mandinkaa
26.08.04, 17:03
Od grudnia 2003 do maja 2004 bez ustanku chorowałam na gardło, krtan, zatoki,
oskrzela; ledwo wyleczyłam jedno, pojawialo sie drugie. Moj lekarz leczyl
wszystko objawowo i dopiero ktos inny mnie wyslal na badania na chlamydie p.
Miałam IgG - 115. Przez te pol roku bralam ciagle jakis antybiotyk, ale na
krotkie okresy, dopiero po wykryciu chlamydii dotsałam na 3 tyg Lekoklar 250
mg, po kuracji pojechalam nad morze na 2 tyg.
Po trzech miesiacach od kuracji zrobilam znowu test i mam 147 IgG.
Czy to oznacza, ze bakteria nadal mnie nęka? Od skonczonej kuracji nie mam
zadnego objawu, tak jak wczesniej, czuje sie ok, poza doszczetnie wyplukanym
magnezem i lekkim bolem chyba przeziebionego ucha :).
Czy to przypadkiem nie bylo za słabo i za krótko?
Prosze o jakiekolwiek przydatne informacje, względnie wskazanie kompetentnego
lekarza z Opola.
Dzieki za pomoc.
pozdrawiam
Agnieszka