grenka1 25.09.05, 12:06 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2933044.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jednapani Re: SZUKA ŻONY na dworcu PKS 25.09.05, 12:24 A skad Ci akurat Czestochowa przysla do glowy? :):):) Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: SZUKA ŻONY - jednapani 25.09.05, 13:06 Straszni sa tacy bunczuczni kloszardzi. Kazdy jest kowalem swojego zycia i ma wlasny model szczescia wiec ja tez. I kiedy na Centralnym w Warszawce musze pic i jesc w towarzystwie smierdzacego, wykrzykujacego dworcowego trybuna to mam ochote go obic. Takich agresywnych, pewnych siebie kloszardow nie spotkalam jeszcze nigdzie w Europie. Odpowiedz Link
jednapani Re: SZUKA ŻONY dworzec.......................... 01.10.05, 15:20 Tych ktorych spotykasz na dworcu to zwykle pijaczyny o IQ ponizej temperatury pokojowej! Z prawdziwymi kloszardami niewiele maja nic wspolnego. Kloszard mimo swego ubostwa i braku dachu nad glowa ma swoja osobowosc. Odpowiedz Link
jednapani Re: SZUKA ŻONY - jednapani 25.09.05, 14:05 Aha, to znaczy ze mieszkasz w Czestochowie, jestes zainteresowana tym miastem i jego sprawami ... Odpowiedz Link
waldka_zmora Re: SZUKA ŻONY - jednapani 26.09.05, 03:40 a kto to jest kloszard??? powaznie pytam -bardzo dawno opuscilam kraj Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: do waldki- 26.09.05, 08:50 Zyjacy na ulicy z calym dobrodziejstwem i przeklenstwem i specyfika tego stanu spolecznego czlowiek. Bywa nazywany bezdomnym, penerem, kloszardem w zaleznosci od kraju. Kloszard to chyba zblizone do francuskojezycznosci. Nie zagladalam do encyklopedii i innych pomocnikow. Odpowiedz Link
jednapani Re: do waldki- 26.09.05, 11:01 "Kloszard" zaistnial wlasnie we Francji, prawdopodobnie pojawil sie w jakims francuskim filmie i dlatego stal sie tak slawny. Slowo to znam z czasow mojej mlodosci, wiec jesli opuscilas Polske ponad 40 lat temu to rozumiem, ze mozesz go nie znac ... Odpowiedz Link