robincia
09.02.09, 17:09
Witam, chyba jestem najstaszą mamą w tym gronie - a raczej mam najdtarsze dziecko.
Moja córka ma 16 lat, ciągle łapała jakieś zakażenia ukł. moczowego. Przynajmniej wiem o tych, o których mi powiedziała. Wkrótce mamy mieć cystografię jesteśmy już po usg, które wykazało zatrzymywanie się moczu w pęcherzu córki. Wyglądało to tak, że mieliśmy przyjść na badanie z pęłnym pęcherzem, później Ala miała iść do toalety - oddać mocz. No i wykazano, że dość duża ilość moczu zaostaje. Ala miała oddać mocz jeszcze raz, ale to nic nie pomogło. Otrzymaliśmy skierowanie na cystografię, czytałam o tym badaniu i rozmawiałam z córką, ale ona za nic nie chce się poddać jemu. Czy konieczne jest rozebranie się od pasa w doł? Nie można być w ubraniu z opuszczoną bielizną? Czy trzeba także oddawać mocz przy lekarzach? Ogółem, jak to badanie wygląda? Leży się samemu w jakiejś sali? Badanie z tego co wiem boli tylko trochę, Ala raczej z tego powodu nie panikuje, reczej ten wstyd. Może mi ktoś dokładnie to wytłumaczyć?
Zdenerwowana mama.