów.pozdrawiam
              • Gość: sky Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 14:23
                Zadawanie pytań nie jest oznaką głupoty.pisząc o mym problemi dodałam, że zmiana
                za uchem powoduje ból.
                Poza umiejętnością poprawnego posługiwania się ortografia, dobrze jet jeszcze
                posiadać umiejętność dokładnego czytania lub czytania ze zrozumieniem.
                Co do otyłości:towarzyszy ona często ludziom chorym na cukrzycę.A moim celem
                było dowiedzenie się czy takie zmiany skórne mogą mieć coś wspólnego z tą chorobą.
                POZDRAWIAM WSZYSTKICH
    • Gość: zuza Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 19:03
      za małżowiną uszną utworzyła mi się mała boląca chrostka

      chrostka za małżowiną, ładny zestaw
      pryszcz ci się zrobił po prostu
      • Gość: chrosta hehehe Re: boląca chrosta za uchem IP: *.chello.pl 01.11.06, 20:10
        a co to jest chrosta ?
        • kotbehemot6 Re: boląca chrosta za uchem 01.11.06, 20:17
          pewnie takie coś za uchemsmile))))
          • venus22 Re: boląca chrosta za uchem 02.11.06, 08:47
            gorsze sa chrosty na dekoldzie. cieszcie sie ze ta jest chociaz za malzowina.

            Venus
            • bajeranek Re: boląca chrosta za uchem 02.11.06, 09:06
              Chrosty na dekoldzie, to jest to! Oraz kucie w boku a na obiad gularzsmile.
    • Gość: Sky Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 19:17
      A tak na marginesie.Chciałam wiedzieć czy to może mieć związek z cukrzycą.Ale
      jeśli nikt nie chce mi pomóc w odpowiedzi na to pytanie to trudno.
      • venus22 Re: boląca chrosta za uchem 02.11.06, 22:17
        no popatrz- niby maly byczek a jak skutecznie bodzie - z wrazenia nikt nie
        pamieta o co pytasz.. tylko byczek, samotnie, jest w centrum uwagi...


        Venus
    • Gość: niewiedząca Re: boląca chrosta za uchem IP: *.chello.pl 02.11.06, 22:51
      a co to jest chrosta?
      • Gość: ewa Re: boląca chrosta za uchem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 23:31
        poczekaj aż sie wybuduje i wyciśnij. Mnie też czasami tak wychodzi
        • Gość: sky Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 14:11
          już znikła mi ta krosta.to nie był pryszcz.miałam naprawde spuchnięte to
          miejsce.ale już jest dobrze.a co do wyciskania:NIE WOLNO WYCISKAć ZMIAN
          SKURNYCH.Zapytajcie dermatologa.
          Może naprawdę nie powinnam pisać tego pytania na forum.Ja naprawdę chciałam
          tylko wiedzieć czy to może mieć związek z cukrzycą bądź np.złej diety.
          Co do błędu:W moim regionie mówiąc o wypryskach mówi się "chrosta".Napisałam jak
          się słyszy.Wszystkich urażonych tak błachym problemem przepraszam.Ale pisałam
          mechanicznie i nie zauważyłam błędu,zwłaszcza,że nieczęsto się go
          pisze.Komentowanie pisowni tego słowa jest śmieszne i mnie rozbawiło.
          • Gość: basia Re: boląca chrosta za uchem IP: *.crowley.pl 03.11.06, 14:49
            Zmiany SKÓÓÓÓÓÓÓRNE moga nie byc BŁAHHHHHE smile
          • Gość: martta Re: boląca chrosta za uchem IP: 81.15.194.* 03.11.06, 15:59
            Gość portalu: sky napisał(a):
            Komentowanie pisowni tego słowa jest śmieszne i mnie rozbawiło


            no rzeczywiście bardzo śmieszne, tak się składa że pracuje w skarbowym i to co
            ludzie a zwłaszcza młodzi ludzie piszą to totalna porażna posliek szkoły,
            czasami mam wrażenie że 3/4 tych osób W OGÓLE NIE CHODZIŁO DO SZKOŁY
            więc ja jestem jak najbardziej za tym zeby poprawiać
            • Gość: sky Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 17:02
              do matty:oczywiście że należy poprawiać ale nie w taki sposób i niekoniecznie na
              tym forum.Błędy się zdażaja wszystkim i to nie koniec świata.A popełnianie
              błędów nie zdaża się tylko ludziom młodym.
            • Gość: sky Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 17:05
              i nie śmiałam się z tego , że popełniłam błąd ale z tego, że zamiast
              odpowiedzieć na moje pytanie tyle ludzi debatuje nad pisownią tego słowa.A nie o
              to tu chodzi
            • Gość: sky Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 17:09
              przyznaje, że powinnam zastanowić się nad pisownią słowa"krosta".
              tak na marginesie, skończyłam studia, co roku otrzymywałam stypendium naukowe i
              mimo to czasami zdaża mi się robić błędy
              • Gość: :) Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 17:22
                Gość portalu: sky napisał(a):

                > czasami zdaża mi się robić błędy


                oj, tak!

                so.pwn.pl/lista.php?co=zdarza%E6
                • Gość: sky Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 18:02
                  gratuluje sprawnego oka.widze, że udało mi się przypuszczalnie zapewnić rozrywkę
                  kolejnej grupie osób.I oto chodziło.Bo widzę, że nie ma sensu dalej rozmawiać o
                  problemie z KROSTĄ
                  • cala_w_kwiatkach Re: boląca chrosta za uchem 03.11.06, 18:54
                    a mi sie czasami robi gulka (czy tak to sie pisze,o drogie panie polonistki?;p)
                    tuz za uchem, strasznie boli i jest bardzo twarda, jakby kosc napuchla, przy
                    lekkim dotyku boli strasznie ale nie przypomina w niczym pryszcza!;p
                    zauwazylam, ze robi mi sie to 'cos' kiedy mocno mnie przewiejesad
                    ale znika bez sladu po kilku dniach, wiec jesli bedzie sie powiekszalo to radze
                    isc do dermatologa
                    pozdrawiam
                    • Gość: sky Re: boląca chrosta za uchem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 10:01
                      Dokładnie o czymś takim pisałam. Już mi to znikło.Ja też miałam już to kilka
                      razy.Twarde, spuchnięte,bolące i schodzi po kilku dniach.
                      Pozdrawiam wszystkich i kończe ten wątek.
    • maialina1 bolące CO??? 04.11.06, 10:52
      Bolące CO???
      Ty jesteś ta sama dziewczyną co ma konflikt SYROLOGICZNY?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka