Gość: Java
IP: *.gisz.net.pl / 217.153.81.*
02.02.05, 09:37
Witam.
Mam takie objawy:
- Od 3 tygodni (początek stycznia) temperatura rozkłada się tak:
rano około 37,2, wieczorem do 37,5- w ostatnim tygodniu wzrosło to wszystko
o jakieś dwie kreski.( może miałam wcześniej, nie sprawdzałam)
- jestem osłabiona, zmęczona, sypiam jeśli mogę w dzień, drzemki po
trzy godziny;
- zrobiono mi wymaz, jest wszystko okej, prócz leukocytów, których
jest tylko ponad 2 (ileś tam) 2,8 - chyba pod 3, (widziałam wynik przez kilka
sekund), nie aż tak piekielnie źle, ale chyba nie najlepiej.
Lekarz powiedział, że to dziwne, że ich tak mało, a reszta wymazu jest
dobra.
W nagrodę wymacał mi śledzionę, wątrobę, węzły chłonne itp..
Ale akurat reszta jest naprawdę u mnie okej.
Na początku stycznia byłam z tymi objawami, bo myślałam, że to przeziębienie,
dostałam antybiotyk, jeszcze kaszlałam, ale nic mi to nie pomogło. Teraz
kaszlu takiego nie mam, ale chrząkam, pokasłuje, jeśli można się tak wyrazić.
Ale bez przesady. Nie wydaje mi się, żeby miała coś w oskrzela czy w płucach,
to nie ten trop, że tak powiem.
Dostałam syrop i za dwa tygodnie mam iść na kolejny wymaz krwi.
Najważniejsze, to że (lekarz o tym wie- poinformowałam go) biorę leki, które
mogą obniżać ilość leukocytów (tak pisze w ulotce- leukopenia).
I tu pytanie, bo mam dłuuuuugie dwa tygodnie czekania i męczenia się z
samopoczuciem.
Czy jeżeli to te leki tak działają na poziom leukocytów, to dlatego tak
kiepsko się czuję i mam taki dziwny rozkład temperatury?.
Bo jeśli nie mam „systemu obronnego” to może dlatego ta temperatura taka
nieco podwyższona, organizm po prostu walczy i nie ma co się martwić- znaczy
po prostu trzeba pomyśleć nad tymi lekami.
Inaczej mówiąc co mi może być?.
Możecie pisać, należę do osób rozsądnych(chyba), nie zacznę się miotać w
panice (chyba) :). Żartuję oczywiście. Po prostu pytam się o jakieś sugestie.
I tak za dwa tygodnie kolejna wizyta.
Pozdrawiam
Ps. Jeszcze jedna rzecz- od listopada schudło mi się około 8, 7 kilo- bez
jakiegoś wysiłku czy planu, ale tu też nie wiadomo czy chudnę bo jestem
chora, czy jestem osłabiona, bo mi się schudło.