Dodaj do ulubionych

EMMALJUNGA - WADY? :)))

17.08.06, 13:09
Hej,
po dokładnym przeanalizowaniu opinii na tym forum i po wizycie w sklepie
powaznie zastanawiam się nam wózkiem emmaljunga (chyba smart, bo funkcje,
które maja edge i classic sa chyba mniej przydatne zimą, a róznica w cenie
jest duza).

Bardzo prosze użytkowniczki tych wózków o informacje, jakie problemy sprawiały
wam te wózki i na ile były to problemy istotne (czy żałowałayście zakupu?)
W sklepie dowiedziałam się, że np. pałąk przy spacerówce nie zdejmuje się
łatwo (systemem click-clack), tylko trzeba go odkręcać. Niefajny jest tez ten
adapter do fotelika Maxi cosi...

dzieki za wszystkie odpowiedzi :)
Obserwuj wątek
    • martulka79 Re: EMMALJUNGA - WADY? :))) 17.08.06, 14:50
      Ja polecam serdecznie. Moim zdanie ten wozek nie ma wad.
      Mam adapter do fotelika romer i moim zadniem latwy do zamontowania.Naprawde nie
      ma z nim zadnych problemow.
      Moj Mati uwielbia spacery w tym wozku!!!
    • mamaly Re: EMMALJUNGA - WADY? :))) 17.08.06, 15:01
      Zasdaniczo wózek nie ma wad jeżeli szukasz wózka tego typu.

      Z wad wypisywanych na forum to: waga, toporny wygląd, wielkość po złożeniu.

      Ja byłam z emmaljungi bardzo zadowolona, super się prowadziła, wygodna dla
      dziecka. Obecnie ten wózek słuzy już 3 dziecku i nadal nie widać po nim
      większego zużycia (wytarły się tylko nieznacznie odblaski), nie było żadnych
      awarii (no czasem trzeba koła dopompować).

      Jeżeli chodzi o pałąk to ja miałam wogólenie nie zdejmowany i nie stanowiło to
      dla mnie problemu.

      Jeśli idzie o fotelik, to ja uzytkowałam jeszcze fotelik firmy emmaljunga, więc
      o maxi cosi nic nie umiem powiedzieć, ale do emmaljungi można jeszcze kupić
      roamera.

      A.
      • opistocelikaudia Re: EMMALJUNGA - WADY? :))) 24.08.06, 10:25
        mam pytanie - slyszalam ze model smart dlatego jest znacznie tanszy, ze gorszy
        jakosciowo od innych modeli. Nie ma kilku funkcji typu regulacja twardosci
        podwozia, dobry system wentylacji itp i jest produkowany w calosci w PL. Czy
        mozecie powiedziec co o tym sadzicie?
    • niepokorny666 Re: EMMALJUNGA - WADY? :))) 18.08.06, 14:52
      1. Za ciezki - robiony dla wielkich szwedek, moja zona ma raczej szczupłą budowe
      i jak zobaczyłem jak ona sie meczy (model City Cross) to powiedziałem ze po moim
      trupie.
      Jezdzi jak kosiarka, na wprost ok, ale jak chcesz wziasc zakret to porazka.
      Nie ma skretnych koł, raczka nie wysuwana a łamana- dziwne rozwiazanie.

      2.2-och kolesi nie moglo sobie poradzic ze złozeniem go, wreszcie przy probie
      złozenia skaleczyłem sobie palec- elemety z metalu sa niosłoniete- ciekawe co
      bedzie sie działo w zimie?Choc pewnie bedzie sie składało w rekawiczkach- strata
      rekawiczki:D

      Polecam I`coo model Croco, bije Emmaljunge na głowe, nie wspomne o ekstra
      amortyzacji i przyjemnosci ze składania, a cena za komplet tez koło 2,5 tys.


      • mamaly Re: EMMALJUNGA - WADY? :))) 18.08.06, 15:13
        1. Za ciezki - robiony dla wielkich szwedek, moja zona ma raczej szczupłą
        budowe i jak zobaczyłem jak ona sie meczy (model City Cross) to powiedziałem ze
        po moim trupie.

        Hej nie wiem co w takim razie robiła Twoja żona z tym wózkiem, ale ja się z nim
        nigdy nie męczyłam a jestem nie raczej ale szczupłej budowy.

        Jezdzi jak kosiarka, na wprost ok, ale jak chcesz wziasc zakret to porazka.
        Nie ma skretnych koł, raczka nie wysuwana a łamana- dziwne rozwiazanie.

        Skrętnych kół nie ma to prawda, dla jednych to wada, dla innych zaleta (np. w
        trudnym terenie), ale jest zdecydowanie świetnie wywazony i z zakrętami również
        nie miałam żadnych problemów

        raczka nie wysuwana a łamana- dziwne rozwiazanie

        Nie wiem czemu miałoby to być dziwne rozwiązanie, ma tak zdecydowana większość
        wózków. Pomijając już to nie każda emmaljunga ma łamaną rączkę edge sport ma
        wysuwaną.

        2.2-och kolesi nie moglo sobie poradzic ze złozeniem go, wreszcie przy probie
        > złozenia skaleczyłem sobie palec

        Nie wiem o jakie złożenie chodzi, więc nie komentuje

        elemety z metalu sa niosłoniete- ciekawe co
        > bedzie sie działo w zimie?Choc pewnie bedzie sie składało w rekawiczkach-
        strat
        > a
        > rekawiczki:D
        Tutaj też chyba nie potrzeba komentarza. jak według Ciebie mają być osłoniete
        metalowe elementy i co ma to wspólnego ze składaniem i stratą rękawiczki. Jakoś
        chyba nie pojmuję Twojej logiki.

        Użytkowałam emmaljunę trzy lata, sama ją prowadzałam, składałam, pakowałam do
        samochodu itp, nie miałam skaleczonych palców, uszkodzeń kręgosłupa, nie
        straciłam żadnej rękawiczki, z tym nieosłoniętym metalem też się nic nie działo
        i nikomu nie zaszkodziło. Wózek po mojej córce służy obecnie 3 dziecku bez
        żadnych awarii ani problemów.


        > Polecam I`coo model Croco, bije Emmaljunge na głowe, nie wspomne o ekstra
        > amortyzacji i przyjemnosci ze składania, a cena za komplet tez koło 2,5 tys.


        Gratuluję wyboru i mam nadzieję, że świetnie się sprawdza i równie świetnie się
        sprawdzą te małe kółeczka na sniegu.


        Pozdrawiam,

        A.
      • madame_edith Re: EMMALJUNGA - WADY? :))) 18.08.06, 15:25
        Jak to dwóch kolesi nie mogło sobie ze złożeniem poradzić??? Buahahahahahaha No
        chyba że mowa o trzylatkach.
        Składam ten wózek prawie codziennie od ponad roku i wkładam do bagażnika, bez
        niczyjej pomocy zajmuje mi cała czynność pól minuty, także sorry. Olbrzymem nie
        jestem.

        Odpowiadając autorce wątku, ja osobiście jestem z wózka zadowolona bez
        istotniejszych zastrzeżeń. Mojemu synowi jest bardzo wygodnie, problemów z
        kierowaniem, wjeżdżaniem na krawężniki a nawet po schodach nie mam żadnych.
        Ważna jest dla mnie niesamowita wprost solidność wykonania. Ponad rok używania
        b. intensywnego i po wózku nie widać śladów eksploatacji, jak uprałam
        tapicerkę, w pralce rzecz jasna, wyglądał jak nówka. Bez wahania kupiłabym go
        raz jeszcze. Zwłaszcza, że mam model Crossway, który w sklepie kosztował mnie
        ok 1300 PLN.
        Przyznaję, że wielkość wózka może jednak być problemem jesli ma się niewielki
        bagażnik. Zdejmowanie kółek każdorazowo uważam za co najmniej upierdliwie.
    • frania_bania Re: EMMALJUNGA - WADY? :))) 18.08.06, 15:38
      zastanawiam sie nad jego zakupem, ale w okolicznych sklepach nie ma wersji
      smart i nie wiem nawet ile taki wozek moze kosztowac i czy jest juz z
      fotelikiem cz to dodatkowy wydatek?
      • martulka79 Re: EMMALJUNGA - WADY? :))) 18.08.06, 18:24
        W sklepie internetowym to koszt okolo 1700zl ,bez fotelika i bez adaptera
        niestety.
    • cortinka Re: EMMALJUNGA - WADY? :))) 27.08.06, 21:55
      Opadająca do tyłu budka, pałąk nie jest odpinany (trzeba go odkręcać) i
      niewygodnie wkłada się dziecko (szczególnie starsze i cięższe) do spacerówki,
      Wózek dużo waży (ale to jest cecha wszystkich stabilnych wózków na dużych
      kołach)
      Poza tym, wózek suuuper
    • amwaw Re: EMMALJUNGA - WADY? :))) 28.08.06, 16:04
      1.Adapter do wózka, ale to nie wina emmaljungi
      2.Waga. Niestety-waga wszystkich spacerówek na pompowanych kołach jest duża.
      Dzięki temu nie ma problemu z pokonywaniem zasp śnieżnych, piachu, wygodnie się
      prowadzi.
      3.Droga parasolka( nie ma problemu z kupieniem niefirmowej w tym samym kolorze w
      cenie 27zł)
      4.Szkoda, że nie ma przekładanej rączki i skrętnych kół.
      5.Dużo zajmuje w bagażniku-koniecznie sprawdź czy Ci się zmieści.

      To tyle.
      Jestem dość szczupłej budowy( 52kg przy 175cm) i jakoś sobie z wózkiem radziłam.
      Ba! Nie miałam z tym najmniejszych problemów. Problem może chyba być tylko
      wtedy kiedy nie ma podjazdu na schodkach i trzeba całego kloca wnieść i znieść.
      Sama składałam wózek( choć naprawde zbyt wiele do składania tam nie ma i
      instrukcji nie potrzeba, nic sobie nie poraniłam, w sumie nie wiem o co miałabym
      się zranić),wkładałam do samochodu z 1000razy.ALE- na wyjazdy kupiłam maclarena
      techno xt- miałam dość wyjazdów z jedną parą gaci bo nic innego się nie
      zmieściło do bagażnika;)
      Podsumowując-świetny wózek na codzienne spacery, nadaje się do lasu, na ostrą
      zimę, na spacery w piachu, na nasze przerażające chodniki( małe koła kompletnie
      się nie sprawdzają), ale na wyjazdy, zakupy w osiedlowym sklepie-lekka, mała, ze
      skrętnymi kołami parasolka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka