Trzydziestkę na karku mam...jedno zaplanowane dziecię i przyznam się
bez bicia

,że jeszcze nigdy nie brałam tabletek anty. Od zawsze
tylko prezerwatywy...a seksik lubimy bardzo, więc okazji do zajścia
było baaardzo dużo

Ale w czym rzecz? Zastanawiam się co jest nie halo, że jeszcze nie
wpadliśmy, skoro wkoło słysze, czytam, że same prezerwatywy, to
prędzej czy później zawiodą...ehhh...
Postów na pęczki o tym jzak prezerwatywa zawiodła, o tym jak jedna z
drugą w ciążę zaszła, bo zapomniała globulki a sama guma to
zamało...hmmm...
Chyba cos ze mną nie tak...