Dodaj do ulubionych

ZGRYZ OTWARTY CAŁKOWITY

01.11.05, 19:14
Witam. Nie nosze aparatu i jak tylko uzbieram potrzebna sume to biegne
zaczynac leczenie, ale tu pojawil sie problem, gdyz dowiedzialam sie, ze ten
rodzaj wady jest szczegolnie trudny do wyleczenia i te wade rowniez leczy sie
operacyjnie. I mam do Was pyanie: jak wyglada ta operacja??? POwiem szczerze,
juz wolalabym aparat, ale jesli operacja skuteczniejsza....

Moze ktos z Was rowniez mial taka wade,a mimo to, wyleczyl ja aparatem? Opis
mojej wady: jak zaciskam szczeke to tylko 2 ostatnie gorne zeby stykaja sie
z dolnymi. Mam wysuniete zeby i dolne i gorne i jak zagryzam szczeke, to mam
przerwe miedzy nimi ok.5mm.
Nie moge normalnie ugryzc tego typu rzeczy jak herbatniki itp. Musze gryzc
bokiem. Poza tym wszyscy, ktorzy nie wiedza, ze mam taki problem, dziwia sie,
ze chce aparat, bo z zewnatrz tego tak nie widac (dopoki nie zgryze zebow),
tak ogolnie to zeby mam rowne.


Dodam, ze informacje o leczeniu operacyjnym dostalam droga mailowa od
ortodonty z kliniki pana dr M. Wilka z Łodzi. Wybieram się tam na razie na
konsultacje, ale moze cos mi na to odpowiecie na co licze :)
Obserwuj wątek
    • niesmialyfacet Re: ZGRYZ OTWARTY CAŁKOWITY 02.11.05, 12:45
      www.archwired.com/
      Tam na forum bym zapytal (ask the doc)

      images.google.com/images?q=open+bite+treatment&hl=pl -> googlowanie duze
      daje, np Katrin zobacz jak lecza. Trzymaj sie cieplo i leczenia skutecznego
      zycze :)! Chyba warto to zrobic bo z tym herbatnikiem to zabawnie, mozna
      przelamac go reka w takiej sytuacji (juz w buzi) :)

      A moze sie wymienimy po polowie? Ja mam za gleboki zgryz heh:))
      • grey81 Re: ZGRYZ OTWARTY CAŁKOWITY 02.11.05, 12:58
        Dzieki za odpowiedz, czy orientujesz sie co ta kobieta ma zalozone na glowie??
        Nigdy sie na takie cos nie zgodze, no chyba, ze to tylko na noc! Raczej tam nie
        zapytam, gdyz slabo znam angielski i chcialam dowiedziec sie od kogos, kto mial
        ten problem tu, w Polsce. Ale tak sobie mysle, ze ta moja wada chyba nie jest
        tak tragiczna, moze da sie wyleczyc aparatem, nie chce zadnej operacji :(
        • niesmialyfacet Re: ZGRYZ OTWARTY CAŁKOWITY 02.11.05, 17:05
          Hmm jakies wyciagi, maska Dreika czy inne kosmiczne nazwy. Czasem trzeba chodzic
          caly dzien w tym, czasem tylko na noc. No coz, rozumiem ze nie chcesz, ja tez
          nie chce sie leczyc ortodontycznie ale chyba sie zdecyduje. Wkurzam sie ze taki
          stan sie u mnie zrobil, byc moze u mnie tez bedzie operacja ale nie wiadomo,
          raczej sie obedzie bez tego. Czasami operacja to jedyne wyjscie. Efekty sa
          bardzo szybkie, jak bys miala 3lata nosic druty na zebach a 1rok to chyba sie
          oplaca, No i nie wiem jak oni chca te zeby na dol zsunac, nie jestem ortodonta!
          Ale przeciez nie moga ich wysunac tak ze straca zakotwiczenie w kosci :/
          Operacja to przeciecie kosci i przesuniecie z calymi zebami np. Problem po
          operacji z jedzeniem ale miesiac i z glowy, a kosc zrosnie sie. Pozostaje
          problem powiklan ewentualnych. Nie wiem, kilku specjalistow odwiedz, i tak
          pewnie beda rozne opinie co do leczenia :-(

          www.forum.dentonet.pl/viewtopic.php?t=628&start=1215

          Tu sa dziewczyny z inna wada (A moze to to samo?) i Ci chetnie pewnie pomoga!
          Napisz tez tam.

          Ewentualnie moge ci pomoc w napisaniu po angielsku, ale miej zdjecia jakies bo
          doktor lepiej moze wtedy ocenic (cefalometryczne, panoramka, jakies fotki z "realu")

          niesmialy facet ze zlym zgryzem :|
          • grey81 Re: ZGRYZ OTWARTY CAŁKOWITY 02.11.05, 18:26
            Dzieki Niesmialy facecie :) Dziekuje za linki. Na razie postanawiam wybrac sie
            do ortodonty na konsultacje. Do dr M. Wilka. I tak na razie nie mam nawet co
            marzyc o aparacie z braku finansow. Dopiero jak znajde prace, czyli
            najwczesniej ... za rok? :oO Chce sie leczyc ortodontycznie, wroce tu po
            konsultacji :) Pozdrawiam!
            • finezja012 Re: ZGRYZ OTWARTY CAŁKOWITY 06.05.06, 19:33
              Wątek bardzo stary:) Ale ja jestem tu nowa, choć moja przygoda z ortodontami
              rozpoczęła się prawie 12 lat temu. Właśnie z powodu zgryzu otwartego.

              Wiem jak to jest gdy nie można ugryźć nic cienkiego, włożyć język i go nie
              ugryźc. Ale prawdę mówiąc już o tym zapominam:) Miałam kilka aparatów
              ruchomych, bo jako dziecku nie bardzo mogli założyć mi stały. Odwiedziałam
              wielu ortodontów w Krakowie. Wszyscy wmawiali mojej mamie, że to jej wina, że
              ssałam kciuk, że piłam z butelki, że... a żadna z tych rzeczy nigdy się nie
              wydarzyła. Grożono mi ekstracją 8 zębów i jeszcze zalążków ósemek, grożono
              operacją. Panie ortodontki twierdziły, że nie moga przeze mnie spać, ale nie
              potrafiły się przyznać, że sobie nie radzą.

              Dopiero trafiłam do Kliniki stomatologicznej przy ul. Montelupich (wtedy
              jeszcze przy ul. Lubicz) do dr Majchrowicz. Popatrzyła na mnie, na mojego tatę
              i stwierdziła, że to wada genetyczna, nikt nie jest winny.:) I zaczęła
              leczenie. Ruchomy aparat nie dał zbyt wiele, próbowała jednak odwlekać moment
              zadrutowania.

              W końcu jesienią 2002 roku zaczęto mnie do tego przygotowywać. W ostatecznym
              rozrachunku wyrwano cztery zęby. Godziny przesiadywane u ortodonty(zdarzało
              się, że w środe wieczorem siedziałam 3h i w czwartek rano kolejne 3, bo cos tam
              wypadlo albo sie odkleilo), separatory, które wypadały, przyklejanie zamków,
              pierścieni może nie należały do najprzyjemniejszych.. Potem jeszcze te obolałe
              dziąsła, przesuwające się zęby, wyciagnaie bihelixa, który wrósł w podniebienie
              (na sama myśl znowu robi mi się słabo)... Górne druty mam juz 3 lata i 5
              miesięcy, dolne 2 lata i 11 miesięcy. ALE BYŁO WARTO, ŻEBY PEWNEGO DNIA UGRYŹĆ
              SIĘ W JĘZYK:)

              Teraz jestem juz przy końcu leczenia. Minęło duuuużo czasu i moi rodzice wydali
              duuuużo pieniędzy. Ale chyba nie żałują: wizja śmierci z powodu wrzodów żołądka
              nie należała do najmilszych. To rzadka wada i trudna do wyleczenia(ile razy mój
              już zamknięty zgryz się otwierał...). Mój obecny ortodonta straszy tylko, że
              gdy będę już starsza panią, której będą wypadać zęby, chirurg szczękowy będzie
              miał dobrą zabawę:P Ale na razie to nie mój problem.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka