Dodaj do ulubionych

Sadowa - wody gruntowe w piwnicy.

27.12.10, 13:58
Witam,

Od dwóch miesięcy w piwnicy wybijają mi wody gruntowe.
Od 6 lat - tyle tutaj mieszkam - takiej sytuacji nigdy nie było.

Czy ktoś jest w podobnej sytuacji w tej okolicy?
Faktem jest, że tyle wody w otoczeniu już dawno nie było.
Jednak myślałem, że mrozy jednak obniżą jej poziom. A tutaj nic.

Dowiedziałem się, że KPN tego lata w rezerwacie Sieraków zrobił małą
tamę aby zapobiec odpływowi wody z bagien.
Czy ktoś to może potwierdzić?

Czy znacie może jakiegoś hydrologa, który może mi wyjaśnić co się
z tą przyrodą dzieje?

Pozdr
canek

ps.
Bardzo się cieszę ze zjazdu z S7
Obserwuj wątek
    • tgserwis Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 27.12.10, 18:30
      canek napisał:

      > Witam,
      > Od dwóch miesięcy w piwnicy wybijają mi wody gruntowe.
      > Od 6 lat - tyle tutaj mieszkam - takiej sytuacji nigdy nie było.
      > Czy ktoś jest w podobnej sytuacji w tej okolicy?
      > Faktem jest, że tyle wody w otoczeniu już dawno nie było.
      > Jednak myślałem, że mrozy jednak obniżą jej poziom. A tutaj nic.
      >
      > Dowiedziałem się, że KPN tego lata w rezerwacie Sieraków zrobił małą
      > tamę aby zapobiec odpływowi wody z bagien.
      > Czy ktoś to może potwierdzić?
      > Czy znacie może jakiegoś hydrologa, który może mi wyjaśnić co się
      > z tą przyrodą dzieje?
      > Pozdr
      > canek
      >
      > ps.
      > Bardzo się cieszę ze zjazdu z S7

      To ciesz się, że tylko od 2 miesięcy. U mnie od maja. I od maja wylewam wodę z piwnicy, pompa pracuje non stop. Zresztą pewnie widziałeś na Środkowej.
      Ja takiej wody nie pamiętam od 14 lat. Z tym, że wtedy była przez 5 tygodni i spadła. I przez 14 lat nigdy nie miałem wody w piwnicznej studzience. A teraz jest tyle, że gdybym nie wylewał, to miałbym basen. Też liczyłem że zimą sytuacja wróci do normy, ale jest jeszcze gorzej.
      • lomek2 Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 27.12.10, 19:10
        Tak jest w całej okolicy Warszawy, choć oczywiście nie wszędzie. Zależnie od lokalizacji, ludzie od kilku czy kilkunastu miesięcy mają wodę w piwnicach. Pół biedy, jeśli ktoś ma w piwnicy tylko powierzchnię magazynową. Sporo osób w przypadku posiadania piwnicy ma tam również pomieszczenie techniczne z kotłem, filtrami, elektryką...
        W każdym razie trzeba się najpierw 30x zastanowić, zanim się podejmie decyzję o budowie piwnicy, bo zamiast atrakcyjnej dodatkowej powierzchni można sobie zafundować niezły problem i niezmiernie kosztowny. Poziom wód gruntowych musi być w przypadku piwnicy naturalnie bardzo niski. Bo na wodę żadna izolacja bez wsparcia drenażu i pomp nie pomoże. Najmniejsza dziurka czy pęknięcie - i już się leje...
        Szamba tez warto robić porządne, szczelne a nie "oszczędne" z dziurawym dnem. Bo będziemy płacić za wywóz deszczówki zamiast oszczędzać.
      • canek Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 27.12.10, 19:17

        > To ciesz się, że tylko od 2 miesięcy. U mnie od maja. I od maja wylewam wodę z
        > piwnicy, pompa pracuje non stop. Zresztą pewnie widziałeś na Środkowej.
        > Ja takiej wody nie pamiętam od 14 lat. Z tym, że wtedy była przez 5 tygodni i s
        > padła. I przez 14 lat nigdy nie miałem wody w piwnicznej studzience. A teraz je
        > st tyle, że gdybym nie wylewał, to miałbym basen. Też liczyłem że zimą sytuacja
        > wróci do normy, ale jest jeszcze gorzej.

        U mnie dwie pompy :)
        Też jest wesoło. Już się prawie przyzwyczaiłem.
        Wybiłem otwór w podłodze i siedzi tam pompa.

        Szkoda gadać. Muszę sprawdzić ten temat tamy w rezerwacie Sieraków.

        Pozdr


        • roberto19633 Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 28.12.10, 14:02
          canek napisał:

          >
          > > To ciesz się, że tylko od 2 miesięcy. U mnie od maja. I od maja wylewam w
          > odę z
          > > piwnicy, pompa pracuje non stop. Zresztą pewnie widziałeś na Środkowej.
          > > Ja takiej wody nie pamiętam od 14 lat. Z tym, że wtedy
          >
          > U mnie dwie pompy :)
          > Też jest wesoło. Już się prawie przyzwyczaiłem.
          > Wybiłem otwór w podłodze i siedzi tam pompa.
          >
          > Szkoda gadać. Muszę sprawdzić ten temat tamy w rezerwacie Sieraków.
          >
          > Pozdr
          >
          >
          Jak wam napiszę że mam piwnicę 2,4 m poniżej poziomu. Pewnie was wkurzę.
          I nikt nie chce uwierzyć że to Łomianki. A jak napiszę że większość Domów w okolicy tak ma, to pewnie powiecie że to bajki. Ale to prawda i Wasze problemy są niestety w dużej części Łomianek, Sadowej, Chopina. Wniosek z tego płynie taki że trzeba grunty poddać melioracji. Teraz niech się wykażą Radni wszystko - jedno z której opcji.Przecież są od tego- nie od pierdzenia w stołki.
          • mickotek Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 28.12.10, 14:37
            Ale poczekaj, bo nie zrozumiałem - masz 2,4 poniżej poziomu i co?

            U mnie (Dąbrowa Zachodnia) od 10 lat nie było wody, a od czasu deszczu ulewnego, który załatwił mi garaż i kotłownię na 40cm zalania (jeszcze raz dziękuję Straży Pożarnej z Lasek za pomoc w wypompowaniu wody, która wlała mi się z ulicy (niby skanalizowanej)), nie mogę się pozbyć wody z kotłowni.
            • stefanprawo Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 28.12.10, 16:36
              Niestety kłopoty z wodami gruntowymi na tym terenie ( od W-wy na północ i zachód) to norma. Przecież nawet Stare Miasto czyli Stara Warszawa powstała na bagnistym podłożu.Nie ma co się dziwić Wody gruntowe mogą wybijać chyba,że:
              wcześniej zrobimy badania i odwierty przed rozpoczęciem budowy (oczywiście tego nikt nie robi) lub po prostu mega dobrze zaizolujemy posadzkę w piwnicy np: 2xpapa wygrzewana i wywinięta około 05-1m na ściany...to oczywiście podraża koszta,ale zagwarantuje nam,że woda pozostanie pod papą...., oczywiście nie jest to tania impreza,ale chyba lepiej wydać trochę kasy niż się męczyć....
              • lomek2 Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 28.12.10, 16:47
                Stefan, jako forumowy specjalista od wszelkiego budownictwa na tym forum powinieneś wiedzieć, ze na wodę i 3 warstwy papy nie pomogą. Jeśli piwnica stoi w wodzie gruntowej, to woda się MUSI pojawić. Zrobienie rozległej konstrukcji betonowej PRAWIE całkowicie odpornej na wodę jest tak drogie, że w przypadku domu mieszkalnego zupełnie mija się z celem.
                Podobnie fajne jest wykosztowywanie się amatorów budownictwa mieszkaniowego na droga folę kubełkową którą osłania się fundamenty. I w czym to niby ma pomóc? :)
                O tym, czy piwnicę można bezpiecznie zbudować czy nie, decyduje budowa geologiczna podłoża i stosunki wodne.
                • roberto19633 Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 28.12.10, 17:08
                  lomek2 napisał:

                  > Stefan, jako forumowy specjalista od wszelkiego budownictwa na tym forum powini
                  > eneś wiedzieć, ze na wodę i 3 warstwy papy nie pomogą. Jeśli piwnica stoi w wod
                  > zie gruntowej, to woda się MUSI pojawić. Zrobienie rozległej konstrukcji betono
                  > wej PRAWIE całkowicie odpornej na wodę jest tak drogie, że w przypadku domu mie
                  > szkalnego zupełnie mija się z celem.
                  > Podobnie fajne jest wykosztowywanie się amatorów budownictwa mieszkaniowego na
                  > droga folę kubełkową którą osłania się fundamenty. I w czym to niby ma pomóc? :
                  > )
                  > O tym, czy piwnicę można bezpiecznie zbudować czy nie, decyduje budowa geologic
                  > zna podłoża i stosunki wodne.
                  >> Łomek , powaliłeś mnie na kolana tymi stosunkami w wodzie, przepr. stosunkami wodnymi. Chyba zejdę do piwnicy.Pzdr
                  • lomek2 Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 28.12.10, 20:13
                    Tylko uważaj, bo na betonie wilka możesz złapać;)
                • stefanprawo Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 28.12.10, 18:36
                  lomek lomek nie zwaniakuj jak się nie znasz...folia tzw kubełkowa ma za zadanie tylko i wyłącznie oddzielić fizycznie styropian,styrodur izolujący fundamenty od gruntu czyli ziemi a nie od nadmiaru wody i to gruntowej buahahaha folia kubełkowa jest to element izolacji pionowej...natomiast papa termozgrzewalna dokładnie taka jaką stosuje się jako pokrycie dachowe w budynkach o tzw. płaskich dachach spełnia swoją funcję położona i zgrzana nad rzw chudym betonem i wywinięta ok.05-1m na ściany konstrukcyjne,bowiem powstrzymuje wodę i woda zamiast przeniknąć do środka,oczywiście cały czas jest,ale pod papą...
                  • lomek2 Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 28.12.10, 20:25
                    Byłaby pod papą, gdyby papa była szczelna. Ale nie jest, szczególnie po jakimś czasie. I szczególnie położona przez niezwykle świadomych tego co robią roboli budowlanych :)
                    Papa uchroni przed wilgocią. Tyle co wniknie zdąży zwykle wyparować. Ale nie uchroni przed WODĄ. I dlatego ludziska z piwnicami zaizolowanymi lepikiem i papą, co dotąd sie "sprawdzało", teraz muszą odkopywać ściany piwnicy i zakładać drenaże z mechanicznym odprowadzeniem wody oraz nastrzykiwać ściany żywicami i silikonami.

                    Co do Folii kubełkowej, to ja nie piszę do czego służy, tylko do czego jest stosowana w praktyce. Ludzie stosują ją niemal zawsze, także kiedy ściany piwnicy są nie ocieplane. i także kiedy nie ma piwnicy tylko zwykłe ławy fundamentowe.
                    • stefanprawo Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 28.12.10, 23:56
                      tak od kilku lat jest moda na stosowanie folii kubełkowej,ale do odizolowania od gruntu nie ław fundamentowych a podmurówki a 2x papa na lepiku to nie to samo co 3x papa termozgrzewalna tożsama z papą chroniącą dachy tzw płaskie i tworząca poszycie dachowe. Fachowe zabezpieczenie tak chudego betonu i wywinięcie papy (nie dopuścić do przecięcia) na ściany konstrukcyjne gwarantuje to,że woda gruntowa nie wybije i zostanie pod papą...
                      Przykro mi,że do tej pory nie trafiłeś na prawdziwych fachowców od wygrzewania papy...a zapewniam Cię,że tacy są....
                      • lomek2 Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 29.12.10, 03:11
                        Nie wiem, czy ktoś kto nie potrafi przeczytać kilku zdań ze zrozumieniem, potrafi położyć papę ;)
            • roberto19633 Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 28.12.10, 17:04
              mickotek napisał:

              > Ale poczekaj, bo nie zrozumiałem - masz 2,4 poniżej poziomu i co?
              >
              > U mnie (Dąbrowa Zachodnia) od 10 lat nie było wody, a od czasu deszczu ulewnego
              > , który załatwił mi garaż i kotłownię na 40cm zalania (jeszcze raz dziękuję Str
              > aży Pożarnej z Lasek za pomoc w wypompowaniu wody, która wlała mi się z ulicy (
              > niby skanalizowanej)), nie mogę się pozbyć wody z kotłowni.
              >>>>>>>>>>> mickotek - mam 2,4m poniżej poziomu podwórka i nie mam wody w kotłowni , ani też w piwniczce gdzie trzymam destylaty różnej maści. Kiedyś ktoś pisał że to w Łomiankach nie możliwe. A jednak , piec gazowy działa hydrofor też, a destylatów ubywa
              czego sobie i wszystkim życzę by było nieco luźniej na forum.
              • hund444 Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 28.12.10, 22:14
                w brzozówce mamy podobny problem,ale na wesoło-to po destylaty można u nas sięgnąć tylko w stroju płetwonurka.woda jest tak wysoko bo kanały melioracyjne łasica,ł9 i zwykłe rowy nie są czyszczone a wójt twierdzi że nie leży to w jego kompetencji.na niedawnej sesji rady,pewien wielokadencyjny radny przyznał rozbrajająco ,że kanał nad którym mieszka nie był czyszczony od 10 lat.oj urząd chyba nam nie pomoże.
              • mickotek Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 29.12.10, 13:12
                roberto19633 napisał:

                > mickotek napisał:
                >
                > > Ale poczekaj, bo nie zrozumiałem - masz 2,4 poniżej poziomu i co?
                > >
                > > U mnie (Dąbrowa Zachodnia) od 10 lat nie było wody, a od czasu deszczu ul
                > ewnego
                > > , który załatwił mi garaż i kotłownię na 40cm zalania (jeszcze raz dzięku
                > ję Str
                > > aży Pożarnej z Lasek za pomoc w wypompowaniu wody, która wlała mi się z u
                > licy (
                > > niby skanalizowanej)), nie mogę się pozbyć wody z kotłowni.
                > >>>>>>>>>>> mickotek - mam 2,4m
                > poniżej poziomu podwórka i nie mam wody w kotłowni , ani też w piwniczce
                > gdzie trzymam destylaty różnej maści. Kiedyś ktoś pisał że to w Łomia
                > nkach nie możliwe. A jednak , piec gazowy działa hydrofor też, a desty
                > latów ubywa
                > czego sobie i wszystkim życzę by było nieco luźniej na forum.
                Zastanawia mnie Twoja radość. Gdybyś ze mną rozmawiał na początku tego roku, też bym Ci powiedział, ze garaż i kotłownię mam poniżej poziomu ogrodu (może nie 2,4m, ale sporo) i wszystko jest w porządku. Tylko zmieniły się stosunki wodne i pojawił się problem. Życzę Ci, żeby się u Ciebie tak nie stało, ale np. na Kaktusowej tez zawsze było sucho, a w tym roku znajomi myśleli, że im rura pękła, jak im się woda w piwnicy pojawiła. Tak więc nie ciesz się za bardzo. To, że jeszcze tej wody nie ma, nie oznacza, że się nie pojawi.
                • roberto19633 Re: mickotek - wody gruntowe w piwnicy. 29.12.10, 17:49
                  Słuchaj mickotku , czytaj ze zrozumieniem. Nikt się z cudzego nieszczęścia nie cieszy, więc proszę pozostań przy uważnym przeczytaniu tego postu.
                  Ni sugeruje takich rzeczy gdyż teraz mnie obrażasz. Może i mam pokręcone poglądy polityczne , ale nigdy się z cudzego nieszczęścia nie nabijam, ponieważ zawsze może się ono stać również moim udziałem. Łapiesz?
    • jawny_1982 Radny Kłódkiewicz mówi że to nie problem gminy 29.12.10, 01:24
      canek napisał:

      > Witam,
      >
      > Od dwóch miesięcy w piwnicy wybijają mi wody gruntowe.
      > Od 6 lat - tyle tutaj mieszkam - takiej sytuacji nigdy nie było.

      >>>>>>>>>>>>>>>>Radny Bogdan Kłódkiewicz
      mówi że
      to nie problem gminy
      a to problem ich tych którym
      ta woda w piwnicach się pojawiła.

      Na filmie to jest w części ostatniej i minucie 17:30 na
      www.lomianki.info/document.php?did=2021
      Kto wybrał tego grubianina na
      swojego radnego?

      Kim jest ten radny który siedzi
      obok niego Rusiecki Piotr. Mądrze o trasie.

















      .


      • stefanprawo Re: Radny Kłódkiewicz mówi że to nie problem gmin 29.12.10, 15:14
        Wpisz sobie w wyszukiwarkę w temacie i w treści : kłódkiewicz i przeczytaj,troszkę o nim już pisano.Po za tym zajmował się lub zajmuje budowami domków w Kiełpinie. Taki mini-deweloperek...pewnie kiepsko się sprzedają bo oferty paru domków sterczą już od dłuższego czasu.....
      • swarozyc314 Re: Radny Kłódkiewicz mówi że to nie problem gmin 29.12.10, 21:42
        W Warszawie od lata jest głośno iż koszty wykopów wodociągowych i kanalizacyjnych rosną, bo wzrósł mocno poziom wód gruntowych. A część Sadowej to dawne tereny podmokłe i bagienka. Wiec woda to zjawisko normalne.
      • lomek2 Re: Radny Kłódkiewicz mówi że to nie problem gmin 29.12.10, 22:25
        No a czyj niby? Gmina ma ci w czynie społecznym wodę pompować z piwnicy?
        • krzysiom1 Re: Radny Kłódkiewicz mówi że to nie problem gmin 30.12.10, 08:36
          Dokładnie. Pretensje do gminy i radnych w związku z wysokim poziomem wód gruntowych to przecież absurd. Może można mieć pretensje do UM, że nie uchwalono planów zagospodarowania zakazujących podpiwniczania budynków w Dolinie Łomiankowskiej ale to też naciągane. Przecież nic nie zwalnia od myślenia w trakcie budowy domu na podmokłych terenach.
          Jak widać przeciętnemu polakowi trzeba ustawowo zakazać zaciągania kredytów w wysokości której nie jest w stanie spałcić i zakazać budowy piwnicy w bagnie-innaczej sam na to nie wpadnie.
          Wg. mnie wrócilismy z poziomem wód do stanu z przed 10 lat i trudno nazwać to katastrofą. Należy się tylko cieszyć, że jeziorka w dolinie odżywają.
          • roberto19633 Re: Radny Kłódkiewicz mówi że to nie problem gmin 30.12.10, 15:28
            krzysiom1 napisał:

            > Dokładnie. Pretensje do gminy i radnych w związku z wysokim poziomem wód grunt
            > owych to przecież absurd. Może można mieć pretensje do UM, że nie uchwalono pla
            > nów zagospodarowania zakazujących podpiwniczania budynków w Dolinie Łomiankowsk
            > iej ale to też naciągane. Przecież nic nie zwalnia od myślenia w trakcie budowy
            > domu na podmokłych terenach.
            > Jak widać przeciętnemu polakowi trzeba ustawowo zakazać zaciągania kredytów w w
            > ysokości której nie jest w stanie spałcić i zakazać budowy piwnicy w bagnie-inn
            > aczej sam na to nie wpadnie.
            > Wg. mnie wrócilismy z poziomem wód do stanu z przed 10 lat i trudno nazwać to k
            > atastrofą. Należy się tylko cieszyć, że jeziorka w dolinie odżywają.
            >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Mam rozumieć że dzięki temu stężenie szamba w Jeziorkach zmaleje do poziomu w którym można będzie wejść bez skutków ubocznych.
            • krzysiom1 Re: Radny Kłódkiewicz mówi że to nie problem gmin 30.12.10, 20:01
              roberto19633 napisał:
              > Mam rozumieć że dzięki temu stężenie szamba w Jeziorkach zmaleje do pozi
              > omu w którym można będzie wejść bez skutków ubocznych

              Eeee .. Na to bym nie liczył ale napewno będzie bardziej rozcieńczone.
          • tgserwis Re: Radny Kłódkiewicz mówi że to nie problem gmin 30.12.10, 23:09
            krzysiom1 napisał:

            > Dokładnie. Pretensje do gminy i radnych w związku z wysokim poziomem wód grunt
            > owych to przecież absurd. Może można mieć pretensje do UM, że nie uchwalono pla
            > nów zagospodarowania zakazujących podpiwniczania budynków w Dolinie Łomiankowsk
            > iej ale to też naciągane. Przecież nic nie zwalnia od myślenia w trakcie budowy
            > domu na podmokłych terenach.
            > Jak widać przeciętnemu polakowi trzeba ustawowo zakazać zaciągania kredytów w w
            > ysokości której nie jest w stanie spałcić i zakazać budowy piwnicy w bagnie-inn
            > aczej sam na to nie wpadnie.
            > Wg. mnie wrócilismy z poziomem wód do stanu z przed 10 lat i trudno nazwać to k
            > atastrofą. Należy się tylko cieszyć, że jeziorka w dolinie odżywają.

            Nie gniewaj się Krzychu, ale piszesz głupoty. Patrzysz z punktu faceta, który mieszka w bloku i ma niewielkie pojęcie o budowie domu na nieznanym terenie.
            Gdy budowałem dom 14 lat temu, na etapie wykopu pod fundamenty i piwnicę sprawdziłem na jakim poziomie są wody gruntowe. Inaczej mówiąć, gdy koparka kopała dziurę piwniczną kazałem najpierw panom wykopać na środku dziurę. Mimo że plany zakładały inaczej, podniosłem poziom piwnicy o ok. 1,5 metra ponad poziom zakładany. Czyli o ponad 150 cm ponad poziom ówczesnych wód gruntowych. W efekcie dom który miał mieć parter na poziomie gruntu podniósl się o 11 schodków. Zamiast płaskiego wejścia do domu mam schody, ale pal licho.
            Cały czas mówię o poziomie dołu fundamentów. Fundament ma wysokość 60 cm.
            W sumie wychodzi ponad 210 cm ponad ówczesny poziom wód gruntowych. Powinno byc bezpiecznie.
            Na etapie wylewania podłogi w piwnicy zrobiłem studzienkę o głębokości 80 cm. Zrobiłem ją, ponieważ gdy już stanęły ściany piwnicy i strop nad nią, to na wiosną wyszła woda gruntowa. Zalała piwnicę do poziomu ok 50 cm i po 5 tygodniach spadła do normalnego poziomu. Uznałem, że skoro raz woda się pojawiła, to może pojawić się i w przyszłości. Dlatego zrobiłem studzienkę.
            Od maja ub roku woda gruntowa jest tak wysoka, jak nie była od 14 lat. Oceniam, że gdyby nie pompy, to byłoby co najmniej kilkanaście centymetrów wody w piwnicy.
            A teraz sobie policz.
            Podniosłem dom o ponad 1,5 metra. Plus 60 cm wysokości fundamentów
            Do tego dochdzi chudy beton, izolacja przeciwwodna oraz wylewka właściwa. Do tego klej i płytki terakotowe. Skromnie licząc 220 cm ponad normalny stan wód gruntowych sprzed 14 lat.
            A mimo to można się spodziewać kilkunastu lub kilkudziesięciu centymetrów wody w piwnicy. To nie jest stan normalny. Tym bardziej, że mój obecny poziom podłogi piwnicznej to ok 120 cm poniżej poziomu gruntu.
            Nie pieprz mi zatem, że nie sprawdziłem i nie mam pojęcia o wodach w tym rejonie. Podobnie pojęcia mają lub mieli sąsiedzi. Sprawdziłem dokładnie i zrobiłem wszystko z zapasem. Mimo to w obecnym okresie woda wychodzi. I nie jest to stan normalny dla tych okolic.
            Natomist gmina jedna, druga czy trzecia powinna pomyśleć o wpływie swoich działań dotyczących ochrony bobrów czy innego tałatajstwa na życie mieszkańców. A żadna z nich tego nie zrobiła. I to jest powód do dochodzenia naszych praw i żadania odszkodowań.
            • krzysiom1 Re: Radny Kłódkiewicz mówi że to nie problem gmin 31.12.10, 05:39
              Po co tyle zachodu? Wystarczyło popatrzeć na mapę i na jeziorka:)
              Teraz poważnie. Nawet przez myśl mi nie przyszło, że w Łomiankach i okolicy można mieć podpiwniczony dom więc nie mam z tym problemu. Choć znam np. ludzi urodzonych w Łomiankach-doskonale znających teren- którzy po wybudowaniu domu z piwnicą przy Armi Poznań narzekają na wodę i, że czuć piwniczną stęchliznę w całym domu. Mam wrażenie, że zroblii podobnie do Ciebie i "sprawdzili" poziom wód gruntowych przed budową zamiast pójśc na spacer,rozejrzeć się po okolicy i wspomnieć dziciństwo w Ł.
    • piotr1271 Re: Sadowa - wody gruntowe w piwnicy. 30.12.10, 21:25
      Rzeczywiście, na wiosnę urządzono małą tamę na zielonym szlaku w rezerwacie Cichowąż (przy mostku). Została ona przerwana gdzieś w połowie listopada. Na skutek wzmożonych opadów woda przelała się jednak przez prowizoryczną tamę, a później przez groblę (z mazowieckiego: "trytew") na czerwonym szlaku (wąska grobla z mnóstwem korzeni). Próbowano ją uszczelnić workami, ale z miernym skutkiem. Niemniej jak powszechnie wiadomo, duża woda pojawia się, po czym spływa do Bałtyku. Pozdrowienia dla młodych, wykształconych, z wielkich miast. Dla jasności: nie chodzi mi o to aby naigrywać się z mieszkańców Sadowej i okolic, ale aby uświadomić fakt kładzenia uszy po sobie przez aktualnie rządzących w razie pojawienia się problemów. Moim zdaniem, mieszkańcy Sadowej mają sporą szansę na uzyskanie odszkodowania a to wobec nieprawdopodbnej prowizorki owej tamy na Cichowążu.
    • qaz2510 moim zdaniem to wina PO 30.12.10, 21:37
      moim zdaniem to wina PO!

      Obwiniam ich również za gradobicie i koklusz!

      Jak to dobrze ze bog zesłał nam nową władzuchne nicniemogącą - walnie ich sie w tą groblę, jeden na drugiego i do wiosny sie na coś w koncu darmozjady przydadzą:P

      • hund444 Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 22:58
        Zaczynam szukać pomocy prawnej. Z powodu nie czyszczonych kanałów melioracyjnych woda gruntowa przechodzi u nas w wodę powierzchniową od pół roku.Ponosimy coraz większe koszty . Może ktoś z szanownych forumowiczów ma doświadczenie w takim postępowaniu?
        • tgserwis Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:12
          hund444 napisał:

          > Zaczynam szukać pomocy prawnej. Z powodu nie czyszczonych kanałów melioracyjnyc
          > h woda gruntowa przechodzi u nas w wodę powierzchniową od pół roku.Ponosimy cor
          > az większe koszty . Może ktoś z szanownych forumowiczów ma doświadczenie w taki
          > m postępowaniu?

          Doświadczeń w postępowaniu prawnym nie mam, ale chętnie pomogę w przestawienu faktów.
          • qaz2510 Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:17
            tgserwis napisał:


            > Doświadczeń w postępowaniu prawnym nie mam, ale chętnie pomogę w przestawienu f
            > aktów.
            >
            >

            Oj Rob - umiesz fakty przestawiać:)
            • tgserwis Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:20
              Coś Ci sie pokopało. ni ejestem żaden Rob. zacznij czytać ze zrozumieniem i kojarzyć fak Ty.
              • qaz2510 Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:24
                oj z fakami mi wyskakujesz

                nie ładnie:P

                ja ja mieszkam 1,5 od kampinosu, mam piwnice na głebokosci 2,5 metra i ściany w ktorych jest granit(płyty granitowe konkretnie), ktore mają 1 metr grubości(te ściany nie płyty)i nawet wilgoci w piwnicy nie mam.
                chałupa stoi od 29 lat i jest cacy:P

                moj ojciec był bardziej przezorny niż sąsiedzi, ktorzy babrają się w wodzie:P
                • tgserwis Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:31
                  qaz2510 napisał:

                  > oj z fakami mi wyskakujesz
                  >
                  > nie ładnie:P
                  >
                  > ja ja mieszkam 1,5 od kampinosu, mam piwnice na głebokosci 2,5 metra i ściany
                  > w ktorych jest granit(płyty granitowe konkretnie), ktore mają 1 metr grubości(
                  > te ściany nie płyty)i nawet wilgoci w piwnicy nie mam.
                  > chałupa stoi od 29 lat i jest cacy:P
                  >
                  > moj ojciec był bardziej przezorny niż sąsiedzi, ktorzy babrają się w wodzie:P


                  Z fakami to literówka. Jeśli nie zauważyłeś, to Twoj problem i Twoja strata.
                  A grubość ścian piwnicy nie ma nic wspolnego z wodami gruntowymi. Zalecam zapoznanie się z prawem naczyń połączonych.
                  • qaz2510 Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:37
                    jedno jest pewne - moj ojciec jest zajebistym inzynierem :) (jego projekt i wykonanie)

                    chałupa lezy nizej niz inne w okolicy - u innych woda a u mnie susza

                    ojciec tez mi przed wyborami powiedział :"nie głosuj na dabrowskiego"

                    oj mądry człowiek, oj mądry! :)
                  • tgserwis Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:37
                    Chociaż nie. Rzezczywiście, z fakami wyszło głupio. Miałeś prawo źle zareagować. Nie to było moim celem i przepraszam. Miało być " fakty ".
                    • qaz2510 Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:42
                      oj TG - nie przepraszaj

                      ja się nie obrażam - nie mam o co:)

                      Od świąt mam jakiś dobry humor, ale zupełnie nie wiem o co cho...

                      nawet stwierdziłem, że auto musze zmienic:)

                      • tgserwis Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:47
                        Mimo wszystko - nie gniewaj się. Głupia literówka wprowadzila niepotrzebne zamieszanie. A wcale nie o to chodzilo.
                        • qaz2510 Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:51
                          nie gniewam się - serio, serio:)



          • hund444 Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:37
            sytuacja w melioracji jest tu patowa i nie zanosi się na szybkie zmiany.wyjściem może być pozew zbiorowy-umożliwiający /??/ zdobycie funduszy na drogie inwestycje tj.podniesienie poziomu gruntu,dreny,izolacje,itp. nie wiem jaki jest tryb postępowania i na pewno koszty.
            • qaz2510 Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:41
              w sumie nie wiem o co ten szum - zapytajcie sie starych mieszkancow sadowy - ja jako dzieciak na wiosne jedziłem tam(najlepszy wjazd na czerowny szlak na Palmiry) na koniec turystycznej i po prawej stronie pod lasem na wiosne było tam zawsze jedno wielkie jezioro od roztopów do maja, lipca.

              ludzie tam chałupy pobudowali a teraz buczą - jak sie kupuje kota w worze to ma się pozniej problem

              wspolczuje - nie wody - głupoty
              • tgserwis Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:44
                qaz2510 napisał:

                > w sumie nie wiem o co ten szum - zapytajcie sie starych mieszkancow sadowy - ja
                > jako dzieciak na wiosne jedziłem tam(najlepszy wjazd na czerowny szlak na Palm
                > iry) na koniec turystycznej i po prawej stronie pod lasem na wiosne było tam [b
                > ]zawsze[/b] jedno wielkie jezioro od roztopów do maja, lipca.
                >
                > ludzie tam chałupy pobudowali a teraz buczą - jak sie kupuje kota w worze to m
                > a się pozniej problem
                >
                > wspolczuje - nie wody - głupoty

                Gaz, masz rację. Ale jak sam piszesz było to w okresie od maja do lipca. Teraz mamy grudzień i jest gorzej niż w lipcu. Poza tym tereny o których piszesz są znacznie niżej niz np. mój dom. O co najmniej 2 metry niżej.
                • qaz2510 Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:50
                  wiesz od jakiegos czasu sie zle dzieje w kampinosie
                  np jakies 2 lata temu przy cmentarzu w palmirach upuszczano wode do pobliskiego rowu, ktory zamienił się w wielgachny zbiornik wodny, elektem było wygnicie drzew znajdujących się na terenie rozlewiska.
                  nie byłem tam od roku, ale dla mnie to było conajmniej dziwne, bo czemu była woda z wodociagu upuszczana tam i kto za nia zapłacił?



            • tgserwis Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:41
              hund444 napisał:

              > sytuacja w melioracji jest tu patowa i nie zanosi się na szybkie zmiany.wyjście
              > m może być pozew zbiorowy-umożliwiający /??/ zdobycie funduszy na drogie inwest
              > ycje tj.podniesienie poziomu gruntu,dreny,izolacje,itp. nie wiem jaki jest tryb
              > postępowania i na pewno koszty.


              Cóz, ja też nie wiem, ale jedno jest pewne. W ocenie mojej jak i wielu bliższych lub dalszych sąsiadów zalewanie piwnic, pól i pastwisk jest efektem działalności gmin. Albo władz parku Narodowego. W każdym razie w przypadku pozwu sądowego jesem gotów stawić się i wyrazić swoją opinię. Popartą dowodami.
              • qaz2510 Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:44
                jak władz KPNu - no to do Wawra - w koncu jest pracownikiem owej instytucji

                pewno sie zrobi czerwony i zacznie się jąkać ale w koncu reprezentuje (g)lut :P


                ... tzn lud:)
                • tgserwis Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:51
                  qaz2510 napisał:

                  > jak władz KPNu - no to do Wawra - w koncu jest pracownikiem owej instytucji
                  >
                  > pewno sie zrobi czerwony i zacznie się jąkać ale w koncu reprezentuje (g)lut :P
                  >
                  >
                  > ... tzn lud:)


                  Wiesz Gaz, ja rozumiem że bóbr też stworzenie Boże, ale należy wziąć pod uwagę istniejące warunki i dobro ludzi. Budując tamę ktoś o tym chyba zapomniał.
                  Pies trącał moja piwnicę - mam pompę i dam sobie radę. Ale ludzie mają zalane pola i pastwiska. Czyli ziemie będące znaczącym źródłem ich utrzymania.
                  • qaz2510 Re:gruntowa strona prawna 30.12.10, 23:59
                    tg - wiesz o tym, ze takiej wody nie nalezy wypompowywac ?
                    to tez mi ojciec podpowiedział

                    wypompowywanie napływajacej wody osłabia fundamenty poprzez podmywanie ich :(

                    takze ktos ma mniej wody w piwnicy ale za to pęknięcia na ścianach

                    ktoś z wypompowywaczy moze teze mojego ojca potwierdzić?


                    • tgserwis Re:gruntowa strona prawna 31.12.10, 00:09
                      qaz2510 napisał:

                      > tg - wiesz o tym, ze takiej wody nie nalezy wypompowywac ?
                      > to tez mi ojciec podpowiedział
                      >
                      > wypompowywanie napływajacej wody osłabia fundamenty poprzez podmywanie ich :(
                      >
                      > takze ktos ma mniej wody w piwnicy ale za to pęknięcia na ścianach
                      >
                      > ktoś z wypompowywaczy moze teze mojego ojca potwierdzić?
                      >
                      >
                      Teoretycznie Ty i Twoj Tata macie rację. Tyle że ja też jestem facetem technicznym i robiąc tę studzienką wziąłęm pod uwagę zagrożenia. Boki studzienki są betonowe, natomiast spód składa się z wielu warst materiałów filtrujących, zakończonych laminatem z włókna szlanego z dziurkami. W efekcie przez 8 miesięcy wylewania wody w studzince zebrało się może ze 2 szklanki piasku i osadu. Jest to żadna ilość, biorąc pod uwagę powierzchnię piwnicy, czyli ponad 80m2. Natomiast co do osłabienia fundamentów to się nie zgodzę. Po pierwsze jest to lany beton przemysłowy 60x 80 cm, po drugie woda wpływająca pod fundamentami wprowadza tam piasek i inne frakcje zagęszczające grunt pod podłogą.
                      • qaz2510 Re:gruntowa strona prawna 31.12.10, 00:15
                        teoretycznie się z Toba zgadzam, pamietaj, ze chałupy roznymi systemami są budowane, w naszych przypadkach wszystko jest ok, ale inni mogą mieć domki budowane "oszczędnie" i nawet sami o tym moga nie wiedziec - wiesz taka niespodzianka od budowniczych...
                        • tgserwis Re:gruntowa strona prawna 31.12.10, 00:25
                          Masz rację, sam niejednokrotnie widziałem domy postawione na fundamencie " na sztych" . Ale mój dom był moim pierwszym i nadzorowanym przeze mnie. I większośc rzeczy jest znacznie przewymiarowana. Nie napisałem wcześniej, że fundamenty poza wymiarami 80x 60 cm są jeszcze zbrojone prętem 12mm x 6, po 3 szt. na górze i na dole. Obecnie bloki kilkukondygnacyjne stawia się na gorszych fundamentach :)
                          Nie boję się więc o budunek. Bardziej wnerwia mnie konieczność pompowania wody i wydatki z tym związane.
                          W tym roku nie miałem czasu na wyprawy rowerowe w okolice Palmir. Ale gdy zrobi się cieplej, zapraszam na wspólne browerowanie. Mam nadzieję, że dołączy do nas kolega Krzad z Sadowej i może ktoś jeszcze. Wspólnie obejrzymy ten kanal w Palmirach, a może i jeszcze kilka innych ciekawych rzeczy.
                          • qaz2510 Re:gruntowa strona prawna 31.12.10, 11:54
                            Dziękuję za zaproszenie - skorzystam gdy tylko zrobi się cieplej:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka