01.09.04, 08:50
Jestem już emerytką (nie babcią)i nie zamierzam udawać nastolatki.Niemal
codziennie słyszę i widzę ich zachowanie, jak popijają winko czy piwko a
potem walą się po tych wytapetowanych buźkach.I to,żeby był powód, ale walka
idzie o byle pretekst.Za moich młodych lat tego nie było............
Obserwuj wątek
    • expresspaczka Re: po 50tce 06.09.04, 01:30
      To nieprawda - chęć do bitek była i dawniej, może Aniu nie obracałaś się
      podobnie jak i obecnie w kręgach bijących się.Tu przypomnę towarzystwa spod
      budki z piwem.Tak to już jest, że idealizujemy czasy swojej młodości wymazując
      gorsze wspomnienia a zachowując lepsze.Potem uogólniamy, że "za moich młodych
      lat tego nie było".Świat od dawna pod tym względem się tak bardzo nie zmienia
    • tomek1950 Re: po 50tce 09.09.04, 02:10
      Ej, Aniu, mam 54 i tez piło się piwko i wino marki wino - J23, Ja dam blaszkę,
      Ty dasz blaszkę i mamy na flaszkę, były prywatki, adapter Bambino, zgaszone
      swiatło, czasami magnetofon Melodia lub Tonette. Kazdy wiek ma swoje prawa, ale
      pamietaj, że czasy się zmieniają. Nie było internetu, komputerów... ba nie było
      kalkulatorów. Liczyłem wszystko na suwaku logarytmicznym.
      Tomek1950
      Ps Jestem już dziadkiem :))
    • marianna13 Re: po 50tce 09.09.04, 20:44
      Zajrzałam tu przez ciekawośc, ponieważ 13.09 będę 50+ [51] i szczerze mówiąc
      przygnębiło mnie to co przeczytałam. Czy Wy naprawdę czujecie się tak staro??
      Dlaczego "za moich młodych lat..". Ja tam czuję sie nadal młoda i uważam, że
      wszystko co najlepsze jeszcze przede mną. I mam nadzieję, że 14.09 będę nadal
      się tak czuła. I wcale nie chcę udawać nastolatki. Bo i po co? Jestem na pewno
      bardziej od nich interesująca. Czyżby to miało być forum narzekalskich zgredów?
      Nie lepiej byłoby trochę się pośmiać. Ostatecznie to dopiero połowa za nami.
      Pozdrawiam z szeeeeerokim uśmiechem.
      • landslajt Re: po 50tce 11.09.04, 20:10
        Witam - juz myslalam,ze ten watek nikogo nie przyciagnie. Alez sie ucieszylam.
        Primo - GRATULACJE - prosze wybaczyc, iz nieco przyspieszone dla Marianny13 na
        51 urodziny. Wypada sie i mnie krotko przedstawic. 56 - latka z bardzo
        pokiereszowanym zyciorysem - po wielu udanych i nieudanych operacjach
        plastycznych(na zyciorysie) funkcjonuje i ciagle cos zmieniam, podobno super
        zona mama,tesciowka,babcia. Bardzo przecietna kobieta - to ja tak sama o sobie.
        Lubie anonimowosc duzego miasta i wygodne zycie w wiejsko-lesnej samotni. Zyje
        tu i teraz - nie lubie chorobliwych powrotow do przeszlosci - moze dlatego, ze
        byla kiepska. Lubie targi staroci, malarstwo naiwne, dobre gotowanie - we
        wrzesniu jest czas sliwek i grzybow(bez grzybobrania) w naszej kuchni.
        Pazdziernik bedzie z dynia w tle i na stole. To tak o mnie i ode mnie. Teraz
        znikam i pozdrawiam i do nastepnego razu.
        • marianna13 Re: po 50tce 14.09.04, 15:44
          Dziękuję za życzenia. Mam już z górki. Jak dajesz radę pełnić tyle super ról.
          Ja jestem tylko mamą - nie wiem czy super - i nieformalną teściową - moja cóka
          nie chce formalnego związku. No i dobrze. A nieformalnego zięcia bardzo bardzo
          lubię. Myślę, że w naszym wieku, to prawie każdy ma jakiś pokiereszowany
          życiorys, tylko po co patrzeć do tyłu. Było, minęło.
          Nie lubię życia w mieście, na które jestem niestety skazana, ale nie tracę
          nadziei, że któregoś dnia wyniosę się stąd.
          Mam teraz kiepski tydzień, tydzień użerania się z klientami o zapłacenie faktur.
          Nienawidzę tego.
          W piątek moja córka z zieciem wracają z wakacji. Mam zrobić jakieś pyszne
          ciasto i nie mam pomysłu. Może podpowiesz mi coś fajnego i syzbkiego.
          Pozdrawiam super kobietę.
    • basia553 Re: po 50tce 20.09.04, 13:20
      Aaaaa! Podoba mi sie takie forum. Moze sie tu znajdzie nas
      kilka "junggeblieben" jak möwia Niemcy? Bo dusza jestem ciagle mloda i nieraz
      zagladajac do lustra pytam sie co to za jedna spoglada na mnie? Babcia nie
      jestem, choc z racji wieku moglabym. Ale nie mam problemu z byciem babcia: bylam
      w lipcu we Wloszech z 12-letnim ciotecznym wnukiem i bylo mi bardzo przyjemnie,
      jak möwiono o mnie la Nonna, czyli babcia. Bo nie jestem babcia, tylko babcia
      Kuby. A to röznica.
      Od 1 maja jestem na przed-emeryturze, jak sie to w Niemczech nazywa.
      Jestem strasznie zajeta. Zastanawiam sie, jak ja to robilam röwnoczesnie
      pracujac? Bylam od maja 5 razy na urlopie, a sobote wröcilam z - chwilowo -
      ostatniego. W pazdzierniku wyjezdzam jeszcze raz. Ciagle mam odwiedziny.
      Zyje na pelnych obrotach. Na urlopie teraz we wrzesniu bylam w Dolomitach,
      gdzie sie jak co roku wyzywalam na Ferratach i spokojniejszych trasach.
      Przepraszam za to co teraz powiem, ale ciesze sie, ze zyje w Niemczech, a nie w
      Polsce. Jakos tu latwiej byc niemloda. Nikomu by np. nie przyszlo nazwac 50-
      ciolatki seniorem, seniorka. To tak dopiero od 60-ciu i bez najmniejszego
      skrepowania. Bo kazdy wie, ze w dzisiejszych czasach, przy dzisiejszych
      mozliwosciach nie jest sie coraz starszym, z ograniczonymi mozliwosciami, lecz
      wchodzi sie w kolejny etap z nowymi mozliwosciami. Widze to na Ferratach, gdzie
      ludzie po 60-tce nie sa wcale wyjatkiem, lecz regula.
      Ciesze sie z tego forum i mam nadzieje, ze poznam tu kilka milych osöb.
      Pozdrawiam.
      • landslajt Re: po 50tce 10.10.04, 13:48
        Witam slonecznie i jesiennie po dlugiej niobecnosci. Marianna13 prosila o
        przepis na cos powitalnego dla dzieci. No wiec jest juz bardzo po czasie,
        dalej - nie jestem mistrzem w wypiekach - mam takie recepty, ktore sie o dziwo
        udaly - wiec z nich czasami powtornie eksperymentuje. No moze przy jesiennej
        okazji taki przepis na pikantny placek kurczakowo-dyniowy moge podac. Fajny z
        winkiem lub piwem na haloween lub ot tak, na jesienny wieczor rodzinny.
    • gosciowa2 Re: po 50tce 20.10.04, 12:17
      Nie widzę różnicy w moim życiu przed czy po 50-ce. Jeżeli jest się osobą czynną
      zawodowo i w miarę sprawną fizycznie to jest ok. Najważniejsze to myśleć
      pozytywnie nie dopuszczając myśli negatywnych do siebie. Jeżeli jestem w gronie
      rówieśniczek i słyszę "tu mnie boli; a jak mnie zwolnią; nie chcę seksu bo w
      moim wieku...." i tym podobne dyrdymały,to zmywam się z tego grona i wolę wtedy
      towarzystwo dużo młodszych.Ogólnie rzecz biorąc nie lubię narzekania. Owszem
      każdy ma jakieś problemy ale żeby zaraz składać to na karb wieku?
      Pozdrawiam wszystkich 50 -latków optymistycznie nastawionych do życia.
      • natla Re: po 50tce 22.10.04, 23:25
        NO! Zgoda, włóczijko.
    • natla Re: po 50tce 22.10.04, 23:26
      A gdzie Ty takie elementy spotykasz? :)
      • gosciowa2 Re: po 50tce 23.10.04, 10:14
        natla czy chodzi ci o te jęczące elementy?
        jeżeli o te to widzę je na codzień np. w pracy, od wiek wieków nic nie robia
        tylko ciagle słyszę: zwolnia , nie zwolnią!
        Niedobrze mi sie robi, może jestem niewyrozumiała? Nie wiem, ale ja także
        jestem w podobnej sytuacji i nie zawracam nikomu d..y takimi tekstami, bo to
        nic nie da.
        Raz były redukcje, później co chwila jakieś restrukturyzacje /patrz:zwolnienia/
        i tak będzie dalej, nie ma co się łudzić że będzie tak jakby każdy
        chciał.Powiem szczerze na początku jakoś szło mi słuchać tego jęczenia ale im
        dalej jest gorzej a może ja jestem niewyrozumiała, nie wiem?
        Poprostu, nie ma że boli, musi boleć.
        • basia553 Re: po 50tce 23.10.04, 14:16
          W mojej firmie przez ostatnich 15 lat möwilo sie o zwolnieniach. Naröd drzal,
          zadreczal siebie i innych i faktycznie, niektörych zwalniano, redukcja
          personelu nastepowala co pare lat. Nie wariowalam, wiedzialam ze niczego tym
          nie zmienie. I dobrze, bo dopiero teraz w kwietniu jak skonczylam 60 lat
          zaproponowano mi odprawe. No i co by mi dalo wariowanie przez ostatnie lata?
          Pozdrawiam z kraju w ktörym panie musza pracowac do 65 lat, a möwi sie o
          przesunieciu granicy wieku na 70.
          • gosciowa2 Re: po 50tce 23.10.04, 15:57
            basia553 napisała:

            > Pozdrawiam z kraju w ktörym panie musza pracowac do 65 lat, a möwi sie o
            > przesunieciu granicy wieku na 70.

            To chyba kraj na północy? A więc zdrowy kraj.
            U nas większość kobiet pracuje na dwa etaty / zawodowo i w domu/ a więc w wieku
            70-tki emerytalnej, to raczej nieliczne byłyby w stanie cieszyć się emeryturą.
            Pesymizm? Nie! Szara rzeczywistość.
            • basia553 Re: po 50tce 23.10.04, 16:08
              Pisze z Niemiec. Powietrze akurat w moim miescie niezdrowe: chemia!
              Byly wspaniale plakaty Zielonych: powietrze w Mannheim: zapiera dech w
              piersiach.
              I u nas sobie nie wyobrazam tej 70-tki. Podejrzewam ze jest to rozwiazanie
              majace na celu odciazenie pustych kas emerytalnych. Pracowac do 70-tki
              i pasc - najlepiej jeszcze w miejscu pracy. To tez smutna rzeczywistosc.
              Pozdrawiam
              • gosciowa2 Re: po 50tce 23.10.04, 18:19
                Basiu553
                My przynajmniej mamy zdrowe powietrze, mówię o Warmii i Mazurach.
                Teraz pada deszcz a mimo to powietrze jest cudowne i właśnie mam zamiar wyjść z
                domu, poszwędać się.
                Ja bynajmniej nie zamierzam pracować aż padnę, zamierzam wcześniej odejść z
                pracy, mam możliwość na dużąąąaąą odprawę i moge polegać na mężu.
                Niedługo będę babcią więc chcę pomóc córce.
                Pozdrawiam i życzę zdrówka i powodzenia. Tschus!
        • storotka53 Re: po 50tce 24.10.04, 10:13
          Gosciówa 2
          Masz rację ..ci młodzi tacy.. pesymistyczni..przerażeni.. ale chyba nie
          wszyscy.
          Ale u mnie w pracy nastrój podobny.. tylko po co się tak zamartwiać.
          ..optymizm to jest to.
          Dzisiaj może dzień taki ..skłaniający do refleksji..wybieram sie na sprzątanie
          grobów bliskich...

          Pogody ducha- tak trzymaj
        • natla Re: po 50tce 24.10.04, 22:34
          gosciowa2 napisała:

          > natla czy chodzi ci o te jęczące elementy?
          ** O te też i masz racje. Jęczenie na codzień jest bardzo destrukcujne i nic
          nie pomaga.
          Natomiast pytałam anię(jej I tekst)
    • storotka53 Re: po 50tce 24.10.04, 10:03
      Aniu
      Zmieniły się tylko czasy,ludzie zmieniają się znacznie dłużej.
      Traumatyczne przeżycia dotykały nasze pokolenia..dotykaja pokolenie naszych
      dzieci..i prawdopodobnie tak będzie dalej.
      Kolory świata malujemy sami..
      Nasze pokolenie sie wyciszyło ( to prawo wieku), mamy dorosłe dzieci.. i
      nareszcie troche można przystopować.
      Fajnie ,że znalazłam to Forum, fajnie ,że jesteście.
      Miłej i pogodnej niedzieli.
      • gosciowa2 Re: po 50tce 24.10.04, 11:57
        Miłego i słonecznego dnia Aniu.
        • chminka Re: po 50tce 26.10.04, 06:05
          wpadajcie tez na forum ..piecdziesieciolatki to my..pozdrawiam
        • jednapani Re: po 50tce gosciowa2 13.08.05, 00:23
          Gosciowa, przepraszam ze wyciagam na swiatlo dzienne to stare forum,
          ale zareagowalam na Twoja wypowiedz "U nas większość kobiet pracuje
          na dwa etaty / zawodowo i w domu/..."
          A w ktorym kraju tego kobiety NIE robia???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka