Gość: Ella
IP: *.chello.pl
01.03.05, 22:02
"Preferowaną metodą korekcji palucha koślawego jest metoda niemieckiego
ortopedy Maxa Brandesa (Dortmund, 1881-1976) .
Zabiegi są wykonywane w znieczuleniu miejscowym: zastrzyki podskórne w
okolicy palucha. Nie znieczulamy za pomocą intubacji, narkozy wziewnej,
dożylnej ani za pomocą zastrzyku do kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Nie
zakładamy gipsu ani nie wprowadzamy do palców drutów Kirchnera. Po wykonanym
zabiegu pacjentka opuszcza Zakład na własnych nogach i o własnych siłach.
Kule ani laska łokciowa nie są potrzebne. W drugim dniu po zabiegu wolno
przechodzić z pokoju do pokoju i siedzieć z nogą na krześle. Doświadczeni
kierowcy i osoby, których sytuacja koniecznie tego wymaga ewentualnego
prowadzenia samochodu mogą się podjąć w 5-7 dniu po zabiegu. W luźnym obuwiu
pacjentka zaczyna chodzić od około 3. dnia po zabiegu, w zwykłym obuwiu
najczęściej od około 6. tygodnia po zabiegu. Wyniki zabiegu są trwałe,
dysponujemy doświadczeniem ponad 600 przeprowadzonych zabiegów korekcji
palucha koślawego"
- taką metodą operuje się halluxy w Krakowie. Czy podobne zabiegi wykonywane
są w Warszawie ? Proszę o informację, prponowane 6 tygodni w gipsie w moim
przypadku nie wchodzi w rachubę.