Dodaj do ulubionych

Brak miesiaczek

IP: 92.68.73.* 17.09.08, 17:44
Mam taki problem - od zawsze mialam problemy z miesiaczkami, pojawialy sie raz na jakis czas - raz na miesiac, na dwa, na pol roku. W zwiazku z tym i dodatkowo z powodu bolesnych miesiaczek bralam tabletki antykoncepcyjne od 17go roku zycia. Rok temu przestalam, okazalo sie, ze nie moge juz nigdy ich brac (mialam dosc powazne problemy zdrowotne, prawie na pewno zwiazane z pigulkami) i oczywiscie znowu nie mialam miesiaczek. Lekarka zalecila badanie krwi i okazalo sie, ze mam za malo progesteronu, mialam przez 3 miesiace brac luteine. Bralam i wszystko bylo ok, jak przestalam, znowu to samo. Teraz mam brac luteine na stale - przez caly czas.

Zastanawiam sie czy po pierwsze jest jakas szansa, ze mi sie to jednak ustabilizuje? I nie bede do 40go roku zycia brala luteiny? A po drugie, czy w zwiazku z tym jak zdecyduje sie na dziecko (a mam taki plan w mniej lub bardziej odleglej przyszlosci) to tez moge miec problemy? Gdzie moge znalezc jakies informacje na ten temat? Moj lekarz zdecydowanie nie jest dobrym zrodlem informacji, mam brac luteine i tyle, ale co z ewentualna poprawa, albo problemami w przyszlosci z zajsciem w ciaze????

Moze ktos mial podobny problem?
Obserwuj wątek
    • agatek28 Re: Brak miesiaczek 17.09.08, 18:15
      Witaj.
      Ja tak miałam a właściwie mam nadal.
      Zanim urodziłam swojego synka, który ma obecnie 3 latka...4 razy poroniłam i to
      prawdopodobnie z tego właśnie powodu. Miesiączki miałam tak samo jak ty...z tym
      , ze nikt mi nie zrobił badania hormonów. Dopiero po ciąży, gdy wydawało się ,
      ze powinno wszystko wrócic do normy a nie wróciło tzn: moje miesiączki znów były
      wtredy gdy same na to miały ochotę....lekarz zlecił badania hormonów. Obecnie
      tez biorę Rigevidon...antykoncepcję...bo muszę odpocząć od moich ostatnich
      przeżyć...i okres mam...ale jak znam życie, jak tylko odstawię pigułki znów
      zacznie się to samo. Moja rada? Pilnuj sobie poziomu hormonów. Wtedy wszystko z
      ciążą powinno być ok. Pamiętam tez że brałam BROMERGON przez pół roku i wtedy
      też okres miałam wzorowo ale jak zaszłam w ciąże to potem bajka zaczęła się od
      nowa.
      No cóż...powodzonka życzęwink)
      • Gość: lisa25 Re: Brak miesiaczek IP: 92.68.73.* 18.09.08, 13:15
        Patrzylam sobie na ten bromergon:
        www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=393
        i wyglada na to, ze nadaje sie do leczenia kobiet, ktore nie miesiaczkuja ze
        wzgledu na niedobor prolaktyny. U mnie chodzi o progesteron, wiec to chyba co
        innego?

        Przykro mi slyszec, ze przechodzilas przez takie pieklo jakim jest poronienie 4
        razy, wlasnie tego sie obawiam - ze albo w ogole nie bede mogla zajsc w ciaze
        (czy ja w ogole mam owulacje skoro nie mam miesiaczek?) albo, ze pojawia sie
        innego rodzaju problemy. Chyba grunt to jak juz sie zdecyduje na ciaze, byc pod
        stala kontrola endokrynologa i patrzec, jakich hormonow mam za malo a jakich za
        duzo.

        A co do pigulek antykoncepcyjnych to nawet nie wiedzialam, jakie moga miec
        skutki uboczne, jakos nikt o tym nie mowi. A ja jestem zdrowa osoba, dobrze sie
        odzywiam, nie pije, nie pale, uprawiam sporty i pewnego pieknego dnia trafilam
        nagle do szpitala. Mikrozator sie to chyba nazywalo, po wielu badaniach, ktore
        nic nie wykazaly, lekarz stwierdzil, ze jedyna sensowna przyczyna jest branie
        pigulek. Musialam przestac z dnia na dzien, jak moja ginekolog o tym uslyszala,
        to zbladla i powiedziala, ze juz nigdy w zyciu mam nawet nie myslec o
        antykoncepcji hormonalnej. I tak dobrze, ze nie jestem inwalidka z tego powodu.
    • Gość: emka Re: Brak miesiaczek IP: 91.106.87.* 17.09.08, 22:09
      Przede wszystkim to zmień lekarza. Poszukaj w swojej okolicy na forumowej białej
      liście-przecież nie jesteś skazana na tego konowała do którego chodzisz.
    • Gość: marta Re: Brak miesiaczek IP: 87.105.182.* 18.09.08, 10:18
      Taa... jakbym o sobie czytala.
      Tyle, ze u mnie luteina nie pomaga, to nie problem progesteronu.

      Co do lekarza...oni lubia mowic, ze "taka uroda", co mnie potwornie
      wkurza. Robia badania, ale tylko te, ktore ja wskaze palcem!
      moja rada - idz do gin endokrynologa. Zapewne chodzisz do gin
      poloznika, a on nie sa za mocni w sprawach hormonow itd. Zauwaz, ze
      np. jak ogladaja usg (wynik dopochwowego), nie ogladaja zdjec, a
      tylko czytaja opis napisany przez lekarza obslugujacego usg. Nie
      ogladaja - bo nie umieja.
      • Gość: lisa25 Re: Brak miesiaczek IP: 92.68.73.* 18.09.08, 13:02
        Wlasnie to jest b. dobra lekarka (ma dobra opinie jako fachowiec, chociaz nie
        jest zbyt mila jako osoba). Jest endokrynologiem, robila mi sama USG, dokladne
        badanie krwi i uwazam, ze wszystkie inne potrzebne badania tez. I tylko potem
        uslyszalam krotkie: "luteina przez 3 miesiace, jak sie nie ustabilizuje to na
        stale". I do widzenia. A mnie zastanawia, czy to moze miec dla mnie jakies
        konsekwencje, z ktorych nie zdaje sobie sprawy (moja pierwsza mysl to problemy z
        ciaza). Nie wiem, czy moge sobie po prostu przez cale zycie brac luteine i
        wszystko bedzie ok, czy sa jakies ryzyka i problemy, o ktorych w ogole nie wiem.

        Pigulek w kazdym razie juz nigdy nie mam zamiaru brac i zadnej innej
        antykoncepcji hormonalnej, wiec chyba jedyne, co moge zrobic to brac ta
        luteine?? A jak przestane ja brac i znowu bede miala miesiaczki raz na kilka
        miesiecy, to czy to czymkolwiek grozi (oprocz comiesiecznego zawalu serca mojego
        mezczyzny, ktory panicznie obawia sie nadejscia na swiat potomka)? Mozna miec
        bez zadnych konsekwencji taki rozchwiany cykl (albo jego brak)??
        • Gość: lisa25 jeszcze cos IP: 92.68.73.* 18.09.08, 13:05
          a po co w ogole mam brac ta luteine i miec miesiaczki raz na 28 dni? wlasciwie
          jak mialam je raz na 3 miesiace tez nie bylo zle, oprocz tego, ze przed okresem
          przez 2 tygodnie ryczalam, zaczynalam awantury ze wszystkimi i mialam
          naprzemienne ataki wscieklosci, histerii, euforii itp. myslalam, ze kazda
          kobieta tak ma przed okresem i wlasciwie tylko z tego powodu biore ta luteine
          (inaczej musialabym zostac pustelnikiem). ale tak poza tym to wcale mi to nie
          przeszkadzalo, ze mialam okres raz kiedys.
          • Gość: marta Re: jeszcze cos IP: 87.105.182.* 18.09.08, 14:14
            No coz, to jest tak, ze brak miesiaczki to jest OBJAW. A problemy z
            progesteronem moga miec wplyw na caly Twoj organizm.
            Z ginekologicznych pewnie przerosty endometrium.
            Luteina to jest progesteron, mysle, ze ma mniej negatywny wplyw na
            organizm, niz tablektki. Gdybys jednak zaszla w ciaze, luteina nie
            tylko nie zaszkodzi, ale jej pomoze.
    • 80ewcia Re: Brak miesiaczek 19.09.08, 19:57
      Przede wszystkim skorzystaj z porady innego lekarza. Obecny trzyma się tylko jednej metody- mimo braku skuteczności. Koleżanka miała bardzo podobny problem (przez ponad 10 lat miała miesiączki co 3 miesiące, raz na pół roku, bardzo różnie). Dobry lekarz, do którego w końcu trafiła, przepisał jej BROMERGON i CLOSTIBEGYT, które brała wg jego zaleceń przez dosłownie dwa cykle i po tej kuracji b.szybko zaszła w ciążę, a po ciąży miesiączki jej się ustabilizowały i są regularne. Oczywiście każdy przypadek jest inny, więc naprawdę warto pójść do innego lekarza, który "świeżym okiem" spojrzy na Twój przypadek i dotychczasową kurację. A historia koleżanki, którą Ci przytoczyłam, niech będzie żywym przykładem tego, że nie jesteś skazana na branie luteiny aż do menopauzy i że jest szansa na stabilizację okresu w inny sposób. Życzę powodzenia!
    • 80ewcia Re: Brak miesiaczek 19.09.08, 20:58
      Przede wszystkim skorzystaj z porady innego lekarza. Obecny trzyma się tylko jednej metody- mimo braku skuteczności. Koleżanka miała bardzo podobny problem (przez ponad 10 lat miała miesiączki co 3 miesiące, raz na pół roku, bardzo różnie). Dobry lekarz, do którego w końcu trafiła, przepisał jej BROMERGON i CLOSTIBEGYT, które brała wg jego zaleceń przez dosłownie dwa cykle i po tej kuracji b.szybko zaszła w ciążę, a po ciąży miesiączki jej się ustabilizowały i są regularne. Oczywiście każdy przypadek jest inny, więc naprawdę warto pójść do innego lekarza, który "świeżym okiem" spojrzy na Twój przypadek i dotychczasową kurację. A historia koleżanki, którą Ci przytoczyłam, niech będzie żywym przykładem tego, że nie jesteś skazana na branie luteiny aż do menopauzy i że jest szansa na stabilizację okresu w inny sposób. Życzę powodzenia!
      • 80ewcia Re: Brak miesiaczek 19.09.08, 21:01
        Oooooo, dwa razy mi się dodała moja odpowiedź... wink))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka