Dodaj do ulubionych

uczniowie - do Katynia i na Wawel

16.04.10, 14:11
Posłowie PiS szykują wniosek, by każdy uczeń musiał odwiedzić Katyń i
Wawel.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7778494,PiS__Niech_kazdy_uczen_obowiazkowo_odwiedzi_Katyn.html

Obserwuj wątek
    • j.urek Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 14:22
      Jak tak dalej pójdzie, to coraz więcej uczniów będzie jechało w drugą
      stronę, by poczuć atmosferę bohaterskiej bitwy o Anglię
      • guzikiewicz69 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 14:39
        Kiedyś miejscem obowiązkowych wycieczek szkolnych było muzeum Lenina
        w Poroninie. Gdzie dzieci wysłuchiwały opowieści o dobroci Lenina ,
        jego ludzkim stosunkiem do kalek i ludu pracującego miast i WSI.
    • robertion Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 14:43
      Czyli wyścig kto teraz będzie bardziej patriotyczny i martyrologiczny ruszył...

      Co muszą sobą reprezentować ludzie, którzy nie mogli z tym poczekać chociaż do
      pogrzebu :(.
    • lomek2 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 16:07
      Czy raz w życiu, jak muzułmanie, czy cyklicznie, np co najmniej raz na 3 lata? :)

      Jeśli można odmawiać uczniom szkolnym wzorowej oceny ze sprawowania, za odmowę
      biegania z puszką od Owsiaka po parkingu przez supermarketem, to czemu nie?
      Proponuję żeby Wytwórnia Papierów Wartościowych wyprodukowała niedpodrabialne
      zaświadczenia ścisłego zarachowania, na wzór kartek do spowiedzi dla kandydatów
      do sakramentu bierzmowania. Kto nie dostanie 2 stempli z wizyt, nici z promocji
      do następnej klasy.

      Faktem jest że np młodzi Żydzi odwiedzają Oswięcim w sposób zorganizowany. Ale z
      tego co słyszałem, jest jednak spora dobrowolność.
      • robertion Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 16:45
        lomek2 napisał:

        > Jeśli można odmawiać uczniom szkolnym wzorowej oceny ze sprawowania, za odmowę
        > biegania z puszką od Owsiaka po parkingu przez supermarketem, to czemu nie?

        Nie słyszałem o tym, ale jeśli odmowa była uzasadniona tym, że Owsiak to Żyd i
        komunista zbierający pieniądze by sobie pałace budować i kraść to nawet
        poszedłbym dalej w stronę pozbawienia rodziców praw rodzicielskich bo raczej
        niczego pożytecznego dzieciaka nie nauczą.
        • lomek2 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 19:07
          A ja słyszałem, bo mój siostrzeniec został postawiony w takiej sytuacji. Bez
          żadnych podtekstów i komentarzy.
      • roberto19633 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 20:06
        lomek2 napisał:

        > Czy raz w życiu, jak muzułmanie, czy cyklicznie, np co najmniej
        raz na 3 lata?
        > :)
        >
        > Jeśli można odmawiać uczniom szkolnym wzorowej oceny ze
        sprawowania, za odmowę
        > biegania z puszką od Owsiaka po parkingu przez supermarketem, to
        czemu nie?
        > Proponuję żeby Wytwórnia Papierów Wartościowych wyprodukowała
        niedpodrabialne
        > zaświadczenia ścisłego zarachowania, na wzór kartek do spowiedzi
        dla kandydatów
        > do sakramentu bierzmowania. Kto nie dostanie 2 stempli z wizyt,
        nici z promocji
        > do następnej klasy.
        >
        > Faktem jest że np młodzi Żydzi odwiedzają Oswięcim w sposób
        zorganizowany. Ale
        > z
        > tego co słyszałem, jest jednak spora dobrowolność.
        >
        Z OBNIŻENIEM OCENY TO PRZESADZIŁEŚ. NIKT NIKOMU OCENY ZA
        ODMOWĘ KWESTY NIE OBNIŻA. Z TEGO CO WIEM TO RACZEJ U
        MŁODYCH ODRUCH SERCA/TO NIE CARITAS/.
        • brycezion Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 20:53
          I znów to samo na tym forum. Nie ważne CO ktoś mówi, ale KTO to mówi. Skoro PiS
          - to wyśmiać, gdyby kto inny np. PO - byłyby oklaski.
          Uważam, że taka bezpośrednia lekcja historii byłaby bardzo potrzebna. Dziś w
          TVN24 mówiono, że 3 lata temu 40% uczniów nie wiedziało co to jest Katyń.

          Nigdy nie byłem w muzeum Lenina w Poroninie, ale z klasą na Jasnej Górze i w
          Krakowie na Wawelu, w Katedrze - tak. Było to za komuny, ale nauczycielka była z
          przed wojny.
          Zdumiewają mnie te szydercze komentarze, tak jak i nie rozumiem, po co Esscort
          wywołał temat, mogąc się spodziewać jak będzie wyglądała dyskusja.
          Religii katolickiej nikt nie musi nauczać dzieci, jeśli jest ateistą lub innego
          wyznania. Ale nauczanie historii Polski jest obowiązkiem wszystkich, którzy
          czują się Polakami. Chyba, że są polskojęzyczni, a Polska jest tylko miejscem
          ich czasowego przebywania. Ale wtedy w tej sprawie niech milczą.
          Dobrze, że Lomek2 podał przykład Żydów. Daleki jestem od poprawności politycznej
          w wielu tematach, ale z Żydów powinniśmy brać przykład i uczyć się od nich.
          Szanuję ich za ich poszanowanie rodziny, tradycji, kultury i troski o swych
          obywateli. Dzięki temu przetrwali jako naród parę tysięcy lat. Jeśli jakiemuś
          Żydowi dzieje się krzywda, zaraz wie o tym cały świat.
          • esscort Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 21:03
            Nie mam nic przeciwko edukacji historycznej czy patriotycznej, ale
            uważam, że w sytuacji tej kłótni "w spawie wawelu" zapowiadanie takich
            wniosków jest kompletnie bez sensu.
            • brycezion Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 21:06
              Mogło złożyć PO.
              • esscort Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 21:21
                To by był zarzut, że to złośliwość albo jakieś napuszczanie. Bo czas
                naprawdę nie jest dobry. Zresztą Wawel jest już teraz jednym z
                najczęściej odwiedzanych przez wycieczki szkolne miejsc (nie w liceum,
                lecz wcześniej). A myślenie o obowiązku wożenia licealistów do
                Katynia świadczy o oderwaniu od rzeczywistości, bo w liceum to już nikt
                nikomu nie może powiedzieć, gdzie ma jechać na wycieczkę. Co oczywiście
                nie znaczy, że dobry nauczyciel nie jest w stanie zainteresować uczniów
                wyjazdem do Katynia.
              • robertion Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 22:16
                brycezion napisał:

                > Mogło złożyć PO.

                To jest porażające jak ty niczego nie rozumiesz.
                • brycezion Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 23:05
                  Esscort - każdy czas jest dobry na dobre ustawy. Jeżeli licealistom nie można
                  kazać (?), to wysyłać gimnazjalistów. I to najwyżej zmienić, a nie kpić z pomysłu.
                  A poza tym skąd obawa, że byłby zarzut o napuszczanie lub złośliwość ? Wręcz
                  przeciwnie.
                  Po wtorkowym udziale w krakowskiej manifestacji przeciw Wawelowi asystenta
                  senatora PO, w czwartek - jak podała GW - zarówno PO jak SLD zabroniły swoim
                  młodzieżówkom udziału w kolejnej manifestacji.
                  I poparciem takiego pomysłu wycieczek PO zebrałoby kolejne punkty.
                  • lomek2 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 23:27
                    Bry, niby rozsądny facet a tak łatwo daje się oderwać od rzeczywistości.
                    Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że gdyby był OBOWIĄZEK odwiedzania Katynia i
                    Wawelu, to MUSIAŁOBY się to odbywać na koszt państwa? Może niech najpierw
                    państwo zapewni żeby w szkołach zawsze działało ksero i był do niego papier, nie
                    mówiąc o innych potrzebach.
                    Czy nie zauważyłeś, że jakikolwiek OBOWIĄZEK jest w Polsce źle odbierany i
                    zamiast pożytku mogłoby to przynieść większą szkodę dla sprawy? Aktualny
                    przykład? Proszę - wprowadzenie religii do szkół, choć TEORETYCZNIE chodzenie na
                    religie obowiązkowe nie jest.
                    Czy nie wiesz, że gimnazjum to dla młodzieży bardzo trudny okres wychowawczy,
                    ludzie dostają dosłownie małpiego rozumu, negują wszystko, ze wszystkiego drwią,
                    trudno dla nich o jakikolwiek autorytet, trudno docierają do nich jakiekolwiek
                    wyższe uczucia.

                    A licealistom, to można co najwyżej "naskoczyć", a nie cokolwiek nakazać.

                    Trochę pomyślunku nie zaszkodzi, przed wprowadzeniem w życie kolejnego mądrego
                    inaczej projektu.
                  • otwarty-live Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 23:48
                    brycezion napisał:
                    > I poparciem takiego pomysłu wycieczek PO zebrałoby kolejne punkty.

                    U mnie - nie, nie zebrałoby, gdyby wycieczki miały być pod szkolnym
                    "przymusem". Przede wszystkim sens mają wtedy, gdy wypływa to od
                    ucznia, nie od belfra i gdy uczeń jest przygotowany na to co
                    zobaczy, gdy już ma wiedzę. W Katyniu nie wystarczy przewodnik taki
                    jak w wawelskich komnatach. Czy nie zdajecie sobie sprawy z tego,
                    jak łatwo można w takim przypadku zamienić Katyń w kolejne "muzeum
                    w Poroninie" w odbiorze uczniów?
                    • brycezion Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 17.04.10, 00:53
                      Lomku2 - nie chcę dyskutować o wychowaniu młodzieży. Ten problem mam szczęśliwie
                      za sobą. Od kuzynki, nauczycielki wiem, że to co się dzieje w szkołach nie
                      mieści się mi w głowie. Nauczyciele boją się uczniów!!!
                      TV pokazuje też dość często szkolne skandale.
                      Nie wiem czy to nieodwołalny znak czasu czy choroba polskiego szkolnictwa. I
                      społeczeństwa, rodziny, rezultat upadku autorytetów.
                      Choć z drugiej strony u mojej starszej wnuczki, gimnazjalistki, nie obserwuję
                      zjawiska "małpiego rozumu" o jakim piszesz.
                      Nie wiem też jak jest z tymi problemami w innych krajach. A dlaczego wycieczki
                      żydowskiej młodzieży mogą przyjeżdżać do Oświęcimia ? Byłem w zeszłym roku w
                      Palestynie. Tam dopiero życie jest ciężkie, stan zagrożenia odczuwa się na
                      każdym kroku.
                      Może nam jest za dobrze? Za lekko się żyje?
                      • krzysiom1 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 17.04.10, 06:49
                        brycezion napisał:
                        Byłem w zeszłym roku w
                        > Palestynie. Tam dopiero życie jest ciężkie, stan zagrożenia
                        odczuwa się na
                        > każdym kroku.
                        > Może nam jest za dobrze? Za lekko się żyje?
                        A w Ameryce to mrzynów biją...
                        Co ma piernik do wiatraka?
                        Proponujesz wywołanie konfliktu z którymś z sąsiadów? Dopiero po
                        kilku bombardowaniach, nassza młodzież zrozumie potrzebę
                        obowiązkowych wycieczek do Katynia?
                        • esscort Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 17.04.10, 10:28
                          Polskie wycieczki też jeżdżą przecież do Katynia. Bardzo dużo.
                          Chociaż nie ma takiego obowiązku w szkołach.
                          Wydaje mi się, że wobec dyskusji w sprawie miejsca pochowku mówienie
                          o takich obowiązkach jest niezręczne, bo narzuca polityczny podtekst
                          wyboru miejsca itp. Oczywiście w ogóle wprowadzenie takiego obowiązku
                          jest nierealne. Bo dziś to rodzice (w młodszych klasach) i uczniowie
                          (w liceum) decydują, gdzie na wycieczkę pojadą. Bo to rodzice płacą.
                          Nie ulega wątpliwości, że po tym wypadku i po pogrzebie na wawelu
                          przez jakiś czas tych wycieczek i do Katynia i na Wawel będzie bardzo dużo. Nikogo nie trzeba do tego zmuszać.
            • krzysiom1 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 17.04.10, 06:43
              esscort napisał:

              > Nie mam nic przeciwko edukacji historycznej czy patriotycznej, ale
              > uważam, że w sytuacji tej kłótni "w spawie wawelu" zapowiadanie
              takich
              > wniosków jest kompletnie bez sensu.

              To jest tragikomedia. Co będzie następne? Obowiązkowe świeczki w
              oknach w dni jedynych słusznych świąt? Raz w miesiącu obowiązkowe
              biczowanie dla odkupienia win wobec Lecha?
          • toyara Nieśmiało chcialbym przypomnieć 17.04.10, 16:26
            że Katyń nie jest położony w odległości 10km od W-wy.
            Potrzebny byłby paszport (nie każde dziecko takowy ma), wiza rosyjska również.
            Do tego sam koszt wycieczki, to nie jest wycieczka jednodniowa.

            Jeśli koszty pokryje skarb państwa, czemu nie.

            O Katyniu dzieci mogą się dowiedzieć bez zbędnych kosztów. Wystarczy poświęcić
            na to więcej czasu i chęci, z jednej i drugiej strony.

            Niedługo będziemy mieli obowiązkowe wycieczki do grobu Prezydenta, obowiązkowe
            datki do puszki, tylko dnia wolnego od pracy nam jeszcze brakuje. Choć z tym
            ostatnim taka pewna nie jestem, czy nie będzie.
            • brycezion Re: Krzysiom1 18.04.10, 02:22
              Przykład Palestyny dałem po to, aby pokazać, że młodzież żydowska pomimo
              faktycznych problemów w kraju lata jednak do Oświęcimia, choć ma dalej i drożej
              to kosztuje.
              • brycezion Re: Esscort 18.04.10, 02:53
                Czas jest jak najbardziej odpowiedmi, bo społeczeństwo żyje teraz historią.
                Szybko zapomni, przyjdą wybory, a potem inne bieżące wydarzenia.
                Więc jakaś regulacja ustawowa może nie o obowiązku, ale zalecająca takie
                wycieczki jest chyba potrzebna.
                A jeżeli w kształceniu młodzieży uznamy historię za jeden z priorytetów, to
                pieniądze w Skarbie Państwa muszą się znaleźć. W jakim procencie i jak
                uwzględnić najbiedniejsze rodziny - to już sprawa techniczna.
                Analizując budżety oświaty można znaleźć rezerwy.
                • brycezion Re: Guzikiewicz69 18.04.10, 03:04
                  Nie mam żadnych przesłanek do stwierdzenia obecnego poziomu nauczycieli w
                  porównaniu do przedwojennych. Zwróć proszę jednak uwagę jak kształtowane były
                  ich postawy, że ci po 40-tce sami uczyli się zakłamanej historii, a
                  internacjonalizm proletariatu był ważniejszy od historii Polski.
                  • brycezion Re: Toyara 18.04.10, 03:11
                    Daruj sobie te złośliwości o wycieczkach do grobu Prezydenta i dniu wolnym od pracy.
                    Mówimy jak uczyć młodzież historii.
                    • toyara Re: Toyara 18.04.10, 08:46
                      Młodzież powinna znać historię, tego nie zaprzeczam.
                      Reszty nie skomentuję.
                • esscort Re: Esscort 18.04.10, 10:01
                  ale przecież wycieczki w podstawie programowej jest wiele treści
                  patriotycznych, realizowanych także w postaci wycieczek. I odbywa się
                  wiele wycieczek szkolnych. Jest b. dużo miejsc, które warto by było,
                  żeby młodzież zobaczyła. Patriotyzmu nie da się wpisać do rozporządzenia
                • lomek2 Re: Esscort 18.04.10, 20:13
                  >> pieniądze w Skarbie Państwa muszą się znaleźć

                  Żywcem z przemówienia działacza OPZZ.
                  • brycezion Re: Lomek2 18.04.10, 20:30
                    Chyba, że nie uznaje się nauki historii za priorytet.
                    Ale jeśli uznaje, to pieniądze na to muszą się znaleźć. Chyba, że się jest fanem
                    PO, uznaje coś za priorytet, uchwala nawet na to kwoty, a potem nie realizuje.
                    Zupełnie jak w Łomiankach z sieciami wod-kan.

                    Ja takiej "normalności" nie akceptuję.
                    • kowalik22 Re: Lomek2 18.04.10, 20:41
                      Bry, wybacz, ale nie mogę już czytać tego co piszesz.
                      A dlaczego niby nauka historii ma być priorytetem, w dodatku koniecznie z
                      wycieczkami do Katynia na Wawel?
                      Historia narodu ważna jest, tylko warto zauważyć, że najlepiej historii uczyła
                      rodzina i przekaz międzypokoleniowy, a także tzw. "drugi obieg".Więc -
                      reasumując - historia ważna jest, ale zostawmy jej opisywanie historykom, a
                      politykom wara od tego, by to oni decydowali: co mamy czuć i przeżywać,
                      jaki mamy mieć stosunek do poszczególnych zdarzeń w naszej narodowej historii,
                      oraz w jaki sposób chcemy naszym sławnym przodkom oddawać cześć.
                      Uff...

                      A kasa państwowa nie jest bez dna, choć dno widać nadto wyraźnie, więc nie
                      darowuj innym, co nie Twoje.
                      • guzikiewicz69 Re: Lomek2 18.04.10, 21:13
                        Oj Kowalik, Ty lepiej uważaj, by Brycezion: "nauczanie historii
                        Polski jest obowiązkiem wszystkich, którzy czują się Polakami.
                        Chyba, że są polskojęzyczni, a Polska jest tylko miejscem ich
                        czasowego przebywania." Jutro w Radyjku będzie lista
                        polskojęzycznych przeciwników przymusowych wycieczek do Katynia.
                        • brycezion Re: Guzikiewicz69 18.04.10, 23:31
                          Pudło. Nie pisuję do Radia Maryja.
                      • roberto19633 Re: Lomek2 18.04.10, 21:15
                        kowalik22 napisała:

                        > Bry, wybacz, ale nie mogę już czytać tego co piszesz.
                        > A dlaczego niby nauka historii ma być priorytetem, w dodatku
                        koniecznie z
                        > wycieczkami do Katynia na Wawel?
                        > Historia narodu ważna jest, tylko warto zauważyć, że najlepiej
                        historii uczyła
                        > rodzina i przekaz międzypokoleniowy, a także tzw. "drugi
                        obieg".Więc -
                        > reasumując - historia ważna jest, ale zostawmy jej opisywanie
                        historykom, a
                        > politykom wara od tego, by to oni decydowali: co mamy czuć
                        i przeżywać,
                        > jaki mamy mieć stosunek do poszczególnych zdarzeń w naszej
                        narodowej historii,
                        > oraz w jaki sposób chcemy naszym sławnym przodkom oddawać cześć.
                        > Uff...
                        >
                        > A kasa państwowa nie jest bez dna, choć dno widać nadto wyraźnie,
                        więc nie
                        > darowuj innym, co nie Twoje.
                        Z historię różnie bywa. Wczoraj tak zupełnie bezwiednie podczas
                        rozmowy z całkiem poważnym 80 latkiem, dowiedziałem się że
                        patron szkoły z Dziekanowa Polskiego, był dziwną, dwuznaczną
                        postacią / Góra-Dolina/. Aprowizacje dla swojego oddziału
                        odbierał od Niemców w Nowym Dworze. Żródło pewne , więc ci
                        co chcą polemizować z tym faktem mogą mnie... . Ale zupełnie
                        poważnie historia po latach zmienia niektóre fakty, zgodnie
                        z życzeniami Historyków. I co imię szkoła ma, ale czy to
                        był patriota skoro kolaborował z okupantem/może taki Konrad
                        Walenrod/
                        • krzysiom1 Re: Lomek2 18.04.10, 21:41
                          roberto19633 napisał:
                          > Z historię różnie bywa. Wczoraj tak zupełnie bezwiednie
                          podczas
                          > rozmowy z całkiem poważnym 80 latkiem, dowiedziałem się że
                          > patron szkoły z Dziekanowa Polskiego, był dziwną,
                          dwuznaczną
                          > postacią / Góra-Dolina/. Aprowizacje dla swojego oddziału
                          > odbierał od Niemców w Nowym Dworze. Żródło pewne , więc
                          ci
                          > co chcą polemizować z tym faktem mogą mnie... . Ale
                          zupełnie
                          > poważnie historia po latach zmienia niektóre fakty,
                          zgodnie
                          > z życzeniami Historyków. I co imię szkoła ma, ale czy to
                          > był patriota skoro kolaborował z okupantem/może taki Konrad
                          > Walenrod/


                          Generalnie z naszą historią nie jest tak źle. Mamy duży problem z
                          historią tworzoną przez komunę po II WŚ, w szczególności dotyczy to
                          oceny działań ludzi/jednostek w jej trakcie. "Wyprostowanie" paru
                          tematów jest kwestią czasu. W wyniku ostatnich badań historyków
                          ujawnia się zupełnie nowe fakty o wielu wydarzeniach i ososbach
                          (podobnie jak o patronie szkoły w Dziekanowie)
                          W związku z tym np: mjr Sucharski nie był tak bohaterski jak go
                          malowano, podobnie gen. Bołtuć czy gen. Bortnowski.
                          Mam wrażenie, że przez komunę ogólnie mamy problem z uczciwą oceną
                          wydarzeń z września 39roku.
                      • krzysiom1 Re: Lomek2 18.04.10, 21:29
                        kowalik22 napisała:

                        > Bry, wybacz, ale nie mogę już czytać tego co piszesz.
                        > A dlaczego niby nauka historii ma być priorytetem, w dodatku
                        koniecznie z
                        > wycieczkami do Katynia na Wawel?
                        > Historia narodu ważna jest, tylko warto zauważyć, że najlepiej
                        historii uczyła
                        > rodzina i przekaz międzypokoleniowy, a także tzw. "drugi
                        obieg".Więc -
                        > reasumując - historia ważna jest, ale zostawmy jej opisywanie
                        historykom, a
                        > politykom wara od tego, by to oni decydowali: co mamy czuć
                        i przeżywać,
                        > jaki mamy mieć stosunek do poszczególnych zdarzeń w naszej
                        narodowej historii,
                        > oraz w jaki sposób chcemy naszym sławnym przodkom oddawać cześć.
                        > Uff...
                        >
                        > A kasa państwowa nie jest bez dna, choć dno widać nadto wyraźnie,
                        więc nie
                        > darowuj innym, co nie Twoje.


                        Kowalik masz 100% racji. Również dziwią mnie teksty bryceziona w tym
                        temacie. Problem napewno istnieje ale wszelkie przymusowe
                        rozwiązania nie mają najmniejszego sensu.
                        Zamiast zasuwać do Katynia czy na Wawel, proponuję zacząć od
                        podstaw. Np. wybrać się 1 września na najbliższy wojskowy cmentarz i
                        zapalić znicz na grobach żołnierzy.
                        Niestety nauczyciele o takim banale zapominają.
                        Większy wysiłek, typu styczniowa wycieczka np. do Sosny Powstańców w
                        Górkach na terenie KPN to już zupełnie zapomniana fanaberia,
                        podobnie jak pażdziernikowa wycieczka w okolice Maciejowic.
                        Może harcerze jeszcze się w to bawią? Niewątpliwie jest jakaś
                        niewielka grupa nauczycieli-pasjonatów próbująca to robić ale to
                        wyjątki.
                        Proponuję więc zacząć od podstaw i spokojnie, bez dęcia w fanfary
                        rozejżeć się po okolicy. Przecież takie bezkosztowe wycieczki, na
                        własnym podwórku są najlepszymi lekcjami patriotyzmu. Oczywiście pod
                        warunkiem, że zostaną mądrze zorganizowane.
                      • brycezion Re: Kowalik22 18.04.10, 23:19
                        Nauka prawdziwej historii w szkole nie jest dla Ciebie jednym z priorytetów ? To
                        wszystko wyjaśnia.
                        Rola w tym rodziny i "przekazu pokoleniowego" jest bardzo ważna, ale skąd masz
                        pewność, że rodzina ma tą wiedzę, w jakim stopniu ? Równie dobrze można
                        powiedzieć, że rodzina może uczyć języka polskiego, bo nim się posługuje. Gdzie
                        nauczyciele realizujący jakiś oficjalny program ?
                        Kto układa ten program ? Ministerstwo, a więc politycy.

                        A z tą kasą państwową, to tak jak z kasą Łomianek. Wiem coś na ten temat więcej
                        od Ciebie.

                        Nie chcesz, nie czytaj moich postów. Przeżyję.
                        • esscort Re: Kowalik22 18.04.10, 23:49
                          brycezion napisał: Kto układa ten program ? Ministerstwo, a więc
                          politycy.

                          Otóż już nie całkiem. Ministerstwo ogłasza jedynie tzw. podstawę
                          programową, w której podane są (dosyć ogólnie) umiejętności, jakie
                          powinien mieć uczeń po zakończeniu danego etapu kształcenie.
                          Ministerstwo nie ogłasza już żadnych ministerialnych programów
                          i nie zatwierdza podręczników. Programy ustala sobie szkoła - albo
                          sama albo na podstawie jakichś opracowań, publikacji itp.
                          Dla przykładu uczeń po ukończeniu liceum na temat okupacji
                          niemieckiej i radzieckiej na ziemiach polskich powinien:
                          1) opisuje przebieg i następstwa wojny obronnej Polski w 1939 r.;
                          2) opisuje międzynarodowe uwarunkowania działalności polskiego rządu
                          na wychodźstwie;
                          3) wskazuje podobieństwa i róŜnice w polityce obu okupantów wobec
                          narodu polskiego;
                          4) opisuje organizację polskiego państwa podziemnego oraz róŜne formy
                          ruchu oporu, ze szczególnym uwzględnieniem działalności Armii
                          Krajowej;
                          5) wyjaśnia działania Stalina zmierzające do utworzenia
                          komunistycznego ośrodka władzy w Polsce;
                          6) wyjaśnia uwarunkowania polityczne i charakteryzuje czyn zbrojny
                          powstania warszawskiego;
                          7) synchronizuje najwaŜniejsze wydarzenia II wojny światowej z
                          dziejów Polski, Europy i świata.

                          W jaki sposób szkoła tego nauczy - jakie będzie stosowała metody
                          nauczania, jakie podręczniki, czy zrobi wycieczkę do Katynia, czy na
                          Wawel czy może do Oświęcimia lub na Grunwald, to już sprawa szkoły,
                          nauczycieli, rodziców, uczniów
                          • brycezion Re: Esscort 19.04.10, 01:12
                            Czyli wykształcenie historyczne spoczywa w rękach jakiegoś nauczyciela o
                            nieznanych kwalifikacjach, który ma taki czy inny światopogląd, a jeśli jest po
                            40-tce, to sam się uczył internacjonalizmu ważniejszego niż patriotyzm.
                            Czarno to widzę na przyszłość.Dobrze, że sprawy szkolnictwa już mnie nie dotyczą.

                            Jeśli w innych sektorach szkolnictwa jest podobnie,
                            to skąd tyle skandali z młodzieżą, skąd te bandy kiboli stadionowych z którymi
                            Państwo sobie nie radzi ?


                            • esscort Re: Esscort 19.04.10, 01:18
                              Nie wykształcenie histroyczne ale w ogole całe nauczanie w szkołach
                              (nie tylko polskich, bo w większości krajów) spoczywa w rękach
                              nauczycieli, szkoły i rodziców. A w czyich rekach miałoby spoczywać?
                            • lomek2 Re: Esscort 19.04.10, 03:12
                              Zejdź na ziemię. Przejdź się po szkołach gminnych i sprawdź, ilu nauczycieli ma
                              skończone jakiekolwiek studia dzienne na porządnej uczelni, a nie tylko jakieś
                              pedagogiczne "coś, gdzieś", uzupełniane później wieczorowo i różnymi
                              idiotycznymi nic nie dającymi kursami, żeby papier na podkładkę był. Dobra,
                              niech będzie, różnie się mogło ułożyć. A więc każ im przynieść świadectwa ze
                              szkoły i sprawdź ilu z nich było wzorowymi uczniami z bardzo dobrymi wynikami a
                              nie przeciętniakami. Przeżyjesz SZOK.

                              Tak jest wszędzie. 20 parę lat flekowania zawodu doprowadziło do tego, że
                              wykształcenie następnego pokolenia, a wiec przyszłości narodu i kraju leży w
                              rękach w znacznej mierze zwykłych miernot. Co gorsza za majstrowanie przy
                              edukacji zabrały się osoby bez wyobraźni. Już nie mówię o takich katastrofalnych
                              przypadkach, jak Romek G. (na szczęście krótko)

                              Nauczycielami powinna być ELITA INTELEKTUALNA. Wtedy można liczyć i na poziom
                              wychowania i na poziom kształcenia. I nie trzeba żadnych indoktrynujących
                              wycieczek organizować. Tylko ze tej elity jest mało i raczej ubywa niż przybywa.
                              Bo niby kto ma ich kształcić? Koło się zamyka. Nie przyjdą do tego zawodu jeśli
                              nie są uzależnionymi pasjonatami, jeśli muszą się spowiadać się z tego co robią
                              przed byle kmiotem, tolerować wszystkich dyslektyków, dysgrafików i innych
                              uczniów "z papierami", pozbawiono ich mechanizmów wychowawczych oraz
                              zaproponowano pensje niczym pani która "wykłada chemię w Biedronce".
                              Źle się dzieje, i to Ciebie też dotyczy.
                    • lomek2 Re: Lomek2 18.04.10, 22:33
                      Ja bym się na razie jednak trzymał szkolnictwa w tym temacie.
                      Brak wodkanu jest nie ideowym problemem PO, tylko problemem nieudolności
                      kolejnych władz.

                      Dal mnie nauka matematyki a nie historii historii nie jest najwyższym
                      priorytetem. Ktoś ko sobie radzi z matematyką, poradzi sobie z każdym innym
                      przedmiotem szkolnym, w tym lepiej przyswoi historię. Wolę też żyć w sprawnie
                      zarządzanym kraju dobrobytu, niż w sarmackim błotnistym ciemnogrodzie, z pawim
                      piórkiem w tyłku.
                      • krzysiom1 Re: Lomek2 18.04.10, 22:40
                        lomek2 napisał:

                        >Wolę też żyć w sprawnie
                        > zarządzanym kraju dobrobytu, niż w sarmackim błotnistym
                        ciemnogrodzie, z pawim
                        > piórkiem w tyłku.

                        Piękne..:)
                      • brycezion Re: Lomek2 19.04.10, 00:41
                        Tak na wstępie. Napisałeś, że jestem oderwany od rzeczywistości. Przeciwnie, nie
                        boję się wyrażać swoją opinię o niej, a tam, gdzie mogę staram się ją zmieniać.
                        Za komuny miałem czasem z tego powodu kłopoty (na polu gospodarczym nie
                        politycznym), ale zawsze wychodziło "w końcu na moje".
                        Równie dobrze mogę napisać, że na rzeczywistość patrzysz przez antyPiSowskie
                        okulary. Sam potwierdzasz moją starą tezę, że "żadna legitymacja żadnej partii
                        nie daje patentu na rozum"pisząc o nieudolności naszych kolejnych władz w
                        sprawie wod-kan. Poprzednie były z PiS, obecne z PO.

                        Wagę nauk ścisłych doceniam, bo sam mam wykształcenie techniczne, a z matematyki
                        miałem zawsze "5". Ale dla mnie historia jest równie ważna, bo zacząłem się jej
                        uczyć gdy miałem 4 lata uciekając z rodzicami przez Zieloną Granicę w 39 roku
                        przed wywiezieniem na Syberię.

                        A co do wyboru czy sprawnie zarządzany kraj, czy sarmacki ciemnogród, to moim
                        zdaniem takie stawianie sprawy jest nieporozumieniem.
                        Nowoczesność nie wyklucza patriotyzmu, wręcz przeciwnie, jedno napędza drugie.
                        Przejedź się tak jak ja 3 razy po parę miesięcy po USA, a zobaczysz co to znaczy
                        patriotyzm. Bo nie uważasz chyba Stanów za błotnisty ciemnogród z pawim piórkiem
                        w tyłku.
                        Tam nikt nie wstydzi się mieć przed domem czy na motorze flagi państwowej(czasem
                        druga stanowa).
                        Przed koncertem country w Branson, w zwykły dzień, speaker wyszedł i mówi "Na
                        początek zaśpiewajmy dla naszych chłopców w Iraku". I 1000 osób wstaje i
                        odśpiewuje hymn państwowy.

                        W różnych krajach różnie się ten patriotyzm objawia.
                        Młode kraje afrykańskie powstałe z dawnych kolonii, gdzie często mąż z żoną
                        muszą rozmawiać po angielsku bo pochodzą z różnych plemion, dopiero swą historię
                        i patriotyzm budują.
                        W stolicy Dahomeju(teraz Benin) o zachodzie słońca wszyscy przechodnie naraz
                        stanęli. Z głośników płynie hymn państwowy.
                        W Lagos, przed seansem - hymn państwowy.

                        A u nas ? Wrzask na forum, bo dzieci nie można zmuszać, żeby jeździły do Katynia.
                        • esscort Re: Lomek2 19.04.10, 01:15
                          brycezion napisał: A u nas ? Wrzask na forum, bo dzieci nie można
                          zmuszać, żeby jeździły do Katynia.

                          Naprawdę wrzask? Chyba raczej dyskusja, rozmowa, pokazująca różne
                          stanowiska, problemy, praktykę itp. To chyba normalne, że ludzie mają
                          różne zdania i opinie.

                          PS.
                          W USA lubią z flagami na motorach jeździć, ale nikomu by tam do głowy
                          nie przyszło dekretować obowiązku organizowania wycieczek na miejsca
                          bitew, zresztą nie bardzo byłoby jak to praktycznie przeprowadzić -
                          może właśnie dlatego, że oni uczą patriotyzmu bez hipokryzji,
                          dekretów, ponadpoilitycznie - to chętnie z tymi flagami ludzie na
                          motorach jeżdżą. Co jednocześnie zupełnie nie przeszkadza im robić z
                          flagi różnych dziwnych rzeczy - np. papieru toaletowego czy
                          prezerwatyw (w Polsce jednak nie do pomyślenia).
                          Polacy bez dekretowania wycieczek z patriotyzmem dobrze sobie dawali
                          i dają radę i naprawdę nie musimy się niczego wstydzić ani przed
                          amerykanami ani tym bardziej Lagosem czy Dahomejem, chociaż od zawsze
                          narzekano na brak patriotyzmu wśród naszej młodzieży. Wystarczy
                          sięgnąć do przedwojennych artykułow, w których dominowały
                          niewiarygodne jęki o upadku jakichkolwiek uczuć patriotycznych wśród
                          młodego pokolenia - później to pokolenie nazwano pokoleniem kolumbów.
                          Każdy czas wymaga innego patriotyzmu. Nie sądzę, by ktokolwiek miał
                          na patriotyzm jakąś idealną receptę, czy definicję. I w ogóle nie
                          sądzę, by można było mówić, kto jest patriotą, a kto nie. Na pewno
                          nie powinno tego robić państwo


                          • brycezion Re: Esscort 19.04.10, 01:57
                            Mylisz się co do USA. Takim symbolem jest dla nich Pearl Harbour. W kolejce do
                            muzeum trzeba odstać parę godzin jeśli nie przyjedzie się o 7.00 rano.
                            • lomek2 Re: Esscort 19.04.10, 02:49
                              Na wieżę Eiffla i do spermarketu przed obniżką cen też ludzie stoją po kilka
                              godzin (tak Polacy jak i Amerykanie), choć z patriotyzmem nie ma to nic wspólnego.

                              Historia jest ważna tak jak każdy inny przedmiot, bo to elementy podstawowe
                              edukacji. Ale patriotyzmu nauczyć się nie da. W nim trzeba dorastać i trzeba do
                              niego dorosnąć. Nawet pośród 18-latków tylko niewielki procent interesuje się
                              czymkolwiek poza własnymi sprawami, bo takie są koleje dorastania jednostki
                              ludzkiej i żaden dekret ani przymus tego nie zmieni. Co najwyżej może wywołać
                              opór, jak wszystko co przymusowe. Dzieci z podstawówki albo gimnazjum owszem,
                              można przewieźć do Katynia i nazad. Tylko PO CO? Ona są na to ZA MAŁE.
                              Takie projekty trzeba konsultować z profesjonalistami - psychologami
                              dziecięcymi, specjalistami pedagogami, a nie bawić się w radę starców która
                              rządzi wioską.

                              Jeśli ktoś ma dobre chęci ale nie ma pojęcia o tym co robi, prędzej narobi
                              szkody niż pożytku. Np ustawa o ochronie symboli narodowych jest kretynizmem
                              jakich mało. I co z tego, że w dobrej wierze? Amerykanie są dumni ze swojego
                              sztandaru, choć rzeczywiście występuje również w postaci prezerwatyw, stringów i
                              wielu innych przedmiotów które z szacunkiem i patriotyzmem się nie kojarzą w
                              najmniejszym stopniu, czasem wręcz przeciwnie. U nas zaraz wszystko musi mieć
                              zadęcie jak po niestrawnym posiłku. A efekt bywa komiczny.
                            • esscort Re: Esscort 19.04.10, 07:34
                              U nas panorama Racąlwiska jest na wczesniejsze zapisy. Do muzeum
                              powstania warszawskiego też są kolejki. Nie oceniajmy patriotyzmu po
                              kolejkach ani jakichś zewnętrznych oznakach.
                              Wspomniałeś wyżej o kibolach. Kibol czesto biega z flaga narodową i
                              wznosi narodowe hasła.
        • lomek2 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 23:29
          Wiesz swoje. Twoje demokratyczne prawo :)
    • randolff Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 16:12
      Poczekajcie jak opadnie kurz i zacznie się festiwal nazywania
      wszystkiego co bezimienne imieniem Kaczyńskiego. Słyszało się już o
      Stadionie Narodowym, ja stawiam na Most Północny im Kaczyńskiego.
      • mmc_lomianki Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 16:59
        >ja stawiam na Most Północny im Kaczyńskiego.
        A to nie bylo tak, ze jego ekipa najwiecej opoznien do tego projektu wprowadzila?
        • kowalik22 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 16.04.10, 19:23
          A kto będzie o tym śmiał wspominać?
    • wolo_p Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 17.04.10, 01:18
      Już do końca ich Bóg opuścił... Szkoda słów. A ma maturze z historii
      obligo: życie i tfu-rczość prezydenta Kaczyńskiego.
      • guzikiewicz69 Re: dekret o patriotyźmie 17.04.10, 15:34
        Propozycja uregulowania lekcji patriotyzmu za pomocą „dekretów”
        świadczy tylko o tym, jak środowisko które złożyło tę propozycję-
        mimo demonstrowanego antykomunizmu- głęboko tkwi w oparach PRL. Za
        nakazem musi stać sankcja , jaka będzie sankcja za nie odwiedzenie
        Katynia- relegowanie ucznia, zwolnienie dyrektora czy pozbawienie
        prawa wykonywania zawodu nauczyciela ? Bryc miałeś mądrą
        nauczycielkę historii, dlaczego uważasz że dzisiejsi nauczyciele są
        głupsi. Pozostawiłbym ich ocenie jak kształtować postawy młodych
        Polaków, a nie politykom. Od tych ostatni najłatwiej nauczyć
        się „patriotyzmu werbalnego” - międlenia słowa ojczyzna przez
        wszystkie sposoby i przypadki.
    • ono2008 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 18.04.10, 10:38
      Żeby ich tam rozstrzelali?
    • drabbu Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 18.04.10, 12:13
      Pomysł PiS nie jest nowy, ani oryginalny. Już kilka lat temu Roman
      Giertych zakładał, że uczniowie muszą odwiedzać pewne miejsca. Co
      najwyżej, tak jak obecnie, pod wpływem chwili zmienia się rozkład
      miejsc i obiektów.
      Nie ma niczego złego w wycieczkach patriotycznych, wręcz
      przeciwnie. One były w programach nauczania szkół podstawowych
      i licealnych. Były w części pokrywane z budżetu szkoły. W tym
      zawsze był Kraków - tak więc, urzędowe narzucanie konieczności
      odwiedzania Krakowa nie ma sensu. Tę konieczność narzuca samo to
      miasto, jego ranga i znaczenie. Chyba, że chodzi o ustawowe
      narzucenie obowiązku odwiedzania pewnych grobów - ale wtedy byłby
      to wyraz wielkiej nieufności wobec i uczniów i nauczycieli - że
      nie pójdą z własnej chęci, tylko muszą "zaliczyć".

      Tak jak mówię, nie ma niczego złego w wycieczkach patriotycznych.
      Ale lepiej byłoby, gdyby ich program nie zależał od katastrof
      (bo mamy wtedy przypadkowość), ani tym bardziej od zdobywania
      punktów przez jakąś partię. Jeśli zadekretuje się Kraków, to czemu
      nie Poznań, gdzie w katedrze są grobowce monarsze Mieszka I
      i Chrobrego? Czemu nie Gniezno? Czemu nie dekretować Wrocławia,
      który ma fascynującą historię? Ustawy pod wpływem chwili będą - jak
      widać - jednostronne. A jeśli idzie o zagranicę - czemu dekretować
      tylko Katyń, a nie także Monte Cassino? Albo Imperial War Museum w
      Londynie, gdzie jest znakomita ekspozycja wkładu Polaków w Bitwę o
      Anglię?
      • toyara Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 18.04.10, 14:26
        drabbu napisał:

        > Nie ma niczego złego w wycieczkach patriotycznych, wręcz
        > przeciwnie. One były w programach nauczania szkół podstawowych
        > i licealnych. Były w części pokrywane z budżetu szkoły. W tym
        > zawsze był Kraków - tak więc, urzędowe narzucanie konieczności
        > odwiedzania Krakowa nie ma sensu. Tę konieczność narzuca samo to
        > miasto, jego ranga i znaczenie. Chyba, że chodzi o ustawowe
        > narzucenie obowiązku odwiedzania pewnych grobów - ale wtedy byłby
        > to wyraz wielkiej nieufności wobec i uczniów i nauczycieli - że
        > nie pójdą z własnej chęci, tylko muszą "zaliczyć".
        >
        > Tak jak mówię, nie ma niczego złego w wycieczkach patriotycznych.
        > Ale lepiej byłoby, gdyby ich program nie zależał od katastrof
        > (bo mamy wtedy przypadkowość), ani tym bardziej od zdobywania
        > punktów przez jakąś partię. Jeśli zadekretuje się Kraków, to czemu
        > nie Poznań, gdzie w katedrze są grobowce monarsze Mieszka I
        > i Chrobrego? Czemu nie Gniezno? Czemu nie dekretować Wrocławia,
        > który ma fascynującą historię? Ustawy pod wpływem chwili będą - jak
        > widać - jednostronne. A jeśli idzie o zagranicę - czemu dekretować
        > tylko Katyń, a nie także Monte Cassino? Albo Imperial War Museum w
        > Londynie, gdzie jest znakomita ekspozycja wkładu Polaków w Bitwę o
        > Anglię?


        I o to mi chodziło.
        Chciałabym, by moje i inne dzieci czuły potrzebę odwiedzenia miejsc
        historycznych, by jechały tam z wewnętrznej potrzeby. Przymusem i nakazem
        szacunku nie wymusimy, co najwyżej wewnętrzny bunt.


        • brycezion Re: Toyara i Drabbu 19.04.10, 01:46
          Będąc dzieckiem odczuwałem wewnętrzną potrzebę urwać się do kolegów, a na
          wycieczkę na Jasną Górę i na Wawel pojechałem, bo cała klasa jechała. I z tego
          powodu wcale się nie buntowałem.
          Myślę, że dzieci, młodzież jest zawsze taka sama. Różna, tak jak są różni rodzice.
          Więc nie dzieci, ani rodzice nie powinni decydować dokąd będą wycieczki szkolne.
          Tak jak z literaturą, młodzież czyta co chce, ale jest na szczęście też lektura
          obowiązkowa.

          A do spisu Drabbu mogę dodać Narvik (jest w muzeum część polska) czy 2 cmentarze
          polskie w Tobruku.
          Tyle, że Katyń powinien być dla Polaków nie jednym z miejsc, ale symbolem, tak
          jak dla Żydów symbolem jest Oświęcim.
          Ta zaś uwaga o "pewnych grobach" to dla mnie zwykła małostkowość.
          • drabbu Re: Toyara i Drabbu 19.04.10, 06:46
            Brycezionie. Pan właśnie sam sobie odpowiedział. "Na wycieczkę na
            Jasną Górę i na Wawel pojechałem, bo cała klasa jechała. I z tego
            powodu wcale się nie buntowałem." - czyli można i w taki sposób
            urywać się do kolegów. Powtarzam, nie ma potrzeby dekretowania
            wycieczek do Krakowa i na Wawel. One zawsze były i są w programach.
            Nie wyobrażam sobie edukacji bez bodaj otarcia się o nie. Podobnie,
            istnieje wiele możliwości wyjazdu do Katynia. Jeśli młody człowiek
            (lub jego rodzic, lub szkoła) tego zechce, ma pełne szanse. Mnie
            jednak rażą trochę tego rodzaju inicjatywy partyjne, podejmowane
            pod wpływem chwili. Sądzę, że Katyń już wcześniej stał się
            symbolem. Już dawno zaistniał w programach i w piśmiennictwie
            historycznym. A uwagę o "pewnych grobach" wpisałem beż żadnej złej
            myśli.
            • drabbu Re: Toyara i Drabbu 19.04.10, 10:53

              Brycezionie, jeszcze jedna uwaga.
              Proszę, niech Pan spróbuje odpowiedzieć szczerze na pytanie, czy te
              nieprzeliczone tłumy ludzi, o których wspominałem, spontanicznie
              gromadzące się przez tydzień pod pałacem, tłumy wczoraj na
              krakowskim rynku, pośród których było bardzo wielu uczniów
              i młodzieży - nie dowiodły bardzo ładnie swego patriotyzmu
              i przywiązania do wartości, mimo braku partyjnych "zobowiązań"?
              Czy młody człowiek, który samodzielnie (a nie
              z partyjnego "pomysłu") wybierze się do Katynia nie pełniej wyrazi
              swą patriotyczną postawę?

              Tydzień temu w niedzielę wracałem autobusem z południa Polski.
              Na bardzo wielu domach już wisiały flagi. Mam trochę wrażenie,
              że powyżej stawiając nam za wzór USA albo Dahomej, jakby trochę
              nie zauważył Pan, co dzieje się na naszych ulicach. Może nie jest
              z naszym patriotyzmem aż tak źle?
          • j.urek Re: Toyara i Drabbu 19.04.10, 08:53
            brycezion napisał:

            a na wycieczkę na Jasną Górę i na Wawel pojechałem, bo cała klasa
            jechała.

            No widzisz, pojechałeś, chociaż nigdzie nie był zapisany obowiązek
            organizowania wycieczek na Jasną Górę. Czemu chcesz teraz oddawać w
            ręce polityków sposób uczenia patriotyzmu? Politycy niech się zajmą
            polityką. Nie martw się o wychowanie patriotyczne młodzieży. Jak
            widać, nie masz w tym temacie większej orientacji - przesiąknięty
            jesteś jakimiś komunistycznymi przekonaniami, że jak państwo się
            czymś zajmie, to daje to gwarancję powodzenia. Tak nie jest. Są na to
            liczne przykłady. Państwo najwyżej może coś spieprzyć. Przypominam,
            że państwo przez 60 lat uczyło tego, czego uczyło, wydawało na to
            wiele pieniędzy, a jednak jakoś nie zdołało nauczyć tego, czego
            chciało. Niech się państwo zajmie administrowaniem państwem. I nie
            martwiłbym się o wycieczki do Katynia (pod warunkiem, że państwo się
            nie będzie wcierać)
    • kmsanczia Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 19.04.10, 08:34
      Czyli Wawel stał się dopiero teraz miejscem tak wartym odwiedzenia przez młodzież, że aż trzeba to im odgórnie nakazać?
      Katynia nie kwestionuję, chociaż to kosztowna wycieczka i oby nie samolotem :(. I oczywiście nic na siłę.
      • hunter-165-95-15 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 19.04.10, 08:46
        Jestem jestem slowiczku...
        • guzikiewicz69 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 19.04.10, 11:14
          Polityka historyczna uprawniana przez komunistów i ta dzisiejsza III
          (IV) RP pełna jest hipokryzji- bo na ogół służy jako narzędzie
          polityczne. Nawet na tym forum jako miejsca godne odwiedzenia
          pojawia się Tobruk, Narwik itp., a nikt słowem nie wspomni o
          Kołobrzegu, Berlinie, Studziankach. Czy ci prości żołnierze (nie
          politycy, bo to inna para kaloszy), którzy polegli na szlaku I i II
          Armii Wojska Polskiego nie zasługują na upamiętnienie ? Dziś są
          spychani w niebyt, tak jakby ofiara ich krwi była czymś wstydliwym,
          a pobudki działania niskie, a oni sami obywatelami drugiej
          kategorii.
          Co do Katynia, to bez przymusowych wycieczek i lekcji historii w
          każdy 1 listopada na Powązkach w dołku katyńskim płonęło tysiące
          zniczy, więcej niż przy jakimkolwiek innym grobie. Każdy z
          Warszawiaków wiedział kogo upamiętnia dołek katyński.
          • j.urek Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 19.04.10, 11:39
            Ale pamiętaj, że zaszczepiona przez Lenina wiara w inżynierię dusz jest
            wielka.
            • lomek2 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 19.04.10, 12:14
              Lenin nie był pierwszym, który porywał tłumy do czynu. Tak było od zarania
              ludzkości.
          • amigo465 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 19.04.10, 12:02
            Bredzisz asan. A za jakie zasługi ma berlin swój most. A kto finansuje muzea w
            Studziankach? Zawsze jest problemem co wybrać. No choćby tragiczna konfederacja
            Barska? A przywódcy Powstania Listopadowego i Warszawskiego. Można by wiele
            pisać. A że po latach braku możliwości okazywania swych uczuć w Tobruku czy
            NARWIKU NAZWY TE SĄ GŁOŚNIEJSZE, TO WYDAJE SIĘ OCZYWISTE.
            Wydawanie w tych sprawach ukazów, nie wydaje się słuszne. Patrz przykład
            mundurków, ukaz nieskuteczny.
            Mój ojciec i dziad przeszli szlak AK i WP i nie i widzę potrzeby jakichś
            demonstracji z tego tytułu. I następne pokolenie nie będzie wiedziała co znaczy
            rzeczka Miereja, Arkona, Antwerpia i wiele, wiele innych. A wydanie ukazu i tak
            nic nie zmieni, zwłaszcza że Wawel z Krakowem i tak jest mekką Polaków. Pomyśl
            lepiej o Batohu, Chocimie, Beresteczku!
            Popatrz nawet system nie zna tak sławetnego miasta jak Bataoh, gdzie mimo
            przewagi liczebnej Rosjan rozbito ich w puch.
            • guzikiewicz69 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 19.04.10, 12:25
              No właśnie, nie życzę sobie żadnych ukazów i dekretów w sprawie
              patriotyzmu.
            • krzysiom1 Re: uczniowie - do Katynia i na Wawel 19.04.10, 12:29
              amigo465 napisała:

              > Bredzisz asan. A za jakie zasługi ma berlin swój most. A kto
              finansuje muzea w
              > Studziankach?

              Jakie muzea?
            • brycezion Re: J.urek 19.04.10, 12:31
              J.urek - "przesiąknięty komunistycznymi przekonaniami".
              Dopisuję do listy epitetów, jakimi obdarzyli mnie różni trolle lub obrońcy
              władzy, niektórzy poprzedniej inni obecnej.
              Dla ułatwienia spodziewanym nowym, przed samorządową kampanią wyborczą zestawię
              ją, aby mogli nie nadwyrężając mózgów, czerpać z tej skarbnicy intelektów.
              • brycezion Re: Do reszty adwersarzy 19.04.10, 12:38
                Skończyła się żałoba narodowa, kończę z wielką polityką na tym forum. Do
                "zobaczenia" w Łomiankach.
                • drabbu Re: Do reszty adwersarzy 19.04.10, 12:54
                  Do zobaczenia. Ale przyznam się, że wycieczek z partyjnego pomysłu
                  (obojętnie, której z partii) nie mam za wielką politykę, raczej za
                  całkiem malutką.
              • j.urek Re: J.urek 19.04.10, 12:38
                OK, dopisuj sobie, co chcesz, ale to nie do ciebie było, tylko ogólna
                refleksja.
                Nie jestem żadnym obrońcą władzy - ani poprzedniej, ani obecnej. Masz
                chyba jakąś obsesję i wydaje ci się, że wszyscy myślą o władzy w tym
                łomiankowskim grajdołku. No więc dopisz sobie obok epitetów kilka myśli
                typu: to wydaje się niemożliwe, ale są na świecie ludzie, którzy nie są
                zainteresowani zdobywaniem władzy w mieście Łomianki.
              • guzikiewicz69 Re: Bryc 19.04.10, 12:46
                Martyrologia i heroizm nie jedno ma imię (-;. Zwłaszcza w Łominkach.
                • corner111 Re: Bryc 19.04.10, 13:17
                  I taki jest bryc. On po prostu szuka zaczepki, by wykazać się jak jest wielkim
                  przeciwnikiem którego promował za wszelką cenę w poprzednich wyborach. Ale nie
                  dam mu satysfakcji, bo jeszcze kogoś by wyprowadził w pole, co stanowiło by
                  okazję do napisania kolejnej nie wartej funta kłaków białej księgi. Można gadać
                  mądrze, nawet bardzo mądrze, ale gadanie to jedynie teoria, gdzież u byceziona
                  praktyka. Nie mówię o takich drobiazgach jak zawiązywania kolejnych spisków by
                  obalić uprzednio ukochanego i jedynego i najszlachetniejszego jego wybrańca! To
                  potrafi, a potem biała księga i spoko do rozpoczęcia obalania następnego! A że
                  przy tym rączki się trzęsą to jego sprawa, wątroba jeszcze wytrzyma.
                  • guzikiewicz69 Re: Bryc 19.04.10, 14:00
                    o tej wątrobie i rękach toś Corner bardzo głupio napisał. Sorry
                    Bryc, jest mi przykro, że to zeszło na osobiste przytyki, a nie
                    przytyki co do poglądów. Ja też już kończę.
                  • j.urek Re: Bryc 19.04.10, 14:13
                    żalosny jesteś Corner
                  • krzysiom1 Re: Bryc 19.04.10, 15:11
                    Białe księgi bryceziona są przeznaczone dla mądrych ludzi
                    potrafiących rozumieć i analizować słowo pisane. Jeżeli nie potrafią
                    to mają problem a my wyborcy również mamy problem.
                    Myślę corner, że w związku ze zlecaniem nikomu niepotrzebnych
                    opracowań powinieneś zgłosić do prokuratury niegospodarność władz
                    Łomianek(obecnych i poprzednich) i przestać się czepiać bryceziona.
                    • ono2008 Re: Bryc 19.04.10, 18:06
                      Masz częściowo rację, zależy jaką szkołę ekonomii i zarządzania uznajesz za
                      prawdziwą. Jeżeli taką która obecnie trąci myszką ,to w tym zakresie księgi są
                      prawdziwe. Tyle tylko że to prehistoria. Gdyby były faktycznie dobre to nie
                      musiał byś ich bronić, bo zostały by wdrożyć je w życie. A jednak dwukrotnie tak
                      się nie stało. Dlaczego i dlaczego za każdym razem trzeba było je pisać na nowo?
                      Dlaczego ich auto za każdym razem po napisaniu ksiąg opuszcza stronnictwo w
                      którym pracował i przenosi się do opozycji. Wieczny oportunista czy co, a może
                      konfliktowy myśliciel snujący teorie niekończących się spisków.
                      • brycezion Re: Krzysiom1 19.04.10, 18:47
                        Zapomniałeś dodać, że taki sam los spotkał opracowanie Głównego Instytutu
                        Górnictwa i Strategię Rozwoju Łomianek wraz z Wieloletnim Planem Inwestycyjnym.
                        Dla tego Ono2008 nie są autorytetem dwaj doktorzy z SGH specjaliści od j.s.t.
                        Dla niego autorytetem jest p. Hieronim, znana postać w Łomiankach.
                        • brycezion Re: Ono2008 19.04.10, 19:09
                          Skoro zadajesz pytanie, to Ci odpowiem tak, może zrozumiesz.
                          Załóżmy, że ojciec widzi jak jego syn popełnia błędy i głupstwa. Co wtedy robi ?
                          Chwali go czy wytyka mu te błędy ?
                          A jak przeczytasz moje sprawozdanie sprzed roku na zebraniu KOŁ, wisi na stronie
                          "lomiankiko.net", to zobaczysz, że jeszcze rok temu wystawiłem obecnej władzy
                          notę "3+" w skali 1-5 i dlaczego.
                          Następna ocena będzie za parę miesięcy w zależności, czy gmina dostanie dotacje
                          z UE na wod-kan. (i w jakiej wysokości) czy nie.
                        • krzysiom1 Re: Krzysiom1 19.04.10, 19:54
                          Pisałem o tym na forum wielokrotnie.
                          Nasze władze i radni mają alergię na wszelkie opracowania
                          specjalistów-wszystko wiedzą lepiej.
                          Tylko po kiego je zlecają i za nie płacą?
                          • woynowski1 Re: Krzysiom1 19.04.10, 21:33
                            Spuśćmy zasłonę milczenia nad jednoosobową oceną obecnej władzy. Jeżeli ktoś
                            rości sobie w demokracji takie prawa to ma na pewno dyktatorskie zapędy.
                            Temat wkroczył surrealistyczny obszary wiec może i jemu dajmy spokój.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka