Dodaj do ulubionych

Magdalenka + aagulek

01.09.05, 22:03
witam, Magdusia urodziła się 21 czerwca 2005 roku, w usg ciąży była widoczna
powiększona miedniczka prawa (już wtedy krajoznawczo trafiłam na forum jak
moja gina orzekła, że to może być refluks) i zalecenie zrobienia usg 2
tygodnie po porodzie, w tzw międzyczasie do porodu z usg wynikało, że
miedniczka się wyrównała, ale, że pod tym względem jestem dość nadgorliwa i
wolę na zimne dmuchać i tak się nastawialiśmy na zrobienie tego usg po
porodzie, no ale nie dane nam było bo Magdalenka urodziła się z e.coli w
moczu, były ogromne nadzieje, że zgarnęła ją ode mnie już w brzuszku no ale
póki co przytrzymano nas w szpitalu 2 tygodnie bo brała przez 10 dni amotaks
i amikin,w końcu posiew wyszedł jałowy a Magdusia dostała zlecenie zrobienia
cystografii, usg wyszło ok. Umówiliśmy się na Litewską, usg znowu ok,ale 2
sierpnia dowiedzieliśmy się, że Magdusia ma obustronny refluks: prawa 2
stopień, lewa 1 stopień. Jesteśmy pod opieką Dr Rutki, póki co Magdusia
dostaje urotrim, za miesiąc zmiana na furagin.
Jak wiadomo nerki lubią się dziedziczyć, u mnie od 2003 roku jest
niewyjaśniona kwestia krwinkomoczu, ostatnio - 2003 padła ocena, że to
przewlekłe zapalenie kłębuszków nerkowych, za kilka dni zmieniam szpital na
Lindleya i w sumie to mam nadzieję, że się nic więcej nie dowiem, nie ma
większych wskazań do biopsji.
Mam nadzieję, że do roku refluks u Magdusi zniknie, a później w zależności od
moich badań będziemy się zastanawiać czy nadal chcemy drugie dziecko, może
ktoś ma doświadczenia?podjął decyzję o kolejnej ciąży mimo, że poprzednie
dziecko ma refluks?będę wdzięczna za komentarz na ten temat.
Z naszych osiągnięć? cóż zważone 5650g cudownego ciałka do kochania, które
rośnie na mamusinym mleczku, cudowne dźwiganie głowki i piękne uśmiechy,
zresztą sami zobaczcie w linku, więcej pisać nie będę bo mogłabym zanudzić.
Mam nadzieję, że tu będę zaglądać czysto towarzysko a nie z hasłem ratunku
pomocy e.coli albo inna paskuda w moczu. Zdrówka dla wszystkich Maluchów a
dla Mamuś i Tatusiów dużo radości.
Agnieszka
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: Magdalenka + aagulek 05.09.05, 14:02
      Masz juz swoj prywatny watek - mozesz w nim pisac o wszystkim - o swoich
      radosciach, niepokojach, smutkach wink))))
      O wszystkim, czym chcesz sie z nami podzielic...

      Ciesze sie, ze do nas trafilas wink
    • aagulek Magdalenka - gadułka i mamusia też :-) 07.09.05, 13:43
      witam, z nowości jakie trwają już kolejny tydzień - Magdalenka prowadzi
      monologi smile najlepsza publiczność to oczywiście mama i tata, szczególnie, że
      tata wraca około 21 do domku, więc mamy wrażenie, że Magdusia chce mu
      opowiedzieć cały dzień smile, kochane Maleństwo obdarza nas i wszystkich wokół
      swoimi słodkimi bezzębnymi uśmiechami...teraz będzie trudny okres - spodziewamy
      się,że za jakiś czas pojawią się zęby, a to oznacza prawdopodobieństwo
      marudzenia i może gorączki, boję się, że nie rozpoznam jakby miał się pojawić
      jakiś zum, że zwalę to na ząbki, wiem, wiem panikuję, ale kto z nas nie
      panikuje?nie wiem czy to tak zawsze ale ja się boję tego zumu jak cholera, po
      prostu nie wierzę, że nam się nie trafi, czekam, aż Magdusia zacznie siadac mam
      ambitny plan wdrożenia nauki nocnikowania, choć pewnie spadnie to na Nianię jak
      wogóle kogoś znajdziemy, a czas leci...
      Cały czas się zastanawiam czy się zdecydujemy na drugie dziecko, Madziulec
      odsyła mnie do statystyk ale ja się boję, może kiedyś ten lęk minie, przecież
      tak bardzo chcieliśmy mieć dwójkę dzieci? wiem, pewnie Ci z Was, którzy mają
      dzieci z dużo poważniejszymi wadami się śmieją jak to czytają, ale nie wiem czy
      chcę na własne życzenie zgotować dziecku taki los, niby z pełną świadomością
      ryzyka dla mnie i dla dziecka zachodziłam w ciążę, ale czy po tym jak wiem, że
      Magdusia ma refluks i że u mnie się coś dzieje z nerkami, czy rzeczywiście
      powinnam próbować?....
      w poniedziałek idę do szpitala do poradni nefrologicznej,ja sama, dziś oddałam
      mocz do analizy, jutro powinny być wyniki z medicover a w poniedziałek te
      szpitalne..ot podwójna konrola zalecona przez Panią Dr..czy się boję? chyba
      trochę, już bym chyba wolała nie wiedzieć co mi jest, po co? nie boli, wyniki w
      miarę ok, no chyba, że zrobią mi dokładniejsze..
      znikam do mojego Skarba, bo pewnie zaraz sie obudzi,pozdrawiam,Agnieszka
      • madziulaw Re: Magdalenka - gadułka i mamusia też :-) 10.11.05, 21:24
        nauka nocnikowania - najlepiej około 4 miesiąca zaczynać. nie eiwm jak Madzia,
        ale mój Mikołaj uwielbiał nocnik. Wreszcie sobie mógl posiedzieć (przy naszej
        pomocy of course), a efekt był taki, ze w wieku 7 miesięcy wołał, że chce kupę.
        Zdarzyły się momenty odrzucenia nocnika na jakiś czas, ale nic na siłę.Mówiliśmy
        mu tylko - synku - siusiu, kupkę robi się do nocniczka, i tyle. Brakowało mu
        chyba poklasku, czytania bajek i po jakimś czasie znowu na niego wołał.
        Polecam
        • aagulek plamki 10.11.05, 21:52
          a bo to jest tak ze Magdula ma plamki w pachwinkach no i sie o nie spytalam no
          i oczywiscie mialam w necie nie czytac a poczytalam , dlatego sie nie nakrecam,
          bo gdyby to ponoc sa inne dodatkowe objawy...pierwsze co znalazlam to toto:
          www.resmedica.pl/zdart20112.html
          i wiecej nie czytam bo po co sie denerwowac, w koncu Pan Dr madrzejszy smile a
          wiedzial ze zajrze...i mi juz nie chcial powtarzac jak to sie nazywa ale
          zapamietalam, myslalam ze jakos fachowo..ja wracam juz za chwile w grudniu w
          sumie moze nie codziennie ale w sumie sie nie ludze, takie zycie i pewnie
          bedzie codziennie. Wiesz pierwszy dzien z Niania to dla mnie byl stres bo sie
          nie znamy a musialam jechac do pracy, a to mialo byc tak ze ja kilka dni Ja
          wdrazam, wiec to bylo kompletnie nie po mojemu, a chyba ogolnie to nie mam tak
          ze bym sie zapierala nozkami ze ja w domu, mam dosc siedzenia w domu, ja nie
          ten typ i mam nadzieje ze mi sie nie zmieni jak wroce do pracy.A z
          nocnikowaniem, przeciez Ona jeszcze nie siada to po co tak na sile?nie chce
          niepotrzebnie nadwyrezac kregoslupa, pozdrawiam,Agnieszka

    • aagulek nowe fotki Magdalenki 12.09.05, 17:14
      zapraszamy do obejrzenia nowych fotek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&a=28899718
    • aagulek 3 miesiące 22.09.05, 11:03
      witam, właśnie wczoraj królewna skończyła 3 miesiące, na to konto są zmiany:
      prawie całkiem trzyma sztywno główkę, zapoznała się ze smokiem sad, marudkuje i
      ma jakby opuchnięte dziąsełka tak gdzie być powinny górne dwójki, czyżby
      wampirek? i uwaga ...wiadomość z dziś Magdula ma Nianię smile zaczynamy od
      października się zapoznawać, Niania młoda bez doświadczenia ale ja chyba tak
      wolę bo chętna i nie zmanierowana, zobaczymy..pozdrawiam,Agnieszka ahaa i
      będziemy się chrzcić, jak dobrze pójdzie w drugą niedzielę października
      • madziulaw Re: 3 miesiące 10.11.05, 21:21
        u nas chrzciny były dokładnie w 1wsze urodziny Mikołajka. Było super!
    • aagulek pierwszy kasztanek 26.09.05, 11:05
      witam, na wczorajszym spacerze tatuś wypatrzył dla nas kasztanka smile mamy go
      nawet uwiecznionego na zdjęciu ale musimy zrzucić do kompa, Magdula kolejną noc
      przespała w całości, nadal ma maleńki stan podgorączkowy ale nie cały dzień no
      i mega śliny, w środę pewnie zrobimy posiew..boję się jak zwykle, a
      szczególnie, że Jej kupki kiepsko wyglądały ostatnio, nie dość, że śluz to i
      ślady krwi. pozdrawiam,Agnieszka
    • aagulek Magdusia chorusia 04.10.05, 00:11
      no cóż jak nas dopadło tak trzyma, od piątku Magdula brała leki, na szczęście
      dziś byliśmy na kontroli nefrologicznej i zmiana leków i mamy się wykurować, bo
      przecież w niedzielę Magdula ma chrzest smile, mąż nadal chorusiany ale mam
      nadzieję, że wreszcie odpuści. Ja się trzymam póki co. Jutro prawdopodobnie
      pierwsze spotkanie z Nianią. Pozdrawiamy,Aga i Magdulka..aha Magdula waży już
      6200 g czyli od 22 września przybyła 200g, jest ok.
      • mrozbasia Re: Magdusia chorusia 04.10.05, 10:17
        No ładnie Panna przybiera. Werka ma katarek już pomału przechodzi.
      • anieska1 Re: Magdusia chorusia 04.10.05, 22:44
        Cześć Agusiu. Zerkam tu sobie na stronki o ZUMie i innych dolegliwościach
        siśkowych, bo jutro idziemy do poradni nefrologicznej, pierwszy raz, więc chyba
        nie będę spać w nocy!
        Ale nie o tym miałam... Tu moge sobie poczytac jak się czuje Magdulka i Jej
        Mamusia, bo na tym forum masz bliższe Wam problemy niz na Majówkach, gdzie
        problemy sa ogólnej maści, to normalne.
        Agusiu, nie bój sie miec drugiego dzieciątka! Wcale nie musi miec ZUMu ani
        żadnej innej choroby, a pomyśl ile lat mozesz sobie potem wyrzucac, że
        chciałas, a sie bałaś. To cudowne, że masz takie plany. Ja na razie zmagam sie
        tylko ze strona materialną jesli chodzi o te sprawy, i organizacyjną, bo
        pasowałoby wreszcie gdzies powaznie popracowac w zyciu nareszcie...
        A Magdusia jest przesliczna, gdzie tam Ona chora????
        Dbaj o siebie, nie wiedziałam, że masz tez problemy z nereczkami. Dobrze, że
        masz dobrego lekarza, któremu ufasz, to juz połowa sukcesu. I pisz prosze na
        bieżąco co u Was, będę sobie podczytywać. Musze wiedziec jak się czujecie i
        już, bohaterki Wy dzielne!
        Pamietaj, że Cię wspieram z całych sił! Trzymaj sie Aagulku kochany!
        • aagulek oj Agu 04.10.05, 23:16
          jak mi sie milusio zrobilo, az lezka sie w oczku kreci smile, ja tam zdrowa jak
          rydz tylko te wyniki do d..., a jak o mowia madre osoby refluks to nie choroba
          a wada i tego sie trzymajmy, a co do forum, majowki to nic, kochana ja wszak
          czerwcowka a mialam byc lipcowka, znaczy Magdula miala termin na 3 lipca, wiec
          obskakuje troche tych forow wink, czekam na wiesci po jutrzejszej wizycie, daj
          znac koniecznie, pozdrowionka,Ag
          • anieska1 Re: oj Agu 06.10.05, 23:32
            No to nieźle wszędobylska jesteś Aguś! Magdusia zrobiła mame w lolo i wyszła na
            świat wcale nie wtedy, kiedy zaplanowane, hi hiwink Mała jest, a swoje zdnaie
            juz ma!wink
            O mojej wizycie w poradni juz wiesz wszystko z Majówek. Tak, więc na razie
            jeszcze wiem, że nic nie wiem. Możliwe, że wynik posiewu po oczyszczeniu
            siusiaka bedzie zły, a wtedy to juz będę stałą bywalczynia tego forum.
            Wiesz, ta wizyta w przychodni była dosyc przykra: widziałam mnóstwo matek z
            dziecmi w różnym wieku, które wychodziły z przeróżnych poradni
            (kardologicznych, nefrologicznych) z płaczem... Boże, wyobrażam sobie jak musza
            cierpieć dowiadując się o jakiejś cięzkiej chorobie swoich dzieci... Ten widok
            był przytłaczający... Może dlatego lekarze dla odmiany bardzo mili i
            usmiechnięci?
            Ty pewnie też, będąc w ciązy miałas nadzieję, że w Magdulce po porodzie nie
            bedzie śladu tych zmian, jakie wychodziły na usg... Dzielna jesteś! Myslę, że w
            Waszym przypadku to wcale nie jest jakiś wyrok : wierzę, że Magdzie to sie
            wszystko cofnie i zaleczy! Silna z niej kobitka i umie postawic na swoim. Niech
            w tym przypadku tez tak będzie! jestem z Wami myslami i przesyłam mnóstwo
            zdrowotnych fal do Magdusi i Jej Mamusi!
    • aagulek Magdalenka kończy dziś 4 miesiące 21.10.05, 11:09
      witam, wkraczamy w poważny wiek smile
      Magdula na to konto śmieje się w głos i piszczy i skrzeczy, tradycyjnie od
      kilku tygodni dźwiga się do siadania i robi ogromną awanturę jeśli Jej nie
      pomagamy. Powoli nasza panienka zaznajamia się z Nianią, bo już niedługo
      mamusia wraca do pracy sad.Za jakiś czas kolejna kontrola bioderek, kolejne
      badanie moczu i kolejne szczepienie a póki co cieszymy się błogim lenistwem.
      Pozdrawiamy,Agnieszka z Magdulką
      • mrozbasia Re: Magdalenka kończy dziś 4 miesiące 21.10.05, 13:32
        Wszystkiego naj...naj...spełnienia marzeń.
        • aagulek kolejna łapanka 27.10.05, 12:15
          witam, dziś znowu łapaliśmy siuśki, udało się, uwaga...tam da da dam całe 2,5
          ml..na posiew starczy, stwierdziłam, że wykorzystam odkryty przez kogoś na
          innym forum sposób na suszarkę, no niby pomogło tylko, że Magdulka nasikała ile
          nasikała, próbowaliśmy dopoic ale się bawiła smokiem-idą zęby jak nic, a
          suszarka się prawie spaliła sad...na ogólne oddamy w poniedziałek i coś mam złe
          przeczucia, że będę powtarzać ten posiew niestety..pożyjemy zobaczymy..
          z innych niusów: bioderka są ok, koniec pieluchowania flanelą, za jakiś czas
          kolejne szczepienie i wizyta u nefro, czyli dowiemy się ile panienka waży..
          aa mamy nowa umiejetnosc lapanie stopek, cos mi sie zdaje ze zaraz sie zacznie
          ich pozeranie..
          pozdrawiamy, Agnieszka z Magdulką
          • 2bobasy Re: kolejna łapanka 27.10.05, 13:04
            No to gratuluje zdrowych bioderek i Magdzie nowej umiejętności łapania stópek.
            Wiesz, ja z Wojtkiem to miałam inny patent na łapanie siuśków- moczenie stóp w
            wodzie(wsadzałam małego,a raczej jego nóżki, do zlewu i puszczałam wodę).Mały
            miał frajdę,a przy tym siusiał po kilku minutach.
            Mam nadzieję,że posiew wyjdzie ok,Magda
            • aagulek Re: kolejna łapanka 27.10.05, 13:26
              z chlopakiem to chyba latwiej z tymi nogami w wodzie...no bo u Madzi jak?hmm
              • 2bobasy Re: kolejna łapanka 27.10.05, 13:36
                Hihihih nie pomyślałam o tym- ale ze mnie gapa smile Teraz sobie przypominam,że
                jak Hance łapałam mocz to tez się nieźle musiałam nagimnastykować.Z chłopakimi
                to chyba jednak łatwiej.Teraz nie mogę sobie przypomnieć co na
                córkę "działało". Hmmm...chyba poprostu chodziłam z Nią w takiej dziwnej
                pozycji i czekałam aż nasiusia. Oczywiście butla z mlekiem albo soczkiem była
                jako środek pomocniczy smile
                • aagulek Re: kolejna łapanka 27.10.05, 13:42
                  hehe, u nas jak nakarmilam cysiem to byla expresem kupka..darowalismy sobie
                  wtedy pobranie moczu..a pobieramy na przewijaku, jest ok, pozdrawiam,Agnieszka
    • aagulek uff uff 28.10.05, 17:22
      posiew jałowy, czyli to pewnie zęby wink
    • aagulek nasze opowiastki 10.11.05, 17:18
      jestesmy po kolejnej wizycie u naszego nefro, poczucie humoru to ma az milo,
      pozdrawiamy smile, niezgodnie z zaleceniem sprawdzilam w necie co znacza plamy
      kawa z mlekiem, czy sie przejelam?hmm no poczytac o raku nigdy nie jest fajnie
      ale trzeba patrzec optymistycznie to sa tylko plamy i znikna, bo czemu mialyby
      nie?refluks nam w zupelnosci wystarczy.Magdula wazy 6750g i ma juz dostawac
      normalne jedzonko, owszem dostaje jabluszko, probujemy z zupa ale jakos
      kupencje nam zatrzymuje wiec powoli..zostala zaszczepiona, przezyla dzien z
      opiekunka, ogolnie jest fajnie tylko szkoda ze ja musze juz wracac do pracy, no
      ale jakos damy rade, musimy w koncu,nie?zeboli nie ma, za to sa co i rusz to
      nowe smichy chichy w uroczym bezzebnym wydaniu.Za jakis czas ja robie badania,
      zobaczymy co sie z moimi nerami dzieje.Agnieszka
      • mami7 Re: nasze opowiastki 10.11.05, 17:50
        A gdzie sie Ty sparwdzasz? Jak nie znajde lekarza, to będę czekac, aż znowu zacznie mnie cos boleć i wtedy będę już musiała.
        • aagulek Re: nasze opowiastki 10.11.05, 18:04
          to juz za duzo szczegolow, napisze na priv,pozdrawiam,Agnieszka
      • madziulaw Re: nasze opowiastki 10.11.05, 21:17
        niezgodnie z zaleceniem sprawdzilam w necie co znacza plamy
        kawa z mlekiem, czy sie przejelam?hmm no poczytac o raku nigdy nie jest fajnie
        ale trzeba patrzec optymistycznie to sa tylko plamy i znikna, bo czemu mialyby
        nie


        AAgulek, o czym Ty piszesz? nie rozumiem....rak???

        Wracasz do pracy,........ siajowo. Ja bardzo się tego bałam, najgorzej kiedy
        dziecko choruje - jak dziś- noc nieprzespana, bo pilnuję żeby temperatura nie
        przekroczyła 41 stopni (!!!), rano do pracy, bo tym razem kolej na męża, który
        tym razem bierze opiekę nad dzieckiem;;;; nie mogę po raz drugi w miesiącu brać
        kilku dni zwolnienia, bo stracę premię, a nie mogę sobie na to pozwolić. Mikołaj
        ma jakąś infekcję, która wlekła się dwa tygodnie (straszny katar), a teraz
        przekształciła się w coś poważniejszego. Tak mi jakoś dzisiaj było smutno rano
        że muszę go zostawić takiego chorego, oj, poleciało mi parę łez......
        Wyżaliłam się aagulek, ale generalnie nie jest tak źle - choć powiem coś co cię
        zdziwi. Kiedy wracałam do pracy Mikołaj miał 5 miesięcy skończone, i wtedy było
        mi łatwiej niż teraz kiedy lada moment kończy 2 latka, bo teraz Mikołaj jakoś
        bardziej za mną tęskni. jak już jestem w domu, to nie pozwala się nikomu dotknąć
        - nocnik - tylko mamusia, kto zdejmie butki? tatusiek papa - mamusia prosię cię
        ty mi zdejmij butki, usypianie - dziękuje wszystkim - tylko mamusia. Dopiero
        teraz czuję (może u nas jest na odwrót?) jak bardzo mu jestem potrzebna...
        Kiedy miał te 5 miesięcy to bardzo już nudził się ze mną (strasznie ciekawski
        był i ruchliwy). Potrzebował ciągłej odmiany. Był zachwycony tym, że do 15 jest
        z nim dziadek, później do 19 - babcia, a po 19 rodzice - widac to było po nim.
        Jak wychodziłam do pracy to nie miał nawet czasu pomachac mi [papa.Wracałam -
        był szczęśliwy.

        W ogóle dzisiaj mam zły dzień. Ale teraz już jest dobrze - przed nami 3 dni
        razem.....

        AAgulek - ściskam, całuję.

        Praca - tak trzeba. Dzieci rosną, znajdują sowje ścieżki, a my wtedy nie możemy
        wisieć im jak kula u nogi, musimy mieć nasze życie, naszą pracę, nasze pasje.
        Kiedy wracasz do pracy?
    • aagulek coś się dzieje, tylko co? 16.11.05, 10:30
      mamy problem, tylko jeszcze nie wiemy do końca jaki, siuśki pojechały się
      zbadać bo wygląda na utratę apetytu ale i na odrzucanie piersi, dziwne to
      strasznie: w poniedziałek na kilka godzin była Niania, ja karmiłam Magdę koło
      10/11 a później została z Nianią i wypiła tylko soczek jabłko z winogronem z
      pół buteleczki gerbera z wodą, nie wiem ile tego w sumie podała, jabłuszka nie
      chciała, jak wróciłam o 16 to nie chciała piersi, jabłuszko zjadła, troszkę
      tego soczku Jej dałam, o 21 dzwoniłam do Niani czy coś jeszcze dawała pić, bo
      Magda ogłosiła strajk. Nie wiemy co się dzieje, nie chciała jeść, wręcz jak Ją
      brałam do piersi to już się wiła, łaskawie zjadła po 22 ale najpierw musiałam
      dać butlę, w nocy jadła normalnie. Wczoraj cały dzień walka, ja już buczałam,
      że mnie odrzuca a Ona nie chce, wije się aż w końc jest tak zmęczona, że zasysa
      ale najpierw butla i muszę robić podmianę, wieczorem nawet butli nie chciała
      nawet od męża.W nocy znowu ok, karmienie na śpiocha, niby teraz było ok, ale
      dziwi nas to zachowanie. Od poniedziałku zmieniłam sposób odżywiania ale wg
      mnie to nie to bo Ona się nawet nie przystawia, sama pozycja na poduszce już
      wrzask ale nie zawsze..oczywiście mam czarne myśli więc czekam na wynik badania
      moczu.
      Z radosnych: Magdula się obróciła z plecków na brzuszek w poniedziałek, a
      wczoraj z brzuszka na plecki smile
      • mrozbasia Re: coś się dzieje, tylko co? 16.11.05, 11:24
        No to faktycznie nieciekawie , ale będzie dobrze. Trzymamy kciuki.
    • aagulek a jeszcze 16.11.05, 12:15
      ciekawe jest to że miała 36,9 takie nie wiadomo co...hmm, może zęby?na które
      wszyscy zwalają takie akcje?
      • mami7 Re: a jeszcze 16.11.05, 12:35
        ciekawe jest to że miała 36,9 takie nie wiadomo co...hmm, może zęby?na które
        > wszyscy zwalają takie akcje?

        a takie cuś, w postaci 36,9 to nic. Słowo, zadziwiające jak dzieciom może skakac
        temperatura wink

        No i faktycznie moga to być zęby skoro nawet piersi nie chce.
        • stasiomama Re: a jeszcze 16.11.05, 12:38
          Obejrzyj jej dobrze dziąsła.
          Mój młody, jak mu sotatni ząb szedł nie dał sobie włożyć szczoteczki do zebów
          do paszczy (wcześniej to uwielbiał).
          A zaczynamy juz szczotkować, bo pojawiły się ciemne plamki,
          podobno wpływ leków ...
          • aagulek no tak 16.11.05, 13:05
            no to sprawdze teraz spi...ale patrzylam wnikliwie wczoraj i nic, ale to dziwne
            ze butle chciala tylko raz na wieczor nie, a dzis cysia juz ciagnie..oczywiscie
            smarowalismy juz zelem na zeby bo zglupielismy kompletnie
            • madziulec Re: no tak 16.11.05, 14:18
              a uszy????
              wtedy podobno dzieci nie za bardzo chca ssac...
    • madziulaw Re: Magdalenka + aagulek 16.11.05, 12:18
      Gratuluję - pewnie ida ZĘBY skoro odrzuca pierś. Stawiam na zęby. I oby tak było
      • anieska1 Re: Magdalenka + aagulek 16.11.05, 14:59
        Agus, sprawdź czy dziąsła nie sa rozpulchnione - to pierwszy znak! Zębów
        jeszcze długo możesz nie poczuc, ale takie dziąsełka juz nieźle bola przy
        ssaniu! I daj znac jak tam wyniki badania moczu! Zrobiłas ogólne czy posiew też?
        • aagulek wyniki ogolne 16.11.05, 17:53
          nic specjalnego, maz mi szybciutko mowil przez telefon, niby sie mieszcza w
          normie, ale...jutro ma byc wynik posiewu
          • madziulaw Re: wyniki ogolne 16.11.05, 19:03
            pewnie że się mieszczą w normie, bo to zęby pewnie, chyba ze zaczyna się jakaś
            "normalna" infekcja

            pa
    • aagulek Re: Magdalenka + aagulek 18.11.05, 11:29
      posiew jalowy, wiec mam nadzieje ze to zeby
      • stasiomama Re: Magdalenka + aagulek 18.11.05, 11:30
        zęby, zęby ...
        • aagulek Re: Magdalenka + aagulek 18.11.05, 15:53
          jakos ich nie widze...i jest ok jesli chodzi o zachowanie, to moze trwac, ale
          tak z przerwami?
          • mrozbasia Re: Magdalenka + aagulek 18.11.05, 21:55
            Jak nie widzisz to pewnie poczujesz niedługo przy ssaniiu. Rewelacyjnie
            dzieciaczki wyglądają z ząbkami. Wercia jak jej szły na wszystko rzucała się
            jak wampirek. Oj mama coraz większa córcia.
            • aagulek co u nas 28.01.06, 17:59
              witamy po bardzo długiej przerwie, mama wróciła 30 listopada do pracy i na
              forum wskakuje tylko podczytać i to baaardzo rzadko, niestety. W pracy duuużo
              zajęć, bardzo długo pracuję i mam wyrzuty, że z Magdulą spędzam godzinkę czy 2-
              3 dziennie, a w zasadzie na wieczór.
              Co z refluksem? posiewy jałowe, po ostatniej wizycie u Dr Rutki wiemy, że jeśli
              będzie ok to może w sierpniu usg a może w czerwcu, może nie będziemy robić
              cystografii. W sumie to aż tak się nie znam, ale chyba byłabym spokojniejsza po
              cystografii, bo przecież usg nam nic nie wykazało podczas rozpoznania refluksu.
              Póki co Magdula nadal bierze furaginę, dziś znowu łapaliśmy siuśki.
              Magdula czyli ogromne postępy, w końcu to już duża panienka, 7 miesięcy
              skończone tydzień temu smile. Pojawił się ząbek jakieś dwa tygodnie temu, śliczna
              dolna lewa jedyneczka, to było odkrycie mamusi. Wczoraj tatuś miał zaszczyt
              oglądać dziecię, które samo usiadło, dziś dla mamusi powtórki nie było, ale to
              kwestia czasu, bo Magdula posadzona siedzi już prawie bez kiwania się jak
              kaczka. Zasuwa śmiało na czterech, ku rozpaczy taty, który musi chować
              komputerowe kabelki, ulubione łapadełko Magdusi. Cysiamy sobie wieczorkami i
              nockami i porankami a ponadto Magdula wcina już papkowate jedzonka, powoli
              chrupy i biszkopt-dziś był debiut.
              Niestety zmuszeni byliśmy do zmiany niani, ku mej rozpaczy, choć dziękuję mej
              intuicji, że wyczułam, że coś jest nie tak, Magdula wraca do swojej formy, nie
              jest źle.
              Pozdrawiamy,Agnieszka i Magdulenka.
              • anieska1 Re: co u nas 01.02.06, 23:09
                Agusia, tak szukam wszedzie wieści od Was, pisałam do Ciebie na szeptem z
                nadzieja, że odpowiesz, już zaczynałam sie martwić... A tu całkiem dobre
                wieści! szkoda tylko, że jestes taka zapracowana, brak Cie bardzo na Majówkach,
                wiesz? sad
                A Magdusia super dzielna dziewczynka! Oby posiewy były nadal jałowe i
                cystografia juz nie konieczna!!!!!
                Aga, a co było nie tak z opiekunką? Mam nadzieje, że nic złego nie narobiła
                Magdalence, co? napisz koniecznie, bo sie zamartwiam!
                Całuję Ciebie i Magdusie bardzo mocno!
                PS. ostatni posiew Matiego też prawie jałowy, ale mamy powtórzyć.
    • aagulek marcowe newsy-9 miesięcy 20.03.06, 23:06
      i tak oto znamy się już bardzo długo, Magdulka jutro kończy 9 miesięcy,
      magiczna data smile
      ze zdrówkiem troszkę na bakier-jakieś oskrzelkowe zapaleniopoodbne się
      przyplątało i dziecię chore ale jak nie chore, jakim cudem?ano apetyt jest-
      mamusia rączki zaciera, humorek dopisuje i broi na potęgę - zabawki beee,
      sprzęty zakazane to miodzio smile, zamierzamy łapać siusie i wybieramy się na
      kolejną kontrolną wizytę u Dr; co poza tym?mama zapracowana, tata też; Magdula
      ma już 5,5 zęba smile zaczyna się powoli puszczać od mebli wink woła mama i inne
      tylko nam zrozumiałe ejjj i baba;
      pozdrawiamy,Agnieszka z Magdalenką
      • aagulek cystografia po roku 11.09.06, 18:42
        i niestety mimo żadnych zumów w tzw międzyczasie, po roku nic się nie zmieniło,
        nadal 2 st prawa strona i 1 st lewa strona...dziś w ogóle nie jest nasz
        dzień...jakieś cholerne wirusowe zapalenie gardła zaatakowało mi
        Maleństwo..staramy się być dzielni,Agnieszka
        • aagulek zmiany zmiany zmiany 26.12.06, 01:59
          końcówka roku pod znakiem wielkich zmian w życiu Magdaleny a tym samym naszym.
          Magdula zaliczyła zum - proteusa, ostatnio byla ecoli 10 do 4 przy
          czysciutenkim ogolnym, wiec ludze sie ze to byl blad. Po swietach powtarzamy
          badanie.
          Poza tym chyba najwazniejsze zmiany lekarzy prowadzacych i w ogole sposobu
          leczenia, dodatkowe badania, proby i wyjasnienia "przyczyn" refluksu. Koniec
          stania w miejscu, koniec braku odpowiedzi i mam nadzieje, ze po nastepnej
          cystografii napisze tu ostatni watek z serii co u nas nie tak. Pozdrawiam,
          Agnieszka
    • aagulek znowu gorączka 14.01.07, 11:09
      jutro łapiemy siuśki...
    • aagulek Re: Magdalenka + aagulek 22.01.07, 12:27
      a jednak to nie zum, ufff ufff
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka