Dodaj do ulubionych

Prezerwatywy...hmmmm

IP: *.it-net.pl 09.10.08, 19:24
Trzydziestkę na karku mam...jedno zaplanowane dziecię i przyznam się
bez biciawink,że jeszcze nigdy nie brałam tabletek anty. Od zawsze
tylko prezerwatywy...a seksik lubimy bardzo, więc okazji do zajścia
było baaardzo dużowink
Ale w czym rzecz? Zastanawiam się co jest nie halo, że jeszcze nie
wpadliśmy, skoro wkoło słysze, czytam, że same prezerwatywy, to
prędzej czy później zawiodą...ehhh...
Postów na pęczki o tym jzak prezerwatywa zawiodła, o tym jak jedna z
drugą w ciążę zaszła, bo zapomniała globulki a sama guma to
zamało...hmmm...
Chyba cos ze mną nie tak...wink
Obserwuj wątek
    • iga.kal Re: Prezerwatywy...hmmmm 09.10.08, 19:32
      > Trzydziestkę na karku mam

      Na pewno? Forma i sens postu wskazują na baaardzo młody wiek.
      • Gość: venus Re: Prezerwatywy...hmmmm IP: *.it-net.pl 09.10.08, 19:33
        O popatrz ty...rozszyfrowałaś mnie...mam tylko 29...
        • Gość: emka Re: Prezerwatywy...hmmmm IP: 91.104.95.* 09.10.08, 20:07
          Mnie tam przez tyle lat też jeszcze nie zawiodły....
          • Gość: ida Re: Prezerwatywy...hmmmm IP: *.range81-153.btcentralplus.com 09.10.08, 20:21
            Mam juz ponad 30 i tez tylko prezerwatywa-nigdy nie zawodla,choc
            plodna jestem (jak trzeba bylo to ciaza byla za pierwszym
            strzalem),wiec zasady nie ma.
    • Gość: ola Re: Prezerwatywy...hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 20:44
      postow na peczki? a ile nie napisalo, bo nie mialo problemow?

      Ale w czym rzecz? Zastanawiam się co jest nie halo,

      wlasnie, w czym rzecz? nie masz innych problemow?
    • Gość: ola Re: Prezerwatywy...hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 21:46
      niezwykłe - jednym pęka i się martwią, innym nie pęka - i dopiero się
      martwią
      • Gość: ola Re: Prezerwatywy...hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 21:48
        o, ole się rozmnożyły wink
        • doral2 Re: Prezerwatywy...hmmmm 09.10.08, 21:52
          bo wystarczy źle sobie wyliczyć dni płodne i prezerwatywa zawodzi.
          a w ciążę nie jest tak łatwo zajść, wbrew pozorom....
          niedowiarkom zalecam lekturę forum pt. "w oczekiwaniu"....
          i fakt, że się już ma jedno dziecko, nie oznacza że drugie robi się tak samo
          łatwo i szybko.
          proponowałabym obniżyć nieco poziom zadufania....
          oczywiście, mogę się mylić w swoich osądach i dlatego nie stosuję prezerwatyw,
          wolę polegać na mniej zawodnych metodach.
          • fanaberia77 Re: Prezerwatywy...hmmmm 10.10.08, 07:47
            Gdzie ty kobieto zadufanie widzisz? ... Ja w życiu nie szprycowałam
            się tabletkami anty, bo znam ich skutki uboczne trochę z innej
            strony. Prezerwatywy nigdy nas nie zawiodły, a w dni płodne seksu i
            tak było zawsze najwięcej i co i nic...mamy dwoje zaplanowanych
            dzieci z różnicą 5 lat...
            Więc skoro prezerwatyw nie stosujesz (co oczywistewink), to skąd takie
            wywody...
            Najpierw spróbuj, a potem komentuj.../
            • doral2 Re: Prezerwatywy...hmmmm 10.10.08, 08:13
              fanaberia77 napisała:

              "..Gdzie ty kobieto zadufanie widzisz? ... Ja w życiu nie szprycowałam się
              tabletkami anty, bo znam ich skutki uboczne trochę z innej strony. .."

              a chociażby w tym zdaniu...
              nigdy nie brałaś tabletek antykoncepcyjnych, a wypowiadasz się autorytatywnie na
              ich temat.
              stosujesz tylko prezerwatywy, a wypowiadasz się na temat tabletek,
              nie mając nawet porównania i własnego doświadczenia w tej kwestii..
              • Gość: marrea11 Re: Prezerwatywy...hmmmm IP: *.adsl.alicedsl.de 10.10.08, 09:42
                ale chyba nie trzeba stosowac tabletek i posiadac wiedze medyczna na
                ich temat, ze by wywnioskowac, ze wprowadzanie bez potrzeby
                syntetycznego swinstwa nie jest cudem medycznym, trudno pisac piesni
                nad wyzszoscia pigulek, skoro intensywnie ingeruja w system
                hormonalny powodujac, ze to co naturalne czyli miesiaczka w ogole
                sie nie pojawia, ze u wiekszosci kobiet nastepuje spadek libido,
                puchnie cialo, powiekszaja sie zyly, jest tego jeszcze troche,
                gdybym wziela do ust kapuste kiszona, ktora wprowadzilaby takie
                zamieszanie w moim uregulowanym organizmie, to tez bym ja
                odrzucila... sorry, ale nie jest w stanie mnie nikt przekonac, ze
                tabletki sa cudem i branie ich to czynnosc naturalna, wystarczy ze
                brala swinstwo trzy lata i potem moj organozm pol roku do siebie po
                tym cudzie dochodzil.. nie musze byc lekarzem i znawca, zeby
                stwierdzic, ze byly niepotrzebna ingerencja w moj cenny organizm...
                branie ich to sprawa indywidualna, kazdy ma prawo do wyboru, ale nie
                oszukujmy sie, ze one takie wspaniale sa i mozna lykac je jak
                cukiereczki, bo takie powszechne, czesto odnosze wrazenie, ze
                koboiety stosujace te metode anty sa dumne ze takie madre a te z
                gumkami to ciemnogrod, ktory nie wie co '''dobre'''....
                • iza-263 Re: Prezerwatywy...hmmmm 10.10.08, 10:17
                  Stosowałam pigułki przez prawie 13 lat, z przerwą na ciąże, jakies
                  1,5 roku. Rok temu zrobiłam badania, wszytsko w porzadku, watroba,
                  hormony, cytologia itd...Ale nagle poczułam do nich jakąś awersje
                  nie wiem czemu. Już ponad rok czasu uzywamy z mężem prezerwatyw i
                  moje jest ok. Po odstawieniu anty, wzrosło mi libido i to znacznie,
                  schudłam niestety nieznacznie. Sam zakładanie jest irytujące bo
                  jednak przerywa przyjemnośc na chwile itd.. ale mam wraznie że
                  lepiej się czuje odkąd przestała brać tabsy. Jezlei chodz o
                  przerwatywy to używamy tylko Durex i tylko z apteki, minął rok i nie
                  zawiodły. Nie stosujemy żadnej innej metody antykoncepcyjnej.
                  • Gość: Ania Re: Prezerwatywy...hmmmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 12:49
                    Tak jak autorka postu nir biore tabletek, używam prezerwatyw, nie
                    jestem w ciąży, nie byłam, a sex uprawiam od ładnych paru lat i to
                    nie od czasu do czasu.
                    Sądzę, że wiele dziewczyn uważa,że przyjmowanie tabletek jest
                    naturalne jak oddychanie, a ta, która ich nie bierze jest
                    nieodpowiedzialna i niedoinformowana.
                    Jak dla mnie oś, co ingeruje z taka siła w moj organizm,że wprowadza
                    go w stan "pseudo-ciąy", zatrzymuje naturalne procesy nie jest
                    niczym dobrym. Nie jestem nawiedzona katoliczka, nie wierze w
                    kalendarzyk.
                    Uwazam,ze autorka postu jets normalna dziewczyna, ktora udowadnia,
                    ze to forum jest opanowane przez wyzwolone, superdoinformowane i
                    odpowiedzialne fanatyczki pigułek
                    • Gość: liliana Re: Prezerwatywy...hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 12:57
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Jak dla mnie oś, co ingeruje z taka siła w moj organizm,że
                      wprowadza go w stan "pseudo-ciąy" ...

                      Pseudo-ciąży?
                      • marrea11 Re: Prezerwatywy...hmmmm 10.10.08, 13:34
                        pewnie autorka miala na mysli, to ze objawy brania pogulek na
                        poczatku przypominaja wypisz wymaluj ciaze.. mdlosci, bole piersi,
                        opuchniecia, zarowno ciaza jak i rozpoczecie faszerowania sie
                        pigulami to ostry atak na nasz uklad hormonalny, z tym ze coaza to
                        jest naturalna sprawa, a tabletki... coz... syntetyczne swinstwo,
                        ktore dla jednych sa zbawieniem i wygoda dla innych powazna
                        ingerencja.. ja naleze do tych drugich i wole gumke niz chemie w
                        moim najcenniejszym ze wszystkich organizmow.
                        • Gość: liliana Re: Prezerwatywy...hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 13:51
                          Takie objawy występują też i bez faszerowania się pigułkami -
                          napięcie przed miesiączką potrafi byc upierdliwewink
                        • doral2 Re: Prezerwatywy...hmmmm 10.10.08, 13:54
                          każda sroczka swój ogonek chwali.
                          • Gość: marrea11 Re: Prezerwatywy...hmmmm IP: *.adsl.alicedsl.de 10.10.08, 14:31
                            oczywiscie, kazda z nas ma wybor, ja nie jestem jakas antyfanka
                            pigulek, bo sma z zachwytem lykalam je 3 latasmile ale moze moje
                            uprzedzenie wynika z ogolnej awersji do aptek i syntetycznych
                            tabletek, w ciazy bedac lykam z wielkim trudem prenatal, nie kusza
                            mnie specyfiki kolorowe w aptece, uwazam ze jak najmniej chemii w
                            nas, tym lepiej, to samo z kremami i balsamami, ktorych uzywam
                            sporadcyznie, nie mowiac juz o malowaniu skory na twarzysmile)) wiec,
                            moje zdanie pewnie jest na pograniczu dziwactwa i natrectwa, ale
                            rozumiem kobiety, ktore biora pigulki jak i te, ktore zakladaja
                            gumke, to nasze zycie, nasz wybor.
                            • jj1978 Re: Prezerwatywy...hmmmm 10.10.08, 14:58
                              przekonanie o wszelkich niebezpieczenstwach pigul na polskich forach
                              jest wszechobecne ale jak lekarze wypisuja antybiotyki bez sensu i
                              za czesto lub inne specyfiki chemiczne o watpliwym dzialaniu (np
                              wspomaganie wczesnej ciazy czego nie robi sie nigdzie indziej na
                              swiecie moze dlatego ze sa miejsca gdzie stosuje sie medycyne oparta
                              na empirycznych dowodach) to wszyscy grzecznie lykaja -
                              interesujace...
    • opuncjafigowa ... 10.10.08, 19:20
      O Matko...tez nie używam tablek anty, bo uważam, ze to zbyt duża
      ingerencja w naturę moją... i co z tego...uwielbiamy prezerwatywy,
      wcale nas nie irytują a ich nakładanie jest bardzo podniecającewink
      No i co z tego...? Może jestem niemodna, nie wiem, nie obchodzi
      mnie to,...dla mnie najważniejsze jest moje dobre samopoczucie.
      A o tabletkach anty z uwagi na swój zawód wiem dość dużo, nikogo nie
      pouczam i nikogo nie krytykuje, i lubię jak inni szanują moją
      decyzję i nie wmawiają mi różnych niestworzonych rzeczy.

      Ps. Również jak autorka wątku mam 30 lat, seks towarzyszy mi w życiu
      już przeszło 13 lat, regularnie chodze do ginekologa, urodziłam
      jedno dziecko, które poczęło sie w tym momencie, na który właśnie
      mieliśmy ochotę i co jeszcze zadziwiające, ani razu mój gin żadnych
      tabletek anty mi nie zaproponowałwink
    • marcelinkakaya Re: Prezerwatywy...hmmmm 11.11.21, 10:26
      zdecydowanie polecam diafragma Caya kapturek naszyjkowy zamiast gumek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka