Dodaj do ulubionych

Kto tu jest niedouczony?

05.04.07, 09:16

media.wp.pl/kat,38202,wid,8798306,wiadomosc.html?rfbawp=1175757210.886
z tego co wiem a nie jestem lekarzem poród ma związek oczami.
Mam w rodzinie kobietę której w wyniku ciężkiej ciązy popekały zyłki w oczach

więc jak to jest z tymi oczami podczas porodu?
Obserwuj wątek
    • lidia1001 Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 09:48
      W przypadkach zagrożenia zdrowia wykonywane jest cesarskie cięcie. Znam
      dziewczyny, które od początku ciąży wiedziały, że nie będą rodzić naturalnie
      właśnie ze względu na wadę wzroku.
      A tak swoją drogą, to p. Tysiąc skoro wiedziała, że nie powinna zachodzić w
      ciążę mogła stosować antykoncepcję. Nie chciałabym być w skórze jej córki,
      którą matka oskarża o swoje kalectwo i walczy o to, żeby udowodnić że lepiej
      jej by się żyło, gdyby jej nie było.
      Czy to takie trudne pomyśleć przed zamisat później walczyc o aborcję?
      • ja_adam Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 10:14
        ... masz rację i z tym nie chce polemizować- chodziło mi tylko o to że lekarz
        mówi ze ciąza nie ma NIC wspólnego ze wzrokiem...
        • ja_adam Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 10:14
          może inaczej PORÓD a nie samo donoszenie ciąży..
          • lidia1001 Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 10:28
            tak jak napisałam- w przypadku niektórych wad wzroku są przeciwwskazania do
            porodu naturalnego i wtedy wykonuje się cesarkę. sam poród jest znacznym
            wysiłkiem dla organizmu i dlatego może miec wpływ. Nie wiem jednak jaki jest
            wpływ samej ciaży- wszystko zależy od rodzaju i stopnia zaawansowania wady
            wzroku.
            • snajper55 Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 16:11
              lidia1001 napisała:

              > Nie wiem jednak jaki jest wpływ samej ciaży- wszystko zależy od rodzaju i
              > stopnia zaawansowania wady wzroku.

              U niej poprzednie ciąże (a nie porody), spowodowały drastyczne pogorszenie się
              wzroku. A nie rodziła, miała cesarskie cięcia.

              S.
      • green_land Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 10:25
        > A tak swoją drogą, to p. Tysiąc skoro wiedziała, że nie powinna zachodzić w
        > ciążę mogła stosować antykoncepcję
        W jakims wywiadzie powiedziała,że nie mogła. Ja także nie mogę brac hormonów -
        ani w tabletkach, ani w plastrach, spirala także odpada. Pozostaje gumka
        (wiadomo jaka jest jej skutecznośc) i globulki np. patentex oval(też nie
        wszystkim odpowiada). No i jeszcze podwiązanie jajowodów, ale w Polsce się tego
        nie robi na życzenie.

        Co do wady wzroku,z tego co wiem, także w ciąży wzrok może się pogorszyc -
        często u ciężarnych pojawia się wysokie ciśnienie krwi - jestem
        niskociśnieniowcem, a kilka razy w ciąży nagle skakało mi z 85/60 na 145/90.
        Takie skoki mogą powodowac dalsze uszkodzenia, nie trzeba wcale czekac na
        poród. A jeżeli chodzi o cesarki - lekarze są różni.Dziewczynie, która leżała
        obok mnie kazali rodzic przez 1,5 dnia, mimo iż dziecko było fatalnie ułożone -
        ale czekali aż zmieni pozycję! No i dziecko pozycji nie zmieniło więc trzeba
        było jednak zrobic cesarkę. To tak, jakby miec dwa porody na raz - jeden po
        drugim. Z dołu cała była porozrywana, do tego dochodził zszyty brzuch. Lekarze
        zbyt często bywają bezmyślni.
      • snajper55 Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 16:09
        lidia1001 napisała:

        > A tak swoją drogą, to p. Tysiąc skoro wiedziała, że nie powinna zachodzić w
        > ciążę mogła stosować antykoncepcję.

        Stosowali.

        S.
      • scintilla Re: Kto tu jest niedouczony? 07.04.07, 13:51
        Jakbys się zaintersowała bardziej tematem dowiedziałabys sie, że Alicja
        antykoncpecję stosowała. Na te najskuteczniejszą (hormony, spirala) po pierwsze
        nie mogla sobie pozwolic ze wzgledow zdrowotnych, a pod drugie, nawet gdyby
        mogła nie byłoby ją na to stac. Zamiast oskarzac kogos lepiej trochę pomysleć.
    • tijgertje Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 10:25
      Ciaza nie ma wplywu na wzrok. Przy porodzie istnieje ryzyko, jezeli kobieta
      prze nieprawidlowo, ale cesarskie ciecie roziwazuje problem. Cala historia pani
      Tysiac to jakas paranoja.
      • ja_adam Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 10:29
        tijgertje -odpowiedz mi czy cesarkę wykonuje sie zawsze na żądanie rodzącej?
        - czy możesz nosic szkła kontaktowe podaczas porodu, nie zachodzą zadne zmiany w
        ich kształcie, wypukłosci?
        • ja_adam Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 10:34
          więcej
          Na skutek przestrojenia hormonalnego w ciąży zmienia się skład łez, może mieć
          wpływ na szybsze pojawianie się osadów białkowych...
          faktycznie ciąza nie ma wpływu na oczy
          ...
          • franc_tireur Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 10:42
            No, rzeczywiście, osady białkowe na soczewkach kontaktowych to bezsprzeczny
            wpływ ciąży na stan wzroku. Kobiety w ogóle nie powinny zachodzić w ciążę ze
            względu na te osady oraz równie groźne zniekształcenie krzywizny soczewek
            podczas porodu :D
            Niedouczeni ci eksperci, za to z Ciebie prawdziwy wymiatacz, Adamie.
            • ja_adam Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 10:54
              nie mam pojecia jaki to moze miec wpływ, po prostu pytam , chce miec szerszy poglad.

              ale jesli sama ciąza zmiania skład chemiczny łez, a poród sprawia iz pękają
              naczynia TO MA WPŁYW...
              nie chce szukac igły, chce miec jasność sytuacji
              nie da sie sprawy zbyć tłumaczeniem ze cesarka rozwiąze sytuację
              • franc_tireur Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 12:36
                Przecież nikt z ekspertów nie twierdził, że ciąża nie ma żadnego wpływu na oczy,
                tylko że nie ma wpływu na pogłębienie wady w przypadku krótkowzroczności. I mowa
                o ciąży, a nie o porodzie siłami natury. Dlatego krótkowzroczność nie jest
                żadnym wskazaniem do przerwania ciąży, a co najwyżej do zaniechania porodu
                siłami natury - a i to nie w każdym wypadku, tylko w przypadku zmian
                degeneracyjnych w siatkówce, które mogą być przyczyną odklejania się siatkówki w
                trakcie parcia w 2 fazie porodu.
                Do poczytania:
                www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/7485/1.html
                • kreola7 Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 15:55
                  Mam bardzo dużą wadę wzroku, urodziłam naturalnie, choć gdyby to było dla mnie
                  ważne i poszłabym do innej okulistki, mogłabym przez cesarkę.
                  Nie wiem czy ciąża, ale wiem, że poród może wpłynąć na pogorszenie się wady
                  wzroku.
                  Rzeczywiście decydujący czynnik, który jest wskazaniem to stan sitkówki i jej
                  zmiany degeneracyjne, jeżeli takie są. Ale pomimo dużej wady siatkówka może być
                  w dobrym stanie-i nie musi być wskazaniem do cesarki.
                  Przykrą prawdą jest jednak to, że nikt nie chce wziąć odpowiedzialności
                  twierdząc, że ginekolog nie jest okulistą, a okulista ginekologiem.
                  Ponieważ miałm niejednoznacznie wystawione zaświadczenie od okulisty(o tym
                  wiedziałm, zresztą chciałam naturalnego porodu) lekarze, kiedy leżałm juz na
                  łóżku porodowym zaproponowali mi kleszcze, albo próżnociąg. Byłam strasznie
                  zaskoczona, zapytałam czy nie mogę rodzić normalnie? Musiałam coś podpisać, że
                  nie wyrażam zgody na w.w.-paranoja. Przecież ciąża była prawidłowa, ja zdrowa i
                  młoda, poród jeszcze się nie rozpoczął...
                  Dość łatwo urodziłam zdrową, śliczną córeczkę.
                  Przez całą ciążę nosiłam soczewki, rodziłam również w soczewkach.
                  A moja wada... cóż....poprzestawiała się, jak określiła to okulistka...
                  Pozdrawiam
                • snajper55 Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 16:22
                  franc_tireur napisała:

                  > Przecież nikt z ekspertów nie twierdził, że ciąża nie ma żadnego wpływu na
                  > oczy, tylko że nie ma wpływu na pogłębienie wady w przypadku krótkowzrocz
                  > ności. I mowa o ciąży, a nie o porodzie siłami natury. Dlatego krótkowzrocz
                  > ność nie jest żadnym wskazaniem do przerwania ciąży

                  "Mam miopię - krótkowzroczność - bardzo zaawansowaną. Do tego zwyrodnienie
                  plamki żółtej, odklejającą się siatkówkę, astygmatyzm... Coś jeszcze mam, ale
                  powiem szczerze, nie pamiętam.

                  Nie mogę się schylać, dźwigać. Jeździć autobusem - bo może szarpnąć. Potknięcie
                  na ulicy, kichnięcie - wszystko to może sprawić, że przestanę widzieć. Jedyne,
                  co mogę, to leżeć albo siedzieć."

                  "Druga ciąża była rok później. Okulistka powiedziała wyraźnie, że mogę stracić
                  wzrok. Na początku zbagatelizowałam to zupełnie.

                  Dopiero jak przyszły krwotoki, zaczęła się w domu debata, co robić. Gadałam z
                  mamą, tatą, mężem. W końcu mama mówi: ratuj wzrok. Poczekaj z drugim dzieckiem.
                  Pojechałam do szpitala, a oni mówią: nie ma mowy. Właśnie się zmieniła ustawa i
                  nie może pani mieć aborcji. Znów cesarka, krwotoki do oka. Tak się urodziła
                  Patrycja."

                  www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4013605.html?as=2&ias=4&startsz=x

                  S.
                  • franc_tireur Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 16:51
                    W całej tej historii, opisanej emocjonalnym gazetowym stylem brakuje mi
                    informacyjnej rzetelności. Jak choćby w przypadku uwagi, że nie można
                    przeprowadzać zabiegu podwiązania jajowodów - bo ze wskazań medycznych taki
                    zabieg, o ile wiem, przeprowadzić można.
                    Dlatego nie zamierzam się wypowiadać o tym konkretnym przypadku - mówię tylko,
                    że, o ile mi wiadomo, krótkowzroczność, nawet ze zmianami degeneracyjnymi w
                    obrębie samej siatkówki, astygmatyzmem i czym tam jeszcze, nie jest
                    przeciwwskazaniem do samej ciąży, tylko do porodu siłami natury i to względnym.
      • snajper55 Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 16:16
        tijgertje napisała:

        > Ciaza nie ma wplywu na wzrok.

        "W drugim miesiącu ciąży wzrok Tysiąc pogorszył się. Jednak lekarz ginekolog,
        który ją badał w kwietniu 2000 roku w szpitalu publicznym w Warszawie,
        stwierdził, że nie ma medycznych podstaw do usunięcia ciąży ze względów
        zdrowotnych. Kobieta urodziła trzecie dziecko w listopadzie 2000 roku przez
        cesarskie cięcie.

        Po porodzie wskutek znacznej wady wzroku Alicji Tysiąc przyznano pierwszą grupę
        inwalidzką. "
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3999829.html

        S.
        • franc_tireur Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 16:45
          Snajperze, to że komuś pogarsza się wzrok w trakcie ciąży, nie jest jednoznaczne
          z tym, że to ciąża jest przyczyną tego pogorszenia.
          • snajper55 Re: Kto tu jest niedouczony? 05.04.07, 21:08
            franc_tireur napisała:

            > Snajperze, to że komuś pogarsza się wzrok w trakcie ciąży, nie jest jednoznacz
            > ne z tym, że to ciąża jest przyczyną tego pogorszenia.

            Ale jeśli okulista ją przed taką możliwością przestrzega i to następuje...

            S.
            • ja_adam Konkuluzja? 07.04.07, 10:13
              • slimaczek9 Re: Konkuluzja? 07.04.07, 23:00
                W Twoim przypadku to błąd wnioskowania. Wspomniałes o popękanych "żyłkach" w
                oczach- to się zdarza przy dużym wysiłku i nie wpływa na ostrośc wzroku.
                Natomiast osobie z krótkowzrocznośćią kazać rodzić "siłami natury" to duże
                ryzyko znacznego pogłębienia wady. Stąd większośc postów mówiła o tym, że ciąza
                u kobiety z krótkowzrocznością powinna być rozwiązana cc, ale nie jest
                bezwzględnym wskazaniem do aborcji. Piszę bezwzględnym wskazaniem- bo może w
                konkretnych przypadkach takie wskazania są i należy je uwzględnić jak u p.
                Alicji Tysiąc choć nie znam jej przypadku i nie wiem na jakiej podstawie
                ustalono takie wskazania (potem zakwestionowane).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka