atos55
28.10.10, 00:27
Po latach tęsknoty za kanalizą, wreszcie zaczynają mnie podłączać. Jeszcze działa szambo, ale woda już płynie od wczoraj. O matko, jedzie chlorem! Herbaty nie da się pić. A bez dobrej herbaty jakoś nie mogę. Przyjdzie chyba znowu taskać baniaki, jak za upadającej komuny (no, dzisiaj można zamówić dostawę wody do domu, ale mam to w pracy, więc nie chciałbym aby mi się rzeczywistości upodabniały).
Wolałbym już zachować wodę z własnej studni, ale podobno nie można mieć dwóch liczników. Jak sobie radzicie?