07.09.08, 14:42
sądze że błonnik jest niedoceniony w diecie .
jego statystycznie niski poziom jest chyba jedną z najświeższych i
najwazniejszych zmian w żywieniu. jego odpowiedni poziom powoduje
właściwą prace układu trawiennego i prawidłowe wchłanianie .
min.wysokoglikemiczne węgle przestają być problemem .
można wówczas zacząc bardziej polegać na własnym organiźmie i
decydować z większym wyczuciem czego jeszcze nam potrzeba ,czy
mięska z tłuszykiem czy jakiejś trawy ;)
Obserwuj wątek
    • jotde2 Re: błonnik 08.09.08, 08:30
      żadnej polemiki ?
      żaden tłuszczojad ani trawożerca niezaoponuje ?;)
    • tata.zbiggy Re: błonnik 08.09.08, 08:39
      > niski poziom jest chyba jedną z najświeższych i
      > najwazniejszych zmian w żywieniu.

      ale najważniejszą jest to że do dosłownie wszystkiego ładuje się
      cukier.
      w żywności przetworzonej jest wszędzie tam gdzie nawet się nie
      spodziewamy, bo z założenia mają to być potrawy ostre, tłuste itd.
      (przykład: kiełbasy (glukoza, dekstroza), sosy ostre chili itp.,
      fasolka po bretońsku) - trudno znaleźć coś w słoiku czy puszcze w
      czym nie ma cukru. I osoby które się tym żywią, pod koniec dnia nie
      zdają sobie sprawy ile dodatkowych węgli wrzuciły na ruszt.

      co do błonnika, to fakt, że daje on "regularność" i jest dzięki temu
      ceniony przez niektórych ale dzieje się tak bo drapie i drażni
      jelita, które produkują śluz aby pozbyć się intruza (coś jak
      odkaszlnięcie flegmy :) ja raczej w dzisiejszych czasach już rzadko
      spotykam się z pochwałami błonnika (poza reklamami producentów zupek
      w proszku i płatków, no ale co innego oni mogą robić, muszą doić
      swoje "cash cows")

      piszesz ponadto: "min.wysokoglikemiczne węgle przestają być
      problemem" - i w tych węglach jest pies pogrzebany, czy chodzi o
      batonik naładowany cukrem, karmelem i trochę "pełnego ziarna" żeby
      uspokoić konsumenta, że dokonał zdrowego wyboru?
      • jotde2 Re: błonnik 08.09.08, 09:02
        > ale najważniejszą jest to że do dosłownie wszystkiego ładuje się
        > cukier.

        niewiem ile zjadamy tych ukrytych wegli ponieważ niejem produktów o
        których piszesz ( jako że tak jak Ty próbujemy siegać do żródeł
        zamiast kiełbasy kupuje sztuke miesa :)zresztą niesądze by był to
        istotny poziom w stosunku do spożycia nieukrytych cukrów i węgli w
        ziemniakach czy chlebie czy batonikach ;)

        > co do błonnika, to fakt, że daje on "regularność" i jest dzięki
        temu
        > ceniony przez niektórych ale dzieje się tak bo drapie i drażni
        > jelita, które produkują śluz aby pozbyć się intruza (coś jak
        > odkaszlnięcie flegmy :)

        niewiem jaki jest mechanizm ale ludzie puki niebyło białej mąki
        (czyli całkiem do niedawna )jedli go sporo i w związku z naszą paleo
        filozofią z tego powodu powinien być oki.niesłyszałem też jakiś
        przekonujących argumentów by było inaczej ( licze na nie w tym
        wątku :))

        > piszesz ponadto: "min.wysokoglikemiczne węgle przestają być
        > problemem" - i w tych węglach jest pies pogrzebany, czy chodzi o
        > batonik naładowany cukrem, karmelem i trochę "pełnego ziarna" żeby
        > uspokoić konsumenta, że dokonał zdrowego wyboru?

        jak by błonnika było odpowiednio dużo w całej diecie do glikemia
        tego batonika (bez wzgledu na jego zawartość ziarna :)) była by mało
        istotna .ale podzielam oburzene na chwyty marketingowe :))

        jeszcze pare słów do Ciebie . wyszedłem tak jak Ty od "paleo" ale
        uważam że niemożna już pominąć etapu rolnictwa w naszym rozumowaniu .
        jak tu kiedyś napisano że na początku ery rolnictwa z powodu zmiany
        diety średni czas życia sie skrócił a potem wrócił do normy można
        sądzić że nastąpiło mnóstwo adaptacji.pewnie są one różne w różnych
        społecznościach i u różnych osobników ale są .
        postuluje wiec jedzenie odpowiedniej ilości błonnika (wyznacznikiem
        może tu być kupa ;) a reszty w/g własnego smaku (wydaje mi sie że
        to działa bo nielubiąc nigdy wągli jak postanowiłem dojść do ketozy
        to nagle węgle strasznie mi zaczeły smakować :).
        • tata.zbiggy Re: błonnik 08.09.08, 09:41
          > niewiem jaki jest mechanizm ale ludzie puki niebyło białej mąki
          > (czyli całkiem do niedawna )jedli go sporo i w związku z naszą
          paleo
          > filozofią z tego powodu powinien być oki.niesłyszałem też jakiś
          > przekonujących argumentów by było inaczej ( licze na nie w tym
          > wątku :))

          no cóż jak w większości tematów które na tym forum są poruszane,
          trudno o jednomyślność. jeden z przykładów (stronka trochę pachnąca
          low-carbingiem :)) :
          www.second-opinions.co.uk/bran_and_cancer.html
          Tytuł artykułu jest dość alarmujący:
          Dietary Bran Fibre Increases Cancer Risk
          a tu zdanie z tego artykułu:

          "Otręby, zawierające dużo błonnika, to twarda zewnętrzna osłona
          ziarn zbóż. Każda cywilizacja w historii opracowała metody
          specjalnie w takim celu, by oddzielić otręby od ziarna aby uniknąć
          konieczności ich jedzenia, i nawet zwierzęta w krajach trzeciego
          świata które są karmione pożywieniem z zawartością otręb, odmawiają
          ich."

          moje zdanie na powyższy temat jest takie: tyle błonnika co zjesz
          razem z warzywami nie zaszkodzi, ale specjalnie pchać w siebie
          jakieś otręby to nie ma sensu, nawet krowa w Bangladeszu nie życzy
          sobie takiej diety :))

          > jak tu kiedyś napisano że na początku ery rolnictwa z powodu
          zmiany
          > diety średni czas życia sie skrócił a potem wrócił do normy można
          > sądzić że nastąpiło mnóstwo adaptacji.pewnie są one różne w
          różnych
          > społecznościach i u różnych osobników ale są .

          to temat na dłuższe wywody na co nie mam teraz czasu, ale jeżeli
          czas życia początkowo się skrócił a potem wydłużył, to nie świadczy
          moim zdaniem o adaptacji tylko o rozwoju "medycyny" i zmniejszeniu
          śmiertelności. Ciekawe byłoby sprawdzenie jak wyglądała długość
          życia w społeczeństwach które nie wprowadziły zbóż do diety (no ale
          z drugiej strony w grupkach łowców-zbieraczy trudniej było o taką
          specjalizację która by pozwalała na wychowanie pokoleń lekarzy
          przekazujących sobie doświadczenie, więc jest to trochę gadanie co
          by było gdyby ciotka miała wąsy).
          Dopiero my w naszych czasach możemy korzystać z życia gdzie każdy ma
          w miarę wąską specjalizację, a jednocześnie może żywić się (prawie)
          tak jak kilkanaście tys. lat temu, bez całodziennego marszu w
          poszukiwaniu jedzenia.
          • jotde2 Re: błonnik 08.09.08, 09:55
            Każda cywilizacja w historii opracowała metody
            > specjalnie w takim celu, by oddzielić otręby od ziarna aby uniknąć
            > konieczności ich jedzenia,

            otręby wchodzą w skład tzw. pełnego ziarna ?
            czy w chlebie gdzie błonnika jest ok 5-6 % są zmielone otręby ?
            jak myślisz ile było błonnika w chlebie przed 1000 lat ?
            myślisz że wcinali białe bułeczki ?
            a nasze ulubione afrykańskie plemiona ? podobno wcinają tego
            błonnika ok 60 gr na dobe ? wydaje mi sie że błonnika w dzikiej
            roślinnosci jest sporo wiecej niż w naszej chodowlanej ?


            > czas życia początkowo się skrócił a potem wydłużył, to nie
            świadczy
            > moim zdaniem o adaptacji tylko o rozwoju "medycyny"

            sądzisz wiec że niemoże dojść do adaptacji w okresie ok np 2000 lat
            w niewielkich stosunkowo grupach ? załużmy taki np.gluten (pewnie są
            bardziej trafione przykłady),już w pierwszym pokoleniu osbnicy
            bardziej na niego wrażliwi musieli mieć kłopoty z przekazaniem
            swoich genów ?
            • tata.zbiggy Re: błonnik 08.09.08, 11:17
              > a nasze ulubione afrykańskie plemiona ? podobno wcinają tego
              > błonnika ok 60 gr na dobe ? wydaje mi sie że błonnika w dzikiej
              > roślinnosci jest sporo wiecej niż w naszej chodowlanej ?

              plemionami afrykańskimi w kontekscie błonnika zajmował się dr Denis
              Burkitt:

              en.wikipedia.org/wiki/Denis_Parsons_Burkitt
              "Po powrocie do Wielkiej Brytanii, Burkitt porównał występowanie
              chorób w szpitalach afrykańskich z chorobami zachodnimi. Doszedł do
              wniosku, że wiele zachodnich chorób które były rzadkie w Afryce,
              były efektem diety i stylu życia. Napisał książkę 'Nie zapomnij o
              błonniku w swojej diecie' (1979), która stała się międzynarodowym
              bestsellerem.
              Chociaż jedno badanie pokazało, że ludzie którzy jedzą mało
              błonnika - mniej niż 10g dziennie - miały 18% wyższe ryzyko raka
              jelita, ogólna teoria że rak jelita jest chorobą powodowaną przez
              niedobór błonnika jest teraz powszechnie uważana za nieprawdziwą
              przez badaczy nowotworów."

              (tak więc trochę spóźniłeś się ze swoim odkryciem :))
              • jotde2 Re: błonnik 08.09.08, 11:27
                'Nie zapomnij o
                > błonniku w swojej diecie' (1979), która stała się międzynarodowym
                > bestsellerem.

                > (tak więc trochę spóźniłeś się ze swoim odkryciem :))


                ależ ja tylko przypominam :)


                > Chociaż jedno badanie pokazało, że ludzie którzy jedzą mało
                > błonnika - mniej niż 10g dziennie - miały 18% wyższe ryzyko raka
                > jelita, ogólna teoria że rak jelita jest chorobą powodowaną przez
                > niedobór błonnika jest teraz powszechnie uważana za nieprawdziwą
                > przez badaczy nowotworów."

                nie twierdze też że on pomaga w profilaktyce raka .


                twierdze tylko że powoduje obniżenie liczby glikemicznej spożywanych
                wegli i perestaltyke jelit i jako że niewidać przeciwskazań to
                należy o nim pamietać przy serwowaniu sobie pieczywka (kartofle
                można ominąć bo go niemają )

                pominołeś też część moich argumentów .
          • jotde2 Re: błonnik 08.09.08, 11:18
            > tak jak kilkanaście tys. lat temu, bez całodziennego marszu w
            > poszukiwaniu jedzenia.


            no litości ;) ale przeczysz sam sobie .
            w innym poście twierdziłeś że dzikusy niemiały wysiłku fizycznego bo
            im mamut na długo starczał i dlatego ty sie oszczędzasz :) hehhehe
            • tata.zbiggy Re: błonnik 08.09.08, 11:26
              > no litości ;) ale przeczysz sam sobie .
              > w innym poście twierdziłeś że dzikusy niemiały wysiłku fizycznego
              bo
              > im mamut na długo starczał i dlatego ty sie oszczędzasz :) hehhehe

              nic nie przeczę, ich wysiłek to było dużo łażenia po łąkach (mało
              męczącego), od czasu do czasu szybki sprint co sił w nogach (np.
              ucieczka przed tygrysem szablozębnym albo polowanie na sarnę), i od
              czasu do czasu leżenie w jaskini i obgryzanie kości mamuta.

              to że się oszczędzam oznacza, że nie widzę sensu codziennego
              uprawiania np. joggingu czy aerobicu tylko np. dwa razy w tygodniu
              po pół godziny siłownia (co nie znaczy że to robię hehe ;P) i na
              codzień mało intensywny wysiłek jak np. spokojny marsz na przystanek
              pół kilometra czy coś w tym stylu.
              (no i nie twierdzę że jestem okazem fitnessu :))
              • jotde2 Re: błonnik 08.09.08, 11:33
                > nic nie przeczę, ich wysiłek to było dużo łażenia po łąkach (mało
                > męczącego),

                spróbuj kiedyś dużo połazić ,tak z 8 godzin :)
                zebrac drwa by dołożyć do ognia ,a pootem jeszcze opierd....
                dzieci ;) a potem porównaj to do swojej pracy przed kompem .
                pewnie że jogging niejest naturalną formą przemieszczania sie
                człowieka ale kto ma czas na wielogodzinne marsze . zresztą moim
                zdaniem chyba łatwo przywykliśmy do braku ruchu i pół godziny
                joggingu 3 razy w tygodniu starcza ( choć biegam codziennie pół :)
          • jotde2 Re: błonnik 12.09.08, 07:48
            i jeszcze jedno odniesienie

            > "Otręby, zawierające dużo błonnika, to twarda zewnętrzna osłona
            > ziarn zbóż. Każda cywilizacja w historii opracowała metody
            > specjalnie w takim celu, by oddzielić otręby od ziarna aby uniknąć
            > konieczności ich jedzenia, i nawet zwierzęta w krajach trzeciego
            > świata które są karmione pożywieniem z zawartością otręb,
            odmawiają
            > ich."

            1)białe pieczywo mamy dopiero od 100 lat
            2) zwierzęta są karmione otrębami .
            3)żetelnośc dziennikarska nie wymaga chyba jakiś specjalnych omówień

            wydaje mi sie że należy weryfikować opinie nawet wtedy gdy nam
            pasują . krytyka błonnika więc wogóle nietrafiona .
            • jotde2 Re: błonnik 12.09.08, 07:51
              > 2) zwierzęta są karmione otrębami

              dowód ?
              a w naturze od czsu paleoitu ;) kto im obierał trawy z otrąb ?
              młuckarnia ?;)
              • tata.zbiggy Re: błonnik 12.09.08, 09:28
                > a w naturze od czsu paleoitu ;) kto im obierał trawy z otrąb ?
                > młuckarnia ?;)

                otręby są na ziarnach a nie na trawach (źdźbłach).
                różne konie, krowy i świnie nie jedzą ziaren tylko źdźbła (z tego co
                wiem o Matce Naturze). ptaki, owszem jedzą ziarna ale one są z innej
                parafii, są do tego przystosowane.

                znacznie później zaczęto stosować pasze z ziemniaków i zbóż (co jest
                m.in. powodem dla którego nie odnoszę się z takim entuzjazmem do
                mięsa wieprzowego jak np. optymalni).
                • jotde2 Re: błonnik 12.09.08, 09:52
                  > otręby są na ziarnach a nie na trawach (źdźbłach).

                  a ziarna są na kłosach a zborze jest też trawą ale mniejsza z tym.
                  wracając do meritum -istotne jest to że że ludzie jedli wyroby z
                  tzw. pełnej mąki już na tyle dawno że zdązyli sie do tego
                  przystosować .

                  • tata.zbiggy Re: błonnik 12.09.08, 10:17
                    > a ziarna są na kłosach a zborze jest też trawą ale mniejsza z tym.

                    no ale nie widziałem żeby krowa czy świnia zjadła kłosy dobrowolnie.

                    > wracając do meritum -istotne jest to że że ludzie jedli wyroby z
                    > tzw. pełnej mąki już na tyle dawno że zdązyli sie do tego
                    > przystosować .

                    po ugotowaniu mąka jest jadalna i 20 tys. lat temu też była bo
                    człowiek był z grubsza taki sam.

                    Przystosowanie to nie jest po prostu "przyzwyczajenie"; chyba
                    zdajesz sobie sprawę, że nie polega to na tym, że mama daje bobasowi
                    gluten, ten się przyzwyczaja i w następnym pokoleniu jego dzieci już
                    rodzą się z kompletem enzymów do trawienia zboża.

                    Przystosowanie to kwestia selekcji negatywnej, tzn. kiedy osobniki
                    odznaczające się pewną cechą nie dożywają wieku rozrodczego, albo
                    nie mogą znaleźć partnera i przekazać genów, rodzi im się wadliwe
                    potomstwo itp.
                    a ostatnie 10 tys. lat (~500 pokoleń) to za mało żeby utrwalić
                    jakieś znaczące różnice
                    • jotde2 Re: błonnik 12.09.08, 10:36
                      > no ale nie widziałem żeby krowa czy świnia zjadła kłosy
                      dobrowolnie.

                      słuchaj ,ja wogóle niewidziałem jak świnia czy krowa je :)
                      wyobrażasz sobie żeby taka krowa (czy pra krowa :)) jedząc trawy
                      gdzieś na leśnej polanie przebierała pyskiem i omijała kłoski ?;)


                      > Przystosowanie to kwestia selekcji negatywnej, tzn. kiedy osobniki
                      > odznaczające się pewną cechą nie dożywają wieku rozrodczego, albo
                      > nie mogą znaleźć partnera i przekazać genów, rodzi im się wadliwe
                      > potomstwo itp.

                      oczywiście


                      > a ostatnie 10 tys. lat (~500 pokoleń) to za mało żeby utrwalić
                      > jakieś znaczące różnice

                      a widzisz ,tu sie różnimy :)
                      skoro uważasz że gdy ludzie przeszli na diete bardziej roślinną to
                      ich długośc życia sie istotnie skróciła ( o 1/4 ?)to z całą
                      pewnością nastąpił dobór naturalny .
                      pytanie czy on nadal następuje w istotny sposób ?niewiem.
                      ale uważam że 500 pokoleń w małych populacjach to może
                      niewystarczający czas by przejść z diety mięsnej na bezmięsną ale
                      wystarczający by wprowadzić do swej diety zmiany ilościowe czy nowe
                      produkty z części roślinnej (omawiane produkty z nasion traw) czy
                      zwierzęcej (przetwory mleczne).10tys. lat to wystarczający okres na
                      takie zmiany.przecież 40 tys ( ledwie 4 razy dłużej)lat temu
                      człowiek wyszedł z afryki a zobacz na siebie a na murzyna czy
                      japońca .
    • albalonga Re: błonnik 13.09.08, 20:37
      ja jem blonnik w proszku z jogurtem od miesiaca i widze duze zmiany na lepsze. Czuje sie lzejsza w brzuchu, nie mam sensacji zoladkowych o poranku jak kiedys. goroco polecam. trzeba pamietac o szklance wody po zjedzeniu blonnika, a to nic trudnego.
      • jotde2 Re: błonnik 14.09.08, 08:56
        > ja jem blonnik w proszku z jogurtem od miesiaca

        jaki ? jaka waga i jaka cena ?
        ja jem chleb z pełnego przemiału na zakwasie ( o kóry niejest tak
        łatwo niestety bo często to mąki razowej jest w nich tylko troche)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka