Zastępstwa

15.09.04, 22:01
Jak ja nie lubię zastępstw! Godzinę czy dwie wcześniej dowiadujesz się, że
będziesz mieć przyjemność z klasą x. I rób co chcesz człowieku z rozkrzyczaną
gromadą. Utrudnieniem jest fakt jeśli danej klasy się nie uczy lub, tak jak
często bywa w moim przypadku, uczy się tylko połowę. Czy da się wykombinować
coś ciekawego w takiej sytuacji??
    • gwendal Re: Zastępstwa 16.09.04, 06:04
      Ja staram się mieć na takie okazje korpus tekstów na rozmaitych poziomach (uczę
      angielskiego), których nie wykorzystuję na swoich regularnych lekcjach. Inną
      możliwością jest przygotowanie sobie materiałów do pracy w grupach (gł.
      materiały stymulujące do mówienia), tyle tylko, że wtedy należy się liczyć z
      pewnym poziomem hałasu. Jeśli zależy Ci na ciszy, polecam pracę z tekstem.

      Gwendal
    • no-surprises Re: Zastępstwa 16.09.04, 17:03
      Jest taka książka D. sniewskiej i K. Stelmaszczyk - Wijaczki Zastępstwo bez
      problemów . Jak przetrwać 45 minut?! z lekcjami dla różnych poziomów i klas,
      naprawdę fajna.
      Jako polonistka często proponuję także pisanie minisagi tj. historyjki
      mającej dokładnie 50 słów (pomysł S. Bowketta - ciekawa książka "Wyobraź
      sobie, że ...) albo lekcję kaligrafii.
    • kaz_dra Re: Zastępstwa 16.09.04, 18:53
      Cześć! Ja nawet lubię zastępstwa. Dlaczego? Ponieważ na nich mogę w zależności
      od klasy i przedmiotu zrobić sobie powtórkę, poopowiadać im ciekawostki na
      dowolny temat, na co przecież nigdy nie ma czasu, mogę też z nimi sobie
      poplotkować o ich problemach, a w najgorszym razie zawsze mam temat
      dyżurny: "wyjmijcie karteczki, nie podpisujcie ich i napiszcie co wam się
      w szkole podoba, a co chcielibyście zmienić". Piszą ochoczo 10 min, a potem
      rozmawiamy o ich propozycjach.Nieraz mogłam im pewne sprawy wyjaśnić, dlaczego
      jast tak, a nie inaczej. To też są ważne tematy w naszej pracy i dają spory
      materiał do przemyśleń. Tak się poznaje młodych ludzi lepiej.
      Jeżeli klasa jest niereformowalna, trudana , to zawsze zostaje sprawdzianik
      jako ostateczność, nawet jeżeli ich nie uczysz. W końcu Twojego przedmiotu ktoś
      ich uczy. Zastępstwa naprawdę nie są takie złe. Wiesz ,że istnieją i przygotuj
      sobie kilka awaryjnych sposobów, czy tematów. Trzymaj się.
Pełna wersja