Dodaj do ulubionych

Co do samolotu???

03.08.09, 16:04
Poradźcie jak w tytule. Chce zabrać wózek na wakacje, będe sama z
półtoraroczniakiem. Chce juz sam chodzić, ale wiadomo, że po jakimś
czasie "wysiada" ze zmeczenia. Czasem zasypia. Bedę musiała sama
ciagnąć nasz bagaż, plus podręczny oraz malucha za ręke (chyba
raczej na smyczy) i jak mysle jeszcze o spacerówce to nie wiem jak
się zabiorę. Może jest coś co mieści sie do plecaka, albo
niewielkiej torby... i jest lekkie. Wózeczek nie musi być super
wytrzymały, bo pewnie wykorzystam go tylko kilka razy.
PS. Na codzień mam Maclarena i to wg mnie za duży gabaryt na tą
podróż.
Obserwuj wątek
    • tiato Re: Co do samolotu??? 04.08.09, 18:44
      Przyłączam się do wątku. Czy komuś już się udało wnieść Emmaljunga
      Classic
      (no, bez gondoli :-) do samolotu jako bagaż podręczny? Teoretycznie
      wózki dziecięce można wnosic, ale nie jestem czy akurat ten. Mam ktoś może już
      doświadczenia?

      Z góry dziękuję,
    • mimi0300 Re: Co do samolotu??? 06.08.09, 14:10
      Jeżeli maclaren jest dla Ciebie za duży to pozostają wózki z takim
      "walizkowo-kompaktowym" składaniem np. quick smart (5kg)+torba do przenoszenia
      lub mutsy spider (o wiele cięższy 9kg1)ale nie wiem jakie kryteria ma jeszcze
      spełniać.. na razie tylko to mi przyszło do głowy.
      • zurekgirl Re: Co do samolotu??? 06.08.09, 14:26
        Wozek nie jest bagazem podrecznym, tylko wyposazeniem dziecka, ktore
        oddaje sie moment przed wejsciem do samolotu. Czasem zostawia sie
        pod schodami samolotu, a czasem oddaje stewardesie przy pokazywaniu
        karty pokladowej. Mozna zabrac nawet gigantyczny wozek o ile sklada
        sie stelaz. Ja zabieralam quinny buzz z gondola. Przy check-in desku
        prosilam o dwie naklejki na wozek, jako ze sklada sie w dwa elementy
        (gondola osobno i stelaz osobno) i jechalam z wozkiem pod sam
        samolot, gdzie oddawalam zlozony stelaz i gondole osobno (wszystkie
        szpargaly musza byc wyjete). Dzidzia na reke i reszta mnie nie
        interesowala. Czasem wozek odbieralam spod samolotu a czasem z pasa
        z bagazami. Warto po wyladowaniu sprawdzic, czy nie uszkodzono wozka
        i w razie czego od razu isc do customer service, aby obejrzeli,
        potwierdzili, ze zniszczony i poinstruowali gdzie sie zglosic po
        odszkodowanie (mi sie to zdarzylo dwa razy). Watpie ze jakas linia
        zgodzi sie zabraz nawet maly zlozony wozek do kabiny i wciskac go w
        polke nad glowa lub pod nogi. Ale moge sie mylic, w koncu wszystkimi
        liniami swiata nie latalam jeszcze ;)
        • marsupilami25 Re: Co do samolotu??? 06.08.09, 14:33
          Zalezy na jakim lotnisku, bo u mnie oddaje sie po odprawie zapakowany w foliowy worek do okienka Bagaz nietypowy i odbieram z walizkami na tasmie. Bierz wozek jaki chcesz, ale moim zdaniem czy mikroskopijny czy wielki to tyle samo uzerania sie bo jedna reka zajeta. Forumka powyzej dobrze radzi wozek obejrzec czy nie uszkodzili, jesli tak ZGLOSIC u punkcie obslugi klienta (mnie zafundowali nowiutka walizke ;-)choc stara byla tylko lekko nacieta). Dla mnie wozek podrozny numer jeden to Maclaren Quest (szybkie skladanie, pozycja do spania, poreczny).
          • zurekgirl Re: Co do samolotu??? 06.08.09, 17:08
            Mnie kiedys zapytano, czy chce oddac wozek jako bagaz, ale
            zaprotestowalam, ze nie wytrzymam z dzidzia na rekach i pozwolili
            zabrac pod samolot. I racja z tym, ze czy maly czy wielki, tyle samo
            uzerania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka