Dodaj do ulubionych

Korzonki -ratunku!!!!!!!!

IP: *.cidernet.pl 06.10.02, 20:48
Jak szybko i skutecznie pozbyć się tego strasznego bólu korzonek.Ledwo
chodzę!!!!Pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki niestety: cierpliwosc IP: *.9-200-80.adsl.skynet.be 06.10.02, 22:33
      Literatura podaje: 80% dolegliwosci ustepuje samoistnie.
      Ale w okresie do 6 tygodni.
      Do tego czasu: leczenie przeciwbolowe, ewentualnie myolastan albo w ogole jakas benzodiazepina. I nie lezec w lozku, ruszac sie, ruszac!
      Brzmi szorstko, ale poki co niczego lepszego nie wymyslono. Cala reszta: cwiczenia, sterydy nadoponowo itp nie jest lepsza, a juz na pewno nie w ostrej fazie.
      • Gość: Małgosia Co za farmazony? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.10.02, 16:31
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Literatura podaje: 80% dolegliwosci ustepuje samoistnie.
        > Ale w okresie do 6 tygodni.
        > Do tego czasu: leczenie przeciwbolowe, ewentualnie myolastan albo w ogole
        jakas
        > benzodiazepina. I nie lezec w lozku, ruszac sie, ruszac!
        > Brzmi szorstko, . Cala reszta: cwicze
        > nia, sterydy nadoponowo itp nie jest lepsza, a juz na pewno nie w ostrej
        fazie.

        Mam nadzieję, że jesteś lekarzem i wiesz co robisz proponując aplikację takiego
        a nie innego leku ...? Myolastanem bym tak nie szastała, bo jewzcze ktoś
        toprzeczyta i uwierzy bezkrytycznie. "ale poki co niczego lepszego nie
        wymyslono" widzę braki w wiedzy i to tak publicznie obnażone.
        Pozdrawiam
    • Gość: Anna Re: Korzonki -ratunku!!!!!!!! IP: *.proxy.aol.com 07.10.02, 03:36
      Nie sadze, ze uda Ci sie pozbyc bolu szybko. Cztery lata temu mialam tak silny
      atak korzonkow, ze trafilam do szpitala z podejrzeniem uszkodzenia kregoslupa.
      Mdlalam z bolu. Dostalam potezne dawki srodkow przeciwbolowych i zalecenie
      lezenia na twardym podlozu (i tak nie bylam w stanie kiwnac palcem, aby nie
      tracic przytomnosci).Po pieciu dniach lezenia na podlodze udalo mi sie usiasc o
      wlasnych silach.Moze niektorym chodzenie pomaga wrocic do formy,ale ja bym
      radzila Ci raczej odpoczac.Poza tym uzywam poduszki elektrycznej ,wyraznie mi
      pomaga. Nastepnym razem pamietaj, aby wziac srodki przeciwbolowe na pierwsza
      oznake bolu, bo pozniej juz nie zadzialaja .
    • Gość: Anka Re: Korzonki -ratunku!!!!!!!! IP: *.vf.shawcable.net 07.10.02, 05:02
      Sprobuj witamine B complex, kilka tabletek naraz.
      • Gość: Małgosia Re: Korzonki -ratunku!!!!!!!! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.10.02, 16:26
        Jejku, dlaczego internauci sieja taką zgrozę wokół zespołu bóleowego
        kręgosłupa !!? Przecież medycyna wymysliła juz conajmniej kilka metod do
        zwalczania korzonków, lumbago, przewiania, postrzału, itp, to wszystko to jedan
        i ta sama choroba - zazwyczaj mechaniczne uszkodzenie dysku. Proponuję
        odwiedzić stronę www.mckenzie.bzi.pl i tam zanleźć sobie w swoim pobliżu
        odpowiedniego dyplomowanego terapeute. Pozdrawiam życząc zdrowia i zdrowego
        rozsądku.
        • Gość: Doki to sa dopiero farmazony IP: 195.13.26.* 08.10.02, 17:06
          Odwiedzilem wzmiankowana strone. Coz, mamy rozne spojrzenie na to samo, zdarza sie, moze tez i tak byc, ze proponowana przez Ciebie terapia cos tam robi, jednak goloslowne stwierdzenie na stronie internetowej "skutecznosc potwierdzona" to za malo. W reklamach pasty do zebow tez tak stoi. Takich metod powstaje wszedzie na swiecie dziesiatki, i to nie tylko na korzonki. Jesli takie szerzej nieznane metody sa tak dobre, to dlaczego sa nieznane? Zmowa akademikow? A moze jednak brak efektu lub ryzyko? A lekarze musza po pierwsze nie szkodzic, wiesz?
          Nie wiem na temat bolu korzonkowego wszystkiego. Ty tez nie. Nie twierdze, ze wiem wiecej od Ciebie: nie znamy sie. Nie wytykaj mi jednak ignorancji w taki sposob, nie mozesz. Uwazac z Myolastanem? Bo co? Tysiace ludzi bierze go codziennie, niektorym pomaga, jesli juz nie daje ulgi w bolu, to przynajmniej pomaga zasnac: to malo?
          Uuufff, moze i mnie ponioslo. Ale nie lubie ani jak mi sie zarzuca, ze wszystkie rozumy zjadlem (bo to nieprawda), ani jak ktos inny uwaza, ze zjadl ich wiecej ode mnie, a od razu widac, ze nie.
          • Gość: Małgosia Re: to sa dopiero farmazony IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.10.02, 17:18
            Kłaniam się ... Nie twierdzę, ze pozjadałam wszystko co tylko możliwe, kilka
            razy musiałam się poddać i niestety skierowac pacjenta na operację, ale zawsze
            to była ostateczność. Aby dobrać właściwą terapię do konkretnego pacjenta
            trzeba najpierw zrobić szczegółowy wywiad, a taki trwa min 50 min. I w tym
            świetle krytykuję umieszczenie nazwy leku na ból kręgosłupa. A ponadto Art 55
            pkt 5 podpunkt 1a i b PRAWO FARMACEUTYCZNE - uwaga, bo nieco sie pozmieniało.
            A jeśli mało dowodów (bo coż moje doświadczenie wobec Pańskiego) to odsyłam do
            międzynarodowej strony owej metody, tam mozna z powodzeniem odnaleźć dane
            dotyczące szczegółowych badań nt. skuteczności terapii.
            • Gość: Doki Re: to sa dopiero farmazony IP: *.186-136-217.adsl.skynet.be 08.10.02, 20:32
              Gość portalu: Małgosia napisał(a):

              > Kłaniam się ... Nie twierdzę, ze pozjadałam wszystko co tylko możliwe, kilka
              > razy musiałam się poddać i niestety skierowac pacjenta na operację, ale zawsze to była ostateczność.

              I slusznie. Operacja to rzeczywiscie ostatecznosc, ale przede wszystkim dlatego, ze wyniki pooperacyjne sa niepewne, nawroty wcale czeste, a po reoperacji to juz kompletna katastrofa.

              Aby dobrać właściwą terapię do konkretnego pacjenta
              > trzeba najpierw zrobić szczegółowy wywiad, a taki trwa min 50 min. I w tym
              > świetle krytykuję umieszczenie nazwy leku na ból kręgosłupa. A ponadto Art 55
              > pkt 5 podpunkt 1a i b PRAWO FARMACEUTYCZNE - uwaga, bo nieco sie pozmieniało.

              No wlasnie. Pod jaka jurysdykcje podpadam?

              > A jeśli mało dowodów (bo coż moje doświadczenie wobec Pańskiego) to odsyłam do
              > międzynarodowej strony owej metody, tam mozna z powodzeniem odnaleźć dane
              > dotyczące szczegółowych badań nt. skuteczności terapii.

              Zajrzalem. Dziewczyno, czy Ty nie widzisz podobienstw do Amwayu? Ten sam hurraoptymizm, przekonanie o racji, "our mission", itp. Nie trzeba dlugo szukac, zeby znalezc podobne przyklady, w tej i innych dziedzinach. Tak z kapelusza przypomnial mi sie www.doctorfriedberg.com . Pewnie nawet nie slyszalas o takim, a to anestezjolog, ktory twierdzi, ze odkryl kolo.
              Niestety, nie mozna odnalezc danych, bo najpierw trzeba sie zalogowac, a ja nie lubie sie logowac. Tak wiec musialem obejsc sie smakiem.

              Podsumowujac: zakladam, ze jestes jedna z Malgorzat- terapeutow, wymienionych na stronie Instytutu McKenziego Polska. Zycze Ci powodzenia w Twojej misji i nie watpie, ze przynosisz ulge swoim pacjentom. Jednakze: (1) nie mow, ze z nadejsciem metody, ktora praktykujesz, problem jest rozwiazany, bo po pierwsze najpewniej nie jest, a po drugie, jesli nawet jest, to do dzis nie ma na to dowodu. (2) Jesli twierdzisz, ze mam braki w wiedzy, ktore bezwstydnie obnazam publicznie, to badz konkretna. Ja tez musze doskonalic swoj warsztat i chetnie naucze sie czegos nowego chocby od diabla (albo od Ciebie), ale to musza byc sprawdzalne i powtarzalne fakty, a nie czyjes opinie.

              PS: w badania lekow sponsorowane przez producenta tez nie wierze. Trudno mnie przekonac.

              PSPS: inny klopot z korzonkami polega na podejsciu wspolczesnego czlowieka do bolu w ogole. To podejscie jest paniczne. Ale to juz temat na osobna dyskusje.
              • Gość: Małgosia - nick ! Panie D !!!! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.10.02, 22:58
                Jestem tylko gościem portalu, a Ty mi tu wyjeżdżasz z danymi osobowymi
                kogokolwiek. Porównując jakąkolwiek ekipę ludzi do Amway - znaczy masz wiedzę
                także na ich temat, zapewne popartą głęboką analizą socjologiczną,
                psychologiczną, biologiczną, antropologiczną, chemiczną ..... i jedyną
                najmądrzejszą - nawalasz z autorytetem (oczywiście w moim mniemaniu, czyli
                niedouczonej Dziewczyny).
                Nauczysz się choćby od samego diabła czy nawet mnie - dość wątpliwej jakości
                nauki pobierasz.

                Ktokolwiek

                PS
                Prawo farmaceutycznie nie zmieniło sie jedynie w zakresie sponsorowania
                lekarzy, polecam lekturę, bo może być cennym źródłem informacji nawet dla
                Ciebie.

                • Gość: Doki Re: Panie D !!!! IP: 195.13.26.* 09.10.02, 09:02
                  Gość portalu: Małgosia - nick ! napisał(a):

                  > Jestem tylko gościem portalu, a Ty mi tu wyjeżdżasz z danymi osobowymi
                  > kogokolwiek. Porównując jakąkolwiek ekipę ludzi do Amway - znaczy masz wiedzę
                  > także na ich temat, zapewne popartą głęboką analizą socjologiczną,
                  > psychologiczną, biologiczną, antropologiczną, chemiczną ..... i jedyną
                  > najmądrzejszą - nawalasz z autorytetem (oczywiście w moim mniemaniu, czyli
                  > niedouczonej Dziewczyny).
                  > Nauczysz się choćby od samego diabła czy nawet mnie - dość wątpliwej jakości
                  > nauki pobierasz.
                  >
                  > Ktokolwiek
                  >
                  > PS
                  > Prawo farmaceutycznie nie zmieniło sie jedynie w zakresie sponsorowania
                  > lekarzy, polecam lekturę, bo może być cennym źródłem informacji nawet dla
                  > Ciebie.
                  >
                • Gość: Doki Re: Pani M!!! IP: 195.13.26.* 09.10.02, 09:10
                  Gość portalu: Małgosia - nick ! napisał(a):

                  > Jestem tylko gościem portalu, a Ty mi tu wyjeżdżasz z danymi osobowymi
                  > kogokolwiek.

                  Chwileczke. Sama pisalas o swoich pacjentach w kontekscie metody McKenziego. Przedstawilas sie jako Malgosia, na stronie Instytutu sa dwie Malgorzaty- terapeutki. Pewnosci nie mam, ale moge zakladac, ze jestes jedna z nich, prawda?

                  Porównując jakąkolwiek ekipę ludzi do Amway - znaczy masz wiedzę
                  > także na ich temat, zapewne popartą głęboką analizą socjologiczną,
                  > psychologiczną, biologiczną, antropologiczną, chemiczną ..... i jedyną
                  > najmądrzejszą - nawalasz z autorytetem (oczywiście w moim mniemaniu, czyli
                  > niedouczonej Dziewczyny).

                  Bynajmniej. Po porstu dostrzegam podobienstwa. Nie prowadze takich glebokich analiz, nie mam czasu. Ale zwrocilem uwage na Twoje slowa "musialam sie poddac i skierowac pacjenta na operacje". Traktujesz niepowodzenie metody jako osobista porazke. To niedobrze. I to pachnie poczuciem misji: jak Amway. Choc mowie, Amway wzialem z kapelusza, jako pierwszy z brzegu przyklad pewnego sposobu myslenia, ktory ja okreslam jako nawiedzony. Ostatnio peta sie tu jeden taki, ktory przekonuje ludzi za ciezkie pieniadze, ze moga chodzic po rozzarzonych weglach. Potrzeba im motywacji, a zrobia wszystko. Dobrze, tylko po co?

                  > Nauczysz się choćby od samego diabła czy nawet mnie - dość wątpliwej jakości
                  > nauki pobierasz.

                  Nie przesadzaj z ta samokrytyka. Kazdy ma jakas swoja racje, dlatego wlasnie petam sie po tym forum, zeby spotkac innych, podyskutowac. Ze nam akurat przyszlo dyskutowac w cokolwiek ostrym tonie, to mi nie przeszkadza. Juz dowiedzialem sie czegos nowego od Ciebie. Gdy pacjent spyta mnie o McKenziego, przynajmniej wiem gdzie tego szukac i z czym to sie je. Warto wiec bylo wdac sie w wymiane postow.

                  > Prawo farmaceutycznie nie zmieniło sie jedynie w zakresie sponsorowania
                  > lekarzy, polecam lekturę, bo może być cennym źródłem informacji nawet dla
                  > Ciebie.

                  Dziekuje, ale pytalem, czy ja w ogole podpadam pod polskie prawo w kontekscie tego, co pisze na tym forum. Nie mieszkam i nie praktykuje w Polsce.
                  • Gość: M Re: Pani M!!! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 14.10.02, 00:50
                    *Ale zwrocilem uwage na Twoje slowa "musialam sie poddac i skierowac pacjenta
                    na operacje". Traktujesz niepowodzenie metody jako osobista porazke. To
                    niedobrze. I to pachnie poczuciem misji: jak Amway.

                    Poproszę o nie wyciaganie pochopnych wniosków. Kiedy dochodzi do takiej
                    sytuacji jw. mam poprostu ludzki odruch - szkoda mi człowieka, tu akurat
                    pacjenta - nie dorabiałambym do tego ideologii typu Amway.

                    *... ale moge zakladac, ze jestes jedna z nich, prawda?

                    Jestem dwojga imion i jednego używam, a drugie jest tym dowodowym :)

                    *Dziekuje, ale pytalem, czy ja w ogole podpadam pod polskie prawo w kontekscie
                    tego, co pisze na tym forum.

                    Raczej nie powinieneś szarżować nazwami leków ETC, to podpada pod leczenie
                    korespondencyjne. Wdrepnij na strone "Rzeczpospolitej" - tam znalazłam całość
                    aktów, ten o reklamie leków to rozdział 4. Zresztą podawałam Ci już cyferki.

                    A czy z kobiecej ciekawości moge dopytać o Twoją specjlizację? Chyba, ze
                    przekraczam cieńką linię dyskrecji, prywatności, etc.
                    PS
                    Pozdrawiam jesiennie.
                    • Gość: Doki Re: Pani M!!! IP: 195.13.26.* 14.10.02, 09:54
                      Gość portalu: M napisał(a):


                      > Poproszę o nie wyciaganie pochopnych wniosków. Kiedy dochodzi do takiej
                      > sytuacji jw. mam poprostu ludzki odruch - szkoda mi człowieka, tu akurat
                      > pacjenta - nie dorabiałambym do tego ideologii typu Amway.

                      OK. Chociaz osobiscie uwazam, ze lepiej traktowac prace zawodowa scisle profesjonalnie. Emocjonalne zaangazowanie raczej szkodzi niz pomaga (ale moze to "wina" mojej pracy- patrz nizej).


                      > Jestem dwojga imion i jednego używam, a drugie jest tym dowodowym :)

                      OK.

                      > Raczej nie powinieneś szarżować nazwami leków ETC, to podpada pod leczenie
                      > korespondencyjne. Wdrepnij na strone "Rzeczpospolitej" - tam znalazłam całość
                      > aktów, ten o reklamie leków to rozdział 4. Zresztą podawałam Ci już cyferki.

                      No wlasnie, a podany przez Ciebie artykul jest o REKLAMIE, nie o korespondencyjnym leczeniu. Zas Art. 52 okresla co jest reklama. To, co napisalem, na pewno pod reklame nie podpada. Moge uzywac nazw miedzynarodowych, ale bede malo zrozumialy dla laikow. Moge tez umieszczac standardowy disclaimer, ze nikogo nie lecze, jesli uwazasz, ze tak bedzie lepiej.

                      > A czy z kobiecej ciekawości moge dopytać o Twoją specjlizację? Chyba, ze
                      > przekraczam cieńką linię dyskrecji, prywatności, etc.

                      Mam 2: anestezjologie i intensywna, dorabiam trzecia: emergency. Dlatego jako lekarz izby przyjec wydze ostra rwe kulszowa, a jako anestezjolog widze pacjentow przed i w trakcie operacji, no i zaraz po, a potem w klinice leczenia bolu przewleklego widywalem masy pacjentow z failed back surgery.

                      Peace and love.
    • Gość: szkrab Re: Korzonki -ratunku!!!!!!!! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.10.02, 17:19
      Skąd jesteś?
      • Gość: ela Re: Korzonki -ratunku!!!!!!!! IP: *.cidernet.pl 08.10.02, 21:03
        Jestem z Bytomia. Aczy to takie ważne?
    • Gość: . Re: Korzonki -ratunku!!!!!!!! IP: proxy / 130.228.101.* 09.10.02, 09:40

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka