Dodaj do ulubionych

Lansujemy się?

18.11.07, 12:01
Wiecie co kobietki,nie obrażajcie się za to co powiem.Przeglądam to forum od
pewnego czasu regularnie,czytam Wasze opinie na temat posiadanych lub jeszcze
nie ale już niedługo modeli wózków,czasem mam ochotę napisać coś ale daruję
sobie.Nie wiem skąd to wynika,czy to forum jest tylko dla ludzi bogatych? dla
których wózek cenowo nieprzekraczający 600 zł to wózek do niczego..?
Nie piszę bo mówię szczerze,że się lekko zażenowana czuję.Może naprawdę nie ma
aż tak dużego wyboru w wózkach tańszych niemniej jednak one istnieją! I tę
skromną wypowiedź kieruję do wszystkich rodziców,którzy nie mogą pozwolić
sobie na "cudo" techniki,często tak wymyślne że wręcz aż śmieszne za trzy
tysiące złotych.Wszystkim mamom obecnym i przyszłym polecam wózki głębokie i
spacerowe na przykład firmy...Hauck,stara,solidna niemiecka firma,na Allegro
dostępne nawet i o 200 zł taniej niż w innych sklepach.Do wyboru do
koloru,polecam również niedrogie polskie wózki na paskach,stara sprawdzona
technologia.Ale Haucki szczególnie.Śliczne,kolorowe i co najważniejsze
niezniszczalne.Będą się chwiały ale się nie rozpadną.Sama wychowałam się na
Hauckach a byłam niemowlęciem doś energicznym i moja mama zawsze śmieje się
mówiąc,że wózki tej firmy są pancerne
Powiem szczerze,że nawet jeśli stać byłoby mnie finansowo na wózek za 2000 -
3000 zł,znanej i modnej ( a jakże! ) firmy to i tak synom nie kupiłabym
takiego.Nie wiem,może jestem staroświecka a może należę po prostu do osób
praktycznych dla których nie liczy się lans,bo niestety takie wrażenie odnoszę
czasem,albo Bugaboo albo nic.Nabywając świetny wózek za około 500 zł,i nawet
mając te dwa tysiące które mogłabym na inny pojazd przeznaczyć zostaje mi w
kieszeni tysiąc pięćset,a za te pieniądze mogę kupić dzieciom jeszcze wiele
innych rzeczy.
Nie oceniam nikogo ale naprawdę,zaglądam również na inne fora gdzie także jest
mowa na temat wózków,tam odnoszę wrażenie że wszyscy traktują się na równi a
tutaj wstyd się przyznać czasem,że ktoś ma zamiar kupić coś tańszego niż tysiączek
Tańsze nie oznacza złe i do niczego,a dbać trzeba o wszystko,ja bym sobie
chyba paznokcie ze złości zjadła gdyby zaczął psuć mi się bardzo drogi
wózek.Tańszy wózek nie oznacza wcale,że swoje dziecko kocha się mniej (
dlatego kupuje mu się tak "kiepski" - bo tani,sprzęt ) a później na spacerze w
parku użytkowniczki droższych ze zgrozą na taką matkę patrzą.Ja nie czuję i
nie czułam się gorzej dlatego,że mój starszy syn jeździł w polskim paskowcu a
młodszy w niemieckim Haucku,musiałabym mieć jakies problemy z sobą :) ,żal mi
naprawdę tych mam które widząc taki wózek w parku spoglądają na mnie wręcz z
pogardą :) a w chwilę później na ich piękne np. Emmaljungi
Nie oczekuje odpowiedzi,powiedzmy że "wyżaliłam" się po prostu :)
Pozdrowienia dla Wszystkich :)
Obserwuj wątek
    • edzia.79 Re: Lansujemy się? 18.11.07, 12:33
      weszlam specjalnie na allegro zeby zobzczyc jak wygladaja te wozki HAUK i musze przyznac ze niczego sobie.

      nie wiem czy ja sie lansuje-raczej nie.
      gleboki mialam pozyczony DELTIM FOKUS,teraz jezdze uzywanym peg perego za 600zl.
      kupilam dlatego ze to dobra,solidna firma a na nowy szkoda by mi bylo kasy.

      nigdy nie uwazalam ze musze miec wozek za 2-3tys bo to juz lekka przesada.
      pozdrawiam
      • pitu_finka Re: Lansujemy się? 18.11.07, 14:33
        Słuchaj, każdy kupuje sprzęt jaki mu odpowiada i tyle. Po co się tak
        denerwować. Na frum pisze się o wózkach jakie mamy kupują, a że
        kupują drogie. Cóż, takie mają możliwości i fantazję. Nikt tu nikogo
        nie krytykuje za kupowanie tanich wózków, a na odwrót - owszem i to
        często. Ja akurat o wóżkach Hauck mam jak najgorsze zdanie. Wg. mnie
        jest to badziew nieprzeciętny choś wygląda całkiem całkiem. I nie
        jst to opinia zasłyszana tylko wynika z użytkowania trójkołowego
        Haucka. Owszem, miał zalety, był stosunkowo lekki, wąski ale szybko
        zaczął znosic na jedną stronę co spowodowało że prowadzenie tego
        wózka to była walka. Może miałam pecha, ale te wóżki niezniszczelne
        na pewno nie są. Teraz mam drogą Teutonię i wiem dokładnie dlaczego
        kosztuje 5 razy więcej.
        • madtea Re: Lansujemy się? 18.11.07, 15:17
          myślę, że tu raczej chodzi o wypowiedzi typu "polskie są do niczego, na takie
          nie ma co patrzeć czy ja bym w to dziecka nie posadziła" a takie wypowiedzi się
          niestety zdarzają- może zdarzyć się tak, że ktoś poczuje się upokorzony, bo
          skazuje swoje dziecko na "badziewie", choć czasem droższe nie znaczy gorsze;
          znaczek marki też swoje kosztuje
          • ania2613 dokladnie 18.11.07, 16:17
            ja mialam gleboko spacerowy polski kaps3,za niecale 600zl i byl
            naprawde swietny,wymienilam go na lzejsza spacerowke jak mala miala
            ok 8mies dlatego,ze mam male auto-pande,a chcialam z mala jezdzic
            sobie gdzies a tmatem byl trudny do spakowania,kupilam garco vivo-
            uzywany za 300zl,stac mnie na nowy,ale po co?uzywane,ale zadbane tez
            sa naprawde dobre
            • roksanaa22 Re: dokladnie 18.11.07, 19:19
              Polskie i "zwykłe" też są dobre:)Nie wszystkie-to fakt.
              Mielismy kiedyś "paskowiec" jak to opisałaś za 420zł i był super.
              Z wózkami jest tak:jeśli dbasz o kazdą część wózka w odpowiedni
              sposób i zalecasz się do wskazówek producenta to tez będzie bardzo
              dobry.Jeśli jest spacerówka dla dzieci do np. 15 kg a mama wozi
              dziecko ważące 20 kg i jeszcze z 10kg zakupow to nie dziwcie się,że
              stalaże się wykrzywiają a kółka zdzierają...

              Miałam też spacerówką za 1000zł z dużym koszem na zakupy.Pakowałam
              tam ile wlezie a w instrukcji ,że 4,5 kg obciążenia max.Efekt-
              rozklekotany stelaż.Ewidentnie moja wina...
    • kroliczyca80 Re: Lansujemy się? 18.11.07, 19:20
      Też mnie to czasem irytuje. I nie tylko jeśli chodzi o wózki.
      Ale własnie z wózkami (drogimi) jest jeden duży plus - po
      użytkowaniu można je odsprzedać tracąc zaledwie 20-30% wkładu.
      Używane też są drogie. Takie mutsy na przykład. Tak więc można
      potraktować to jak inwestycję - kupuję wózek za 2000 zł, używam
      powiedzmy pół roku i odsprzedaję za 1500. "Tracę" 500 zł. A kupując
      wózek za 800, wcale nie "trendy" i bez znanej nazwy i... potem nikt
      go nie ochce odkupić. No, może za 100-150 zł... Wychodzi drożej!
      Tanie nie zawsze jest tańsze od drogiego;)
      Ale zgadzam się z autorką - niektóre wypowiedzi na forum są naprawdę
      irytujące. I po prostu dyskryminujące uboższych forumowiczów.
      • gavagai1 Re: Lansujemy się? 18.11.07, 20:01
        Otóż tak się składa, że mogę się zaliczyć do tzw."ubogich forumowiczek";-)
        I nie czuję się dyskryminowana.
        Jedne Mamy stawiają na funkcjonalność i design, mogą stać je na to. Inne Mamy z
        konieczności często muszą rezygnować z obu tych cech na rzecz korzystnej ceny.
        Jednak te dwa stanowiska pozornie przeciwstawne nie powinny się wykluczać:)
        Czytając posty o Bugaboo i innych wózkach o wartości przewyższającej moje
        dochody nawet czterokrotnie umiem zaakceptować fakt, że istnieją na tym świecie
        ludzie w lepszej sytuacji materialnej niż ja. Fajnie. Ale po co to antagonizowanie?
        My, wy...

        Wózki z wyższych półek mają pomysłowe rozwiązane skumulowane w jednym modelu;
        obserwując opinie na ich temat, zdania użytkowników/czek potrafię pewne z tych
        rozwiązań sobie odpuścić a inne odnaleźć w tańszych wózkach.
        Chcąc kupić dobry wózek ze średniej lub niższej półki cenowej, dobrze jednak
        wiedzieć z czego niestety trzeba zrezygnować. Ot, uczyć się od "mądrzejszych
        wózków".

        Gdybym czytała na forum tylko posty o wózkach, które są w realnym kręgu mojego
        budżetu nie wiedziałabym o wózkach nic.

        Nie ma jednolitego profilu posiadaczki/a wypasionego wózka, który pogardliwie
        spogląda na rozklekotane "używki". Nie ma "trendu" na lans wózkami. Są
        jednostki; pasjonatki, maniaczki, zblazowane paniusie, praktyczki, estetki itd.

        Też przeszłam swoją wózkową drogę i wniosek mam jeden: biednego nie stać na bubel...
        Wszystkie wypowiedzi na forum coś wnoszą, nawet jeśli ma to być wniosek, że ktoś
        "szpanuje wózkiem w formie leczenia kompleksów";-)
        Nie moja sprawa. Ja czytam, wyciągam wnioski i świadomie kupuję to co wg mnie
        dla mojego dziecka najwygodniejsze.

        Przeżyłam "polską masakrę", w postaci wózka Bobo Lux firmy Stanisław. Żeby kupić
        następny wózek, ciułałam prawie pół roku i dorabiałam wieczorami. Teraz go
        sprzedaję, zwraca się prawie w całości a syn miał zapewnioną komfortową jazdę
        bez wiecznie plującej sobie w brodę matki. Tak było na każdym spacerze z Luxem;-)
        A teraz kupiłam używanego Maclarena w doskonałym stanie technicznym, za to
        wyblakłej na maksa tapicerce i ogólnie wysłużony. To chyba nie szpan jak mam
        Maclarena? Owszem jako estetka wolałabym zaczepistą tapicerkę Four Seasons albo
        kolorowego Questa, ale brak tych zalet nie zmienia faktu, że mój maclaren
        chociaż brzydal sprawuje się fenomenalnie!

        Taka to cecha forum, że są tu osoby o różnym statusie majątkowym, społecznym
        itd. Ale wszystkim nam zależy przede wszystkim na wygodzie naszych dzieci. No
        czasami jeszcze na zaspokojeniu własnego głodu estetycznego;-)
        Każdy swoje chwali, więc czy to źle pisać peany na cześć Stokke, Bugaboo czy
        Maclarena lub komplementować Beaby Dreams, TiTi czy Meggy?

        Zawsze można w ustawieniach zaznaczyć "ignoruj" na nicki dyskryminujące uboższe
        forumowiczki;-)

        Posługując się parafrazą, nie obrażajcie się kobietki i nie traktujcie zbyt
        poważnie tych niby-problemów forumowych.
        Każda z nas jest tu ze swoich powodów i należy je wzajemnie szanować:)

        Pozdrawiam,
        • ela-e22 Re:Brawo gavagai1 18.11.07, 21:57
          Bardzo podoba mi sie Twoja wypowiedź. Gratuluję taktu, opanowania i
          dużej kultury, a szacunku dla ludzi. Bierzcie przykład co niektóre
          forumki.
          • marta2202 zgadzam się... 18.11.07, 22:58
            z autorką postu ja też czasem miałam ochote napisać że to forum dla
            bogaczy:) Ale lubię to forum chociaż nie stać mnie na takie drogie
            wózki, ale ja miałam coneco i na prawdę wózków tej firmy nie polecam:
            ( teraz mam używanego pixxela Teutonię i na dobrą sprawę też miała
            bym się do czego przyczepić, ale prowadzenie tego wózka, a coneco to
            w ogóle bez porównania a na tym mi najbardziej zależy.
          • lynnl Re:Brawo gavagai1 18.11.07, 23:00
            Tak mi się w zyciu złożyło, że mieskzam w bardzo reprezentacyjnym domu- nie
            jestem jednak jego właścicielką, a zatem jego wartośc - kilka milionów to nie
            mój majątek.
            Nie chcę pisac o tym aby się pochwalić, ale po to by przedstawić pewne
            absurdalne zachowanie, ludzką zawiść, głupotę i bezsesn oceniania po pozorach.
            Otóż pewnego dnia wyjeżdżam z posesji naszą używaną Bartatinką, mamy nawet
            plamki na tapicerce, których nie dało się sprać - poprzednia pasażerka uczyła
            się siadać w gondoli i łapała się rączkami i zostawiła te plamki.
            Mijają mnie jakieś 2 kobiety w średnim wieku-jedna z bugaboo, druga z 3-kołowym
            mutsy. I komentarz na cały głos, ze tacy bogaci, taki dom,a takim gruchotem
            dziecko wożą- hańba!!! Pani kazała mi się wstydzić!!! Co ze mnie za matka. A na
            stroje to też mam. Druga też nie mogła się nadziwić i nijak nie kryła swego
            oburzenia.
            • kroliczyca80 Re:Brawo gavagai1 19.11.07, 10:41
              Mam nadzieję, że powiedziałaś tym babsztylom do słuchu?
              Ludzie sa naprawde bezczelni. A te dwie to na 100% chciały się
              dowartościować. One mieszkają gorzej, ale przynajmniej mają drogie
              wózki. Heh:) Żałosne.
    • lwika Re: Lansujemy się? 19.11.07, 00:42
      wiesz co... fajnie, ze to napisałas. Zmusza do myslenia.
      • pstrabiedronka Re: Lansujemy się? 19.11.07, 09:27
        A ja czytają to forum mam wrażenie, że krytykowane i zachwalane sa
        różne ozki - nie tylko drogie. Choc faktycznie dużo więcej wątków
        jest poświęconych tym droższym markom, ale tak sobie myślę, że może
        właśnie dlatego że kiedy ktoś stoi przed wydaniem 2 czy 3 tysiaków
        na wzek to pyta o najdrobniejsze rzeczy. No bo za tą cene mozna
        wymagac aby wżóek nie miał wad :).
        A co do opinii - czytałam tutaj niepochlebne na temat Mutsy (a to
        droga marka) ale czytałam także bardzo pozytywne na temat Roana,
        Mikado Oxford (a te są z kolei zdecydowanie tańsze). Kiedy ktos pyta
        o parasolki - często polecane sa Maclareny za blisko tysiaka ale
        często też Chicco za 300 zł.

        Na każdym wózku da się wychowac dziecko. Ale gdybym znała to forum
        zanim kupiłam mój pierwszy wózek to pewnie bym inaczej wybrała. Nie
        żałuję, nie miałam złego wózka (wręcz odwrotnie - to był Xlander)
        ale kupując go nie miałam pojęcia o wagach wózków, a to dla mnie
        kryterium niezmiernie ważne bo usze wózek wnosić po schodach. Pani w
        sklepie powiedziała mi że to sa wózki bardzo lekki i ja jej
        uwierzyłam :). A dziś wiem że do najlżejszych nie należą i gdybym
        poszukała mogłabym za tamtą cenę kupic lżejszy.
        Czytajac to forum udało mi sie sprecyzować moje wymagania i
        oczekiwania co do wózka i dziś wiem jakie sa dla mnie a jakie
        nie :). A w tym akurat pomogły mi także posty o drogich modelach.
    • etxxx Re: Lansujemy się? 19.11.07, 13:32
      wiesz co kobieto to tak jak karanie garbatego ,ze ma dzieci proste.
      Zawsze byli i biedni i bogaci ,a tak naprawdę to każda mama chce dla
      swojego dziecka gwiazdki z nieba.
      Można znależć złoty środek ,dla siebie.
      Ja nie wiem czy jestem bogata czy biedna ,bo zawsze ktoś jest pewnie
      bogatszy lub biedniejszy od nas ,ale jestem za to szczśliwa !
      Znalazłam również złoty środek na wózek i to na tym forum między
      innymi.Jak potrzebowałam wózka głębokiego to kupiłam używany ,ale
      droższy w stanie idealnym jak ze sklepu a zamiast 4000 tys kosztował
      1200 zł ,ale jak nie odwiedzałabym tego forum to bym nie wiedziała o
      takim wózku .
      Myślę,że masz problemy emocjonalne i chciałabyś komuny ,zeby wszyscy
      mieli równe wózki to by dało Ci upustu!
      Pozdrawiam
      Można tu nawiązac naprawdę ciekawe znajomości i nie trzeba dzielic
      ludzi od tego juz mieliśmy rząd poprzedni:)
      • madtea Re: Lansujemy się? 19.11.07, 17:45
        można też napisać o swoich doświadczeniach z wózkami nie obrażając tych, którzy
        kupują inne :)
        i to nie autorka postu ma problemy emocjonalne, tylko ci użytkownicy forum,
        którzy cenę i markę biorą za miarę człowieka
    • slonkoed Re: Lansujemy się? 20.11.07, 09:29
      Ciekawy post :)
      Jesteśmy użytkownikami Casualplay-a S6. Cały zestaw ok. 2000 zł. Czy nas było
      stać? Nie! Na szczęście dołożył dziadek i trochę dostaliśmy po urodzeniu się
      dziecka. Chciałam kupić RING MAX za 500-600 zł. Tyle, że opinie kobiet
      spotkanych na ulicy (bo pytałam na ulicy) nie były pochlebne. Chcieliśmy miec
      dobrze składający się wózek i w miarę lekki. Czytałam setki opinij na rożnych
      forach i nawet mi się oberwało, że chce zaoszczędzić na wózku i nie myślę o
      wygodzie dziecka. U mnie w mieście są dwa sklepy dziecięce i mają tylko te
      najtańsze wózki, więc szukałam pomocy na forach. Przyznam się, że też
      sugerowałam się ceną. Bałam się, że te tańsze będą wadliwe i będę w konsekwencji
      musiała kupić następny. Kiedy idę ulicą i ktoś mnie pyta:"- Gdzie pani kupiła
      taki fajny wózek?" czuje sie świetnie. Więc z wypiekami na policzkach muszę się
      przyznać, że chyba jestem próżna.
      Nie wiem czy to był najlepszy wybór. Ma kilka wad o których nie wiedziałam.
      Najważniejsze, że mały ma 9 miesięcy a ja nadal taszczę wózek na III piętro :)
      Teraz nadchodzi problem z fotelikiem 9-18 kg (nie mamy samochodu a fotelik
      potrzebny raz na 3 miesiące)a potem ze spacerówką. Dobrze, że jest forum i
      dobrze, że wymieniamy się na nim opiniami.
    • niesia22 Re: Lansujemy się? 20.11.07, 15:43
      ja też chyba będę się lansować;-)...a tak powaznie kupilismy
      teutonię za 2100zł...naprawdę po kilku miesiącach czytania forum,
      chodzenia po sklepach i zaczepiania ludzi na ulicy...miałam mnóstwo
      watpliwości raz chciałam tani, to znów drogi wózek...jednak ten tani
      ciągle przegrywał...przede wszystkim te tanie zazwyczaj są
      ciężkie,mają wielkie koła i nie złożą się w "kostkę" - a my mamy
      małe mieszkanie w bloku bez windy, jestem drobną, niską osobą i
      często bywam sama...ponadto prztestowałam wózek dziecka mojego
      brata, nie najtańszy (deltim za około 1000zł)i wiedziałam że nie
      jest dla mnie(ciężki, brak regulacji raczki, wysoka spacerówka, bark
      skrętnych kół)...zresztą mój brat jak przymierzył się do teutoni to
      stwierdził że wózek "sam się prowadzi"...ale tak naprawdę to
      wszystko wyjdzie w "praniu" a mam nadzieję że się nie zawiodę, bo
      byłoby mi szkoda wydanej kasy...dodam że nie jestem zamożna i na
      pewnych rzeczach oszczędzam a na innych nie....
      • majapt Re: Lansujemy się? 01.12.07, 23:28
        i dokładnie tak jest. teutonia sama się prowadzi. my mamy 3 kołowy,
        biegamy z nim i nie możemy na nic narzekać.
        składa się i rozkłada bez zadnego wysiłku. nie kupowaliśmy gondoli i
        używamy rozkładanej spacerówki - to był pomysł mojej mamy i choć ja
        na początku nie byłam do tego przekonana jestem bardzo zadowolona.
        zawsze to trochę pieniędzy zaoszczędzonych.
        na prawdę bardzo polecam TEUTONIĘ - warta pieniędzy
    • coronella Re: Lansujemy się? 20.11.07, 16:21
      pierwszy wózek jaki miałam, to był polski Nestor. Głęboko-spacrowy. W sumie fajny, chociaż cięzki, toporny, miał sporo wad, ale gdy go miałam, bardzo go chwaliłam.
      Gdy mi się znudził, sprzedałam. za 300 zł. I to z trudem, dołozyłamspiworek, folie, torbe, Wszystko to mnie kosztowało ok 900 zł.
      Potem zaczełam kupowac uzywane wózki dobrych lansowanych firm. I oprócz tego, że chociaz uzywane, były w świetnym stanie, to sprzedając je, na żadnym nic nie straciłam.

      Reasumując- polski Nestor kosztował mnie 600 zł
      zagraniczne "szpanery" wychodziły za darmo, dając mi naprawde dużo lepszy komfort uzywania niż ten polski kolos.
      Nie prawda, że co polskie jest beee, ale trzeba kupowac z głową.
      Ktoś, kto mieszka w domku, bez schodów, ma wielki samochód, będzie zachwycony Polakiem. Ale ktoś z bloku z 3 pietra bez windy- no coż, Polaka bedzie omijac z daleka. I pewnie wybierze Pega za 2 tyś, bo lepszego tańszego nie znajdzie.
    • alendep Re: Lansujemy się? 23.11.07, 18:21
      hm... przecież kwestia zamoznosci wcale nie jest tu jedyna, ani nawet glowna.
      Wybor wózka to jest kwestia priorytetow i tego jakie wymagania sie ma.. Sama
      autorka pisze, ze nawet jakby miala te 3 tys., i tak by nie wydała je na wózek.
      I własnie tak też myslałam kupujac pierwszą spacerowkę Hauka dla swojego
      polroczniaka. Piękny (na obrazku) trojkołowiec okazał się totalną porażką - był
      jakiś plastykowy, po rozpakowaniu prawie miesiąc smierdział jakąś gumą, do tego
      był cięzki i miał bardzo niewygodne oparcie na paskach (nie można było ustawić w
      pionie). Potem był Pliko, który był o niebo lepszy i wtedy właśnie odczułam
      różnice - mały chętniej wsiadał do nowego wózeczka, spacery przestały być
      udręką. A teraz mamy Bugaboo i w zyciu nie zamieniłabym go na żadny inny wózek,
      i nie jest to żaden szpan, poprostu w 100% spełnia wszystkie moje wymagania i
      uważam że wart jest swojej ceny. Tym bardziej, jak już koleżnki pisały wyżej,
      można potraktowac kupno takiego wózka jako inwestycje:)

      P.S. A ma posiadaczek Haukow, ani żadnych innych wózków nie spoglądam z pogardą
      - każdy kupuję taki wózek który mu odpowiada, i w którym jego dziecko dobrze sie
      czuje.





      • aga0107 Re: Lansujemy się? 23.11.07, 19:30
        Dla mnie głównym celem była wygoda i chęć jazdy w wózku przez
        dziecko a potem cena.
        Głęboki mieliśmy El-Jot Capri ale bez siedziska spacerówki. 1
        spacerówka to nowy Peg Perego Pliko 3 i synek jezdził w niej ok. 2
        miesięcy potem bunt bo mnie nie widział. Zaryzykowałam pomimo
        niekorzystnych opinii i kupiliśmy nowy Corr za 200 zł, żeby kasy nie
        było szkoda. I synek jezdzi cudownie. A wózek okazał się całkiem
        fajny i wygodny. Tak więc Pliko stoi sobie w piwnicy a Corr-a
        wyciągamy z wózkarni - mamy takową w bloku.
        • antyka Re: Lansujemy się? 26.11.07, 15:32
          W zyciu nie wydalabym tyle kasy na wozek.
          Kupilam nowa emmaljunge za 1600 zl, bo...
          musialam, inne modele nie miescily sie w windzie.

          A mialam super fajna teutonie, za free :(((
          • ancia2007 Nie sądzę... 26.11.07, 16:30
            Powiem szczerze, ze nie zauważyłam, zeby którakolwiek z forumek,
            która chce kupic tanszy wózek byla dyskryminowana...
            Malo tego, sama, kiedy swojego czasu prosilam tutaj o opinie na
            temat drozszych wozkow zostalam zaatakowana, ze tylko te z wyzszej
            polki mnie interesuja.

            Uwazam, ze kazdy kupuje taki wozek na jaki go stac lub jaki uwaza za
            odpowiedni i nikomu nic do tego. W zycu by mi nie przyszlo do glowy,
            zeby dyskryminowac kogokolwiek kogo nie stac na drozsze wozki.
            Ani na forum ani w parku.
            Malo tego, sama wybralam jeden z bardziej, nazwijmy to -
            ekstrawaganckich, wozkow i powiem szczerze ze to ja sie czuje troche
            niepewnie - bo wiem, ze wiele mam nie stac na taki a ja z nim
            paraduje. Zaraz padnie pewnie uwaga - to po co taki kupowalas, skoro
            sie wstydzisz z nim spacerowac. A dlatego, ze taki sobie
            wymarzylismy i bardzo nam pasuje. Zażenowanie to już inna kwestia.


            Jednym słowem - nie wydaje mi sie ze to forum dla snobek i lanserek -
            wrecz przeciwnie...
            • monika_irl Re: Nie sądzę... 26.11.07, 19:25
              Zaglądam na to forum od czasu do czasu i jeszcze nigdy nie spotkałam
              się, z tym, że ktoś jest dyskryminowany czy wyśmiewany za „tani
              wózek”.
              Jeśli, któraś z forumowiczek ma takie odczucie to chyba faktycznie
              ma lekkie problemy emocjonalne.
              Jedyne, co rzuciło mi się w oczy to to, że zawsze, ale to zawsze
              każda mama broni swojego wózkowego wyboru jak lwica i zawsze
              wychwala pod niebiosa swój pojazd, a raczej swojego maleństwa.
              Ja kupowałam swój wózek nie znając jeszcze forum wózkowego, mamy
              Jane Slalom Pro, który 19 miesięcy temu w PL kosztował bodajże około
              2600zł, tylko ze dla mnie to jest nie istotne, bo ten wózek i tak
              podobał mi się najbardziej ze wszystkich, dla mnie osobiście był
              najwygodniejszy, najbezpieczniejszy i najbardziej komfortowy dla
              mojego dziecka. I jeżeli nie byłoby mnie na niego stać, to dotąd
              zbierałabym pieniądze, aż pewnego dnia zafundowałabym ten pojazd
              mojej córci.
              Używam go od samego początku i będę używać do samego końca, a potem
              przy kolejnych dzieciach, czyli w ogólnym rachunku cena wcale nie
              będzie aż taka wysoka, a ile z mam kupując tanie wózki (polskie czy
              zagraniczne) musi po jakimś czasie kupić coś innego, bo pierwszy
              pojazd po paru miesiącach nie nadaje się na dalsze użytkowanie?
              Dla mnie jest normalne, że każdy kupuje to, co jemu się podoba lub
              kogo na co stać i tyle.
              pozdrawiam
              • madtea Re: Nie sądzę... 26.11.07, 21:59
                to napisze tak: zaglądam na to forum od niedawna bo i temat zakupu wózka dopiero
                się kształtuje; tym samym nie czytałam zbyt wielu wątków; tego też nie ja
                założyłam; ale zauważyłam to samo co jego autorka, że pojawiają się posty
                takich, których ty nie widzisz; nie mam zamiaru tracić czasu by się ich
                doszukiwać, nie mam zamiaru nikomu niczego udowadniać; ale myślę, że powinnaś
                sobie głęboko w buty wsadzić teksty o zaburzeniach emocjonalnych; mnie akurat
                ani ziębi ani grzeje za ile ktoś ma wózek i co ktoś będzie mówił o naszej
                wózkowej decyzji; czyli emocjonalnie mam to zupełnie gdzieś; a że nie jestem
                ślepa i głucha na pojawiające się głosy to inna sprawa; przy czym co
                najważniejsze, nie należą one do większości, po prostu się zdarzają, a to że ich
                nie widzisz nie upoważnia cie by kogokolwiek obrażać; tyle w tym wątku
                • monika_irl Re: Nie sądzę... 26.11.07, 22:12

                  zakładam, że to było do mnie
                  możesz mi teraz napisać gdzie i kogo obraziłam???
                  matko jakie, jakie niektóre osoby są wrażliwe, a może powinnam
                  napisać nie o 'zaburzeniach emocjonalnych' ale po prostu o
                  kompleksach jeżeli takie wnioski wyciągasz.
                  Dziewcze wyluzuj :)))
                  i na pewno nigdzie nie było obrażania osób w związku z zakupem
                  tańszego wózka
                  • madtea Re: Nie sądzę... 26.11.07, 23:19
                    pozostań w swojej słodkiej świadomości, nawet dla ciebie nie poświęcę czasu na
                    przekopywanie forum w poszukiwaniu tego, co mi się rzucało w oczy przy
                    poszczególnych postach;
                    ani kompleksy ani zaburzenia emocjonalne - w moim przypadku było to zwyczajne
                    zdziwienie, że ktoś może tak postrzegać kwestię wózka; psycholog z ciebie żaden,
                    więc sobie odpuść dalsze analizy, zwłaszcza, że wyraźnie napisałam, dlaczego się
                    do tego wątku przyłączyłam; ja więcej się w tym temacie nie wypowiadam, więc i
                    odpisywanie mi raczej będzie się mijać z celem, ale to już wedle woli :)
                    • monika_irl Re: Nie sądzę... 27.11.07, 00:12
                      ależ oczywiście ze psycholog ze mnie żadny :)
                      mam zupełnie inny zawód, a to że niektórzy nie potrafią po prostu
                      przyjąć do wiadomości opinii innych ... no cóż, płytkie myślenie.
                      Widzisz różnica jest między nami taka, że dla mnie dziewczyny mogą
                      wozić i na taczkach swoje dzieci jeżeli akurat tak im pasuje i ja
                      tego nie oceniam, ich sprawa, ale pisząc o tym forum jako 'forum dla
                      bogatych' bo większość woli droższe wózki to dla mnie bez sensu.

                      p.s wiem, że nie poszukasz "dla mnie" tych wątków bo ich po prostu
                      nie ma :), więc takie tłumaczenie że szkoda Ci czasu zachowaj dla
                      siebie
                      pozdrawiam
    • sylki uwielbiam sie lansowac 27.11.07, 00:08
      moim x landerem :D
    • india78 Lansujemy się? 27.11.07, 00:48
      Trochę krzywdząca jest Twoja uwaga. Wszystkich wrzuciłaś do
      jednego "worka". Pamiętaj, że każdy opisuje własne doświadczenia.
      Skoro jesteśmy zadowolone ze swoich wózków to mamy milczeć? Albo
      skoro ktoś ma ciągłe problemy np. z coneco-solar to też ma
      przemilczeć ten fakt? Zresztą i "drogie" bebecary spotyka dość dużo
      krytyki.
      Nie do końca rozumiem Twój post. Ja wybierając wózek miałam kilka
      praktycznych założeń (nie powiem, że nie patrzyłam też na wygląd).
      Ale przede wszystkich zależało mi na wygodzie i bezpieczeństwie
      dziecka. Po tym jak naczytałam się o zawartość ftalanów w
      tapicerkach - niektóre wózki(w tym Hauck) zostały usunięte z mojej
      listy. I powiem Ci szczerze, że gdy kupiłam wózek głęboki to
      niespecjalnie orientowałam się jaką firmą jest peg-perego. Ale
      trafiłam w dziesiątke i to chyba najważniejsze. I nie żałuję
      złotówki. Mam mieć wyrzuty sumienia z tego powodu? Przecież
      zapracowałam na ten wózek. To mój wybór. Czy jestem próżna, bo
      spacerując po lesie chciałam mieć dobre zawieszenie?
      I wiesz co, nigdy nie zdarzyło mi się patrzeć na inne wózki z
      pogardą. Po prostu uważam, że każdy ma to co lubi, albo to na co go
      stać. I tyle. Ważne jest to jakim jest rodzicem, a nie w jakim wózku
      wozi dziecko.
      A wracając do forum - jeżeli ktoś chce tańszy wózek, to pisze post
      pt. "jaki wozek do 600 zl?". I tyle.
      Pozdrawiam!
      • madtea Re: Lansujemy się? 27.11.07, 11:25
        czy wy serio nie widzicie o co w tym wątku chodzi?? nie o to, że ktoś wybiera
        droższy wózek bo uważa go za lepszy czy ma taki kaprys, tylko o osóbki raczące
        pisać zdanie w typie "w życiu nie wsadziłabym swojego dziecka do TAKIEGO
        CZEGOS"; ile razy trzeba napisać, że fajnie, że ludzie są zadowoleni i z wózków
        za 1000 i za 4000? i że forum jest po to by pisać o plusach i minusach? ale nie
        w pogardliwym tonie; i to już zupełnie czy w pogardliwym tonie dla tych
        "dziwadeł" za 4000 czy "dziwadeł" za 600; czy już w szkołach nie uczą czytania
        ze zrozumieniem, bo chyba w tym tkwi żywotność tego wątku...
        • sylki Re: Lansujemy się? 27.11.07, 11:39
          w zyciu bym nie wsadziła dziecka do tego czegoś (powiedzmy wózek
          tako) mojego dziecka
          ale to nie jest powiedziane, że odbieram prawo do posiadania tych
          wózków przez inne mamy
          czyt ze zrozumieniem kłania sie widocznie również tobie
          popadacie w paranoje
          zreszta jakoś niewiele mam potwierdza waszą teorie
        • india78 Re: Lansujemy się? 27.11.07, 14:26
          Madtea nie zgodzę się z Tobą.
          Jeżeli chodzi o czytanie ze zrozumieniem to juz tak jest, że przy
          tak długich postach każdy zwraca uwagę na coś innego. I nie jest to
          niepoprawne. Pisanie, że ktoś nie potrafi czytać ze zrozumieniem nie
          jest na miejscu.

          A z postu "bycwdoma" ja osobiście odczytałam pewien zrzut do
          właścicieli drozszych wózkow. Sama autorka pisze: "Powiem
          szczerze,że nawet jeśli stać byłoby mnie finansowo na wózek za 2000 -
          3000 zł,znanej i modnej ( a jakże! ) firmy to i tak synom nie
          kupiłabym takiego.Nie wiem,może jestem staroświecka a może należę po
          prostu do osób praktycznych dla których nie liczy się lans..."

          Jak dla mnie to nie jest odniesienie się wyłącznie do wpisów typu
          "w życiu nie wsadziłabym swojego dziecka do TAKIEGO CZEGOS".
          Jeżeli ktoś kupuje drogi wózek to niekoniecznie musi to być TYLKO
          LANS! Takie opinie są po prostu krzywdzące. Ja nie rozumiem kto
          upoważnia ludzi do komentowania tego na co wydaję swoje własne,
          ciężko zarobione pieniądze. I tyle.

          Pozdrawiam!

          • kraxa india78- BINGO 29.11.07, 13:46
            Mowimy o pieniadach ZAROBIONYCH, nie ukradionych, wiec dlacego kogos
            boli, ze ktos inny ma lepiej??? Nie rozumiem tego- moe ktos pracuje
            po 14 h na dobe, albo jest swietnym specjalista, albo cos tam
            jeszcze innego i ma taki sobie KAPRYS, eby wozic diecko w tym co sam
            uwaza za najlepsze..A rzeczywistosc tego forum jest taka, ze to
            wlasnie drozsze wozki sie objezdza na czym swiat stoi, z reguly nie
            najac ich z realu, tylko ze djec w necie. O zadnym wozku chyba nie
            bylo tyle glupot nawypisywanych co o Stokke- e wozek widlowy, e
            tamto, ze sramto. I tu sie nikt nie oburzal, ze to nieelegancko- bo
            przeciez prysrac "bogatemu"- no problem, tylko z "biedniejszym"
            trzeba jak e smierdzacym jajkiem. U niektorych pokutuje jeszcze
            chyba komunistyczne myslenie- wsyscy maja miec po rowno,
            czyli "gowno". A jak masz to nie pokazuj bo Cie raaz odsadzaod czci
            i wiary. Bez sensu. W zyciu nie wypowiadalam sie na temat zadnego
            innego wozka niz moj i bugaboo, bo sie innymi nie interesowalam, nic
            o nich nie wiem. I jakos cytajc forum nie auwazylam, zeby ktos
            sekowal to skromniejsze modele. Ale komus wyraznie gul skacze
          • oxygen12 Re: Lansujemy się? 29.11.07, 14:28
            ja tez się wtrące, bo mnie szlag trafia jak czytam autorke wątku, przeciez
            jednych stać na droższe rzeczy a innych zawsze tak było, to co jak kogoś stać na
            kupienie domku i dobrego samochodu to też się lansuje? dla jednych wózek za 600
            jest super a dla innych za 2000 jest super i ten kto ma tańszy to ma być gorszy?
            to jak ja mieszkam w bloku to też jestem gorsza? bo ja to tak rozumiem, dla mnie
            ten wątek brzmi tak jak masz coś lepszego to się lansujesz. Mi akurat teściowa
            kupiła wózek za 2600 i co miałam go nie kupić bo za drogi? bo się lansuje?
            podoba mi się bardzo ten wózek i chciałam go mieć, pewnie ktoś się odezwie z
            kolei ze od teściowej by nie wziął tyle kasy:)
    • niesia22 Re: Lansujemy się? 29.11.07, 17:07
      już sie wypowiadalam ale nadal czytam...oxygen12 zgadzam się
      całkowicie i fajną masz teściową;-)....mi też tata dorzucił do
      wózia...
      • oxygen12 Re: Lansujemy się? 29.11.07, 22:19
        bo jak przeczytałam ten post to stwierdziłam co ma piernik do wiatraka, może
        rzeczywiście niektóre wypowiedzi na forum ą nietaktowne ale może ktoś pisze to
        nieświadomie, ale nie rozumiem tego że jak ktoś ma kasę na coś lepszego to nie
        może tego mieć.
        • ancia2007 KRAXA BRAWO!!! 30.11.07, 11:28
          Zgadzam sie 100%!!!
    • aniagacz Re: Lansujemy się? 30.11.07, 22:18
      ja też mam jeden z droższych wózków.Szukałam najlżejszego wózka
      i znalazłam taki za 2300zł.Myślę,że jak kogoś stać na droższy wózek
      i jak spełnia on wszystkie funkcje jakie się oczekuje to dlaczego ma
      go nie kupić.
    • kasia2705 bez przesady 01.12.07, 11:25
      Mialam tanszy wozek, polski, z ktorego bylam zadowolona, teraz mam
      taki, ktorego bys nie kupila, ale czy na pewno?...
      Wielu z nas, kiedy sasiad kupuje najnowszy model volvo mowi, ze "za
      takie pieniadze NIGDY samochodu by nie kupil, bo to tylko szpan, a
      na rynku jest wiele innych nie duzo gorszych ale znacznie tanszych
      aut"
      GUZIK PRAWDA! Nie mamy bowiem takich pieniedzy jak ma sasiad, a co
      wiecej - BRAK NAM ZIELONEGO POJECIA JAK TO JEST takie pieniadze
      miec. Teraz bysmy nie kupili, ale nie umiemy postawic sie na jego
      miejscu.
      Dlatego nie ma sie co unosic. Zas Twoim synom byloby swietnie w
      markowym wozku, mimo, ze teraz jest im dobrze w tanszym. Wszystko
      jest dla ludzi. Pozdrawiam
      • kasia2705 Re: bez przesady 01.12.07, 11:35
        Jeszcze jedno, zapomnialam ze aby sie lansowac powinnam napisac, ze
        wkrotce pojawi sie drugie dziecko, a co za tym idzie bedziemy
        chodzic cala rodzina na spacery, a "z nami" DWA stokke xplory.
        Powinnam sie wstydzic?
        • madtea Re: bez przesady 01.12.07, 12:20
          raczej tak, bo wózek nie ma najlepszych recenzji a w swym quasi nowoczesnym
          wyglądzie jest mocno tandetny
          • ancia2007 Madtea - De gustibus non est disputandum 01.12.07, 12:39
            Zaczęłaś od "dyskryminowania mniej zamożnych osób" a kończysz na
            obrażaniu i komentowaniu gustu innych.
            Każdemu podoba się co innego. Jeśli Tobie nie podoba się xplory,
            Wielki Designerze, to nie musi. A na Twoim miejscu to bym się
            wstydziła...ale nie wózka, tylko swoich wypowiedzi.
            Nie umiesz dyskutować. Obrażasz się, nabzdyczasz i zaczynasz obrażać
            tych, którzy mają inne zdanie niz Ty.
            Szukasz dymu, ot co.
            • madtea Re: Madtea - De gustibus non est disputandum 01.12.07, 13:07
              zwyczajnie pobawiłam się w psychologiczna prowokację (cóż, taki zawód) i na
              pytanie odpowiedziałam w sposób o jaki chodziło w całym wątku; widzę, że jednak
              przeszkadza, szkoda że tylko w stronę "drogich wózków"; tak naprawdę jaki kto ma
              wózek jest mi zupełnie obojętne, o czym już pisałam; to forum nie dla achów i
              ochów w ocenie wyboru innych, tylko dla wymiany opinii "użytkowych"
              obrażeni mogą się poczuć jedynie ci do których stosowana jest uwaga o
              nieumiejętności czytania, a takich osób jest jak widać sporo, niestety, bo źle
              to rokuje na przyszłość
              i taka uwaga tylko do ciebie, jeśli nie potrafisz odczytać zamiaru innych to nie
              porywaj się na ocenę, bo to blado wychodzi
              ot co
              • india78 Re: Madtea - De gustibus non est disputandum 01.12.07, 21:41
                madtea napisała:
                "> obrażeni mogą się poczuć jedynie ci do których stosowana jest
                uwaga o
                > nieumiejętności czytania, a takich osób jest jak widać sporo,
                niestety, bo źle
                > to rokuje na przyszłość"

                W jaki sposób źle rokuje na przyszłość? Cegła spadnie mi na głowę za
                karę? Zwolnią mnie z pracy?
                Powtarzam Ci po raz kolejny, to, że każdy zwraca uwagę na coś innego
                w poście autorki wątku nie jest niepoprawne!
                Moim zdaniem to Ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
                I jeżeli ktoś tu porywa się "na ocenę" to Ty zdecydowanie jesteś w
                tym gronie.
                Madtea powiem szczerze, że jestem oburzona Twoimi wypowiedziami, bo
                zaczyna to już przypominać zwykłą pyskówkę.
                • ancia2007 Re: Madtea - De gustibus non est disputandum 01.12.07, 23:38
                  Madtea, najwyraziej jestes tak skomplikowana, ze tylko Ty sama
                  jestes w stanie rozszyfrowac o co Ci chodzi.
                  Po cholere prowokowac? Dla sportu?
                  Trollujesz i tyle.
                  Ot co.
                  Za mocno chyba się zaparzyłaś Szalona Herbatko;)
                  • ania2613 re 02.12.07, 06:51
                    mysle,ze autorce watku nie chodzilo o obrazanie posiadaczek drogich
                    wozkow,tylko o to,ze jak ktos pyta tu o polecenie wozka od razu
                    sypia sie nazwy tych drozszych,oraz teksty polskie
                    beznadziejne,tanie szkoda kupowac,itp.
          • kasia2705 Re: bez przesady 02.12.07, 12:13
            Bez urazy, ale opinia kogos, kto nie zupelnie wie o czym mowi nie
            jest dla mnie w zaden sposob przekonujaca, to po pierwsze. Po drugie
            ten, czy jakikolwiek inny wozek, nie musi sie Tobie Madtea, ani
            innym podobac, na szczescie zyjemy w czasach gdzie kazdy ma prawo do
            wlasnej opinii, lecz o naszej kulturze swiadcza czesto nie same
            opinie lecz sposob ich wypowiadania. Do przemyslenia.
            • madtea Re: bez przesady 02.12.07, 14:29
              ależ ja się z tobą w stu procentach zgadzam; sposób, w jaki poprzednio
              odpowiedziałam, na twoje "pytanie" czy masz się wstydzić, miał jedynie
              zilustrować to, o czym cały czas w tym wątku piszę - to jak niektórzy miło i
              kompetentnie potrafią zjechać jakiś konkretny wózek lub nawet sam pomysł nabycia
              tańszego modelu; to wszystko :)
              szkoda tylko, że trzeba walnąć w stół by ludzie zajarzyli w czym rzecz, ale może
              to i taki urok nośnika jakim jest internet
              • lynnl Re: bez przesady 02.12.07, 15:08
                A ja jestem skłonna wypośrodkowac i stwierdzić, że część z nas chce jedynie
                kupić dobre wózki, a część lubi się polansować. Nie jestem odkrywcza w tym
                stwierdzeniu, marketingowcy też dawno to wiedzą. Jak to ktoś niedawno
                powiedział, popyt na prestiż i glamour nie zniknie nigdy. Chęć posiadania czegoś
                lepszego (bez względu pod jakim względem) jest ludzka, wręcz biologiczna,bo np.
                pawie lubią stroszyć piórka, a małe ratlerki czy yorki lubią udawać groźne i
                warczą na napotkanego rottweilera. Tak samo ludzką, choć brzydką i oficjalnie
                nieakceptowaną cechą jest zazdrość. Problem pojawia się wtedy kiedy odczuwamy
                zawiść czyli zaczynamy być wściekli, że ktoś ma coś droższego od nas.
                O tych cechach i pragnieniach ludzkich wiedzą do dawna marketing czy PRowcy,
                spece od marki, stąd kostium chanel kosztuje 3 tys. eur itp
                Z tego samego powodu nierzadko wybieramy dla naszych dzieci tę podstawówkę, a
                nie inną-marka, ale wierzymy jednocześnie, że kupując tę markę zapewniamy
                dziecku coś dobrego, najlepszego, jesteśmy kochającymi, odpowiedzialnymi
                rodzicami.A osobom, które czują się urażone postami lanserek mogę chyba jedynie
                doradzić, by ignorowaly takie wypowiedzi. Z 2ej strony dobrze, że ktoś odważył
                się powiedziec, że ma takie wrażenie czy że jest mu przykro z ajkeigoś powodu.
                • territta Re: bez przesady 02.12.07, 16:11
                  Podpisuję się pod tym, co napisala lynnl obiema rękami :)

                  I myslę, ze ten post powinien zakończyc juz wszelkie spory.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka